Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać5
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać442
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Ćma

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Yöperhonem
- Data wydania:
- 2017-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-01-01
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380316638
- Tłumacz:
- Bożena Kojro
Jest rok 1937. Piętnastoletnia Finka Irga Malinen romansuje z radzieckim agitatorem, a kiedy po jego wyjeździe okazuje się, że jest w ciąży, postanawia ruszyć za nim przez zieloną granicę do Związku Radzieckiego. Zamiast w ramiona ukochanego, trafia jednak do gułagu w Workucie. Tam zaprzyjaźnia się z inną więźniarką. Po uwolnieniu jedna z kobiet dociera do wsi w Republice Maryjskiej, gdzie dzieją się dziwne rzeczy, których przyczyny tkwią w obozowej przeszłości.
Kup Ćma w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Ćma
Poznaj innych czytelników
117 użytkowników ma tytuł Ćma na półkach głównych- Przeczytane 66
- Chcę przeczytać 48
- Teraz czytam 3
- Posiadam 22
- 2023 3
- Literatura piękna 3
- 2024 2
- 2026 2
- 2025 2
- Na polce M.T. 1
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Ćma
By się wydostać z łagru, nie trzeba przepustki. Ona jest potrzebna, żeby do niego nie wrócić. Cały Kraj Radziecki pełen jest punktów kontrolnych i nie można sobie wyobrazić podróżowania bez paszportu pozwalającego na swobodne poruszanie się w granicach państwa.
By się wydostać z łagru, nie trzeba przepustki. Ona jest potrzebna, żeby do niego nie wrócić. Cały Kraj Radziecki pełen jest punktów kontrol...
Rozwiń ZwińByć może alzheimer jest łaskawy, ponieważ niższy poziom acetylocholiny powoduje osłabienie pamięci krótkotrwałej, zamienia się ona w poszarpaną mapę, na której rozlewają się coraz większe białe plamy.
Być może alzheimer jest łaskawy, ponieważ niższy poziom acetylocholiny powoduje osłabienie pamięci krótkotrwałej, zamienia się ona w poszarp...
Rozwiń ZwińJak wiesz, ci, co pomagają królowi usiąść na tronie, często umierają szybciej niż sam król.
Jak wiesz, ci, co pomagają królowi usiąść na tronie, często umierają szybciej niż sam król.






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ćma
No, po zupełnie nieudanej Akuszerce, autorka się trochę zrehabilitowała. To już się dało czytać.
Jest rok 1937. Piętnastoletnia Finka Irga Malinen romansuje z radzieckim agitatorem, a kiedy po jego wyjeździe okazuje się, że jest w ciąży, postanawia ruszyć za nim przez zieloną granicę do Związku Radzieckiego. Zamiast w ramiona ukochanego, trafia jednak do gułagu w Workucie. Tam zaprzyjaźnia się z inną więźniarką. Po uwolnieniu jedna z kobiet dociera do wsi w Republice Maryjskiej, gdzie dzieją się dziwne rzeczy, których przyczyny tkwią w obozowej przeszłości.
No, po zupełnie nieudanej Akuszerce, autorka się trochę zrehabilitowała. To już się dało czytać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest rok 1937. Piętnastoletnia Finka Irga Malinen romansuje z radzieckim agitatorem, a kiedy po jego wyjeździe okazuje się, że jest w ciąży, postanawia ruszyć za nim przez zieloną granicę do Związku Radzieckiego. Zamiast w ramiona ukochanego, trafia jednak do gułagu w Workucie....
"Ćma" Kettu to jedna z najbardziej specyficznych powieści, jakie miałam okazję czytać ostatnimi czasy. Pozostawiła we mnie sporo sprzecznych emocji - na tyle sprzecznych, że nie umiem nawet jasno stwierdzić, czy lektura mi się podobała czy nie. Na pewno czytało mi się ją dość szybko i były tu bardzo wciągające momenty. Ale były też dłużyzny i fragmenty, które mogę określić jedynie słowem "dziwne" ;).
Akcja "Ćmy" toczy się dwutorowo. Najpierw cofamy się do lat trzydziestych, gdy nastoletnia i ciężarna Irga ucieka z rodzinnej Finlandii za wschodnią granicę, do ukochanego Rosjanina. Zamiast romantycznej miłości czeka ją jednak proces i długoletni wyrok w łagrze, gdzie rozpoczyna walkę o przetrwanie. Równocześnie poznajemy historię Verny, wnuczki Irgi, która w czasach już nam współczesnych wyrusza do Rosji, do republiki Mari El, by poznać przyczyny śmierci ojca, a przy okazji dowiedzieć się czegoś o swojej babci. Powiązania między bohaterami szybko stają się jasne, Kettu nie buduje tutaj szczególnego napięcia i tajemnic, choć parę ciekawych zwrotów akcji się trafiło. Do tego trochę ludowych motywów i wierzeń, opisy życia w łagrze (autorka podeszła do nich dość łagodnie - wiemy, że bohaterom przytrafiają się straszne rzeczy, ale zazwyczaj musimy się tego domyślać, co dokładnie się wydarzyło) oraz wyjątkowo dziwne i specyficzne opisy zbliżeń erotycznych. Co kto lubi ;).
Pomysł na "Ćmę" był ciekawy, fabuła nie zawsze mnie do siebie przekonywała, ale generalnie czytało się całkiem dobrze. Językowo i stylistycznie wydawało mi się na początku dziwnie, ale szybko się przyzwyczaiłam. Nie żałuję lektury, choć drugi raz już po nią nie sięgnę - i nie umiem powiedzieć, czy Wam polecam czy też nie... Znów: co kto lubi ;).
"Ćma" Kettu to jedna z najbardziej specyficznych powieści, jakie miałam okazję czytać ostatnimi czasy. Pozostawiła we mnie sporo sprzecznych emocji - na tyle sprzecznych, że nie umiem nawet jasno stwierdzić, czy lektura mi się podobała czy nie. Na pewno czytało mi się ją dość szybko i były tu bardzo wciągające momenty. Ale były też dłużyzny i fragmenty, które mogę określić...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW stronę światła
Dla takich książek, dla takich powieści, jak „Ćma” Katji Kettu jestem semi-nałogowym czytelnikiem. Dla takich dzieł przemierzam szlaki czytelniczego świata, aby od wielkiego dzwonu wśród wielu powieści złych, bardzo wielu powieści przeciętnych, ale też i tych dobrych, czy nawet bardzo dobrych wyławiać perły takiego rodzaju. Bardzo rzadko zdarza mi się wejść w relacje z książką tak mocno i tak emocjonalnie, jak to miało miejsce w przypadku właśnie „Ćmy”. Prawie sześć lat po przeczytaniu „Akuszerki” tej samej autorki, którą kupiłem w pakiecie z „Ćmą” postanowiłem nadrobić tę część domowej biblioteki.
W pierwszej kolejności powieść urzeka nas historią, swoją osią fabularną, która rozpoczyna się w 1937 roku, a kończy w 2015. Młoda, piętnastoletnia Finka zakochuje się, a w konsekwencji zachodzi w ciąże z Rosjaninem, a będąc ściganą „przez swoich” za mezaliansu konsekwencję ucieka za nim do Rosji na nartach. Jednak zamiast do ukochanego trafia do łagru w Workucie i wydarzenia z tego miejsca rozpięte na przestrzeni kilkunastu lat, mieszane z współczesnością, stanowią oś fabularną powieści. We współczesnym wymiarze, młoda kobieta poszukuje prawdy o swoim zaginionym ojcu rozmawiając ze starszą kobietą, która nie chce wracać i pamiętać wydarzeń z przeszłości.
Powieść jest zbudowana charakterystycznie dla Autorki, ma swój własny, dość poetycji styl opowiadania, w książce jest bardzo dużo niedopowiedzeń, wiele spraw jest teoretycznie nieoczywistych, myślę, że to jest uczta dla inteligencji czytelnika, któremu mniej słów pokazuje więcej niż można zakładać. Nie wiem czy to upływ lat od lektury ostatniej powieści tej Autorki, ale „Ćma” jest zauważalnie lepiej napisane od nieco ostrzejszej językowo „Akuszerki”. Opisy, choćby erotyki, są bogatsze, bardziej wygładzone i szczerze mówiąc naprawdę dobre literacko.
I choć rzeczywistość łagru jest tutaj tłem do wydarzeń w powieści, zdecydowanie nie jest to literatura obozowa, i jako taka nie powinna być traktowana. Książka nie ma na celu przedstawić trudów i znojów osadzonych w obozie, okrucieństw czy nieludzkich warunków i zasad. Owszem, jest to wszystko dość dokładnie opisane, ale jest to jest zaledwie narracyjne tło do wydarzeń, scena dla rozważań bohaterów. Kwestia obozowa nie jest celem czy sensem powieści. Miejscami można odnieść wrażenie, że jest to Król Szczórów w wersji fińskiej.
Autorka bardziej skupia się tutaj na kwestiach kulturowych, w wymiarze takiego niemalże duchowego mistycyzmu, który w wielu momentach okala umysły bohaterów, przez co dodaje powieści niesamowitej magii, jakby workucki łagier był snem, jakaś inną niechcianą i odpychającą, ale nadal tylko wyśnioną częścią rzeczywistości. W ksiażce jest bardzo wiele nawiązań do kultury Maryjczyków, ich języka, który też często jest używany przez bohaterów dla opisania wierzeń czy zjawisk. Czytelnik bierze udział w obrzędach ich kapłana, główna bohaterka często też odwołuje się do mitologii tych wierzeń.
Jeśli już rozmawiamy o bahaterach, ich kreacje są wyraziste, mocne, ale też nie przerysowane. Inga czy jej zaprzyjaźniona „siostra” wspólnie radzą sobie w workuckim łagrze, by kilkadziesiąt lat później jedna z nich musiała wrócić do bolesnej rzeczywistości. Narracyjnie to wszystko poprowadzone jest tak, że rozwiązania zagadek czy spowiedź za czyny sprzed lat uderzają nas jak młot tym bardziej, im spokojniej są wypowiadane. Emocje powieści, poszczególnych bohaterów na przestrzeni lat, czy bliżej lat 30 czy 50, aż po współczesność, dają obraz niesamowitej podróży odbytej przez główną bohaterkę, nie pozostając obojętnym wobec innych uczestników tej historii. Aż po ciężar korony na Kremlu!
Ćma Katji Kettu to nie jest łatwa powieść, pełna jest nieszczęść czy dość szczególnie podawanego dramatu, ale napisana jest tak, że oderwać się od niej nie można i mimo, że miejscami nie jest przyjemnie to czytamy dalej, jak ta Ćma, co zawsze leci.
W stronę światła.
08/01/2026 r.
W stronę światła
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla takich książek, dla takich powieści, jak „Ćma” Katji Kettu jestem semi-nałogowym czytelnikiem. Dla takich dzieł przemierzam szlaki czytelniczego świata, aby od wielkiego dzwonu wśród wielu powieści złych, bardzo wielu powieści przeciętnych, ale też i tych dobrych, czy nawet bardzo dobrych wyławiać perły takiego rodzaju. Bardzo rzadko zdarza mi się...
Specyficzne lektura. Momentami trudna w odbiorze i zbyt usiana dosłownymi opisami fizjologicznymi. Nie porwała mnie.
Specyficzne lektura. Momentami trudna w odbiorze i zbyt usiana dosłownymi opisami fizjologicznymi. Nie porwała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacyjna książka, w której autorka ukazuje nam kulturę, wierzenia i życie codzienne Maryjczyków (grupa etniczna pochodzenia ugrofińskiego).
Mamy ty zakochaną kobietę, która podążając za swoim kochankiem, trafia z Finlandii do Związku Radzieckiego, w czasie II wojny światowej znalazła do łagru. Przejmujące opisy życia niczym wyjątki z „Innego świata” - Herlinga Grudzińskiego. Po zakończeniu wojny wychodzi na wolność i trafia do wioski zamieszkałej właśnie przez Maryjczyków. Jednak okazuje się, że mieszkańcy, którzy podobnie jak i ona znaczny okres swojego życia także spędzili w łagrach i, mimo że są na wolności nadal, kultywują zachowania obozowe.
Książka jest wymagająca, a nawet powiedziałbym, że momentami trudna obfitująca w sceny pełne sadyzmu, nienawiści i fanatyzmu. Jednak autorka swoim pięknym językiem nie opisuje sielankowych czasów, a czasy trudne i pełne dramatyzmu. Posługiwanie się metaforami bajkowymi obok opisów wulgarnych, nieoczekiwane zwroty akcji, bogactwo symboli i z pietyzmem ukazane surowe życie w Północnej Europy, to wszystko sprawi, że książka na długo zagości w pamięci.
Spokojnie polecam.
Rewelacyjna książka, w której autorka ukazuje nam kulturę, wierzenia i życie codzienne Maryjczyków (grupa etniczna pochodzenia ugrofińskiego).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMamy ty zakochaną kobietę, która podążając za swoim kochankiem, trafia z Finlandii do Związku Radzieckiego, w czasie II wojny światowej znalazła do łagru. Przejmujące opisy życia niczym wyjątki z „Innego świata” - Herlinga...
Bardzo dobra książka! Niesamowicie opisana kultura północy europy. Książka spowodowała, że mam ochotę poczytać więcej o tych regionach. Napisana bardzo poetycko. Polecam
Bardzo dobra książka! Niesamowicie opisana kultura północy europy. Książka spowodowała, że mam ochotę poczytać więcej o tych regionach. Napisana bardzo poetycko. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa i smutna książka, stworzona w niełatwym stylu, ale zdecydowanie warta przeczytania. Autorka pięknie oddaje wierzenia i kulturę maryjczyków, pozwala czytelnikowi zagłębić się w niej, a w konsekwencji w pewniem sposób odnaleźć w tym sens. Nie znajdziemy tutaj racjonalizowania na siłę, choć nasze bohaterki nie są również fanatyczkami żyjącymi wyłącznie wierzeniami. Przynajmniej do czasu. W trakcie czytania widzimy zmiany w postawach, rozumiemy, z czego one wynikają, dlatego łatwiej nam je zaakceptować.
Równoległe prowadzenie opowieści - osadzonych w rzeczywistości obecnej i powojennej, a chwilami również gdzieś pomiędzy - wychodzi tej historii na dobre, pozwala ciekawie spleść wątki i finalnie zaskoczyć czytelnika, a przy okazji prezentuje jednocześnie ogrom zmian mentalnych w społeczeństwie oraz ich brak.
Wplecenie wątków politycznych na początku wydało mi się zbędne, ale po przeczytaniu całości uznałam, że jest to krótki, acz konkretny, komentarz do rosyjskiej rzeczywistości. Zresztą znajdziemy ich tam więcej.
Ponoć to kryminał, lecz w moim odczuciu to tylko dodatek - serce tej powieści jest obyczajowe.
Bardzo ciekawa i smutna książka, stworzona w niełatwym stylu, ale zdecydowanie warta przeczytania. Autorka pięknie oddaje wierzenia i kulturę maryjczyków, pozwala czytelnikowi zagłębić się w niej, a w konsekwencji w pewniem sposób odnaleźć w tym sens. Nie znajdziemy tutaj racjonalizowania na siłę, choć nasze bohaterki nie są również fanatyczkami żyjącymi wyłącznie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to