Granica uczuć

Okładka książki Granica uczuć
Jo Winchester Wydawnictwo: motylewnosie.pl literatura obyczajowa, romans
412 str. 6 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo:
motylewnosie.pl
Data wydania:
2019-06-02
Data 1. wyd. pol.:
2019-06-02
Liczba stron:
412
Czas czytania
6 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395427800
Tagi:
granica uczuć jo winchester motylewnosie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
7
3

Na półkach:

Skoro ja przeczytałam i pochwaliłam Granicę uczuć, to znaczy że jest tego warta. Dlaczego? Bo nie bardzo lubię ten typ literatury. Ale tutaj poszłam z tekstem jak burza. Czasami Joy mnie irytowała, czasami złościła, ale właśnie o to chodzi. O emocje. O więź z główną bohaterką. Bo tylko wtedy mamy szansę zapamiętać książkę. Gdy da nam do myślenia....

Skoro ja przeczytałam i pochwaliłam Granicę uczuć, to znaczy że jest tego warta. Dlaczego? Bo nie bardzo lubię ten typ literatury. Ale tutaj poszłam z tekstem jak burza. Czasami Joy mnie irytowała, czasami złościła, ale właśnie o to chodzi. O emocje. O więź z główną bohaterką. Bo tylko wtedy mamy szansę zapamiętać książkę. Gdy da nam do myślenia....

Pokaż mimo to

5
avatar
629
133

Na półkach:

Sięgając po książkę "Granica uczuć" byłam pewna, że to typowy romans, ale okazało się, że jest tutaj również ciekawe tło obyczajowe, które sprawia, że powieść staje się bardziej interesująca. Czytałam o tej pozycji kilka opinii, które były pozytywne i chciałam wiedzieć czy i mi przypadnie do gustu.

Joy to młoda i ambitna kobieta, dla której ważna jest kariera i osiąganie wyznaczonych celów. Dostaje pracę w wytwórni muzycznej i już na samym początku wie, że nie będzie łatwo. Jej szefem jest Saint, o którym mówią, że jest sadystą. Kobieta napotyka wiele przeszkód, ale nie poddaje się, chce iść naprzód. Niespodziewanie spotyka miłość. Wydaje się jej, że to uczucie pokona wszystko, ale czy na pewno? Czy zazna szczęścia czy może jednak pozna smak rozczarowania i żalu? Czy uda się jej poukładać swoje życie?

Książka zaczyna się od dramatycznego prologu i wiemy, że to nie będzie typowa typowa miłosna historia z przewidywalnym zakończeniem. Na kolejnych stronach główną bohaterkę poznajemy w momencie, w którym zaczyna nową pracę. Jest w nią bardzo zaangażowana, kariera jest dla niej ważna. Jej historia zaczyna się spokojnie, stopniowo ją poznajemy, razem z nią wkraczamy w świat muzyków i wytwórni. W końcu nadchodzi czas, kiedy Joy poznaje Sainta, władczego i pewnego siebie szefa. I tutaj od razu pomyślałam, że jak to bywa w romansach, zakochają się w sobie, napotkają wiele problemów i jakoś się ułoży. Okazało się jednak, że się pomyliłam, bo autorka miała inny pomysł, który naprawdę mi się spodobał. Joy spotka miłość, ale czy jej wybór będzie odpowiedni? Kolejne rozdziały nie były takie oczywiste jak myślałam, nie przewidziałam, że losy bohaterki potoczą się akurat w taki sposób. Fabuła potrafi zaskoczyć i wciągnąć, ale były również takie rozdziały, które trochę mi się dłużyły. Byłam jednak ciekawa jak dalej potoczą się losy Joy, czy będzie szczęśliwa i czy wszystko sobie poukłada. Akcja tutaj nie jest bardzo dynamiczna i może dlatego czasem mi się dłużyła, ale nie było też nudno. Można się domyślić niektórych wydarzeń, ale znajdą się i takie, które mogą zaskoczyć. Domyśliłam się jakie będzie zakończenie, ale nie wszystko przewidziałam, bo jednak autorka mnie zaskoczyła pewną sytuacją.

Myślę, że Joy to taka bohaterka, którą można polubić. Jest ambitna, dąży do realizacji swoich celów, chce rozwijać karierę. Mimo tego jednak tak jak każdy z nas popełnia błędy, które będą miały duży wpływ nie tylko na jej życie. Nie spodobało mi się tylko jedno. Chodzi mi o to, że każdy robił z niej poszkodowaną, każdy obwiniał pewnego mężczyznę za popełnione błędy, a uważam, że tutaj oboje byli winni. To co się wydarzyło później było winą obojga, a miałam wrażenie, że wszyscy wokół robią z Joy ofiarę. Nie chcę za wiele zdradzić, a ciężko tak napisać o czymś, żeby nie napisać za dużo, więc przejdę do tematu kolejnego bohatera, równie ciekawego. O szefie Joy w wytwórni mówią, że jest sadystą, że jest bardzo wymagający i niemiły. Nie jest łatwo z nim współpracować, ale Joy się jednak nie poddaje, nie pozwala sobą rządzić. Co z tego wyniknie? Muszę przyznać, że sama nie wiedziałam co o nim myśleć, ale później udało mi się go polubić. O innych bohaterach nie będę wspominać, bo myślę, że najlepiej będzie jak sami o nich przeczytacie. Może tak jak ja będziecie zaskoczeni różnymi wydarzeniami, losy bohaterki wcale nie są takie oczywiste jak mogłoby się wydawać.

