Łapy precz od żartów

Okładka książki Łapy precz od żartów Abelard Giza, Jacek Stramik
Okładka książki Łapy precz od żartów
Abelard GizaJacek Stramik Wydawnictwo: Wielka Litera reportaż
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Wielka Litera
Data wydania:
2018-10-17
Data 1. wyd. pol.:
2018-10-17
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380321793
Tagi:
literatura polska
Średnia ocen

5,6 5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Mucha Lena 2 – Król Brokatu Abelard Giza, Wojciech Tremiszewski
Ocena 8,0
Mucha Lena 2 –... Abelard Giza, Wojci...
Okładka książki Mucha Lena Abelard Giza, Wojciech Tremiszewski
Ocena 7,2
Mucha Lena Abelard Giza, Wojci...

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
5,6 / 10
345 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1206
1150

Na półkach: , ,

Panowie autorzy poszli po linii najmniejszego oporu. Postanowili pisać do siebie maile, które wydali. Przyjęli przy tym formułę, by odpowiedzieć w max. 48 godzin, przez co część tekstów powstała na siłę (zresztą autorzy wcale tego nie kryją). Wolą pisać byle co i byle jak, aby zdążyć, niż napisać wolniej, ale coś wartościowego. Co opisują? Co się u kogo danego dnia wydarzyło, dokąd pojechali na występ, co tam w świecie stand-up'u i jak to źle się żyje. Trochę bieżących plotek ze świata show-biznesu (które są już mocno nieaktualne) i zwyczajnego pitu-pitu. Autorzy są zafascynowani USA i ideałami zza oceanu. Zachwycają się tym, co zachodnie, amerykańskie. Zupełnie nie mój klimat.
Okładka obiecywała czarny humor, jadowitą ironię, sprośności oraz łamanie granic smaku i przyzwoitości. Hmmm, może wydawnictwo pomyliło okładki, i błędnie oprawiło tę jałową pisaninę zblazowanego Stramika i Abelarda Gizy?
Do tej pory zresztą nie wiedziałem, kim jest Stramik. I wiem, że bardziej poznawać jego "twórczości" więcej nie chcę. To prostak i burak o mentalności niedorozwiniętego nastolatka. Sam sobie zaprzecza, zapętla się w jakichś miałkich rozważaniach, po których i tak stwierdza, że to bez sensu. Zachwyca się tym, że lubi alkohol, narkotyki i przygodny seks. Straszne to było. Stramik jest pusty jak kiszki po lewatywie.
Gizę lubię, i w zasadzie z uwagi na jego nazwisko na okładce kupiłem tę książkę. Jego teksty są już bardziej wyważone i rozsądne. Było kilka jego maili, przy których się zaśmiałem. Bo Giza potrafi być zabawny. Buduje też ciekawą narrację. O ile nie zawsze zgadzam się z jego poglądami, o tyle znośnie się to czytało, bo Giza po prostu pisać potrafi. I właśnie za to aż 3*. Niestety, interlokutor Gizy ciągną go w dół, wplątywał w durne gadki i bezsensowne wymiany myśli.
Jest to książka społecznie nieużyteczna, nudna i światu niepotrzebna.

Panowie autorzy poszli po linii najmniejszego oporu. Postanowili pisać do siebie maile, które wydali. Przyjęli przy tym formułę, by odpowiedzieć w max. 48 godzin, przez co część tekstów powstała na siłę (zresztą autorzy wcale tego nie kryją). Wolą pisać byle co i byle jak, aby zdążyć, niż napisać wolniej, ale coś wartościowego. Co opisują? Co się u kogo danego dnia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
701
481

Na półkach:

Miałam przygotować się na mieszankę czarnego humoru ? byłam gotowa i co ? marne to wyszło. Może kilka razy się zaśmiałam. Nie przepraszam, trzy razy. Trzy śmiechy i to dopiero pod koniec książki. Trochę słabo. Mam wrażenie, że Panowie musieli sobie trochę ponarzekać, aby posmucić konia, trochę o sobie opowiedzieć - to jeszcze przyjmę. Ale ja chciałam żartów, komedii, czarnego humoru. A to jest raczej rozmowa z przeplatującymi się mądrościami. Przeczytane i z głowy.

