rozwińzwiń

Mała Konstruktorka

Okładka książki Mała Konstruktorka autora Roger Hargreaves, 9788328146150
Okładka książki Mała Konstruktorka
Roger Hargreaves Wydawnictwo: Egmont Polska Seria: Mr. Men i Mała Miss literatura dziecięca
32 str. 32 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
Mr. Men i Mała Miss
Data wydania:
2020-03-25
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-25
Liczba stron:
32
Czas czytania
32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328146150
Tłumacz:
Marcin Wróbel
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mała Konstruktorka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mała Konstruktorka

Średnia ocen
6,8 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Mała Konstruktorka

Sortuj:
avatar
2456
2456

Na półkach: , ,

Konstrukcje.

Tytułowa Mała Konstruktorka nie zna słowa „nuda”. Przez jej głowę przelatuje jeden pomysł za drugim, w efekcie czego tworzy coraz to nowe wynalazki i konstrukcje. Umysł zaiste ścisły ;) Jak potoczą się losy naszej małej bohaterki?

Potoczą się one początkowo zgodnie z przewidywaniami: kolejne pomysły przekuwane są przez naszą bohaterkę na coraz to nowe wynalazki. Korzystają na tym wszyscy przyjaciele Małej Konstruktorki. Tę jednak dopadnie w końcu… kryzys twórczy (!). Jak sobie z nim poradzi?

Urocza książeczka z jeszcze bardziej uroczej serii. Little Miss i Mr. Men to współgrające ze sobą serie książeczek, w ramach których ukazało się już sporo małych tomików takich jak ten - każdy z nich ma zaś innego bohatera ;) Warto zainteresować się bliżej całą serią. Ciepłych, krótkich historyjek nigdy bowiem za wiele!

Więcej na:
https://egmont.pl/Mala-Konstruktorka,24352795,p.html

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.

https://cosnapolce.blogspot.com/2020/04/maa-konstruktorka-roger-hargreaves.html

Konstrukcje.

Tytułowa Mała Konstruktorka nie zna słowa „nuda”. Przez jej głowę przelatuje jeden pomysł za drugim, w efekcie czego tworzy coraz to nowe wynalazki i konstrukcje. Umysł zaiste ścisły ;) Jak potoczą się losy naszej małej bohaterki?

Potoczą się one początkowo zgodnie z przewidywaniami: kolejne pomysły przekuwane są przez naszą bohaterkę na coraz to nowe...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

15 użytkowników ma tytuł Mała Konstruktorka na półkach głównych
  • 13
  • 2
10 użytkowników ma tytuł Mała Konstruktorka na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Letni koncert Nika Jaworowska-Duchlińska
Letni koncert
Nika Jaworowska-Duchlińska Karolina Grabarczyk
Nauka czytania to dość długi proces wymagający dużego zaangażowania dziecka, opiekunów, rodziców i nauczycieli. Od atrakcyjności pierwszych tekstów zależy dużo więcej niż zdajemy sobie sprawę. Przede wszystkim czytanie otwiera drzwi do wiedzy, pozwala wejść w świat analizy i lepszej świadomości świata, rozwijania rozpoznawania związków przyczynowo-skutkowych. Można, co prawda uczyć się obrazami, ale zapamiętywanie większych treści, możliwość dotarcia do nich jednak związane są z pismem. Jak widać oswajanie dzieci z książkami jest ważne bez względu na to, jakie zdolności posiada dziecko, ponieważ umiejętność czytania pozwala na samodzielne docieranie do wiedzy. Jak skutecznie rozmiłować dziecko w samodzielnym czytaniu, odkrywaniu świata oraz lepszego kształtowania swoich talentów? Jak nauczyć dziecko czytania i nie zniechęcić do książek? Przede wszystkim dawać wzorce, sporo czytać pociesze od pierwszych chwil życia, pokazywać, że świat słowa pisanego może zaczarować, a później podsuwać odpowiednie teksty przyciągające uwagę młodego czytelnika. Nauka czytania nie musi wiązać się z brnięciem przez długie nudne teksty lub czytaniem zdań, które dzieci nudzą brakiem akcji. Pierwsze książki do samodzielnego czytania mogą być pełne przygód lub codziennych spraw czy łączyć w sobie rzeczy znane z życia z baśniowymi. I tu z pomocą przychodzą nam pisarze, których publikacje wydano w ramach serii „Czytam sobie”, którą zapewne kojarzycie z Wydawnictwem Egmont. Obecnie nowe książki i wznowienia wcześniejszych ukazują się w Wydawnictwie Haperkids. „Czytam sobie” to seria książek dostosowana do potrzeb, możliwości i zainteresowań młodych czytelników. Rozbudowana i wielotematyczna seria ma trzy poziomy trudności. W pierwszym do każdego zdania mamy ilustrację. Młodzi czytelnicy uczą się składać słowa, czytać podstawowe głoski. Książki zawierają niedługie, proste i jednocześnie bardzo interesujące historie, które możemy zaliczyć do różnych gatunków. „Składam słowa” – to temat przewodni tego poziomu. Niedługie teksty zawierają od 150-200 wyrazów, 23 podstawowe głoski i ćwiczenia głoskowania. W drugim poziomie zobrazowano nieco dłuższy tekst. Młodzi czytelnicy znajdą nieco bardziej rozbudowane opowieści zachęcające do czytania większej liczny słów. „Składam zdania” – to podtytuł tego poziomu. Znajdziemy w nim od 800 do 900 wyrazów w tekście (czyli ciągle niedługie historie),dłuższe zdania oraz dialogi w fabule. Do tego nadal ćwiczymy 23 podstawowe głoski, sylabizujemy trudniejsze wyrazy i powoli wchodzimy w świat ortografii. Trzeci poziom, czyli „Połykam strony” to już dłuższe opowieści liczące od 2500 do 2800 słów w tekście. Książki te cechuje prostota, rozwijanie dziecięcej wyobraźni, przemycanie wiedzy o świecie, wprowadzanie w świat nauki, bo na nią człowiek nigdy nie jest za młody tylko musi być odpowiednio zaprezentowana. A na końcu całość dopełnia alfabetyczny słownik trudniejszych wyrazów, aby rozwijać w czytelnikach potrzebę szukania wyjaśnienia znaczenia wyrazów. Na każdym poziomie na końcu każdej książki znajdziemy naklejki. Duża czcionka, wyróżnienie trudniejszych wyrazów, a do tego proste, interesujące historie sprawiają, że dzieci chętnie sięgają po te lektury. Po opanowaniu czytania mały odkrywca może sobie zrobić dyplom zakończenia kolejnego etapu nauki czytania. My wprowadziłyśmy zasadę, że córka stara się zrobić ilustrację tematyczną do książki, przyklejamy w rogu naklejkę-odznakę i przyklejamy taki dyplom na ścianie, aby dziecko mogło pochwalić się przeczytaną książką, przypomnieć sobie przeczytaną historię. Wybór książek z każdego etapu jest bardzo bogaty, dzięki czemu każdy znajdzie coś interesującego dla siebie. Warto u młodszych dzieci potraktować te opowieści jako czytanki do poduszki. Dzięki temu młody czytelnik oswojony z formą opowieści chętnie będzie sięgał po kolejne. Do tego rozwijanie umiejętności czytelniczych to też uważne śledzenie postępów dziecka. Nie należy przeskakiwać z poziomu pierwszego na trzeci, bo nam wydaje się, że to już czas. Warto dać dziecku czas, rozwijać pozytywne skojarzenia. Czasami nawet lepiej poczytać sobie więcej książek z niższego poziomu i dopilnować płynnego czytania ze zrozumieniem niż za wcześnie przejść na wyższy i odkryć, że nasza pociecha ma deficyty, ponieważ każde niepowodzenie może wiązać się z negatywnymi emocjami, a te mają bardzo duży wpływ na naukę. Zapewniam Was, że książek jest w tej serii w każdym poziomie bardzo dużo, więc będziecie mieli, z czym ćwiczyć. Przy zamawianiu dużych pakietów często można dostać różnorodne zniżki. My po książki z tej serii z różnych poziomów sięgamy z wielu powodów. Pomagają nam w nauce mówienia, czytania, pisania (odwzorowanie wyrazów),a wyższe poziomy traktuję jako lektury do czytania przeze mnie. Plusem wszystkich opowieści jest to, że napisane są prostym językiem, a trudniejsze czy mniej używane słowa wyjaśniono w słowniku. Wszystkie książeczki z serii „Czytam sobie” są niewielkie dzięki czemu dziecko może zabierać je w podróż, na spacery i codziennie ćwiczyć nową umiejętność, a niedługie teksty doskonale sprawdzą się również jako opowieści do czytania przedszkolakom. Kolejna bardzo duża zaleta książek: cena jest naprawdę bardzo przystępna. Dziś zabieram Was w świat trzech niezwykłych historii: „Pudel na dyskotece” Sylwii Chutnik, „Chrapka na apkę” Jarosława Kamińskiego oraz „Letni koncert” Karoliny Grabarczyk. Każda z tych opowieści niesie mądre przesłanie. „Pudel na dyskotece” Sylwii Chutnik z ilustracjami Magdy Kozieł-Nowak to opowieść o rozrywkowym i bardzo przyjaznym pudlu chętnie nawiązującym nowe znajomości. Niestety nie każdy pozytywnie reaguje na jego życzliwość. Kot atakuje go pazurem, przez co zostaje ukarany przez policjanta. Taki początek znajomości jednak nie staje na drodze do dobrej zabawy obu bohaterów. Po czasie refleksji okazuje się, że i kot może bawić się z pudlem. Wystarczy, że w tle gra miła muzyka. Tekst pokazuje młodym czytelnikom, że nie trzeba pielęgnować uraz, kierować się uprzedzeniami i pozwolić innym na poprawę oraz dobrą znajomość. „Chrapka na apkę” Jarosława Kamińskiego z ilustracjami Tomka Kozłowskiego zabiera nas w świat wirtualnych rozrywek. Wszystko zaczyna się od zwyczajnych zabaw Mai, które lubi wcielać się w różne role: bywa piratką, muzyczką, a innym razem detektywką, poszukującą zagubionego telefonu mamy. A kiedy już udaje jej się rozwiązać zagadkę tylko na chwilę włącza sobie Internet i daje się wessać przez różnorodne aplikacje podpowiadające jej, w jaki sposób może zagospodarować sobie czas. To jednak nie wiąże się z bliskością z krewnymi i Maja zaczyna odczuwać samotność. Dostrzega, że Internet jest pożyteczny, ale bezpieczny jest tylko pod okiem mamy i taty. Jedyne, co mogę zarzucić tej opowieści to brak feminatywów, które przecież istnieją w naszych słownikach już ponad wiek. „Letni koncert” Karoliny Grabarczyk z ilustracjami Niki Jaworskiej-Duchlińskiej to opowieść o pracy zespołowej i pokonywaniu przeciwności losu. Grupka owadów przygotowuje koncert. Niestety pogoda bywa kapryśna i niszczy dekoracje. To jednak nie zniechęca małych artystów. Zabierają się do pracy i wykorzystują to, w jaki sposób deszcz i wiatr zniszczyły wcześniejszą scenografię. Wieczór kończy wspaniały koncert. Zespół jest dumny ze swojego całodniowego wysiłku. Każda z tych książek ma wspaniałe przesłanie. Autorzy kładą w nich nacisk na pracę zespołową, dobre relacje bohaterów, wybaczanie, umiejętność podejmowania trudu pomimo przeszkód, jakie niesie życie. Można te lektury z powodzeniem wykorzystać na lekcjach etyki w nauczaniu początkowym.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na85 lat temu
Bitwa Warszawska 1920 roku czyli Cud nad Wisłą Ewa Nowak
Bitwa Warszawska 1920 roku czyli Cud nad Wisłą
Ewa Nowak Agata Kopff
Cud nad Wisłą. Bitwa Warszawska została już opowiedziana i udokumentowana na wiele sposobów. Czy jednak są wśród nich wersje dla najmłodszych? Nie jestem pewien… W każdym razie teraz takowa odsłona już istnieje – dzięki serii „Czytam sobie” :) Opowieść o wojnie polsko-bolszewickiej opowiedziana jest w książeczce z perspektywy rodzeństwa, Zosi i Antka. Świat widziany dziecięcymi oczami zawsze różni się od tego, który widzą dorośli… W tym jednak przypadku może to i dobrze; mała liczba drastycznych szczegółów (przy zachowaniu rzecz jasna prawdy historycznej) to szansa na nie zrażenie młodych czytelników oraz na ich zainteresowanie historyczną treścią tej książeczki. Trzeci poziom serii "Czytam sobie" to już naprawdę wyższa szkoła jazdy. Poprzednie poziomy pozwoliły dzieciakom posiąść umiejętność głoskowania, sylabizowania oraz czytania zdań, poziom trzeci natomiast to już nauka płynnego czytania dłuższych partii tekstu oraz czytania ze zrozumieniem dłuższych, złożonych zdań. Całość uzupełnia zamieszczony na końcu książeczki słownik objaśniający znaczenie trudniejszych wyrazów oraz - a jakże :) - naklejki w nagrodę za przeczytanie całej książki :) Polecam! Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki. Więcej o książce: https://egmont.pl/Czytam-sobie.-Bitwa-Warszawska-1920-czyli-Cud-nad-Wisla.-Poziom-3,24352811,p.html https://cosnapolce.blogspot.com/2020/04/bitwa-warszawska-1920-czyli-cud-nad.html
Northman - awatar Northman
ocenił na76 lat temu
Wizyta w bibliotece Clemence Masteau
Wizyta w bibliotece
Clemence Masteau Caroline Modeste
Umiejętność czytania to jedna z ważniejszych umiejętności jakie posiada człowiek. Kilkadziesiąt lat temu jedynie najzamożniejsi ludzie i ci pochodzący ze szlacheckich rodów posyłali swoje dzieci (lub raczej swoich synów, gdyż dziewczynki, jak wiadomo, były przyuczane do bardziej trywialnych obowiązków) do szkoły, aby tam nauczyły się czytać. Dzisiaj nikt nie wyobraża sobie, aby któreś dziecko miało pozostać analfabetą. Dzięki umiejętności czytania świat staje się otwartą księgą i od tego momentu człowiek, jeśli tylko będzie chciał, może zdobyć całą zapisaną wiedzę. Bardzo często zdarza się, że małe dzieci, 4 – 5 - latki, dzięki zabawie z rodzicami, dziadkami, czy starszym rodzeństwem nabywają umiejętność czytania mimochodem, nawet nie wiedząc, kiedy i w dodatku zupełnie bez wysiłku! Kiedy robimy coś dla przyjemności, ot po prostu bawiąc się tym, bez przymusu i obowiązku, to efekty takiej „nauki” są dużo większe! I oto właśnie w nauce chodzi ;-) Od jakiegoś czasu na polskim rynku wydawniczym pojawiają się, chciałoby się rzec, jak grzyby po deszczu, kolejne książki do wczesnej nauki czytania. Większość z nich to naprawdę świetne propozycje. Jedne kładą nacisk na literowanie, inne na sylabizowanie, a jeszcze inne na czytanie globalne. Nakładem Wydawnictwa Debit ukazała się seria do nauki czytania: „Czytamy bez mamy”. Seria składa się z trzech poziomów: I Pierwsze kroki – dla dzieci, które zaczynają czytać, II Krok po kroku – dla dzieci, które już samodzielnie czytają oraz III Wielkie kroki – dla pożeraczy książek. Zadaniem pierwszego poziomu jest wspierać dzieci przy pierwszych próbach samodzielnego czytania. Do tej pory na tym poziomie ukazało się sześć pozycji. Dwie książki z tego poziomu „Wizyta w bibliotece” oraz „Wycieczka do zoo” autorstwa Clemence Masteau opowiadają o przygodach klasy pierwszej, a szczególnie dwojga uczniów tej klasy: Oli i Leona. Zarówno wizyta w bibliotece, jak i zoo jest ciekawa, barwna i zainteresuje każdego przedszkolaka. Dzieci będą chciały same zacząć czytać :-) Myślę, że seria „Czytam bez mamy” będzie dobrą propozycją dla 5 – 6 – latków. Historyjki o pierwszoklasistach są napisane prostym językiem, na każdej stronie znajduje się duża kolorowa ilustracja oraz 3 – 4 zdania opowiadające o przedstawionej sytuacji. Świetną pomocą na tym poziomie jest wykorzystanie metody sylabowej, gdyż każdy wyraz jest podzielony na sylaby za pomocą kolorów. Takie zabieg ułatwia czytanie i sprawia, że mały Czytelnik może w czasie fantastycznej zabawy nauczyć się czytać! Na końcu książki znajduje się kilka zadań dotyczących treści przeczytanego opowiadania. Dzięki zadaniom dziecko przy pomocy dorosłego może sprawdzić czy dobrze zapamiętało treść, ale przede wszystkim jest to niezwykle ważna wiadomość dla dorosłego o tym, czy dziecko posiadło umiejętność czytania ze zrozumieniem, co jest przecież istotą czytania. Serdecznie polecam! www.ksiazkowelove.wordpress.com
KatarzynaKulawik - awatar KatarzynaKulawik
ocenił na99 lat temu
Figle w fokarium Marcin Sendecki
Figle w fokarium
Marcin Sendecki
nasz-zaczytany-swiat.blogspot.com Dzisiaj przedstawię Wam kolejną książkę z serii „Czytam sobie”, która z założenia przeznaczona jest dla dzieci, uczących się czytać. Krótka opowieść, z pięknymi ilustracjami i dużymi literami ma ułatwić zapoznawanie się z literaturą. Jest to bardzo przydatna książeczka dla rodziców kilkulatków, którzy wprowadzają dziecko w naukę samodzielnego czytania. Jednak jak się okazuję bajka ta może zainteresować i młodsze dzieci... Kiedy wspólnie czytałam tę opowieść z moim 6-latkiem, mój młodszy syn przysłuchiwał się temu i z ciekawością zaglądał do czytanki. Foczki od razu mu się spodobały i później kilkakrotnie podsuwał mi tę książeczkę, żebym mu czytała. Od tamtej pory nie ma w ogóle mowy o tym, żeby nasz wieczorny rytuał czytania obył się bez „Figli w fokarium”. Adaś po prostu pokochał foczki Bubasa i Undę tak bardzo, że każdego dnia muszą mu towarzyszyć. I co najdziwniejsze i najbardziej urocze to to, że on za każdym razem przegląda tę bajkę z wielkim zaangażowaniem i na swój sposób opowiada, co widzi na ilustracjach. Lubi także Zuzię i Wiktora, którzy są bohaterami tej opowieści i którzy odwiedzają fokarium na Helu. Nie wiem ile jeszcze potrwa szał na te sympatyczne zwierzątka, ale bardzo cieszy mnie fakt, że mój syn ma już swoje ulubione pozycje literackie :-) Jak widać każda książka może znaleźć swojego odbiorcę, nieważne w jakim jest wieku :-) Na koniec dodam tylko, że to nie wszystkie zalety tej niepozornej bajki. Na końcu dzieci znajdą także bardzo ładne naklejki, które mogą wykorzystać do zabawy. Myślę, że fenomenem tej książki są bardzo fajne ilustracje i ciekawa opowieść o helskich foczkach.
sweetdream - awatar sweetdream
ocenił na810 lat temu

Cytaty z książki Mała Konstruktorka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mała Konstruktorka