Państwo czy rewolucja. Polscy komuniści a odbudowanie państwa polskiego 1892–1920

Okładka książki Państwo czy rewolucja. Polscy komuniści a odbudowanie państwa polskiego 1892–1920 autorstwa Andrzej Friszke
Okładka książki Państwo czy rewolucja. Polscy komuniści a odbudowanie państwa polskiego 1892–1920 autorstwa Andrzej Friszke
Andrzej Friszke Wydawnictwo: Krytyka Polityczna Seria: Seria Historyczna [Krytyka Polityczna] historia
740 str. 12 godz. 20 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Seria:
Seria Historyczna [Krytyka Polityczna]
Data wydania:
2020-09-11
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-11
Liczba stron:
740
Czas czytania
12 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366586192
Setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości pozostała niewykorzystaną szansę na namysł wokół procesów, które doprowadziły do wydarzenia najważniejszego bodaj w XX-wiecznej historii Polski. Książka prof. Andrzeja Friszke to bezprecedensowa próba przedstawienia polskich komunistów, nie jako zbrodniarzy czy władców PRL-u, ale jako jednej z sił, które współtworzyły nowoczesne państwo polskie.

W powszechnej świadomości współczesnych Polaków komunizm został utożsamiony wyłącznie ze zbrodniami. Zanikła podstawowa wiedza o ideologii, jaką niósł, a w przestrzeni publicznej stał się synonimem wszelkiego zła, z którym dowolnie można utożsamiać zjawiska uznane za negatywne, np. świeckość albo gender. Szeroko rozpowszechniana w ostatnich latach ideologia nacjonalistyczno-klerykalna, a zarazem narodowo-ludowa, zastępuje wykład historii serią schematów i obrazków sławiących bohaterstwo patriotycznych Polaków. Eliminuje się przy tym opis podziałów społecznych, sporów ideowych, realiów, w których toczył się proces historyczny. Już nawet nie czytanka dla maluczkich, ale prostackie klisze i fałszywe mity mają zastąpić historię Polski. […]
Średnia ocen
7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Państwo czy rewolucja. Polscy komuniści a odbudowanie państwa polskiego 1892–1920 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Państwo czy rewolucja. Polscy komuniści a odbudowanie państwa polskiego 1892–1920

Średnia ocen
7,7 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Państwo czy rewolucja. Polscy komuniści a odbudowanie państwa polskiego 1892–1920

avatar
661
54

Na półkach:

Bardzo dobra robota. Oczywiście jest parę momentów, w których autor spłaca należny wydawnictwu Krytyki Politycznej trybut (fragment wstępu umieszczony na tyle okładki brzmi wręcz jak jakiś peerelowski cosplay). Nie jest to jednak wysoka cena za stosunkowo wyważoną i przede wszystkim niezwykle bogatą faktograficznie, odnoszącą się do licznych źródeł syntezę. Sprawna narracja potwierdza natomiast, że starsze pokolenie historyków nie tylko uczyło się pracy z papierami, ale także klarownego, jasnego pisania.

Bardzo dobra robota. Oczywiście jest parę momentów, w których autor spłaca należny wydawnictwu Krytyki Politycznej trybut (fragment wstępu umieszczony na tyle okładki brzmi wręcz jak jakiś peerelowski cosplay). Nie jest to jednak wysoka cena za stosunkowo wyważoną i przede wszystkim niezwykle bogatą faktograficznie, odnoszącą się do licznych źródeł syntezę. Sprawna narracja...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
461
5

Na półkach: ,

Jedna z lepszych książek historycznych na temat "lewej" strony politycznego konfliktu. Mnogość postaci, wydarzeń oraz szerokość opisu może być przytłaczająca, jednak właśnie tego czytelnik zainteresowany tematem oczekuje od historyka tego kalibru. Polecam gorąco każdemu zainteresowanemu historią ruchów lewicowych.

Jedna z lepszych książek historycznych na temat "lewej" strony politycznego konfliktu. Mnogość postaci, wydarzeń oraz szerokość opisu może być przytłaczająca, jednak właśnie tego czytelnik zainteresowany tematem oczekuje od historyka tego kalibru. Polecam gorąco każdemu zainteresowanemu historią ruchów lewicowych.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
79
74

Na półkach:

Bardzo dobra praca, pisana rzetelni i z licznymi odniesieniami do źródeł. Miejscami nierówna - szerzej opisane początki ruchu podczas gdy wiele zagadnień z okresu po roku 1918 niestety potraktowanych pobieżnie. Aż prosi się w przyszłości o wydanie poszerzone dwutomowe.

Bardzo dobra praca, pisana rzetelni i z licznymi odniesieniami do źródeł. Miejscami nierówna - szerzej opisane początki ruchu podczas gdy wiele zagadnień z okresu po roku 1918 niestety potraktowanych pobieżnie. Aż prosi się w przyszłości o wydanie poszerzone dwutomowe.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

185 użytkowników ma tytuł Państwo czy rewolucja. Polscy komuniści a odbudowanie państwa polskiego 1892–1920 na półkach głównych
  • 147
  • 33
  • 5
31 użytkowników ma tytuł Państwo czy rewolucja. Polscy komuniści a odbudowanie państwa polskiego 1892–1920 na półkach dodatkowych
  • 14
  • 10
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Państwo czy rewolucja. Polscy komuniści a odbudowanie państwa polskiego 1892–1920

Inne książki autora

Okładka książki Polska polityka zagraniczna 1918–2023 Piotr Długołęcki, Andrzej Friszke, Marek Kornat, Wojciech Materski, Artur Nowak-Far, Ryszard Stemplowski
Ocena 6,0
Polska polityka zagraniczna 1918–2023 Piotr Długołęcki, Andrzej Friszke, Marek Kornat, Wojciech Materski, Artur Nowak-Far, Ryszard Stemplowski
Okładka książki Kościół, Wschód, Solidarność: studia, materiały i eseje dedykowane doktorowi Andrzejowi Grajewskiemu na jubileusz siedemdziesiątych urodzin Petr Blažek, Władysław Bułhak, Robert Ciupa, Antoni Dudek, Adam Dziurok, Andrzej Friszke, Andrzej Grajewski, Igor Hałagida, Łukasz Kamiński (historyk), Wojciech Kucharski, Rafał Łatka, Sławomir Łukasiewicz, Filip Musiał, Jerzy Myszor, Andrzej Nowak (historyk), Massimiliano Signifredi, Paweł Skibiński, Albert Warso, Adam Wodarczyk, Jan Żaryn
Ocena 0,0
Kościół, Wschód, Solidarność: studia, materiały i eseje dedykowane doktorowi Andrzejowi Grajewskiemu na jubileusz siedemdziesiątych urodzin Petr Blažek, Władysław Bułhak, Robert Ciupa, Antoni Dudek, Adam Dziurok, Andrzej Friszke, Andrzej Grajewski, Igor Hałagida, Łukasz Kamiński (historyk), Wojciech Kucharski, Rafał Łatka, Sławomir Łukasiewicz, Filip Musiał, Jerzy Myszor, Andrzej Nowak (historyk), Massimiliano Signifredi, Paweł Skibiński, Albert Warso, Adam Wodarczyk, Jan Żaryn
Okładka książki Zawód: historyk Andrzej Friszke, Jan Olaszek, Tomasz Siewierski
Ocena 8,1
Zawód: historyk Andrzej Friszke, Jan Olaszek, Tomasz Siewierski
Okładka książki Dwie epoki. O celach w polskiej polityce zagranicznej 1918–1939 i 1989–2015 Andrzej Friszke, Marek Kornat, Ryszard Stemplowski
Ocena 9,0
Dwie epoki. O celach w polskiej polityce zagranicznej 1918–1939 i 1989–2015 Andrzej Friszke, Marek Kornat, Ryszard Stemplowski
Okładka książki Psychologia Okrągłego Stołu Andrzej Friszke, Janusz Grzelak, Mirosław Kofta, Adam Leszczyński, Wiktor Osiatyński, Janusz Reykowski
Ocena 7,9
Psychologia Okrągłego Stołu Andrzej Friszke, Janusz Grzelak, Mirosław Kofta, Adam Leszczyński, Wiktor Osiatyński, Janusz Reykowski
Andrzej Friszke
Andrzej Friszke
Polski historyk. Specjalizuje się w historii najnowszej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Państwo czy rewolucja. Polscy komuniści a odbudowanie państwa polskiego 1892–1920 przeczytali również

