Nie widzę przeszkód

Okładka książki Nie widzę przeszkód autorstwa Jakub Białek, Marcin Ryszka
Okładka książki Nie widzę przeszkód autorstwa Jakub Białek, Marcin Ryszka
Marcin RyszkaJakub Białek Wydawnictwo: Sine Qua Non biografia, autobiografia, pamiętnik
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Nie widzę przeszkód
Data wydania:
2021-10-27
Data 1. wyd. pol.:
2021-10-27
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382101164
Książka niewidomego Marcina Ryszki, paraolimpijczyka, kapitana reprezentacji Polski w blind footballu, dziennikarza Weszło FM, pracownika Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i prezesa fundacji Nie widząc przeszkód, zrywa z dotychczasowym stereotypem osoby niepełnosprawnej.

W książce pokazuje, że mimo utraty wzroku żyje normalnie, pracuje zawodowo, imprezuje, wychowuje syna i zwiedza świat. To zerwanie z przedstawieniem osoby niepełnosprawnej jako słabej, potrzebującej stałej pomocy na rzecz wizerunku osoby realizującej się, podchodzącej do życia z dystansem i humorem.

W książce znajdziesz mnóstwo zabawnych anegdot związanych z życiem osób niewidomych i niepełnosprawnych, a także opowieść o realiach, w których żyją.
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nie widzę przeszkód w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Nie widzę przeszkód



864 505

Oceny książki Nie widzę przeszkód

Średnia ocen
7,6 / 10
427 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Nie widzę przeszkód

avatar
492
182

Na półkach: ,

Książka Marcina Ryszki porusza bardzo ciekawy temat tego, jak osoby niewidome radzą sobie z codziennymi wyzwaniami. Jak korzystają ze smartfonów, w jaki sposób mogą studiować, poruszać się po mieście, uprawiać sport czy imprezować. Pokazuje, że bariery istnieją tylko w głowie i że osoby z niepełnosprawnością mogą prowadzić aktywne i satysfakcjonujące życie, zupełnie jak ludzie zdrowi.

Problem w tym, że w tej publikacji za dużo jest samego autora. Może to mój błąd i trzeba było ją czytać jako autobiografię, a nie po prostu zapis doświadczeń osób niewidomych, bo ostatecznie książka ta nie posiada waloru uniwersalności. Autor, opisując różne aspekty swojego życia, wielokrotnie powtarza, że nie chce się chwalić swoją wyjątkowością i sukcesami... no ale cóż, w końcu to właśnie cały czas robi. Nie ma w tym zresztą nic złego, to bardzo budujące i optymistyczne, że pomimo obiektywnych trudności pan Marcin może nazwać siebie człowiekiem sukcesu, na polu zawodowym, osobistym, sportowym, towarzyskim... Mnie po prostu bardziej by zainteresował ogólny zapis doświadczeń osób niewidomych, niż to z jakim działaczem piłkarskim autor spotkał się przez przypadek gdzieś tam i co z tego wynikło dla krakowskiego klubu sportowego... Poza tym, co też mnie trochę dziwi, autor kilkakrotnie rzuca uwagi w stylu: "Niektórzy niewidomi robią to w sposób X. Ja nie rozumiem, jak tak można, w życiu bym tak nie zrobił". Aha. Czy to źle?
Ostatnie zastrzeżenie mam do języka, który czasem bywa dosadny. Dodaje to oczywiście autentyzmu całości i pokazuje charakter narratora-bohatera... Pewnie może się to nawet podobać, ale mnie to zniechęca. Sięgając po książkę, językowo oczekuję czegoś więcej niz słownictwa z internetowych komentarzy.

Podsumowując - to ciekawa pozycja dla osób znających pana Marcina i zainteresowanych jego przemyśleniami, drogą zawodową i osobistą. Sporo tu też informacji o różnych aspektach życia osób niewidomych, aczkolwiek myślę, że ten temat nie został wyczerpany.

