Mój mąż drwal

Okładka książki Mój mąż drwal autorstwa Anna Radziejewska
Okładka książki Mój mąż drwal autorstwa Anna Radziejewska
Anna Radziejewska Wydawnictwo: Psychoskok literatura obyczajowa, romans
170 str. 2 godz. 50 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2018-01-24
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-24
Liczba stron:
170
Czas czytania
2 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381191227
Czy Twój mąż jest drwalem? Nie jest? A wiesz, co oznacza mieć męża drwala? Domyślasz się? To teraz sprawdź, czy masz rację. Bo to dużo bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać.

Książka w lekki i humorystyczny sposób opowiada o perypetiach rodziny, w której wszystko kręci się wokół ojca, drwala. To książka o ludziach, którzy żyją w specyficzny sposób, w sposób zupełnie inny, niż dyktują aktualne trendy. I świetnie się dzięki temu mają.

A może jest to książka o tym, jak wspaniałe dzieciństwo może mieć dziecko „człowieka lasu”? A może o tym, jak to jest być żoną przedstawiciela tej grupy zawodowej? Wszystkie te opisy zawierają sporo prawdy. Opinie bohaterów na temat ich odczuć i jestestwa przeplatają się w książce wielokrotnie.
Średnia ocen
6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mój mąż drwal w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mój mąż drwal



938 582

Oceny książki Mój mąż drwal

Średnia ocen
6,6 / 10
46 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Mój mąż drwal

avatar
413
297

Na półkach:

Książka lekka w sam raz w podróż na święta..liczyłam na bardziej coś z humorem ale tak średnio z tym było.. jednak miało być coś lekkiego więc było..😉

Książka lekka w sam raz w podróż na święta..liczyłam na bardziej coś z humorem ale tak średnio z tym było.. jednak miało być coś lekkiego więc było..😉

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
431
273

Na półkach:

Książka lekka, zabawna, bardzo rodzinna. Nie do końca jest to jednak to, czego oczekiwałam, ponieważ chętnie zamiast przepisów poczytałabym o ciekawostkach zawodu drwala i związanych z nim anegdot. Mimo, że było mało "drwala w drwalu ;-) "...Polecam

Książka lekka, zabawna, bardzo rodzinna. Nie do końca jest to jednak to, czego oczekiwałam, ponieważ chętnie zamiast przepisów poczytałabym o ciekawostkach zawodu drwala i związanych z nim anegdot. Mimo, że było mało "drwala w drwalu ;-) "...Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
105
104

Na półkach:

Książkę czytało się bardzo dobrze i szybko, ale jest to książka która nie jest dla wymagających...przeczytasz z lekka się uśmiechniesz i tyle. Takie "czytadło" na raz i tyle.

Książkę czytało się bardzo dobrze i szybko, ale jest to książka która nie jest dla wymagających...przeczytasz z lekka się uśmiechniesz i tyle. Takie "czytadło" na raz i tyle.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

122 użytkowników ma tytuł Mój mąż drwal na półkach głównych
  • 65
  • 55
  • 2
29 użytkowników ma tytuł Mój mąż drwal na półkach dodatkowych
  • 12
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Czytelnicy Mój mąż drwal przeczytali również

Owoce Lukrecji Laura Adori
Owoce Lukrecji
Laura Adori
Drogi Czytelniku... Szukanie prawdziwej miłości? Tak. Blog? Jasne. Pasja? Tak. Pyszności? Będą. Niespodzianki? Oczywiście. Między innymi właśnie to znajdziemy w powieści pod tytułem „Owoce Lukrecji” autorstwa Laury Adori. Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, zapraszam do lektury, książki oczywiście. To drugi tom serii Przebudzenie Lukrecji. Wspaniale było przenieść się do świata Lukrecji, jej matki, jej najlepszych przyjaciółek - Claudynki i Wery, Konstantego, Mieczysława, Piotra i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Tym razem mogę przyznać, że nie czułam tu niedosytu obecnego poprzednio. Niezmiennie lubię Lukrecję i jej przyjaciółki. To naprawdę pozytywnie zakręcone persony. Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że dla mnie nie jest to rollercoaster. Akcja płynie spokojnie, choć sporo się dzieje. Po trzecie, prowadzenie bloga. Fajnie, że autorka opisuje tu jak to jest być po tej drugiej stronie barykady (bloger/ka),ile to kosztuje pracy, ile wymaga czasu, chęci, pasji... Daję za to plusa. Po czwarte, zakończenie. Cóż, jest... Powiem tylko, że nie do końca takiego się spodziewałam. Muszę przyznać za to kolejnego plusa. Powieść jest zdecydowanie lekką lekturą do poduszki. Opowieść pokazuje, że jeśli na czymś naprawdę nam zależy, musimy się napracować by to osiągnąć (nic samo do nas nie przyjdzie),co nie zawsze jest łatwe i przyjemne... Książka praktycznie czyta się sama, historia wciąga. Tom ten jest zdecydowanie ciekawszy od poprzedniego. Autorce dziękuję za tę historię. Na pewno sięgnę po kontynuację. :) Ogólna ocena - 8/10. :) POLECAM, POLECAM, POLECAM. Warto po nią sięgnąć. Pozdrawiam, Iza.
Izulka - awatar Izulka
oceniła na85 lat temu
Szeptać Hubert Fryc
Szeptać
Hubert Fryc
"Może teraz świat jest inny. Więzy rodzinne rozluźniają się, słabną i wreszcie puszczają. Może to po prostu kontrakcja wymierzona w stronę świata. Niezgoda na rozluźnianie, słabnięcie i puszczanie. Małe votum separatum, lichutkie w każdej skali większej niż rodzina, ale czy dla rodziny istnieje coś więcej niż ona sama?" 2013 rok. Michał mieszka wraz z żoną w nowoczesnym bloku. Jednak w swoim mieszkaniu nie czuje się dobrze. Mężczyzna w wolnych chwilach jeździ do starego domu odziedziczonego po dziadkach. Chce go przygotować do rozbiórki więc zaczyna porządkować rzeczy i pamiątki po nich. Zaczyna od strychu, na którym odnajduje swojego zagubionego w 1995 roku walkmana i starannie ponumerowane kasety. To właśnie na nich jako dziecko uwiecznił opowieści dziadka. Bardzo lubił te historie z dawnych czasów mówiące o domu, miejscach i ludziach mieszkających w Rzeczowej. Słuchając ich wraca myślami do swojego dzieciństwa i wakacji, które spędzał właśnie w tym domu na wzgórzu. Bardzo kochał dziadka Franciszka i babcię Łucję, nie znał bardziej pracowitych i gospodarnych ludzi niż oni. Podczas wakacyjnych wyjazdów do nich poznał też Zosię, swoją pierwszą miłość i przyszłą żonę. "Ten dom, w którym żeśmy są i to pole dookoła nas, i ten cały mały świat, co nas otacza, ten las, i ta wieś, i pagórek - to jest dla mnie święte miejsce wnusiu. Chyba nie każdy ma takie szczęście w życiu, żeby znaleźć swoje święte miejsce." Czy wspomnienia pomogą Michałowi podjąć decyzję, o której myśli od dawna? Nostalgiczna, niespieszna i sentymentalna opowieść o rodzinnych więzach, o powrocie do przeszłości, do swoich korzeni, o poszanowaniu tradycji, o pięknie polskiej wsi i o tym co najważniejsze ..... o domu. Hubert Fryc z ogromną wrażliwością snuje swoją opowieść. Robi to tak, że od książki ciężko się oderwać. Zastanawiam się dlaczego o niektórych książkach jest tak cicho. Gdyby nie przypadek, że pasuje mi ona do wyzwania w Bookieciarni to na pewno jeszcze bym jej nie przeczytała. "Szeptać" to świetny debiut z 2018 roku. Na okładce znalazłam informację, że autor pracuje nad kontynuacją. Niestety minęło już 8 lat, a kolejnej części nie ma. A szkoda bo chętnie poznałabym dalsze losy bohaterów. Jeżeli lubicie książki, w których akcja nie pędzi w zawrotnym tempie, jeżeli lubicie powieści leniwe i bardzo spokojne, jeżeli chcecie posłuchać o czym szepczą ściany starego domu to koniecznie przeczytajcie tę książkę.
