Zanim umrzesz

Okładka książki Zanim umrzesz autorstwa Magdalena Chrzanowska
Okładka książki Zanim umrzesz autorstwa Magdalena Chrzanowska
Magdalena Chrzanowska Wydawnictwo: Replika kryminał, sensacja, thriller
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2021-11-16
Data 1. wyd. pol.:
2021-11-16
Język:
polski
ISBN:
9788366989139
Pewnego dnia ofiary dawnych zbrodni znów zapukają do drzwi…

Sielską atmosferę letniego poranka w dworku w Pochyliszkach, który pełni rolę gospodarstwa agroturystycznego, burzy krzyk jednej z właścicielek. Zostaje ona dotkliwie pogryziona przez własnego psa. Dwa dni później jej córka ulega wypadkowi spowodowanemu uszkodzeniem przewodu hamulcowego w samochodzie, a niedługo potem jej wnuczka, studiująca w Lublinie, zostaje zatrzymana przez policję pod zarzutem handlu narkotykami. Kiedy obie kobiety przebywają w szpitalu, nestorka rodu wyjmuje ze skrzynki anonimowy list z groźbą i dostaje ataku serca. Wydarzenia te budzą niepokój, wyraźnie widać, że ktoś uwziął się na kobiety. Kto je zastrasza? Kto i dlaczego pragnie ich śmierci? Jaką tajemnicę skrywają ściany dworku i okoliczny las?
Średnia ocen
6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zanim umrzesz w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zanim umrzesz



2094 1785

Oceny książki Zanim umrzesz

Średnia ocen
6,1 / 10
63 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zanim umrzesz

avatar
16
2

Na półkach:

Ocena: 3/10

Ta książka miała potencjał – intrygująca okładka obiecywała mroczną, tajemniczą historię. Niestety, to jedno z tych dzieł, które wyglądają lepiej, niż się czytają.

Przede wszystkim, fabuła jest chaotyczna i zupełnie nierealna. Tajemnicze wydarzenia, które miały budować napięcie, wydają się wymuszone i niewiarygodne. Autorka próbowała stworzyć atmosferę grozy, ale efekt końcowy bardziej męczy niż angażuje.

Ocena: 3/10

Ta książka miała potencjał – intrygująca okładka obiecywała mroczną, tajemniczą historię. Niestety, to jedno z tych dzieł, które wyglądają lepiej, niż się czytają.

Przede wszystkim, fabuła jest chaotyczna i zupełnie nierealna. Tajemnicze wydarzenia, które miały budować napięcie, wydają się wymuszone i niewiarygodne. Autorka próbowała stworzyć atmosferę grozy,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
898
871

Na półkach:

Akcja dzieje się w Pochyliszkach, gdzie w dworku mieszka seniorka Krukacka, jej córka Jadwiga Pochylicka, wnuczka Elżbieta Majewska i prawnuczka Magda. Majewska prowadzi gospodarstwo agroturystyczne i sprzedaje na bazarku chińszczyznę. Zarówno pracownicy, jak i goście są zadowoleni z pobytu w tym pensjonacie, pani są lubiane. Tylko najstarsi mieszkańcy wioski nie ufają starszym szlachciankom, jak ich nazywają. Dochodzi jednak do dziwnych zdarzeń: pies atakuje Pochylicką, Majewska ma uszkodzone hamulce w samochodzie, Krukacka otrzymuje anonim, a Magda zostaje aresztowana. Po kilku rozdziałach akcja przenosi się do odległych lat przedwojennych i wojennych. Okazuje się, że Krukacka i jej córka ma wiele na sumieniu. „Była butna i pewna siebie. Uważała, że mają z Jadzią prawo do godnego życia, a nie tylko do korzystania z łaski zamożnych krewnych jej męża. Musiała córce , a przy okazji sobie zapewnić dostatnie życie.” Policja prowadzi dochodzenie dotyczących dziwnych zdarzeń w dworku. Podejrzanych jest wielu, ale nie ma żadnych dowodów. Akcja jest dynamiczna, wciągająca z mnóstwem niespodziewanych zwrotów akcji. Śledztwo skupia się na zdarzeniach sprzed wielu lat. Ktoś mści się na paniach z dworu. Upłynęło wiele lat, kiedy panie czuły się bezkarne. „Układy z władzą , kontakty z odpowiednimi osobami, pieniądze. Obie z Jadzią były dobrze ustawione i nikt wtedy nie był w stanie im nic zrobić.”

