Bez wstydu. Sekspraca w Polsce

Okładka książki Bez wstydu. Sekspraca w Polsce autorstwa Karolina Rogaska
Okładka książki Bez wstydu. Sekspraca w Polsce autorstwa Karolina Rogaska
Karolina Rogaska Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie Seria: Seria reporterska reportaż
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Seria reporterska
Data wydania:
2022-05-04
Data 1. wyd. pol.:
2022-05-04
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367176736
W czerwcu 2018 roku w warszawskim klubie go-go pojawiła się nowa dziewczyna. Tańczyła dla klientów i bawiła ich, rozmawiała z innymi pracownicami. Koleżanki nie wiedziały, że jest dziennikarką rozpoczynającą właśnie pracę nad reportażem o polskim świecie sekspracy. Pytania, które postawiła sobie na początku – kto pracuje w Polsce i świadczy usługi seksualne? jak te osoby postrzegają swoje zajęcie? – zaprowadziły ją na plan filmu porno, do klubu swingersów, przed internetowe sekskamerki i na spotkania z kobietami do towarzystwa. Poznani tak bohaterowie i bohaterki książki opowiedzieli jej o swoim życiu, wyborach i trudnej relacji ze społeczeństwem. Mówili otwarcie, szczerze i prosto w oczy. Bez wstydu, chociaż właśnie tego się od nich oczekuje. Odważny i bezkompromisowy reportaż Karoliny Rogaskiej to nowe spojrzenie na osoby, które oceniamy zbyt łatwo i bezlitośnie. To ćwiczenie z empatii pokazujące, jak daleko jesteśmy zdolni posunąć się w próbie zrozumienia drugiego człowieka. To wreszcie wciągająca opowieść, w której znaleźć można odpowiedzi na pytania, które wstydzimy się zadawać.
Średnia ocen
6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bez wstydu. Sekspraca w Polsce w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Bez wstydu. Sekspraca w Polsce i



3167
653
195

Opinia społeczności książki Bez wstydu. Sekspraca w Polscei



Książki 10120 Opinie 1134

Oceny książki Bez wstydu. Sekspraca w Polsce

Średnia ocen
6,1 / 10
640 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Bez wstydu. Sekspraca w Polsce

avatar
19
19

Na półkach: ,

Książka lekka i przyjemna. Opisuje różne aspekty, że tak powiem, osób pracujących seksualnie (autocenzura, może jestem staroświecki bo nadal nie widzę nic złego w słowie zaczynającym się na "Pro" a kończącym na "ja", jednak nie chciałbym za jego użycie dostać bana). I pokazuje te osoby w różnych zawodach, od klasycznych Pań stojących na skraju lasu przy drogach krajowych, po tancerki w klubach Go-Go itp. W przeciwieństwie do "Porno. Jak oni to robią", nie miałem wrażenia by była pisana pod tezę (a czytałem ją zaraz po "Porno") więc duży plus dla autorki.

Książka lekka i przyjemna. Opisuje różne aspekty, że tak powiem, osób pracujących seksualnie (autocenzura, może jestem staroświecki bo nadal nie widzę nic złego w słowie zaczynającym się na "Pro" a kończącym na "ja", jednak nie chciałbym za jego użycie dostać bana). I pokazuje te osoby w różnych zawodach, od klasycznych Pań stojących na skraju lasu przy drogach krajowych,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
468
136

Na półkach: ,

Rozczarowałam się. Liczyłam na dobry reportaż (temat mega ciekawy),a przeczytałam coś na kształt zlepku artykułów z osobistymi wywodami autorki niczym pieśń pochwalna dla branży 🤔
Męczyłam się czytając... 🫣

Rozczarowałam się. Liczyłam na dobry reportaż (temat mega ciekawy),a przeczytałam coś na kształt zlepku artykułów z osobistymi wywodami autorki niczym pieśń pochwalna dla branży 🤔
Męczyłam się czytając... 🫣

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
862
363

Na półkach:

Książka nie przypadła mi do gustu. Nie moje klimaty, nic się nie dowiedziałam, według mnie autorka sie nie popisała.