1989. Jesień Narodów Adam Burakowski
1989. Jesień Narodów
Adam Burakowski Paweł Ukielski Aleksander Gubrynowicz
Należę do tego pokolenia, które urodziło się jeszcze w poprzednim ustroju a czas przemian przypadł na tak wczesne dzieciństwo, że wydarzenia takie jak zburzenie muru berlińskiego czy obrady Okrągłego Stołu to migawki z telewizji i prawdopodobnie z późniejszego okresu. Nie zmienia to jednak faktu, że w trakcie trwania mojego życia zmienił się świat, a przynajmniej Europa Środkowo-Wschodnia. Na naszych oczach został obalony komunizm a wiele krajów weszło w intensywną i mniej lub bardziej udaną fazę transformacji. Gdy chodziłam jeszcze do szkoły, perspektywa zaledwie kilkunastoletnia sprawiała, że jeszcze nikt jednoznacznie nie umiał tego ocenić. Uczyliśmy się najważniejszych dat, pobieżnie omawialiśmy kilka centralnych wydarzeń a potem już na żywo obserwowaliśmy konsekwencje takie jak , w przypadku Polski, wejście do Nato, Unii Europejskiej, otwarcie granic. Świat się szybko zmieniał. Ale gdzie właściwie zaczęła się ta zmiana? Po ponad trzydziestu latach łatwo powiedzieć, że w 1989 upadł komunizm ale przecież nie stało się to z dnia na dzień. Zapominamy jak skomplikowany i długofalowy był to proces a rok 1989 był zaledwie kulminacją. Jednak była to kulminacja zaskakująca, ewenement na historyczną skalę. Właściwie odbyło się bez przelewania krwi. Prawie równocześnie wszystkie kraje znajdujące się w orbicie wpływów ZSRR postanowiły wyzwolić się spod jego wpływu i wejść na ścieżkę demokracji. Praca naukowa ,,1989. Jesień narodów" próbuje przybliżyć specyfikę tego okresu. Pokazać całą ścieżkę, która doprowadziła do roku 1989 a potem to co działo się w kolejnych latach. Praca podzielona jest na sześć rozdziałów opowiadających kolejnych omawianym państwom: Polsce, NRD, Węgrom, Czechosłowacji, Rumunii i Bułgarii. Chyba najważniejszy, szczególnie dla Polaków, jest rozdział pierwszy podsumowujący wszystko co zdarzyło się w Polsce praktycznie od czasów II wojny światowej, oczywiście największą uwagę skupiając na końcówce komunizmu i na tym do działo się później. W sposób skondensowany można prześledzić najważniejsze kamienie milowe, które doprowadziły nie tylko do upadku komunizmu ale także ukształtowały współczesną politykę i sytuację kraju. Autorzy próbują nakreślić cały oś czasu dla roku 1989, która właściwie zdefiniowała przyszłość, wykreowała najważniejszych graczy oraz rozłożyła układ sił. Podobnie jest w przypadku pozostałych omawianych krajów. Nie tylko omawiany jest okres Jesieni Narodów ale sięga się znacznie głębiej pokazując najważniejsze wydarzenia, głównych bohaterów oraz próbuje się podsumować całość, sprawdzając czy to co wtedy chciano zapoczątkować udało się zrealizować. Mimo, że wszystkie omawiane kraje łączy zerwanie jarzma komunizmu to ich drogi były i są zupełnie inne. Towarzyszyła im zupełnie inna dynamika oraz inne podjęły decyzje by finalnie skierować się w zupełnie inne strony. Ale jedno jest pewne był to dla nich dynamiczny okres, który zapoczątkował drogę w stronę pozostałych państw zachodnich. Dla mnie ,,1989. Jesień Narodów" było niesamowitym kompendium wiedzy. Uporządkowało mi trochę wiedzę, pokazało przyczyny i skutki oraz uświadomiło, że był to dużo bardziej skomplikowany proces, który wcale nie zamknął się w latach 90-tych ale trwa nadal. Rok 1989 odcisnął trwałe piętno, wywrócił Europę do góry nogami oraz dał szanse, których niestety nie dało się w stu procentach wykorzystać. To była nie tylko zmiana polityczna, to także ogromna zmiana społeczna, które wyznaczyła granicę pomiędzy pokoleniami. Obecnie zaciera się świadomość jak ważne to było i dlatego tym bardziej polecam zapoznać się z tą pracą. Polecam!
deana - awatar deana
oceniła na82 lata temu
Na posterunku. Udział polskiej policji granatowej i kryminalnej w zagładzie Żydów Jan Grabowski
