rozwińzwiń

Osiecka. Tego o mnie nie wiecie

Okładka książki Osiecka. Tego o mnie nie wiecie autorstwa Beata Biały
Beata Biały Wydawnictwo: W.A.B. biografia, autobiografia, pamiętnik
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Osiecka. Tego o mnie nie wiecie
Data wydania:
2020-03-25
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-25
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328076778
To po raz pierwszy publikowane rozmowy bliskich przyjaciół i znajomych Agnieszki Osieckiej, z których wyłania się niezwykły obraz jej nietuzinkowej osobowości.

O jednej z najwybitniejszych polskich artystek opowiadają m.in. Olga Lipińska, Hanna Bakuła, Maryla Rodowicz, Magda Umer, Krystyna Janda, Daniel Passent i Jerzy Satanowski. Każda z tych osób tworzy osobisty portret genialnej przyjaciółki. Z rozmów na temat Osieckiej wyłania się postać pełna sprzeczności: delikatna i okrutna, namiętna i nieczuła, bujająca w obłokach i materialistka, radosna i popadająca w stany depresyjne. Każdy z przyjaciół zapamiętał ją trochę inaczej. Dla każdego miała inną twarz. „Była jak lustro, w którym odbija się świat ze wszystkimi jego barwami i emocjami. Kiedy po jej śmierci to lustro rozpadło się na tysiące kawałeczków, każdy z nas zachował swój kawałek i widzi Agnieszkę w taki sposób, w jaki sam postrzega świat. Każdy z nas opowie inną historię”.
Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Osiecka. Tego o mnie nie wiecie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Osiecka. Tego o mnie nie wiecie i



943
345
656

Wyróżniona opinia książki Osiecka. Tego o mnie nie wieciei



Książki 770 Opinie 454

Oceny książki Osiecka. Tego o mnie nie wiecie

Średnia ocen
7,2 / 10
433 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Osiecka. Tego o mnie nie wiecie

avatar
31
30

Na półkach:

Tak, tego o Osieckiej nie wiedzieliśmy - zagubiona, odnaleziona. Ważna dla mnie książka, bo i Osiecka była ważna w polskiej kulturze.

Tak, tego o Osieckiej nie wiedzieliśmy - zagubiona, odnaleziona. Ważna dla mnie książka, bo i Osiecka była ważna w polskiej kulturze.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
831
348

Na półkach:

Jesien, jesień, jesień 🍂 Lubię oglądać te wszystkie kolory, ale jest mi już naprawdę zimno, gdy wychodzę wieczorami 😁 Oznacza to chyba jeszcze więcej czasu z książkami.

Agnieszki Osieckiej chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Jej fenomen istnieje do dzisiaj, a w radiach rozbrzmiewają napisane przez nią hity. Nic więc dziwnego, że Wydawnictwo W.A.B zdecydowało się na wznowienie książki, która ukazała się w 2020 roku. Znajdziemy tu liczne wywiady z ludźmi z najbliższego otoczenia Osieckiej i zdjęcia z jej życia. Można powiedzieć, że poznajemy ją tu zza kulis.

Najbardziej cenne w tej książce, są pytania, które zadaje autorka. Nie skupia się ona tylko na twórczości autorki, lecz na tym, jaką była ona osobą na przestrzeni lat. Różne perspektywy pozwalają nam poznać Agnieszkę jako fascynującą osobę, której życiorys był bujny i owocny. Każdy z wywiadów niesie ze sobą inną perspektywę i inne wspomnienia. Przykładowo Zuzanna Głowacka Agnieszkę poznała jako mała dziewczynka, więc spojrzenie dziecka na znaną pisarkę jest również ciekawe. Poznajemy to, czego się bała, co było dla niej ważne i jej stosunek do miłości. Te wiele rozdziałów w dość pokaźnej książce daje nam obraz oryginalnej i bardzo interesującej postaci.

Polecam tę książkę każdemu, nawet jeśli nie przepadacie za biografiami. Ten zbiór wywiadów przedstawia tak wiele historii o jednej osobie, że nie sposób się od niego oderwać.

Jesien, jesień, jesień 🍂 Lubię oglądać te wszystkie kolory, ale jest mi już naprawdę zimno, gdy wychodzę wieczorami 😁 Oznacza to chyba jeszcze więcej czasu z książkami.

Agnieszki Osieckiej chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Jej fenomen istnieje do dzisiaj, a w radiach rozbrzmiewają napisane przez nią hity. Nic więc dziwnego, że Wydawnictwo W.A.B zdecydowało się na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
318
318

Na półkach:

Napiszę tak. Przeczytałam z przyjemnością, bo lubię czytać o Osieckiej.
Natomiast ten podtytuł "tego o mnie nie wiecie" jest raczej nieadekwatny do zawartości. Jeśli ktoś interesuje się życiem i twórczością poetki nie znajdzie tu nowych faktów.

Napiszę tak. Przeczytałam z przyjemnością, bo lubię czytać o Osieckiej.
Natomiast ten podtytuł "tego o mnie nie wiecie" jest raczej nieadekwatny do zawartości. Jeśli ktoś interesuje się życiem i twórczością poetki nie znajdzie tu nowych faktów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

915 użytkowników ma tytuł Osiecka. Tego o mnie nie wiecie na półkach głównych
  • 575
  • 326
  • 14
159 użytkowników ma tytuł Osiecka. Tego o mnie nie wiecie na półkach dodatkowych
  • 57
  • 31
  • 27
  • 17
  • 11
  • 9
  • 7

Tagi i tematy do książki Osiecka. Tego o mnie nie wiecie

Inne książki autora

Beata Biały
Beata Biały
Znana dziennikarka, psycholożka, autorka bestsellerowych książek „Osiecka. Tego o mnie nie wiecie” i „Krzysztof Baranowski. Spowiedź kapitana”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