Książka Marcina Ryszki porusza bardzo ciekawy temat tego, jak osoby niewidome radzą sobie z codziennymi wyzwaniami. Jak korzystają ze smartfonów, w jaki sposób mogą studiować, poruszać się po mieście, uprawiać sport czy imprezować. Pokazuje, że bariery istnieją tylko w głowie i że osoby z niepełnosprawnością mogą prowadzić aktywne i satysfakcjonujące życie, zupełnie jak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
645
144

Na półkach:

Znakomita książka: ciepła, zabawna, interesująca. Obawiałam się nieco, że będzie to ckliwa historia o pokonywaniu choroby i życiowych zakrętów ale to jest niezwykle ciekawa historia o radości życia, pasjach, przyjaźniach. Nie znam się na sporcie ani nie znam nikogo z niepełnosprawnością, więc dowiedziałam się wielu rzeczy, o których nie miałam pojęcia. Drogi Panie Ryszka, dziękuję za zaproszenie do Pańskiego świata. Dziękuję za tę książkę.

Znakomita książka: ciepła, zabawna, interesująca. Obawiałam się nieco, że będzie to ckliwa historia o pokonywaniu choroby i życiowych zakrętów ale to jest niezwykle ciekawa historia o radości życia, pasjach, przyjaźniach. Nie znam się na sporcie ani nie znam nikogo z niepełnosprawnością, więc dowiedziałam się wielu rzeczy, o których nie miałam pojęcia. Drogi Panie Ryszka,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
723
63

Na półkach:

Opowieść o zyciu człowieka ,który utracił wzrok.Napisane z humorem i dystansem do samego siebie.Polecam jako inspirację dla tych ,którzy w tej chwili mają się gorzej.

Opowieść o zyciu człowieka ,który utracił wzrok.Napisane z humorem i dystansem do samego siebie.Polecam jako inspirację dla tych ,którzy w tej chwili mają się gorzej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

703 użytkowników ma tytuł Nie widzę przeszkód na półkach głównych
  • 514
  • 189
144 użytkowników ma tytuł Nie widzę przeszkód na półkach dodatkowych
  • 60
  • 24
  • 13
  • 13
  • 10
  • 9
  • 8
  • 7

