Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei

Okładka książki Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei Mike Thomson Patronat LC
Okładka książki Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei
Mike Thomson Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Seria: Mundus reportaż
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Mundus
Tytuł oryginału:
Syria's Secret Library. The True Story of How a Besieged Syrian Town Found Hope
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Data wydania:
2020-10-05
Data 1. wyd. pol.:
2020-10-05
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788323348825
Tłumacz:
Andrzej Homańczyk
Tagi:
reportaż ruiny książki biblioteka Syria

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
46 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
75
7

Na półkach:

Dosyć mieszane uczucia, z jednej strony mamy bibliotekę, która raz jest na pierwszym planie, później nie ma jej przez dłuższy czas, a z drugiej strony informacje i dane bezpośrednio dotyczące wojny. Sięgając po Bibliotekę w oblężonym mieście nastawiałem się na treść całkowicie jej poświęconą, tutaj się zawiodłem, ale pomijając osobiste preferencje, autor wykonał kawał dobrej roboty pokazując czytelnikowi realia wojny i walkę o lepsze jutro - właśnie za pomocą ukrytej biblioteki. Wypowiedzi bohaterów bardzo wzruszające i trafiające prosto w serducho, ale mam wrażenie, że Mike Thomson, oczywiście poza wypowiedziami i dialogami, wszystko bardzo uprościł przedstawiając suche fakty, czasami nie związane z tytułową biblioteką i mieszkańcami miejscowości, w której się ona znajduje.

Książka bardzo ciekawa i motywująca, trzeba się uzbroić w cierpliwość, ale tematy i opisywane sytuacje są bardzo aktualne - polecam!

Dosyć mieszane uczucia, z jednej strony mamy bibliotekę, która raz jest na pierwszym planie, później nie ma jej przez dłuższy czas, a z drugiej strony informacje i dane bezpośrednio dotyczące wojny. Sięgając po Bibliotekę w oblężonym mieście nastawiałem się na treść całkowicie jej poświęconą, tutaj się zawiodłem, ale pomijając osobiste preferencje, autor wykonał kawał...

więcej Pokaż mimo to

avatar
341
90

Na półkach:

Bardzo chaotycznie napisana, autor wielokrotnie pisze o tym samym, wydaje się, jakby przeklejał zdania żeby zwiększyć liczbę znaków. Poza tym bardzo ciekawa, ale to bardziej emocjonalna relacja niż reportaż. Tłumaczenie znośne, ale czasem bardzo dziwny dobór słów i dosłowne tłumaczenie idiomów.

Bardzo chaotycznie napisana, autor wielokrotnie pisze o tym samym, wydaje się, jakby przeklejał zdania żeby zwiększyć liczbę znaków. Poza tym bardzo ciekawa, ale to bardziej emocjonalna relacja niż reportaż. Tłumaczenie znośne, ale czasem bardzo dziwny dobór słów i dosłowne tłumaczenie idiomów.

Pokaż mimo to

avatar
793
406

Na półkach:

Książka ta opisuje historię Syryjczyków, którzy w zniszczonej Daraji zdecydowali się wybudować tajną bibliotekę, która miała służyć nie tylko zdobywaniu i poszerzaniu wiedzy przez mieszkańców, lecz także miała być też dla nich miejscem w którym mogli się spotykać i spędzać swój wolny czas, a także chronić się przed bombardowaniami oraz ostrzałami. Książki stały się dla nich nadzieją na przetrwanie w burzliwych czasach wojny domowej i szansą na zbudowanie lepszej przyszłości. .

