Wszystkie róże świata

Okładka książki Wszystkie róże świata autora Jagoda Wochlik, 9788366217539
Okładka książki Wszystkie róże świata
Jagoda Wochlik Wydawnictwo: Replika literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2019-08-06
Data 1. wyd. pol.:
2019-08-06
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366217539
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wszystkie róże świata w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wszystkie róże świata



książek na półce przeczytane 1731 napisanych opinii 578

Oceny książki Wszystkie róże świata

Średnia ocen
7,0 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wszystkie róże świata

avatar
435
230

Na półkach: , , ,

Książka strasznie nudna i długa. Wiele w niej niepotrzebnych rozkmin i dziwnych dywagacji autorki. Nie podobała mi się.

Książka strasznie nudna i długa. Wiele w niej niepotrzebnych rozkmin i dziwnych dywagacji autorki. Nie podobała mi się.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
140
21

Na półkach: , ,

Idealna książka do porannej kawy albo wieczoru pod kocem. Szybko, lekko i przyjemnie się ją czytą. Postacie są wyjątkowe i unikatowe, każda ma swoje osobiste cechy. Nie jest to typowy romans, ani obyczajówka, ale coś pomiędzy, co sprawia, że nie czuje się, żeby była to historia przemielona 1000 razy. Nie ma nagłych i niespodziewnaych zwrotów akcji, ale to właśnie sprawia, że książka jest taka lekka i przyjemna do czytania. Zdecydowanie polecam fanom spokojnych i wyważonych historii!

Idealna książka do porannej kawy albo wieczoru pod kocem. Szybko, lekko i przyjemnie się ją czytą. Postacie są wyjątkowe i unikatowe, każda ma swoje osobiste cechy. Nie jest to typowy romans, ani obyczajówka, ale coś pomiędzy, co sprawia, że nie czuje się, żeby była to historia przemielona 1000 razy. Nie ma nagłych i niespodziewnaych zwrotów akcji, ale to właśnie sprawia,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
297
297

Na półkach:

Książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Nie jest przesłodzona, ale też nie czyta się jej z zapartym tchem.

Książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Nie jest przesłodzona, ale też nie czyta się jej z zapartym tchem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

127 użytkowników ma tytuł Wszystkie róże świata na półkach głównych
  • 66
  • 61
27 użytkowników ma tytuł Wszystkie róże świata na półkach dodatkowych
  • 6
  • 6
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Wszystkie róże świata

