The World of Lore: Potworne istoty

Okładka książki The World of Lore: Potworne istoty
Aaron Mahnke Wydawnictwo: Zysk i S-ka Seria: Lore encyklopedie, słowniki
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
encyklopedie, słowniki
Seria:
Lore
Tytuł oryginału:
The World of Lore: Monstrous Creatures
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Data wydania:
2018-03-26
Data 1. wyd. pol.:
2018-03-26
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381162388
Tłumacz:
Zbigniew A. Królicki

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
233 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1822
661

Na półkach: ,

Trafiłam na tą książkę przez przypadek, różne historie o istotach które każdy zna takie jak np: wampiry. Napisana przystępnym językiem, sporo historycznych ciekawostek. Momentami nieco przerażająca.

Trafiłam na tą książkę przez przypadek, różne historie o istotach które każdy zna takie jak np: wampiry. Napisana przystępnym językiem, sporo historycznych ciekawostek. Momentami nieco przerażająca.

Pokaż mimo to

avatar
817
429

Na półkach: , , ,

Nie przekonała mnie forma. Ni to kompendium ni zbiór opowieści. Na pierwsze zbyt rozbudowane, na drugie zbyt kalejdoskopowo przedstawione.
Przyznaję, autor podaje dużo ciekawych faktów i fantazji, jednak tempo w jakim się pojawiają i znikają nie pozwala na zaangażowanie i w sumie to po pewnym czasie bardziej znieczula niż zadziwia.
Ciekawsze będzie podczytywane we fragmentach.

Nie przekonała mnie forma. Ni to kompendium ni zbiór opowieści. Na pierwsze zbyt rozbudowane, na drugie zbyt kalejdoskopowo przedstawione.
Przyznaję, autor podaje dużo ciekawych faktów i fantazji, jednak tempo w jakim się pojawiają i znikają nie pozwala na zaangażowanie i w sumie to po pewnym czasie bardziej znieczula niż zadziwia.
Ciekawsze będzie podczytywane we fragmentach.

Pokaż mimo to

avatar
182
178

Na półkach:

„Potworne istoty. The world of lore” Aaron Mahnke, czyli zdecydowanie przyjemna lektura.

„[…] niezależnie od tego, czy potwór jest wytworem naszej wyobraźni, czy ucieleśnieniem czyjejś obsesji, łowca zawsze ryzykuje, że stanie się tym, na co poluje”. [s. 40]

Tak sobie czasem spaceruję po bibliotekach. Na szczęście już można, bo pandemię odwołano. Owszem, katalogi elektroniczne to piękna rzecz i ułatwiają załatwianie spraw i zamawianie konkretnych, upatrzonych wcześniej pozycji, ale czasem człowiek (to znaczy ja) czasem musi sobie poszukać, pogrzebać na półkach w nadziei, że mu coś wpadnie w ręce. Zazwyczaj wychodzę w takich wypraw odkrywczych z ciekawymi książkami. Zazwyczaj. Ostatnio znalazłam dwie takie. O jednej dziś, o kolejnej - za tydzień.

„Ludzie to niezwykłe istoty. Ta niezwykłość sprawia, że odizolowani i samotni. Na tej planecie nie ma drugiego takiego gatunku jak nasz. Żadne inne stworzenie nie potrafi wysyłać rakiet w kosmos ani modyfikować genetycznie roślin, którymi się żywi. Ten świat może jest przepełniony różnymi formami życia, lecz ludzie zajmują na nim wyjątkowe miejsce. I myślę, że właśnie dlatego opowiadamy tyle historii o istotach, które są prawie - ale niezupełnie - ludźmi. Zagadkowe obiekty, tajemnicze stwory, pozaziemskie formy życia… Wygląda na to, że im bardziej są do nas podobne, tym bardziej przerażają. Chyba najbardziej przerażają te opowieści, które sugerują, że wbrew naszym przypuszczeniom nie jesteśmy sami”. [s. 188]

Jak na weselu w Kanie Galilejskiej podam najpierw gorsze wino, a co mi tam!