Reportaż ten przedstawia losy niezwykłego miejsca w którym mimo wojny, ludzie starali się prowadzić spokojne życie, nawiązywać nowe przyjaźnie, spotykać się z innymi osobami i udzielać sobie wzajemnego wsparcia. Jest to też lektura o tym, że dzięki książkom można zdobywać nową wiedzę, prowadzić rozmowy na ich temat oraz zmieniać otaczający świat i swoje życie. Mimo trudnej sytuacji bohaterowie tego reportażu starali się rozwijać swoje zainteresowania i nie bali się szukać książek, pod gruzami zniszczonych gruzów lub prosić o nie innych. Chcieli, by biblioteka służyła każdemu mieszkańcowi, choć jednocześnie starali się przekazując sobie jej adres, by wojsko służące Baszarowi al-Asadowi nie dowiedziało się o lokalizacji. Uważali bowiem, że ten syryjski dyktator nie toleruje ludzi, którzy dzięki czytaniu chcą zmieniać rzeczywistość i jego zdaniem zbyt wiele wiedzą o świecie.

"Biblioteka w oblężonym mieście" to dobry reportaż o rozwijaniu swoich pasji, pokonywaniu różnego rodzaju przeszkód oraz przetrwaniu w czasie wojennej zawieruchy. Pozostawia ona spory ładunek emocjonalny i porusza do głębi. Warto zwrócić uwagę na tę książkę.

Książka ta opisuje historię Syryjczyków, którzy w zniszczonej Daraji zdecydowali się wybudować tajną bibliotekę, która miała służyć nie tylko zdobywaniu i poszerzaniu wiedzy przez mieszkańców, lecz także miała być też dla nich miejscem w którym mogli się spotykać i spędzać swój wolny czas, a także chronić się przed bombardowaniami oraz ostrzałami. Książki stały się dla...

więcej Pokaż mimo to

avatar
659
649

Na półkach: ,

"Ignorancja zawsze jest wrogiem człowieczeństwa..." (str. 131)

To książka warta opisania, bo pokazuje, że pomimo upadku państwa i niebezpieczeństw czyhających każdego dnia, pomimo głodu, ludzie nadal potrzebują czegoś co oderwie ich od codzienności, zachowa reszki nadziei. Autor pokazał czytelnikom, na przykładzie mieszkańców Darajj, miasta zniszczonego przez siły rządowe Al-Asada, że potrafili zebrać się i utworzyć bibliotekę, miejsce do którego można było zajrzeć, odetchnąć od szarej i zapyziałej a nade wszystko niebezpiecznej rzeczywistości. Stworzyli swoistą przystań, magiczne, ciche i spokojne miejsce.

Autor prowadził czytelnika po codzienności Syryjczyków w mieście ruinie, w którym mimo wszystko toczy się życie, choć z upływem czasu coraz bardziej ubogie, pełne niedostatków jedzenia, rzeczy najpilniejszej potrzeby a przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa. Darajjczycy wykorzystywali każdy skrawek ziemi, aby posadzić lub posiać na nim warzywa, które choć w jakimś stopniu pomogą nakarmić rodzinę. "-Najtrudniejsze były pierwsze miesiące. Z trudem przychodziło nam myśleć o czymś innym niż tylko przetrwanie. Zaczęliśmy więc od uprawiania warzyw, ale szybko zdaliśmy sobie sprawę, że musimy nakarmić także umysły." (str. 48) Mike Thomson opisał ludzi, którzy tracili każdego dnia coraz więcej, przede wszystkim swoich bliskich, a pomimo to zdołali zebrać resztki sił i stworzyć bibliotekę. Codziennie poszukiwali książek do swojego pomysłu, narażając swoje życie na śmierć, nie ustawali jednak w poszukiwaniach. Ich zabiegi pozwoliły zebrać niebywałą jak na warunki i okoliczności bibliotekę. Stworzyli też miejsce, oazę, w której czytelnicy mogli przenieść się do innego świata, albo nauczyć się czegoś nowego. Biblioteka stała się miejscem kultowym, korzystali z niej ludzie spragnieni wiedzy, informacji, radości obcowania z czymś innym niż to co dookoła. "Książki pomagają nam zapomnieć o wszystkich otaczających na problemach. Kiedy czytamy, autor zabiera nas daleko stąd, do innego świata. Naprawdę tego potrzebujemy, dzięki temu cieszymy się spokojem umysłu." (str. 147)