Autorka napisała tę książkę przystępnym i lekkim językiem, ale jest tutaj też trochę błędów. Czasem przestawiony jest szyk zdania, jest też trochę innych błędów stylistycznych. Historia podzielona została na dwa etapy, najpierw poznajemy przeszłość, a potem śledzimy teraźniejsze wydarzenia. Narracja jest trzecioosobowa, ale losy bohaterów poznajemy z punktu widzenia różnych postaci. Pojawiają się tutaj sceny erotyczne, ale nie ma ich za dużo, są tylko dodatkiem. Zaklasyfikowałabym tę książkę jako romans połączony z powieścią obyczajową.

"Granica uczuć" to książka, która potrafi zaskoczyć, historia Joy nie jest oczywista. To opowieść o miłości, przyjaźni, stracie, żalu, poczuciu winy. Choć czasem fabuła mi się dłużyła to jednak była też mnie dla ciekawa i wciągająca. Autorka poprowadziła ją w taki sposób, że tak naprawdę nie można być niczego pewnym, bo nagle okazuje się, że nie wszystko można przewidzieć. Książka może się spodobać osobom, które lubią takie klimaty i które chcą sięgnąć po lekką powieść.

"Najchętniej usiadłaby i zrobiła to, co zawsze jej tak świetnie wychodziło. Dramatyzowanie. Przecież najłatwiej było usiąść i rozpłakać się, przy okazji użalając się na swój los."

https://czytam-wszystko.blogspot.com

Sięgając po książkę "Granica uczuć" byłam pewna, że to typowy romans, ale okazało się, że jest tutaj również ciekawe tło obyczajowe, które sprawia, że powieść staje się bardziej interesująca. Czytałam o tej pozycji kilka opinii, które były pozytywne i chciałam wiedzieć czy i mi przypadnie do gustu.

Joy to młoda i ambitna kobieta, dla której ważna jest kariera i osiąganie...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
1483
381

Na półkach: , ,

Wiele już erotyków czytałam, ale tej powieści bym nie zaliczyła właśnie do tego gatunku. Dlaczego? Sceny łóżkowe można policzyć na palcach ręki. Owszem, jak już występują, to są z wielkim smakiem i subtelnie stworzone, ale zdecydowanie jest ich za mało, by był to erotyk. To tak naprawdę taki romans obyczajowy, bowiem autorka bardziej skupia się na wydarzeniach, które spotykają Joy, czyli praca, imprezy, a gdzieś pomiędzy tym jest jeszcze trochę miejsca na miłość i dramatyczne zwroty. Miło się czytało i dość szybko, lecz są również minusy. Z pewnością określanie głównej bohaterki przez autorkę najpierw brunetką, zaś później szatynką nie wygląda dobrze. Takie rzeczy sprawdza się przed publikację tworu. Poza tym dużo jest błędów stylistycznych - literówek, braku przecinka, zbyt duża ilość wyrazów w zdaniu czy też źle odmienione poszczególne słowa. Poza tym dlaczego autorka zrobiła z Joy dziewczynę, która na wszystko reaguje jękiem? Widzi faceta, który jej się strasznie podoba i jęczy. Jest w restauracji i je coś pysznego i jęczy. Mężczyzna ją całuje, a ta potrafi tylko jęczeć i jęczeć... Poza tym powieść warta przeczytania :)

Wiele już erotyków czytałam, ale tej powieści bym nie zaliczyła właśnie do tego gatunku. Dlaczego? Sceny łóżkowe można policzyć na palcach ręki. Owszem, jak już występują, to są z wielkim smakiem i subtelnie stworzone, ale zdecydowanie jest ich za mało, by był to erotyk. To tak naprawdę taki romans obyczajowy, bowiem autorka bardziej skupia się na wydarzeniach, które...

więcej Pokaż mimo to

16
Reklama
avatar
500
27

Na półkach: , ,

"Znał ją jak własną kieszeń. Ona sama nie miała jeszcze tej świadomości, ale właśnie na nowo podjęła walkę."

Joy jest bardzo pewną siebie i twardo stąpającą po ziemi kobietą, która pragnie się rozwijać. Na swojej drodze spotyka jednak wiele przeszkód, począwszy od sadystycznego szefa, po uczucie, którym zaczyna darzyć mężczyznę, będącego poza jej zasięgiem. Ciąg decyzji, które podejmuję w imię swoje szczęścia, sprawiają, że stacza się na samo dno. Wtedy niespodziewanie otrzymuję od życia nową szansę, teraz już tylko od niej zależy czy zdecyduję się na nieznane.