Czyli przedstawię książkę, którą uważam za dobrą, acz słabszą od sztos, o którym napiszę w kolejnym tygodniu. Ta nieco gorsza pozycja to „Potworne istoty. The world of lore” Aaron Mahnke.
Nie, nie miałam pojęcia, kim jest autor, zanim nie przeczytałam biogramu na trzeciej stronie okładki. Ale już wiem! Znany i nagradzany podcaster i autor książek, na których to podstawie Amazon coś tam nakręcił. Tyle mi powiedziano. Resztę - doszperałam. Mahnke to człowiek posiadający ogromną wiedzę o tym, co nazywamy „światem niesamowitości”, „drugą stroną”, „zjawiskami paranormalnymi i niewyjaśnionymi”. Przeglądałam jego stronę. Człowiek ma naprawdę szerokie zainteresowania i głęboką wiedzę!

Czy to widać w „Potwornych istotach”?

I tak, i nie.
Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że to książka dla wszystkich. Dokładnie - dla wszystkich! Nie obawiałabym się jej polecić nawet delikatnym dzieciaczkom, gdybym takowe znała. W związku z tym - musi być… mało potworna i raczej ogólna w podejściu do tematu. Z drugiej strony - pięknie zarysowuje pole gry tego, co Anglosasi nazywają „lore” a dla nas jest skrzyżowaniem folkloru, horroru i SF. Mamy kompendium skondensowanej wiedzy, wzbogaconej o klimatycznie zarysowanie opowieści z dreszczykiem.

Książka jest zatem zaproszeniem do wejścia w świat tajemnic i opowieści z pogranicza jawy i snu. Pokazuje współczesne zjawiska pop-kulturowe - jak wampiry, wilkołaki, zombie, nawiedzone domostwa, polowanie na czarownice itp - i umieszcza je w kontekście historycznym, psychologicznym, socjologicznym i antropologicznym. Robi to jednak tak, że każdy z czytelników, niezależnie od stopnia zaawansowania, poczuje się… nie, powiem tak: nikt się nie zgubi intelektualnie w tej książce.

„[…] w legendach plemienia Kri wendigo był po prostu kimś opętanym przez złego ducha. Taki duch wchodzi w człowieka - sąsiada, przyjaciela, siostrę, syna - po czym kieruje swój głód i nienawiść ku ludziom z najbliższego otoczenia. Dla tych, którzy zostali przemienieni w takie ludożercze stwory, nie ma już żadnej nadziei. Jest tylko jedno rozwiązanie: trzeba je wytropić i zabić. Oczywiście są to fantazje, kulturowe odzwierciedlenie czegoś innego, znacznie głębszego. A przynajmniej tak mówią antropolodzy. A mimo to niektórzy traktują te legendy bardzo poważnie”. [s. 151].

Oczywiście ta ogólność może być także największą wadą książki, prawda?

Bo o wszystkim jest sporo, zatem o wszystkim jest za mało!
Dodatkowo, jako były pracownik mediów, z dużą dozą sceptycyzmu czytam o wszystkich tych owłosionych, człekopodobnych istotach widzianych o zmierzchu na wąskiej, wiejskiej drodze. Za to wyciągnięte przez Mahnke smaczki historyczne, niezależnie od tego, czy je znałam, czy przeczytałam o nich pierwszy raz, są pierwszorzędne.

Te historie o wysysaniu „życia” z członków rodziny, te ponure nawiedzone domiszcza, te wszystkie dzieci, które nawiązują kontakt z „drugą stroną”, te statki, pełne ludzi skazanych na spotkanie z nieznanych i groźnym! - wow! Po stronie autora widać nie tylko miłość do tematu, ale i solidną pracę w archiwach, a przynajmniej - imponującą umiejętność kompilacji danych.

Ale przyznam: czytanie „Potworne istoty. The world of lore” Aarona Mahnke było przyjemne!

Książka ułożyła mi kilka rzeczy w głowie, dodała kilka cegiełek i podzieliła się ze mną całkiem obszerną bibliografią! Wiecie, powtórzę to po raz milionowy: uwielbiam bibliografie! Jedna książka zawsze prowadzi do następnej, i jeszcze kolejnej.