Na posterunku. Udział polskiej policji granatowej i kryminalnej w zagładzie Żydów
Jan Grabowski
Daje 10 nie dlatego, że książka jest ważna, istotna i dobrze napisana z dużą ilością przypisów i tak dalej, ale dlatego, że nic bardziej mnie nie bawi jak kwik ludzi, którzy uwierzyli w brednie Policji Historycznej zwanej IPNem, totalnie absolutnie bez ironii łeb mi pęka jak ludzie nie potrafią przyjąć do wiadomości, że Inni ludzie byli źli dla innych ludzi i dorobili się na nich majątku, że kolaborowali, i tak jak wiele narodów, Polacy tez kolaborowali i tyle - zamordowali pośrednio czy bezpośrednio masę ludzi i gra muzyka. Weźmy to na klatę pogódźmy się z tym, że nie jesteśmy ofiarą losu ale też w niektórych przypadkach też katem. Zróbmy sobie takie narodowe małe katharsis w tej kwestii, będzie łatwiej być "prawdziwym" Polakiem Zadziwia mnie fakt, że ludzie traktują takie prace jak negowanie polskiej ofiary lub negowanie dobrych ludzi. Prace Grabowskiego nie negują ofiarności dobrych ludzi, co najwyżej dodają do całej historii kolejny odcień tym razem bardziej negatywny. Historia nie jest czarno-biała 2 rzeczy dodatkowo - Prof. Grabowski ma wyjątkowo dobre pióro - nie wiem skąd opinię, że ten tytuł trudno się czyta, czyta się go bardzo płynnie wciąga strasznie. Ogólnie książki autora są bardzo dobrze napisane w sensie językowym i strawnym Mam wrażenie, że recenzenci i dygnitarze z IPN w ogóle nie przeczytali tej książki - recenzje w ogóle nie podnoszą tematów z tytułu.... Wiecie w tej książce jest bardzo dużo dobrych rzeczy napisane o Polakach i Policji Granatowej o czym recenzje i polemiki rzadko wspominają albo w ogóle.
Paweł Sobczyński - awatar Paweł Sobczyński
ocenił na108 miesięcy temu
Czesi. Przewodnik po historii narodu i państwa Petr Jokeš
Czesi. Przewodnik po historii narodu i państwa
Petr Jokeš
Czesi są mi bardzo bliscy. Nie tylko "duchowo", ale również namacalnie (moja siostra ma męża Czecha i mieszkają wraz z dziećmi w tym pięknym kraju, co powoduje, że bywam tam bardzo często, starając się przy okazji poznać kolejne fascynujące jego zakątki). Jako miłośnik Czech, Czechów i czeskiej historii, postanowiłem zapoznać się z pracą czeskiego historyka wykładającego na naszym Uniwersytecie Jagiellońskim, z nadzieją, że - jak zapowiedział sam autor - dowiem się o ich historii z ich własnej perspektywy, ale z uwzględnieniem faktu, iż książka jest dedykowana polskiemu odbiorcy. No i w gruncie rzeczy się nie zawiodłem. Ważne jednak, aby pamiętać, że tytuł "Czesi", posiada podtytuł: "Przewodnik po historii narodu i państwa". Pamiętając co znaczy słowo "przewodnik", nie spodziewałem się dogłębnej analizy każdego z zagadnień, wręcz przeciwnie, nastawiałem się raczej na formę wolnej wypowiedzi, coś w rodzaju eseju. A więc może najpierw zacznę od tego co otrzymałem i w jakiej jakości, a później przejdę do tego, czego nie dostałem i czy stanowi to duży problem. Przede wszystkim mamy tu do czynienia z bardzo ciekawą syntezą, która w odróżnieniu od przestarzałej "Historii Czechosłowacji" autorstwa Orzechowskiego i Hecka, nie jest napisana pod dyktando konkretnej ideologii. Jokes ma talent literacki i potrafi swą historią zaciekawić czytelnika. A to już naprawdę dużo. Umiejętności syntetyczne autora stoją na wysokim poziomie, stąd książkę czyta się bardzo dobrze i z rosnącym zaciekawieniem. W tok wywodów autor umiejętnie wplata anegdoty, które nie tylko wzmacniają jego przekaz, ale w odpowiednim miejscu podkreślają najistotniejsze momenty dziejów opisywanego państwa. Wielka chwała dla autora za postawę sine ira et studio. Przykładem na nią może być bardzo ciekawa i słuszna krytyka Husa (a jak sam autor zauważa: "Hus jest niewątpliwie jedną z kluczowych postaci czeskiej historii. Do dziś Czesi czczą go z nabożeństwem rzadkim w tym raczej pragmatycznym