Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix

Okładka książki Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix autorstwa Stanisław Ignacy Witkiewicz
Okładka książki Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix autorstwa Stanisław Ignacy Witkiewicz
Stanisław Ignacy Witkiewicz Wydawnictwo: Ventigo Media informatyka, matematyka
Kategoria:
informatyka, matematyka
Format:
papier
Data wydania:
2017-06-30
Data 1. wyd. pol.:
2017-06-30
Język:
polski
ISBN:
9788381150576

Narkotyki, czyli Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix to publicystyczny utwór Stanisława Ignacego Witkiewicza, w których wyraża on swoje poglądy na temat zażywania narkotyków oraz stanów, które za ich sprawą można osiągnąć. Choć autor zastrzega się, że pisze całkiem poważnie, trudno nie odnieść wrażenia, że utwór głęboko przesiąknięty jest ironią.
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix

Średnia ocen
6,9 / 10
46 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix

avatar
118
39

Na półkach:

Myślę, że warto rozpocząć tą recenzję od stwierdzenia faktu, że Stanisław Ignacy Witkiewicz ma bardzo specyficzny styl pisania. Pełno w nim luzu, lekkiego odbiegania od tematu i czuć osobistość tego dzieła i jest to cecha, która już na starcie może odrzucić część czytelników. Pomimo tego, uważam że każda osoba mająca jakiekolwiek zdanie na temat używek powinna przeczytać tą pozycję.

"Narkotyki" są pełne detalicznych opisów skutków (negatywnych i pozytywnych) zażywania używek, tych krótkotrwałych oraz długotrwałych. Autor operuje racjonalnymi argumentami do przekonania nas o szkodliwości narkotyków, zamiast grać na emocjach. Nie boi się napisać o dobrych stronach danej substancji, jeżeli takowe istnieją.

Jedynym moim zarzutem jest długość rozdziału o kokainie, który w zasadzie wygląda jakby Witkacy nic na ten temat nie wiedział, ale dodał tam ten fragment aby oczyścić się z zarzutu kokainisty. Oprócz tego w rozdziale o morfinie, który został napisany przez znajomego pisarza - Bogdana Filipowskiego - autor powołał się na słowa francuskiego naukowca, jednak nie uraczył czytelnika jak nazywał się ten Francuz. Przez to musimy uwierzyć zarówno Witkacemu jak i Filipowskiemu, że taka postawa rzeczywiście miała miejsce, a nie została wymyślona, aby obalać własne tezy.

Myślę, że warto rozpocząć tą recenzję od stwierdzenia faktu, że Stanisław Ignacy Witkiewicz ma bardzo specyficzny styl pisania. Pełno w nim luzu, lekkiego odbiegania od tematu i czuć osobistość tego dzieła i jest to cecha, która już na starcie może odrzucić część czytelników. Pomimo tego, uważam że każda osoba mająca jakiekolwiek zdanie na temat używek powinna przeczytać...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
942
84

Na półkach:

Szkoda że autor nie żyje w dzisiejszych czasach, bo mógłby napisać niejeden bestseller na temat używek ;-) ..o ile by przeżył🤔

Szkoda że autor nie żyje w dzisiejszych czasach, bo mógłby napisać niejeden bestseller na temat używek ;-) ..o ile by przeżył🤔

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
982
898

Na półkach: , , ,

W każdym człowieku występują przynajmniej dwie różne odległe od siebie postacie....tutaj w tym przypadku mamy do czynienia z osobą trzeźwą i osobę trującą się różnego rodzaju używkami. Dwa różne stany świadomości. Różne patrzenie na świat, spojrzenie na trzeźwo i spojrzenie na haju - jakże różne, jakże inne spojrzenie nie tylko na świat, ale na rzeczywistość, przeszłość, przyszłość na samego siebie, na innych..........Każda pokusa jakakolwiek jest niezwykle groźna, ale mimo wszystko....niezwykle intrygująca......ludzkość od zarania dziejów piją, ćpają, używają różnorakich używek z jakże różnych , ale nam nie obcych przyczyn......skutek jest jednak zawsze ten sam, każda jedna używka nas niszczy czy to bardzo szybko czy też na raty, śmierć z przedłużonym wydłużonym czasie działania.........każda pokusa kradnie nieodwracalnie jakąś naszą część wewnętrzną........zewnętrznie też kradnie mam blask i światło...........
Lektura ciekawa, miejscami trochę nuży. Mimo wszystko liczyłem na coś .......większego ? ........
Książka w formie przestrogi. Która jednak odejdzie w ciemny kąt, ponieważ każdy z nas jest w jakiś sposób od czegoś uzależniony, mniej bądź bardziej ogarnięty swoimi własnymi demonami........
Zabrakło tutaj czegoś .....co by mnie zaskoczyło. Szkoda.

W każdym człowieku występują przynajmniej dwie różne odległe od siebie postacie....tutaj w tym przypadku mamy do czynienia z osobą trzeźwą i osobę trującą się różnego rodzaju używkami. Dwa różne stany świadomości. Różne patrzenie na świat, spojrzenie na trzeźwo i spojrzenie na haju - jakże różne, jakże inne spojrzenie nie tylko na świat, ale na rzeczywistość, przeszłość,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

117 użytkowników ma tytuł Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix na półkach głównych
  • 65
  • 49
  • 3
11 użytkowników ma tytuł Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Stanisław Ignacy Witkiewicz
Stanisław Ignacy Witkiewicz
Malarz, fotograf, pisarz, dramaturg i filozof. Autor koncepcji Czystej Formy, właściciel studia portretowego. W roku 1917 przyłączył się do grupy „formistów” i brał udział w jej wystawach. Dwa lata później, w roku 1919, wydał swoje główne dzieło estetyczne Nowe formy w malarstwie i wynikające stąd nieporozumienia zawierające Teorię Czystej Formy. Ta teoria estetyczna (bo nie był to program, w przeciwieństwie do ówczesnych, licznych nowych kierunków artystycznych) zdeterminowała jego późniejszą twórczość malarską oraz teatralną. I chociaż teoria ta stanowiła najlepszy opis tego, co się wówczas w sztukach plastycznych działo (m.in. kubizm, abstrakcjonizm),to pozostała właśnie niezrozumiana, budząc szereg nieporozumień (uprzedzonych niejako samym tytułem publikacji) i w zasadzie trwa to do dzisiaj. Teoria Czystej Formy została wykorzystana także w teatrze. Tutaj Witkacy okazał się wizjonerem i inspirował reżyserów. Pod wpływem teorii Witkacego wykreował swój teatr Tadeusz Kantor. Mimo ówczesnych niepowodzeń inscenizacyjnych jego sztuk teatralnych, Witkacy nie zrezygnował z dalszego ich pisania. Jego sztuki doczekały się udanych inscenizacji w latach 70. XX wieku, np. Szewcy. Witkacy był także płodnym pisarzem. Po młodzieńczej powieści 622 upadki Bunga, czyli demoniczna kobieta napisał Pożegnanie jesieni, Nienasycenie oraz niedokończone Jedyne wyjście. W 1935 roku ukazało się podstawowe dzieło filozoficzne Witkacego: Pojęcia i twierdzenia implikowane przez pojęcie istnienia – zwane przez niego „hauptwerkiem”. Napisał wiele pism krytycznych i filozoficznych (szczególnie estetycznych). Jako krytyk Witkacy był równie radykalny i nonkonformistyczny jak Stanisław Brzozowski, co nie przysparzało mu przyjaciół. Ostatnie dzieło filozoficzne Witkacego, uzupełnienie „hauptwerku”, to Zagadnienie psychofizyczne (1938) – oryginalna filozofia: biologiczny monadyzm, inspirowana monadyzmem Leibniza. Mimo że prawie całe jego archiwum przepadło podczas powstania warszawskiego, jego dzieła zebrane (bez wszystkich listów) obejmują 25 tomów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix przeczytali również

Propaganda Edward L. Bernays
Propaganda
Edward L. Bernays
Jako że książka jest z 1928 roku i powołuje się na realia amerykańskie XX wieku to w tym aspekcie jest trochę przestarzała, nieaktualna i męczy ale jeśli wyciągnie się z niej sedno sprawy to okazuje się być kapitalna. A sednem książki jest opis jak można zarządzać społeczeństwem. I gdyby nie fakt, że opisane w tej książce chwyty i praktyki dziś są stosowane nagminnie to można by przejść obojętnie wobec tez autora. Ale się nie da. Właśnie z tego powodu że dziś w XXI wieku jesteśmy urabiani dokładnie w ten sam sposób jak opisał to Bernays w XX wieku. Autor uważał że społeczeństwo demokratyczne to mało rozgarnięta masa, która powinna mieć inteligentnych nadzorców, którzy będą popychać te masę w te czy inną stronę, do własnych celów, wykorzystując przy tym psychologię, indoktrynacje i manipulacje przedstawiając kierunek podążania jako demokratyczny, postępowy i udowodniony naukowo. A czy dziś nie słyszymy: "podążaj za nauką, idź za postępem, to demokratyczne" bo jak nie to jesteś foliarz? To jest ta sama manipulacja. Dokładnie ta sama. Czy dziś różni eksperci nie mówią nam co jest "postępowe" i "zgodne z nauką" będąc jednocześnie na pasku płacowym określonych środowisk? Oczywiście. Dlatego warto te książkę przeczytać żeby znać mechanizmy jakie na nas stosują "starsi, mądrzejsi, bardziej wpływowi". Dla naszego dobra? Nie. Dla ich własnych celów i swoich zysków. Naszym kosztem.
Petrus-Paulus - awatar Petrus-Paulus
ocenił na76 miesięcy temu
Szkice z filozofii głupoty Jerzy Stelmach
Szkice z filozofii głupoty
Jerzy Stelmach Michał Heller Bartosz Brożek
Ta krótka książeczka jest zbiorem dwudziestu szkiców napisanych przez trzech autorów. Łączy je wspólna tematyka, którą jest głupota, dzieli sposób pisania i perspektywy poruszane przez autorów. Pierwszym jest Jerzy Stelmach, autor 10 szkiców zawartych w książce pisze o głupocie expressis verbis. Opisuje głupotę jako nieznajomość lub lekceważenie podstawowych zasad komunikacji językowej, jako dystansowanie się od wiedzy, minimalizm poznawczy, brak poczucia humoru, dystansu do siebie, słowem obnaża przejawy głupoty w naszym najbliższym otoczeniu. Kończy szkicem o głupocie bytów zbiorowych, prowadząc obserwacje z perspektywy socjologicznej. Kolejnym autorem jest Michał Heller, przygląda się on głupocie z perspektywy filozoficznej sensu stricto. Pyta więc „jak głupota jest możliwa?”, zastanawia się, czy jest zaraźliwa, analizuje proces Sokratesa, obnażając czynniki, które doprowadziły do jego śmierci, wprost oskarżając o to głupotę. Wszystko to okraszone niebywałą erudycją. Last, but not least; Bartosz Brożek. Ten autor skupił się na metodologii głupoty. Obnaża ją z pozycji autorytarnej, pisząc jaki pływ na rozprzestrzenianie się głupoty mają autorytety, wzorce społeczne. Z jednej strony atakuje filozofię postmodernistyczną reprezentowaną przez takie postacie jak Derrida, Lacan czy Zizek, bezpardonowo obnażając mechanizmy działania oraz narzędzia, którymi powyżsi autorzy się posługują, by sprawnie sprzedawać wyprodukowany przez siebie bełkot jako mądrość. Z drugiej zaś zastanawia się, czy jego krytyka postmodernizmu nie jest wynikiem głupoty, wpływu środowiska naukowego, czy nie jest ona elementem myślenia stadnego, ufundowanego na z góry przyjętych paradygmatach. Podsumowując; bardzo ciekawa pozycja, aczkolwiek czuć niedosyt, chciałoby się bardziej rozwinąć wiele kwestii. Niestety szkicowy charakter tej pozycji nie pozwala jej traktować jako książkę, a co dopiero traktat filozoficzny. Razi też trochę niespójność całej kompozycji, dysonanse tematyczne i różny poziom pisarstwa autorów. Jest to raczej dziełko do przeczytania raz w życiu, bez przemożnej chęci powrotu po latach jak to bywa z wartościową literaturą.
Jacek Jagosz - awatar Jacek Jagosz
ocenił na61 rok temu
Czy psychodeliki uratują świat? Maciej Lorenc
Czy psychodeliki uratują świat?
Maciej Lorenc
Właściwie chciałem przeczytać inną książkę o psychodelikach, ale znalazłem tą, więc przeczytałem tą :D i... ok, jest to kawałek wiedzy, jednak podany w dość "ciężki" jak dla mnie sposób. Dosyć naukowo - niełatwo to wchodzi i człowiek odlatuje podczas czytania/słuchania... Niektórzy mówią, że jest chaotyczna - no może, dla mnie wywiady były też dość powtarzalne, ogólnie jakbym cały czas to samo czytał. Mam takie wrażenie, że z pierwszej połowy coś wyniosłem, zwłaszcza ciekawe informacje na temat leczenia PTSD czy depresji psychodelikami, ale potem to już ciągle to samo, naukowo, nieprzystępnie i nudno. Pewnie ta druga książka wniosłaby do mojego życia więcej ;) Co nie znaczy, że ta jest bez wartości, swoją wartość ma, tylko może ze mną akurat taki sposób podania nie współgra. "ml: Czy mógłby pan w prostych słowach wyjaśnić, co dzieje się wewnątrz czaszki człowieka, który znajduje się pod wpływem psychodelików? rc: Cząsteczki substancji psychoaktywnej dostają się do organizmu i rozprzestrzeniają po wszystkich jego częściach, ale wywierają szczególnie ważny wpływ na receptory serotoninowe, które są związane z określonym rodzajem białek i wpływają na sposób działania układu nerwowego. Psychodeliki pobudzają te receptory i zwiększają ich aktywność. W rezultacie oddziałują na organizację całego mózgu, a dokładniej na duże sieci mózgu, które tymczasowo się rozpadają i dezaktywują. Poziom ich dezintegracji jest uzależniony od dawkowania substancji. Poszczególne sieci mózgu sprawują określone funkcje i powodują, że jesteśmy w stanie widzieć, słyszeć, wykonywać ruchy, myśleć i tak dalej. Za sprawą psychodelików wszystkie te podsystemy przestają być od siebie oddzielone i mieszają się ze sobą. Sposób działania całego mózgu zaczyna wtedy wyglądać jak przyjęcie, podczas którego wszyscy goście wchodzą ze sobą nawzajem w interakcje. Przestają tworzyć małe grupki i ograniczać się do rozmów ze swoimi najbliższymi przyjaciółmi, a niektórzy z nich nawiązują kontakt z osobami, których nigdy wcześniej nie spotkali. Wszyscy uczestnicy przyjęcia komunikują się więc w bardziej całościowy sposób. W tym miejscu chciałbym również wspomnieć o zaproponowanej przeze mnie zasadzie „entropicznego mózgu". Za sprawą psychodelików aktywność mózgowa staje się trudniejsza do przewidzenia i w pewnym sensie bardziej zdezorganizowana, przez co jakość naszego świadomego doświadczenia również ulega dezorganizacji. Ludzie znajdujący się pod wpływem tych substancji mają poczucie, że rzeczywistość jest dziwaczna, niepewna i nieznana. Tego rodzaju wrażenia pojawiają się nawet u osób, które wielokrotnie eksperymentowały z psychodelikami. Sednem owego poczucia dziwaczności jest właśnie nieprzewidywalność i dezorganizacja sposobu działania mózgu. Zasada „entropicznego mózgu” mówi nam czymś niezwykle ważnym, a mianowicie o tym, że bogactwo aktywności mózgowej odpowiada bogactwu świadomego doświadczenia. Jest to niezwykle prosta reguła, według niektórych ludzi zbyt prosta." (pdf.str.39-40) - ale to jest ciekawe. Tłumaczy być może działanie... i że jednak nie ma w tym niczego mistycznego ;) (czytana/słuchana: 27-18.01.2026) 3/5 [6/10]
lex - awatar lex
ocenił na62 miesiące temu
Samotność i przeznaczenie Emil Cioran
Samotność i przeznaczenie
Emil Cioran
W połowie dałem sobie odpust, ale na pewno wrócę do dalszej części. Zaletą Ciorana jest właśnie to, że jest autorem książek, jak to powiedział kiedyś ktoś „do poczytywania”. Można w dowolnej chwili, zależnie od kaprysu, sięgnąć z półki i otworzywszy w dowolnym miejscu zadumać się nad myślą tego rumuńskiego nihilisty. Trudno jest więc je oznaczać na LC jako przeczytane czy nie, bo je się czyta ciągle. Tak czy inaczej, z dotychczas przyswojonych przeze mnie dzieł Ciorana („Zarys rozkładu”, „Ćwiartowanie”),ta książka przysporzyła mi najwięcej trudności. Nie jestem za bardzo w stanie powiedzieć czemu. Może dlatego, że momentami odnosiłem wrażenie, że autor odpływa w zbyt daleki transcendent? W gmatwaninie zbyt ulotnych i osobistych (tj. zrozumiałych tylko dla autora) myśli, zawieszonych na jakichś równie ulotnych chmurkach, traciłem orientację co czytam. Jakkolwiek jest sporo myśli bardzo celnych (jak to u Ciorana). Na przykład: „Podstawą psychologii sukcesu jest pogrążenie się w iluzjach”. Czy to nie brzmi jak krytyka „japiszonizmu” i modnego w dzisiejszych czasach korporacyjnego „coachingu”? Jak dla mnie, tak brzmi. Albo inny cytat: „Śmierć wzbudza trwogę tylko w ludziach, dla których stanowi problem”. To z kolei jest esencja Ciorana, faceta który zęby zjadł na zagadnieniu śmierci, samobójstwa, egzystencji i beznadziei naszego trwania. Wierzę, że on nie miał z nią problemów. Póki żył. Ale chyba teraz tym bardziej nie ma.
Sędzia_von_Kalosch - awatar Sędzia_von_Kalosch
ocenił na75 lat temu
Zeszyty 1957-1972 Emil Cioran
Zeszyty 1957-1972
Emil Cioran
„Zeszyty” Emila Ciorana są znakomitym sposobem, by przekonać się, że rozumowanie świadomie pełne sprzeczności może być niezwykle trafne i prawdziwe. Pesymizm jego myśli może przytłaczać, ale przynosi też wielki spokój i poczucie wyzwolenia. W moim odczuciu trudno o bardziej adekwatny sposób uprawiania filozofii, biorąc pod uwagę bolesną prawdę o naszej ludzkiej kondycji, z którą mierzymy się u początku XXI wieku. Tyle na temat treści zawartych w tym dziele. Co do samego sposobu wydania mam niestety istotne zastrzeżenia. Przede wszystkim chodzi o objętość i ciężar książki. Wielka szkoda, że tom jest tak nieporęczny, bo ze względu na przyjętą przez Ciorana formę literacką — aforyzmy, krótkie opisy sytuacyjne, refleksje — „Zeszyty” świetnie nadawałyby się do czytania w przygodnych miejscach, gdy mamy niewiele czasu: w podróży, w poczekalni czy w kawiarni. Scalenie trzydziestu czterech zeszytów w jeden wolumin, to dosłownie grube nieporozumienie. Miłym dodatkiem edytorskim jest natomiast zamieszczony na końcu „spis osób”, do których Cioran się odnosi, wraz ze wskazaniem numerów stron. I tutaj jednak pozostaje pewien niedosyt — aż prosi się o analogiczny „spis zagadnień” podejmowanych przez autora, tym bardziej że do niektórych tematów, takich jak Bóg, śmierć, pustka czy bezsenność, powraca on wielokrotnie. Ostatnim moim rozczarowaniem jest niemal całkowita nieobecność na kartach tych zeszytów życiowej partnerki Ciorana, Simone Boué. Poza krótkim słowem wstępnym jej autorstwa, wzmianki o niej pojawiają się tylko w kilku miejscach i są na tyle marginalne, że nie wnoszą praktycznie żadnej wiedzy o charakterze ich relacji. Mimo tych edytorsko-wydawniczych niedociągnięć "Zeszyty" pozostają w moim odczuciu dziełem absolutnie wyjątkowym. Najcenniejsza jest dla mnie ich intelektualna uczciwość, bezpośredni sposób zapisu myśli i momentami bezwzględna szczerość.
Michał - awatar Michał
ocenił na101 miesiąc temu
Zaburzony umysł. Co nietypowe mózgi mówią o nas samych Eric R. Kandel
Zaburzony umysł. Co nietypowe mózgi mówią o nas samych
Eric R. Kandel
Bardzo dobra książka! Wciągająca, przystępnie napisana - nie za trudna. No i ciekawa, bo o zaburzonych umysłach ale nie psychologicznie tylko neurologicznie - co tam się dzieje w mózgu (albo działo przed urodzeniem co sprawiło to czy tamto),czym się różnią od zdrowych i trochę o tych zdrowych też :) Autyzm, zachowania społeczne, depresja, choroba afektywna dwubiegunowa, schizofrenia, otępienie (np. Alzheimer),zaburzenia mózgowe a sztuka, zaburzenia ruchowe, biologia emocji, a nawet transeksualizm i różnicowanie płci - ten ostatni temat w takiej książce mnie zaskoczył ale było to też bardzo ciekawie :) Parę cytatów: "Zdaniem Thomasa Insela, byłego dyrektora Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego, ostry kontrast między autyzmem a zespołem Williamsa–Beurena sugeruje, iż mózg wykorzystuje konkretne sieci do sprawowania konkretnych funkcji, takich jak interakcje społeczne. Deficyt czynnościowy sieci społecznej może skłaniać mózg do kompensacji przez wyjątkowo silny rozwój innych sieci, co skutkuje różnymi niezwykłymi umiejętnościami, jakie widujemy u autystycznych sawantów." (pdf.str. 61) "Nowe spostrzeżenia na temat powiązań dymorfizmu płciowego w mózgu ludzkim z tożsamością płciową uzyskaliśmy dzięki badaniom genetycznym. Wynika z nich, że pewne mutacje pojedynczego genu powodują oderwanie płci anatomicznej od gonadalnej i chromosomalnej. Na przykład anatomiczne dziewczęta z genem wrodzonego przerostu nadnerczy (WPN) są narażone w życiu płodowym na działanie nadmiernej ilości testosteronu. Stan ten jest z reguły diagnozowany zaraz po urodzeniu i odpowiednio korygowany, jednak wczesna styczność dziewczynek z testosteronem koreluje z późniejszymi zmianami w zachowaniach związanych z płcią. Przeciętna dziewczynka z WPN preferuje zabawki i gry typowe dla chłopców w jej wieku. Ponadto u kobiet leczonych w dzieciństwie na WPN notuje się niewielki, ale istotny statystycznie wzrost występowania orientacji homoseksualnej i biseksualnej. Co więcej, znaczny odsetek tych kobiet wyraża pragnienie życia jako mężczyzna, spójnego z ich tożsamością płciową. Ustalenia te wskazują, że hormony płciowe wydzielane w naszym organizmie przed urodzeniem mają wpływ na specyficzne dla płci zachowanie niezależnie od naszej płci chromosomalnej i anatomicznej. Przyczyny tego wyjaśniają Dick Swaab i Alicia Garcia-Falgueras z Holenderskiego Instytutu Neuronauk. Zauważają, że tożsamość płciowa i orientacja seksualna „zostają zaprogramowane w strukturach naszego mózgu, gdy wciąż jesteśmy w macicy. Ponieważ jednak różnicowanie płciowe genitaliów zachodzi w pierwszych dwóch miesiącach ciąży, a różnicowanie płciowe mózgu zaczyna się w drugiej połowie ciąży, procesy te podlegają niezależnym wpływom, co może skutkować transseksualizmem." (pdf.str. 242) "Różnicowanie płciowe mózgu stanowi wielowątkowe i ważne pole badawcze, na którym zaczynamy odkrywać obwody nerwowe zarządzające specyficznymi dla płci zachowaniami, w tym poznawczymi aspektami zachowania, takimi jak tożsamość płciowa. Zdajemy już sobie na przykład sprawę, że tożsamość płciowa ma fundament biologiczny i w okresie prenatalnym może rozejść się z płcią anatomiczną." (pdf.str. 250) "Wiemy, że mózg korzysta z nieświadomych i świadomych procesów do konstruowania wewnętrznej reprezentacji zewnętrznego świata, która kieruje naszym zachowaniem i myślami. Jeśli obwody nerwowe w mózgu są zakłócone, doświadczamy świata inaczej w sensie ilościowym i jakościowym niż pozostali ludzie, i to zarówno na poziomie świadomym, jak i nieświadomym." (pdf.str. 251) (czytana/słuchana: 7-8.04.2026) 5/5 [8/10]
lex - awatar lex
ocenił na813 dni temu

Cytaty z książki Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix

Więcej

Poza rzeczywistością
Nie szukaj już niczego
Bo wistość tych rzeczy
Jest nie z tego świata.

Poza rzeczywistością
Nie szukaj już niczego
Bo wistość tych rzeczy
Jest nie z tego świata.

Stanisław Ignacy Witkiewicz Narkotyki. Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter + appendix Zobacz więcej
Więcej