Ta książka jest obrazem ludzkiej podłości, egoizmu i zachłanności, bo to te cechy spowodowały, że jeden człowiek zniszczył domy i życie tak wielu współmieszkańców. To przypomnienie, że ten proceder, bezkarnie trwa już tyle lat. To pokazanie cierpienia ludzkiego z powodu podłych pobudek garstki ludzi, którzy co najgorsze, jeszcze się na tej krzywdzie innych bogacą. To historia pewnego pięknego kraju i jego bardzo przyjaznych mieszkańców, których życie zostało zamienione w piekło. To także przykład nie poddawania się i nie ustawania w dążeniu by rozwijać swoje człowieczeństwo, nie dać zniszczyć duszy. To pokaz wiary, która motywuje do działania i do nauki, aby kiedyś zdobytą takim wysiłkiem wiedzę oddać swojemu krajowi, odbudowując go. To wyraz nadziei, że ten kraj powstanie z ruin i to dzięki ludziom, którzy się nie poddali. To wspaniałe świadectwo, że w tych strasznych czasach ludzie pomagają sobie, chronią siebie, wspierają, dzielą się tym co mają, że słabsi nie są pozostawieni na pastwę wojny.

W tekście znalazłam ważną i według mnie uniwersalną wypowiedź bohatera reportażu, którą można dopasować do każdej sytuacji społecznej: "Jeżeli nie uda nam się odbudować umysłów ludzi, wszelkie wzniesione przez nas budowle nie będą miały znaczenia. Bez właściwego fundamentu społeczeństwo i tak w końcu upadnie. (str. 276)

Opowieść Mike'a Thomsona przypomina nam, że ludzie do życia potrzebują czegoś lepszego, ważniejszego niż codzienność. Tym symbolem luksusu w zrujnowanej Darajj były książki, ale nie tylko one, bo też wyrażanie swojej twórczości malarskiej na murach, tych które jeszcze gdzieś ocalały. To także organizowanie szkół i nauczanie dzieci, pokazywanie im, że przyszłość może być lepsza niż codzienność. Autor wyraża też zaskoczenie, że ludzie, którzy codziennie słyszą huk bomb, dowiadują się o śmierci, cierpią głód "przyzwyczajają się" do tego stanu rzeczy. To może zadziwiać, ale jakiż ci ludzie mają wybór, żyją w takiej a nie innej rzeczywistości, nie mogą wybrać innego kraju, nie mogą zasnąć snem wojennym czy podjąć innych kroków, zatem pozostaje niejako zżyć się z tym co tu i teraz, ale podejmować możliwe w tej sytuacji działania.

Tą książką Mike Thomson krzyczy do społeczności międzynarodowej, a przede wszystkim wielkich organizacji i mocarstw, aby wsparły ludność cywilną, cierpiącą głód, śmierć i niedostatki, aby wywarły presję na prezydenta, który wykrwawia swój kraj. To wołanie o solidarność, pomoc i wsparcie w powrocie do bezpiecznego domu. "... jak można wyjaśnić małym dzieciom, że muszą tak cierpieć, bo jakiś dyktator nie dopuścił do miasta konwoju humanitarnego." (str. 135) Jak można dopuścić, żeby jeden człowiek niszczył życie tysiącom ludzi, a świat "cywilizowany" spokojnie się temu przygląda!

"Ignorancja zawsze jest wrogiem człowieczeństwa..." (str. 131)

To książka warta opisania, bo pokazuje, że pomimo upadku państwa i niebezpieczeństw czyhających każdego dnia, pomimo głodu, ludzie nadal potrzebują czegoś co oderwie ich od codzienności, zachowa reszki nadziei. Autor pokazał czytelnikom, na przykładzie mieszkańców Darajj, miasta zniszczonego przez siły rządowe...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1020
1015

Na półkach:

Czy kiedykolwiek interesowaliście się życiem w Syrii, Iraku czy też Republice Środkowoafrykańskiej? A może chcielibyście na jakiś czas przenieść się do Azji Południowo-Zachodniej, a wieczory spędzać nad Morzem Śródziemnym? Autor niezwykle tajemniczej książki "Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei" zainspirował mnie kulturą Zachodu i wzbudził chęć zasięgnięcia wiedzy o tak dalekim kraju. Jej twórca to Mike Thomson, nagradzany korespondent BBC relacjonujący najważniejsze światowe wydarzenia, m.in. wybory amerykańskich prezydentów czy też wspomnianą wojnę w Syrii.