narodzie"). Wystarczy sobie wyobrazić, co by się stało, jakby polski historyk wykładający na Uniwersytecie Karola w Pradze napisał historię Polski dedykowaną Czechom i skrytykował w niej Jana Pawła II. Sądzę, że odsądzaniu go od czci i wiary nie byłoby końca w naszym ciemnogrodzie. Ale wróćmy do naszej książki. Kolejnym przykładem na nie klękanie przed opinią oczekującą pisania pod dyktando samouwielbienia narodowego jest kwestia mordów, jakie w 1945 roku Czesi zadawali wyganianym z ich kraju Niemcom oraz, trochę wcześniej, czeskiej wersji naszego szmalcownictwa -"Od roku 1941 Żydzi musieli nosić na ubraniu żółtą gwiazdę z napisem <<Jude>> (znaleźli się Czesi, którzy denuncjowali Żydów łamiących ten przepis)". Znowuż, wystarczy sobie wyobrazić histeryczną reakcję naszej prawicy i ich polityki historycznej na podobne słowa polskiego historyka, dotyczące Polaków, a kierowane do zagranicznej opinii publicznej. Warto również pochylić się nad opisem autora dotyczącym trudnych momentów historii naszych państw (sprawa Śląska Cieszyńskiego po I wojnie światowej, czy też problem Zaolzia w 1938 roku). Słowa Jokesa są wyważone i odpowiedzialne, tak jak te, w których jakże lakonicznie, ale bardzo celnie podsumował bezsensowną wrogość polsko-czeską w dwudziestoleciu międzywojennym: "W Pradze, tak samo jak w Warszawie, ulegano iluzjom o własnym znaczeniu i jednocześnie postrzegano sąsiada jako <<państwo sezonowe>>, z którym nie warto nawiązywać bliższych stosunków - co zresztą przyczyniło się do tego, że ostatecznie sezonowymi okazały się oba państwa". Następną sprawą jest czeski humor i podejście do życia (niektórzy w Polsce w nim nie gustują, stąd epitety w stylu "czeski film"; ja natomiast go uwielbiam, ponieważ uważam, że ma wiele wspólnego z humorem angielskim, a tym samym humorem odpowiadającym mi najbardziej). Jokes nie robi z Czech "Chrystusa narodów", nie epatuje na każdym kroku martyrologią (choć są ku temu, podobnie jak u nas, odpowiednie przesłanki) i nie prześciga się z nikim na ofiary. Interesują go bardziej sprawy wolności i specyficznie czeskie postawy wobec trudnych zagadnień. Co do wyżej wspomnianego humoru czeskiego historyka to warto przytoczyć jeden przykład: "Kiedy w roku 1982 zmarł Breżniew, próbowano rozwiązać problem sukcesji w ramach kremlowskiej gerontokracji, ale natury nie dało się oszukać: jego dwaj następcy, Jurij Andropow i Konstantin Czernienko, zmarli z szybkością, która ocierała się o kompromitację". Teraz przejdę pokrótce do minusów książki. Nie znajdziemy w niej prawie nic o gospodarce, niewiele o społeczeństwie, bardzo mało o kulturze, nauce i sztuce. Jest to stricte historia polityczna. Takie prawo autora, które zapowiedział w podtytule. Gdyby ujął to wszystko, to książka nie miałaby 400 stron, tylko dwa razy tyle, a i pewnie wtedy nie wyczerpałaby tematu. Także coś za coś. Na koniec wspomnę tylko o kilku błędach rzeczowych, które nie powinny się wprawdzie w niej znaleźć, ale i tak nie obniżają wysokiej o niej mojej opinii. Po pierwsze Jokes nazywa Celtów zamieszkujących ziemie czeskie w starożytności "narodem". Nie będę się nad tym rozpisywał, bo osoby znające historię zrozumieją o co mi chodzi (te, które jej nie znają, pewnie tego nie przeczytają). Po drugie, już gorsze, przypisuje Janowi Zizce z Trocnova sławę wynalezienia taktyki walki taboryckiej przy pomocy wozów. Gdyby autor zapoznał się choćby ze świetną biografią wodza husytów pióra Petera Corneja (tą, która ukazała się u nas w 2024 r., ale pierwsze czeskie wydanie miało miejsce w 2019 r., czyli rok przed ukazaniem się "Czechów"),to wiedziałby, że nie jest to prawda. Ostatni lapsus to podanie informacji, że w czasie I wojny o sukcesję austriacką Morawy opanowały wojska elektora saskiego i króla polskiego... Augusta II Mocnego. Nie powinno się pisać takich rzeczy, kiedy kieruje się książkę Polakom, którzy mogą mieć w pamięci daty panowania swoich historycznych władców. Ostatecznie praca czeskiego historyka jest godna uwagi polskiego czytelnika i jako taką polecam ją wszystkim miłośnikom muzy Klio. Warto wiedzieć cokolwiek o naszym południowym sąsiedzie, który w tak wielu istotnych kwestiach nas niewątpliwie przewyższa.
