ChłoPAKI - Tom 12: To nie tak miało być

Okładka książki ChłoPAKI - Tom 12: To nie tak miało być autorstwa Russ Braun, Garth Ennis
Okładka książki ChłoPAKI - Tom 12: To nie tak miało być autorstwa Russ Braun, Garth Ennis
Garth EnnisRuss Braun Wydawnictwo: Planeta Komiksów Cykl: Chłopaki (tom 12) komiksy
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Chłopaki (tom 12)
Tytuł oryginału:
The Boys Vol. 12: The Bloody Doors Off
Data wydania:
2020-02-05
Data 1. wyd. pol.:
2020-02-05
Data 1. wydania:
2012-01-01
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395505966
Tłumacz:
Arkadiusz Czerwiński
BĘDZIE BOLAŁO

Wojna dobiegła końca, świat został uratowany. Supki poniosły klęskę, po której nie zdołają się podnieść. Do czego więc ktoś mógłby potrzebować stu osiemdziesięciu ton jedynej substancji na Ziemi, zdolnej uśmiercić ich wszystkich za jednym zamachem?

Dla Chłopaków nadchodzą trudne dni, ostatnie podrygi konfliktu, w którym tkwią od tak dawna. Hughiemu brakuje fartu i dawnych przyjaciół. Musi jednak po raz ostatni podążyć krwawym tropem – choć u kresu czeka zabójcza prawda. To już dwunasty – i ostatni – tom „Chłopaków”. Czy zemsta Billy’ego Rzeźnika naprawdę się dopełni?
Średnia ocen
7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup ChłoPAKI - Tom 12: To nie tak miało być w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki ChłoPAKI - Tom 12: To nie tak miało być

Średnia ocen
7,7 / 10
59 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce ChłoPAKI - Tom 12: To nie tak miało być

Sortuj:
avatar
1495
1243

Na półkach: ,

Nieczęsto się zdarza, że komiksowa seria trzyma wysoki poziom na tak długim dystansie, jak „Chłopaki”. Na przestrzeni tych dwunastu tomów spadki formy twórczej Gartha Ennisa były na tyle rzadkie, że właściwie można je uznać za nieistniejące. Taki stan rzeczy bardzo cieszy, bo nie dość, że dało nam to wiele chwil niezwykle wciągającej lektury, to ostatecznie uplasowało też „Chłopaków” w czołówce dokończonych długich cykli wydanych w Polsce (wnioskując po ogólnym odbiorze fanów i recenzentów). Nie mogło być mowy, żeby tom zamykający całość ten poziom obniżył, i faktycznie – zakończenie jest godne postawienia na półce obok świetnych poprzedników.

Supki zostały pokonane. Ojczyznosław i reszta Siódemki nie skrzywdzą już nikogo. Misja zakończona, można rozejść się do domów. Ale czy aby na pewno? Okazuje się, że ktoś zbiera substancję mogącą zniszczyć wszystkich herosów wciąż żyjących na Ziemi. Konflikt, pozornie już tylko ledwo się tlący, w każdej chwili może wybuchnąć z nową siłą. Ale czy rzeczywiście tak się stanie? W tej kwestii wiele zależeć będzie od Chłopaków...

Wydawać by się mogło, że wyjaśnienie całej intrygi „Chłopaków” nastąpiło już w tomie jedenastym. W znacznej mierze tamten komiks przyniósł odpowiedzi na większość stawianych przez fanów pytań, jednak nie na wszystkie. Całkowite zamknięcie dostajemy właśnie teraz i, tak jak wskazuje tytuł, nic nie jest tu takie, jakie miało być. No dobrze, prawie nic. Bo niektóre sprawy rzeczywiście zostają naprostowane do końca. Ennis jednak zaserwował nam zakończenie, jakiego z pewnością wielu się nie spodziewało. Sam nie wiem, czy jestem stuprocentowo usatysfakcjonowany kierunkiem, w jakim popchnięto tu fabułę, ale też po lekturze absolutnie nie ma mowy o rozczarowaniu – to musi być jasne. Po prostu finał naprawdę dość mocno zaskakuje.

Centralnymi postaciami w ostatnim rozdziale „Chłopaków” są Rzeźnik i Hughie. To oni praktycznie na całej przestrzeni albumu stoją na pierwszym planie, nieustannie przykuwając uwagę czytelnika. Tyci Szkot jest taki, jakim go pokochaliśmy. To człowiek, który nadal kieruje się własnym moralnym kompasem, co sprawia, że nie sposób go nie lubić i mu nie kibicować. W jego przypadku nie ma zaskoczeń. Za to Rzeźnik prezentuje się tym razem jeszcze ciekawiej niż zazwyczaj. Na światło dzienne wychodzi, jak silna jest jego motywacja i jak bardzo pragnie dokonać zemsty na wszystkich superbohaterach. Taka postawa generuje konflikty, które przynoszą z kolei bardzo nieoczekiwane efekty. W paru momentach możemy nawet zacząć się zastanawiać, czy Rzeźnik nadal jest postacią pozytywną, czy też może lata pielęgnowania przez niego nienawiści nie skrzywiły go w nieodwracalny sposób.

Ennis nie zapomniał też o wątku Aero American. Chciwa korporacja przedstawiona została tak, jak można się tego było spodziewać – jako bezduszna instytucja, w której wiele mówi się o obligatoryjnej lojalności względem firmy, ale w której lojalność względem człowieka jest czymś właściwie niepotrzebnym. Ten wątek stanowi przypomnienie, że nie warto w pełni poświęcać się pracy, bo uznanie, które zdobywa się w ten sposób, nie jest dane raz na zawsze, a sytuacja w każdym momencie może się odwrócić o sto osiemdziesiąt stopni. Kluczową sprawą jest tu przypomnienie o zaufaniu w kontekście tego, że w życiu korporacyjnym w żadnym razie nie można go okazywać ani kierować się nim przy podejmowanych decyzjach. Przy okazji, kwestia zawierzenia drugiej osobie dość nieoczekiwanie okazuje się bardzo istotna dla całego albumu, stając się w znacznej mierze jego myślą przewodnią.

Naprawdę trudno napisać mi coś nowego o rysunkach. Na przestrzeni jedenastu wcześniejszych recenzji chyba wyczerpałem temat, a kolejne pochwały pod adresem Robertsona i reszty stawki wypadną jak kopie poprzednich. Tym bardziej że w „To nie tak miało być” na dobrą sprawę niewiele się zmienia – plastycy utrzymują wysoki poziom swojego rzemiosła, a dostarczone przez nich prace są jak zwykle miłe dla oka i niezwykle wyraziste. Ta seria miała kilka gorszych chwil pod względem rysunków, ale na pewno nie należy do nich warstwa graficzna ostatniego tomu.

Nie powiem, wielka szkoda, że „Chłopaki” dobiegli końca. Od jakiegoś czasu był to dla mnie stały element komiksowej mapy Polski, a premiery kolejnych tomów wyczekiwałem ze sporą niecierpliwością. Twórcy praktycznie ani razu nie pozostawili mnie rozczarowanym po lekturze, co tylko utwierdzało mnie w przekonaniu o sile komiksu Ennisa i Robertsona. Pewnym pocieszeniem dla pogrążonych w żałobie fanów może być niedawna zapowiedź prosto ze Stanów Zjednoczonych, mówiąca o premierze prequela omawianej serii. Planeto Komiksów? Skusisz się? Skuś się! Ładnie prosimy...


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2020/05/chopaki-tom-12-to-nie-tak-miao-byc.html
oraz na facebookowym profilu serwisu Szortal (wpis z 29. 02. 2020) - https://www.facebook.com/Szortal/posts/3073986105957429?__tn__=K-R

Nieczęsto się zdarza, że komiksowa seria trzyma wysoki poziom na tak długim dystansie, jak „Chłopaki”. Na przestrzeni tych dwunastu tomów spadki formy twórczej Gartha Ennisa były na tyle rzadkie, że właściwie można je uznać za nieistniejące. Taki stan rzeczy bardzo cieszy, bo nie dość, że dało nam to wiele chwil niezwykle wciągającej lektury, to ostatecznie uplasowało też...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