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na72 miesiące temu
Wesoła rozwódka Iwona Czarkowska
Wesoła rozwódka
Iwona Czarkowska
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Iwony Czarkowskiej rozpoczęłam od książki „Bosonoga bogini” i dopiero w trakcie czytania kolejnej książki zorientowałam się, że to nie jest część pierwsza. Lektura okazała się lekką, łatwą i przyjemną opowieścią o młodej kobiecie, rozwódce, którą przyjaciółki wkręciły do wzięcia udziału w pewnym reality show. Oczywiście główna bohaterka – Alicja – robi wszystko, aby jak najszybciej odpaść z programu, co z jednej strony jest bardzo zabawne, a z drugiej… czasami bywa dramatyczne. Alicja po trzech nieudanych związkach nie ma zamiaru wiązać się z kolejnym mężczyzną, ale czy dotrzyma tego postanowienia, tego nie zdradzę. W trakcie czytania nieźle się ubawiłam, co sprawiło, że moja jesienna chandra na jakiś czas mnie opuściła. Dobrze, że znalazłam te książki wśród innych na „półce wstydu” (wiecie co mam na myśli) bo teraz był odpowiedni czas na ich przeczytanie. Nawet nie pamiętam, kiedy je kupiłam ☹ „Bosonoga bogini” jest trzecią pozycją o przygodach Alicji, ale cieszę się, że kiedyś dawno, dawno temu, na jakichś targach książki zakupiłam wszystkie trzy części, bo teraz bardzo chętnie je przeczytałam i bardzo POLECAM. W „Wesołej rozwódce” trochę drażniły mnie niedopracowania tekstu, zarówno przez samą panią autorkę jak i przez osobę redagującą tekst. Samochód głównej bohaterki raz nazywany był Czarownicą, a innym razem Ścierką, dopiero po dłuższym czasie zorientowałam się, że chodzi o to samo auto. Może to był zabieg zamierzony, ale mnie trochę komplikował czytanie. Tyle razy walczyłam z chandrą, a nie wiedziałam, że jestem w posiadaniu takich perełek jak te trzy powieści zdecydowanie zwalczające chandrę. Pierwsza część, czyli „Wesoła rozwódka” to książka o młodej kobiecie, która rozwodząc się z mężem po informacji, że ten zostanie ojcem dziecka swojej koleżanki z pracy, wynajmuje od przyjaciółki małe mieszkanie. Niestety samotność nie jest Alicji pisana, ponieważ wkrótce dołącza do niej pies-znajda, którego z powodu miłości do pewnego wyrobu wędliniarskiego kobieta nazywa Pasztetem. Pies pewnego dnia przyprowadza rudego kota. Oczywiście imię nadane kolejnemu zwierzęciu również jest bardzo oryginalne – Rudy Sto Dwa. Dlaczego tak? Wszystko wyjaśnione jest w książce 😉 Alicja postanawia założyć firmę i organizować przyjęcia dla… rozwiedzionych kobiet. „wesoła rozwódka” to właśnie nazwa firmy, która świetnie funkcjonuje, a przyjęcia odbywają się… w zakładzie pogrzebowym. To książka świetna na wszelkie smuteczki, pełna dobrego humoru (chociaż momentami trochę infantylnego),ale z pewnością rozbawiającego do łez. Cudownie wykreowane osobowości bohaterów i zabawne dialogi sprawiają, że nie można się nudzić. Główna bohaterka jest osobą trochę zwariowaną, ale tak sympatyczną, że nie można jej nie polubić. Zresztą nie ma chyba w tych powieściach postaci tak negatywnych, żeby poczuć do nich niechęć. Ja polubiłam nawet uciążliwego sąsiada 😉 POLECAM te książki jako terapię, która z pewnością na długo odgoni wszelkie smuteczki.
Ewa - awatar Ewa
oceniła na76 miesięcy temu
Panna z Monidła Iwona Czarkowska
Panna z Monidła
Iwona Czarkowska