Munk - awatar Munk
ocenił na811 miesięcy temu
Fall Weiss. Najazd na Polskę 1939 Robert Forczyk
Fall Weiss. Najazd na Polskę 1939
Robert Forczyk
Są błędy. Np. Autor myli dwupłatowce obserwacyjne z górnopłatami albo nie zna losów i ilości polskich trałowców. Gdybologię "co by było" należało sobie darować bo wymaga uwzględnienia zbyt wielu danych. Ocena polityczna działań Francji i Wlk. Brytanii jest powierzchowna i emocjonalna, krzywdząca. Autor też nie powinien nazywać wiceprezydenta Wallaca "przygłupem". Ignorancja Kołymska 1944 była konsekwencją planów Roosevelta względem Stalina, magadańskiego złota i powojennego ONZ. Wallace miał nie widzieć "nic złego". Tak samo jak nikt nie dopytywał się o losy amerykańskich lotników, którzy wyskoczyli nad ZSRR i trafili do łagrów. Poza tym książka jest przydatna. Opisuje przygotowania Polski i Niemiec do wojny, rozwój ich przemysłów, koncepcję na armie... oraz polskie braki. Autor nie skupia się na skali taktycznej co od dekad robią polscy mitomani. Nie interesują go dokonania batalionów lecz grup armii, armii, korpusów i grup operacyjnych. Skala taktyczna pozwala Polakom kamuflować skalę porażki i amatorszczyzny Wojska Polskiego gdyż historycy skupiają się na tych wygranych potyczkach. W skali operacyjnej i strategicznej widzimy to jak bardzo było źle. Bez planu, bez talentu i umiejętności, bez wyszkolenia. Bez jakiejś koncepcji, gdy nie tylko armie ale same dywizje ulegały rozpadowi podczas odwrotu. Doceniam zwłaszcza podział na Północ, Centrum i Południe. Nic tak nie ukazuje dobrze porażki jak skupienie się w jednym rozdziale na niezsynchronizowanych działaniach armii "Łódź", "Poznań", "Kraków" i "Prusy", którymi nieudolnie próbował sterować Naczelny Wódz. Polacy mieli problemy nawet ze sterowaniem dywizjami, synchronizowaniem działań rodzajów broni. Co zresztą jest opisane w sekcji poświęconej BOS - Systemowi Bojowemu Wehrmachtu i Wojska Polskiego. Gdzieś tam jest też ZSRR ale w tej książce jego działania są epizodyczne, nieco mniej niż armii słowackiej. Ogólnie warto przeczytać jako sensowną odskocznię od krajowej "wrześniowej" literatury.
Telamon - awatar Telamon
ocenił na71 miesiąc temu
Wojna krymska 1853-1856. Ostatnia krucjata Orlando Figes
Wojna krymska 1853-1856. Ostatnia krucjata
Orlando Figes
Świetnie napisana książka o zapomnianym XIX-wiecznym konflikcie, a to była pierwsza nowoczesna wojna w Europie. Charakteryzowały tę wojnę: olbrzymie straty ludzkie, wykorzystanie potęgi przemysłu, ważna rola opinii publicznej, profesjonalna organizacja opieki medycznej na polu boju. Solidne 8/10. Orlando Figes jest znanym historykiem Rosji i ZSRR. Lubię go czytać, bo świetnie, jasno i zajmująco pisze, to dosyć rządka cecha wśród historyków. W tej książce zajmuje się wojną krymską, toczoną przez Anglię i Francję w sojuszu z Turcją przeciw Rosji. To ważny i zapomniany konflikt, o którym nic nie wiedziałem. Jak się okazuje, wojna krymska była niezwykła pod wieloma względami. Po pierwsze olbrzymie straty: „Co najmniej 750 000 żołnierzy zginęło w walce lub zmarło z powodu chorób.” Nikt nie liczył strat poniesionych przez ludność cywilną, ale też były olbrzymie. Dalej, miała charakter religijny: car Mikołaj I uważał, że „prowadzi wojnę religijną, krucjatę, wypełniając rosyjski obowiązek obrony chrześcijan w Imperium Osmańskim.” jego celem było rozciągnięcie prawosławnego imperium aż do Konstantynopola i Jerozolimy. Z kolei „Dla Brytyjczyków i Francuzów była to krucjata w obronie wolności i cywilizacji europejskiej przeciwko barbarzyńskiej i despotycznej Rosji, której agresywny ekspansjonizm stanowił realne zagrożenie nie tylko dla Zachodu, ale i całego chrześcijaństwa.” Była to też pierwsza wojna, którą prowadzono z wykorzystaniem nowych technologii przemysłowych, zaawansowanej broni, linii kolejowych, nowatorskiej logistyki i komunikacji, również z reporterami wojennymi i fotografami przebywającymi na polu boju. Dalej, była to pierwsza wojna, do której wybuchu doprowadziła presja ze strony prasy i opinii publicznej – chodzi głównie o opinię brytyjską, jednoznacznie antyrosyjską. Inna nowość tej wojny, to początki systematycznej organizacji opieki medycznej dla rannych na polu boju. Po stronie brytyjskiej zajmowała się tym sławna Florence Nightingale, po rosyjskiej – Nikołaj Pirogow, pionier systemu chirurgii polowej, przyjętego przez inne państwa dopiero w czasie I wojny światowej. Ciekawie opisuje Figes armię rosyjską, oto tworzyli ją głównie niepiśmienni i fatalnie wyszkoleni chłopi pańszczyźniani. Poza tym wojska carskie traciły ludzi w tempie znacznie szybszym od innych europejskich armii, bo słabo wyszkoleni oficerowie bez skrupułów szafowali życiem żołnierzy. Niemniej zdecydowana większość rosyjskich żołnierzy nie zginęła w bitwie, lecz zmarła od ran i z powodu chorób. Główną przyczyną chorób było potworne traktowanie żołnierzy: powszechnie ich bito w bestialski sposób. Poza tym fatalne żywienie sprawiało, że żołnierze byli wycieńczeni i podatni na choroby. Jakoś brzmi to znajomo... W tym nowoczesnym konflikcie Rosja ze swą zacofaną gospodarką opartą na pańszczyźnie stała na straconej pozycji. I rzeczywiście, wojnę przegrała, ale nie ucierpiała zbytnio pod względem terytorialnym, jedynie została poniżona i utraciła dominującą pozycję w Europie; odzyskała ją dopiero po 1945 roku. Jak już wspomniałem, książka jest znakomicie napisana, zwłaszcza olbrzymie błędy dowódców wojskowych mnie intrygują, opisuje ich Figes wiele. To bardzo ciekawa lektura mająca pewne odniesienia do czasów współczesnych.
almos - awatar almos
ocenił na81 miesiąc temu
Wynalezienie Europy Wschodniej. Mapa cywilizacji w dobie Oświecenia Larry Wolff
Wynalezienie Europy Wschodniej. Mapa cywilizacji w dobie Oświecenia
Larry Wolff
Wspaniała to była książka o tym jak widziana i odkrywana była Europa Wschodnia przez przedstawicieli zachodu w XVIII wieku. Autor przedstawia jak wyglądały wyobrażenia i fascynacja tym barbarzyńskim światem, jak wyglądały podróże po Polsce, Rosji i pozostałych krajach, których zacofanie często były szokujące, aż tak, że samo wkroczenie do Polski brzydziło i raziło. Także pojawiają się kraje na południu od Polski oraz badania nad ludami je zamieszkającymi. Książka przedstawia jak próbowano definiować te rejony, rysować mapy, a to wszystko w kontekście ogromnych zmian, gdzie słabło Imperium Osmańskie, Rosja rosła w siłę, a Polska upadała i w końcu znikła z map. Oprócz tego dużo fascynacji Rosją oraz sukcesami Piotra Wielkiego i Katarzyny, próby odkrywania Rosji zwłaszcza przez tę drugą oraz szukanie granicy między Europą a Azją w Rosji. Bardzo szeroki obraz, który pozwala poczuć ten świat. Autor przedstawia jak wiele mitów wtedy powstało, ale także jak wiele ówczesnych odkryć i refleksji miało wpływ na powstanie żelaznej kurtyny po 2 wojnie światowej. Omawia najważniejsze książki, które się wtedy ukazały, wymiany listów, relacje z podróży. Książka w bardzo ambitny sposób przedstawia mnóstwo problemów historycznych, a przy okazji jest piękną podróżą przez historię całej ówczesnej Europy i Polski oraz pozwala poczuć jak wyglądało życie w tamtych czasach. Do tego bardzo ładne wydanie od wydawnictwa MCK Kraków, ale oczywiście jak zwykle ciężka do kupienia w rozsądnej cenie.
mrnlkhlk - awatar mrnlkhlk
ocenił na103 lata temu