Głównym tematem dzieła jest człowieczeństwo i walka o normalizację sytuacji. Podczas wojny obywatele odczuwali głód, biedę i nie mieli dostępu do edukacji. Chcąc czerpać wiedzę i poszerzać horyzonty, bohaterowie musieli znaleźć w sobie siłę i zacząć gromadzić wszystkie znalezione książki jako znak, że ich kultura nigdy nie zginie, a oni nadal będą czuli się ludźmi. Wszystkie utwory, słowniki i publikacje gromadzili w pewnej podziemnej bibliotece, która stała się ich indywidualną oazą spokoju.

Książka Mike'a Thomsona potwierdza słynne powiedzenie: „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Słowa te przemawiają do całego społeczeństwa i nigdy nie stracą swojej ważności. W dziele pokazane są skutki ludzkiego egoizmu i krzywdy, jaką są w stanie wyrządzić zbrodniarze. Autor dzieła pragnął przekazać pewną ideę, którą sama zrozumiałam dopiero pod koniec lektury. Otóż, czytanie książek zawsze będzie ponadczasowe i niezależne od okoliczności oraz sytuacji na świecie.

Nie polecam tej lektury czytelnikom o słabych nerwach. W tekście można znaleźć poruszające informacje o traktowaniu obywateli, o dzieciach męczących się i umierających z głodu oraz starszych ludziach, którzy już nigdy nie zaznają spokojnej starości. Głód panował wszędzie, nie było ani jednej osoby mającej dostęp do jakiejkolwiek żywności. Przeważnie większość z urodzonych dzieci była zabijana lub porzucana z powodu braku odpowiednich środków higienicznych czy też po prostu z biedy, jakiej doświadczyli rodzice. Nastolatkowie nie znali smaku wielu potraw i wychudzeni musieli walczyć o swój kraj i zachować honor, który był dla Syryjczyków bardzo ważny.

O tej niezwykle inspirującej historii bardzo ciężko pisać. Jest to trudna lektura, budząca kontrowersje i zmuszająca do myślenia. Przed jej przeczytaniem polecam dowiedzieć się czegoś więcej o mieszkańcach Syrii, o ich kulturze, zwyczajach i tradycjach. Tego typu książkę trzeba chcieć zrozumieć i próbować utożsamić się z bohaterami, ale również z autorem będącym świadkiem opisywanych wydarzeń.
Zuzia, lat 18
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

Czy kiedykolwiek interesowaliście się życiem w Syrii, Iraku czy też Republice Środkowoafrykańskiej? A może chcielibyście na jakiś czas przenieść się do Azji Południowo-Zachodniej, a wieczory spędzać nad Morzem Śródziemnym? Autor niezwykle tajemniczej książki "Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei" zainspirował mnie kulturą Zachodu i wzbudził...

więcej Pokaż mimo to

avatar
787
686

Na półkach:

Mike Thomson Biblioteka w oblężonym mieście, cztery i pół tysiąca lat temu na terenach dzisiejszej Syrii znajdowała się pierwsza biblioteka na świecie. Nazywana Biblioteką Królewską należała do starożytnego królestwa Ebla. Zgromadzone zbiory wyryte zostały na glinianych tabliczkach. Wtedy na wynalezienie papieru przez Chińczyków trzeba było poczekać jeszcze wiele lat. Archeolodzy ustalili, że tabliczki przechowywano na drewnianych półkach, a zbiory ustawiano tematycznie. I chociaż bibliotekę strawił pożar, tabliczki zachowały się, ponieważ dzięki wysokiej temperaturze zostały wypalone.