(Nie)dziennik Jacek Poniedziałek
(Nie)dziennik
Jacek Poniedziałek
„(Nie)dziennik” nie jest klasyczną autobiografią, lecz intymnym, prowadzonym przez rok zapisem z życia jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. To kronika walki z uzależnieniem – od alkoholu i narkotyków – oraz bolesna próba rozliczenia się z przeszłością. Poniedziałek nie bierze jeńców: opisuje dni spędzone w mroku nałogu, toksyczne relacje, samotność w tłumie wielbicieli oraz trudny proces trzeźwienia. W książce przeplatają się wątki zawodowe – kulisy pracy w teatrze, frustracje związane z zawodem aktora – z osobistymi dramatami. Autor wraca do dzieciństwa na krakowskim osiedlu, trudnych relacji z matką i lęków, które towarzyszyły mu przez całe dorosłe życie. To historia człowieka, który osiągnął szczyt popularności, by jednocześnie spaść na dno emocjonalnego wycieńczenia, szukającego ratunku w terapii i bezlitosnej autoanalizie. Recenzja: Między autentyzmem a ekshibicjonizmem (6/10) Lektura „(Nie)dziennika” to doświadczenie trudne i ambiwalentne. Z jednej strony trzeba docenić odwagę Jacka Poniedziałka – niewielu artystów w Polsce zdecydowało się na tak radykalne obnażenie własnych słabości. Z drugiej jednak strony, jako dzieło literackie, książka budzi spore zastrzeżenia. Głównym problemem tej pozycji jest jej forma. Zgodnie z tytułem, jest to „nie-dziennik”, co autor wykorzystuje jako licencję na całkowity brak struktury. Narracja bywa chaotyczna, momentami wręcz męcząca. Czytelnik odnosi wrażenie, że uczestniczy w sesji terapeutycznej, która nigdy się nie kończy. O ile szczerość w literaturze faktu jest cnotą, o tyle tutaj momentami ociera się o męczący ekshibicjonizm. Nie wszystkie detale z życia seksualnego czy fizjologicznego autora wnoszą coś istotnego do procesu „trzeźwienia” – czasem sprawiają wrażenie chęci zszokowania odbiorcy za wszelką cenę. Poniedziałek dużo miejsca poświęca środowisku warszawskiej inteligencji i artystów. Dla osób spoza tego kręgu liczne nazwiska, branżowe anegdoty i narzekania na specyfikę pracy w teatrze mogą wydać się nużące i hermetyczne. Autor bywa egocentryczny – co w dzienniku jest naturalne – ale w „(Nie)dzienniku” ten egocentryzm bywa przytłaczający, sprawiając, że inne postaci w tej historii są jedynie bladymi cieniami odbijającymi traumy aktora. Ocenę 6/10 przyznaję za ważny społecznie głos w temacie nałogów oraz za bezkompromisowe zmierzenie się z mitem „wielkiego aktora”. To książka potrzebna jako świadectwo walki o siebie, ale literacko – zbyt przegadana i niespójna. Może być cenną lekturą dla osób zmagających się z podobnymi problemami, jednak dla przeciętnego czytelnika szukającego rzetelnego reportażu lub pogłębionej autobiografii, „(Nie)dziennik” może okazać się pozycją zbyt chaotyczną i emocjonalnie wyczerpującą.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na62 miesiące temu
Ginczanka. Nie upilnuje mnie nikt Izolda Kiec
Ginczanka. Nie upilnuje mnie nikt
Izolda Kiec
Obszerna biografia jednej z najbardziej intrygujących poetek dwudziestolecia międzywojennego. Autorka podejmuje próbę przywrócenia równowagi między legendą artystki a realnym obrazem jej życia i dorobku literackiego. Książka nie jest jedynie rekonstrukcją faktów – to także interpretacja, polemika ze źródłami i refleksja nad mechanizmami pamięci kulturowej. Publikacja ukazuje Ginczankę jako postać złożoną: młodą, niezwykle utalentowaną poetkę, która fascynowała się m.in. Tuwimem i czerpała inspiracje z poezji Skamandra czy Leśmiana. Jednocześnie jej wizerunek – pięknej, egzotycznej kobiety – przez lata przesłaniał wartość samej twórczości. Kiec stara się ten stereotyp przełamać, pokazując bohaterkę jako świadomą uczestniczkę życia literackiego Warszawy, ale też osobę uwikłaną w napięcia społeczne i narastający antysemityzm. Na szczególną uwagę zasługuje warsztat badawczy autorki. Kiec korzysta z licznych dokumentów, wspomnień i relacji świadków, zestawia je ze sobą i poddaje krytycznej analizie, proponując własne interpretacje. Dzięki temu biografia nie sprawia wrażenia hagiografii – przeciwnie, pozostawia miejsce na wątpliwości i niedopowiedzenia, podkreślając, że wiele fragmentów życia poetki nadal pozostaje niejasnych. Taka strategia zwiększa wiarygodność narracji i pokazuje trud pracy biografa, który musi mierzyć się z niepełnymi lub sprzecznymi źródłami. Książka jest zarazem portretem epoki. Fotografie, dokumenty oraz wspomnienia ludzi kultury pomagają odtworzyć atmosferę międzywojennego środowiska literackiego i zrozumieć kontekst, w którym rozwijał się talent Ginczanki. Tragiczny finał jej życia – aresztowanie przez gestapo i rozstrzelanie w 1944 roku – nadaje całej opowieści wymiar dramatyczny i każe patrzeć na niespełniony potencjał poetki jako na jedną z wielu strat wojennego pokolenia. Mocną stroną książki jest także próba demitologizacji bohaterki. Kiec nie unika tematów trudnych, takich jak doświadczenie zdrady czy powojenne zapomnienie twórczości Ginczanki, wynikające m.in. z uprzedzeń wobec jej pochodzenia. Dzięki temu książka staje się nie tylko biografią jednostki, lecz także opowieścią o tym, jak historia i ideologia wpływają na literacki kanon. Jeśli można wskazać potencjalną trudność lektury, jest nią momentami akademicki charakter narracji. Szczegółowość analiz i bogactwo materiałów źródłowych wymagają od czytelnika skupienia, ale jednocześnie stanowią ogromną wartość dla osób zainteresowanych historią literatury. Nie jest to biografia sensacyjna ani fabularyzowana – jej siła tkwi raczej w rzetelności i interpretacyjnej głębi. Ostatecznie „Ginczanka" jawi się jako ważna próba przywrócenia pamięci o poetce, której talent nie zdążył w pełni rozkwitnąć. To książka o kruchości kariery artystycznej, o niesprawiedliwości historii, ale też o potrzebie nieustannego reinterpretowania przeszłości.
Telksinoe - awatar Telksinoe
ocenił na72 miesiące temu
Żony nazistów. Kobiety kochające zbrodniarzy James Wyllie
Żony nazistów. Kobiety kochające zbrodniarzy
James Wyllie
Autor przemieszcza się chronologicznie od lat dwudziestych śledząc losy kilku kobiet i ich partnerów, pierwszych nazwisk III Rzeszy: Ilse Hess, z domu Pröhl, Carin Göring (Fock) & Emmy Göring (Sonnemann),Margarety Himmler (Boden),Magdy Goebbels (Ritschel),Liny Heydrich (von Osten) i Gerdy Bormann (Buch). Pojawiały się też na chwilę inne robiące zamieszanie, jak Geli Raubal, Eva Braun, Lída Baarová, Unity Mitford, Hedwig Potthast, każda cwaniara warta osobnej biografii. Intrygujące jest przeplatanie się sadyzmu panów z ich dziwacznością, nerwicą, skłonnością do nałogów i rozwolnienia. Np. Hess nigdy mnie nie interesował, nie wiedziałam więc wcześniej, że był jeszcze większym hipochondrykiem niż Hitler. Kolejna myśl to niebezpieczeństwo na jakie społeczeństwo jest narażone z powodu niespełnionych ambicji artystycznych przeciętniaków (Hitler, Goebbels, Heydrich; aktualne źródło takiego zagrożenia w Polsce też rośnie w siłę, jego nazwisko przez przypadek ukazało się w poprzednim paragrafie). Patrząc na panie, powtórzę truizm o banalności, powszechności zła: akuratne córki, ofiary przemocy domowej, zdradzane i zdradzające, wieloródki heroiczne; wojna i rzeź mijały je najpierw obok, co długo umożliwiało im korzystanie z wygód dostępnych “prawdziwym” “Aryjczykom” (nie wiadomo, co bardziej jest w cudzysłowie). I tak sobie kobitki dłubały codzienność, a to latając po sklepach modowych w podbitych przez Niemców stolicach, a to chlipiąc do poduszki, a to podgryzając aorty koleżanek-nazistek, zamykając przy tym oczy na rzeczywistość poza własną bańką; bywały zajadłymi antysemitkami, bo mogły, bo taki był klimat, wychowały swoje wrażliwe dzieci na antysemitów, obrońców pamięci i dorobku ojców, a potem jako przyjemne babuleńki, dziergające i pielące ogródki, które doprawdy niczego złego nie pamiętają, dożywały sędziwego wieku. Tfu.
mysz - awatar mysz
ocenił na71 miesiąc temu
Zero zahamowań Michał Rusinek
Zero zahamowań
Michał Rusinek
Michał Rusinek, literaturoznawca, tłumacz i były sekretarz Wisławy Szymborskiej, znany jest ze swojego inteligentnego poczucia humoru, błyskotliwości i ciętego języka. W książce „Zero zahamowań” daje temu wyraz w pełni – tym razem na warsztat bierze nie klasyków literatury, lecz twórczość, która zazwyczaj nie trafia do kanonów szkolnych, ale za to wszechobecnie otacza nas na co dzień. Chodzi o teksty piosenek disco polo, popu, a nawet rapu czy metalu – słowem, o tzw. „poezję śpiewaną współczesności”. Już sam tytuł jest znamienny. „Zero zahamowań” to nie tylko ironiczny komentarz do niektórych tekstów piosenek, ale i zapowiedź swobodnego, momentami bezlitosnego stylu analizy. Rusinek przygląda się słowom, które większość z nas ignoruje, przemyka obok nich obojętnie lub wręcz z przerażeniem – i traktuje je z powagą godną profesora literatury. Efekt? Czasem śmieszny, czasem groteskowy, a czasem zaskakująco głęboki. Autor zastanawia się: co by było, gdyby teksty Zenka Martyniuka czy Michała Wiśniewskiego analizować tak, jak wiersze Adama Mickiewicza lub Czesława Miłosza? Co miał na myśli podmiot liryczny? Jakie tropy interpretacyjne prowadzą nas do „głębszego sensu”? Gdzie kończy się poezja, a zaczyna bełkot? Rusinek, z typową dla siebie finezją językową, żongluje stylem i ironią, analizując teksty, które dla większości stanowią jedynie tło imprez, przejażdżek samochodowych lub rodzinnych festynów. Książka nie jest jednak tylko zbiorem złośliwości wobec twórczości „niższych lotów”. W tle pobrzmiewa poważniejsze pytanie o jakość języka, którym na co dzień się posługujemy – i który konsumujemy w kulturze masowej. Rusinek pokazuje, jak język potrafi się spłaszczyć, uprościć, stać się zbiorem klisz i banałów, ale też, że nawet w tych najprostszych formach czai się jakaś prawda o nas samych i naszym świecie. Styl książki to ogromny atut. Rusinek pisze lekko, z humorem, erudycją, ale bez akademickiej nadętości. Potrafi być kąśliwy, ale nigdy całkiem bezlitosny. Jego ironia rzadko staje się pogardliwa – częściej jest to ciepły uśmiech kogoś, kto z jednej strony nie rozumie fenomenu popularnych tekstów, a z drugiej – z ciekawością się im przygląda. „Zero zahamowań” to świetna propozycja dla tych, którzy lubią inteligentny humor, analizę kultury masowej i zabawy językiem. Dla nauczycieli – to kopalnia pomysłów na nietypowe lekcje o literaturze. Dla melomanów – okazja do spojrzenia na znane teksty z zupełnie innej strony. A dla każdego czytelnika – znakomita rozrywka, która skłania do refleksji nad tym, co właściwie codziennie wpuszczamy do swoich uszu.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na810 miesięcy temu

Cytaty z książki Osiecka. Tego o mnie nie wiecie

Więcej

Uważałam, że każdy ma prawo zniszczyć sobie życie w swój ulubiony sposób.

Uważałam, że każdy ma prawo zniszczyć sobie życie w swój ulubiony sposób.

Beata Biały Osiecka. Tego o mnie nie wiecie Zobacz więcej

Była jak lustro, w którym odbija się świat ze wszystkimi jego barwami i emocjami. Kiedy po jej śmierci to lustro rozpadło się na tysiące kawałeczków, każdy z nas zachował swój kawałek i widzi Agnieszkę w taki sposób, w jaki sam postrzega świat. Każdy z nas opowie inną historię – wspomni o innych rzeczach, co innego zauważy. Bo każdy znał inny kawałek Agnieszki.

Była jak lustro, w którym odbija się świat ze wszystkimi jego barwami i emocjami. Kiedy po jej śmierci to lustro rozpadło się na tysiące kaw...

Rozwiń
Beata Biały Osiecka. Tego o mnie nie wiecie Zobacz więcej

Można człowiekowi uciec, można człowieka okraść, można człowieka oszukać, może zmienić poglądy, można się z człowiekiem rozwieść, ale najgorsze, co może człowiek człowiekowi zrobić, to jest go upokorzyć” – powie potem w filmie dokumentalnym Grażyny Pieczuro.

Można człowiekowi uciec, można człowieka okraść, można człowieka oszukać, może zmienić poglądy, można się z człowiekiem rozwieść, ale najgor...

Rozwiń
Beata Biały Osiecka. Tego o mnie nie wiecie Zobacz więcej
Więcej