Cytaty z książki Państwo czy rewolucja. Polscy komuniści a odbudowanie państwa polskiego 1892–1920

Więcej

Bolszewicki system prawny kształtował się między listopadem 1917 roku a lipcem 1918 roku, czyli do czasu przyjęcia konstytucji Rosji sowieckiej. Mimo użycia tych pojęć nie można mówić ani o systemie prawa, ani o konstytucji w powszechnie uznawanym znaczeniu. Po przejęciu władzy bolszewicy zlikwidowali wszelkie reguły systemu prawnego: połączyli władzę wykonawczą i ustawodawczą w jedno, znieśli możliwość kontroli organów władzy, zlikwidowali dotychczasowy system sądowy, także adwokaturę i prokuraturę, unieważnili kodeksy, odrzucili pojęcie praw jednostki. System aktów normatywnych, dekretów, ustanawiających nowe realia w wielu dziedzinach, wychodził spod pióra Lenina i był przyjmowany przez Radę Komisarzy Ludowych, jedyny organ realnej władzy. Lenin i główny teoretyk prawny bolszewików Piotr Stuczka absolutyzowali klasową funkcję prawa, odrzucając w konsekwencji normy i instytucje prawa burżuazyjnego, łącznie z jego źródłami w prawie rzymskim. Odrzucali też normy kodeksowe, procedury, hierarchię aktów prawnych, nie próbowali ściśle definiować pojęć prawnych. Za sprawy najważniejsze uznali interes rewolucji i potrzebę eliminacji jej wrogów, szczególnie eksterminację klas wyzyskiwaczy i kontrrewolucjonistów; odrzucali niezbędność prawników (uznano ich en bloc za wychowanych w burżuazyjnej świadomości prawnej i niezdolnych do rozumienia praw rewolucji). Zasady i przepisy prawa stanowionego miały zostać zastąpione przez „rewolucyjną moralność” i „rewolucyjne sumienie”, a wyrażały je nowe quasi-sądy, powoływane przez rady delegatów danego szczebla i przed nimi odpowiedzialne. W rezultacie quasi-sądy stały się obok Czeka narzędziem terroru, zemsty klasowej, porachunków czy wręcz eksterminacji całych grup politycznych i społecznych. W relacji aparat władzy–jednostka nie istniały żadne gwarancje obrony jednostki, gdyż „prawo” ich nie przewidywało.

Bolszewicki system prawny kształtował się między listopadem 1917 roku a lipcem 1918 roku, czyli do czasu przyjęcia konstytucji Rosji sowieck...

Rozwiń
Andrzej Friszke Państwo czy rewolucja. Polscy komuniści a odbudowanie państwa polskiego 1892–1920 Zobacz więcej

Działania ludzi bogatych zmierzające do poprawy warunków życia biedoty, zwłaszcza robotników, wynikały z pobudek etycznych, często religijnych, ale także pragmatyki postępu ekonomicznego. W wielkich fabrykach istniała potrzeba zatrzymania w pracy dobrych robotników, kompetentnych w swoim fachu, a tacy bywali obiektem zainteresowania konkurencji. Z tych samych względów inicjowano pewne formy douczania, przełamywania analfabetyzmu czy tworzenia jakichś form opieki medycznej. W latach 90. duże firmy zaczęły budować szpitale, urządzać izby przyjęć, zatrudniać lekarzy i felczerów, a także zakładać apteki, budować łaźnie i przedszkola. W 1890 roku około jednej trzeciej fabryk zatrudniało pomoc lekarską, z czasem ten odsetek rósł. Robotnicy mieli więc łatwiejszy dostęp do pomocy medycznej niż inni obywatele, jeśli uwzględnić, że w 1910 roku jeden lekarz przypadał na 1,5 tysiąca mieszkańców miast albo 30 tysięcy mieszkańców wsi. Kapitalizm w swoich najnowocześniejszych formach przynosił zatem prócz wyzysku postęp w warunkach życia, choć relatywny i ograniczony.

Działania ludzi bogatych zmierzające do poprawy warunków życia biedoty, zwłaszcza robotników, wynikały z pobudek etycznych, często religijny...

Rozwiń
Andrzej Friszke Państwo czy rewolucja. Polscy komuniści a odbudowanie państwa polskiego 1892–1920 Zobacz więcej

Marksizm przesuwał akcent z wyobrażenia dziejów jako zmagań państw i narodów na dzieje zmagań ekonomicznych. Historię pisaną z sentymentem do państw, dynastii, wodzów przenosił w wymiar zimnej analizy zjawisk obiektywnych, dziejących się ponad wolą jednostek. Historycznie istniejące państwa ujmował jako formy i narzędzia działania klas posiadających narzędzia produkcji i tworzących taki porządek polityczno-prawny, który stabilizował ich pozycję społeczno-materialną.
Powyższe spojrzenie na dzieje państw nie pozwalało na sentymentalizm w traktowaniu polskiej przeszłości i było zanegowaniem tradycyjnego patriotyzmu.

Marksizm przesuwał akcent z wyobrażenia dziejów jako zmagań państw i narodów na dzieje zmagań ekonomicznych. Historię pisaną z sentymentem d...

Rozwiń
Andrzej Friszke Państwo czy rewolucja. Polscy komuniści a odbudowanie państwa polskiego 1892–1920 Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne