Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix

- Kategoria:
- informatyka, matematyka
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2017-06-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-06-30
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381150576
Narkotyki, czyli Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix to publicystyczny utwór Stanisława Ignacego Witkiewicza, w których wyraża on swoje poglądy na temat zażywania narkotyków oraz stanów, które za ich sprawą można osiągnąć. Choć autor zastrzega się, że pisze całkiem poważnie, trudno nie odnieść wrażenia, że utwór głęboko przesiąknięty jest ironią.
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix
Poznaj innych czytelników
117 użytkowników ma tytuł Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix na półkach głównych- Przeczytane 65
- Chcę przeczytać 49
- Teraz czytam 3
- Posiadam 4
- 2024 2
- Eseje/publicystyka 1
- Chcę w prezencie 1
- Do kupienia 1
- Audiobooki 1
- 2018 1
Inne książki autora

Stanisław Ignacy Witkiewicz
Malarz, fotograf, pisarz, dramaturg i filozof. Autor koncepcji Czystej Formy, właściciel studia portretowego.
W roku 1917 przyłączył się do grupy „formistów” i brał udział w jej wystawach. Dwa lata później, w roku 1919, wydał swoje główne dzieło estetyczne Nowe formy w malarstwie i wynikające stąd nieporozumienia zawierające Teorię Czystej Formy. Ta teoria estetyczna (bo nie był to program, w przeciwieństwie do ówczesnych, licznych nowych kierunków artystycznych) zdeterminowała jego późniejszą twórczość malarską oraz teatralną. I chociaż teoria ta stanowiła najlepszy opis tego, co się wówczas w sztukach plastycznych działo (m.in. kubizm, abstrakcjonizm),to pozostała właśnie niezrozumiana, budząc szereg nieporozumień (uprzedzonych niejako samym tytułem publikacji) i w zasadzie trwa to do dzisiaj. Teoria Czystej Formy została wykorzystana także w teatrze. Tutaj Witkacy okazał się wizjonerem i inspirował reżyserów. Pod wpływem teorii Witkacego wykreował swój teatr Tadeusz Kantor.
Mimo ówczesnych niepowodzeń inscenizacyjnych jego sztuk teatralnych, Witkacy nie zrezygnował z dalszego ich pisania. Jego sztuki doczekały się udanych inscenizacji w latach 70. XX wieku, np. Szewcy. Witkacy był także płodnym pisarzem. Po młodzieńczej powieści 622 upadki Bunga, czyli demoniczna kobieta napisał Pożegnanie jesieni, Nienasycenie oraz niedokończone Jedyne wyjście.
W 1935 roku ukazało się podstawowe dzieło filozoficzne Witkacego: Pojęcia i twierdzenia implikowane przez pojęcie istnienia – zwane przez niego „hauptwerkiem”. Napisał wiele pism krytycznych i filozoficznych (szczególnie estetycznych). Jako krytyk Witkacy był równie radykalny i nonkonformistyczny jak Stanisław Brzozowski, co nie przysparzało mu przyjaciół. Ostatnie dzieło filozoficzne Witkacego, uzupełnienie „hauptwerku”, to Zagadnienie psychofizyczne (1938) – oryginalna filozofia: biologiczny monadyzm, inspirowana monadyzmem Leibniza. Mimo że prawie całe jego archiwum przepadło podczas powstania warszawskiego, jego dzieła zebrane (bez wszystkich listów) obejmują 25 tomów.
Zobacz stronę autora Czytelnicy Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix przeczytali również
Cytaty z książki Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix
Poza rzeczywistością
Nie szukaj już niczego
Bo wistość tych rzeczy
Jest nie z tego świata.
Poza rzeczywistością
Nie szukaj już niczego
Bo wistość tych rzeczy
Jest nie z tego świata.
Dodaj nowy cytat
Więcej 











































Opinie i dyskusje o książce Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix
Myślę, że warto rozpocząć tą recenzję od stwierdzenia faktu, że Stanisław Ignacy Witkiewicz ma bardzo specyficzny styl pisania. Pełno w nim luzu, lekkiego odbiegania od tematu i czuć osobistość tego dzieła i jest to cecha, która już na starcie może odrzucić część czytelników. Pomimo tego, uważam że każda osoba mająca jakiekolwiek zdanie na temat używek powinna przeczytać tą pozycję.
"Narkotyki" są pełne detalicznych opisów skutków (negatywnych i pozytywnych) zażywania używek, tych krótkotrwałych oraz długotrwałych. Autor operuje racjonalnymi argumentami do przekonania nas o szkodliwości narkotyków, zamiast grać na emocjach. Nie boi się napisać o dobrych stronach danej substancji, jeżeli takowe istnieją.
Jedynym moim zarzutem jest długość rozdziału o kokainie, który w zasadzie wygląda jakby Witkacy nic na ten temat nie wiedział, ale dodał tam ten fragment aby oczyścić się z zarzutu kokainisty. Oprócz tego w rozdziale o morfinie, który został napisany przez znajomego pisarza - Bogdana Filipowskiego - autor powołał się na słowa francuskiego naukowca, jednak nie uraczył czytelnika jak nazywał się ten Francuz. Przez to musimy uwierzyć zarówno Witkacemu jak i Filipowskiemu, że taka postawa rzeczywiście miała miejsce, a nie została wymyślona, aby obalać własne tezy.
Myślę, że warto rozpocząć tą recenzję od stwierdzenia faktu, że Stanisław Ignacy Witkiewicz ma bardzo specyficzny styl pisania. Pełno w nim luzu, lekkiego odbiegania od tematu i czuć osobistość tego dzieła i jest to cecha, która już na starcie może odrzucić część czytelników. Pomimo tego, uważam że każda osoba mająca jakiekolwiek zdanie na temat używek powinna przeczytać...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda że autor nie żyje w dzisiejszych czasach, bo mógłby napisać niejeden bestseller na temat używek ;-) ..o ile by przeżył🤔
Szkoda że autor nie żyje w dzisiejszych czasach, bo mógłby napisać niejeden bestseller na temat używek ;-) ..o ile by przeżył🤔
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW każdym człowieku występują przynajmniej dwie różne odległe od siebie postacie....tutaj w tym przypadku mamy do czynienia z osobą trzeźwą i osobę trującą się różnego rodzaju używkami. Dwa różne stany świadomości. Różne patrzenie na świat, spojrzenie na trzeźwo i spojrzenie na haju - jakże różne, jakże inne spojrzenie nie tylko na świat, ale na rzeczywistość, przeszłość, przyszłość na samego siebie, na innych..........Każda pokusa jakakolwiek jest niezwykle groźna, ale mimo wszystko....niezwykle intrygująca......ludzkość od zarania dziejów piją, ćpają, używają różnorakich używek z jakże różnych , ale nam nie obcych przyczyn......skutek jest jednak zawsze ten sam, każda jedna używka nas niszczy czy to bardzo szybko czy też na raty, śmierć z przedłużonym wydłużonym czasie działania.........każda pokusa kradnie nieodwracalnie jakąś naszą część wewnętrzną........zewnętrznie też kradnie mam blask i światło...........
Lektura ciekawa, miejscami trochę nuży. Mimo wszystko liczyłem na coś .......większego ? ........
Książka w formie przestrogi. Która jednak odejdzie w ciemny kąt, ponieważ każdy z nas jest w jakiś sposób od czegoś uzależniony, mniej bądź bardziej ogarnięty swoimi własnymi demonami........
Zabrakło tutaj czegoś .....co by mnie zaskoczyło. Szkoda.
W każdym człowieku występują przynajmniej dwie różne odległe od siebie postacie....tutaj w tym przypadku mamy do czynienia z osobą trzeźwą i osobę trującą się różnego rodzaju używkami. Dwa różne stany świadomości. Różne patrzenie na świat, spojrzenie na trzeźwo i spojrzenie na haju - jakże różne, jakże inne spojrzenie nie tylko na świat, ale na rzeczywistość, przeszłość,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHyperreal dla filozofów. Człowiek musiał upaść nisko.. co dalej?
Hyperreal dla filozofów. Człowiek musiał upaść nisko.. co dalej?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI have spoken - reszta należy do was. 🙂 Tak zakończył tę świetną książkę Witkacy. Bardzo, bardzo mi się podobała. 1930r. Poczytałam też biografię, w gruncie rzeczy to samouk. Podziwiam szczerze. Inteligentny, spostrzegawczy z poczuciem humoru. Polecam!
I have spoken - reszta należy do was. 🙂 Tak zakończył tę świetną książkę Witkacy. Bardzo, bardzo mi się podobała. 1930r. Poczytałam też biografię, w gruncie rzeczy to samouk. Podziwiam szczerze. Inteligentny, spostrzegawczy z poczuciem humoru. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony fantazyjnie napisana, z drugiej zaś bardzo ciekawa pozycja próbująca uciekać lekko w stronę naukowej obserwacji. Zachwyca doskonała harmonia pozornie sprzecznych tych elementów, bogactwo refleksji psychologicznych i społecznych. Pozycja konieczna, zwłaszcza dla zapalonych eksperymentatorów!
Z jednej strony fantazyjnie napisana, z drugiej zaś bardzo ciekawa pozycja próbująca uciekać lekko w stronę naukowej obserwacji. Zachwyca doskonała harmonia pozornie sprzecznych tych elementów, bogactwo refleksji psychologicznych i społecznych. Pozycja konieczna, zwłaszcza dla zapalonych eksperymentatorów!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRamota. Chwilami koszmarna – ze zdaniami tysiąckrotnie złożonymi, pretensjonalnymi makaronizmami, stylem wykwintnym, kompletnie nieprzystającym do melodii czworaków, którą ryczymy na co dzień. Ramota, a jednak zapiera dech swoją śmiałością. I nie chodzi tu o tzw. momenty, choć w jednym z rozdziałów kobiece narządy płciowe fruwają (dosłownie) w ilościach hurtowych.
Na wstępie Witkiewicz zapowiada, że jego „Narkotyki” są ostrzeżeniem przed używkami. Po mistrzowsku rozgrywa swój mit degenerata i wielkiego narkomana relacjonując nam w sposób bardzo dosadny, niespotykany wcześniej ani później w polskiej literaturze i publicystyce, konsekwencje korzystania z substancji psychoaktywnych. Co ciekawe, wyprzedza epokę, zaliczając do nich alkohol oraz nikotynę. Swój, męczący chwilami, wywód prowadzi tak, że nie do końca wiadomo, czy jego esej/eseje są pisane serio czy to kolejny piramidalny żart twórcy. Na pewno żarty kończą się w rozdziale poświęconym korzystaniu z peyotla i jego efektom. Właśnie efektom a nie konsekwencjom. „Peyotl” to dokładny zapis eksperymentu, jaki pisarz/malarz przeprowadza na sobie, jego „magical mystery tour” po umyśle zarażonym kaktusem. Powiedzieć, że śmiałe, to mało. Witkiewicz o ponad ćwierć wieku wyprzedza cieszących się w pewnych kręgach kultową sławą popkulturowych guru z okolic bitników, Kena Kesseya i Timothy’ego Leary’ego. Wyprzedza, a sposób w jaki relacjonuje swoją psychodeliczną podróż – pozbawiony „poezji”, wzniosłości i tym podobnych nadpisań, sprawia, że staje się wciąż niedościgłym liderem o opisie ludzkiego szaleństwa/słabości/głupoty/ciekawości czy czego tam jeszcze można się doszukać.
Ale „Narkotyki” to nie tylko psychodeliczny lot. Drugim, nie mniej ciekawym wątkiem tej książki są uwagi o Polakach. Witkiewicz nie był ich entuzjastą. Łatwo to wyczytać w rozdziałach o nikotynie i alkoholu. W wielkim finale już nie trzeba grzebać w literach, żeby zobaczyć, co ten arcytwórca przeklęty myślał o rodakach.
Są tu jeszcze refleksje na marginesie. Smakowite, bo dotyczą literatury i mediów. Smakowite tym bardziej, że widać, że nic się nie zmieniło. Wręcz jest gorzej.
Trudno się to czyta. Ale warto. Facet był naprawdę Dużym Gościem.
Ramota. Chwilami koszmarna – ze zdaniami tysiąckrotnie złożonymi, pretensjonalnymi makaronizmami, stylem wykwintnym, kompletnie nieprzystającym do melodii czworaków, którą ryczymy na co dzień. Ramota, a jednak zapiera dech swoją śmiałością. I nie chodzi tu o tzw. momenty, choć w jednym z rozdziałów kobiece narządy płciowe fruwają (dosłownie) w ilościach hurtowych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa...
Świetna rzecz i bardzo ciekawa. Wiele celnych obserwacji, ale przede wszystkim wypowiedzianych w kapitalnym stylu. Warto szczególnie dla opisu wężowych, przepełnionych elementami podświadomości wizji po zażyciu peyotlu. Zabawny appendix.
Świetna rzecz i bardzo ciekawa. Wiele celnych obserwacji, ale przede wszystkim wypowiedzianych w kapitalnym stylu. Warto szczególnie dla opisu wężowych, przepełnionych elementami podświadomości wizji po zażyciu peyotlu. Zabawny appendix.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topolecam, jako książkę o profilaktyce antynarkotykowej ;)
każdego narkotyku są przedstawione zalety i wady, z czego te drugie zawsze przeważają.
polecam, jako książkę o profilaktyce antynarkotykowej ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tokażdego narkotyku są przedstawione zalety i wady, z czego te drugie zawsze przeważają.