Czytelnicy Nie widzę przeszkód przeczytali również

Szybko, szybciej, najszybciej. Formuła 1 Sokolim Okiem Mikołaj Sokół
Szybko, szybciej, najszybciej. Formuła 1 Sokolim Okiem
Mikołaj Sokół
Dzisiaj o książce, która sprawia, że słyszy się pulsujący warkot silników i hipnotyzujący gwar trybun. O sporcie, gdzie każdy zakręt to test odwagi, a kierowcy bezustannie balansują na krawędzi fizyki. Jednak to nie tylko ich praca liczy się w kwalifikacjach. Za kulisami Formuły 1 stoją przede wszystkim genialni konstruktorzy, których kreatywne pomysły zaskakują nawet samych twórców sportowego regulaminu. Co stoi za popularnością wyścigów w przepotężnych bolidach? To po prostu dobry marketing czy prawdziwa "jazda o życie"? Odpowiedzi na te pytania dostajemy od człowieka, który żyje tym sportem każdego dnia i zaraża czytelnika swoją ogromną pasją. Mikołaj Sokół to dziennikarz i komentator, który od dwóch dekad jest regularnie obecny na wyścigach Grand Prix. Trudno w naszym kraju o większy autorytet w tej dziedzinie. Napisał on książkę, w której przybliża czytelnikom wszystkie najważniejsze wydarzenia w długoletniej historii walk koło w koło. Poznajemy prawdziwe legendy tego sportu. Nazwiska, które stale przewijają się przez naszą codzienność. Dowiadujemy się wielu technicznych faktów i historii nowatorskich rozwiązań na przestrzeni lat. Nie zabrakło też genezy wielu konfliktów i wzruszających opowieści o katastrofach spowodowanych zawrotną prędkością. Wszystko na przestrzeni osi czasu, która pokazuje zarówno początki, jak i współczesne zmagania wszystkim bardzo dobrze znanych gwiazd F1. Dla wieloletnich fanów będzie to zbiór raczej znanych informacji, uzupełniony o kilka ciekawostek. Natomiast dla tych co dopiero zaczynają śledzić ten emocjonujący sport, to prawdziwa skarbnica wiedzy, opowiedziana w bardzo interesujący sposób. Osobiście jestem w tej drugiej kategorii i bawiłam się naprawdę świetnie. Okazuje się, że świat wyścigów samochodowych może być ciekawszy niż się spodziewałam. Nieco chaosu wprowadzała forma, w której przyswoiłam treść. Audiobook sprawił, że mogłam przegapić trochę faktów. Na pewno przyjdzie czas, kiedy sięgnę po nią w papierze dla usystematyzowania informacji. Polecam serdecznie każdemu chociaż odrobinę zaintrygowanemu Formułą 1. Ta książka sprawi, że pokochacie ten sport.
alwisia_books - awatar alwisia_books
ocenił na101 miesiąc temu
Peszkografia. Będzie się działo Sebastian Staszewski
Peszkografia. Będzie się działo
Sebastian Staszewski Sławomir Peszko
Bardzo lubię "Peszkina", z resztą jest taką osobą, którą raczej nie da się lubić. Przesympatyczny, umie zrobić dobre pierwsze wrażenie, pierwszy do imprezy. Jako piłkarz jakiś Himalajów piłkarstwa nie osiągnął, ot wyjechał do średniaka niemieckiej bundesligi i trochę pokopał w Anglii w tamtejszej drugiej lidze. Wydaje mi się że gdyby jego nastawianie było bardziej profesjonalne - jak np. Lewego osiągnął by zdecydowanie więcej - no ale wtedy nie byłby "Peszkinem". Czyta się to zdecydowanie fajnie choć na początku przeszkadzało mi ciągłe "rzucanie mięsem" bo to jednak książka i nie wypada (ostatni raz tyle bluzgów chyba było w "365dni"),później się przyzwyczaiłem. Przez całą książkę przewija się non stop alkohol. Nie twierdzę że Peszkin ma z tym problem ale ewidentnie dużo "nieprzyjemnych" rzeczy wydarzyło się u Niego po spożyciu. Miałem blisko osobę uzależnioną od alko i było dokładnie tak samo jak czytam w książce. Na imprezie była duszą towarzystwa tylko po jakimś czasie ta impreza nie kończyła się, rano na klina było piwo i od początku picie. Dlatego ja inaczej patrzę na te opisy imprez, mnie to zniesmacza i odrzuca. A jeżeli słyszę że na kadrze jest dobrze bo sobie "pany pilkarzy siadają na 2h i piją kilka piwek a za Hajty to piło dwa dni wódę" no to ja się pytam czy to jest normalne? Czy jest profesjonalne? Każdy z Nas jest człowiekiem ale gdy jesteś na kadrze to wydaje mi się że nawet po meczu będąc nadal w turnieju Euro to wciąż jesteś reprezentem kraju i ja bym się jedno piwo napił ale nie kilka i poszedł na odnowę biologiczną po meczu. Mam tylko nadzieję że teraz w kadrze jest inaczej. Reasumując książka super się czyta, choć przesiąknięta alko i przekleństwami. Polecam 👍😉
WlodiQla - awatar WlodiQla
oceniła na71 miesiąc temu
Znikająca Polska Piotr Witwicki
Znikająca Polska
Piotr Witwicki
Już na pierwszy rzut oka widać, jaka będzie narracja „Znikającej Polski”. Wystarczy otworzyć książkę – czarno-białe zdjęcia pustych lokali, witryn zabitych dechami i opuszczonych przestrzeni jasno sugerują, że autor zamierza skupić się wyłącznie na tym, co najgorsze. To celowy zabieg – pokazanie Włocławka i innych miast w jak najbardziej ponurym świetle. Owszem, w latach 90. i na początku 2000 rzeczywiście dochodziło do upadku wielu przedsiębiorstw i fabryk. Był to trudny czas, który mocno dotknął także Włocławek. Jednak dziś to zupełnie inne miasto. Powoli, ale konsekwentnie podnosi się – dzięki inwestycjom, nowym inicjatywom i przede wszystkim energii mieszkańców. Wystarczy przejść się po ulicach, aby zobaczyć, jak wiele zmieniło się na lepsze. Wystarczy zobaczyć zielone Zazamcze i Południe. To jak ludzie spędzają aktywnie czas. Autor książki zdaje się tego nie dostrzegać. Skupia się na ruinach i pustostanach, jakby były one wizytówką miasta. A przecież takie miejsca znajdziemy wszędzie – nawet w pięknej Warszawie czy Krakowie. Tymczasem Włocławek żyje, rozwija się i nie jest tym „znikającym miastem”, które próbuje nam się przedstawić. Książka może zainteresować czytelnika, który chce przypomnieć sobie trudne lata transformacji, ale trzeba mieć świadomość, że jest to obraz wycinkowy, pełen przesady i czarno-białych klisz. Włocławek zasługuje na pokazanie w pełni – nie tylko przez pryzmat tego, co stracone, ale także tego, co zbudowane na nowo.
Ula - awatar Ula
oceniła na68 miesięcy temu
Nadchodzi III wojna światowa Piotr Zychowicz
Nadchodzi III wojna światowa
Piotr Zychowicz Jacek Bartosiak
Książka Jacka Bartosiaka i Piotra Zychowicza pt. „Nadchodzi III wojna światowa. Czy Ameryka porzuci Polskę na pastwę Rosji?” to ciąg wywiadów (rozmów),które czołowy polski geopolityk Jacek Bartosiak swego czasu przeprowadził z Piotrem Zychowiczem – znanym publicystą historycznym. W treści publikacji przewijają się tematy poruszające zagadnienia geopolityczne w wymiarze światowym, a także regionalnym – europejskim – z perspektywy tak nazywanego pomosty bałtycko-czarnomorskiego, który obejmuje zarówno terytorium Polski, jak i Ukrainy. Autorzy poczynili szereg bardzo trafnych geopolitycznych rozważań, które przedstawili w kontekście II wojny światowej. Książka została wydana w 2021 r. w okresie, kiedy wojska USA z kretesem zakończyły swoja dwudziestoletnią obecność na terenie Afganistanu. Przyznaję, iż spora część podjętych przez nich tematów z perspektywy roku 2026 okazała się trafna. J. Bartosiak w 2021 r. przewidywał eskalację konfliktu pomiędzy Federacją Rosyjską i Ukrainą, a także bierną początkowo postawę Zachodu wobec działań Rosji podjętych wiosną następnego roku. Lektura tej konkretnej pozycji niewątpliwie rozszerza horyzonty, zmienia zakodowane w naszych umysłach przestarzałe mapy mentalne sprzed paru dekad, a także ułatwia zrozumienie, a nawet przewidywanie sytuacji na świecie. Dość znamiennie na kartach tej publikacji została przez autorów ukazana rola Chińskiej Republiki Ludowej w zmieniającym się układzie sił na świcie. Kolejna książka wydana przez tych autorów pt. „Wojna o Ukrainę. Wojna o Świat” jest nieplanowaną wcześniej przez autorów kontynuacją tej pozycji.
donekT - awatar donekT
ocenił na713 dni temu