Książka nie przypadła mi do gustu. Nie moje klimaty, nic się nie dowiedziałam, według mnie autorka sie nie popisała.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1240 użytkowników ma tytuł Bez wstydu. Sekspraca w Polsce na półkach głównych
  • 765
  • 475
259 użytkowników ma tytuł Bez wstydu. Sekspraca w Polsce na półkach dodatkowych
  • 71
  • 53
  • 36
  • 26
  • 23
  • 22
  • 15
  • 13

Czytelnicy Bez wstydu. Sekspraca w Polsce przeczytali również

Bielmo. Co wiedział Jan Paweł II Marcin Gutowski
Bielmo. Co wiedział Jan Paweł II
Marcin Gutowski
Przytoczę kilka cytatów z książki, a resztę niech każdy dopowie sobie sam. Karol W.: "Wykorzystywanie nieletnich jest poważnym przejawem kryzysu, który dotyka nie tylko Kościół, lecz także całe społeczeństwo. Jest to głęboko zakorzeniony kryzys moralności seksualnej, a nawet relacji międzyludzkich, a jego pierwszymi ofiarami są rodziny i nieletni." Ofiara księdza-pedofila: "Kompletnie nie byłem w stanie zrozumieć, o czym on mówi. Można było wysnuć z tego wniosek, że to, co wydarzyło się w moim małym, liczącym kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców miasteczku w Massachusetts, to, że ksiądz zmuszał mnie do oralnego seksu, było efektem tego, co wtedy puszczano w telewizji?" Ofiara księdza-pedofila McCarricka o spotkaniu z Karolem W.: "Powiedziałem mu wtedy, że Theodore McCarrick wykorzystuje mnie od czasu, gdy byłem dzieckiem. Wtedy zmarszczył brwi i spojrzał na mnie w taki sposób, że byłem pewien, że mnie usłyszał. Ale nie wiem, czy mi współczuł. Miałem nadzieję, że mnie wysłucha i będzie mi współczuł. A on tylko położył dłonie na mojej głowie, wymamrotał coś i dał mi pudełko z krzyżykiem i listem do ojca – opowiada z trudem." O zbrodniarzu seksualnym Degollado: "Choć znane już były wszystkie zarzuty i trwało dochodzenie, Jan Paweł II wypowiedział się przy okazji obchodów sześćdziesięciolecia kapłaństwa Marciala Maciela Degollado w 2004 roku. (...) Podczas uroczystości Jan Paweł II skierował oficjalne podziękowania "za dar takiego kapłana, którego życie jest naznaczone misjonarską i duchową płodnością", posyłając ojcu Macielowi specjalne błogosławieństwo. Słowa papieża, odczytane przez kardynała Sandriego, słyszały też ofiary Degollado, które Jan Paweł II zdawał się ignorować." O austriackim księdzu-pedofilu Groërze: "Kiedy w 1998 roku do Austrii wybiera się z pielgrzymką Jan Paweł II, sprawa Groëra znów nabiera rozgłosu. Gdy papież odwiedza Sankt Pölten, gdzie gorąco wita go biskup Kurt Krenn, głośny obrońca Groëra, część niezadowolonych wiernych wychodzi na ulice z transparentami. Jeden z duchownych skomentował tę wizytę: "Papież odwiedza dom, który płonie, ale zamiast mówić o ogniu, mówi o ślicznych kwiatkach przed domem".
Darosław - awatar Darosław
ocenił na81 miesiąc temu
Szwedzka sztuka kochania. O miłości i seksie na Północy Katarzyna Tubylewicz
Szwedzka sztuka kochania. O miłości i seksie na Północy
Katarzyna Tubylewicz
„Szwedzka sztuka kochania” okazuje się być nie aż tak bardzo odmienna od tego, jak kochają ludzie w innych częściach świata. To, co zdecydowanie odróżnia Szwecję i tak naprawdę jest, moim zdaniem, największą wartością tej książki, to pojawiająca się mimochodem, na drugim planie, opowieść o szwedzkiej tolerancji, dyskrecji i akceptacji prawa do wolności. Jakikolwiek mielibyśmy stosunek do zjawisk, które autorka przedstawia czytelnikowi w kolejnych wywiadach z przedstawicielkami i przedstawicielami różnych miłosnych konstelacji to również naszą akceptację, a nawet pewien podziw może budzić podkreślany przez wszystkich rozmówców przyjazny, a przynajmniej naturalny stosunek Szwedów do ich czasami bardzo niestandardowych związków. Rozmowy o tantrze, poliamorii, queerowych czy tęczowych rodzinach nie są w mojej opinii w najmniejszym stopniu kontrowersyjne. Za to największe zdziwienie i wewnętrzny opór wzbudził we mnie ostatni wywiad, z najbardziej standardową parą osób heteroseksualnych, które poznały się po prostu dość późno – w piątej i szóstej dekadzie życia. W wywiadzie zacytowane zostały ich... listy miłosne. Nie, nie, nie! Tego żadną miarą nie da się zaakceptować! Cała moja pracowicie wypielęgnowana tolerancja dla wszelakiej inności zniknęła w jednej chwili! Listów miłosnych publikować nie wolno! Kropka. :) A reportaże interesujące, zdjęcia trochę banalne, Pani Katarzyna Tubylewicz znakomita jako taktowna, zainteresowana i przyjazna rozmówczyni-wywiadowczyni.
Iksja - awatar Iksja
oceniła na610 dni temu
Nie nazywaj tego kultem. Sekta NXIVM – Niewolnictwo seksualne w elitach amerykańskiego show-biznesu Sarah Berman
Nie nazywaj tego kultem. Sekta NXIVM – Niewolnictwo seksualne w elitach amerykańskiego show-biznesu
Sarah Berman
Jako wielbiciel serialu Smallville, nie mogłem przejść obok tej książki obojętnie. Allison Mack (jedna z głównych postaci sekty) i Kristin Kreuk (podobno w sekcie udzielała sie zanim powstała z tej organizacji konkretna sekta) to główne aktorki które połączono z działalnościa sekty, wobec tego musiałem dowiedzieć się więcej jako, że sprawa była bardzo bulwersująca. Niesamowite jest to jak można była połączyć show-biznes z niewolnictwem seksualnym. Jest to dość ciekawa odmiana sekty troszke inna niż te, które do tej pory znałem. Całe szczęście, że ukręcono łeb temu zagrożenie bo są dokumenty na to, że miało byc jeszcze mroczniej, bo NXIVM, z siedzibą w amerykańskim Albany, działała w całych Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, a znaleziono dokumenty zakupu przedmiotów do budowy sexualnych lochów. Szacuje się, że od końca lat 90. jakieś 16 tys. osób skorzystało z kursów oferowanych przez NXIVM, które miały w teorii zapewnić większą samorealizację, uwalniając od psychologicznych i emocjonalnych barier. Reportaż napisany dość sucho i mocno faktograficznie. Mało tu miejsca na opinie czy bezpośrednie relacje ofiar. Jest ich kilka ale nie są nacechowane ładunkiem emocjonalnym przez co nie robi on większego wrażenia na czytelniku jak to np miało miejsce przy innych pozycjach, ale nadal jest to świtny kawał roboty dziennikarskiej. Dla ludzi jednak o mocnych nerwach i raczej 16+ conajmniej bo dość obrazowo tu opisuje np spotkania spotkania Keith Raniere (góru sekty) ze swoimi niewolnicami oraz obrzęd piętnowania kobiet w sekretnej grupie DOS. Czy opis wydobywania kompromitujących inforamcji/zdjęć uczestników przez formę pracy nad swoimi słabościami które pózniej wykorzystowanie do szantażowania członków. Musztry SMS-owe. Makabryczne. Polecam!
kinol88 - awatar kinol88
ocenił na812 dni temu
My, trans Piotr Jacoń
My, trans
Piotr Jacoń
Kiedy dziennikarz newsowy, kojarzony z chłodnym profesjonalizmem szklanego ekranu, decyduje się na osobiste wyznanie, świat mediów zazwyczaj wstrzymuje oddech. Piotr Jacoń zrobił jednak coś znacznie ważniejszego niż tylko „coming out” jako ojciec transpłciowej córki. Napisał książkę, która jest pomostem między hermetycznym światem teorii a bolesną, codzienną praktyką życia osób transpłciowych w Polsce. Przyznaję tej pozycji ocenę 8/10, ponieważ jest to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, czym jest empatia w działaniu. „My, trans” nie jest suchym wykładem o medycznych aspektach tranzycji. To zbiór niezwykle intymnych rozmów – nie tylko z osobami transpłciowymi, ale i z ich bliskimi: rodzicami, partnerami, rodzeństwem. Jacoń, sam będąc w procesie oswajania nowej rzeczywistości swojej rodziny, staje się dla swoich rozmówców partnerem, a nie tylko przesłuchującym. Dzięki temu czytelnik otrzymuje wgląd w emocje, które zazwyczaj zostają za zamkniętymi drzwiami: od paraliżującego lęku i poczucia winy, przez gniew na systemowe wykluczenie, aż po oczyszczającą akceptację. Najmocniejszym i jednocześnie najbardziej frustrującym elementem książki jest obraz polskiego systemu prawnego i medycznego. Jacoń bezlitośnie punktuje absurdalność procedur, w których dziecko musi pozywać własnych rodziców, by móc uzgodnić płeć w dokumentach. Autor pokazuje, że transpłciowość w Polsce to nie tylko walka z własną tożsamością, ale przede wszystkim wyczerpująca wojna z biurokracją i brakiem elementarnej wrażliwości instytucji. To sprawia, że „My, trans” nabiera charakteru manifestu politycznego w najlepszym tego słowa znaczeniu – walczącego o prawo do godnego życia. Wysoka nota wynika z niesamowitej uczciwości autora. Jacoń nie kreuje się na bohatera; otwarcie przyznaje się do własnych błędów, do „żałoby” po synu, którego nigdy nie było, i do trudności w nauce nowych zaimków. To sprawia, że książka jest autentyczna. Dlaczego nie pełna dziesiątka? Momentami narracja staje się bardzo emocjonalna, co dla czytelnika szukającego bardziej zdystansowanej analizy socjologicznej może być przytłaczające. Struktura książki jest nieco mozaikowa, co wymaga od odbiorcy dużego skupienia, by nie zgubić wątków poszczególnych rodzin. „My, trans” to lekcja pokory. Piotr Jacoń udowadnia, że miłość do dziecka to proces ciągłego uczenia się go na nowo. To książka, która odczarowuje demony „ideologii”, pokazując, że za każdym nagłówkiem w gazecie stoi żywy człowiek, który chce po prostu bezpiecznie wyjść po bułki do sklepu. To lektura, która zmienia optykę i – miejmy nadzieję – skruszy choć kilka murów obojętności w naszym społeczeństwie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na81 miesiąc temu
F*ck, Fame & Game. Co faceci robią w sieci Elżbieta Turlej
F*ck, Fame & Game. Co faceci robią w sieci
Elżbieta Turlej
"F*uck, fame & game. Co faceci robią w sieci" Elżbieta Turlej Książka ta zabiera nas w wirtualny świat polskich mężczyzn, urodzonych po 1989 roku, który – choć czasem trudno w to uwierzyć - istnieje naprawdę, tuż obok nas. Sięgnęłam po ten reportaż z polecenia bliskiej mi osoby. Czytając pierwszy rozdział byłam bardzo zaskoczona treścią. Nie uważam się za osobę, która żyje pod kamieniem, ale nazwiska i pseudonimy chłopaków, o których pisze Turlej nic mi nie mówiły. Wojtek Gola, Amadeusz Roślik, Paweł Tyburski czy Don Kasjo - faceci, którzy są bardzo sławni, mają milionowe wyświetlenia w internecie. Dla nich sub czy ilość wyświetleń determinuje "być, albo nie być". Czytałam tę książkę i coraz szerzej otwierałam oczy. Taką perełką okazał się wywiad z terapeutami uzależnień - Stanisławem Pilewskim i Pawłem Komarem. Opowiadają oni o swojej pracy z mężczyznami uzależnionymi od seksu, mężczyznami, którzy nigdy nie widzieli nagiej kobiety. Brzmi śmiesznie? Dla mnie na początku tak było. Terapeuci omawiają mechanizmy powstania uzależnień m.in. od porno. Uważam, że ten rozdział powinien być obowiązkowo omawiany w szkole średniej. Przerażająca lektura. "Seks z innym człowiekiem wydaje się stratą czasu. Szybciej i bezpieczniej zrobić to samemu, przy telefonie czy komputerze" "Nie wiedzą jak się buduje relacje z żywymi kobietami. Umieją przewijać film porno do końca, żeby przyspieszyć wystrzał dopaminy do mózgu. Umieją uwodzić kobiety na rozmaitych komunikatorach, przekonywać je do wspólnej masturbacji przed kamerką (...) Problemem jest to, że kobiety z internetu są ładniejsze i łatwiejsze od realnych. Nie wymagają rozmowy, przytulenia, orgazmu"
katarzyna - awatar katarzyna
oceniła na82 lata temu
Zderzenie czołowe. Historia katastrofy kolejowej pod Szczekocinami Bartosz Jakubowski
Zderzenie czołowe. Historia katastrofy kolejowej pod Szczekocinami
Bartosz Jakubowski
Nawet nie wiedziałam, że o tym zdarzeniu powstała książka. 3 marca 2012 roku, pamiętam dość słabo. To była taka zimna noc. Chłód przeszywał na wskroś i Wydawałoby się, że zbiera się mgła. Nagle w okolicznych miejscowościach rozległy się syreny. W stronę Szczekocin widziałam z oddali mnóstwo świecących na niebiesko, a czasami czerwono kogutów. Widziałam jak w stronę Szczekocin udają się nie tylko policyjne wozy, ale i straż pożarna czy karetki pogotowia. Dla mnie to była nieprzespana noc. Chodź do końca nie zdawałam sobie sprawy z tego co się wydarzyło. Pamiętam, że zadzwoniła ciocia i powiedziała, że niestety nie da rady wrócić dzisiaj wcześniej z dyżuru. Zwożą do najbliższych szpitali rannych, z wypadku gdzieś koło Szczekocin. Do końca jeszcze nie wie co się wydarzyło, ale wiedzą, że jest masakra. Na początku widzę chaos opowieści. Genialny tekst żony jednego z konduktorów. Historia łapie ze serca i sprawia, że łzy napływają do oczy. Później te wstawki o meczach jakiś, i euro uważam, że są beznadziejne. Część pierwsza jest już za mną. Dowiedziałem się z niej właściwie tylko tyle, co mogę się dowiedzieć z internetu. Z wywiadów czy z jakichś artykułów napisanych przez gazety. Mam wrażenie, że nic nowego. Druga część książki jest dla mnie mało ciekawa. W sumie jakoś nie mogę się w nią wkręcić i zainteresować. Czyta mi się ciężko. Za dużo jest dla mnie artykułów. Wtrącenia o polityce, jakieś tam artykuły z gazet. Zbędnie wspomniane o nakładanych na pisarzy, autorów tych artykułów pojawiających się w gazetach kar. Nie, za dużo. Nie tego chciałam w tej książce. Mogli o tym wspomnieć, ale żeby poświęcić temu cały rozdział to już jest porażka. Na rozdział 3 to autor chyba naprawdę nie miał pomysłu. Autorze mała uwaga, sytuacja miała miejsce między innymi w Sprowej, nie w Sprowie. Rozdział 4 - jest już ciekawszy od 3. Wreszcie rozpoczyna się proces. Niestety mam wrażenie, że autor książki usilnie próbuje wybronić jedną ze stron. Bardzo obstając za postacią dyżurnego ze Starzyn. Podważając tym samym nawet decyzje sądu Apelacyjnego w Katowicach. Wino oskarżonego jest widoczna gołym okiem. Przecież ile razy można się mylić? Aż do momentu gdy nie stanie się nic złego? Ta katastrofa mogła się dużo gorzej potoczyć. Można też było jej uniknąć, wystarczyło zareagować wcześniej. Zawiódł system i zawiedli ludzie. Epilog- jest fenomenalny! Co zostało? Przykre wspomnienia, tablice upamiętniające i poczucie niesprawiedliwości. "Jan Matejko" zmienił nazwę na "Malinowski". Nadal w trasie. Jechałam nim ostatnio na trasie Kraków - Miechów. Zostały wagony, które przetrwały. Dziwnie się z tym czuję...
Kamila21 - awatar Kamila21
ocenił na61 miesiąc temu
Zabiłam. Historie matek skazanych za zbrodnię ludobójstwa w Rwandzie Natalia Ojewska
Zabiłam. Historie matek skazanych za zbrodnię ludobójstwa w Rwandzie
Natalia Ojewska
Książka Natalii Ojewskiej „Zabiłam. Historie matek skazanych za zbrodnię ludobójstwa w Rwandzie” to jedna z najbardziej wstrząsających i odważnych pozycji reporterskich ostatnich lat. Autorka podejmuje temat, który w dyskursie o zbrodniach przeciwko ludzkości stanowi ostatnie tabu: postać kobiety-sprawczyni. Ojewska nie szuka łatwej sensacji, lecz z chirurgiczną precyzją penetruje mroczne zakamarki ludzkiej psychiki, stawiając pytania, na które nie ma kojących odpowiedzi. Mocne strony i sytuacja w Rwandzie Największą siłą tego reportażu jest jego bezkompromisowa perspektywa. Ojewska jedzie do Rwandy nie po to, by rozmawiać z ofiarami – co robili już liczni reporterzy przed nią – ale by wejść do więzień i domów kobiet, które w 1994 roku chwyciły za maczety. Sytuacja w Rwandzie podczas tych stu dni piekła została tu przedstawiona jako totalny upadek wszelkich struktur społecznych i moralnych. Autorka rekonstruuje mechanizm, w którym nienawiść sączona przez radio RTLM i lokalne władze zamieniła sąsiadów w katów, a matki w morderczynie. Kolejnym atutem jest warsztat Ojewskiej. Reporterka potrafi budować intymną więź ze swoimi rozmówczyniami, nie tracąc przy tym obiektywizmu. Nie ocenia, nie potępia wprost, ale też nie pozwala czytelnikowi na współczucie, które mogłoby rozmyć odpowiedzialność za zbrodnię. Jej proza jest oszczędna, niemal surowa, co potęguje siłę rażenia opisywanych wydarzeń. Obserwacje: Matka jako kat Ojewska skupia się na paradoksie „matki-zabójczyni”. W naszej kulturze figura matki jest synonimem ochrony życia, tymczasem bohaterki reportażu – często zachęcane przez mężów czy lokalnych liderów Interahamwe – brały udział w rzeziach na dzieciach swoich sąsiadek, a czasem nawet na członkach własnych rodzin. Autorka obserwuje proces dehumanizacji „Inyenzi” (karaluchów),który sprawił, że zabijanie stało się czynnością niemal mechaniczną, elementem krwawej „pracy” dla dobra narodu Hutu. Rozdziały książki prowadzą nas przez różne etapy winy i kary. Poznajemy kobiety, które odbyły wieloletnie wyroki i teraz próbują wrócić do społeczeństwa w ramach programu pojednania. Ojewska pyta: jak żyć obok kogoś, kto zabił twoje dzieci? I jak żyć z samą sobą, wiedząc, że dłonie, które dziś zagniatają ciasto, kiedyś dzierżyły broń? Głównym wnioskiem płynącym z lektury jest przerażająca konstatacja, że w odpowiednich warunkach ideologicznych każdy – niezależnie od płci czy instynktu macierzyńskiego – może stać się narzędziem ludobójstwa. Zło w wydaniu rwandyjskim nie ma twarzy potwora, ma twarz zmęczonej kobiety w kolorowej chuście. Autorka pokazuje, że „pojednanie” w Rwandzie to często proces fasadowy, wymuszony przez państwo, pod którym wciąż pulsuje niewypowiedziana trauma i ukryta nienawiść. Plusy: Unikalny temat: Przełamanie schematu kobiety jako wyłącznie ofiary wojny. Głęboka empatia badawcza: Zrozumienie mechanizmów psychologicznych bez ich usprawiedliwiania. Kontekst społeczny: Świetne nakreślenie realiów dzisiejszej Rwandy i trudów reintegracji sprawczyń. Minusy: Ciężar emocjonalny: To lektura ekstremalnie trudna, momentami wręcz fizycznie bolesna, co dla niektórych czytelników może być barierą nie do przejścia. „Zabiłam” to książka, która zostaje pod powiekami długo po zakończeniu lektury. To bolesne studium natury zła, które przypomina, że cywilizacja jest jedynie cienką powłoką na drapieżnej naturze człowieka.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na82 miesiące temu

Cytaty z książki Bez wstydu. Sekspraca w Polsce

Więcej

Taka kanapowa chrześcijanka. Pójdzie do kościoła, pomądrzy się i weźmie z tej wiary dla siebie to, co łatwe. To, co trudne, zostawi innym.

Taka kanapowa chrześcijanka. Pójdzie do kościoła, pomądrzy się i weźmie z tej wiary dla siebie to, co łatwe. To, co trudne, zostawi innym.

Karolina Rogaska Bez wstydu. Sekspraca w Polsce Zobacz więcej
Więcej