Akcja dzieje się w Pochyliszkach, gdzie w dworku mieszka seniorka Krukacka, jej córka Jadwiga Pochylicka, wnuczka Elżbieta Majewska i prawnuczka Magda. Majewska prowadzi gospodarstwo agroturystyczne i sprzedaje na bazarku chińszczyznę. Zarówno pracownicy, jak i goście są zadowoleni z pobytu w tym pensjonacie, pani są lubiane. Tylko najstarsi mieszkańcy wioski nie ufają...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
155
16

Na półkach:

Początek całkiem interesujący - opisy przyrody w pierwszym rozdziale. :) Niestety, podobnie jak w przysłowiu z lasem... Autorka nie błyszczy lekkim piórem, ponadto wprowadziła tak dużo postaci, że trzeba było robić notatki ;) Przy czym miałem wrażenie, że większość z nich jest tekturowa. Reasumując, pozycja przeciętna, raczej do zapomnienia.

Początek całkiem interesujący - opisy przyrody w pierwszym rozdziale. :) Niestety, podobnie jak w przysłowiu z lasem... Autorka nie błyszczy lekkim piórem, ponadto wprowadziła tak dużo postaci, że trzeba było robić notatki ;) Przy czym miałem wrażenie, że większość z nich jest tekturowa. Reasumując, pozycja przeciętna, raczej do zapomnienia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

141 użytkowników ma tytuł Zanim umrzesz na półkach głównych
  • 70
  • 69
  • 2
24 użytkowników ma tytuł Zanim umrzesz na półkach dodatkowych
  • 9
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Zanim umrzesz

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jedno małe poświęcenie Hilary Davidson
Jedno małe poświęcenie
Hilary Davidson
Powieść Hilary Davidson Jedno małe poświęcenie to mroczny i gęsty thriller psychologiczny, który zaczyna się tam, gdzie inne historie kryminalne zazwyczaj się kończą – od pozornego zamknięcia sprawy. Fabuła ogniskuje się wokół Alexa Traynora, fotografa wojennego, który wciąż zmaga się z demonami przeszłości i traumą. Jego życie zostaje wywrócone do góry nogami, gdy jego narzeczona, Emily, znika bez śladu. Sytuację komplikuje fakt, że rok wcześniej inna kobieta związana z Alexem zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Detektyw Sheryn Sterling, która od początku nie wierzyła w niewinność Traynora, wraca do gry, zdeterminowana, by tym razem doprowadzić sprawę do końca. Relacje między bohaterami są tu nakreślone z niezwykłą precyzją, tworząc sieć wzajemnych podejrzeń i toksycznych zależności. Między Alexem a detektyw Sterling iskrzy od napięcia; to klasyczna gra w kotka i myszkę, w której role myśliwego i ofiary nieustannie się odwracają. Davidson genialnie pokazuje, jak przeszłość infekuje teraźniejszość, a lojalność bohaterów jest wystawiana na najcięższe próby. Moja ocena 8/10 wynika z uznania dla autorki za konstrukcję intrygi, która trzyma w napięciu do ostatniej strony, oraz za odwagę w portretowaniu niejednoznacznych moralnie postaci. Głównym motywem literackim jest tu „cena prawdy” oraz tytułowe poświęcenie, które okazuje się mieć niszczycielską siłę. Davidson operuje językiem, który jest mięsisty i niezwykle obrazowy; kiedy opisuje nowojorskie zaułki czy klaustrofobiczne przesłuchania, czytelnik niemal fizycznie czuje narastający niepokój i duszność sytuacji. Wysoka nota należy się za brak pruderii w ukazywaniu psychologicznych ran bohatera oraz zero litości dla czytelnika, który chciałby dostać proste odpowiedzi na trudne pytania o winę i karę. Trawestując klasyczne ujęcie gatunku: to nie jest tylko opowieść o śledztwie, lecz o tym, jak łatwo stać się zakładnikiem własnych tajemnic. Autorka udowadnia, że w świecie nowoczesnych technologii i wszechobecnej inwigilacji najciemniejsze zakamarki wciąż kryją się w ludzkim umyśle. Nieliczne minusy wynikają jedynie z momentami zbyt szybkich przeskoków narracyjnych, które wymagają od czytelnika maksymalnego skupienia, by nie zgubić drobnych śladów podrzucanych przez Davidson. Podsumowując, Jedno małe poświęcenie to inteligentny, wielowarstwowy thriller, który zadowoli najbardziej wybrednych fanów gatunku. To książka o obsesji, żalu i o tym, że jeden błąd z przeszłości potrafi zdefiniować całe nasze życie. Hilary Davidson stworzyła dzieło, które zostaje w głowie na długo po zamknięciu okładki, zmuszając do refleksji nad tym, ile sami bylibyśmy w stanie poświęcić w imię miłości lub sprawiedliwości.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na81 miesiąc temu
Burza Zuzanna Gajewska
Burza
Zuzanna Gajewska
Toksyczna relacja „- A może to wcale nie z powodu burzy – powiedziała Ewelina bardziej do siebie niż do zebranych. - To wszystko dopiero trzeba ustalić, może się poślizgnęła, może wiatr był tak silny, a może... – Paweł urwał. - Ktoś ją zepchnął – dokończyła za niego Ewelina. – Ktoś ją zamordował”. Jeśli śledzicie uważnie moje recenzje to wiecie, że lubię czytać polskie kryminały. Lubię także dawać szansę debiutom. Debiut bowiem ma to do siebie, że całkowicie nie wiadomo, czego się po nim spodziewać. Nie znając stylu autora, przystępujemy do lektury z całkowicie czystym umysłem, ciekawi co nam przyniesie. Dlatego też z wielkim zainteresowaniem przyjąłem zapowiedź kryminału Zuzanny Gajewskiej pod tytułem „Burza”. Ukazał się on nakładem wydawnictwa Prószyński – S-ka. Autorka jest dziennikarką i socjologiem, a jej zainteresowania obracają się wokół książek. Tym razem postanowiła napisać własną. Czy zatem „Burza” namiesza na rynku polskich kryminałów? Czy opowiadana historia zapada w pamięć, a autorka ma szansę zostać zapamiętana? Recenzencka uczciwość każe napisać, że odpowiedzi na tak postawione kwestie nie są najłatwiejsze. Ale po kolei. Przede wszystkim zwraca uwagę okładka książki. Dziś, w dobie tylu premier i nowych tytułów okładka jest naprawdę ważnym elementem całości. Martwa kobieta leżąca pod białym prześcieradłem przyciąga nasz wzrok. Akcja powieści dzieje się w Młynarach. To małe miasteczko, gdzie wszyscy się znają. Właśnie tam Ewelina Zawadzka prowadzi własny zakład pogrzebowy. Kobieta, samotnie wychowująca córkę, lubi swoją pracę. Po życiowych perypetiach wreszcie odnalazła spokój. Dość niespodziewanie nawiązuje bliższą znajomość z Marzeną Tolak, blogerką mieszkającą w starym browarze. Tymczasem Młynary przygotowują się do lokalnej uroczystości. Niestety ustalony harmonogram wydarzeń ulega załamaniu z powodu gwałtownej burzy, która przechodzi nad okolicą. Jej skutki są doprawdy opłakane. Przewracające się drzewa spadają na autobus, powodując śmierć kilkunastu osób. Miejscowe władze i mieszkańcy są wstrząśnięci. Wszystkie służby angażują się w akcję ratunkową. W tym samym czasie pewien starszy mężczyzna znajduje koło dawnego młyna ciało kobiety. Ponieważ w prosektorium w Elblągu wszystkie miejsca są zajęte, ciało trafia do zakładu pogrzebowego Eweliny. Jakież jej jest zdziwienie, gdy rozpoznaje w zmarłej Marzenę. Zawadzka jest zaskoczona i zdruzgotana. Zmarła osierociła dwie córki. Szybko okazuje się, że Marzena Tolak nie była jednak kolejną ofiarą burzy. Kto i dlaczego zamordował miejscową blogerkę? Jaką rolę w tej historii odgrywa mąż kobiety? Dlaczego jej starsza córka się z nią pokłóciła? Splot okoliczności sprawia, że Ewelina coraz bardziej angażuje się w śledztwo. Gdzie leży klucz do rozwiązania zagadki? Czy właścicielka zakładu pogrzebowego odkryje prawdę? Po lekturze „Burzy” mam mieszane odczucia. Podczas lektury czuje się, iż jest to debiut. Co przez to rozumiem? Otóż przez większą część książki tak naprawdę nic się nie dzieje. Akcja rozgrywa się dość powoli, a wydarzenia są zbyt „przegadane”. Po kryminale oczekuję napięcia, tymczasem tutaj mi tego zabrakło. Pozycja ta to bardziej powieść obyczajowa niż rasowy kryminał. Według mnie autorka nie wykorzystała potencjału historii i samych bohaterów. W efekcie otrzymaliśmy książkę dobrą, ale nic ponadto. Mimo szczerych chęci nie potrafiłem emocjonalnie zaangażować się w opisywane wydarzenia. Oczywiście dostrzegam ciekawe pomysły zastosowane przez Zuzannę Gajewską. Myślę o głównej bohaterce. Rzadko się zdarza, aby była nią właścicielka zakładu pogrzebowego. Jest to oryginalny pomysł i miła odmiana od kolejnych nałogowców w mundurze/todze. Autorka starała się także pisząc zakończenie, chociaż odgadłem zabójcę szybciej niż lokalna policja. Reasumując „Burza” to dobry kryminalny debiut. Uważam, że jest to najbardziej sprawiedliwa ocena tej powieści. Polecam waszej uwadze. Wojciech Sobański
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na611 miesięcy temu
Arcykapłanka Sylwia Bies
Arcykapłanka
Sylwia Bies
~MOJA OPINIA~ Tytuł: "Arcykapłanka" Autor: Sylwia Bies Wydawnictwo: VECTRA (e-book przeczytany na Legimi) "Arcykapłanka" autorstwa Sylwii Bies to thriller psychologiczny z elementami obyczajowymi i ezoterycznymi. Książka skupia się na mrocznych aspektach ludzkiej psychiki oraz na tym, jak desperacja może pchnąć człowieka w stronę niebezpiecznych rozwiązań. Aleksandra i Rafał, zmagają się z poważnymi problemami w związku. Ich codzienność wypełniają wzajemne oskarżenia, kłótnie i narastający dystans, spowodowany m.in. rutyną oraz nieudanymi staraniami o dziecko. Po jednej z kłótni Aleksandra przypadkowo spotyka w parku Sabinę - dawną przyjaciółkę, która zaginęła bez śladu blisko dwadzieścia lat wcześniej. To spotkanie staje się punktem zwrotnym w życiu bohaterki. Sabina wprowadza Olę w świat magii i wróżb. Zrozpaczona kobieta zaczyna wierzyć, że tarot pomoże uratować sypiące się małżeństwo i wskazać właściwą drogę. Zamiast ukojenia, świat kart przynosi chaos. Aleksandra zaczyna żyć zgodnie z tym, co mówią karty, tracąc przy tym zdolność racjonalnego myślenia. Okazuje się, że za mistyczną otoczką kryje się niszczycielska siła, a intencje osób z jej otoczenia nie są tak czyste, jak mogłoby się wydawać. Autorka buduje napięcie, pokazując, że w tej historii nikt nie gra w otwarte karty. Czytelnik zastanawia się kto manipuluje,a kto jest ofiarą. Książka głęboko analizuje emocje zagubionej kobiety, która pragnie akceptacji i miłości, przez co staje się podatna na wpływ innych. Choć zaczyna się od problemów małżeńskich, historia szybko skręca w stronę niepokojącego thrillera, w którym granica między rzeczywistością a sugestią płynącą z kart Tarota zaczyna się zacierać. Moim zdaniem "Arcykapłanka" to bardzo sprytne połączenie dramatu domowego z thrillerem psychologicznym, które uderza w czuły punkt wielu osób: potrzebuje kontroli nad losem. Sylwia Bies świetnie oddaje marazmu toksyczność związku który się rozpada. Czytelnik może łatwo współczuć Oli, co sprawia, że jej późniejsze decyzje - choć irracjonalne stają się dla nas zrozumiałe. To nie jest " magia dla magii, ale pokazanie jak bezradność pcha nas w objęcia szarlatanerii. Autorka pokazuje jak łatwo jest przejąć kontrolę nad czyimś życiem, podsuwając mu gotowe odpowiedzi pod płaszczem duchowości. Książka stawia pytanie: "czy intuicja to nasz głos wewnętrzny, czy tylko echo tego, co chcemy usłyszeć. Gorąco polecam 🔥
Iza Naglik - awatar Iza Naglik
ocenił na92 miesiące temu
Czy to się dzieje naprawdę? Dorota Kassjanowicz
Czy to się dzieje naprawdę?
Dorota Kassjanowicz
"Opowiedzenie jej teraz o sobie całej prawdy nie zakrawało na wyczyn porównywalny ze skokiem na bungee z jednoczesnym wykonaniem harakiri. Poza tym dużo łatwiej o szczerość, kiedy się śpiewa, niż kiedy się mówi." Czasem zdarza się tak, że losy nieznajomych ludzi nagle się przetną w zupełnie niespodziewany sposób. Po czasie człowiek zastanawia się czy to spotkanie było mu pisane, bo wygląda na to, że obcy nam ludzie mogą okazać się naszą drogą do małego zbawienia. Czy tak było w przypadku Agnieszki, Blanki i Celiny? Mąż Agnieszki wydaje się bardziej kochać swoją mamusię niż żonę czy malutkie dziecko. Blanka rozczarowuje się wszystkimi i wszystkim, a jej matka cały czas nie może uwierzyć, że ta nadal jest singielką. Celina natomiast musi radzić sobie żyjąc pod jednym dachem z nastoletnią córką (co już samo w sobie, nie oszukujmy się, jest wyzwaniem godnym superbohatera) oraz z mężem, który zdaje się jej nawet nie zauważać. Jak myślicie, co się stanie, gdy te kobiety nagle się poznają, a ich musicale połączą w jeden zgodny rytm? Jak większość z Was wie, rzadko sięgam po książki obyczajowe. Musi być w nich coś osobliwego, co mnie przyciągnie, aby dać im szansę. W tym przypadku tak się właśnie stało. Opis zakrawający o komedię pomyłek i ten musical... Który jest, przyznaję, naprawdę świetnym i oryginalnym pomysłem! No cóż, rządzi się nieco innymi zasadami niż konwencjonalne musicale, ale na pewno wprowadził do książki dużo świeżości i komedii. Jednak tej komedii było mniej, niż się spodziewałam, a z pozoru humorystyczne fragmenty mnie niestety nie śmieszyły 🙈 Wiadomo, każdy ma inny humor, ale ja wybredna nie jestem i mimo wszystko trochę się rozczarowałam. Do tego mam wrażenie, że problemy bohaterów były nieco przerysowane i ich zachowanie mnie momentami po prostu wkurzało. Biorę poprawkę na to, że świat musicali jest w dużym stopniu przerysowany, ale chwilami ciężko się to po prostu czytało. A skoro już tak narzekam to wspomnę jeszcze o Blance. Odniosłam wrażenie, że właśnie ona jest główna postacią, tylko, że jej historia oraz problemy trochę nie trzymały się kupy, było nieco nieskładnie, co również mi przeszkadzało. Wspomnę jeszcze o okładce, która mimo, że ma dobry potencjał do odwzorowania to niestety jest myląca, bo książka w dużej mierze dzieje się na wiosnę, a nie w zimie... No dobra, ponarzekałam, powiedziałam co mi się nie podobało, ale ocena nie jest taka niska, więc o co chodzi? No cóż, nie wiem dlaczego, ale książka mimo wszystko mnie wciągnęła. Fabuła mnie zaciekawiła i chciałam wiedzieć jak to wszystko się skończy. Gdyby było bardzo źle na pewno bym książki nie skończyła, a jednak przeczytałam całą, więc autorka ma talent, skoro mimo wkurzających postaci stworzyła historię, na swój sposób interesującą. Nie jest to książka wybitna, ale do poczytania. Ma w sobie chwilami coś z komedii pomyłek i przedstawia różne kobiece postawy, typy. Pokazuje mimo wszystko realne problemy w związkach i relacjach, a także niektóre sposoby radzenia sobie z nimi. Przede wszystkim wydaje mi się, że pokazuje jak ważna jest przyjaźń i wsparcie bliskich. Czy polecam? Sami zadecydujcie. Ja tam nie żałowałam przeczytania pomimo jej wad.
Nietuzinkowy - awatar Nietuzinkowy
ocenił na62 lata temu
Zło w Cmentarnej Górze Konrad Chęciński
Zło w Cmentarnej Górze
Konrad Chęciński
Debiut, na który się skusiłam, dzięki poleceniu brata i nie żałuję. Cmentarna Góra, mała, niewyróżniająca się wioska. Każdy zna każdego. Lokalny sklep i plotki po mszy to główne źródło informacji. Ludzie żyją spokojnie, co jakiś czas, ktoś umrze, ktoś wyjedzie, ci życie. Niespodziewanie wraca, zaniepokojony dziwnym zgłoszeniem, podinspektor Nikifor Poradecki. Zaginął jeden z mieszkańców, szanowany Antoni Pietrasik. Dziwne zniknięcia seniora ciągnie za sobą niewyjaśnione zgony. W małą wioskę pada blady strach. Kto jest mordercą? Co do teraźniejszych morderstw mają niewyjaśnione zgony sprzed lat. Nikifor wraz z wysłannikiem komendy wojewódzkiej, Piotrem Wernerem, postanawiają dorwać sprawcę i obalić mit o nienasyconym, starym Diable, który krąży wśród mieszkańców od lat. Debiuty rządzą się swoimi prawami i zawsze mam do nich mniejsze oczekiwania. W końcu to pierwsze poważne kroki w świecie literatury więc staram się nie być za bardzo krytyczna. Pan Konrad stworzył bardzo interesującą, zawiłą i momentami mocno zagmatwaną fabułę. Ogrom bohaterów, tych znaczących i tych mniej, może trochę przytłoczyć. Zawsze podziwiam autorów, którzy decydują się na dużą liczbę postaci. Pan Chęciński, na szczęście, całkiem nieźle udźwignął ten temat. Były, co prawda, momenty, które siały mały zamęt, ale udało się z tego wybrnąć. Sam pomysł na osadzenie akcji w małej wiosce, ukrytej pośród lasu, gdzie mieszkańcy są z sobą zżyci; nagle okazuje się, że nie jest tu tak sielsko, jak być powinno, to świetny pomysł. Jednak, według mnie, za dużo tutaj zdarzeń, które w dziwny, ale jednak w pokrętnie logiczny sposób, łączą się za sobą. Dla mnie nie jest to żadna wada, jednak są czytelnicy, którzy biorą to pod uwagę i określają wówczas powieść jako mało realną. Trzeba to, niestety, wziąć na klatę, pisząc tego typu historię. Nie mogę się powstrzymać, aby nie wspomnieć o Nikiforze. Już samo imię kreuje go na nietuzinkową postać. Nie można mu zarzucić braku dedukcji i łączenia faktów. Natomiast, pewne braki logiki są widoczne jak na tacy. Podinspektor jest dla mnie idealnym przykładem śledczego z prowincji, w której przyszło mu, spędzi spory kawał jego życia. Z jednej strony próbuje być konsekwentny, nie stronniczy, profesjonalny. Pomimo całych jego chęci i tak przychodzą momenty, gdy musi zmierzyć się z własnymi demonami oraz niedokończonymi sprawami. Do tego uwielbia, działać solo, co doprowadza do wielu, podnoszących tętno incydentów. Zakończenie troszkę chaotyczne, bardzo szybko przenosić się akcja i musiałam się ultra skupić, aby za nią nadążyć. Może to przez to, że treść książki poznałam dzięki audiobookowi. Teraz słów kilka o lektorze Januszu Zadurze. Muszę przyznać, że sposób przedstawienia historii był naprawdę oryginalny. Nie mam za dużego doświadczenia ze słuchowiskami, ale z takim miała przyjemność po raz pierwszy. Wyżej wspomnianych odwalił kawał dobrej roboty. Początek był dla mnie dosyć ciężki, w końcu to coś innego, ale jak już przywykłam, to bawiłam się przednie. Ta zmiana głosu dla poszczególnych bohaterów, a pamiętajmy, że było ich wielu, musiała kosztować lektora ogrom czasu i wysiłku. No a modulacja dla starszych pań to już prawdziwe mistrzostwo. Chwilami szczerze się uśmiałam. "Zło w Cmentarnej Górze" to zdecydowanie ciekawy debiut. Nie obronił się przed błędami, ale autor podołał niełatwej akcji i dużej liczbie postaci. Polecam poznać tajemnice Cmentarnej Góry, a sama biorę się za kolejny tom o perypetiach oficera Wernera.
zaczytana_kobitka - awatar zaczytana_kobitka
oceniła na824 dni temu

Cytaty z książki Zanim umrzesz

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zanim umrzesz