Od czasów powstania pierwszej biblioteki minęły tysiące lat. Tereny Syrii zamieniły się w bitewne pola, ludzie jeśli tylko mogli uciekali z kraju. Inni ginęli w walkach, jeszcze inni do końca starali się zachować pozory normalnego życia. Tak w mieście Darajji powstała tajna biblioteka. Chociaż okoliczności wojenne nie sprzyjały jakiejkolwiek działalności społeczno-kulturalnej, znaleźli się ludzie, którzy swój czas poświęcili temu przedsięwzięciu. Oczywiście można zadać sobie pytanie, czy warto narażać swoje życie, żeby chronić książki? Ściągać na siebie wzrok przeciwników, uciekać przed kulami, żeby tylko zgromadzić je w bezpiecznym miejscu? Przemykać ulicami narażając się na strzały, żeby móc je czytać?

Historia nie raz już pokazała, że w trudnych dla wielu krajach momentach, to właśnie książki pozwalały ludziom przetrwać, dawały nadzieję, były traktowane jak największy skarb czy nawet świętość. Gromadzone w takich miejscach książki mają dla ludzi szczególne znaczenie. Stworzenie biblioteki było zasługą wielu osób. Pełni pasji, ryzykowali życiem, wierząc w swoją misję. Biblioteka, chociaż nadal zachowywała tajny charakter, stała się miejscem spotkań, dyskusji, namiastką normalności w ogarniętym wojną mieście.

To ona staje się również przyczynkiem do prowadzenia dalszych rozmów na temat wojny w Syrii. Jednak w całej opowieści o bibliotece najważniejsi są ludzie. Ci, którzy się nie poddają, wierząc w swoją misję ratowania książek, którzy przychodzą je czytać. W różnym wieku, różnych płci.

Żałuję, że wojna w Syrii spowodowała, iż większość rozmów autora z bohaterami musiała odbywać się za pomocą komunikatorów i mediów społecznościowych. Być może ta odległość pomiędzy stronami dialogu spowodowała, że zabrakło mi w relacjach autora szczególnych emocji, takich, które pozwalają nawiązać z bohaterami niezwykłą czytelniczą więź. Nie wiem czy taki był zamiar autora czy też wynikało to jednak z dzielącej ich liczby kilometrów? A może z konieczności tłumaczenia rozmów pomiędzy nimi? Z tych dyskusji powstała w każdym razie niezwykle inspirująca i pełna nadziei opowieść.

Mike Thomson Biblioteka w oblężonym mieście, cztery i pół tysiąca lat temu na terenach dzisiejszej Syrii znajdowała się pierwsza biblioteka na świecie. Nazywana Biblioteką Królewską należała do starożytnego królestwa Ebla. Zgromadzone zbiory wyryte zostały na glinianych tabliczkach. Wtedy na wynalezienie papieru przez Chińczyków trzeba było poczekać jeszcze wiele lat....

więcej Pokaż mimo to

avatar
284
184

Na półkach:

Czytając tę książkę ciągle w mojej głowie brzmiał wiersz „Człowiek człowiekowi” Edwarda Stachury. Co kilka słów, rozdziałów, słyszałam go natrętnie w umyśle. „Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei” to lektura niełatwa, pełna bolesnych obrazów oraz smutnych opowieści, choć niepozbawiona ufności w lepsze jutro.

Nie odpowiada na wszelkie pytania. Nie mówi wszystkiego o syryjskim konflikcie, ale opowiada niezwykłą historię o ludziach, którzy szukali książek pośród ruin i przynosili je do tajnego miejsca. Tam stworzyli podziemną bibliotekę, która stała się dla nich symbolem nadziei. Książka Mike’a Thomsona przestawia poruszający obraz konfliktu w Syrii, ale pokazuje także, że strach, głód i wszechobecna śmierć – nie są w stanie zabić człowieczeństwa. Literatura zaś może dawać ukojenie, inspirować, a także pomagać budować nowy świat.