Książka jest dobrze napisana i doskonale przetłumaczona.
To ogromny plus, bo autor nie boi się ironii, sarkazmu, ma poczucie humoru, które łatwo można by było zgubić w przekładzie, a byłaby to szkoda dla tej pozycji!
Zdania płyną i nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile przeczytaliśmy, że już prawie koniec. Niezależnie zatem od mojego narzekania - to znak, że „Potworne istoty. The world of lore” Aarona Mahnke to dobra książka, z kapitalnymi ilustracjami M. S. Corey.

Plus dla Zysk i Ska za porządną pracę redaktorską.

„Potworne istoty. The world of lore” Aaron Mahnke, czyli zdecydowanie przyjemna lektura.

„[…] niezależnie od tego, czy potwór jest wytworem naszej wyobraźni, czy ucieleśnieniem czyjejś obsesji, łowca zawsze ryzykuje, że stanie się tym, na co poluje”. [s. 40]

Tak sobie czasem spaceruję po bibliotekach. Na szczęście już można, bo pandemię odwołano. Owszem, katalogi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
356
355

Na półkach:

„Każdy mit, każda legenda musi mieć jakieś korzenie.
U tych korzeni coś leży”.


Andrzej Sapkowski








Demoniczne lalki, nawiedzone domy, atakujące gremliny, niesamowite seanse spirytystyczne… To wszystko i jeszcze więcej serwują nam dziś mass media na całym świecie. Te niepokojące zjawiska fascynują od lat, zamieniając się w historie z dreszczykiem. Czasami nawet nie wiemy oglądając horror, lub czytając książkę w tym gatunku, że historia opisana lub uwieczniona na ekranie wydarzyła się naprawdę. W ten sposób wchodzimy w niebezpieczny świat okultyzmu, spirytyzmu i czasami tragicznych w skutkach ludowych wierzeń. Trzeba, jednak przyznać, że lubimy się bać i właśnie dzięki temu powstają takie serie jak The world of Lore.


Bezsprzecznie największy hit internetu, bestsellerowe podcasty Lore autorstwa Aarona Mahnke cieszą się niesłychaną popularnością na polskim i zagranicznym You Tube oraz w platformie Amazon. Bez wątpienia Pisarz serii pozostaje najpopularniejszym twórcą horroru, przejmującego klasyczne podejście do tego tematu jak H.P Lovecraft.


W kolejnej z części Lore potworne istoty Pisarz zaprasza nas do świata demonów, zjaw, zjawisk nadprzyrodzonych oraz istot wydawałoby się nieistniejących. Przez angielskie wsie i miasteczka, różne kultury, zwyczaje i wierzenia, w kolejnej książce możemy poznać jedną z najurokliwszych lalek, która okazuje się, istnieje naprawdę. Czy kojarzycie Roberta?


Spory czas temu wielką popularnością cieszyła się Laleczka Chucky. Film o niej przyciągnął do kin tysiące fanów dobrego horroru, dziś to już klasyka kina. Okazuje się, że lalka ta została wprowadzona na wielki ekran po serii prawdziwych wydarzeń, ale z laleczką Robert. W roku 1906 chłopiec o imieniu Eugene dostał od znajomego swoich rodziców zabawkę. Ów znajomy nazwał ją Robert, jednak jego podarunek nie miał charakteru pozytywnego. Okazało się bowiem, że nie przepadał on za rodzicami chłopca, na dodatek parał się czarną magią, okultyzmem, oraz voodoo. Eugene po jakimś czasie przekonał się, że jego lalka jest co najmniej demoniczna. Rodzice dziecka zauważyli, że chłopiec rozmawia z Robertem, a ten mu odpowiada. Zdarzało się także, że lalka chodziła po domu, zrzucała różne przedmioty i głośno się śmiała.


Po śmierci Eugene’a w roku 1974 jego dom wraz z lalką został wystawiony na sprzedaż. Rodzina, która w nim mieszkała, a zwłaszcza mała dziewczynka, która zajęła się Robertem, była narażona, na wiele strasznych sytuacji z zabawką w roli głównej. Okazuje się, że Annabell nie jest najmroczniejszą laką w dziejach.


W pozycji Lore potworne istoty Pisarz opowiada nam nie tylko historię Roberta, ale także np. miasteczek nękanych przez gremliny, pokoi, w których odbywają się seanse spirytystyczne, czy opowiada o strasznych legendach i wierzeniach. Publikacja o potwornych istotach to już trzecia część, którą miałam przyjemność przeczytać. Jestem zachwycona całą serią, podcasty są również niesamowite, jednak książki bardziej rozbudzają wyobraźnię.


Tak jak przy dwóch poprzednich częściach podczas czytania tej, również można się bać. Jestem przekonana, że fani horroru będą zachwyceni. Polecam Wam bardzo uczciwie jedną z najlepszych serii, jaką miałam okazję czytać. Po prostu nie może jej zabraknąć na Waszych półkach.

„Każdy mit, każda legenda musi mieć jakieś korzenie.
U tych korzeni coś leży”.


Andrzej Sapkowski








Demoniczne lalki, nawiedzone domy, atakujące gremliny, niesamowite seanse spirytystyczne… To wszystko i jeszcze więcej serwują nam dziś mass media na całym świecie. Te niepokojące zjawiska fascynują od lat, zamieniając się w historie z dreszczykiem. Czasami nawet nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
659
100

Na półkach: ,

✨ "The world of lore. Potworne istoty" to książka, którą mogę określić jako reportaż grozy, co bardzo mnie zaskoczyło szczerze mówiąc. Kupiłam ją lata temu i byłam przekonana, że to horror. Tymczasem otrzymałam zbiór historii, dotyczących tego, jak dawniej ludzie zapatrywali się na nadprzyrodzone potwory typu wampiry, wilkołaki, duchy itp. Można by powiedzieć, że wraz z rozwojem kultury oraz techniki idziemy naprzód jako społeczeństwo i nie wierzymy w takie stwory, jednakże pan Aaron Mahnke udowodnił mi masą przykładów, że jest inaczej.

✨ Autor oczywiście nie wyssał tych wszystkich historii z palca (a było ich sporo) i w przypisach odsyła nas do oryginalnych źródeł, co bardzo szanuję, gdyż czytając niektóre opowieści opadała mi ze zdumienia szczęka i czułam lekkie rozbawienie. Podczas lektury tegoż reportażu towarzyszył mi także lekki dreszczyk, ale momentami... znudzenie, jako iż nie jestem w stanir uwierzyć w realność owych zdarzeń 😅.

✨ "Kiedy niewytłumaczalne staje się możliwe, jest to naprawdę przerażające" 👻.

Jeżeli chcesz zobaczyć więcej to zapraszam Cię na mojego książkowego instagrama @ksiazka_z_pazurkiem https://www.instagram.com/p/CWVBlU_M0rk/ :)!

✨ "The world of lore. Potworne istoty" to książka, którą mogę określić jako reportaż grozy, co bardzo mnie zaskoczyło szczerze mówiąc. Kupiłam ją lata temu i byłam przekonana, że to horror. Tymczasem otrzymałam zbiór historii, dotyczących tego, jak dawniej ludzie zapatrywali się na nadprzyrodzone potwory typu wampiry, wilkołaki, duchy itp. Można by powiedzieć, że wraz z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
368
107

Na półkach:

Niewiele brakowało, bym przez niefortunny tytuł (kojarzący mi się z jakimś fantastycznym uniwersum) po tę książkę nie sięgnął. Jakże wiele bym stracił! Całe szczęście podtytuł jest już doskonale trafny i czytelny.

Być może spodziewasz się swoistego bestiariusza – ta pozycja niezupełnie tym jest. Owszem, opisuje ona różne „potwory”, ale robi to przede wszystkim w odniesieniu do udokumentowanych historycznie przypadków – to po pierwsze, a po drugie: za każdym razem zapewnia racjonalną próbę wyjaśnienia. Oczywiście nie brak przy tym odwołania do legend czy lekkiego dreszczyku grozy. Autor stara się być niebanalny; nawet część o tak znanej istocie jak wampir prawdopodobnie zdoła Cię czymś zaskoczyć. Najlepsze jest jednak to, że w książce jest wiele rozdziałów o stworzeniach znacznie mniej znanych (np. Diabeł z Jersey), parokrotnie zaś zostałem zaskoczony czymś, o czym dotąd w ogóle nie słyszałem.

Jeśli jesteś fanem szeroko rozumianych zjawisk paranormalnych albo horroru, to właściwie nie ma się nad czym zastanawiać.

Niewiele brakowało, bym przez niefortunny tytuł (kojarzący mi się z jakimś fantastycznym uniwersum) po tę książkę nie sięgnął. Jakże wiele bym stracił! Całe szczęście podtytuł jest już doskonale trafny i czytelny.

Być może spodziewasz się swoistego bestiariusza – ta pozycja niezupełnie tym jest. Owszem, opisuje ona różne „potwory”, ale robi to przede wszystkim w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
255
193

Na półkach: , ,

Była to zdecydowanie bardzo ciekawa książka.
Wiele ciekawostek , idealne dla osób ciekawych skąd wzięły się rozmaity legendy i baśnie o mitycznych stworach ,ale nie tylko . Również o opętaniach , nawiedzonych domach i innych ,, dziwnościach".

Była to zdecydowanie bardzo ciekawa książka.
Wiele ciekawostek , idealne dla osób ciekawych skąd wzięły się rozmaity legendy i baśnie o mitycznych stworach ,ale nie tylko . Również o opętaniach , nawiedzonych domach i innych ,, dziwnościach".

Pokaż mimo to

avatar
374
165

Na półkach: ,

Wampiry, wilkołaki, duchy, gremliny i inne istoty rodem z opowieści grozy... Czy istnieją naprawdę? Może są tylko wytworem naszej wyobraźni, jednak w mroku nocy, nawet w kątach naszego domu nie mamy tej pewności.
W pozycji "Lore : potworne istoty" autorstwa Aarona Mahnke (il. M. S. Corley; tł. Zbigniew A. Królicki) znajdujemy zbiór niesamowitych historii o potworach z mroku nocy, znanych z różnych adaptacji filmowych oraz książek popularnych. Dowiadujemy się o gremlinach, które psują silniki samolotów, martwych ciałach wychodzących z grobu, duchach oraz nawiedzonych lalkach i domach.
Autor w ciekawy sposób przedstawił w jednej książce wiele niezwiązanych ze sobą opowieści o niewytłumaczalnych, w sposób naukowy, wydarzeniach. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Idealna na jesienne wieczory, jeśli ktoś przepada za takimi historiami.

Wampiry, wilkołaki, duchy, gremliny i inne istoty rodem z opowieści grozy... Czy istnieją naprawdę? Może są tylko wytworem naszej wyobraźni, jednak w mroku nocy, nawet w kątach naszego domu nie mamy tej pewności.
W pozycji "Lore : potworne istoty" autorstwa Aarona Mahnke (il. M. S. Corley; tł. Zbigniew A. Królicki) znajdujemy zbiór niesamowitych historii o potworach z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
990
284

Na półkach:

Czym ludzie się straszą od pradziejów, głównie na starym kontynencie i w Ameryce. Dobrze się czyta w letnie wieczory. Czasem dreszcz przebiegnie po plecach.

Czym ludzie się straszą od pradziejów, głównie na starym kontynencie i w Ameryce. Dobrze się czyta w letnie wieczory. Czasem dreszcz przebiegnie po plecach.

Pokaż mimo to

avatar
420
163

Na półkach:

Jeżeli tylko podejdzie się do tej książki z należytym dystansem - bez wygórowanych oczekiwań, to lektura może przynieść całkiem sporo satysfakcji! A przede wszystkim stać się punktem wyjścia do lektur kolejnych - popełnionych już przez innych autorów. Mahnke ma lekkie pióro, potrafi zaciekawić. Naukową książką to nigdy być nie miało i chyba dobrze, że nie jest. Na długie deszczowe wieczory - książka jak znalazł.

Potraktujcie ją jak (nieco) mroczną rozrywkę, a powinniście być usatysfakcjonowani.

Jeżeli tylko podejdzie się do tej książki z należytym dystansem - bez wygórowanych oczekiwań, to lektura może przynieść całkiem sporo satysfakcji! A przede wszystkim stać się punktem wyjścia do lektur kolejnych - popełnionych już przez innych autorów. Mahnke ma lekkie pióro, potrafi zaciekawić. Naukową książką to nigdy być nie miało i chyba dobrze, że nie jest. Na długie...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Aaron Mahnke The World of Lore: Potworne istoty Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd