Jeszcze będziemy szczęśliwi

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-10-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-10-08
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384027103
DOROSŁOŚĆ PRZYCHODZI CZASEM ZA SZYBKO – ZANIM ZDĄŻYMY SPEŁNIĆ CHOĆ JEDNO MARZENIE.
A później zostaje tylko lista niespełnionych pragnień.
Taka właśnie lista niezrealizowanych marzeń połączyła Lenę i Wiktora. Ona zawsze była zbyt zajęta opieką nad innymi, by pomyśleć o sobie. On postawił na karierę i rozwijanie własnej firmy.
Kiedy się poznają, oboje mają poczucie zmarnowanego życia. Dochodzą więc do wniosku, że wspólnie zrealizują marzenia, które zawsze odkładali. Każde z nich tworzy listę składającą się z kilku wyjątkowych punktów.
Czy można nadrobić stracony czas?
Czy da się uciec od zmarnowanego życia?
Czy spełnianie marzeń naprawdę uszczęśliwia?
Czy można dotknąć słońca?
Kup Jeszcze będziemy szczęśliwi w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Jeszcze będziemy szczęśliwi
Życie. Dobre lub złe. Podłe lub szczodre.
O Jagodzie Wochlik pisałam niedawno z przyjemnością, chodziło wówczas o jej inną powieść obyczajową pt. „Jesteś muzyką”. Autorka wówczas świetnie pokazała, że miłość nie zawsze wygląda jak w filmie i wcale nie musi się rozwijać poprzez czułe gesty. W końcu kto się czubi, ten się lubi- to prawda stara jak świat, a jednak ma swoje odzwierciedlenie zarówno w fikcji literackiej, jak i w realnym życiu zwykłych ludzi. Czy zatem najnowsza książka pisarki, czyli „Jeszcze będziemy szczęśliwi” powiela tę mądrą teorię? Czy Jagoda Wochlik, choć pisze o pięknym uczuciu, tak naprawdę twardo stąpa po ziemi i pokazuje nam zarówno blaski, jak i cienie romantyzmu? Tak, choć w przypadku nowej historii zakradło się do niej nieco więcej infantylnych, może nawet bajkowych treści. Na pewno jednak znajdą się amatorzy lekko przesłodzonej fabuły.
Jagoda Wochlik zrobiła jednak coś więcej niż dotychczas. Poprzez styl pisania udało jej się mądrze podkreślić, że dorosłe uczucia, ale i obowiązki, przychodzą czasem zbyt szybko, przez co nie ma już miejsca na porywy serca czy zabawę. A na co jest miejsce, chcielibyśmy zapytać? Na pewno na rozdrapywanie wciąż krwawiących ran.
Od razu warto zaznaczyć, że niezwykle ujmujące są zatytułowane rozdziały, których tajemniczy przekaz jeszcze bardziej pobudza wyobraźnię czytelników. W przypadku książki Jagody Wochlik mamy ich aż 10, a część z nich wywołują niemal dreszcze na ciele. Oko za oko, ząb za ząb. Zmarnowane życie. To przykłady tajemniczych rozdziałów, ale czy tak znane i mocne słowa mogą zwiastować coś poważnego, smutnego? A może jest to sposób na to, by zmylić odbiorcę i podać mu coś zupełnie odmiennego? Czy autorka wspięła się dzięki temu na wyżyny refleksji literackiej i tym samym zafundowała nam łzy w oczach? Warto się o tym przekonać, a przede wszystkim pamiętać, że w powieściach obyczajowych nic nie musi być jednoznaczne czy przewidywalne. Kluczem jest dogłębna interpretacja serwowanego nam tekstu. Nie spieszmy się z czytaniem, a wszystko dobrze zrozumiemy i prawidłowo ocenimy postawy bohaterów.
Lena i Wiktor to dość niecodzienny duet, a już samo ich poznanie się można uznać za chichot losu, ale czy będzie on złośliwy? Wiktor to postać, która pragnęła rozgłosu i rozwoju swojej kariery. Niestety, po ponad dekadzie mężczyzna musi porzucić Anglię i wrócić w rodzinne strony. Za granicą, choć ciągle się starał, rozwijał i mnóstwo czasu poświęcał na naukę, wciąż nazywany był Polaczkiem. Teraz już wie, jak smakuje klęska, choć planował on zupełnie inną przyszłość. Tylko czy życie jest swego rodzaju grafikiem? Raczej nie, a jeśli już, to bardzo chwiejnym i zmiennym. Po drugiej stronie barykady stoi Lena- księgowa mieszkająca ze schorowaną babcią. Uchodzi też za wolontariuszkę w domu kultury. Muzyka, a przede wszystkim gra na fortepianie, daje jej ukojenie i ogólną satysfakcję. Ba, sama rozmowa o muzyce sprawia, że Lena bezwiednie się uśmiecha, po prostu promienieje, Dla jednych takie zachowanie może okazać się wariackie, dla innych- urocze i pełne wdzięku. Ja jestem bardziej za drugą opcją, ponieważ, jak twierdzi bardzo bliska memu sercu osoba, muzyka to nie tylko tych kilka złączonych ze sobą dźwięków. Myślę, że warto dogłębnie przemyśleć te piękne i prawdziwe słowa.
Gra pozorów- tak wiele osób ocenia pierwsze spotkanie Leny i Wiktora. Nie była to nawet randka, tylko wyświadczenie przysługi Dagmarze, bliskiej przyjaciółce Leny. W ten oto sposób autorka rozwinęła temat odmiennej orientacji seksualnej. Co powiedzą ludzie, a przede wszystkim rodzice? Tego wciąż się boimy, a czy powinno tak być? Jest to temat do indywidualnych rozważań.
Nie mogę też pominąć tematu różnic społecznych. Lena i Wiktor wywodzą się z kompletnie innych warstw. Podczas gdy on mógł śmiało rozwijać swoją karierę zawodową i jako farmaceuta otworzyć własny biznes, ona musiała zastanowić się nad każdą wydaną złotówką i pomagać schorowanej babci. Jednak czy ktoś, kto jest biedniejszy, nie miał tradycyjnej rodziny, jest od razu gorszy w oczach roszczeniowej rodziny? Taki problem był, jest i będzie, a co najgorsze, sami go sobie stwarzamy. Bezduszność ludzka nie ma granic.
Z upływem tajemniczych rozdziałów coraz lepiej poznajemy głównych bohaterów. Ich zamiar stworzenia listy marzeń okazuje się strzałem w dziesiątkę, przynajmniej w sensie literackim. O czym więc może marzyć niespełniony farmaceuta i księgowa ze smutną przeszłością? Czy jeśli ich marzenia się spełnią, oboje przestaną uważać swoje życie za zmarnowane? Jak się okazuje, najważniejszy wcale nie jest dom z basenem, drogie auto czy torebka osiągająca bajońską kwotę. Autorka użyła bardzo romantycznego pomysłu, który zapewne spodoba się wielu pasjonatom słowa pisanego. A jakie Ty, Czytelniku, masz marzenia? Może wspomnisz o nich, gdy przeczytasz i ocenisz książkę?
Byłabym bez serca, gdybym pominęła postać Heleny Szarejko, babci Leny. Kobieta, mimo podwójnego wylewu, wciąż tryska energią, zaskakuje mądrością życiową, a dla swojego najbliższego grona pragnie tylko tego, co najlepsze. Czy Wiktor zrozumie intencje starszej pani i inaczej spojrzy na piękną, lecz nieco wycofaną Lenę? Sprawdźcie sami.
Natalia Wróż
Opinia społeczności książki Jeszcze będziemy szczęśliwi
„Jeszcze będziemy szczęśliwi” to książka, która porusza bardzo czułe struny. Czytając ją, miałam wrażenie, że autorka nazywa emocje, z którymi sama często się mierzę — ból, zagubienie i cichą nadzieję na lepsze jutro. To historia, która nie obiecuje szybkiego szczęścia, ale pokazuje, że czasem wystarczy przetrwać kolejny dzień. Bohaterowie są autentyczni, a ich emocje prawdziwe i bliskie czytelnikowi. Największą siłą tej powieści jest szczerość oraz znaczenie słowa „jeszcze” — jako obietnicy, że nawet po trudnych chwilach może nadejść coś dobrego. To książka, która zostaje w sercu i daje poczucie, że w swoich uczuciach nie jest się samotnym.
Oceny książki Jeszcze będziemy szczęśliwi
Poznaj innych czytelników
150 użytkowników ma tytuł Jeszcze będziemy szczęśliwi na półkach głównych- Przeczytane 95
- Chcę przeczytać 53
- Teraz czytam 2
- Posiadam 21
- 2025 7
- Książki 2025 2
- Ulubione 2
- Ebook 1
- Chcę kupić 1
- Proza 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Jeszcze będziemy szczęśliwi
... czasami strach jest silniejszy od miłości.
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Jeszcze będziemy szczęśliwi
Wiktor wraca z Londynu, gdzie skończył studia i zrobił doktorat. W Polsce nie ma zbyt wielu przyjaciół, a tym samym okazji do spotkań towarzyskich, dlatego jego rodzice umawiają go na spotkanie z dziewczyną z sąsiedztwa, z którą przyjaźnił się w dzieciństwie. Dziewczyna jednak skrywa przed światem pewną tajemnicę, w związku z czym na spotkanie z Wiktorem idzie jej przyjaciółka Lena.
Ciąg dalszy recenzji:
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1427093465880101&set=pb.100057383845845.-2207520000
Wiktor wraca z Londynu, gdzie skończył studia i zrobił doktorat. W Polsce nie ma zbyt wielu przyjaciół, a tym samym okazji do spotkań towarzyskich, dlatego jego rodzice umawiają go na spotkanie z dziewczyną z sąsiedztwa, z którą przyjaźnił się w dzieciństwie. Dziewczyna jednak skrywa przed światem pewną tajemnicę, w związku z czym na spotkanie z Wiktorem idzie jej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy kto nie miał tzw. "lekkiego" dzieciństwa czy młodości i zbyt szybko musiał wydorośleć, zbyt wcześnie wziąść odpowiedzialność nie tylko za siebie ale i za innych członków rodziny, którego nie każda decyzja z perspektywy czasu okazała się tą najlepszą lub kto skupiając się na swych ambicjach zatracił swoje prawdziwe życie i szansę na szczęście - każda z takich osób znajdzie cząstkę siebie w głównych bohaterach. Sama do tych osób również się zaliczam i sama nie raz użyłam zwrotu "zmarnowane życie" - jak nasi główni bohaterowie. Polecam książkę serdecznie, bo choć z półki "zwykłych obyczajówek" - dała mi do myślenia... Przypomniała, że zamiast rozpamiętywać, użalać się i rozdrapywać stare rany trzeba przede wszystkim otworzyć się samemu na nowe, znaleźć w sobie odwagę i pozwolić sobie na szczęście :-) Urzekła mnie też niezmiernie Babcia Helena, aż jej zazdroszczę głównej bohaterce... Przeczytajcie - warto :-)
Każdy kto nie miał tzw. "lekkiego" dzieciństwa czy młodości i zbyt szybko musiał wydorośleć, zbyt wcześnie wziąść odpowiedzialność nie tylko za siebie ale i za innych członków rodziny, którego nie każda decyzja z perspektywy czasu okazała się tą najlepszą lub kto skupiając się na swych ambicjach zatracił swoje prawdziwe życie i szansę na szczęście - każda z takich osób...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toczasami strach jest silniejszy od miłości.
Marzenia są jak krople deszczu. Jest ich naprawdę wiele.
Najważniejsze to znaleźć odwagę by po nie sięgnąć.
Dagmara , Lena i Zyta- trzy muszkieterki, przyjaciółki, duchowe siostry.
Kobiety, które zawsze i wszędzie mogą na siebie liczyć.
A jednak matka Dagi postanowiła solidnie namieszać- umówiła ją na randkę z przyjacielem z dzieciństwa.
Kłopot w tym ,że dziewczyna ma swoje powody by nie iść na spotkanie i wcale nie chodzi tu o upływ czasu czy brak tematów do rozmowy.
Wtedy do akcji wkracza Helena - to ona proponuje, że uda się na tę niechcianą schadzkę i skutecznie zniechęci mężczyznę do kolejnych.
I rzeczywiście to robi , choć jej zabiegi czyli dziwne odzywki i dres włożony do restauracji zdają się przynosić inne rezultaty niż oczekiwała tego Lena.
Kłamstwa jednak mają to do siebie ,że prędzej czy później zawsze wychodzą na jaw i tak było również w tym przypadku.
Wówczas jednak chłopak chce rekompensaty za swój zmarnowany czas.
Przy okazji jednej z rozmów oboje dochodzą do wniosku ,że ich życie to pasmo porażek i wspólnie tworzą listę rzeczy na które nie znaleźli wcześniej czasu i śmiałości.
Czy teraz coś się zmieni? Czy tych dwoje da szansę uczuciu, które wisi w powietrzu?
Co właściwie ukrywa Lena I czy opieka nad babcią jest tylko pretekstem do tego by odmawiać sobie prawa do bycia szczęśliwą?
Pamiętam, że książki Pani Jagody poznałam zupełnym przypadkiem i od pierwszej chwili wyczułam w nich dużo wrażliwości i nadziei.
Tak było i tym razem - ta powieść opowiadała o szukaniu własnej drogi, nawet wtedy, gdy wydaje się ona zbyt kręta, zbyt trudna albo zupełnie nie dla nas. O uczeniu się odwagi małymi krokami, o podejmowaniu decyzji wbrew lękowi i o tym, że czasem największym aktem miłości jest pozwolenie sobie na szczęście.
To także historia o przyjaźni, która nie ocenia i nie naciska, lecz daje przestrzeń – by się potknąć, zawahać, a potem spróbować jeszcze raz. O kobietach, które wspierają się nie tylko w chwilach radości, ale przede wszystkim wtedy, gdy świat zdaje się mówić „nie”.
Autorka z niezwykłą czułością pokazuje, jak łatwo zagubić siebie w obowiązkach wobec innych i jak trudno później przyznać, że własne marzenia też zasługują na uwagę. Relacja Leny i mężczyzny, który pojawia się w jej życiu w najmniej spodziewany sposób, rozwija się subtelnie, bez fajerwerków, ale za to bardzo prawdziwie – poprzez rozmowy, niedopowiedzenia i wspólne odkrywanie tego, czego oboje sobie od dawna odmawiali.
To powieść, która otula, ale jednocześnie skłania do zadania sobie niewygodnych pytań:
czy naprawdę żyję tak, jak chcę?
czy strach nie rządzi moimi wyborami bardziej niż miłość?
Po lekturze zostaje w sercu miękki ślad – przypomnienie, że marzenia nie znikają, nawet jeśli długo po nie nie sięgamy. Czekają. Cicho. Dokładnie tak jak odwaga.
czasami strach jest silniejszy od miłości.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarzenia są jak krople deszczu. Jest ich naprawdę wiele.
Najważniejsze to znaleźć odwagę by po nie sięgnąć.
Dagmara , Lena i Zyta- trzy muszkieterki, przyjaciółki, duchowe siostry.
Kobiety, które zawsze i wszędzie mogą na siebie liczyć.
A jednak matka Dagi postanowiła solidnie namieszać- umówiła ją na randkę z...
„Jeszcze będziemy szczęśliwi” Jagoda Wochlik
Czy udało Wam się zrealizować wszystkie marzenia z dzieciństwa?
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Jagody Wochlik i muszę przyznać, że była to bardzo przyjemna, choć nieco nostalgiczna podróż.
Z pewnością sięgnę po kolejne powieści Autorki, bo ta historia zostawiła po sobie ciepły ślad.
„Jeszcze będziemy szczęśliwi” to opowieść nie tyle radosna, co dojrzała. Pełna refleksji nad życiem, wyborami i marzeniami, które z biegiem lat schowaliśmy gdzieś głęboko, uznając je za niepoważne lub „nie na ten etap”.
Poznajemy trzy przyjaciółki, nazywane Muszkieterkami oraz Jego. Mężczyznę, który po latach wraca w rodzinne strony i nieoczekiwanie burzy uporządkowany świat przyjaciółek oraz babci Heleny.
Dorosłość potrafi wkroczyć w nasze życie zbyt szybko. Nierzadko zmusza nas do brania odpowiedzialności za innych, do rezygnowania z własnych pragnień na rzecz obowiązków. Skupieni na pracy, karierze czy codziennych problemach, zapominamy o sobie i o marzeniach, które nigdy nie doczekały się realizacji. A przecież gdzieś w środku nadal żyje nasze wewnętrzne dziecko, spragnione drobnych radości, małych przyjemności. Czasem nawet wstydzimy się o nich mówić, bo „nie wypada”, bo „to już nie ten wiek”.
Właśnie w takim miejscu znajdują się główni bohaterowie tej historii – Lena i Wiktor. Ich znajomość zaczyna się zupełnie przypadkowo, a właściwie od przysługi, jaką Lena wyświadcza Dagmarze. To ona sprawia, że poznaje Wiktora.
Wiktor i Dagmara znali się w dzieciństwie, dlatego po jego powrocie rodzice bardzo chcą ich zeswatać. Czy ten plan ma szansę powodzenia? Niekoniecznie, sami zainteresowani nie są zachwyceni wizją aranżowanej randki. Na spotkanie zamiast Dagmary idzie Lena, której zadaniem jest skutecznie zniechęcić do siebie mężczyznę. Jak się jednak okazuje, obrana metoda zamiast odstraszyć… intryguje Wiktora.
Jak to zwykle bywa, kłamstwa mają krótkie nogi i prawda szybko wychodzi na jaw. W ramach zadośćuczynienia Lena zobowiązuje się stworzyć listę marzeń, które wspólnie z Wiktorem będą realizować, punkt po punkcie. Z pozoru niewinna zabawa szybko nabiera głębszego znaczenia. Oboje na chwilę zapominają o codziennych problemach i pozwalają sobie na odrobinę dziecięcej beztroski, radości z małych rzeczy.
Czy uda im się otworzyć na zmiany?
Moje serce bezapelacyjnie skradła babcia Helena, kobieta pełna życiowej mądrości, dystansu i humoru. Idzie z duchem czasu, nie boi się zmian, a swoje Muszkieterki kocha bezgranicznie. Ma w sobie więcej luzu niż wszystkie trzy razem wzięte 🙂
Lena to osoba bardzo zamknięta w sobie, unikająca zmian i wszystkiego, co mogłoby zaburzyć jej poukładany świat. Zyta , najbardziej racjonalna z Muszkieterek, stawia na stabilność i porządek, a swoje emocje rozładowuje… sprzątając mieszkanie brata. Dagmara natomiast bywa irytująca, nie do końca wie, czego chce i często ucieka od problemów. Jednak razem tworzą idealnie niedoskonałe trio.
Gorąco polecam tę wyjątkową historię, to książka, która pozwala na chwilę się zatrzymać, zwolnić i ponownie zajrzeć do sfery marzeń, o których być może dawno zapomnieliśmy.
Dziękuję Wydawnictwu Filia za egzemplarz recenzencki.
„Jeszcze będziemy szczęśliwi” Jagoda Wochlik
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy udało Wam się zrealizować wszystkie marzenia z dzieciństwa?
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Jagody Wochlik i muszę przyznać, że była to bardzo przyjemna, choć nieco nostalgiczna podróż.
Z pewnością sięgnę po kolejne powieści Autorki, bo ta historia zostawiła po sobie ciepły ślad.
„Jeszcze będziemy szczęśliwi” to...
Ta książka jest tak pełna absurdów, że trudno ją ocenić. Z jednej strony autorka kreuje bohaterów na nowoczesnych i postępowych - homoseksualny związek prawie wszyscy traktują jak coś naturalnego, nawet pani w wieku 70+. Tymczasem kiedy Lena ma problem z wyrzutami sumienia, które gnębią ją od wielu lat, nikt z tych postępowych ludzi nie sugeruje jej, żeby poszukała pomocy i poszła na terapię - jakby nie wiedzieli, że to jest możliwe! Również kiedy pojawia się kwestia dziedziczenia mieszkania babci Leny, nikt nie mówi, że wystarczy jedna wizyta u prawnika, aby załatwić sprawę. Czy ci nowocześni, wykształceni ludzie żyją w średniowieczu?