Po zderzeniu z okładką, która jest niesamowicie nietrafiona i, która za grosz mi się nie podoba, byłam przekonana, że będę mieć do czynienia z kolejnym mocnym erotykiem. Przyznam szczerze, że bardzo się zdziwiłam, gdy okazało się, że jest to naprawdę leciutki romans, bardziej podchodzący pod literaturą obyczajową. Nie czuję się jednak zawiedziona, autorka swobodnie poruszała się w świecie, który stworzyła, łamiąc wiele spotykanych co rusz schematów, co było miłą odskocznią.

Zacznę od tego, że książka podzielona jest na dwa etapy, cześć pierwszą, dotyczącą przeszłości, i część drugą, gdzie wydarzenia odbywają się w czasie teraźniejszym. Przez to od samego początku miałam problem z odnalezieniem głównego wątku tej historii. Opis, który za wiele mi nie mówił, prolog, który jasno wskazywał, że cokolwiek zdarzy się w kolejnych rozdziałach, na pewno nie będzie mieć dobrego zakończenia dla głównej bohaterki, i koniec części pierwszej, który okazał się niespodziewanym zwrotem akcji – przekonana byłam, że będę mieć do czynienia z zakazanym uczuciem, które wybuchnie między bohaterami. Ostatecznie okazało się jednak, że cała historia będzie mieć kompletnie inny przebieg zdarzeń niż mogłabym się wcześniej spodziewać, a do akcji nieoczekiwanie wkroczy kolejny, nowy bohater.

Już od samego początku Joy zdobywa naszą sympatię, autorka opisując jej przeszłość i pokazując zgubność jej decyzji, kreśli ją jako bohaterką odpowiednio realną, by móc się z nią utożsamić. Jest to jednak część książki, którą czytało mi się zdecydowanie najgorzej. Z jednej strony wydarzenia uciekały mi przez palce, a ja wiedziona ciekawością czytałam dalej, z drugiej jednak były momenty, gdy wydawało mi się, że to wszystko brnęło do przodu zbyt szybko, a także że pośród tych wszystkich wydarzeń nie dostrzegłam jakiegoś, ważnego elementu całej układanki. Po dotarciu do drugiej części, zdałam sobie sprawę dlaczego autorka nadała wcześniejszym rozdziałom takie tempo. Zderzaliśmy się bowiem wtedy z kolei z nowym etapem w życiu Joy, który można by było uznać za kompletnie nową, odmienną historię.

Całość bywała zaskakująca, czytało się ją przyjemnie, jednak nowy kierunek, który historia ta obrała w części drugiej, był zdecydowanie ciekawszy w porównaniu do części pierwszej. Nie do końca rozumiem dlaczego autorka skupiła aż tak dużą uwagę na przeszłości bohaterki, skoro moim zdaniem przewodni wątek nie miał z nią za wiele wspólnego i wysunął się dopiero w teraźniejszości. Owszem, pozwoliło nam to na poznanie Joy od samych podstaw, jednak niepotrzebnie rozciągnęło tę historię w czasie.

Zakończenie wydało mi się odrobinę naciągnięte, brakowało mi w nim efektu "wow". Liczyłam na coś, co odpowiednio zakończy wszystkie rozpoczęte sprawy, a nie do końca to otrzymałam. Nie znaczy to jednak, że ta książka mnie zawiodła, bo tak nie jest, i jestem przekonana, że jeszcze nieraz do niej wrócę, jednak ma ona swoje wady jak i zalety.

Premiera książki odbędzie się drugiego czerwca. Dziękuję autorce za możliwość przeczytania tej pozycji wcześniej, życzę obfitych sukcesów i dalszej weny do tworzenia!

Po więcej recenzji zapraszam na bloga lub Instagrama: https://niepoprawnarecenzentka.blogspot.com/
https://www.instagram.com/niepoprawna_recenzentka/

"Znał ją jak własną kieszeń. Ona sama nie miała jeszcze tej świadomości, ale właśnie na nowo podjęła walkę."

Joy jest bardzo pewną siebie i twardo stąpającą po ziemi kobietą, która pragnie się rozwijać. Na swojej drodze spotyka jednak wiele przeszkód, począwszy od sadystycznego szefa, po uczucie, którym zaczyna darzyć mężczyznę, będącego poza jej zasięgiem. Ciąg...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1865
327

Na półkach:

Kojarzysz to uczucie? Wstajesz rano i już od pierwszego powietrza świadomie nabranego w płuca wiesz, że nic cię nie pokona, a tobie nie wystarczy uczucie trwania w miejscu, a co najmniej marsz w kierunku obranego celu. Ambicja pcha cię na kolejne szczeble, każe brać z życia jak najwięcej i tylko od ciebie zależy czy jedno potknięcie, niewłaściwa decyzja czy zła lokalizacja dla twych uczuć ściągną cię boleśnie w dół.