Iwona Czarkowska w powieści Panna z Monidła serwuje nam literacką podróż w dwóch wymiarach czasowych. Choć tytuł sugeruje klasyczny romans historyczny, sercem książki jest Alicja – współczesna kobieta, rozwódka, która staje na życiowym zakręcie. Moja ocena to 7/10: to ciepła i mądra opowieść o tym, jak przeszłość potrafi rezonować w teraźniejszości, choć konstrukcja "odkrywania rodzinnej tajemnicy" bywa chwilami znajoma. Współczesne zagubienie i echa przeszłości Alicja nie jest "panną z dworku". To postać z krwi i kości, z bagażem nieudanego małżeństwa i poczuciem życiowej pustki. Autorka świetnie oddaje jej stan emocjonalny – moment, w którym trzeba złożyć siebie na nowo. Impulsem do zmian staje się powrót do rodzinnych korzeni i odkrycie historii kobiety z dawnego portretu. To właśnie tutaj pojawia się wątek historyczny, który słusznie zauważyłeś – tytułowa panna z monidła to postać z przeszłości. Czarkowska sprawnie przeplata losy Alicji z historią jej przodkini. Ten zabieg pozwala autorce na pokazanie, że mimo upływu lat i zmiany kostiumu, kobiece pragnienia, lęki i walka o godność pozostają niezmienne. Retrospekcje są napisane z ogromnym pietyzmem; opisy dawnego Mazowsza, konwenansów i wiejskiego życia są tak plastyczne, że stanowią najmocniejszy punkt książki. Największą zaletą powieści jest to, jak Alicja "rozmawia" z przeszłością. Odkrywanie sekretów ukrytych w starym monidle nie jest tu tylko tanim chwytem fabularnym, ale procesem terapeutycznym. Czytelnik razem z bohaterką układa mozaikę zdarzeń, które doprowadziły jej rodzinę do miejsca, w którym jest dzisiaj. Styl Czarkowskiej jest kojący, a jej polszczyzna – zarówno ta współczesna, jak i stylizowana w listach czy wspomnieniach – stoi na bardzo wysokim poziomie. Mimo rzetelnego warsztatu, książka porusza się po dość utartych szlakach literatury kobiecej. Motyw rozwódki odnajdującej spokój w rodzinnym domu i grzebiącej w archiwach jest nurtem bardzo popularnym, przez co trudno o prawdziwe zaskoczenie finałem. Momentami tempo współczesnej części nieco siada w porównaniu z barwnymi opisami z przeszłości, które są po prostu bardziej magnetyczne. Panna z Monidła to udane połączenie powieści obyczajowej z nutą historycznej tajemnicy. To książka dla tych, którzy wierzą, że nasze drzewo genealogiczne to nie tylko lista imion, ale mapa naszych własnych emocji. Solidna lektura na wieczór, która skłania do wyciągnięcia własnych albumów ze zdjęciami.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Lato z ciotką spirytystką Danuta Korolewicz
Lato z ciotką spirytystką
Danuta Korolewicz
"Czy lato spędzone u ciotki i wakacyjna praca muszą być nudne?" Sposób pisania pani Danuty Korolewicz powoduje, że jej książki czyta się lekko i bardzo dobrze i miło spędza się czas przy lekturze. "Lato z ciotkę spirytystką" to bardzo ciekawa komedia obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Magda właśnie rozstała się z chłopakiem i zamiast jechać z nim na Mazury, wakacje musi spędzać sama w Toruniu. Nieoczekiwanie dzwoni do niej ciotka z propozycja pracy na wakacje. Z powodu urlopu bibliotekarki Magda mogłaby pracować przez dwa miesiące. Chociaż dziewczyna jeszcze nigdy nie pracowała (wciąż studiuje),to pomyślała, że praca w małej bibliotece będzie dobrym lekiem na złamane serce. Ciotka Magdy jest znana w miasteczku, a w każdy czwartek urządza seanse spirytystyczne, na których spotyka się grupka osób. Tym razem i Magda ma wziąć udział w takim spotkaniu i chociaż nie ma na to zbytniej ochoty, to nie chce sprawić ciotce przykrości. Tym bardziej, że właśnie jej ciotka jest nie tylko organizatorką tych seansów, ale również medium. "Nie każdy może być medium, często podszywają się pod nie oszuści, a prawdziwe medium, ja ja - oświadczyła z duma ciotka - zdarza się niezwykle rzadko i nawet jemu nie zawsze udaje się przywołać ducha konkretnej osoby. Duchy objawiają się same. Są przekorne, a bywają i złośliwe." Praca w bibliotece wydaje się być dość prostą sprawą, lecz Magdę pociągają tajemnicze podziemia w budynku ratusza, gdzie mieści się też biblioteka. Ciotka zabrania jej wchodzenia do piwnic, lecz im bardziej zniechęca dziewczynę, tym bardziej ona chce tam dotrzeć. Niespodziewanie podczas seansu wydarzy się dość tragiczne wydarzenie, które zapoczątkuje lawinę nieprzewidzianych a nawet niebezpiecznych sytuacji. Do Magdy dołączy również Dorota, jej przyjaciółka, i już samo jej pojawienie się w domu ciotki sprawi, że wszystko bardziej się zagmatwa. Dziewczyny będąc w piwnicy obok biblioteki, znajdują piękny dywan należący do burmistrza a w nim... nieboszczyka..., i same mogą być teraz w niebezpieczeństwie. Nie brakuje w tej książce również zabawnych sytuacji, a nawet bywa bardzo romantycznie. Nie można się nudzić podczas tej lektury, akcja biegnie bardzo szybko i tylko moim zdanie zakończenie jest zbyt banalne. Bohaterzy dobrze wykreowani, chociaż moim zdaniem z Magdy autorka zrobiła taką słodką idiotkę o małym rozumku. Myślę, że tak naiwną dziewczynę jest bardzo trudno spotkać, no ale może się mylę. Na szczęście pozostali bohaterowie nadrobili jakby myśleniem za Magdę. Chociaż z drugiej strony, gdyby wszyscy mijający się z prawem byli tak nieostrożni jak w tej książce, to policjanci nie mieliby co robić. Jednak ogólnie historia opowiedziana w tej powieści jest bardzo ciekawa i dość zabawna.
Myszka - awatar Myszka
oceniła na74 lata temu
Pomorzanie Agnieszka Gładzik
Pomorzanie
Agnieszka Gładzik
"Manifest Pomorzan. Z uwagi na uwarunkowania historyczne rdzenni Pomorzanie nie istnieją. Bycie Pomorzaninem jest kwestią wyboru, uznaniem własnej odmienności w stosunku do otaczających nas Polaków i Niemców. Pomorzanin zawsze znajduje się 'pomiędzy' kulturą i społeczeństwem niemieckim oraz kulturą i społeczeństwem polskim. I ten stan rzeczy napawa go dumą." "Pomorzanie" to książka o trudnym okresie powojennego Szczecina, czasie który kosztował wielu ludzi mnóstwo cierpienia, wyrzeczeń i poświęcenia. Jej akcja rozpoczyna się w połowie 1945 roku, kiedy swą niełatwą, ale trwałą przyjaźń zawierają nastoletnia Niemka - Heike i przybyła tu wraz z rodzicami z Poznania - Dorota. O ich dalszych losach, wyborach, i życiowych decyzjach, na które wpływ miała ówczesna polityka rządów sąsiadujących państw, opowiada autorka na kolejnych kartach powieści. Akcja naprzemiennie toczy się współcześnie i w latach powojennych, tak w Szczecinie, jaki i podzielonym murem Berlinie. Poszczególne pokolenia kobiet walczą o swoje szczęście, prawo do miłości, poszukując w przeszłości tego czegoś, co zdeterminowało ich życie, zachowanie, sposób myślenia. Wikłają się w trudne sytuacje, związki, poddawane są presji, naciskom, muszą dokonywać trudnych wyborów, narażać życie, ale nie poddają się. Stworzone przez autorkę postaci bohaterów cechują się dużą charyzmą, zadziwiają czytelnika siłą swej osobowości i charakteru. Trudno od początku domyślić się, jakie jest między nimi powiązanie, gdzie stykają się ich losy. Dochodzimy do tego sukcesywnie, powoli, kiedy autorka na kolejnych stronach odkrywa historię Heike, Doroty, Aliny, Katarzyny, Agaty czy Zoltana. To nie jest łatwa powieść i być może nie wszystkim przypadnie do gustu. Ja też na początku miałam z nią pewne problemy, ale podołałam, bo uważam, że to kawałek naszej historii, który powinien zainteresować wielu. Ale to także książka o poszukiwaniu własnej tożsamości, swoich korzeni, o sile przyjaźni, poświęceniu i dokonywaniu wyborów.
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na67 lat temu

Cytaty z książki Mój mąż drwal

Więcej

Każdy kieruje swoim życiem tak, jak chce. Jeśli jest to zgodne z jego sumieniem oraz sprawia, że jego jestestwo nabiera sensu i koloru – nikt, absolutnie NIKT nie ma prawa zaglądać mu do domu, łóżka, czy talerza.

Każdy kieruje swoim życiem tak, jak chce. Jeśli jest to zgodne z jego sumieniem oraz sprawia, że jego jestestwo nabiera sensu i koloru – nik...

Rozwiń
Anna Radziejewska Mój mąż drwal Zobacz więcej

Przez wiele lat denerwowałam się, że mój wybranek zamiast lecieć na skrzydłach miłości prosto do domu, do mnie, włóczy się gdzieś po bezdrożach, lasach i polach, czy gdzieś tam. Na szczęście wyjaśniliśmy to sobie i teraz nie muszę się już niczym martwić.

Przez wiele lat denerwowałam się, że mój wybranek zamiast lecieć na skrzydłach miłości prosto do domu, do mnie, włóczy się gdzieś po bezdroż...

Rozwiń
Anna Radziejewska Mój mąż drwal Zobacz więcej

Uważam, że sukces (czyli w tym przypadku udane, zgodne życie „do grobowej deski”) jest blisko (oby tylko nie ZA blisko)w momencie, kiedy Twoja druga połowa wciąż potrafi Cię zaskoczyć.
Kiedy odkrywasz, że mimo wielu wspólnych lat, ciągle możecie odnajdywać w sobie coś, o czym nie wiedzieliście, a co może zrewolucjonizować całą Waszą wspólną egzystencję,nadać jej nowy smak.

Uważam, że sukces (czyli w tym przypadku udane, zgodne życie „do grobowej deski”) jest blisko (oby tylko nie ZA blisko)w momencie, kiedy Two...

Rozwiń
Anna Radziejewska Mój mąż drwal Zobacz więcej
Więcej