To wymagająca literatura faktu i książka, które może być przestrogą. Czytanie to naprawdę przywilej. Powinniśmy z niego korzystać. Polecam ją wszystkim, którzy chcą poszerzać swoje horyzonty i nie boją się wymagających, niełatwych lektur.

Cała recenzja na blogu: https://urocznica.pl/biblioteka-w-oblezonym-miescie-recenzja/.

Czytając tę książkę ciągle w mojej głowie brzmiał wiersz „Człowiek człowiekowi” Edwarda Stachury. Co kilka słów, rozdziałów, słyszałam go natrętnie w umyśle. „Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei” to lektura niełatwa, pełna bolesnych obrazów oraz smutnych opowieści, choć niepozbawiona ufności w lepsze jutro.

Nie odpowiada na wszelkie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2391
2387

Na półkach:

"Jak ciało potrzebuje jedzenia, tak duch potrzebuje książek."
Anas Habib

Nie mogłam nie sięgnąć po publikację w wyjątkowy sposób ukazującą, czym dla człowieka jest kontakt z książkami, zwłaszcza w ciężkich czasach. Intuicja mnie nie zawiodła, szalenie ciekawa i bardzo dobrze napisana opowieść, ekstremalnie bolesna i przerażająca, ale również ukazująca potęgę wiary i nadziei. Z jednej strony trudno poznaje się prawdziwą historię, z drugiej pozwala docenić to, co dobrego dostaje się od życia. Spojrzenie na mroczną stronę śmierci, zgotowaną człowiekowi przez człowieka, na wysoką jakość człowieczeństwa walczącego o przetrwanie w krańcowych warunkach. Przyglądamy się powstaniu i działalności tajnej podziemnej biblioteki w oblężonej Darajji. Obserwujemy zmienne losy zaangażowanych w realizację wielopłaszczyznowej misji. Równolegle na pierwszym planie wojna domowa w Syrii. Niezwykle wzruszająca wyprawa w głąb najważniejszych wartości w życiu. Czytałam z wielkim skupieniem, przerywając jedynie na rozwinięcie własnych przemyśleń. Publikacja, z którą powinno zapoznać się jak największe grono czytelników, nie tylko pasjonaci książek, zainteresowani politycznymi sprawami. Wiele wyciąga się z lektury, wyzwala różnorodne emocje, edukuje, rozbudza bliższe zainteresowanie sytuacją w Syrii, na długo pozostaje w pamięci odbiorcy.

Czytając zawarte w niej wypowiedzi utwierdziłam się, że miłość do książek jest ponadczasowa i niezależna od okoliczności. Marzenie byłych studentów o stworzeniu biblioteki, będącej źródłem nadziei, inspiracji, duchem nieustraszoności, optymizmu w ciężkich warunkach, wydaje się nierealnym zamierzeniem. Ale ludzie przedzierają się przez zrujnowane miasto, stawiają czoło bombom, rakietom i snajperom, aby wyposażyć bibliotekę książkami i podstawowymi meblami. Ryzykują życiem ocalając naukę i kulturę, dzieła z płonących domów, zniszczonych budynków, stert gruzów. Niebezpieczeństwo związane z przedsięwzięciem nie odstrasza, reżim Baszszara al-Asada nie zniechęca, podobnie jak rozlew krwi i wszechobecne okrucieństwo. Wręcz odwrotnie, szczelniejsze zamykanie pierścienia oblężenia miasta wyzwala silniejsze pragnienie zachowania części dziedzictwa, odnalezienia klucza do przyszłości, lepszego zrozumienia świata, odwrócenia uwagi od głodu, zniszczeń, śmierci. Swoista broń przeciw reżimowi, literacki azyl, oszukanie cenzury, kontynuowanie nauki, dostarczanie lektur miejscowym dzieciom, miejsce nauczania, wykładów i dyskusji. Wyjątkowe miejsce, oaza normalności na morzu destrukcji, usytuowana w niebezpiecznej dzielnicy niedaleko linii frontu, brama do innego świata: nauki, pokoju i nadziei.

bookendorfina.pl

"Jak ciało potrzebuje jedzenia, tak duch potrzebuje książek."
Anas Habib

Nie mogłam nie sięgnąć po publikację w wyjątkowy sposób ukazującą, czym dla człowieka jest kontakt z książkami, zwłaszcza w ciężkich czasach. Intuicja mnie nie zawiodła, szalenie ciekawa i bardzo dobrze napisana opowieść, ekstremalnie bolesna i przerażająca, ale również ukazująca potęgę wiary i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
362
109

Na półkach:

„Biblioteka... nauczyła nas, że bojownik bez wiedzy to nie bohater, ale bandyta.”

„Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei” Mike Thomson

To niezwykle inspirująca historia stworzenia tajnej biblioteki w syryjskim mieście Darajja podczas nieludzkiego, czteroletniego oblężenia. Cywile i rewolucjoniści, wygłodzeni, pod ciągłym ostrzałem, ryzykowali własnym życiem, by ratować książki. Biblioteka stała się dla tych ludzi źródłem nadziei, oderwaniem się od tragicznej rzeczywistości, możliwością poszerzenia wiedzy i przyczynkiem do dyskusji i rozwoju.
Biblioteka to nie jedyny akt nadziei i cywilnego oporu w mieście. Poznajemy nauczycielkę, która gromadzi dzieci w piwnicach by dać im podstawowe wykształcenie, studenta stomatologii, który zostaje, bo inni dentyści uciekli z bombardowanego miasta, artystę, który na zniszczonych budynkach maluje podnoszące na duchu graffiti i wielu ludzi, którzy czytają w okopach, mimo żalu i strachu, aby przypomnieć sobie, że gniew, terror i beznadzieja nigdy nie mogą mieć ostatniego słowa.
Niestety, aby dokopać się do każdej warstwy tej wzruszającej historii trzeba wykazać się odpornością na nieatrakcyjną formę w jakiej Mike Thomson podaje nam fakty. Jego narracja była słabo zorganizowana, a do przedstawionych informacji podanych pierwotnie niewiele dodawała. Często autor kręcił się w kółko. Trudno też, przywiązać się do bohaterów, ich relacje stałe się przeplatają, a przeżycia są mocno rozdrobnione. Nie podobało mi się, kiedy autor skupia się swoich uczuciach, odnoszę wrażenie, że w celu przeniesienia ich na czytelnika.
Mimo moich zastrzeżeń, temat broni się sam i skutecznie ratuje ten reportaż. Historia warta jest poznania.

„Biblioteka... nauczyła nas, że bojownik bez wiedzy to nie bohater, ale bandyta.”

„Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei” Mike Thomson

To niezwykle inspirująca historia stworzenia tajnej biblioteki w syryjskim mieście Darajja podczas nieludzkiego, czteroletniego oblężenia. Cywile i rewolucjoniści, wygłodzeni, pod ciągłym ostrzałem,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
927
329

Na półkach: , , , , , ,

NADZIEJA DLA ŚWIATA

W tym tygodniu miałam okazję zajść do biblioteki, wypożyczyć kilka pozycji dla dziecka. Nie da się ukryć, że książki są u nas dobrem powszechnie dostępnym i stosunkowo tanim. Większość z nas może sobie pozwolić na ich kupno, szczególnie jeśli literatura to ich miłość i pasja. Trudno więc sobie wyobrazić, że nie tak daleko stąd, w ogarniętej wojną Syrii znajduje się miasto, którego mieszkańcy założyli potajemną bibliotekę, by doświadczać w jej zaciszu radości czytania. Jeszcze ciężej wyobrazić sobie, jak wiele wysiłku kosztowało tych ludzi skompletowanie cennego zbioru, ponieważ książki wydobywali ze zbombardowanych domostw z narażeniem własnego życia.