Joy od zawsze wiedziała, czego chce. Choć studia skończyła blisko domu, to już pierwszego zajęcia szukała z dala od rodzinnego gniazda. Gdy jej pierwsza praca przestała przynosić znaczącą satysfakcję, kobieta wykonała odważny krok, ubiegając się o stanowisko w wytwórni muzycznej, która miała być spełnieniem marzeń i testem dla umiejętności. Już podczas pierwszego dnia za sprawą swojego niewyparzonego języka trafia pod rządy Sainta, który uchodzi za najwredniejszego i zimnego szefa. Ich początki to ociekająca złośliwością, ironią i nutką sadyzmu mieszanka, która idealnie sprawdza się na gruncie pracowniczym. Dzięki owocnej współpracy zostają przeniesieni na nowe tereny. Nowy rynek okaże się niezwykle wymagającym, jednak praca to tylko fragment przeszkód, które przyjdzie pokonać Joy. Co przyszykował dla niej los? Kim stanie się dla niej Saint?

Och jakże się myliłam rozpoczynając przygodę z piórem Jo Winchester. Jakże mylna jest sama okładka i opis, który w zasadzie nie przygotuje w pełni na to, co skrywa ta niespełna czterystu stronicowa powieść. Teraz połowa zastanawia się jaki tak naprawdę wydźwięk będzie miała ta recenzja. Już spieszę z wyjaśnieniami.

Zarówno opis, jak i okładka mogą sugerować erotyk i owszem sceny uniesień są, ale tak lekkie, delikatne i smakowite, że nie powstydziłby się ich żaden dobry romans. Autorka skupia się na całokształcie historii, z wyżej wspomnianych scen tworząc raczej zasłonę, dla emocji kryjących się we wnętrzu bohaterów.
Jeśli już przy nich jesteśmy, to zacznę od głównej bohaterki, którą polubiłam tak szybko, jak często chciałam ją zatłuc. Wywołuje sporo emocji. Z Joy łatwo się zaprzyjaźnić i z nią pracować, ale już trudniej zrozumieć niektóre sercowe wybory. Nie mogę jednak za bardzo się nad nią pastwić, wszak za uczucia nie można karcić, choćby były równie nietrafione, co niebezpieczne.

W pamięć zapada przede wszystkim relacja między Joy a Saintem. O tak, tu nic nie jest oczywiste, a poziom złośliwości często zmienia się z prędkością błyskawicy. Jego postać niczym sylwetka wyłaniająca się z mroku, niespiesznie odkrywa przed czytelnikami swoje prawdziwe oblicze. Tu powinnam się zatrzymać, by nie zdradzić wam zbyt dużo, jeśli chodzi o bohaterów. Jednego możecie być pewni. Nie zabraknie wam emocji, nieoczywistych wyborów, potknięć i zwrotów akcji.

Jo Winchester stworzyła powieść, która opiera się schematom, potrafi zaskoczyć i przykuć uwagę na dłużej. Choć początkowo zdarzało mi się trafić na przestawiony szyk zdań, z biegiem historii przestaje to mieć jakiekolwiek znaczenie. Im dłużej czytałam, tym bardziej czułam się częścią opowieści. Powieściopisarka posiada lekkie pióro i potrafi stworzyć powieść, która przysporzy mnóstwo radości. Z niezwykłą plastycznością tworzy historię, którą dzieli na teraźniejszość i retrospekcje przeszłych zdarzeń. Ten zabieg oraz zmienna narracja pozwalają na głębsze poznanie bohaterów, ich motywów oraz zrozumienie zdarzeń, które napotykamy.

Granica uczuć to książka przyjemna, emocjonalna i lekka jednocześnie. Całość czyta się płynnie, pomimo dużej rozpiętości czasowej losy bohaterki nie stają się nudne i naciągane. Dostajemy mocno stąpającą po ziemi kobietę, której świat zmieni się pod wpływem uczuć. Autorka niezwykle przedstawiła siły, które rządzą naszym życiem. Miłość i przyjaźń, które mogą być kluczem do porażki lub ocalenia. Książkę polecam pomimo maleńkich potknięć, zresztą sprawdźcie sami, że warto poznać Jo Winchester i to, co czaruje jej pióro.


-----------------
https://www.martawsrodksiazek.pl/2019/05/granica-uczuc-jo-winchester.html
-----------------

Kojarzysz to uczucie? Wstajesz rano i już od pierwszego powietrza świadomie nabranego w płuca wiesz, że nic cię nie pokona, a tobie nie wystarczy uczucie trwania w miejscu, a co najmniej marsz w kierunku obranego celu. Ambicja pcha cię na kolejne szczeble, każe brać z życia jak najwięcej i tylko od ciebie zależy czy jedno potknięcie, niewłaściwa decyzja czy zła lokalizacja...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
436
133

Na półkach:

Czasami życie pisze nam różne scenariusze, rozpacz przeplata się ze szczęściem ale już taki jest los i czasami nie mamy na to wpływu.



Joy pragnie zdobyć szczyt swoich marzeń związanych z karierą. Poznajemy ją w trudnym okresie jej życia, zawzięcie poszukuje pracy w swoim wyuczonym zawodzie, nie jest łatwo lecz dostaje wymarzoną posadę w wytwórni muzycznej, jej szef początkowo traktował ją jak sadysta i napsuł jej wiele nerwów swoim zachowaniem, ostatecznie staje się jej najlepszym przyjacielem i Aniołem Stróżem. Ze względu, że po jakimś czasie wspólnej pracy, tak dobrze sobie radzą na rynku Angielskim, mają zamiar podbić rynek Amerykański dzięki kontraktowi na rok, który im na to pozwoli.



Joy wraz z Saintem wyruszają w nieznane im do tej pory tereny. Dziewczyna nie potrzebuje dużo czasu aby zaaklimatyzować się w nowym miejscu, twardo stąpa po ziemi lecz jej całym światem jest jej praca i śmiało można nazwać ja pracoholiczką. W wytwórni poznaje Josha, który również tam pracuje, jest on gitarzystą w jednym z zespołów. Chce sprawić aby dziewczyna lepiej poznała miasto i ludzi w firmie. Josh nie patrzy na Joy jak na kobietę z którą mógłby się związać ponieważ ma żonę oraz dwie córeczki lecz dziewczynie to nie przeszkadza aby zakochać się w mężczyźnie.



Jak potoczy się życie dziewczyny? Czy naprawdę się zakocha? A może straci grunt pod nogami i będzie chciała zrobić coś okropnego?



Książka początkowo była wydawana w częściach na blogu autorki lecz możemy spodziewać się całości drugiego czerwca bieżącego roku. Ta książka może być prawdziwą gratką dla czytelników, którzy cenią sobie długą historię, która może wciągnąć nas na kilkanaście godzin.



Zaczynając od początku, książka opowiada miłosne perypetie bohaterki, które trwają bardzo długo lecz przyswaja się je bardzo przyjemnie i nie nudzą w żaden sposób. Jeden minus tej opowieści jest to, że wydaje się bardzo długą książką i ja osobiście rozdzieliłabym je na dwie części, bo strasznie dużo się dzieje co teoretycznie nie jest minusem, wręcz plusem ale dla przeciętnego czytelnika może być za dużo jak na jeden raz.



Autorka serwuje nam ciekawe zabiegi, że już na początku dowiadujemy się pewnych szczegółów do których sukcesywnie dążymy w przyszłości. Rozdziały z retrospekcją przeplatane są teraźniejszością. Dodatkowo często pojawiają się rozdziały w innych punktów widzenia i innych postaci, co stanowczo jest na plus ponieważ widzimy wszystko z każdej strony.



Okładka książki mocno sugeruje, że będzie to erotyk ale według mnie jest to bardzo subtelna książka, gdzie scen zbliżenia jest niewiele i nie są one jakoś strasznie wulgarne, dlatego bardziej stawiam na romans z elementami erotyka ale jak wspomniałam, bardzo subtelnego.



Bohaterowie mają swoje wzloty i upadki, często mogą nas zdenerwować swoją łatwowiernością i tym jak często pakują się w kłopoty ale to jest zwyczajne. Nie miałam momentów w którym byłam zirytowana jakimś zachowaniem bohatera czy przestałam go/ją lubić. Wszystkie pojawiające się postacie były dla mnie bardzo poprawne i raczej przyjemne w odczuciu.



Jedynie co średnio przypadło mi do gustu to zakończenie, było dla mnie bardzo wymuszone i jakoś nie w moim guście, ale poza tym nie zanotowałam żadnych złych momentów w książce.



Podsumowując, gorąco polecam do zapoznania się z tą pozycją ponieważ zdecydowanie warto, możecie spędzić kilkanaście godzin z fajną fabułą i ciekawymi zwrotami akcji. Zdecydowanie książka na plus!

Czasami życie pisze nam różne scenariusze, rozpacz przeplata się ze szczęściem ale już taki jest los i czasami nie mamy na to wpływu.



Joy pragnie zdobyć szczyt swoich marzeń związanych z karierą. Poznajemy ją w trudnym okresie jej życia, zawzięcie poszukuje pracy w swoim wyuczonym zawodzie, nie jest łatwo lecz dostaje wymarzoną posadę w wytwórni muzycznej, jej szef...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
126
58

Na półkach: ,

Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać powieść autorki pod pseudonimem Jo Winchester “Granica uczuć ”. Jej główna bohaterka to Joy Stanford, ambitna absolwentka pragnąca od życia czegoś więcej. Zaraz po studiach wyjeżdża do Londynu w poszukiwaniu mieszkania i pracy.

Kiedy aplikacja Joy do wytwórni muzycznej została zaakceptowana była w siódmym niebie. Etap kwalifikacyjny był bardzo wymagający i czuła, że rośnie w niej wewnętrzna siła, że pokonała swoją kandydaturą tak wiele osób. Jeszcze tylko nie wiedziała do kogo została przydzielona.
Jej wątpliwości zostały szybko rozwiane, kiedy swoją niewyparzoną buzią próbowała ustawić jednego z ważniejszych ludzi w branży. O czym wtedy jeszcze nie wiedziała. A teraz kiedy wykonała zadanie Malcolma Sainta stała się jego główna asystentką. On jako prawdziwa gruba ryba w branży, potrafi negocjować najlepsze kontrakty muzyczne w mieście.
Ich znajomość od początku była burzliwa, jednak idealnie pasowali do siebie jako zespół.
Praca połączyła ich w prawdziwą przyjaźń.
Świetnie się ze sobą uzupełniali na stopie zawodowej jak i prywatnej. Niedługo po tym wyjechali do San Francisco na roczne ukierunkowanie branży w Stanach.

Oczywiście Saint wprowadzał Joy w świat sfery muzycznej co skutkowało, że poznała ich współpracowników. Jednym z nich był gitarzysta pewnego zespołu, notabene jego bliski przyjaciel. Joshua, bo o nim mowa to naprawdę świetny facet. Do tego wspaniały mąż i ojciec.
Coraz więcej czasu spędzał z Joy, chętnie umawiał się z nią na kolację, lubił po prostu przebywać w jej towarzystwie. Tak naprawdę był dla niej bardzo miły, a na niej robiło to co raz większe wrażenie. Sam nie do końca świadomy jak małe gesty na nią wpływają, nie przypuszczał, że z tego wszystkiego może zakwitnąć jakiej uczucie z jej strony.
Tak naprawdę uświadomił mu to wszystko Malcolm, że jego zachowanie wobec Joy to totalna bajera a ona to chłonie.

Wiedział już, że Joy się zakochała, jednak on nie mógł porzucić swojej rodziny. Kochał żonę a dla córek był w stanie zrobić wszystko. Musiał jak najszybciej zakończyć tą znajomość, chociaż było mu bardzo ciężko, bo nie dość, że bardzo polubił Joy to czuł do niej dziwne przyciągnie.
Pewnego dnia po prostu do niej przyjechał i stało się coś, co nie powinno się wydarzyć. Poniosły go emocje, poczuł zalewającą fale gorąca i niekończące się porządnie. A kiedy na drugi dzień rano oprzytomniał musiał to zakończyć. To stało się bolesnym ciosem dla Joy. Nie Spodziewała się,że tak ją wykorzysta. Nie Mogła też liczyć, że zostawi dla niej rodzinę. Jedynym wyjściem jakie wtedy widziała było skończyć ze swoim życiem.

W poszukiwania Joy zaangażował się Saint i Josh, który wiedział, że zniknęła przez niego. Odnalazł ją w miejscu, które sam jej pokazał jako magiczne. A teraz tam chciała zakończyć swoje życie. Z trudem ją uratował i odwiózł do przyjaciela.To był dla niej najtrudniejszy czas. Nie mogąc pozbierać złamanego serca, Saint zadbał, żeby wypoczęła. Wysłał ją na przymusowe wakacje. Robił wszystko, żeby stanęła na nogi. Żeby zechciała znowu żyć. Chciał się nią opiekować do tego stopnia, że kazał się jej przeprowadzić do niego, byleby miał ją na oku.

Minęło sporo czasu od tamtych wydarzeń. Joy wydawała się już stabilna emocjonalnie. Praca pochłaniała ją intensywnie. Bardzo chciała się rozwijać. Dzięki swojej upartości dążyła do wyznaczonych sobie celów. Z równie dobrą skutecznością pozyskiwała kolejne perełki do wytwórni. Kariera szła do przodu i jej życie też musiało gnać.
Postanowiła także skorzystać z rad przyjaciela i otworzyć się na nowe znajomości.
Zupełnym przypadkiem poznała Johnnego. I ten właśnie przypadek okazał się dla niej najlepszym co mogło ją spotkać w życiu.
Kolejne spotkania uświadomiły jej, jakim cudownym człowiekiem jest Johnny. Wspólne weekendy, wyjazdy za miasto, wszystko sprawiało, że czuła się przy nim jak w niebie. Potrafiła w końcu zapomnieć o czarnej przeszłości.
Joy pokochała go z szaloną namiętnością. Idealnie do siebie pasowali.

Ta historia ma w sobie coś przejmującego. Autorka wyraźnie podkreśla jak wielkim znaczeniem jest przyjaźń i miłość. Główni bohaterowie to mocne charaktery, bardzo szczegółowo opisani, przez co my możemy ich naprawdę poznać. Ich zachowania, przemyślenia, dialogi wpływają na nasze wyobrażenie o nich. Pewne jest to,że są mocnymi postaciami o których można jeszcze długo myśleć po skończonym czytaniu. Ciekawe, zabawne i niekiedy cięte dialogi dodawały powieści humoru.
Zwrotów akcji też nie brakowało,dlatego ciągle podsycało to moją czytelniczą ciekawość. Nie jest to cukierkowa opowieść o miłości, bo nie brakuje w niej dramatyzmu. Niektóre podjęte decyzję przez bohaterów rzutowały tragicznie na dalsze ich losy. Dlatego moim zdaniem wszystko tworzy przyjemną całość.
Nie ukrywam, że czułam się jednak trochę skołowana zakończeniem. Czytając wiedziałam, że stanie się coś ważnego, jednak nie sądziłam, że aż tak będzie to ciężkie dla tych bohaterów.
Tym samym mam nadzieję, że Zachęcę innych do zapoznania się z tą historia.
Dziękuję autorce za możliwość przeczytania.

Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać powieść autorki pod pseudonimem Jo Winchester “Granica uczuć ”. Jej główna bohaterka to Joy Stanford, ambitna absolwentka pragnąca od życia czegoś więcej. Zaraz po studiach wyjeżdża do Londynu w poszukiwaniu mieszkania i pracy.

Kiedy aplikacja Joy do wytwórni muzycznej została zaakceptowana była w siódmym niebie. Etap...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
208
199

Na półkach: , ,

Joy po kilku latach pracy w prestiżowej wytwórni muzycznej w Wielkiej Brytanii zostaje przeniesiona do innej firmy z tej samej branży, do San Francisco. Wyjeżdża tam ze swoim autorytarnym szefem, Malcolmem Saintem. Za jego pośrednictwem poznaje Josha, w którym zakochuje się z całą mocą. Josh, mimo, że odwzajemnia jej uczucia, nie ma odwagi porzucić żony i córek. Jak ułożą się losy młodej dziewczyny? Czy Josh zdecyduje się z nią być? A może Joy obierze inny kierunek w swoim życiu? Tego dowiecie się z kart książki "Granica uczuć".



Książka od początku określona została jako erotyk, choć scen erotycznych nie ma tam wcale tak dużo, jak bym się spodziewała. Jest ich dosłownie kilka na tak obszerną książkę. Za mało, by mogła być nazwana mianem powieści erotycznej, jest to raczej romans obyczajowy. Same sceny erotyczne również są bardziej "romansowe" niż erotyczne, opowiedziane delikatnie, unikające dosłowności i bezpośredniości.
Książka pierwotnie ukazała się jako opowiadanie w odcinkach na blogu autorki, ciągnie się więc odrobinę jak telenowela, choć muszę przyznać, że wcale nie jest nudna. Ciągłe zwroty akcji i nowe wydarzenia nie pozwalają na wpadnięcie w rutynę. Jednoznacznie pozytywnym dla mnie jest obecność zespołów rockowych czy zawodowego tatuatora, jak też przełamywanie własnych granic i próbowanie nowych rzeczy, chęć przeżywania doświadczeń, wychodzenie z własnej strefy komfortu. Autorka poprzez postać Joy chciała przełamać stereotyp kobiety, która nie da sobie rady w biznesie, i to się jej udało. Joy jest świetna w swojej pracy, osiąga sukcesy, zdobywa szacunek samego Malcolma, który do tej pory nie lubił nikogo, a swoich współpracownic i podwładnych szczególnie. Niestety przełamywanie stereotypów kończy się na sferze pracy, w treści często pojawiają się sformułowania typu "zachować się jak typowa kobieta", podkreślające wpisywanie się Joy w stereotyp kulturowy przypisany do płci - moim zdaniem można było sobie to darować, opisując jedynie zachowania, bez kolejnego zwracania uwagi na to jak bardzo bohaterka wpisana jest w pewne ramy. Kolejną rzeczą wartą dopracowania są powtórzenia, używanie ciągle tych samych słów: Joy cały czas jęczy, nie ważne czy podczas dotyku, pocałunku, stosunku seksualnego. Wciąż pojawia się jedno i to samo słowo, co bardzo rzuca się w oczy. Najbardziej jednak zawiodło mnie zakończenie, napisane jakby na siłę, bo jakoś trzeba skończyć tą historię, by nie trwała w nieskończoność. Myślami przewodnimi książki są: "Kłamstwo zniszczy ci życie" i "Jeśli los planuje dla ciebie pecha, to nie ważne co zrobisz, i tak od niego nie uciekniesz".

Kolejna z przyjemnych, ale nie zapadających w pamięć lektur. Polecam ją fanom i fankom długich i skomplikowanych romansów, grzecznych scen erotycznych, i postaci bizneswoman.

Joy po kilku latach pracy w prestiżowej wytwórni muzycznej w Wielkiej Brytanii zostaje przeniesiona do innej firmy z tej samej branży, do San Francisco. Wyjeżdża tam ze swoim autorytarnym szefem, Malcolmem Saintem. Za jego pośrednictwem poznaje Josha, w którym zakochuje się z całą mocą. Josh, mimo, że odwzajemnia jej uczucia, nie ma odwagi porzucić żony i córek. Jak ułożą...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
133
133

Na półkach:

Kilka dni temu dostałam mail z pytaniem, czy mogłabym zrecenzować erotyk... Hm, ostatnie moje kontakty z tego typu książkami, nie były najprzyjemniejsze. Zwłaszcza początkujących autorek. Przyznam szczerze, że jedna, sławna, chwalona na polskich stronach, zraziła mnie ogromnie. Jednak postanowiłam dać szansę i zobaczyć co takiego powstało i czy będę zaskoczona czy... zniesmaczona.

To historia młodej dziewczyny, która walczy o marzenia na gruncie zawodowym i prywatnym. Nie poddaje się, jest zdeterminowana, a dla pracy jest w stanie poświęcić praktycznie wszystko, np. zostawić swój kraj i polecieć na drugą półkulę... O ile w pracy idzie jej nadzwyczaj dobrze, ku zaskoczeniu wielu osób, o tyle w życiu prywatnym ma ciągle pod górę. Do tego stopnia, że nie wiadomo, czy zechce dalej żyć na tym ziemskim padole...

Książka w mojej opinii nie jest erotykiem. Momentami czuć jakąś fascynację, czy też wzorowanie się na historii, np. Greya, ale to dosłownie delikatna niteczka. Cała historia mogłaby zostać zakwalifikowana jako obyczajowa powieść, ewentualnie romans. Oczywiście mamy sceny erotyczne (w której książce ich nie ma?) ale są one... przyjemne, delikatne, napisane ze smakiem. Brak wulgarnych odzywek, brak wulgarnego nazewnictwa części intymnych i słów "Przeleć mnie" itp. BRAWO!! Można pięknie opisać seks i miłość? Można!
Kolejnym plusem i cechami, dzięki którym ta książka jest warta uwagi czytelnika, są sprawy jakie porusza. Autorka nie skupia się przez całą historię na cielesności - tego są może 3, może 4 opisy, z czego pierwszy po 150 stronach - szok! Jakie przesłania zawarła w swojej powieści Jo Winchester? Przede wszystkim "uwierz w siebie", "nie poddawaj się", "walcz". Kolejnymi są te, by nie oceniać nikogo po wyglądzie i opinii innych, by nie zrażać się niepowodzeniem i by... wybaczać. Mamy również fragment ukazujący skutki zdrady i okłamywania partnera, ale... takiego zakończenia historii się nie spodziewałam... Mam nadzieję, że powstanie kolejna część. Z chęcią przeczytam, a sądząc po "Granicy uczuć" Jo stworzy coś nieszablonowego :)
www.zaczytanaemigrantka.eu

Kilka dni temu dostałam mail z pytaniem, czy mogłabym zrecenzować erotyk... Hm, ostatnie moje kontakty z tego typu książkami, nie były najprzyjemniejsze. Zwłaszcza początkujących autorek. Przyznam szczerze, że jedna, sławna, chwalona na polskich stronach, zraziła mnie ogromnie. Jednak postanowiłam dać szansę i zobaczyć co takiego powstało i czy będę zaskoczona czy......

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
232
68

Na półkach: ,

Dziękuję za możliwość przeczytania tej pozycji autorce Jo Winchester 🙂
"Granica uczuć " to ciekawa i nie banalna historia młodej Joy, która po zakończeniu szkoły postanawia wyrwać się z rodzinnego domu na podbój wielkiego miasta- Londynu . Po pewnym czasie trafia do wytwórni muzycznej gdzie nie oczekiwanie zostaje asystentka samego Sainta. Ich relacje po pewnym czasie mnie zmylily, można by pomyśleć że będzie to typowy romans szefa z asystentka. Myliłam się 🙂
Odebrałam książkę pozytywnie A samo zakończenie mnie zaskoczyło. Małym minusem jest to, że jak dla mnie autorka użyła dużo powtórzeń. Mimo wszystko zachęcam do przeczytania 🙂
IG: lubieczytac90

Dziękuję za możliwość przeczytania tej pozycji autorce Jo Winchester 🙂
"Granica uczuć " to ciekawa i nie banalna historia młodej Joy, która po zakończeniu szkoły postanawia wyrwać się z rodzinnego domu na podbój wielkiego miasta- Londynu . Po pewnym czasie trafia do wytwórni muzycznej gdzie nie oczekiwanie zostaje asystentka samego Sainta. Ich relacje po pewnym czasie mnie...

więcej Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Jo Winchester Granica uczuć Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd