Antisocial Media. Jak Facebook oddala nas od siebie i zagraża demokracji.

- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Antisocial Media: How Facebook Disconnects Us and Undermines Democracy
- Data wydania:
- 2018-11-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-11-14
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328060357
- Tłumacz:
- Katarzyna Sosnowska, Weronika Mincer
Antisocial Media, książka poświęcona hegemonii Facebooka, ukazuje się w najlepszym możliwym momencie, wpisując się w debatę o roli mediów społecznościowych w zachodnim modelu demokracji.
Antisocial Media to atak na obecny model biznesowy Facebooka wszystkich frontach. Autor opisuje manipulacje, jakim poddawany jest użytkownik po to, aby uzależnić go od Facebooka. Ten „największy na świecie system inwigilacji” gromadzi dane o dwóch miliardach użytkowników. Żaden inny nośnik reklam nie może się równać z tym, co oferuje serwis Zuckerberga. Oferta gazet, magazynów i telewizji wypada przy tym bardzo blado. W systemie Zuckerberga produktem jesteśmy my – i nasza uwaga.
Vaidhyanathan odnosi się również do gorącego tematu spłycenia debaty publicznej w zachodnich demokracjach, antagonizacji i radykalizacji różnych grup społecznych, tworzenia zamkniętych baniek informacyjnych, wyboru Donalda Trumpa na prezydenta USA, wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i wpływu obcych państw (głównie Rosji) na wiele z tych procesów. Antisocial Media to bardzo aktualna znakomita próba ujęcia zjawiska współczesnego w solidnych ramach koncepcyjnych.
Kup Antisocial Media. Jak Facebook oddala nas od siebie i zagraża demokracji. w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Antisocial Media. Jak Facebook oddala nas od siebie i zagraża demokracji.
Poznaj innych czytelników
311 użytkowników ma tytuł Antisocial Media. Jak Facebook oddala nas od siebie i zagraża demokracji. na półkach głównych- Chcę przeczytać 176
- Przeczytane 130
- Teraz czytam 5
- Posiadam 39
- Literatura faktu 5
- 2019 4
- Popularnonaukowe 4
- Chcę w prezencie 2
- 2021 2
- 2023 2




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Antisocial Media. Jak Facebook oddala nas od siebie i zagraża demokracji.
Autor konsekwentnie na kartach swojej książki obnaża negatywne strony najpopularniejszego medium społecznościowego na świecie. Przywołuje wiele przykładów z USA i świata na podstawie których wyciąga wnioski, że to właśnie Facebook zagraża demokracji i niszczy postawy obywatelskie i społeczne. Pozycja ciekawa, ale momentami ciężka do przebrnięcia przez bardzo niepochlebne słowa autora i wręcz zawistne określenia na twórcę medium.
Autor konsekwentnie na kartach swojej książki obnaża negatywne strony najpopularniejszego medium społecznościowego na świecie. Przywołuje wiele przykładów z USA i świata na podstawie których wyciąga wnioski, że to właśnie Facebook zagraża demokracji i niszczy postawy obywatelskie i społeczne. Pozycja ciekawa, ale momentami ciężka do przebrnięcia przez bardzo niepochlebne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZrezygnowałem z facebooka rok temu. Skasowalem calkowicie konto. Ten syfiasty sciek cukierkowej kupy wywolywal u mnie wiecej negatywnych emocji niz pozytywnych, a na niektorych uzaleznionych od "lajkow" uzytkownikow juz nie moglem patrzec. Ludzie albo sie chwala jakims nowym dziadostwem albo sprzedaja jakies dziadostwo typu termomix ktore pozbawia gotowanie jakich kolwiek emocji. Sam bym mogl napisac ksiazke o tym jakim syfem jest ten pseudospolecznosciowy portal i jakisz sztuczek uzywal zeby mnie tam zatrzymac ale po co, wystarczy skasowac konto i zapomniec ze tam sie kiedys bylo i tyle.
Zrezygnowałem z facebooka rok temu. Skasowalem calkowicie konto. Ten syfiasty sciek cukierkowej kupy wywolywal u mnie wiecej negatywnych emocji niz pozytywnych, a na niektorych uzaleznionych od "lajkow" uzytkownikow juz nie moglem patrzec. Ludzie albo sie chwala jakims nowym dziadostwem albo sprzedaja jakies dziadostwo typu termomix ktore pozbawia gotowanie jakich kolwiek...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArchitekci i zarządcy social mediów specjalnie sięgają po mechanizmy uzależnienia od hazardu, tak aby użytkownik nie mógł się obronić przed silną presją i potrzebą odświeżania i odświeżania newsfeedów - podejmują niewystarczający wysiłek, aby oczyścić kanały informacyjne z kłamstw, oszczerstw i fake newsów - nie jest to w ich interesie. Faktem jest, że to nie oni powinni podejmować decyzje dotyczące odpowiedzialności społecznej, które zahaczają m.in. o delikatną kwestię wolności słowa - a władza, która ma do tego legitymację wyborców - władza jednak nie umie sobie poradzić z tym problemem i zrzeka się odpowiedzialności na rzecz korporacji. Nic dobrego nie może z tego wyjść.
Książka jest absolutnie rzetelna, poparta bardzo szerokimi analizami, doświadczeniem akademickim i rozmowami z osobami zajmującymi się Socialami na przestrzeni kilkunastu lat.
Negatywne opinie są przejawem ignorancji - albo wyparciem olbrzymiego problemu. Problem ten jest bardziej społeczny niż jednostkowy. Dla jednostki Facebook i inne media tego typu bywają "przydatne", absolutnie nie wynagradza to kosztów społecznych.
Architekci i zarządcy social mediów specjalnie sięgają po mechanizmy uzależnienia od hazardu, tak aby użytkownik nie mógł się obronić przed silną presją i potrzebą odświeżania i odświeżania newsfeedów - podejmują niewystarczający wysiłek, aby oczyścić kanały informacyjne z kłamstw, oszczerstw i fake newsów - nie jest to w ich interesie. Faktem jest, że to nie oni powinni...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko się czyta, często nudzi. Autor się powtarza w wielu miejscach w książce i mam wrażenie, że większość zawartości tej książki opisuje związek między facebookiem a wyborami prezydenckimi w USA, które wygrał Trump. Jednocześnie, można się z książki dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy, co nie zmienia faktu, że po kilkdziesięciu stronach czytałam już na siłę.
Ciężko się czyta, często nudzi. Autor się powtarza w wielu miejscach w książce i mam wrażenie, że większość zawartości tej książki opisuje związek między facebookiem a wyborami prezydenckimi w USA, które wygrał Trump. Jednocześnie, można się z książki dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy, co nie zmienia faktu, że po kilkdziesięciu stronach czytałam już na siłę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiedawno czytałam książkę o podobnej tematyce, natomiast nieco inaczej ujętej (Bruce Schneiera). Tutaj wyraźnie czuje się, że autor jest wykładowcą i naukowcem, ale w tym pozytywnym sensie (choć momentami czuć przegadanie, to reszta naprawdę jest ciekawa). Przede wszystkim autor wysuwa tu pewne tezy - i nie jest istotne, czy ktoś się z nimi na ten moment zgadza czy nie zgadza, bo jako naukowiec patrzy i analizuje pewne zjawiska oraz próbuje dociec ich przyczyn, a przede wszystkim ich konsekwencji.
Ogrom pracy włożonej przez autora w tę analizę widać choćby w przypisach (koło 50 stron).
Na pewno zapamiętam wniosek o mieszaniu się na portalu FB relacji prywatno-społeczno-zawodowych. To coś, z czym człowiek się tak opatrzył, że tego nie zauważa i właśnie po to są takie książki i tacy naukowcy, aby zwracać uwagę na pewne niepokojące aspekty. Nagminne naruszanie prywatności oraz brak przejrzystej polityki w zakresie przechowywanych i przekazywanych danych od dostawcy portalu to już dla nas europejczyków rzecz oczywista, lecz dla Amerykanów (którzy zakładam byli główną grupą odbiorczą tej książki i którzy nie mają RODO) takie "otwarcie oczu" i uzmysłowienie luki jest potrzebne. Zresztą może nas nużyć dosyć długi opis manipulacji informacjami np. przy kampaniach przedwyborczych w Stanach, ale na tych przykładać warto zdać sobie sprawę z jakiego rodzaju narzędziem mamy na co dzień do czynienia.
I niestety nie ma znaczenia, że ktoś nie ma konta czy nie używa FB (zbierają dane przez kontakty w telefonach i przez relacje społeczne nawet o osobach, które nigdy konta nie założyły) - chodzi o całe społeczeństwa i o zmianę kultury relacji społecznych w dzisiejszym świecie. A przede wszystkim o zrozumienie, że kto ma dane, ten ma władzę i że należy tę nierówność zacząć kontrolować.
Niedawno czytałam książkę o podobnej tematyce, natomiast nieco inaczej ujętej (Bruce Schneiera). Tutaj wyraźnie czuje się, że autor jest wykładowcą i naukowcem, ale w tym pozytywnym sensie (choć momentami czuć przegadanie, to reszta naprawdę jest ciekawa). Przede wszystkim autor wysuwa tu pewne tezy - i nie jest istotne, czy ktoś się z nimi na ten moment zgadza czy nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest toksyczna, wypełniona po brzegi fałszywym obiektywizmem autora. Niby opiera się na faktach, ale chyba tylko tych podanych w korporacyjnych mass mediach.
Wielka szkoda, temat ważny, oczekiwałam, że dowiem się czegoś nowego, a utwierdziłam się w przekonaniu, że współcześnie niektóre książki nawet do kominka się nie nadają.
Książka jest toksyczna, wypełniona po brzegi fałszywym obiektywizmem autora. Niby opiera się na faktach, ale chyba tylko tych podanych w korporacyjnych mass mediach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielka szkoda, temat ważny, oczekiwałam, że dowiem się czegoś nowego, a utwierdziłam się w przekonaniu, że współcześnie niektóre książki nawet do kominka się nie nadają.
Książka zawiera trafne uwagi na temat niebezpieczeństw jakie niesie ze sobą Facebook (i inne social media). Punkty, które wymienia autor są trafne i logiczne. Niestety momentami ma się wrażenie jakby autor prowadził prywatną wojnę z Markiem Zuckerbergiem. Czyta się w miarę szybko.
Książka zawiera trafne uwagi na temat niebezpieczeństw jakie niesie ze sobą Facebook (i inne social media). Punkty, które wymienia autor są trafne i logiczne. Niestety momentami ma się wrażenie jakby autor prowadził prywatną wojnę z Markiem Zuckerbergiem. Czyta się w miarę szybko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Anti social media: Jak Facebook oddala nas od siebie i zagraża demokracji” to pogłębiona analiza tego, jaki wpływ na nasze życie ma najpopularniejszy obecnie na świecie serwis społecznościowy jakim jest Facebook. Autor publikacji w krytyczny sposób odnosi się do metod jego działania. Pokazuje jak wiele zagrożeń, z których bardzo często my użytkownicy nie zdajemy sobie sprawy, niesie za sobą korzystanie z tej platformy.
W założeniu jego twórcy - Marka Zuckeberga, Facebook powstał po to, żeby zbliżać ludzi, żeby świat był bardziej zjednoczony, a co za tym idzie żeby był lepszy. Jednak czy ten cel w rzeczywistości udało się osiągnąc założycielowi Facebooka? Czy Facebook na pewno zacieśnia więzi między ludźmi, a może oddala ich od siebie? Czy ten serwis społecznościowy jedynie uprzyjemnia nam życie, a może jest też nośnikiem mowy nienawiści? Jak Facebook wpływa na stan demokracji, na poziom publicznej debaty, czy ją poprawia czy też wręcz odwrotnie, zubaża ją i niszczy? Na te oraz szereg innych pytań stara się odpowiedź autor książki - Siva Vaidhyanathan.
Po pierwsze stwierdza on, że Facebook jest miejscem masowego gromadzenia danych o każdym z nas, o naszych zachowaniach i preferencjach. Dysponując tymi danymi Facebook tworzy tzw. bańki filtrujące, które utwierdzają nas w naszych przekonaniach. Innymi słowy opracowuje algorytmy idealnie „skrojone” pod nas. Co gorsza wszystkie te dane podsuwamy Faebookowi my sami – jego użytkownicy, uzupełniając swój profil, dokonując polubień czy umieszczając komentarze. Bez wahania można więc określić Facebook mianem machiny inwigilacji.
Autor zwraca także uwagę, że Facebook ułatwia manipulowanie przepływem informacji lub materiałami propagandowymi oraz umożliwia precyzyjne kierowanie ich do odbiorców. Opisuje mechanizm wykorzystywania tego przez partie polityczne oraz sztaby wyborcze, które de facto są w stanie „zarządzać” obywatelami. Doskonałym przykładem tego zjawiska są wybory prezydenckie w USA z 2016 roku, w czasie których Facebook w znaczącym stopniu przyczynił się do zwycięstwa Donalda Trumpa.
Ponadto w książce wskazano na mechanizmy wykorzystywania Facebooka przez autorytarnych przywódców państw i nacjonalistyczne rządy. Medium to jest bowiem doskonałym narzędziem służącym do siania zamętu i rozpowszechniania propagandy.
Ponadto ze smutkiem należy stwierdzić, że Facebook jest miejscem, gdzie prawda przestaje mieć znaczenie, gdzie zamiast rzetelnych i sprawdzonych informacji otrzymujemy stek kłamstw i fake newsów. Facebook w znacznym stopniu zaburzył nasze postrzeganie prawdy. Dla Facebooka liczy się tylko to, aby określona informacja (nieważne czy jest prawdziwa czy nie) miała na tyle duży ładunek emocjonalny, aby mogła dotrzeć do jak najszerszego grona użytkowników. Facebook stał się więc swoistą machiną dezinformacji i manipulacji.
Reasumując każdy z nas powinien sobie zadać następujące pytania: Czy dzięki Facebookowi staliśmy się lepszymi ludźmi czy wręcz odwrotnie? Czy potrafimy jeszcze żyć bez Facebooka? Czy potrafimy oddzielić otaczającą nas rzeczywistość od tej, którą kreuje sam Facebook? W opinii autora książki, którą ja również podzielam, Facebook kompletnie zdominował nasze umysły i nasze życie. Staliśmy się od niego uzależnieni. Czy naprawdę chcemy żyć w świecie, w którym jeśli coś nie wydarzyło się na Facebooku, to oznacza, że nie wydarzyło się wcale?
„Anti social media: Jak Facebook oddala nas od siebie i zagraża demokracji” to pogłębiona analiza tego, jaki wpływ na nasze życie ma najpopularniejszy obecnie na świecie serwis społecznościowy jakim jest Facebook. Autor publikacji w krytyczny sposób odnosi się do metod jego działania. Pokazuje jak wiele zagrożeń, z których bardzo często my użytkownicy nie zdajemy sobie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłaba. Bardzo słaba. Autor wdaje się w jakieś niepotrzebne dyskusje, próbując zmienić to, co niezmienialne. Zapomina chyba, że tak jak dzisiejszy Facebook działały kiedyś inne mechanizmy. Facebook najgorszy, Facebook ble! Taki przekaz płynie z tej książki.
Słaba. Bardzo słaba. Autor wdaje się w jakieś niepotrzebne dyskusje, próbując zmienić to, co niezmienialne. Zapomina chyba, że tak jak dzisiejszy Facebook działały kiedyś inne mechanizmy. Facebook najgorszy, Facebook ble! Taki przekaz płynie z tej książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże być, głowy nie urywa.
Może być, głowy nie urywa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to