rozwińzwiń

I fratelli Karamazov 1

Okładka książki I fratelli Karamazov 1 autorstwa Fiodor Dostojewski
Okładka książki I fratelli Karamazov 1 autorstwa Fiodor Dostojewski
Fiodor Dostojewski Wydawnictwo: Einaudi klasyka
500 str. 8 godz. 20 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Братья Карамазовы
Data wydania:
1981-01-31
Data 1. wydania:
1981-01-31
Liczba stron:
500
Czas czytania
8 godz. 20 min.
Język:
włoski
ISBN:
9788806516314
Tłumacz:
Silvia Prina
Inne
"I fratelli Karamazov" è forse il romanzo più articolato di Dostoevskij, nel quale all'odio fra padre e figli fa da contrappunto la fede pura di una creatura completamente innocente. La pubblicazione del romanzo sul «Russkij vestnik» comincia nel gennaio del 1879 e si conclude nel 1880. Nel raccontare le vicende umane della famiglia Karamazov, Dostoevskij mostrerà tutta la potenza evocativa della sua scrittura che da sempre conquista i lettori di tutto il mondo.
Średnia ocen
9,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup I fratelli Karamazov 1 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

I fratelli Karamazov 1



139 135

Oceny książki I fratelli Karamazov 1

Średnia ocen
9,2 / 10
5 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce I fratelli Karamazov 1

avatar
93
91

Na półkach:

I choć nie jest to do końca łatwa w odbiorze powieść ... to jednak niezwykła! Przejmująco odmalowany portret rodzinny braci, z dzisiejszego punktu widzenia chyba jeszcze bardziej poruszający i wzbudzający żywe emocje ... W niezwykły sposób ujęte indywidualne rysy postaci (trzech braci i ich strategie radzenia sobie z zabójstwem ojca ...) Wspaniałe (nasycone!) operowanie słowem ... Zaskakujący zwrot akcji ... Problematyka moralna ... filozoiczna ... i psychologiczna ... (zagadnienie dobra i zła, złożona prawda o naturze ludzkiej: i tu rywalizacja, żądza ...) a w tle rosyjskie społeczeństwo XIX w ... kulisy życia ... Poruszające!

I choć nie jest to do końca łatwa w odbiorze powieść ... to jednak niezwykła! Przejmująco odmalowany portret rodzinny braci, z dzisiejszego punktu widzenia chyba jeszcze bardziej poruszający i wzbudzający żywe emocje ... W niezwykły sposób ujęte indywidualne rysy postaci (trzech braci i ich strategie radzenia sobie z zabójstwem ojca ...) Wspaniałe (nasycone!) operowanie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
25
18

Na półkach:

Życiowe osiągnięcie - Dostojewskiego, że taką kobyłę napisał, i moje, że ją przeczytałem.

Książka pełna kontrastów i starć: między pozytywizmem a romantyzmem, liberalizmem a konserwatyzmem, ateizmem a Bogiem... można tak wymieniać. Skłania do refleksji, choć wiele poruszanych problemów można uznać za nieaktualne. Postacie są świetnie napisane, z własnymi motywami, bolączkami i radościami. Poza aniołkiem Aloszą <3 cała reszta jest niejednoznaczna moralnie - i to jest piękne, to się czyta!!!

"Bracia" cierpią jednak miejscami na grafomanię autora i natłok informacji, niekoniecznie dynamizujących historię, a raczej nużących, wtrąconych dla samego wtrącenia. Są tu rozdziały rozwleczone i załamujące tempo fabuły, która sama w sobie jest naprawdę dobra. Dla przykładu: dostajemy w połowie powieści 50-stronnicowy opis żywota jednego mnicha (!),do którego nigdy potem już historia nie wraca xd Monologi postaci też potrafią zmęczyć, szczególnie gdy dotyczą one non stop tego samego tematu, a jedyne, co się zmienia, to anegdoty opowiadane na potwierdzenie tezy. Po jednym z takich monologów, 2 lata temu, poddałem się z czytaniem xd Pieprzony Wielki Inkwizytor...

Teraz wróciłem i, na szczęście, kliknęło. Pozycja zdecydowanie warta do polecenia, ale do której należy podchodzić z odpowiednim nastawieniem. Gdyby nie rozwleczone rozdziały, przez które historia niepotrzebnie meandruje, luźno rozważyłbym 9 albo 10.

Życiowe osiągnięcie - Dostojewskiego, że taką kobyłę napisał, i moje, że ją przeczytałem.

Książka pełna kontrastów i starć: między pozytywizmem a romantyzmem, liberalizmem a konserwatyzmem, ateizmem a Bogiem... można tak wymieniać. Skłania do refleksji, choć wiele poruszanych problemów można uznać za nieaktualne. Postacie są świetnie napisane, z własnymi motywami,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5823
5762

Na półkach: , ,

Niemal 17 godzin czytania ciurkiem. Miałam rozpisany harmonogram czytania na cały tydzień, który totalnie się posypał, bo okazało się, że tę opasłą powieść czyta się przednio. Jakie wyraziste postacie, jakie archetypy, jakie postawy, bardzo wiarygodnie pokazane podejścia do religii, społeczeństwa, reguł i obyczajów, wolności i obowiązku, miłości, grzechu. Szczerość i zakłamanie, wiara i bezeceństwa. Nakreślone parę postaci i jeden rodzinny klincz a mamy całe słowiańskie, rosyjskie uniwersum.

Niemal 17 godzin czytania ciurkiem. Miałam rozpisany harmonogram czytania na cały tydzień, który totalnie się posypał, bo okazało się, że tę opasłą powieść czyta się przednio. Jakie wyraziste postacie, jakie archetypy, jakie postawy, bardzo wiarygodnie pokazane podejścia do religii, społeczeństwa, reguł i obyczajów, wolności i obowiązku, miłości, grzechu. Szczerość i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

31895 użytkowników ma tytuł I fratelli Karamazov 1 na półkach głównych
  • 18 540
  • 12 402
  • 953
4194 użytkowników ma tytuł I fratelli Karamazov 1 na półkach dodatkowych
  • 2 554
  • 778
  • 314
  • 229
  • 179
  • 71
  • 69

Tagi i tematy do książki I fratelli Karamazov 1

Inne książki autora

Fiodor Dostojewski
Fiodor Dostojewski
Rosyjski powieściopisarz. Studiował w Petersburgu inżynierię. Początkowo zarabiał jako tłumacz. Już pierwsza powieść „Biedni ludzie” (1845, wydanie polskie 1929) przyniosła mu wielki sukces. W kolejnych stał się mistrzem analizy psychologicznej. Tworzył prozę na pograniczu realności i wyobraźni. Był zafascynowany irracjonalnymi pierwiastkami natury ludzkiej oraz walką dobra ze złem czającym się wszędzie. Tu: „Sobowtór” (1846, wydanie polskie 1962),„Białe noce” (1848, wydanie polskie 1902). Na dalszą twórczość wywarło silny wpływ aresztowanie go za działalność polityczną, wyrok śmierci (1849) zamieniony na katorgę i służbę wojskową, które to przeżycia znalazły oddźwięk m.in. we „Wspomnieniach z domu umarłych” (1860-1862, wydanie polskie 1897). Atakował ówczesny indywidualizm filozoficzny, dopatrując się w nim destrukcyjnego wpływu na człowieka i jego moralność, m.in. w „Notatkach z podziemia” (1864, wydanie polskie 1929) oraz w „Zbrodni i karze” (1866, wydanie polskie 1887-1888). Mimo sukcesu jednej z najwybitniejszych swoich powieści - „Zbrodni i kary” – popadł w długi i uciekł przed wierzycielami za granicę 1867-1871, gdzie wydał „Idiotę” (1868, wydanie polskie 1909) oraz „Biesy” (1872, wydanie polskie 1908). Ta druga powieść przyniosła mu europejski rozgłos. W „Braciach Karamazow” (1879-1880, wydanie polskie 1913) potępił zarówno kapitalistyczną cywilizację, jak ruchy socjalistyczne i rewolucyjne, zarzucając im zagubienie wartości chrześcijańskich i opowiadając się stanowczo przeciwko ateizmowi. Był pisarzem pełnym moralnej pasji, nowatorem artystycznym wahającym się między skrajnym sceptycyzmem i nadzieją. Jest jednym z największych pisarzy czasów nowożytnych, wywarł duży wpływ na literaturę światową. W polskich przekładach także: „Dzieła” (1928-1929),„Z pism” (tom 1-11, 1955-1964).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zmartwychwstanie Lew Tołstoj
Zmartwychwstanie
Lew Tołstoj
Książka uczy wrażliwości na krzywdę innych ludzi i o tym jak pokrętnie pojęta moralność jest w stanie wyrządzać więcej krzywdy niż jej zapobiegać. Mówi ponadto o pustce życia próżniaczego, które jednak jest pożądane przez masy, bezrefleksyjnie naśladujące innych. W świecie zmierzającym po równi pochyłej w kierunku hedonizmu i dekadencji, stanowi niemal mentalną szczepionkę na te wirusy społeczne. Antidotum, które powinni aplikować sobie wszyscy, którzy mają ambicję być czymś więcej niż ludzkim zwierzęciem, folgującym swoim ziemskim instynktom i próżnym ambicjom. Może nieco przesadzam z tym opisem powyżej, gdyż większa część opowieści skupia się na niedoli więźniów i niesprawiedliwości jaka ich spotyka i związanej z tym często społecznej znieczulicy. Niemniej, ten wstępny ton, który zarysowałem, pobrzmiewa, niczym echo przez całą powieść. Tołstoj, również jako zapalony naśladowca nauk Jezusa i równie gorliwy wróg kościołów na usługach możnych tego świata, korzysta z okazji i przemyca swoje nauki o miłosierdziu i poszanowaniu drugiego człowieka. I kończy jakże ważnym stwierdzeniem, ktoś nas przecież stworzył i uczynił to w jakimś celu. I tylko nasza głupota, swoista bezmyślność, na poły zwierzęca, sprawia, że uważamy, że tym celem jest nasza, osobista przyjemność. Stąd uważam, że ta pozycja powinna być czytana przez młode, jeszcze nie ukształtowane umysły, na które może wybitnie pozytywnie odcisnąć swoje piętno. W przypadku dorosłych, często jest już za późno. Albo stali się gruboskórnymi cynikami albo przeczytają, zadumają się minutę i zapomną, wracając nazajutrz do swoich wytartych standardów. A w przypadku młodzieży, nie tylko nie jest za późno, ale to najlepszy moment na taką literaturę. Szczególnie, że język w jakim została napisana jest przystępny. Zdecydowanie powinna zostać lekturą w szkołach średnich.
ksiezycowedziecko - awatar ksiezycowedziecko
ocenił na71 miesiąc temu
Martwe dusze Mikołaj Gogol
Martwe dusze
Mikołaj Gogol
"Jakie dziwne i pociągające, i nierzeczywiste, i cudowne jest to, co się zawiera w słowie „podróż!”, i jaka cudowna jest ta podróż. Jasny dzień, jesienne liście, chłodne powietrze... Szczelniej owińmy się płaszczem podróżnym, nasuńmy czapkę na uszy, mocniej i przytulniej wciśnijmy się w kąt! Po raz ostatni przebiegł po ciele dreszcz i już zastąpiło go miłe ciepło. Konie mkną... jak kusząco zakrada się senność i przymykają się oczy, i już przez sen słychać: i „Nie białe śniegi”, i parskanie koni, turkot kół, i już człowiek chrapie wcisnąwszy w kąt swego sąsiada. Budzi się: pięć stacji pozostało w tyle, księżyc, nieznane miasto, cerkwie ze starożytnymi drewnianymi kopułami i czerniejącymi szpicami, ciemne drewniane i białe murowane domy. Tu i ówdzie blask miesiąca: jak gdyby białe płócienne chustki rozwieszały się po ścianach, po bruku, po ulicach; ukośnymi pasami przecinają je czarne jak węgiel cienie, podobnie do błyszczącego metalu połyskują ukośnie oświetlone drewniane dachy, nigdzie ani żywej duszy – wszystko śpi". Dlaczegóż by więc w takiej aurze nie wybrać się w podróż z Gogolem ... a własciwie bohaterem jego powieści Pawłem Iwanowiczem Cziczikowem ... nawet jeśli jest to podróż w interesach ...? Wzbudzający żywe zainteresowanie, zdawałoby się inteligentny i komunikatywny Cziczikow proponuje pewien interes ... Skupuje on de facto dane osobowe zmarłych chłopów (tytułowych "martwych dusz") od włascicieli ziemskich , przez co zainteresowani nie muszą płacić podatków zamim dana osoba nie zostanie skreślona z ewidencji, sam Cziczikow wyłudza pieniądze za nieboszczyków od Rad Opiekuńczych, stopniowo zwiększając swój kapitał i podnosząc swoją pozycję ... To zdumiewające jak bardzo aktualne jest to dzieło i jak mocno zakorzeniona jest w naturze ludzkiej chęć zarobku ... nawet na zmarłych ... pragnienie zdobycia pieniędzy bez skrupułów i refleksji na temat niemoralności tego czynu. Powieść napisana jest w sposób bardzo konktretny, ale wymaga skupienia, nie do końca jest ona łatwa w odbiorze ... niemniej warto po nią sięgnąć!
Penelope_Amore - awatar Penelope_Amore
ocenił na77 dni temu
Biesy (edycja kolekcjonerska) Fiodor Dostojewski
Biesy (edycja kolekcjonerska)
Fiodor Dostojewski
Stavros to po grecku "krzyż". Biografowie Fiodora Dostojewskiego uważają, że to właśnie od tego słowa wielki pisarz wybrał dla głównego bohatera "Biesów" nazwisko Stawrogin. Gdybym miał wymienić najważniejszą książkę jaką w życiu przeczytałem. książkę, która poruszyła mnie do głębi, to bez zbędnego zawahania wskazałbym właśnie "Biesy". Mikołaj Stawrogin, uwielbiany i słuchany, człowiek przed którym na kolana padały zarówno kobiety i mężczyźni nie chce wcale przyjąć na siebie roli "boga rewolucji". Krzyż, który nosi stanowi bowiem tajemnicę, której nie można wymazać z pamięci... I choć Stawrogin jest znakomicie wybranym typem głównego bohatera, to jednak tym, co poraża w "Biesach" jest dokładny opis rewolucji październikowej oraz systemu wprowadzonego przez bolszewików... 50 lat wcześniej niż rzeczywiście miało to miejsce!!! Czyli jeszcze zanim urodził się Lenin, Dostojewski dokładnie przewidział jak będą wyglądały rządy rewolucjonistów. Nakreślając postać ideologa- Szigalewa czy trybuna ludowego Piotra Wierchowieńskiego kropka w kropkę opisał Lenina, Trockiego i ich towarzyszy. Wizjonerstwo autora w tym temacie musi budzić podziw. "Biesy" toi także znakomicie ukazany konflikt: młodzi- starzy. Jest on wciąż wszakże aktualny. Starym zależy na zakonserwowaniu dotychczasowych relacji społecznych, młodzi chcą ten porządek zburzyć. Po czym młodzi się starzeją i okazuje się, że aktualny stan rzeczy nie jest wcale taki zły i chcą go bronić przed kolejnymi pokoleniami burzycieli. Dostojewski uchodzi za bardzo poważnego pisarza. Czy jednak zasadnie? W "Biesach" skarykaturował osobę nielubianego przez siebie wielkiego rywala Iwana Turgieniewa w taki sposób, że nie sposób nie rozbawić się czytając opis zagranicznych nawyków wielkiego pisarza. To co dziś może nużyć, to używanie przez bohaterów języka francuskiego. Jest to jednak również element podziału- młodzi mówią po rosyjsku pomimo tego, że podróżują po świecie, starzy dla dodania sobie splendoru nadużywają francusczyzny. Przez to książkę czyta się dużo wolniej (chyba, ze ktoś włada mową Moliera)ze względu na konieczność czytania tłumaczeń. Każdy kto choć trochę zna Rosję i szanuję jej dorobek kulturalny powinien przeczytać tę historię Rosji napisaną... awansem.
1985Kwiatkowski - awatar 1985Kwiatkowski
ocenił na1018 dni temu
Zamek Franz Kafka
Zamek
Franz Kafka
„Zamek” Franza Kafki to wyjątkowo specyficzna lektura — wybitnie ambitna i, być może, pisana przez autora dla samego siebie. Można ją jednak próbować odczytać jako rozwinięcie pesymistycznej wizji „Procesu”, ale jednocześnie z wyraźnym przestawieniem akcentów: zamiast historii o wyroku, który wydaje system, dostajemy historię o tym, że system nie daje żadnej odpowiedzi. W obu powieściach Kafka opisuje w istocie ten sam konflikt — CZŁOWIEK KONTRA SYSTEM. O ile w „Procesie” Józef K. zostaje nagle aresztowany i zmuszony do obrony wobec systemu, który działa bez wyjaśnień, o tyle w „Zamku” sytuacja odwraca się zasadniczo. K. przybywa do wsi dobrowolnie, przedstawiając się jako geometra wezwany przez władze. Nie jest ścigany — sam staje się petentem. To przesunięcie zmienia wszystko. Józef K. walczy o uniewinnienie, K. walczy o uznanie. Tamten próbuje uniknąć wyroku, ten – uzyskać potwierdzenie, że w ogóle ma prawo istnieć w obrębie systemu. Jednak właśnie ta aktywna postawa ujawnia głębszy poziom absurdu. Im bardziej K. stara się zalegalizować swój byt, tym wyraźniej okazuje się kimś zbędnym — „ponadliczbowym”, kimś, kto wszędzie przeszkadza, choć nigdzie formalnie nie został odrzucony. W „Procesie” system jest agresywny, osaczający, niemal namacalny. W „Zamku” przeciwnie — pozostaje cichy, rozproszony, nieuchwytny. Nie atakuje, lecz nie odpowiada. Jego przedstawiciele mówią dużo, ale nie rozstrzygają niczego. Nawet momenty pozornej bliskości kończą się fiaskiem: najbardziej wymowna jest nocna rozmowa z Bürglem, podczas której urzędnik mimochodem odsłania mechanizm działania systemu i wskazuje K. możliwą w nim lukę. K. jednak, wyczerpany, zasypia w chwili, która mogłaby stać się przełomem. Szansa istnieje, lecz nie zostaje wykorzystana — i natychmiast znika. Pesymizm „Zamku” jest więc innego rodzaju niż w „Procesie”. Nie polega na nieuchronności wyroku, lecz na jego nieobecności. Bohater nie zostaje skazany — zostaje zawieszony. To zawieszenie znajduje wyraz także w formie utworu: powieść pozostaje niedokończona, co nie jest tylko faktem biograficznym, lecz znaczącym gestem. Być może Kafka celowo nadał „Zamkowi” formę bardziej rozwlekłą, momentami wręcz bardzo nużącą, aby czytelnik sam doświadczył tego stanu przeciągającego się oczekiwania i bezowocnego krążenia wokół nierozwiązywalnej sprawy — doświadczenia, które w „Procesie”, jako powieści bardziej zwartej i skondensowanej, jest znacznie mniej odczuwalne. Łatwo napisać w recenzji, że „Zamek” można odczytać — znacznie trudniej rzeczywiście przez niego przejść: lektura zajęła mi sporo czasu, czytałem ją powoli, po kilka–kilkanaście stron dziennie, z przerwami. W praktyce dopiero obejrzenie spektaklu Teatru Telewizji z 1989 roku w reżyserii Marka Grzesińskiego pomogło mi uporządkować i utrwalić w głowie przebieg powieści — mimo że inscenizacja wprowadza pewne zmiany. Brak zakończenia utworu (celowo lub przypadkiem) staje się częścią jego sensu — K. nie dochodzi do żadnego punktu, bo taki punkt nie istnieje. W obu utworach człowiek ponosi klęskę w starciu z systemem, ale jej charakter jest odmienny. Józef K. ginie gwałtownie, „jak pies”, natomiast K. z „Zamku” nie ginie — jego porażka polega na czymś bardziej rozciągniętym i trudniejszym do uchwycenia: na nieskończonym trwaniu w stanie oczekiwania, które nigdy nie prowadzi do rozstrzygnięcia.
tomollot - awatar tomollot
ocenił na918 dni temu
Ulisses James Joyce
Ulisses
James Joyce
Podobno po napisaniu „Ulissesa” James Joyce był tak wyczerpany, że przez rok od ukończenia nie napisał niczego nowego. Mnie też realnie wyczerpała lektura tej książki. Przebrnąłem przez całość w jakieś dwa tygodnie intensywnego czytania, korzystając z okazji przebywania na zwolnieniu chorobowym. Inaczej bym chyba nie dał rady. Co za książka, ufff. Nawet nie wiem, jak mógłbym ją ocenić. Bo czy rację ma osoba dająca 1/10 twierdząc przy tym, że to ciężkostrawny bełkot? Absolutnie. Ale czy rację mieć będą osoby uważające Ulissesa za arcydzieło i najbardziej wyjątkowe literackie dzieło w historii? Tak, oni też będą mieli rację. Ulisses jest bardzo trudny, eksperymentalny, męczący drażniący, gdzie jakieś 10% to genialna literatura, z 30% to czytanka, które „ujdzie”, a z 60% to ciężkostrawna papka. Czy dla tych genialnych 10% warto się z tą książką męczyć? Tu już sobie sam każdy musi odpowiedzieć, ale moim zdaniem – tak, warto. James Joyce był geniuszem i sam fakt, że prawie każdy rozdział jest odrębny w formie, znaczy o unikalności tego dzieła. Są rozdziały gorsze i lepsze. Mamy absolutnie cudowne Sirens napisane w formie ckliwego romansidła albo Wandering Rocks przedstawiające kilka momentów w Dublinie opisanych z perspektywy kilkunastu (kilkudziesięciu) osób poruszających się po mieście w tym samym czasie. Ale mamy też okropnie dłużące się momenty, jak znienawidzony przeze mnie Circe w formie psychodelicznego, halucynogennego utworu dramatycznego, lub chaotyczny Aeolus mający imitować chaos natłoku wiadomości z gazet. Nie wszystko czyta się przyjemnie, ale nie sposób nie docenić mistrzostwa kunsztu pisarskiego i ogromnej erudycji autora. Trochę mi szkoda, że James Joyce, który będąc tak genialnie uzdolnionym pisarzem, tak mało zostawił po sobie „czystej” literatury, poświęcając się raczej eksperymentom językowo-literackim. Podobno jego późniejsze dzieło, „Finneganów tren”, jest pod tym względem jeszcze bardziej zwariowane. Taką wybrał jednak drogę, a mi pozostaje zawsze powrót do przystępnych „Dublińczyków” czy „Portretu artysty”. Albo „Ulissesa”, ale wybranych rozdziałów, bo książki tej wcale nie trzeba czytać linearnie. Cieszę się, że udało mi się zmierzyć z tym kolosem i w pełni rozumiem, dlaczego jest tak polaryzujący, ale i dlaczego został uznany za jedno z najważniejszych dzieł literackich, zwłaszcza epoki modernizmu. Ale boże, oby nigdy więcej czytania całości, zwłaszcza tego przeklętego rozdziału Circe. Ranking i krótka charakterystyka rozdziałów, czyli poradnik dla czytających: https://gdzietaeudajmonia.blogspot.com/2026/03/ulisses-james-joyce-poradnik-do.html
BastradPL - awatar BastradPL
ocenił na101 miesiąc temu
Psie serce Michaił Bułhakow
Psie serce
Michaił Bułhakow
Psie serce Autor: Michaił Bułhakow Moja ocena: ★★★★★★★★★☆ (9/10) Rewelacyjna książka — przede wszystkim ze względu na swoją bezkompromisową formę i wyraźnie wyczuwalną szyderę, która stanowi jej fundament. Michaił Bułhakow tworzy opowieść, która z jednej strony bawi, a z drugiej niesie ze sobą bardzo mocne i niepokojąco aktualne przesłanie. Przyznam, że książka zdecydowanie przekroczyła moje oczekiwania. Spodziewałem się raczej krótkiej, ciekawej formy literackiej, natomiast otrzymałem tekst znacznie bardziej wielowymiarowy — zarówno pod względem ideowym, jak i stylistycznym. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się jedynie groteskową historią, szybko odsłania swoje głębsze znaczenia i staje się trafnym komentarzem społecznym. Utwór jest interesującą mieszanką fantastyki i dystopii, przy czym elementy fantastyczne służą tutaj przede wszystkim jako narzędzie do pokazania mechanizmów rządzących rzeczywistością społeczną i polityczną. Bułhakow operuje ironią i absurdem w sposób bardzo świadomy — nie są to jedynie środki stylistyczne, lecz nośniki krytyki, momentami wręcz bezlitosnej. Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki autor buduje swoją narrację — oszczędnie, ale jednocześnie niezwykle celnie. Dzięki temu książka, mimo swojej niewielkiej objętości, pozostawia po sobie wyraźny ślad i skłania do refleksji. To zdecydowanie jedna z tych pozycji, które pod pozorem lekkiej, momentami wręcz groteskowej formy, ukrywają bardzo poważną treść. Zdecydowanie polecam. 📖 19:48 · 07.04.2026 · 35/2026 · (A)
Paweł - awatar Paweł
ocenił na914 dni temu

Cytaty z książki I fratelli Karamazov 1

Więcej

Jeżeli o mnie chodzi, to już dawno postanowiłem nie mysleć o tym, czy człowiek stworzył Boga, czy Bóg człowieka.

Jeżeli o mnie chodzi, to już dawno postanowiłem nie mysleć o tym, czy człowiek stworzył Boga, czy Bóg człowieka.

Fiodor Dostojewski Bracia Karamazow Zobacz więcej

Jeżeli szatan nie istnieje, jeżeli go stworzył człowiek, to stworzył na swoje podobieństwo.

Jeżeli szatan nie istnieje, jeżeli go stworzył człowiek, to stworzył na swoje podobieństwo.

Fiodor Dostojewski Bracia Karamazow Zobacz więcej

Oczywiście, Bóg jest tylko hipotezą...ale...przyznaję, że On jest potrzebny, dla porządku...dla porządku we wszechświecie...i gdyby Go nie było, to należałoby Go wymyslić.

Oczywiście, Bóg jest tylko hipotezą...ale...przyznaję, że On jest potrzebny, dla porządku...dla porządku we wszechświecie...i gdyby Go nie b...

Rozwiń
Fiodor Dostojewski Bracia Karamazow Zobacz więcej
Więcej