Szczerze o życiu bez dzieci

- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2019-05-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-05-15
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381034524
Szczerze o życiu bez dzieci
Lekki, osobisty przewodnik popularnej blogerki po bezdzietności z wyboru.
Jak radzić sobie z presją społeczną i odpowiadać na trudne/tendencyjne pytania znajomych, rodziny i lekarzy?
Czy macierzyństwo i ojcostwo są koniecznymi warunkami satysfakcji i życiowego spełnienia?
Jak się zmieniło postrzeganie bezdzietności??
Czy małżeństwo bez dzieci ma sens?
Czym się kierować, by nie żałować?
Autorka zaprasza do rozmowy osoby, które otwarcie opowiadają o swoich wyborach. I reakcjach, z którymi musiały się zmierzyć. Poznaj ich punkt widzenia, jeśli właśnie zastanawiasz się, czy rola matki jest dla ciebie. Ale i wtedy, gdy masz już dzieci i... marzysz o chwili wytchnienia.
Bezdzietność to nie pustka. To pełna możliwości przestrzeń.
Kup Szczerze o życiu bez dzieci w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Szczerze o życiu bez dzieci
Zacieszam. Jako osoba absolutnie bezdzietna z wyboru odczuwam niedosyt jakichkolwiek publikacji na ten temat. O tym, że nie chcę mieć dzieci wiedziałam zawsze, po prostu ich nie lubię i przebywanie z nimi (chociażby przez 1 minutę) to dla mnie najgorszy wymiar kary. Na całe szczęście nie jestem w tym osamotniona, poglądy moje podziela mój mąż i kilka zaprzyjaźnionych małżeństw. Na szczęście, jest nas więcej. Na szczęście, bo świat jest zaludniony, a złych rodziców wciąż przybywa. Ciekawa forma, może czasem brakowało mi głębszego podejścia do tematu, jedna z części książki to wywiady, które moim zdaniem są niedopracowane, pytania odbiegają od tematu, a nie należę do osób lubiących dygresje. Wolałabym na temat. Spodziewałam się też jakichś "ostrzejszych" przykładów namawiania bezdzietnych z wyboru na dzieci lub też wmawiania im, że coś z nimi nie tak. Osobiście miałam tego typu sytuację z ginekolożką, której rodzice zdecydowanie powinni byli przemyśleć kwestię bezdzietności. Kiedy pytała na co czekam i po co stosuję antykoncepcję, odpowiedziałam, że nie planuję dzieci, a ona na to, że z mężem możemy rozwieść się od razu, bo to oznacza, że ja nie jestem pewna męża albo on mnie. Zamiast śmiechnąć się oburzyłam i po przemyśleniu szkoda było mi tej ograniczonej kobiety. Jaki brak szacunku musi ona mieć sama do siebie, skoro nie uważa kobiety za byt kompletny? W małżeństwie, czy też nie, kobieta jest kobietą, a czy chce być matką to indywidualna sprawa, nie mająca niczego wspólnego z małżeństwem. Poza tym, nigdy nie związałabym się z kimś, kto chce mieć dzieci. Autorka porusza te kwestie, to zbyt poważne sprawy, żeby zostawić je losowi. Fajnie przeczytać i dowiedzieć się, że są osoby, które tak jak ja uważają dzieci za nieinteresujące, przeszkadzające i nie widzą w ich posiadaniu żadnych plusów. Ba, nawet w przebywaniu obok cudzych dzieci plusów nie widzą. Jest też kilka rad, jak odpowiadać na pytania niekulturalnych ludzi, które niestety w kółko słyszę. Ludzie po skończeniu podstawówki powinni wiedzieć, że pytań o dzieci się nie zadaje, nigdy i nikomu, o wywieraniu presji już chyba wspominać nie muszę. Poniekąd to smutna lektura, bo mówi o braku tolerancji oraz o tym, że niektórzy ludzie mają klapki na oczach i nie potrafią zrozumieć, jak świetne życie można prowadzić bez dzieci. Sama takie prowadzę i nie zamieniłabym go na żadne inne, zwyczajnie, nie ma w nim miejsca na dziecko. Jestem bardzo szczęśliwa. Dziękuję autorce za to, że mogłam poznać innych szczęśliwych bezdzietnych.
Oceny książki Szczerze o życiu bez dzieci
Poznaj innych czytelników
390 użytkowników ma tytuł Szczerze o życiu bez dzieci na półkach głównych- Chcę przeczytać 217
- Przeczytane 171
- Teraz czytam 2
- Posiadam 27
- 2019 10
- 2023 4
- 2022 4
- Literatura faktu 3
- Chcę w prezencie 2
- 2020 2









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Szczerze o życiu bez dzieci
Książka ukazująca życie z perspektywy osób bezdzietnych. Przewodnik, który pozwala zrozumieć ich motywację co do wyboru takiego życia. People are different and that’’s ok.
Żyjmy po prostu i dajmy żyć innym mimo, że nie musimy się z ich światopoglądem zgadzać.
Książka ukazująca życie z perspektywy osób bezdzietnych. Przewodnik, który pozwala zrozumieć ich motywację co do wyboru takiego życia. People are different and that’’s ok.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻyjmy po prostu i dajmy żyć innym mimo, że nie musimy się z ich światopoglądem zgadzać.
Blog Bezdzietnik znam już od dawna, czytałam i oglądałam wywiady z jego autorką, musiałam w końcu sięgnąć też po jej książkę, którą przeczytałam już jakiś czas temu. Na początku trochę rozczarował mnie fakt, że większa część "Szczerze o życiu bez dzieci" to osobista podróż Edyty Brody po bezdzietności z wyboru i częściowo też feminizmie. Zdecydowanie wolałabym jakieś konkretne analizy z danymi statystycznymi, ale to co otrzymałam też nie było złe. Książka generalnie składa się trzech części. Dwóch serii krótkich felietonów przedzielonych wywiadami z bezdzietnikami. To co rzuciło mi się w oczy przy krótkich formach, to przynajmniej w pewnej części, powielenie treści i ogólnie tematów, które były na blogu. Wiele zagadnień zostało tam bardziej rozwiniętych a przez 4 lata poruszono nowe, ale może taki był zamysł, że felietony miały być skondensowaną formą tego, co już zostało omówione. Czyta się to całkiem dobrze. Ciekawą częścią były dla mnie przeprowadzone rozmowy. Całkiem nieźle pokazują jak różnorodną grupą są bezdzietni, jak różne są ich powody, przeżycia i problemy. Jest tam m.in : wywiad ze starszą już panią, która przeczy stereotypowi samotnej bezdzietnej starości, wywiad z kobietą wysłaną przez rodzinę na terapię, bo nie chciała mieć dziecka(!),rozmowa z mężczyzną "wrobionym" w dziecko. Ciekawie wyróżniała się dla mnie historia kobiety, której bezdzietność była nie z wyboru, ale świetnie odnalazła się ona w nowej dla siebie sytuacji. Treść książki dopełniają piękne i bardzo wymowne ilustracje. Nie lubię kiedy obrazki są tylko ozdobnikami, tutaj naprawdę zostały zamieszczone w jakimś celu.
Myślę, że ta książka jest naprawdę niezła, ale nadal czuję niedosyt, bo mogłaby być jednak o wiele dokładniejsza, obszerniejsza. W kwestii bezdzietności jest jeszcze dużo do opowiedzenia i uświadomienia, nawet w przyjętej przez autorkę formie i zwłaszcza teraz, kiedy mam wrażenie, że postawy wobec bezdzietnych się radykalizują. Na uwagę zasługują np. kwestie finansowe, różnice w sposobie postrzegania bezdzietności przez samych zainteresowanych. Mikrodrama na instagramie w odpowiedzi na pojawienie się w mediach słowa określającego bezdzietników dopisała kolejny akapit do kwestii językowych. Uświadomiła mi jak nadal po macoszemu traktuje się takie osoby. Wyszło na to, że nie tylko dzietni objaśniają nam nasz świat, ale i internetowi specjaliści od języka wiedzą lepiej jak powinniśmy chcieć się określać i jakich określeń nam trzeba. Z tego co wiem, to trwają prace na nową książką o osobach bez dzieci na rynku pracy. Może znajdzie się też czas na jakiś rozdział albo i dłuższą formę -bezdzietna część języka? ;)
Co do pewnych zarzutów wobec "Szczerze o życiu bez dzieci", to dziwi mnie, gdzie niby w niej ta agresja i stronniczość. Jeśli ta książka według jednej z oceniających nie jest za budowaniem pokojowego dialogu i nie pokazuje odcieni szarości, to co miałoby realizować te założenie? Przepraszanie za nasz wybór? Nie sposób nie odnieść się też do zarzutów o robienie złego piaru bezdzietnym. Trochę się zgadzam z tą teorią, bo zamieszczone historie mogą być bezlitośnie wykorzystane w dyskusjach do dyskredytowania nas, ale zadałabym też pytanie ilu ludzi z tych samych powodów, czyli traumy, choroby, lęki, egoizm decyduje się na dzieci i kto na tym cierpi?
Blog Bezdzietnik znam już od dawna, czytałam i oglądałam wywiady z jego autorką, musiałam w końcu sięgnąć też po jej książkę, którą przeczytałam już jakiś czas temu. Na początku trochę rozczarował mnie fakt, że większa część "Szczerze o życiu bez dzieci" to osobista podróż Edyty Brody po bezdzietności z wyboru i częściowo też feminizmie. Zdecydowanie wolałabym jakieś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba każdy z nas to przerobił. Pytania o to, kiedy uszczęśliwimy świat dzieckiem. Wnukiem. Siostrzeńcem. Albo bratanicą.
Kiedy przejdziemy na tą ,,właściwą dorosłą stronę mocy” i zasilimy grono ludzi od-po-wie-dzial-nych. Czyli takich, którzy mają dzieci. A jeśli nie chcemy? To się nam zmieni. To jesteśmy egoistycznymi gówniarami. Albo: w czasie wojny kobiety miały gorzej i rodziły, a Ty nie możesz? Ewentualnie: będziesz żałować. Czy: kto Ci poda szklankę wody na starość?
Chyba każda z nas choć raz w życiu usłyszała, że jeśli nie będzie chciała mieć dziecka, to facet ją zostawi dla takiej, która dzieci będzie chciała rodzić. Albo, że kobieta bez dziecka to nie jest ,,prawdziwa kobieta”.
Albo, że to już ,,najwyższy czas, bo zegar tyka”.
I jak urodzi to na pewno poczuje instynkt macierzyński. Na pewno. Serio. Uwierzcie nam.
Jedyne bąbelki w domu to te w szampanie
Edyta Broda, autorka bloga bezdzietnik.pl temat nieposiadania dzieci traktuje z prawdziwą wrażliwością i delikatnością. Nie bierze udziału w wojnie dzietno-bezdzietnych, ale konsekwentnie i spokojnie pokazuje swój punkt widzenia.
Pokazuje, przede wszystkim, że nie jest to pogląd jednostkowy. Że ludzi, którzy decydują się na nieposiadanie dzieci jest więcej, niż nam się wydaje.
Więcej pod adresem: https://tekstomancja.wordpress.com/2023/03/22/szczerze-o-zyciu-bez-dzieci-edyty-brody/
Chyba każdy z nas to przerobił. Pytania o to, kiedy uszczęśliwimy świat dzieckiem. Wnukiem. Siostrzeńcem. Albo bratanicą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy przejdziemy na tą ,,właściwą dorosłą stronę mocy” i zasilimy grono ludzi od-po-wie-dzial-nych. Czyli takich, którzy mają dzieci. A jeśli nie chcemy? To się nam zmieni. To jesteśmy egoistycznymi gówniarami. Albo: w czasie wojny kobiety miały gorzej...
Ta książka to raczej felieton, aniżeli rzetelna analiza tematu w oparciu o aspekty psychologiczne, socjologiczne czy filozoficzne.
To co wyróżnia tę książkę, to część poświęcona wywiadom z bezdzietniami - poznamy proces decyzyjny, powody, a także codziennie życie osoby żyjącej bez potmostwa - i to w gruncie rzeczy jest najcenniejszy wkład.
Ta książka to raczej felieton, aniżeli rzetelna analiza tematu w oparciu o aspekty psychologiczne, socjologiczne czy filozoficzne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo co wyróżnia tę książkę, to część poświęcona wywiadom z bezdzietniami - poznamy proces decyzyjny, powody, a także codziennie życie osoby żyjącej bez potmostwa - i to w gruncie rzeczy jest najcenniejszy wkład.
Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy demonizują bezdzietność i mają utrwalony obraz "jedynej słusznej życiowej drogi". Znajdziemy w niej dużo odwołań do historii, zjawisk społecznych, zagadnień około psychologicznych. Książkę polecam również wątpiącym, czy bezdzietność jest dla nich. Oczywiście, że nie odpowie za nikogo na to pytanie, ale rzuci na nie światło, skłaniające do refleksji.
Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy demonizują bezdzietność i mają utrwalony obraz "jedynej słusznej życiowej drogi". Znajdziemy w niej dużo odwołań do historii, zjawisk społecznych, zagadnień około psychologicznych. Książkę polecam również wątpiącym, czy bezdzietność jest dla nich. Oczywiście, że nie odpowie za nikogo na to pytanie, ale rzuci na nie światło,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna, bardzo rzeczowa pozycja na temat bezdzietności jako jednego z możliwych wyborów życiowych, który niesłusznie bywa w społeczeństwie niezbyt dobrze widziany.
Jestem fanką bloga Autorki oraz chętnie zakupiłam tę książkę, chociaż sama mam jedno, kilkuletnie dziecko. Zawsze jednak uważałam, że każdy ma niepodważalne prawo do podejmowania decyzji, które uważa za najlepsze dla siebie. Sama zdecydowałam się na jedno dziecko, będąc dobrze po trzydziestce, z pełną świadomością, że to jest wybór pomiędzy różnymi opcjami, a nie żadna "kolej rzeczy" czy "obowiązek" wobec kogokolwiek. Wybrałam rodzicielstwo w sposób świadomy i poprzedzony procesem decyzyjnym, a nie dlatego, że ktoś tego ode mnie oczekiwał. Nie pozwoliłabym sobie odebrać prawa do tej decyzyjności i uważam, że każdy może z tego prawa skorzystać - nieważne, czy jego ostatecznym wynikiem będzie urodzenie dziecka, czy pozostanie w stanie bezdzietności. To każdego prywatna sprawa i nikt nie ma prawa negatywnie oceniać cudzych wyborów.
Świetna, bardzo rzeczowa pozycja na temat bezdzietności jako jednego z możliwych wyborów życiowych, który niesłusznie bywa w społeczeństwie niezbyt dobrze widziany.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem fanką bloga Autorki oraz chętnie zakupiłam tę książkę, chociaż sama mam jedno, kilkuletnie dziecko. Zawsze jednak uważałam, że każdy ma niepodważalne prawo do podejmowania decyzji, które uważa za...
Ważna książka. Odrobinę nierówna (przykładowo środkowa część trochę mnie znudziła),ale za to końcówka super.
Ważna książka. Odrobinę nierówna (przykładowo środkowa część trochę mnie znudziła),ale za to końcówka super.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojak na pierwszą taką pozycję w Pl książka zdecydowanie warta przeczytania
jak na pierwszą taką pozycję w Pl książka zdecydowanie warta przeczytania
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po tę książkę z powodu bezsilności wobec argumentacji „dzieciatych” osób, które mnie zachęcały do zrobienia sobie dzieci, chociażby po to, bo dzieciaki nadają sens życiu. Gdy tylko zobaczyłam, że istnieje taka pozycja literacka, która bierze pod lupę jakże istotny aspekt życiowy, a ponadto staje w obronie osób bezdzietnych z wyboru, jak i też takich, którzy po prostu dzieci nie mogą mieć, bez chwili wahania złożyłam zamówienie na ten tytuł.
Autorka podejmuje bardzo ważny temat dla wielu ludzi zarówno dla tzw. młodych-dorosłych, którzy stoją u progu życiowych rozdroży decyzyjnych, jak i starszych osób, którzy przez swój świadomy wybór życia child-free (przed lekturą tej książki nawet nie wiedziałam o istnieniu takiego pojęcia) czują się niezrozumiani przez otoczenie.
Sięgnęłam po tę książkę z powodu bezsilności wobec argumentacji „dzieciatych” osób, które mnie zachęcały do zrobienia sobie dzieci, chociażby po to, bo dzieciaki nadają sens życiu. Gdy tylko zobaczyłam, że istnieje taka pozycja literacka, która bierze pod lupę jakże istotny aspekt życiowy, a ponadto staje w obronie osób bezdzietnych z wyboru, jak i też takich, którzy po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKojarzycie ten mem:
- A Ty kiedy będziesz miała dzieci?
-Nie będę miała dzieci.
- Ojej, a to dlaczego? Nie możesz mieć?
- Nie, po prostu mnie wkur**ją.
Tak, to jestem ja. Niestety w naszym społeczeństwie istnieje mit, że każda kobieta musi mieć chociaż jedno dziecko, ale i tak wiadomo, że parka lepsza. Ile z nas słyszało: 1. Jeszcze pożałujesz!, 2. Jeszcze zmienisz zdanie!, 3. Poznasz fajnego chłopaka to Cię namówi., 4. Jeszcze musisz dorosnąć., 5. Kto Ci szklankę wody na starość poda? i tak dalej... Kobiety bezdzietne traktuje się jako te gorsze. Wydmuszki. Ale przecież mężczyźnie nikt nie będzie mówił, że jest gorszy od dzieciatego kolegi, no bo wiadomo - facet ma zawsze czas. Posiadanie dzieci to nie obowiązek, ale prawo z którego możemy lub nie skorzystać.
Kojarzycie ten mem:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- A Ty kiedy będziesz miała dzieci?
-Nie będę miała dzieci.
- Ojej, a to dlaczego? Nie możesz mieć?
- Nie, po prostu mnie wkur**ją.
Tak, to jestem ja. Niestety w naszym społeczeństwie istnieje mit, że każda kobieta musi mieć chociaż jedno dziecko, ale i tak wiadomo, że parka lepsza. Ile z nas słyszało: 1. Jeszcze pożałujesz!, 2. Jeszcze zmienisz...