Ta książka jest tak pełna absurdów, że trudno ją ocenić. Z jednej strony autorka kreuje bohaterów na nowoczesnych i postępowych - homoseksualny związek prawie wszyscy traktują jak coś naturalnego, nawet pani w wieku 70+. Tymczasem kiedy Lena ma problem z wyrzutami sumienia, które gnębią ją od wielu lat, nikt z tych postępowych ludzi nie sugeruje jej, żeby poszukała pomocy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMOJA RECENZJA ⤵️
Czy da się uciec przed zmarnowanym życiem?
W tej pięknej historii w której poznajemy Lenę i Wiktora , którzy poznali się przypadkiem i to w sytuacji która nie zapowiadała by się dobrze ale jednak..
Ona zapomniała o sobie przez pomaganie innym, a On przez przez rozwój kariery również gdzieś zatracił swoje marzenia.
Gdy postanowią spełnić swoje marzenia i choć na chwilę trochę inaczej spędzić czas to mimo , że z pozoru nie chcą być razem, a bardziej ona to czasem życie wie samo, a czasem dobra dusza też czuwa jak w przypadku Babci Leny, która w tej historii otwiera oczy nie tylko naszym bohaterom ale daje dobrą lekcje dla nas czytelników.
To historia o życiu, o tym żeby żyć naprzód, spełniać marzenia i nie marnować życia i czasu.
Czasem wystarczy dotknąć słońca.
Historia o miłości, jej szukaniu, również szukaniu szczęścia, ale też historia o prawdziwej przyjaźni , bo Lena ma też cudowne przyjaciółki, które są przy niej.
To historia z tych nie odkładalnych, bardzo polecam i nie tylko dla kobiet.
Spełniajcie marzenia, nawet te małe , korzystajcie z życia na ile możecie.
MOJA RECENZJA ⤵️
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy da się uciec przed zmarnowanym życiem?
W tej pięknej historii w której poznajemy Lenę i Wiktora , którzy poznali się przypadkiem i to w sytuacji która nie zapowiadała by się dobrze ale jednak..
Ona zapomniała o sobie przez pomaganie innym, a On przez przez rozwój kariery również gdzieś zatracił swoje marzenia.
Gdy postanowią spełnić swoje marzenia i...
„Jeszcze będziemy szczęśliwi” to książka, która porusza bardzo czułe struny. Czytając ją, miałam wrażenie, że autorka nazywa emocje, z którymi sama często się mierzę — ból, zagubienie i cichą nadzieję na lepsze jutro.
To historia, która nie obiecuje szybkiego szczęścia, ale pokazuje, że czasem wystarczy przetrwać kolejny dzień. Bohaterowie są autentyczni, a ich emocje prawdziwe i bliskie czytelnikowi. Największą siłą tej powieści jest szczerość oraz znaczenie słowa „jeszcze” — jako obietnicy, że nawet po trudnych chwilach może nadejść coś dobrego. To książka, która zostaje w sercu i daje poczucie, że w swoich uczuciach nie jest się samotnym.
„Jeszcze będziemy szczęśliwi” to książka, która porusza bardzo czułe struny. Czytając ją, miałam wrażenie, że autorka nazywa emocje, z którymi sama często się mierzę — ból, zagubienie i cichą nadzieję na lepsze jutro.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo historia, która nie obiecuje szybkiego szczęścia, ale pokazuje, że czasem wystarczy przetrwać kolejny dzień. Bohaterowie są autentyczni, a ich emocje...
Recenzja w całości na https://czytadlapegrota.blogspot.com
Wiktor i Lena to główni bohaterowie powieści, którzy poznają się w wyjątkowych i można by rzec, oryginalnych okolicznościach. Lena idzie na spotkanie z Wiktorem w zamian za swoją koleżankę, czego oczywiście chłopak nie jest świadomy. Co dalej z tak dziwnie rozpoczętą znajomością i czy w ogóle będzie jakieś „dalej?”.
„Jeszcze będziemy szczęśliwi” to powieść emocjonalna, przepełniona uczuciami, otulająca w te zimne dni. Było to moje pierwsze spotkanie z autorką i zapewne nie ostatnie. Historia Leny i Wiktora bardzo mnie zaintrygowała i zaciekawiła. Autorka podkreśla w swojej powieści jak ważne są przyjaźń, miłość czy lojalność.
Bezsprzecznie nie jest to powieść, o której da się szybko zapomnieć. To jedna z tych powieści po ukończeniu której człowiek nadal o niej myśli i ją przeżywa. Takie historie uwielbiam i pragnę czytać jak najczęściej! :) Czytelnik jest zaangażowany w 100 procentach w fabułę. Śledzi losy bohaterów i im kibicuje z całych sił.
Z ogromną radością zachęcam Was do poznania losów Wiktora i Leny. Będziecie się dobrze bawić, wzruszać i cieszyć. Ta powieść dostarcza mnóstwo emocji. Serdecznie polecam!
Recenzja w całości na https://czytadlapegrota.blogspot.com
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiktor i Lena to główni bohaterowie powieści, którzy poznają się w wyjątkowych i można by rzec, oryginalnych okolicznościach. Lena idzie na spotkanie z Wiktorem w zamian za swoją koleżankę, czego oczywiście chłopak nie jest świadomy. Co dalej z tak dziwnie rozpoczętą znajomością i czy w ogóle będzie jakieś...
Wiktor wraca do kraju z konkretnymi planami zawodowymi. Jego matka natomiast od razu postanawia zeswatać go z koleżanką z dzieciństwa. Dagmara jednak zupełnie nie jest zainteresowana spotkaniem. Finalnie na randkę wysyła swoją przyjaciółkę Lenę.
Jak potoczą się losy bohaterów i ich najbliższych po tym dziwnym spotkaniu?
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i uważam je za bardzo udane. Wykreowana historia jest niezwykle ciepła, emocjonalna i otulająca. Niesie niezwykle ważne przesłanie. Przyjaźń, lojalność i więzi rodzinne są tu na pierwszym planie. Szczęście wynika z małych rzeczy których często nie doceniamy. Lektura sprawia, że nie tylko angażujemy się w losy bohaterów ale także zmusza do refleksji nad własnym życiem.
Polecam ❤️
Wiktor wraca do kraju z konkretnymi planami zawodowymi. Jego matka natomiast od razu postanawia zeswatać go z koleżanką z dzieciństwa. Dagmara jednak zupełnie nie jest zainteresowana spotkaniem. Finalnie na randkę wysyła swoją przyjaciółkę Lenę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak potoczą się losy bohaterów i ich najbliższych po tym dziwnym spotkaniu?
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością...
🔹️Zachęcona intrygującym opisem, ochoczo sięgnęłam po tę książkę, licząc na wciągającą historię i emocje, które nie pozwolą mi się od niej oderwać. Niestety, muszę przyznać bez bicia, że tym razem nie do końca się to udało. Choć doceniam pomysł autorki i widzę w nim potencjał, sama lektura nie porwała mnie tak, jakbym tego oczekiwała.
🔹️W moim odczuciu akcja rozwija się bardzo powoli, a momentami wręcz nuży. Zabrakło mi napięcia i emocji, które mogłyby utrzymać moją uwagę. Główny bohater, Wiktor, wydał mi się dość miałki i mało wyrazisty, a Lena – mimo że miała szansę stać się ciekawą postacią – pozostała dla mnie nijaka i trudna do polubienia.
🔹️Na szczęście jest ktoś, kto tę historię ratuje – babcia! To zdecydowanie najbarwniejsza i najcieplejsza postać w całej książce. Jej mądrość, spokój i życiowe podejście sprawiają, że każda scena z jej udziałem nabiera głębi i autentyczności.
🔹️Szkoda, że niektóre wątki nie zostały bardziej rozwinięte. Czuć, że autorka miała ciekawy pomysł, ale zabrakło mu pełnego rozwinięcia i emocjonalnego „pazura”.
🔹️Podsumowując – to książka z potencjałem, który nie do końca został wykorzystany. Nie była to lektura dla mnie, ale wiem, że inni czytelnicy mogą odebrać ją zupełnie inaczej.
🔹️Zachęcona intrygującym opisem, ochoczo sięgnęłam po tę książkę, licząc na wciągającą historię i emocje, które nie pozwolą mi się od niej oderwać. Niestety, muszę przyznać bez bicia, że tym razem nie do końca się to udało. Choć doceniam pomysł autorki i widzę w nim potencjał, sama lektura nie porwała mnie tak, jakbym tego oczekiwała.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🔹️W moim odczuciu akcja rozwija się...