"Biblioteka w oblężonym mieście" pochłonęła mnie bez reszty, a jednak wzbudziła sporo bolesnych emocji. Wyjątkowo ciężko czyta się o niedoli, jakiej podczas wojny doświadczają najmłodsi. Dzieci, będące nieraz tak głodne, że ich nauczycielki wycinają obrazki jedzenia z książek, by nie sprawiać im przykrości: "Część podręczników zawierała wielkie zdjęcia owoców i warzyw, żeby pokazać uczniom, skąd biorą się składniki odżywcze (...). Nie chciałam, żeby dzieci oglądały takie ilustracje, to tylko wzbudziłoby niepotrzebne emocje. To byłoby nie w porządku wobec uczniów."

Cierpią jednak nie tylko dzieci. Ofiarami padają wszyscy cywile, zaś zbrodniczy reżim nie waha użyć bomb beczkowych czy broni chemicznej. Jak przetrwać w podobnym piekle? "Niektórzy próbują kontrolować strach drobnymi ćwiczeniami zajmującymi umysł, na przykład liczą wszystkie pociski, które usłyszeli w ciągu dnia. Inni zgadują, o której nad ich domem przeleci helikopter, jeszcze inni na podstawie dźwięku wydawanego przez silniki helikopterów szacują, kiedy spadną bomby. Każdy próbuje radzić sobie z tym koszmarem na swój sposób. Inaczej wszyscy byśmy oszaleli."

Czuć, że Mike Thomson mocno związał się z bohaterami swojego reportażu, gdyż z wielką empatią oddał ich nadzieje, lęki i smutki. Dzięki jego spojrzeniu rozumiemy doskonale, jak wielką rolę odgrywała w zrujnowanej Darajji niewielka, tajna biblioteka. Wielu rozmówców powtarzało, że lektura gromadzonych tam książek stanowiła pożywkę dla duszy, równie ważną co pokarm dla ciała. Dawała nadzieję, o którą tak trudno w zrujnowanym świecie.

"Biblioteka w oblężonym mieście" niesie również szersze przesłanie. Młodzi ludzie, z którymi rozmawia Mike Thomson, zdają sobie sprawę, że nie da odbudować się państwa bez nauki i wiedzy. Łatwo jest bowiem manipulować ludźmi, którym utrudni się dostęp do edukacji. Stają się oni łatwym łupem ekstremistów bądź bezwolnymi sługami reżimów. Warto to wziąć pod uwagę, nawet jeśli zdaje nam się, iż problem konfliktów zbrojnych toczących się w innych rejonach nas zupełnie nie dotyczy. Pokój okazuje się niekiedy kolosem na glinianych nogach.

Na koniec chciałabym zaznaczyć, iż książka Thomsona to nie tylko okrucieństwa wojny. Wręcz przeciwnie, przesłanie jego reportażu pozostaje zupełnie inne. Niesie nadzieję, wydobywając na światło dzienne to, co najlepsze w człowieku: umiłowanie wiedzy, pragnienie doskonalenia się, bycia lepszym. Tajna biblioteka to mała dziewczynka, która stoi na stosie czaszek i wyciąga drobną rączkę, wskazując napis "Hope". I być może dlatego książka zachodniego reportera jest tak przejmująca.

NADZIEJA DLA ŚWIATA

W tym tygodniu miałam okazję zajść do biblioteki, wypożyczyć kilka pozycji dla dziecka. Nie da się ukryć, że książki są u nas dobrem powszechnie dostępnym i stosunkowo tanim. Większość z nas może sobie pozwolić na ich kupno, szczególnie jeśli literatura to ich miłość i pasja. Trudno więc sobie wyobrazić, że nie tak daleko stąd, w ogarniętej wojną Syrii...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Mike Thomson Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei Zobacz więcej
Mike Thomson Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei Zobacz więcej
Mike Thomson Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd