Medycyna Rockefellera. Służba zdrowia i kapitalizm

Okładka książki Medycyna Rockefellera. Służba zdrowia i kapitalizm autorstwa E. Richard Brown
Okładka książki Medycyna Rockefellera. Służba zdrowia i kapitalizm autorstwa E. Richard Brown
E. Richard Brown Wydawnictwo: Wektory reportaż
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Rockefeller medicine men: Medicine and capitalism in America
Data wydania:
2022-11-02
Data 1. wyd. pol.:
2022-11-02
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365842527
Tłumacz:
Agnieszka Sztajer
Richard Brown (1942-2012),założyciel i dyrektor Centrum Badań nad Polityką Zdrowotną Uniwersytetu Kalifornijskiego, profesor w Szkole Zdrowia Publicznego tej uczelni, a także prezes Amerykańskiego Stowarzyszenia Zdrowia Publicznego. Autor licznych prac naukowych i publicystycznych dotyczących współczesnego systemu opieki zdrowotnej, jego genezy i ograniczeń. Opublikował m.in. Medicine in Crisis: Public Hospitals in California (1981),The Uninsured in California: Causes, Consequences, and Solutions (1997). Prezentowana książka Medycyna Rockefellera należy do najgłośniejszych prac poświęconych narodzinom współczesnego systemu tzw. medycyny proceduralnej.
Średnia ocen
6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Medycyna Rockefellera. Służba zdrowia i kapitalizm w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Medycyna Rockefellera. Służba zdrowia i kapitalizm

Średnia ocen
6,5 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Medycyna Rockefellera. Służba zdrowia i kapitalizm

avatar
61
36

Na półkach:

Pozycja wymagająca skupienia, przedstawia idee jak to wszystko kształtowało, zgadza się dotyczy i opisuje USA, ale model został rozprzestrzeniony i jest w Polsce.
Przed przeczytaniem sugestia, aby wytrwać przez ilość faktów.

Pozycja wymagająca skupienia, przedstawia idee jak to wszystko kształtowało, zgadza się dotyczy i opisuje USA, ale model został rozprzestrzeniony i jest w Polsce.
Przed przeczytaniem sugestia, aby wytrwać przez ilość faktów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
758
290

Na półkach:

To opowieść o tym jak zdrowie stało się produktem na sprzedaż, zawód lekarza wspiął się po drabinie społecznej i dochodowej a homeopatia i osteopatia popadły w niełaskę jako nienaukowe praktyki.
Początek tych zmian sięga czasów wojny secesyjnej i rozwoju gospodarczego Ameryki, które przyniosła. Choć to książka z 1981 r. nic nie straciła na aktualności.

To opowieść o tym jak zdrowie stało się produktem na sprzedaż, zawód lekarza wspiął się po drabinie społecznej i dochodowej a homeopatia i osteopatia popadły w niełaskę jako nienaukowe praktyki.
Początek tych zmian sięga czasów wojny secesyjnej i rozwoju gospodarczego Ameryki, które przyniosła. Choć to książka z 1981 r. nic nie straciła na aktualności.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
54
53

Na półkach:

Książka nudnawa... Ciężko się czyta poprzez mnogość suchych faktów, zachwianą chronologię i styl jaki przyjął autor. Bardziej by to odpowiadało raportowi z elementami komentarza. Niekóre fakty są powtarzane i bardzo duża ich częśc jest redundantna w stosunku do wniosków wyciąganych przez autora. Większa część pozycji jest wykorzystana na opis Gates'a aniżeli Rockefellera - nietrafny tytuł?

Na plus mnogość przypisów i odnośników. Dużą pracę wykonał pan Brown by zebrać te wszystkie pozycje, listy czy raporty. Często strony miały więcej tekstu w przypisach niż głównym tekście. Wydaje się jednak, że w ogólnym rozrachunku zaciemniło to przekaz - co do którego po przeczytaniu książki na gorąco nie jestem sam pewien... To ta "filantropia" jest potrzebna czy nie? Co w końcu takiego zrobił Rockeffeler, że ogólny wydźwięk książki jest zły - jednak żadnych twardych "zarzutów" tam nie znalazłem...

Szybkim podsumowaniem: dziwna pozycja.

Książka nudnawa... Ciężko się czyta poprzez mnogość suchych faktów, zachwianą chronologię i styl jaki przyjął autor. Bardziej by to odpowiadało raportowi z elementami komentarza. Niekóre fakty są powtarzane i bardzo duża ich częśc jest redundantna w stosunku do wniosków wyciąganych przez autora. Większa część pozycji jest wykorzystana na opis Gates'a aniżeli Rockefellera -...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

141 użytkowników ma tytuł Medycyna Rockefellera. Służba zdrowia i kapitalizm na półkach głównych
  • 108
  • 30
  • 3
25 użytkowników ma tytuł Medycyna Rockefellera. Służba zdrowia i kapitalizm na półkach dodatkowych
  • 17
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Medycyna Rockefellera. Służba zdrowia i kapitalizm

Czytelnicy Medycyna Rockefellera. Służba zdrowia i kapitalizm przeczytali również

Złoty Spisek Ferdinand Lips
Złoty Spisek
Ferdinand Lips
Książka „Złoty spisek” autorstwa Ferdinanda Lipsa to fascynująca i wnikliwa analiza roli złota w światowym systemie finansowym. Autor, będący doświadczonym bankierem i ekonomistą, pokazuje kulisy współczesnej gospodarki, wyjaśniając, jak decyzje polityczne i działania banków centralnych doprowadziły do odejścia od standardu złota i wprowadzenia pieniądza papierowego. Lips z pasją tłumaczy, dlaczego złoto od wieków stanowi fundament zaufania w ekonomii oraz dlaczego nadal powinno być traktowane jako prawdziwa, trwała waluta. Lektura tej książki pozwala lepiej zrozumieć historię pieniądza oraz mechanizmy, które rządzą globalnym systemem finansowym. Autor przekonuje, że współczesny system oparty na długu i dodruku pieniądza jest kruchy i podatny na kryzysy, a złoto może stanowić bezpieczną alternatywę i ochronę wartości w długim okresie. Choć miejscami książka bywa wymagająca, a styl nie zawsze jest lekki, treść rekompensuje to bogactwem faktów, argumentów i historycznych przykładów. „Złoty spisek” to lektura, która nie tylko poszerza wiedzę ekonomiczną, ale też skłania do refleksji nad tym, komu naprawdę służy obecny system finansowy i jakie są jego konsekwencje dla zwykłych ludzi. To pozycja obowiązkowa dla osób zainteresowanych ekonomią, historią pieniądza i niezależnym myśleniem o finansach. Ferdinand Lips pokazuje, że złoto wciąż pozostaje symbolem stabilności, wolności i prawdziwej wartości w świecie, w którym papierowy pieniądz coraz częściej traci na znaczeniu.
stanislaw.fluksikf794 - awatar stanislaw.fluksikf794
ocenił na75 miesięcy temu
Kiedy opadły maski. Bestseller o korzeniach Unii Europejskiej Philippe de Villiers
Kiedy opadły maski. Bestseller o korzeniach Unii Europejskiej
Philippe de Villiers
Philippe de Villiers - wieloletni deputowany do francuskiego Zgromadzenia Narodowego i Parlamentu Europejskiego w swojej głośnej książce z 2019 odsłania kulisy władzy i rzuca nowe światło na fundamenty współczesnej Europy. Jako naoczny świadek brukselskich mechanizmów, poczuł się zobowiązany do ujawnienia tego, co działo się za zamkniętymi drzwiami unijnych instytucji. Jak sam przyznaje: „Widziałem, jak unijny twór powoli się psuje i zaczyna pękać w szwach. Było to na długo przed Brexitem czy nadejściem Orbána”. Villiers ze szczególną wnikliwością analizuje postać Jeana Monneta, uznawanego za głównego architekta wspólnoty. Francuski polityk stawia śmiałą tezę: słynne „Wspomnienia” ojca integracji to w rzeczywistości apokryf, a on sam działał jako amerykański agent wpływów. W jego ocenie, gdy literacka legenda nie wystarczyła, wykreowano nowy mit założycielski – Deklarację Schumana z 9 maja 1950 roku. Villiers dowodzi jednak, że cały projekt federacji europejskiej był od początku sterowany przez Waszyngton i fundusze CIA. Autor skrupulatnie śledzi te wpływy, zaczynając od Ligi Narodów, gdzie Amerykanie przeforsowali Monneta na stanowisko zastępcy sekretarza generalnego. Ten „Europejczyk myślący po amerykańsku”, doskonale zadomowiony na Wall Street, stał się w oczach Villiersa globalistą najwyższej próby. To w USA, pod okiem tamtejszych elit biznesowych, narodziła się idea Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, a tajne misje Monneta, jak ta w Algierze w 1943 roku, odbywały się bez francuskiej akredytacji, za to pod ścisłym nadzorem Amerykanów. W dalszej części przygląda się budowie struktur unijnych, w których kluczową rolę odegrał również George Ball, prawnik z Chicago, który osobiście redagował statuty Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Co ciekawe, to nowojorska kancelaria Balla doradzała komisjom do spraw wspólnego rynku w kwestiach spornych na linii Europa - USA. Współpracownik de Gaulle’a, Jean Foyer, wtajemniczył autora w tzw. „metodę Monneta”. Polega ona na procesie „ząbek po ząbku”, powolnym, ale nieuchronnym dokręcaniu unijnej śruby, aż suwerenność państw zostanie zdławiona. Villiers ujawnia ten mechanizm: oddawanie władzy mianowanej Komisji, prymat prawa unijnego nad narodowym i podpisywanie traktatów in blanco pod płaszczem mitycznego „ducha traktatu”. W kolejnym rozdziale analizuje postać Waltera Hallsteina, pierwszego przewodniczącego Komisji EWG. Villiers przypomina, że ten wpływowy budowniczy Europy był oficerem Wehrmachtu i instruktorem narodowosocjalistycznego prawa. Po wojnie trafił do amerykańskiego obozu Fort Getty, gdzie w ramach „Sunflower Project” został uformowany do pracy w amerykańskiej administracji. To spod jego pióra wychodziły między innymi kluczowe traktaty, które odebrały państwom prawo weta. Autor kolejno odsłania kulisy Grupy Bilderberg oraz organizacji ACUE (American Committee on United Europe). Według Villiersa ACUE, wspierana przez fundacje Rockefellera i Forda, była finansową przykrywką CIA, mającą na celu budowę zjednoczonej Europy jako instrumentu amerykańskiej polityki. Ceną za to wsparcie była pełna zależność informacyjna od Departamentu Stanu w Waszyngtonie. W końcowych rozdziałach Villiers przechodzi do bezlitosnej analizy współczesności. Traktat z Maastricht nazywa „drugim murem”, który odizolował narody od suwerenności. Wskazuje na postępującą erozję społeczeństw odartych z własnej kultury, ostrzega przed ideologią gender, eutanazją oraz transhumanizmem, które oznaczają zanik etyki. Autor dostrzega hipokryzję Zachodu, który na przykład potępia polski patriotyzm i Marsz Niepodległości, milcząc jednocześnie wobec neonazistowskich akcentów na Ukrainie. Jego diagnoza jest krótka: komunizm zatoczył koło. Unia Europejska powiela totalitarne mechanizmy, stając się miękką dyktaturą. Zgodnie z tą logiką narzucanie otwarcia granic dla masowej imigracji służy rozmyciu tradycyjnych wspólnot i ostatecznemu osłabieniu państw narodowych. Analizując kierunek, w którym podąża Europa, Villiers przypomina słowa Lorda Lothiana o unii federalnej i ostrzega przed rządem światowym. Fundamentem tych ostrzeżeń jest najmocniejszy atut publikacji – bogata dokumentacja. Kopie oryginalnych pism nadają wiarygodności śmiałej tezie autora: „Stany Zjednoczone Europy to w rzeczywistości Stany Zjednoczone w Europie. Dopełnieniem tej wizji jest niepokojąca deklaracja Jamesa Warburga o nadchodzącym rządzie światowym, który powstanie poprzez podbój lub akceptację. Choć wydana w 2019 roku książka nie obejmuje ostatnich wstrząsów geopolitycznych, jej diagnoza kryzysu państw narodowych wydaje się dziś bardziej aktualna niż kiedykolwiek. W oczach globalnych mocarstw, takich jak Stany Zjednoczone i Rosja, Europa coraz częściej jawi się nie jako podmiot, lecz jako byt pozbawiony podmiotowości i własnego głosu na arenie międzynarodowej. To lektura rzetelna i intrygująca, oparta na wnikliwej kwerendzie. Autor, zgodnie z własną metaforą, wyciąga jedynie nitkę z kłębka kłamstw, dając czytelnikowi impuls do samodzielnego rozplątania reszty tej złożonej historii.
zuszka - awatar zuszka
oceniła na101 miesiąc temu
Plandemia Covid-19. To dopiero początek Danuta Mikołajewska
Plandemia Covid-19. To dopiero początek
Danuta Mikołajewska
Danuta Mikołajewska uzyskała tytuł doktora nauk medycznych, specjalisty chorób wewnętrznych. Nabyła odpowiednie kwalifikacje i kompetencje ku wypowiadaniu się na tematy zdrowotne. Odznaczyła się zdrowym rozsądkiem w analitycznym myśleniu. Zauważyła negatywne zmiany w otaczającym nas świecie, więc w książce poruszyła nie tylko tematy zdrowotne. Pandemia okazała się fałszywką. Wirus był produktem inżynierii genetycznej, a praktyczne jego użycie bronią biologiczną. Obostrzenia, zamknięcie gospodarki, kwarantanny spowodowały głównie szkody ekonomiczne i psychologiczne. Celem nie była ochrona przed śmiertelnym wirusem, lecz zabranie praw i wolności obywatelskich oraz pozbawienie ludzi własności (nieruchomości, samochody, kapitał firmy, oszczędności...). Pogwałcono godność człowieka i konstytucje wielu krajów demokratycznych. Ograniczono prawa obywatelom. Oto skrótowy schemat pandemii. Celem była władza absolutna. Środkiem do osiągnięcia tego celu był zewnętrzny wróg, czyli wirus. Narzędziem realizującym zlecone zadania były media. Taka sytuacja miała powodować wzrost wpływów wojska i policji, by eliminowały niebezpieczeństwa w osobach przeciwstawiających się fałszowi (obrazom pokazywanym w telewizji) obecnej narracji władzy i nieposłusznych zaleceniom, nakazom, zakazom, nowym pseudoobowiązkom. Ludzie – jak w transie – ulegli lękowi z powodu wirusa i dlatego posłusznie wykonywali wolę władzy, a "panika w praktyce oznacza stan zawężonego postrzegania". W łatwy sposób zostały ograniczone prawa i wolności obywatelskie. Nastąpił serwilizm środowiska naukowego i lekarskiego; "zaniżanie norm i zmiany definicji od lat są stałą tendencją w medycynie, przy czym inspiracja nie pochodzi ze środowisk medycznych". Struktura społeczna zaczęła transformować oraz tracić swoje prawidłowe i normalne cechy. Zaczęła kształtować się polaryzacja w społeczeństwie. Cytat z artykułu Gazety Polskiej pod tytułem "Masowa psychoza jako broń" autorstwa Jerzego Targalskiego: "Społeczeństwo sterroryzowane strachem o życie nie jest zdolne do stawiania oporu, ponieważ zmieniło się w zbiór jednostek wzajemnie się siebie obawiających. Więzi społeczne zanikają, co na wypadek agresji zewnętrznej pozwala zająć kraj bez jednego wystrzału. Ową psychozę są w stanie wygenerować dwie grupy zawodowe: dziennikarze i politycy. (...) Powstaje masowa psychoza społeczna, której każdy kto się nie podporządkuje zostaje napiętnowany". Autorka przytoczyła dane liczbowe i właśnie te fakty "mówiły" same za siebie. Zadaniem przeprowadzanych testów było uwiarygodnienie pandemii, "testy dają możliwość manipulowania przebiegiem pandemii w zależności od zapotrzebowania politycznego. Przykład: testowanie górników na Śląsku ". Wskaźniki epidemiologiczne, takie jak śmiertelność, zapadalność, chorobowość, wirulencja – nie uzasadniały paniki wywołanej przez polityków i media. Decyzje rządowe zostały podjęte w sposób arbitralny, bez wzięcia pod uwagę argumentów merytorycznych, czyli racjonalnych, a oparto się na emocjonalnej fali... doniesień! Ogromny nacisk na działania rządowe wywierało lobby firm farmaceutycznych. Ta pandemia była majstersztykiem, świetnie obmyślanym planem przez bardzo inteligentnych i przebiegłych ludzi, będących na usługach multimiliarderów, którzy zainwestowali krocie w produkcję branży farmaceutycznej. Społeczeństwo zostało zdominowane przez dezinformację. "Technologia informatyczna umożliwia tworzenie niezwykle sugestywnego obrazu multimedialnego. Obrazu noszącego wszelkie znamiona autentyzmu, ale niebędącego prawdziwym odzwierciedleniem rzeczywistości". "(...) świat wykreowany przez telewizję jest światem bajki". Obrazy telewizyjne głęboko wzbudzały duże emocje, a w takim pobudzonym stanie było brak refleksji, nastąpiła blokada racjonalnego myślenia. "Pozbawieni nadziei emeryci, mający do dyspozycji wyłącznie niepokój i udrękę, spędzają starość w towarzystwie telewizji. Dziś ich przerażenie osiągnęło apogeum". Nasunęło się wiele pytań. "Jak to możliwe, że administracyjne granice chińskich prowincji okazały się dla wirusa naturalną przeszkodą, a strefy klimatyczne i oceany nie stanowiły żadnej?" Dlaczego wirus tak słabo działał w Afryce, gdzie zwykle wybuchają epidemie siejące śmiertelne żniwo? Dlaczego najbardziej zostały zaatakowane państwa o najlepiej rozwiniętej demokracji i najlepszym standardzie życia? Dlaczego w niektórych dziwnych przypadkach wirus nie przekraczał granic państwowych, czyżby intuicyjnie wyczuwając, że nie wolno nielegalnie ich przekraczać? "(...) w miarę rzekomego rozprzestrzeniania się koronawirusa drastycznie zmniejszyła się liczba zachorowań na grypę. Rozważania podsumujemy dowcipem: >>Mówi grypa do korony: Jestem groźniejsza, zabijam więcej ludzi. Na to korona: Ale ja mam lepszy marketing<<". Maseczki nigdy nie chroniły przed koronawirusem, SARS-Cov-2 był "przynajmniej dziesięciokrotnie mniejszy od przestrzeni pomiędzy nićmi. To tak, jakby zamykając furtkę od ogrodu, usiłowano wzbraniać wstępu komarom. Stężenie dwutlenku węgla pod maseczką uważa się za porównywalne z długo niewietrzonym pomieszczeniem. Wewnętrzna powierzchnia sprzyja zatem kumulacji mikroorganizmów, powodując, że ryzyko zarażenia rozmaitymi drobnoustrojami dzięki maseczce paradoksalnie wzrasta". Danuta Mikołajewska wyjaśniła kwestię osławionych respiratorów. Podłączenie pacjenta do tego urządzenia pomogło mu... odejść na tamten świat, a nie uzdrowić go! Tylko około dwudziestu procent pacjentów przetrwało taką terapię, a potem u nich pojawiło się mnóstwo powikłań, w tym nastąpiło dwudziestokrotnie częściej zapalenie płuc, co przy tak osłabionym organizmie często doprowadziło do śmierci. Autorka pisała o papieżu Franciszku, ponieważ jego zachowanie stanowiło element plandemii wzmacniany na płaszczyźnie religijnej. Ów namiestnik świętego Piotra utworzył 13 grudnia 2020 roku Radę na rzecz Inkluzywnego Kapitalizmu, by usankcjonować działania najbogatszych światowych przedsiębiorców (Rothschildów, Rockeffelerów...). Papież sprzyjał idei Nowego Porządku Świata (New World Order),podważał tradycję Kościoła, promował szczepionki – czyżby był wilkiem ubranym w owczą skórę? Jego zachowanie okazało się podobne do demontażysty Kościoła od wewnątrz. Oto tego przykłady: brak katolickiego powitania, przyklękania, znaku krzyża i błogosławieństwa na placu świętego Piotra; obnoszono po Ogrodach Watykańskich pogańskiej figury Pachamamy (bogini ziemi – według Inków); deklaracja z Abu Zabi podważyła pochodzenie Jezusa Chrystusa; adhortacja "Amoris laetitia" o rozwodach; encyklika "Fratelli tutti" z neomarksistowskim nawoływaniem; wsparcie islamizacji (chcącej unicestwić chrześcijaństwo!) Europy; "lewicowe spłycenie nauki o człowieku. O Bogu niewiele, o Chrystusie prawie wcale". Ciekawostki: Laboratorium w Wuhan mieściło się przy Gaoxin Road 666 – dziwna zbieżność z szatańską liczbą. Szczepienia przeciw tężcowi w Kenii w marcu 2020 roku były akcją sterylizacji kobiet "po cichu", ale depopulacyjny przekręt medyczny wyszedł na jaw. Podobny proceder przeprowadzono już wcześniej na Filipinach, w Meksyku i w Nikaragui – wszędzie pod auspicjami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Negatywy rażące moje oczy: druk zawierał błędy interpunkcyjne (brak kropki czy przecinka) i niewłaściwe formy wyrazów. Autorka nie nabyła umiejętności budowania pięknych zdań, ale przekazywana treść była zrozumiała. Z tych przyczyn obniżyłem ocenę do 9 gwiazdek.
Miłośnik-Książek - awatar Miłośnik-Książek
ocenił na94 lata temu
Żydowskie dzieje i religia; Żydzi i goje - XXX wieków historii Izrael Szahak
Żydowskie dzieje i religia; Żydzi i goje - XXX wieków historii
Izrael Szahak
Ta książka to prawdziwa perełka, bowiem dotyczy tematu wręcz nieobecnego, tematu tabu: koncepcji goja w żydowskiej tradycji. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego (ograniczmy się do Polski),że to Polacy/katolicy muszą tłumaczyć się ze swojego podejścia do obcego, żyda (jako wyznanie) itp. Zwłaszcza media głównego nurtu wraz z tak (to określę) celebrytami (kto śledzi prasę, TV będzie wiedział o co chodzi, nie będę się rozdrabniać przykładami) stworzyły obraz polskiego wszechobecnego rasizmu, antysemityzmu, faszyzmu, nietolerancji, ksenofobii i Bóg raczy wiedzieć czego jeszcze. To cud, że ktoś tu jeszcze żyje i wstaje rano Słońce. Tak się składa, że nikt nie stara się wyjaśnić żydowskiego fenomenu, jakim jest u nich pojęcie goja, czyli nie-żyda, tego dla nich <o b c e g o>. "Naród wybrany" obwarował swój etnos szeregiem praw, zwyczajów, które skrupulatnie przez wieki były podtrzymywane. Natomiast goj to jest ktoś obcy, przed którym należy się strzec, co też zostało usankcjonowane w pismach żydowskich, zwłaszcza w Talmudzie. Jak zaznacza Izrael Szahak, nie jest ten obraz goja neutralny, wręcz przeciwnie bardzo, ale to bardzo negatywny. Ktoś z gazety "której nie jest wszystko jedno" ;) może napisać, że takie odczytywanie to "wyrywanie z kontekstu i z czegoś jeszcze" i takie tam rzeczy, ale autor książki objaśnia, że dla żydów rozważania czy obcemu (gojowi) pomóc w szabat są we współczesnym Izraelu na porządku dziennym. Jedną z konsekwencji podziału na żydów i gojów to podwójna moralność, przejawiająca się w stosowaniu różnych kryteriów etycznych w stosunku do swoich i obcych. W szkołach talmudycznych, gdzie skrupulatnie studiuje się Torę i inne pisma fragmentów związanych z gojami się przecież nie pomija. Kształtują one to jak żydzi odbierają obcych, a państwo żydowskie nie jest tak absolutnie "świeckie" o czym zresztą pisze autor.
edan - awatar edan
ocenił na84 lata temu
Nowy Długi Marsz. Chiny ery Xi Jinpinga Bogdan Góralczyk
Nowy Długi Marsz. Chiny ery Xi Jinpinga
Bogdan Góralczyk
Nowy Lisi marsz . Czy można zrozumieć współczesne Chiny? Oczywiście, że tak – a przynajmniej można spróbować. Wymaga to wysiłku. Należy na bok odłożyć soczewkę europejskich wartości, cofnąć się nieco w czasie i zacząć postrzegać Chiny jako cywilizacje, a nie tylko państwo w naszym rozumieniu tego słowa. Instrukcja wydaje się trudna, dlatego dobrze jest przejść przez ten proces z dobrym przewodnikiem. Tutaj Lisioł poleca Bogdana Góralczyka i jego książkę „Nowy Długi Marsz. Chiny Ery Xi Jinpinga”. . Sztuka rządzenia, biurokracja, technokracja i merytokracja to cztery podstawowe pojęcia na drodze do lepszego zrozumienia Chin. Lisioł musi przyznać, że to nie była łatwa przeprawa. Mądrości jedno, ale wcielenie tych mądrości w życie, żeby było jak pod niebiosami, to zupełnie inna sprawa. Zwłaszcza że tutaj państwo jest na pierwszym miejscu, nawet kosztem wolności jednostki – nie, to nie jest pomysł realizowany „od wczoraj”, tylko od zawsze. Dlatego przykładanie soczewki z wartościami europejskimi na nic się tutaj nie zda. To zupełnie inny świat. . Do zupy, którą już posiadamy, należy dorzucić kult przeszłości i wielkości Chin. Czerpię się z historii wielkiej cywilizacji, żeby wszystko, co nowe zmienić. Socjalizm? Nie to chiński socjalizm, albo jeszcze lepiej Konfucjański Leninizm. Lisioł podejrzewa, że wszystko potrafią tak przerobić. Czy to dobrze? Odpowiedzcie sobie na to pytanie po lekturze. . Dyscyplina ponad demokracją. Jedność narodu, jedna partia, jedno państwo. To wszystko brzmi jak hasła populizmu, ale w Chinach to po prostu fakt. Podobnie jak wieloletnie rządy Cesarza Li-xiu, który stworzył cały aparat biurokracji, obsadzony potem lisimi kuzynami, żeby partia miała współcześnie skąd czerpać swoje wzorce *lisie mrugnięcie oczkiem*. . Książka do łatwych nie należy i nie przeczytacie jej, bujając połową szarych komórek w obłokach. Warta jest jednak wysiłku, zwłaszcza w dobie współczesnych napięć politycznych. Z każdej strony dobijają się do nas setki informacji, część jest prawdziwa, część to propaganda. Dobrze jest więc mieć wiedzę, żeby samemu rozstrzygać, co rzeczywiście pasuje do Chin, a co jest wierutną bzdurą, serwowaną jako wielki news.
Lisiołczyta - awatar Lisiołczyta
oceniła na99 miesięcy temu
System. Od Lenina do Putina Grzegorz Braun
System. Od Lenina do Putina
Grzegorz Braun Rafał Otoka-Frąckiewicz
Autor i jego poglądy są kontrowersyjne i często agresywne. Jednak fakty są takie, że od 2024 r. jest polskim posłem do Parlamentu Europejskiego wybranym z list Konfederacji. Jest również liderem partii Konfederacja Korony Polskiej, która pod koniec 2025 r. osiągała poparcie w wysokości prawie 10 % i byłym posłem na Sejm RP w latach 2019/24. W przyszłych wyborach polityk i jego partia może odegrać istotną rolę w powstaniu nowego prawicowego rządu. Mnie osobiście niektóre jego działania bardzo się podobają np. w Jedwabnem, mające na celu kwestionowanie pseudo historycznych ustaleń dotyczących pogromu z 10.07.1941 r. Polityk wzywał w nich do wznowienia ekshumacji, zakazanej przez środowiska żydowskie, a do tej pory służące do oczerniania na całym świecie Polaków jako sprawców tej zbrodni. Uważam też, że polski Sejm nie jest odpowiednim miejscem na celebrowanie żydowskich obrządków !!! Nie podoba mi się działanie osób związanych z Braunem przeciwko usunięciu sowieckich pomników i określenie ich jako miejsca pamięci, najgłośniejsze w Pyrzycach na początku marca 2026 r. Jego wypowiedzi na temat Rosji i Holokaustu też nie są dla mnie do przyjęcia. Jesteś zwolennikiem polityki autora to przeczytasz, nie jesteś, to powinieneś przeczytać, bo w liberalnych środkach masowego przekazu jest dużo kłamstw i przeinaczeń. 10 gwiazdek nie za treść, ale żeby zainteresować lekturą książki w celu wyrobienia sobie swojego zdania na temat poglądów polityka. POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na101 miesiąc temu

Cytaty z książki Medycyna Rockefellera. Służba zdrowia i kapitalizm

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Medycyna Rockefellera. Służba zdrowia i kapitalizm