Cytaty z książki Nie widzę przeszkód

Więcej

Bo dostępność nie jest roszczeniowością. Jest wyrównywaniem szans.

Bo dostępność nie jest roszczeniowością. Jest wyrównywaniem szans.

Marcin Ryszka Nie widzę przeszkód Zobacz więcej

Im częściej obserwujecie w mediach pozytywny obraz niepełnosprawności, tym większa szansa, że po nabyciu jej nie pomyślicie sobie, że to koniec świata. Przestajemy się bać niepełnosprawności. Widzimy w niepełnosprawnych ludzi. Niepełnosprawnym żyje się łatwiej.

Im częściej obserwujecie w mediach pozytywny obraz niepełnosprawności, tym większa szansa, że po nabyciu jej nie pomyślicie sobie, że to kon...

Rozwiń
Marcin Ryszka Nie widzę przeszkód Zobacz więcej

Jeśli chodzi o rzeczy, które są niedostosowane do użytku przez niepełnosprawnych, nic nie odbiera mi tyle energii, co udowadnianie, że nie jestem botem. Znacie to doskonale: otwieracie jakąś stronę, wpisujecie login i hasło, a komputer prosi was jeszcze o to, by spośród dziewięciu obrazków wybrać te, na których znajduje się autobus albo sygnalizacja świetlna. No i tak sobie klikam - dziesięć razy, dwadzieścia razy, sto razy.

Jeśli chodzi o rzeczy, które są niedostosowane do użytku przez niepełnosprawnych, nic nie odbiera mi tyle energii, co udowadnianie, że nie j...

Rozwiń
Marcin Ryszka Nie widzę przeszkód Zobacz więcej
Więcej