111 użytkowników ma tytuł ChłoPAKI - Tom 12: To nie tak miało być na półkach głównych
  • 86
  • 25
58 użytkowników ma tytuł ChłoPAKI - Tom 12: To nie tak miało być na półkach dodatkowych
  • 26
  • 12
  • 8
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki ChłoPAKI - Tom 12: To nie tak miało być

Inne książki autora

Okładka książki Punisher Max, tom 11 Jacen Burrows, Garth Ennis
Ocena 8,0
Punisher Max, tom 11 Jacen Burrows, Garth Ennis
Okładka książki Fury Max - Tom 2 Garth Ennis, Goran Parlov
Ocena 7,4
Fury Max - Tom 2 Garth Ennis, Goran Parlov
Okładka książki Darkness tom 1 Joe Benitez, Keu Cha, Garth Ennis, Brian Haberlin, Scott Lobdell, Whilce Portacio, Marc Silvestri, Michael Turner
Ocena 7,1
Darkness tom 1 Joe Benitez, Keu Cha, Garth Ennis, Brian Haberlin, Scott Lobdell, Whilce Portacio, Marc Silvestri, Michael Turner
Okładka książki Darkness tom 2 Joe Benitez, Keu Cha, Garth Ennis, Brian Haberlin, Scott Lobdell, Whilce Portacio, Marc Silvestri, Michael Turner
Ocena 7,1
Darkness tom 2 Joe Benitez, Keu Cha, Garth Ennis, Brian Haberlin, Scott Lobdell, Whilce Portacio, Marc Silvestri, Michael Turner
Okładka książki Fury Max - Tom 1 Garth Ennis, Darick Robertson
Ocena 7,1
Fury Max - Tom 1 Garth Ennis, Darick Robertson
Okładka książki Rogue Trooper. Blighty Valley Garth Ennis, Patrick Goddard
Ocena 5,3
Rogue Trooper. Blighty Valley Garth Ennis, Patrick Goddard
Okładka książki Marvel Zombies: Czerń, biel i krew Allen Ashley, Garth Ennis, Alex Segura, Gail Simone, Rachael Stott, praca zbiorowa
Ocena 7,1
Marvel Zombies: Czerń, biel i krew Allen Ashley, Garth Ennis, Alex Segura, Gail Simone, Rachael Stott, praca zbiorowa
Garth Ennis
Garth Ennis
Garth Ennis (ur. 16 stycznia 1970) - irlandzki twórca komiksów, najlepiej znany ze swych prac dla wydawnictwa DC / Vertigo gdzie tworzył serię Kaznodzieja. Uznanie przyniosła mu też praca nad serią Punisher, oraz takimi komiksami jak Hellblazer, autorski Hitman, Judge Dredd, The Authority i wiele innych. Jego prace odznaczają się czarnym humorem, przerysowaną przemocą, sprzeciwem wobec zorganizowanej religii, obrazoburczością i eksploracją wątków o zabarwieniu homoseksualnym.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy ChłoPAKI - Tom 12: To nie tak miało być przeczytali również