Miałam przygotować się na mieszankę czarnego humoru ? byłam gotowa i co ? marne to wyszło. Może kilka razy się zaśmiałam. Nie przepraszam, trzy razy. Trzy śmiechy i to dopiero pod koniec książki. Trochę słabo. Mam wrażenie, że Panowie musieli sobie trochę ponarzekać, aby posmucić konia, trochę o sobie opowiedzieć - to jeszcze przyjmę. Ale ja chciałam żartów, komedii,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
834
16

Na półkach: ,

Największe rozczarowanie tego roku. Książka, mimo że jest krótka, to ciągnie się jak flaki z olejem. Marudzenie, marudzenie i jeszcze raz marudzenie. Rozumiem powody tego narzekania, natomiast nic z tego nie wynika, nie ma żadnych ciekawych wniosków, a wątki są pourywane.

Największe rozczarowanie tego roku. Książka, mimo że jest krótka, to ciągnie się jak flaki z olejem. Marudzenie, marudzenie i jeszcze raz marudzenie. Rozumiem powody tego narzekania, natomiast nic z tego nie wynika, nie ma żadnych ciekawych wniosków, a wątki są pourywane.

Pokaż mimo to

avatar
769
541

Na półkach:

Lubię ich na żywo, ale w książce chyba "cosik nie pykło".

Lubię ich na żywo, ale w książce chyba "cosik nie pykło".

Pokaż mimo to

avatar
437
161

Na półkach:

Istnienia książki „Łapy precz od żartów” nie byłem świadomy dopóki nie zobaczyłem jej na półce u szwagra. Autorzy – Abelard Giza i Jacek Stramik. Abelarda Gizę od lat bardzo lubię i cenię jako komika – był jednym z najlepszych kabareciarzy (założyciel i lider Kabaretu Limo) i jest jednym z najlepszych stand-uperów. Przyznam szczerze, że nie oglądałem całych jego programów, znam jego stand-up raczej z krótszych filmików, ale te występy do mnie przemawiają – muszę obejrzeć jakąś dłuższą formę, zwłaszcza po lekturze książki. Według rankingu stand-uperów portalu standupedia.pl jest na 3 miejscu (stan na lipiec 2022),po Paczesiu i Lotku. Jak do tej pory byłem tylko na jednym stand-upie na żywo („Ile można?” Matuesza Sochy w 2021 na Torwarze – rewelacja!) i wiem, że na stand-up Abelarda Gizy chętnie bym się wybrał. Jacka Stramika znam głównie z krótkich występów w „Comedy Club” na Comedy Central – jego teksty nie trafiają do mnie jak teksty Abelarda Gizy, ale jest jednym z ciekawszych stand-uperów, jakich widziałem w tym programie.

Sięgając po tą książkę nie spodziewałem się takiej formy – myślałem, że będzie to np. coś w stylu „Schodów do nieba” Neo-nówki. A tu niespodzianka – „Łapy precz od żartów” to zapis mailowej dyskusji pomiędzy autorami z okresu czerwiec-grudzień 2017. Maile wysyłane w odstępach nie dłuższych niż 48 godzin – w przypadku naruszenia terminu trzeba liczyć się z wymyślną karą wyznaczoną przez drugiego autora. Tematyka maili jest bardzo zróżnicowana, niektóre kwestie są poruszane kilkukrotnie – piszą co ich na bieżąco poruszyło, zbulwersowało, zastanowiło. Jest co nieco o stand-upie i jego kulisach (idolach, początkach, trasach),show biznesie, jest o miłości i o religii, rasizmie, szowinizmie, narkotykach, polityce, feminizmie, rodzinie i dzieciach (Abelard ma żonę i dwójkę dzieci, drugie urodziło się w okresie zawartym w książce; Jacek jest singlem). Tematyka jak widać zróżnicowana, przemyślenia czasem intrygujące, czasem kontrowersyjne – bez cenzury i bez ściemy.

Szczerze mówiąc liczyłem na więcej śmiechu podczas lektury, ale w miejsce spodziewanych żartów weszły ciekawe przemyślenia (czego nie odbieram jako minusa). Autorzy różnią się od siebie mentalnie, co uatrakcyjnia dyskusję. Jacek Stramik może być odbierany jako niedojrzały lekkoduch, ale jeśli trochę bardziej zgłębić temat trudno nie zauważyć, że jest bardzo oczytanym człowiekiem, często rzucającym cytatami (sądzę, że z pamięci, a nie z internetu na potrzeby tekstu),trafnie analizującym sytuację. Mimo wszystko bliżej mi jednak do Abelarda Gizy i jego przemyśleń – jego maile czytało mi się lepiej.

Czy warto sięgnąć po tą książkę? Jeśli oczekujesz beczki śmiechu, to nie. Owszem, są tu zabawne teksty, ale niektóre tematy nie są do śmiechu, a wydźwięk części tekstów jest raczej gorzki. Ja nie żałuję czasu poświęconego na lekturę, nawet biorąc pod uwagę, że nie mam tego czasu w nadmiarze. Jest to dość niestandardowa pozycja i choćby z tego względu wydała mi się interesująca.

Istnienia książki „Łapy precz od żartów” nie byłem świadomy dopóki nie zobaczyłem jej na półce u szwagra. Autorzy – Abelard Giza i Jacek Stramik. Abelarda Gizę od lat bardzo lubię i cenię jako komika – był jednym z najlepszych kabareciarzy (założyciel i lider Kabaretu Limo) i jest jednym z najlepszych stand-uperów. Przyznam szczerze, że nie oglądałem całych jego programów,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
618
263

Na półkach: ,

Tych straconych trzech godzin życia nie zwróci mi nikt.
Gdyby w całej książce głos oddać Panu Gizie, to myślę, że była by to całkiem spoko pozycja. Niestety poziom piętnastolatka, który reprezentuje Stramik, to dno i masakra. Jak trzydziestokilkuletni facet może się jarać przez całą książkę "kryształami" czy gandzią. Zdecydowanie człowiek, który twierdzi, że jego ulubiona czynnością życiowa jest defekacja, nie jest w stanie mnie rozśmieszyć.
Podczas lektury zaśmiałam się tylko raz - gdy na ostatniej stronie zobaczyłam narysowaną muchę.
Całe pięć gwiazdek daję tylko dzięki Abelardowi i jego całkiem rozsądnym i ciekawym przemyśleniom.

Tych straconych trzech godzin życia nie zwróci mi nikt.
Gdyby w całej książce głos oddać Panu Gizie, to myślę, że była by to całkiem spoko pozycja. Niestety poziom piętnastolatka, który reprezentuje Stramik, to dno i masakra. Jak trzydziestokilkuletni facet może się jarać przez całą książkę "kryształami" czy gandzią. Zdecydowanie człowiek, który twierdzi, że jego ulubiona...

więcej Pokaż mimo to

avatar
138
137

Na półkach:

Komicy Abelard Giza i Jacek Stramik postanowili przez określony czas wymieniać się e-mailami, w których rozmawiać będą o wszystkim, co wydarzyło się w ich życiu, co ich boli, frustruje, martwi, zastanawia, szokuje, bulwersuje. Z tego powodu książka ma gorzki wydźwięk. Czytałam ją z przerwą, ponieważ za pierwszym podejściem dialogi zaczęły mnie męczyć. Za drugim razem książkę skończyłam dosyć szybko, podobała mi się. Myślę, że wynika to z faktu, że wszystko w niej jest autentyczne- bez żadnej cenzury, owijania w bawełnę, martwienia się, że można kogoś urazić- Giza i Stramik po prostu opublikowali swoje rozmowy, nie przejmując się tym, że ktoś może się z nimi nie zgadzać. To jest moim zdaniem ogromny atut tej książki.
Dalekie mi jest podejście do życia Jacka Stramika, za to w wielu kwestiach zgadzam się z Gizą. Nie krytykują się oni nawzajem, ale akceptują i próbują zrozumieć zdanie drugiej osoby, o co ciężko w dzisiejszym świecie.
W książce dużo jest też rozmów na temat sceny kabaretowej i rozwoju stand-up'u.
Polecam tą książkę przede wszystkim fanom Abelarda Gizy i Jacka Stramika, ale też osobom interesującym się rozwojem polskiego stand-up'u.

Komicy Abelard Giza i Jacek Stramik postanowili przez określony czas wymieniać się e-mailami, w których rozmawiać będą o wszystkim, co wydarzyło się w ich życiu, co ich boli, frustruje, martwi, zastanawia, szokuje, bulwersuje. Z tego powodu książka ma gorzki wydźwięk. Czytałam ją z przerwą, ponieważ za pierwszym podejściem dialogi zaczęły mnie męczyć. Za drugim razem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
616
607

Na półkach:

Ostatnio wybieram książki z mojej biblioteczki, które zbyt długo czekają na swoją kolej.

Tak było i tym razem. Giza i Stramik wpadli na pomysł podzielenia się w książce swoim postrzeganiem świata. Za pomocą wymienianych między sobą maili.

Czyta się tak szybko, że zanim się obejrzałam już było po.

Jak sami przyznają to książka, w której więcej jest marudzenia niż żartów. I dokładnie tak było.

W sumie stwierdzam, że mi się podobało. Zajrzenie do umysłów facetów, którzy rozbawiają publiczność i jeszcze im za to płacą. Czy jest im łatwo, a stand-up to ich życie?

Wiele razy byłam zaskoczona i podejściem i choć nie uśmiałam się jak można by się tego spodziewać, to było dość ciekawe spotkanie.

Ostatnio wybieram książki z mojej biblioteczki, które zbyt długo czekają na swoją kolej.

Tak było i tym razem. Giza i Stramik wpadli na pomysł podzielenia się w książce swoim postrzeganiem świata. Za pomocą wymienianych między sobą maili.

Czyta się tak szybko, że zanim się obejrzałam już było po.

Jak sami przyznają to książka, w której więcej jest marudzenia niż...

więcej Pokaż mimo to

avatar
448
214

Na półkach:

Abelard Giza kojarzy mi się z kabretem Limo, ale także z stand-up. Generalnie łapię jego poczucie humoru, śmieszą mnie jego monologi to w trakcie czytania tej książki ani razu się nie zaśmiałam. Nie można odmówić mądrości (chyba zbyt spore to słowo, ale brakuje mi synonimu)obu panom, to ich wymiania wiadomości jest bardziej gorzka niż śmieszna. Panowie rozmawiają trochę o sobie, trochę o środowisku zawodowym i o przemyśleniach ogólnych. Jest to ciekawe, ale brzmi to jak jołczenie dwóch starszych panów. Dla kogoś siedzącego w środowisku polskiego stan-upu będzie to pewnie bardzo interesujące. Dla kogoś, kto skusił się poprzez nazwisko autora, będzie to przeciętne.

Abelard Giza kojarzy mi się z kabretem Limo, ale także z stand-up. Generalnie łapię jego poczucie humoru, śmieszą mnie jego monologi to w trakcie czytania tej książki ani razu się nie zaśmiałam. Nie można odmówić mądrości (chyba zbyt spore to słowo, ale brakuje mi synonimu)obu panom, to ich wymiania wiadomości jest bardziej gorzka niż śmieszna. Panowie rozmawiają trochę o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
41
7

Na półkach:

Straszne, nie wiem czy mogę oceniać jak nie doczytałem do końca, ale pierwsza kdia, książka którą odpuściłem w trakcie

Straszne, nie wiem czy mogę oceniać jak nie doczytałem do końca, ale pierwsza kdia, książka którą odpuściłem w trakcie

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    415
  • Chcę przeczytać
    228
  • Posiadam
    148
  • Teraz czytam
    22
  • 2019
    14
  • 2018
    13
  • 2020
    6
  • Ulubione
    5
  • Chcę w prezencie
    4
  • Ebook
    4

Cytaty

Więcej
Abelard Giza Łapy precz od żartów Zobacz więcej
Abelard Giza Łapy precz od żartów Zobacz więcej
Abelard Giza Łapy precz od żartów Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także