ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać211
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać5
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
W obronie lewicowego populizmu

- Kategoria:
- filozofia, etyka
- Format:
- papier
- Cykl:
- Seria Krytyki Politycznej (tom 68)
- Tytuł oryginału:
- For a Left Populism
- Data wydania:
- 2020-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-01-01
- Liczba stron:
- 88
- Czas czytania
- 1 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366232815
- Tłumacz:
- Barbara Szelewa
Żyjemy w czasach powszechnego triumfu populizmu, w którym „lud” zostaje przeciwstawiony jakimś „elitom”. Polityczna oligarchia próbuje z nim walczyć, broniąc społecznego status quo. Chantal Mouffe dowodzi jednak, że jedyną skuteczną odtrutką na nacjonalistyczny populizm prawicy jest populizm lewicy skupiony m.in. na powszechnym poczuciu równości. „Populistyczny moment” to również zdaniem autorki świetna okazja, by zmierzyć się z powrotem polityczności po latach panowania postpolityki.
Kup W obronie lewicowego populizmu w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki W obronie lewicowego populizmu
Poznaj innych czytelników
203 użytkowników ma tytuł W obronie lewicowego populizmu na półkach głównych- Chcę przeczytać 102
- Przeczytane 101
- Posiadam 18
- Polityka 4
- 2020 4
- 2020 3
- Chcę w prezencie 2
- Legimi 2
- Filozofia polityczna 1
- "Seria idee" Krytyki Politycznej 1
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki W obronie lewicowego populizmu
Głównym problemem istniejących instytucji przedstawicielskich jest to, że nie pozwalają one na agonistyczną konfrontację między różnymi projektami społeczeństwa, co stanowi podstawowy warunek funkcjonowania żywotnej demokracji.
Głównym problemem istniejących instytucji przedstawicielskich jest to, że nie pozwalają one na agonistyczną konfrontację między różnymi proj...
Rozwiń ZwińTo, że aktualnie obrońcy status quo naznaczają wszystkich krytyków porządku neoliberalnego jako "skrajną lewicę" i przedstawiają ich jako zagrożenie dla demokracji, jest nieszczerą próbą uniemożliwienia wszelkich prób podważenia istniejącego porządku hegemonicznego. Tak jakby wybór ograniczał się albo do akceptacji istniejącej neoliberalnego formacji jako jedynej uprawnionej formy demokracji liberalnego, albo odrzucenia liberalnej demokracji w ogóle.
To, że aktualnie obrońcy status quo naznaczają wszystkich krytyków porządku neoliberalnego jako "skrajną lewicę" i przedstawiają ich jako za...
Rozwiń ZwińW odróżnieniu od tych, którzy oceniali to jako postęp dojrzewającej demokracji, ja twierdziłam, że ta "postpolityczna" sytuacja była źródłem narastającej stopniowo niechęci do instytucji demokratycznych, a jej efektem była coraz niższa frekwencja wyborcza. Przestrzegałam również przed coraz częstszymi sukcesami prawicowych partii populistycznych, stwarzających pozór, że proponują alternatywę, która oddawałaby ludziom głos odebrany przez elity establishmentu. Przekonywałam, że należy skończyć z postpolitycznym konsensusem i wzmocnić partyjny charakter polityki, tak aby stworzyć warunki dla "agonistycznej" debaty o możliwych alternatywach.
W odróżnieniu od tych, którzy oceniali to jako postęp dojrzewającej demokracji, ja twierdziłam, że ta "postpolityczna" sytuacja była źródłem...
Rozwiń Zwiń










































OPINIE i DYSKUSJE o książce W obronie lewicowego populizmu
nie zrozumiałem. postaram się przeczytać jeszcze raz, za 5 lat, może wtedy zrozumiem, bo na razie mam zbyt małą wiedzę.
nie zrozumiałem. postaram się przeczytać jeszcze raz, za 5 lat, może wtedy zrozumiem, bo na razie mam zbyt małą wiedzę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to literatura, po jaką normalnie sięgam, ale musiałam przeczytać na studia.
Może dlatego, że nie znam się za bardzo na problematyce, a może to zwyczajnie z winy autorki, ale nie zrozumiałam wszystkiego, co próbowała przekazać. Odnoszę wrażenie, że książka jest już trochę przedawniona…
Nie jest to literatura, po jaką normalnie sięgam, ale musiałam przeczytać na studia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże dlatego, że nie znam się za bardzo na problematyce, a może to zwyczajnie z winy autorki, ale nie zrozumiałam wszystkiego, co próbowała przekazać. Odnoszę wrażenie, że książka jest już trochę przedawniona…
Kupiłem te książkę, bo zaciekawił mnie tytuł. Gdy słyszy się o populizmie to zawsze, jakby zrośnięty jest z przymiotnikiem prawicowy. A ty proszę, dla odmiany mamy populizm lewicowy.
Nie jest to moja pierwsza książka, która wyszła spod znaku Krytyki Politycznej i nie ukrywam, ze i tym razem jakość nie zawiodła. Książka jest przegadana. Jej treść można streścić do: Hegemoniczna formacja neoliberalna chyli się ku upadkowi. Należy wykorzystać moment populistyczny by zmienić aktualna sytuacje hegemoniczna wyprzeć zły neoliberalizm i nowy oprzeć o demokracji. Dlaczego na demokracji? Bo należy zdemokratyzować wszystko a demokracja to cel sam w sobie, która ma rozwiązać problemy… neoliberalizmu.
Ogólnie stężenie pojęciowych potworków na stronę jest tak przerażająco wysoki, ze grozi zakrzepem krwi w mózgu. Na rekach jednej reki wyszukać można strony, na których nie będzie pisane o: POSTdemokracji, POSTstrukturalizmie, POSTpolityce, POSTfordyzmie, hegemonii. Spotkamy tu tez "Libidialnę energie", "biopolityczną produkcję" i podobne koszmarki. Autorka ma wręcz obsesyjną lubość do dodawania przedrostków, ktore mialby zmienic sens slow.
Kryzys 2008 roku, to oczywiście wina… tak, zgadliście - NEOliberalizmu. Autorka, twierdzi, że „dziś używa się nazwy neoliberalizm do określenia tej nowej hegemonicznej formacji, która dalece wybiega poza sferę gospodarcza, a oznacza również całościowa koncepcje społeczeństwa i jednostki ugruntowanej na filozofii posesywnego indywidualizmy” (s. 17) - kto tak twierdzi? Nie wiadomo. Nie ma natomiast ani jednego liberala, ktory odszedłby od liberalizmu na rzecz neoliberalizmu - bo cos takiego nie istnieje. Tak, książka pełna jest tego typu lania wody, z którego, jeśli się nad tym zastanowić nic nie wynika.
Mamy tutaj tez typowo marksistowska dialektykę oparta na walce klas, wszak nie da się uprawiać polityki bez podziału my kontro oni - „Nie da się rozpocząć hegemonicznej ofensywy bez określenia kim jest przeciwnik” (s. 38).
Z jednej strony słusznie zauważa, ze skrajnej lewicy „nigdy nie interesowało, jacy ludzie są w rzeczywistości ale jacy powinni być według teorii” (s. 50). Z drugiej strony sama robi to samo konstruując swoje teorie, w ramach których wymaga od człowieka intensywnego życia w ramach instytucji demokratycznych.
Kupiłem te książkę, bo zaciekawił mnie tytuł. Gdy słyszy się o populizmie to zawsze, jakby zrośnięty jest z przymiotnikiem prawicowy. A ty proszę, dla odmiany mamy populizm lewicowy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to moja pierwsza książka, która wyszła spod znaku Krytyki Politycznej i nie ukrywam, ze i tym razem jakość nie zawiodła. Książka jest przegadana. Jej treść można streścić...