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Testerka szczęścia Anna Szczęsna
Testerka szczęścia
Anna Szczęsna
"Szczęście to tylko chwila, która pojawia się i znika, ale najważniejsze jest życie. To zwyczajne, w różnych odcieniach, również w tych szarych, a nawet czarnych. Ono płynie i nic nie jest w stanie go zatrzymać. Zmienia się wszystko wokół, spotykają nas dobre i złe rzeczy. I wszystkie są po coś. Trzeba je przyjąć z otwartymi ramionami ..... " Wszyscy chcemy być szczęśliwi i do tego szczęścia bardzo dążymy. Ale szczęście dla każdego znaczy coś innego. 28-letnia Agnieszka jest specjalistką od szczęścia i poszukiwaniem szczęścia zajmuje się zawodowo. Prowadzi poczytny blog, gdzie wyraża swoje opinie odnośnie szkoleń oferowanych przez coachów, testuje szkolenia, poradniki i książki mówiące o szczęściu, recenzuje je na swoim blogu. Wyjeżdża też na eventy i kursy z tej dziedziny. Swoją pracę wykonuje z ogromną pasją i podchodzi do niej bardzo poważnie. W ten sposób zarabia na życie, a mieszka i pracuje w pięknym domku na przedmieściach, który odziedziczyła po babci. Dziewczyna twardo stąpa po ziemi i wydaje się, że ma kontrolę nad wszystkim co ją otacza. To w tym swoim ukochanym miejscu na ziemi cieszy się z tego co sama osiągnęła i upaja się ciszą. Ale Agnieszka oprócz mamy i siostry nie ma nikogo bliskiego i jej rodzinę bardzo to martwi. Pewnego dnia świat Agnieszki staje na głowie. A wszystko przez ślub siostry i związane z nim wyzwanie, któremu musi sprostać. Czy w życiu Agnieszki pojawi się wreszcie ten jedyny? Czy dziewczyna znajdzie receptę na swoje szczęście? "Testerka szczęścia" to lekka i przyjemna lektura z zaskakującym zakończeniem. Czytając ją poczułam lato, a piękne opisy przyrody i urok Bieszczad powodowały, że chętnie bym się tam przeniosła. Autorka na przykładzie bohaterki uświadamia nam, że głównie od nas zależy jak wygląda nasze życie i czy odnajdziemy swoje szczęście. Przystępny język i krótkie rozdziały powodują, że bardzo szybko się ją czyta. Książka napawa optymizmem i jest idealna na wakacje lub chwilę relaksu. Ale muszę powiedzieć, że mnie zaciekawiła dopiero po przeczytaniu połowy. Mimo wszystko polecam.
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na722 dni temu
Jutro zaczyna się dziś Roma J. Fiszer
Jutro zaczyna się dziś
Roma J. Fiszer
Powieść Romy J. Fiszer, zatytułowana „Jutro zaczyna się dziś”, to książka, która w zamierzeniu miała być pewnie ciepłym plastrem na duszę, jednak w ostatecznym rozrachunku pozostawia czytelnika z poczuciem sporego niedosytu. Choć autorka sprawnie operuje słowem, cała konstrukcja fabularna opiera się na fundamentach tak kruchych i nierealnych, że trudno brać tę historię na poważnie. Moja ocena to naciągane 6/10, głównie za sentymentalny klimat, który momentami potrafi urzec, mimo licznych technicznych potknięć. Głównymi bohaterami są Sonia i Ksawery. To małżeństwo, które połączyła nie tylko wspólna pasja do muzyki, ale przede wszystkim życiowy zakręt – niespodziewana ciąża. Ta „wpadka” stała się katalizatorem drastycznej zmiany: ich dotychczasowe, pełne pasji, rockandrollowe życie musiało ustąpić miejsca stabilizacji i rodzinnemu ładowi. Przez lata trwali w tej uporządkowanej rzeczywistości, aż do momentu, gdy w życiu Soni ponownie pojawia się dawny znajomy. Pod wpływem impulsu i obudzonego na nowo głodu estrady, kobieta postanawia wrócić do śpiewania. Decyzja o wyjeździe na kontrakt na słoneczne Wyspy Kanaryjskie staje się kością niezgody. Ksawery, choć niechętny rozłące, ostatecznie kapituluje przed ambicjami żony. Zostaje w kraju, by doglądać własnej firmy, podczas gdy Sonia rzuca się w wir pracy w rajskich dekoracjach. Towarzyszy jej rezolutna, trzynastoletnia córka, która jednak szybko orientuje się, że palmy i ocean nie zastąpią jej bliskości ojca. Dziewczynka tęskni za prostotą wakacji spędzanych w dziadkowym letnisku, co staje się zarzewiem kolejnych napięć. Największą bolączką tej publikacji jest jej skrajna naiwność. Autorka kreuje świat tak idealny, że aż mdły. W dzisiejszych czasach nawet najmłodsi czytelnicy wiedzą, że życie to nie „zamek ze szkła”, a problemy nie znikają same pod wpływem uśmiechu. Koncepcja tak doskonałej egzystencji nie broni się nawet w konwencji bajki, a co dopiero w literaturze obyczajowej dla dorosłych. Do listy grzechów głównych muszę dopisać: Rozwlekłość: Opisy są nużące i niepotrzebnie wydłużają lekturę, nie wnosząc nic do rozwoju postaci. Chaos, Autorka często gubi wątki, przeskakuje między myślami w sposób nielogiczny, co sprawia wrażenie braku redakcyjnego szlifu. Nierealne zakończenie: Finał jest wręcz „tęczowy”. Stopień wybaczenia i łatwość, z jaką bohaterowie przechodzą nad zdradami czy konfliktami do porządku dziennego, budzi opór. Osobiście uważam, że taka dawka lukru jest po prostu niestrawna. „Jutro zaczyna się dziś” to książka dla osób, które pragną całkowitego odcięcia od rzeczywistości i nie przeszkadza im brak realizmu. Dla mnie była to jednak pozycja zbyt powierzchowna i zwyczajnie nudna. Rozczarowanie bierze się stąd, że potencjał na ciekawą opowieść o muzyce i trudnych wyborach utonął w morzu infantylizmu.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na61 miesiąc temu
Szczęście Wioletta Gocoł
Szczęście
Wioletta Gocoł
Zastanawialiście się kiedyś, jaki zapach ma dla Was szczęście? Moje pachnie ciastem drożdżowym mamy, kwiatami z ogrodu i atmosferą radości, gdy w domu zbierze się cała rodzinka. Debiutancka powieść Wioletty Gocoł "Szczęście" przenosi nas do miejsca magicznego i pełnego dobrych ludzi. Bo tylko tacy mogą mieszkać w uroczo nazwanej miejscowości SZCZĘŚLIWCE. "Szczęśliwce były położone u stóp gór i otulone zielonym, pachnącym lasem. Zamieszkiwali je szczęśliwi ludzie. Dom babci Zosi pachniał pieczonym chlebem w bielonej kuchni, ziołami suszącymi się nad kaflowym piecem oraz pobliskim lasem". Wiktoria po traumatycznych przeżyciach postanawia odzyskać spokój i wewnętrzną równowagę właśnie w Szczęśliwcach, u ukochanej babci. Wróciła do domu, w którym w dzieciństwie była szczęśliwa i poczuła, że jest u siebie. "Wiktoria musnęła klamkę i wkroczyła do zaczarowanego świata, w którym każde drzewo, każdy krzew i kwiat, z namaszczeniem pielęgnowane najkochańszymi rękami babuni, cieszyły się z jej powrotu. Poczuła się szczęśliwa, bezpieczna, gotowa na zmiany". "Szczęście" to ciepła i emocjonalna opowieść o życiu, o trudnych wyborach i gotowości na zmiany. Nigdy nie jest za późno, by walczyć o szczęście, by cieszyć się z codziennych prostych rzeczy, by doceniać śpiew ptaków, błękit nieba, zieleń lasu. Książkę wzbogacają przepisy na pyszne dania tworzące atmosferę domu pełnego ciepła i miłości. Autorka uświadamia nam jak ważna w życiu jest szczera rozmowa i zaufanie, a chorobliwa zazdrość i skrywane od lat tajemnice mają destrukcyjny wpływ na podejmowanie życiowych decyzji. Galeria pozytywnych postaci sprawia, że z przyjemnością czytamy o perypetiach bohaterów wierząc w szczęśliwe zakończenie. Przecież jest to powieść o szczęściu w Szczęśliwcach, więc jak może być inaczej?
krainazaczytania_ewy - awatar krainazaczytania_ewy
ocenił na82 lata temu
Kuracja dla serca Agnieszka Szacka
Kuracja dla serca
Agnieszka Szacka
"Nałęczów był jednak piękną miejscowością. Przede wszystkim zachwycała zieleń, była wszędzie: laski, zagajniki, skwerki, ogródki, klomby buchają ce czerwienią i różem begonii, fioletem heliotropów, żółcią i pomarańczem aksamitek." Tak właściwie to celowo wypożyczyłam tę książkę, bo chciałam sobie porównać przedstawionej historii przez autorkę na temat sanatorium w Nałęczowie. Tak się składa, że kilka lat temu byłam na kuracji w sanatorium "Ciche wąwozy". Miło było powspominać tamte chwile, bo Nałęczów i okolice to naprawdę bardzo urokliwe miejsce i dla podreperowania zdrowia, zwłaszcza dla sercowców jest idealnym miejscem. A wąwozy są naprawdę urokliwe i warte zobaczenia. Nie zgadzam się zupełnie z opiniami na temat tego, że wszyscy jeżdżą w takie miejsca na seks-terapię, jak to nawet pokazuje program "Sanatorium miłości" emitowany w TV. Owszem, są takie osoby, lecz zdecydowana większość jedzie po to żeby się leczyć. Renata jest rozwódką, matką dorosłych dzieci. Ciężko przeżyła rozwód a nawał obowiązków w pracy dodatkowo przysporzył jej kłopotów zdrowotnych. Lekarz stwierdził nadciśnienie a nawet stan przedzawałowy i skierował na kurację sanatoryjną. Takim sposobem trafiła do Nałęczowa, do sanatorium Jesienne wąwozy"... Wydawało jej się, że pobyt w sanatorium to dla starszych osób, że to nie dla niej, ale skoro lekarz zalecił, postanawia przetrwać te 3 tygodnie. Renata dzieli pokój z Jolką, która co roku jeździ po sanatoriach w poszukiwaniu romansów. Namawia do tego również Renię, lecz ona myśli, że w wieku 50+ nie ma już mowy o większych porywach serca. Ku jej zdziwieniu, podczas wieczorku zapoznawczego, zauważa, że większość kobiet właśnie jakby w tym celu tu przyjechała. I niemal wszystkie wpatrzone są w gburowatego starszego, ale nadal przystojnego mężczyznę. On jednak nic sobie z tego nie robi, traktuje kobiety niemal jak powietrze, więc może tym bardziej przyciąga je do siebie. Jednak Renata ma do niego zupełnie inny stosunek, jego zachowanie ją drażni i wzbudza w niej niechęć. Ten intrygujący mężczyzna to Paweł Dobrowolski, wdowiec, który był kardiochirurgiem, przyjechał tu prywatnie na rehabilitację po zawale..., trochę to może dziwne, że kardiolog miał zawał, lecz przecież nie ma idealnego przepisu na zdrowie. "Żony lekarzy umierają młodo, a żony szewców chodzą boso." "Kuracja dla serca" jest nieco innym romansem, to opowieść o ludziach dojrzałych, po przejściach, którzy jednak jeszcze mogą marzyć i walczyć o swoje szczęście i miłość. Myślę, że właśnie dlatego jest to wyjątkowa książka, może tylko mnie się tak wydaje, bo sama jestem w takim wieku, co prawda jestem szczęśliwą mężatką, więc nie mam takich problemów jak nasza bohaterka, ale często wspominam czas spędzony w Nałęczowie, tym bardziej, że całkiem w podobny sposób. Wycieczki do Bochotnickich ruin zamku Esterki, przepiękne wąwozy, cudowny Park Zdrojowy a także rewelacyjne zabiegi (oprócz biczy wodnych) pokrywały się z tym, co pamiętam ze swojego pobytu. "Gdy weszli do wąwozu, Renata głęboko wciągnęła powietrze w płuca. - Jak tu pachnie! Wilgotną ziemią, liśćmi! Sam ten zapach musi leczyć - oświadczyła z przekonaniem. Dobrowolski wyszczerzył się radośnie. - A nie mówiłem? To znacznie lepsze dla serca niż ta ich, pożal się panie, gimnastyka - rzucił." Jak to mówią - przeciwieństwa się przyciągają, tak również Renata i Paweł zaczynają się powoli poznawać, dobrze im się ze sobą rozmawia a potem okazuje się, że nie tylko rozmawia..., obustronne zauroczenie i fascynacja mogą prowadzić do miłości. I dobrze, bo przecież nie ma reguły, ze tylko młodzi mogą się zakochać, mogą snuć plany na przyszłość. Bardzo miła i ciepła opowieść o przyjaźni, miłości i o tym, że warto czasem zmienić środowisko i swój punkt widzenia aby odkryć siebie od nowa, otworzyć się na nowe doznania, inne i czasem dużo lepsze, o daniu sobie drugiej szansy. Książka skłania do refleksji nad swoim życiem i w ogóle nad sobą. Na pewno się Wam spodoba, jeżeli macie ochotę na lekką książkę o powyższych tematach. Pozytywna lektura, a czyta się lekko i bardzo szybko.
Myszka - awatar Myszka
oceniła na83 lata temu

Cytaty z książki Wszystkie róże świata

Więcej
Jagoda Wochlik Wszystkie róże świata Zobacz więcej
Jagoda Wochlik Wszystkie róże świata Zobacz więcej
Więcej