ChłoPAKI - Tom 9: Ostra jazda Garth Ennis
ChłoPAKI - Tom 9: Ostra jazda
Garth Ennis John McCrea Darick Robertson Russ Braun
To już dziewiąty tom „Chłopaków”? Kiedy to zleciało? Całe szczęście do końca serii pozostała jeszcze mała chwilka, więc moment, w którym będziemy musieli pożegnać Rzeźnika i jego ekipę wciąż dopiero przed nami. Ale już jesteśmy bliżej niż dalej, zaś ta sytuacja determinuje pewne rozwiązania fabularne, zwiastujące decydujący konflikt między tytułową grupą a supkami. Dziewiąta odsłona, zawierająca aż trzy story-arki, jest przy okazji grubsza niż poprzednie części, więc Ennis mógł dobrze przygotować tło pod ostateczne rozwiązania i nieco rozbudować świat przedstawiony. Podczas gdy Rzeźnik rozstawia na szachownicy kolejne pionki i figury, przygotowując się do ostatecznej konfrontacji z dowodzoną przez Ojczyznosława Siódemką, Hughie poznaje szczegóły dotyczące przeszłości Chłopaków. Pułkownik Greg Mallory zdradza Szkotowi drażliwe tajemnice dotyczące pierwszego pojawienia się herosów na arenie wydarzeń i brudnych operacji z udziałem tak supków, jak i Chłopaków. Tymczasem w życie zostaje wcielony plan, który może znacząco przybliżyć konfrontację obu ekip. Ich członkowie będą się co prawda starali hamować, wiedzą bowiem, że nie są jeszcze dostatecznie dobrze przygotowani, ale wzajemna nienawiść jest tak wielka, że samokontrola może nie wystarczyć. Recenzje długich serii nastręczają mi czasami pewnych trudności. Kolejne ich odsłony bardzo często różnią się między sobą minimalnie, bywa, że jedynie niuansami. Tak właśnie jest w „Chłopakach”, ale trudno w sumie, żeby było inaczej – główne założenia fabularne cały czas pozostają niezmienne. Czyli co? Czyli „supki to chuje” („pardon my french”, moi mili, ale to wulgarne określenie pasuje do tej grupy zdegenerowanych osobników naprawdę idealnie) i trzeba w nich bić wszystkim, co mamy pod ręką. Ta szlachetna idea przyświeca Chłopakom od początku i podobnie wygląda ona w „Ostrej jeździe”. Różnicą jest tym razem to, że Ennis jest dość stonowany w prezentowaniu kolejnych wykoślawień charakteru superbohaterów. Czyżby „wyprztykał” się z pomysłów wcześniej? Tego bym nie powiedział, bo znajdziemy tu wątki jasno dające do zrozumienia, że ma pomysły na kolejne degeneracje (postać Jana z Jowisza i jego upodobania). Tym razem to zatem świadomy twórczy wybór, który summa summarum wyszedł całkiem nieźle, dając nam chwilę odpoczynku od większej wulgarności i pozwalając się skupić na innych elementach. „Ostra jazda” zdecydowanie rozwija świat przedstawiony. Garth Ennis zagłębia się w przeszłość Chłopaków i ludzi z nimi powiązanych. Dowiemy się między innymi, w jaki sposób z superbohaterami zetknął się pierwszy dowódca grupy, Greg Mallory. Sceny, w których wspomina on swoje wojenne lata, są mocno statyczne, ale rzucają światło na zagadnienia przedstawiane do tej pory raczej enigmatycznie. To naprawdę dobry manewr, zważywszy na fakt, że seria zmierza powoli ku końcowi, więc kiedy wyjaśniać pewne sprawy, jeśli nie teraz? To także kontynuacja trendu, by zdradzać więcej szczegółów na temat ludzi mocno z Chłopakami związanych (ze wskazaniem na obecnych i byłych członków grupy). Tego trochę brakowało w początkowych tomach, ale widać wyraźnie, że Ennis miał wszystko dobrze rozplanowane – dawkował kolejne informacje wąskim strumyczkiem, podsycając zainteresowanie czytelnika, by w końcu nieco mocniej odkręcić ten kurek. Wyszło nie najgorzej. Na przestrzeni całego tomu tempo akcji jest dosyć wolne. To pewna odmiana po pełnych akcji wątkach prezentujących wcześniejsze potyczki z superbohaterami. Wydaje się jednak, że to manewr zasadny. Dzięki temu autor miał możliwość szczegółowego pokazania zmian kadrowych na stanowisku bezpośredniego zwierzchnika Chłopaków. Wciąż jednak trochę brakuje mi większej liczby informacji na temat tego, co spotkało Rzeźnika w przeszłości, co tak bardzo wpłynęło na wyznawaną przez niego filozofię radykalnej konfrontacji z superbohaterami. Na razie dostajemy tylko okruchy. Podejrzewam, że zmieni się to pod koniec cyklu, nie zmienia to jednak faktu, że na wysokości dziewiątego tomu zbiorczego wolałbym wiedzieć trochę więcej na temat jednego z najistotniejszych bohaterów tego komiksu. Ilustracje prezentują się raz lepiej, raz gorzej. Niestety, tym razem nie będziemy mieli okazji podziwiać prac Daricka Robertsona, do pewnego momentu głównego rysownika serii. Wyjątkiem są okładki kolejnych zeszytów, które stworzył na potrzeby tego tomu, ale to za mało, do diaska! Zamiast niego mamy trzech innych artystów. Dwie trzecie składu prezentuje zadowalający poziom, spodobał mi się zwłaszcza Keith Burns, wyraźnie nawiązujący do stylu Robertsona. Trzeba przyznać, że tu rysuje zauważalnie lepiej niż chociażby w „Walecznym sercu”. Gorzej za to wypadł John McCrea, który ma trochę kłopotów z odpowiednim przedstawianiem bohaterów – w jego interpretacji ich rysy twarzy nie do końca zgadzają się z tym, jak wyglądali wcześniej, a to już mocno rzuca się w oczy i zwyczajnie razi. Dziewiąty już tom „Chłopaków” nie odstaje znacząco od poprzednich części. Seria wciąż utrzymuje się na naprawdę wysokim poziomie i to może tylko cieszyć. Autorowi nie chcą się skończyć pomysły, co nijak nie pozwala na zmęczenie materiału. Może niektórym będzie nieco przeszkadzać zauważalne zwolnienie tempa akcji na łamach „Ostrej jazdy” (tytuł jest ostatecznie lekko mylący),ale patrząc całościowo – Ennis umiał to zrekompensować. Otrzymaliśmy kolejną satysfakcjonującą część większej całości i mam nadzieję, że ta wysoka forma zostanie utrzymana także w ostatnich trzech tomach. Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2019/01/chopaki-tom-9-ostra-jazda-recenzja.html oraz na łamach serwisu Szortal - http://szortal.com/node/15492
Marek Adamkiewicz - awatar Marek Adamkiewicz
ocenił na87 lat temu
ChłoPAKI - Tom 11: Ze wzgórz tysięczny runął wojów huf Garth Ennis
ChłoPAKI - Tom 11: Ze wzgórz tysięczny runął wojów huf
Garth Ennis Darick Robertson
Końcówka każdego cyklu to idealny moment na przytoczenie słynnych słów Leszka Millera o tym, po czym poznać można prawdziwego mężczyznę. Dla tych, którzy nie wiedzą przypomnijmy – po tym, jak kończy. Jeśli odniesiemy to do formy Gartha Ennisa na łamach obrazoburczych „Chłopaków”, okaże się, że Irlandczyk jest prawdziwym facetem, bo „Ze wzgórz tysięczny runął wojów huf” to bardzo, ale to bardzo dobry komiks, który godnie zamyka tworzone od dłuższego czasu wątki, daje odpowiedzi na kilka istotnych pytań i stanowi doskonałe wprowadzenie do ostatniego rozdziału całej opowieści. Wielkimi krokami zbliża się ostateczna konfrontacja między Chłopakami a Aero American, korporacją kontrolującą amerykańskich metaludzi. Gdy dowodzona przez Rzeźnika grupa organizuje odwetowy atak na swoich przeciwników, okazuje się, że obie strony zostały wmanewrowane. Superbohaterowie, a konkretnie Ojczyznosław, postanowili drastycznie zmienić układ sił. Bo w sumie jeśli ktoś posiada moce porównywalne do boskich, to dlaczego ma tolerować ciągłe przebywanie na smyczy pazernych korpoludków, skoro może samemu sięgnąć po władzę, zniewolić ludzkość i bezwzględnie nią rządzić? W obliczu tych nowych, niezwykle poważnych zagrożeń, Chłopaki muszą szybko zmodyfikować swój plan, by wyjść z konfliktu z tarczą. W poprzednim tomie poznaliśmy w końcu historię Rzeźnika, co rzuciło więcej światła na tę charakterystyczną (i charakterną) postać. Motywacja bohatera stała się jasna, a sam Ennis mógł z czystym sumieniem przejść do kolejnego etapu, którym była długo wyczekiwana konfrontacja przywódcy grupy z jego największym wrogiem. O tym jak bardzo można zepsuć zakończenie opowieści, dowiadujemy się właśnie wraz z premierą kolejnych odcinków ósmej serii „Gry o Tron”, na szczęście irlandzki twórca błędów w materii struktury opowieści nie popełnia. Zarówno wykreowany przez niego świat, jak i zaludniający go bohaterowie są budowani z podziwu godną starannością i nie ma tu miejsca na żadne niekonsekwencje. Wydawać by się mogło, że na etapie jedenastego tomu zbiorczego nie będzie już miejsca dla większych fabularnych zaskoczeń, tymczasem jest wręcz przeciwnie. Ennisowi udało się w mocno zaskakujący sposób rozwiązać kwestię postępowania Ojczyznosława. Ten wątek wydawał się wcześniej dość oczywisty, tutaj jednak zyskał dodatkowy kontekst, co w efekcie doprowadziło czytelnika do ciekawych wniosków na temat istoty zachowań drastycznie odbiegających od normalności.. Gdy dodamy do tego, że w tej odsłonie „Chłopaków” znalazło się miejsce dla sporej dawki polityki i korporacyjnych knowań, efekt końcowy jawi się jako jeszcze bardziej interesujący, zwłaszcza gdy uświadomimy sobie, jak sprawnie te wszystkie elementy zostały połączone. Końcowe tomy cyklu nie są miejscem na ewolucję charakterologiczną bohaterów i takowa faktycznie nie zachodzi. Pewnym wyjątkiem może być jednak Hughie, na którym w pewnym momencie skupia się uwaga scenarzysty. Tyci Szkot wciąż nie radzi sobie najlepiej z tym, czego nie tak dawno doświadczył, trudna okazała się także prawda o jego partnerce. Dobrze pokazano ich relację, można nawet odnotować pewne zmiany, jak na przykład tracenie cierpliwości przez Annie. Członkini Siódemki jest zdania, że skoro i ona i Hughie wyznali swoje grzechy, to czas zrobić krok naprzód, zamiast rozpamiętywać przeszłość i uprawiać mentalne samobiczowanie. Ta różnica charakterów nie była aż tak widoczna wcześniej, a jej zaakcentowanie w tym momencie prowokuje pytanie, czy para ma przed sobą szczęśliwą przyszłość, czy może wszystko wyłoży się na ostatniej prostej? Rysunki to dzieło stałej ekipy. Brakuje tu niestety współtwórcy serii, Daricka Robertsona. Piszę „niestety”, choć w sumie pozostali artyści nie zeszli poniżej dobrego poziomu. Na większej przestrzeni albumu nie ma się do czego przyczepić, wszystko przedstawione jest z odpowiednią brutalnością i dynamizmem. Duże wrażenie robią, jak zwykle zresztą, sceny przemocy, którym zdarza się sprawiać, że na usta ciśnie się słówko „auć”. Ale w sumie, skoro slogan reklamujący „Chłopaków” brzmi „Będzie bolało”, to czegóż innego możemy się spodziewać, czyż nie? Jedenasty (bogowie, kiedy to zleciało?) już tom „Chłopaków” to potwierdzenie tego, że Garth Ennis miał pomysł na tę serię od początku do końca (no dobra, prawie do końca – wszak może się jeszcze zdarzyć, że ostatnia odsłona będzie tragiczną pomyłką, choć myślę, że szanse na to są naprawdę minimalne). Co więcej, wydaje się, że „Ze wzgórz tysięczny runął wojów huf” jest jedną z najbardziej interesujących odsłon cyklu. Oby zakończenie utrzymało ten bardzo wysoki poziom, wtedy będę więcej niż zadowolony. Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2019/07/chopaki-tom-11-ze-wzgorz-tysieczny-runa.html oraz na łamach serwisu Szortal - http://szortal.com/node/16365
Marek Adamkiewicz - awatar Marek Adamkiewicz
ocenił na86 lat temu
ChłoPAKI - Tom 10: Rzeźnik, Piekarz, Żołnierz, Szpieg Garth Ennis
ChłoPAKI - Tom 10: Rzeźnik, Piekarz, Żołnierz, Szpieg
Garth Ennis Darick Robertson
Chłopaki” nieubłaganie zbliżają się do końca, a ostateczna konfrontacja z supkami nadciąga wielkimi krokami. Zanim to jednak nastąpi, Garth Ennis odkrywa kolejne, do tej pory nieznane karty swojej intrygującej opowieści. Dziesiąty tom serii zawiera historię Rzeźnika, obecnie lidera grupy polującej na zdeprawowanych herosów, niegdyś niesfornego syna, perfekcyjnego żołnierza i kochającego męża. Czekaliśmy na to bardzo długo, nic więc dziwnego, że oczekiwania odnośnie do tego konkretnego tomu rosły i rosły. Czy autorowi udało się im sprostać? Tego, że Billy Butcher jest człowiekiem z bogatą przeszłością, mogliśmy się domyślać od samego początku. Jednak domysły to jedno, a fakty drugie. Do tej pory jeden z najważniejszych bohaterów serii był bardzo enigmatyczny. Teraz w końcu poznamy burzliwe koleje jego losów – dowiemy się, jak wyglądało jego dzieciństwo, będziemy świadkami powolnego zatracania się Billy'ego w przemocy; poznamy też kobietę, która wyciągnęła na wierzch jego głęboko skrywane uczucia. I wreszcie – poznamy prawdę na temat wydarzeń, które pchnęły go na ścieżkę wojny z superbohaterami. „Rzeźnik, piekarz, żołnierz, szpieg” został oryginalnie wydany jako miniseria towarzysząca głównemu cyklowi. Dlatego jeśli ktoś szuka tu innych członków grupy, odejdzie z kwitkiem. Jestem z tego rozwiązania bardzo zadowolony, o innych postaciach mieliśmy bowiem okazję czytać wcześniej, a informacji o Rzeźniku cały czas było bardzo mało. Teraz w końcu ten stan rzeczy ulega zmianie. Co więcej, Garth Ennis nie rozczarowuje. Kreacja charakterystycznych i charakternych postaci zawsze była mocną stroną jego pisarstwa, nie inaczej jest w przypadku pana Butchera. Na kartach dziesiątej odsłony „Chłopaków” śledzimy rozwój głównego bohatera od dość wczesnej młodości aż do czasów bliskich głównej linii fabularnej. Mamy więc okazję przyjrzeć się temu, jak wyglądało jego życie i jakie okoliczności pchnęły go na drogę pogromcy supków. Co ciekawe, Rzeźnik jest zbudowany w znacznej mierze na kontrastach, które wydają się jednak doskonale pasować do takiego wizerunku bohatera, jaki znamy z dotychczasowych tomów. Najpierw widzimy go jako nieokrzesanego brutala. Wpływ na jego zachowanie ma bez wątpienia ojciec, domowy tyran, który bije żonę i jest postrachem okolicznych lumpów. Chcąc skanalizować ową dzikość, Billy trafia na front wojny o Falklandy, gdzie jednak nie udaje mu się odzyskać spokoju. Ten odnajduje dopiero gdy poznaje miłość swojego życia. Rzeźnik romantyk? Czemu nie! Ennis wiarygodnie kreuje swojego bohatera, niezależnie od tego czy każe mu dokonywać aktów przemocy, czy pokazuje jego jaśniejszą stronę. Tak kompleksowo dotąd go nie przedstawiano i trzeba powiedzieć, że jest to niezwykle ciekawy obraz. „Rzeźnik, piekarz, żołnierz, szpieg” trzyma w napięciu właściwie od samego początku. Ennis stawia tu przede wszystkim na dość szybkie tempo akcji, ale nie zapomina przy tym o aspektach innych niż sensacja. Porusza między innymi problem przemocy domowej, i choć autor zazwyczaj unika nieprzyjemnej dosłowności, to te wątki i tak wzbudzają w czytelniku duże emocje. Widoczny nader często w poprzednich częściach cyklu rys zgrywy schodzi tu zdecydowanie na dalszy plan, a całość zostaje podana na serio. Wszystko zmierza zresztą do dość przygnębiającego w ogólnym wydźwięku wątku żony głównego bohatera. Do tej pory wiedzieliśmy tylko tyle, że Rzeźnik stracił ją za sprawą Ojczyznosława, teraz dowiadujemy się, co konkretnie uczynił lider Siódemki. I nie powiem, autor pokazuje te wydarzenia z odpowiednim ładunkiem emocjonalnym, ale też z wyczuciem. Bardzo mnie ucieszyło, że rysunki to ponownie dzieło wyłącznie Daricka Robertsona. Pasuje on do tej serii jak nikt inny, i mimo że niektórzy z zastępujących go artystów sprawiali się na przestrzeni poprzednich odsłon naprawdę dobrze, to jednak nie ma to jak współtwórca całości. Rysowanie samych okładek to zdecydowanie za mało! Jego praca przy tym tomie to ta sama znakomita robota co wcześniej, jest naprawdę miło dla oka – przejrzyście, dość realistycznie i z wyrazistymi scenami, na widok których intensywność przeżyć odbiorcy zdecydowanie wzrasta. Jednym słowem – profesjonalnie. Dziesiąty tom „Chłopaków” to niezwykle wciągający komiks, ale czy możemy się temu dziwić? Garth Ennis pokazał już niejednokrotnie, że pomysłów, przynajmniej na przestrzeni tego cyklu, mu nie brakuje, i dokładnie przemyślał to, co chce nam pokazać. Tym razem poznaliśmy długo skrywaną historię samego Rzeźnika, która, trzeba przyznać, mocno angażuje i potrafi nawet chwycić za serce. Ta wielka retrospekcja wydaje się odpowiednim przerywnikiem przed dwoma finałowymi odsłonami serii i ostateczną konfrontacją z supkami. Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2019/03/chopaki-tom-10-rzeznik-piekarz-zonierz.html oraz na łamach serwisu Szortal - http://szortal.com/node/15882
Marek Adamkiewicz - awatar Marek Adamkiewicz
ocenił na87 lat temu
Kaznodzieja. Tom czwarty Garth Ennis
Kaznodzieja. Tom czwarty
Garth Ennis Steve Dillon
Kaznodzieja" to jedna z najwybitniejszych serii komiksowych, jakie do tej pory przyszło mi przeczytać. To epicka podróż przez mroczne zakamarki ludzkiej natury, pełna niezwykłych postaci, brutalnej akcji i głęboko poruszających tematów. Niezależnie od tego, czy jesteś komiksowym weteranem, czy dopiero zaczynasz swoją przygodę z tym medium, "Kaznodzieja" jest obowiązkową leturą. Fabuła jest starannie skonstruowana i pełna napięcia, które utrzymuje się przez całą serię. Ennis wykreował fascynujący świat pełen ciekawych postaci i tajemniczości. Jego umiejętność tworzenia wielowymiarowych bohaterów jest zadziwiająca. Każda postać ma swoje motywy, historię i osobowość, co sprawia, że są one nie tylko realistyczne, ale także niezapomniane. Autor zgrabnie balansuje między momentami humoru, dramatu, sensacji i refleksji, tworząc kompletną i satysfakcjonującą historię. Steve Dillon zaprezentował niesamowitą umiejętność oddawania emocji na twarzach postaci, która sprawia, że czytelnik bez trudu wczuwa się w ich uczucia i doświadczenia. Ponadto, sceny akcji są dynamiczne i pełne energii, co w połączeniu z głębią fabuły sprawia, że czytanie tego komiksu to czysta przyjemność. Podsumowując, seria "Kaznodzieja" autorstwa Gartha Ennisa z rysunkami Steve'a Dillona to absolutny majstersztyk. Fascynująca fabuła, głęboko rozwinięte postaci i wspaniałe ilustracje sprawiają, że to niezwykłe dzieło przyciąga czytelnika i trzyma go w napięciu do samego końca. Jeśli jesteś fanem komiksów pełnych emocji, trudnych pytań i znakomitego pióra, "Kaznodzieja" jest pozycją, której nie możesz przegapić.
Komiksologia - awatar Komiksologia
oceniła na82 lata temu

Cytaty z książki ChłoPAKI - Tom 12: To nie tak miało być

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki ChłoPAKI - Tom 12: To nie tak miało być