Przegadane i dość puste, a tam gdzie takie nie jest, nie zostałem zbytnio przekonany. Niemniej ważny to temat.
Przegadane i dość puste, a tam gdzie takie nie jest, nie zostałem zbytnio przekonany. Niemniej ważny to temat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa analiza socjologiczno-politologiczna, przedstawiająca nowatorską koncepcję kontrhegemonizacji i odrzucenie postpolityki, poprzez radykalizację demokracji. Polecam każdemu.
Ciekawa analiza socjologiczno-politologiczna, przedstawiająca nowatorską koncepcję kontrhegemonizacji i odrzucenie postpolityki, poprzez radykalizację demokracji. Polecam każdemu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótka przyjemna książka. Pasuje mi podejście Pani Mouffe i odwołania do Gramsciego i Schmitta. Polityka jaką nakreśla wydaje się pragmatyczna i w sam raz na obecną kondycję lewicy.
Krótka przyjemna książka. Pasuje mi podejście Pani Mouffe i odwołania do Gramsciego i Schmitta. Polityka jaką nakreśla wydaje się pragmatyczna i w sam raz na obecną kondycję lewicy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótki esej o odzyskiwaniu pojęć i nadawaniu sporowi politycznemu właściwego znaczenia.
Populizm stało się nader użytecznym słowem – nazwanie tak kogoś w zasadzie zwalnia od dyskusji. To problem współczesnego sporu politycznego od którego liberalne demokracje nader często uciekają. Ów brak różnic między centrolewicą a centroprawicą powoduje, że ludzie stracili poczucie że mają na coś wpływ. Na braku owych wyrazistych różnic wygrywa politycznie prawica – przejęła język elity i język sprzeciwu – oba mają prawicowy wymiar. Mouffe pokazuje że sam w sobie opór względem propozycji elit nie jest zły, ba to wręcz istota napięcia w demokracji. Dopiero przekonanie że tylko jedna strona reprezentuje „naród” czy „społeczeństwo” odbierając legitymacje drugiej stronie – powoduje że schodzimy na niebezpieczną stronę autorytaryzmu.
Tymczasem obawa przed jakąkolwiek kontestacją powoduje, że wyborcy w końcu przestają obawiać się radykalizmów. To co może robić lewica to nie bać się radykalnej demokracji i radykalnej równości.
Polecam, krótko i przejrzyście, choć zapewne w kilku miejscach z Autorką można byt się pospierać np. o to czy to o czym pisze to w ogóle populizm? Ale może to słowo klucz które może ułatwić nawiązania języka z odrzuconą częścią społeczeństwa.
Krótki esej o odzyskiwaniu pojęć i nadawaniu sporowi politycznemu właściwego znaczenia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPopulizm stało się nader użytecznym słowem – nazwanie tak kogoś w zasadzie zwalnia od dyskusji. To problem współczesnego sporu politycznego od którego liberalne demokracje nader często uciekają. Ów brak różnic między centrolewicą a centroprawicą powoduje, że ludzie stracili poczucie że...
Książka naukowa, więc bez aparatu pojęciowego z zakresu socjologii, politologii i filozofii ciężko się przez nią przebrnąć. Niektóre fragmenty są łatwe do zrozumienia i czytając je czułam się zainspirowana, ale inne fragmenty były z kolei tak teoretyczne, że nie bardzo byłam w stanie zrozumieć o czym jest mowa.
Książka naukowa, więc bez aparatu pojęciowego z zakresu socjologii, politologii i filozofii ciężko się przez nią przebrnąć. Niektóre fragmenty są łatwe do zrozumienia i czytając je czułam się zainspirowana, ale inne fragmenty były z kolei tak teoretyczne, że nie bardzo byłam w stanie zrozumieć o czym jest mowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to