Dzień miodu

Okładka książki Dzień miodu autora Annia Ciezadlo, 9788327301116
Okładka książki Dzień miodu
Annia Ciezadlo Wydawnictwo: Świat Książki biografia, autobiografia, pamiętnik
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
audiobook
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788327301116
Lektor:
Magdalena Kumorek
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dzień miodu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dzień miodu



książek na półce przeczytane 709 napisanych opinii 439

Oceny książki Dzień miodu

Średnia ocen
6,4 / 10
161 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzień miodu

avatar
87
59

Na półkach:

Świetna, świetna pozycja, dla fascynatów bliskiego wschodu. Dla tych. którzy chcą zrozumieć, szanować, pokochać i ... smakować. Jest tam historia, polityka, współczesność, rozmowy i smaki.... Pozycja obowiązkowa przed odwiedzeniem tego rejonu.

Świetna, świetna pozycja, dla fascynatów bliskiego wschodu. Dla tych. którzy chcą zrozumieć, szanować, pokochać i ... smakować. Jest tam historia, polityka, współczesność, rozmowy i smaki.... Pozycja obowiązkowa przed odwiedzeniem tego rejonu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
320
292

Na półkach: , , ,

Ciekawy pomysł na książkę. Momentami przydługawa ale oceniam ją pozytywnie.

Ciekawy pomysł na książkę. Momentami przydługawa ale oceniam ją pozytywnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
23
4

Na półkach: , ,

Cudowna książka o życiu, historii i jedzeniu. Dla osób zainteresowanych Bliskim Wschodem absolutnie obowiązkowa pozycja. Przeczytałam ją 2 razy i wrócę jeszcze do niej. Czytając ją przenosimy się do innego świata i mimo opisywanego czasu wojny nie ma się ochoty przerwać lektury i powrócić do realnego świata, serdecznie polecam!

Cudowna książka o życiu, historii i jedzeniu. Dla osób zainteresowanych Bliskim Wschodem absolutnie obowiązkowa pozycja. Przeczytałam ją 2 razy i wrócę jeszcze do niej. Czytając ją przenosimy się do innego świata i mimo opisywanego czasu wojny nie ma się ochoty przerwać lektury i powrócić do realnego świata, serdecznie polecam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

434 użytkowników ma tytuł Dzień miodu na półkach głównych
  • 221
  • 201
  • 12
151 użytkowników ma tytuł Dzień miodu na półkach dodatkowych
  • 118
  • 10
  • 7
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kiedy ulegnę Chang-Rae Lee
Kiedy ulegnę
Chang-Rae Lee
Chang-Rae Lee urodził się w Korei Południowej, lecz jako dziecko wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Podobny los wybrał dla głównej bohaterki swojej powieści „Kiedy ulegnę”. June urodziła się bowiem w Korei, ale większość swojego życia spędziła właśnie w Stanach Zjednoczonych. Akcja powieści rozpoczyna się w roku 1950, czyli w roku wybuchu wojny koreańskiej. W tamtym czasie Korea była już podzielona wzdłuż 38 równoleżnika na Koreę Północną i Koreę Południową. June mieszkała wraz ze swoją rodziną na Południu, niedaleko Seulu, ale w chwili postępujących działań wojennych wszyscy postanowili opuścić rodzinne strony i udać się w kierunku miasta Pusan, by ratować swoje życie i nadzieje na jakąkolwiek przyszłość. June miała wówczas zaledwie 11 lat, ale okrucieństwo wojny, z którym się zetknęła, postawiło ją w sytuacji, z którą prawdopodobnie nie potrafiłby sobie poradzić niejeden dorosły. Widziała okrutne zbrodnie dokonywane nie tylko na obcych jej ludziach, ale i na członkach najbliższej rodziny, musiała dbać o jedzenie, dach nad głową i sposób ucieczki jej samej i jej młodszego rodzeństwa, wreszcie musiała mierzyć się z wieloma słabościami i brakiem umiejętności i możliwości podjęcia wielu działań wynikających z faktu, iż najzwyczajniej w świecie była jedynie małą wystraszoną dziewczynką. Lee bardzo brutalnie, ale i wiernie przedstawił los uciekinierów z Południa pragnących ratować życie i przetrwać okrutny czas wojny. Skupił się jednak nie tylko na losie Koreańczyków, przedstawił bowiem także obraz wojny widziany i doświadczany przez żołnierzy amerykańskich. Drugim głównym bohaterem powieści jest właśnie Hector Brennan walczący po stronie Południa, na którym okrucieństwo wojny także odcisnęło swoje piętno i to do tego stopnia, że zamiast brać udział w walkach samowolnie zgłosił się do Oddziału Rejestracji Zabitych, by w tym splocie bezdusznych wydarzeń uniknąć chociaż patrzenia na chwile śmierci swoich towarzyszy broni. Autor nie łagodzi opisu przedstawianej rzeczywistości, ukazuje ją tak, jak mogła w istocie wyglądać. Wojna nie ma w sobie nic z romantyzmu, odarta z jakichkolwiek ludzkich uczuć kształtuje biorącego w niej udział człowieka i determinuje jego przyszłe losy, w tym relacje z innymi ludźmi, równie okrutnie doświadczonymi jak on. W takich to okolicznościach June poznała Hectora, a ich losy splotły się ze sobą już do końca. Za sprawą powołania do życia równie ważnych bohaterów, jakimi są Sylvie i Ames Tannerowie, Chang-Rae Lee przedstawił także inny ważny temat, a mianowicie tworzenie sierocińców dla koreańskich dzieci, które przetrwały wojnę, lecz pozostały na świecie same, bowiem członkowie ich rodzin zostali zabici. Historia tworzenia tego typu ośrodków i adopcji dzieci emigrujących z przybranymi rodzicami do Stanów Zjednoczonych to równie bolesna co radosna historia ogromnych nadziei, oczekiwań i przypodobań, byle by tylko osiągnąć upragniony cel i zyskać nową adopcyjną rodzinę, a co za tym idzie lepszą przyszłość. Niestety, świat nie jest idealny i sprawiedliwy, a zawiedzione nadzieje mogą prowadzić do przeróżnych wydarzeń mających charakter domina, których całe spektrum ukazał Chang-Rae Lee właśnie na przykładzie powieściowego sierocińca Tannerów. Sylvie Tanner to postać bardzo ważna, spaja ona bowiem w powieści to wszystko, co bez niej miałoby charakter liści spadający z drzew i unoszących się na wietrze w zupełnie innych kierunkach. Sylvie łączy losy i tworzy punkty styczne, które pozwalają na powrót do przeszłości nawet po upływie wielu lat. W warstwie fabularnej przenosi nas ona do Mandżurii początku XX wieku, losu tamtejszych misjonarzy i tworzenia przez Japończyków marionetkowego państwa Mandżukuo, a także do o wiele wcześniejszych, bo XIX-wiecznych wydarzeń, bezpośrednio determinujących akcję powieści, a mianowicie do roku 1859, kiedy to rozegrała się największa bitwa wojny francusko-austriackiej, czyli Bitwa pod Solferino. To właśnie bilans strat po tej bitwie przyczynił się do utworzenia Czerwonego Krzyża i rozwoju pomocy humanitarnej, w ramach której swoją działalność po wojnie koreańskiej prowadzili także Tannerowie. „Kiedy ulegnę” jest więc powieścią wielowątkową. Zwrócę jedynie uwagę na fakt, że wielu wątków powieści w recenzji nawet nie podejmuję, by nie zdradzać czytelnikowi zbyt wielu szczegółów i nie zniechęcić tym samym do lektury. To, co przywołałam, tworzy jedynie pewne ramy, wewnątrz których Lee umieścił przepiękne płótno literackie stworzone z niezwykłym epickim rozmachem. Monumentalność historii zaskakuje, przenosi ją na wyższy poziom, domagając się od czytelnika odczytania wszelkich sensów. Na okładce powieści znalazła się zapowiedź: „Miłość może zranić bardziej niż wojna”. I w istocie tak jest, wojna nigdy nie wiąże się z niczym pozytywnym i trudno oczekiwać po niej czegoś innego, ale miłość to głównie nadzieja, życie i plany na przyszłość. Niespełniona jest jak nóż przebijający serce. „Kiedy ulegnę” to powieść o ludziach żyjących w naprawdę bardzo trudnych czasach, o ludziach niepotrafiących unieść tego, co przynosi im los, o ludziach doświadczających bólu, straty, cierpienia i pragnienia rychłej śmierci, ale na przeciwległym biegunie jest też ogromne pragnienie życia, przetrwania i pokonania wszelkich przeciwności, pragnienie tego, by trwać mimo wszystko, by nie ulec do samego końca, bez względu na to, kiedy i w jaki sposób ma on nastąpić. https://www.facebook.com/literackakorea/posts/233611138956860
Literacka_Korea - awatar Literacka_Korea
oceniła na104 lata temu
Kobiety z Kabulu Gayle Tzemach Lemmon
Kobiety z Kabulu
Gayle Tzemach Lemmon
.Ledwie Kamila Sidiqi ukończyła studia i zdobyła dyplom nauczycielki, świat wokół niej gwałtownie się zmienił. W Kabulu władzę przejęli talibowie, którzy narzucili drakońskie zasady ograniczające wolność kobiet. Zakazano im pracy poza domem, opuszczania mieszkań bez towarzystwa męskiego opiekuna, a życie w przestrzeni publicznej stało się dla nich niemal niemożliwe. W tych trudnych realiach, Kamila, będąca jedną z rodziny z jedenaściorga dzieci swoich rodziców, musiała znaleźć sposób na wsparcie bliskich. Postanowiła nauczyć się szyć, korzystając z pomocy starszej siostry, i wkrótce rozpoczęła działalność krawiecką. Początkowo realizowała niewielkie zamówienia, ale jej determinacja i umiejętności przyciągnęły kolejne kobiety, które również szukały możliwości zarobku. Tak narodziła się w jej domu szwalnia, która z czasem stała się źródłem utrzymania dla wielu rodzin. Praca nie była łatwa – talibowie często odcinali dostęp do prądu, co zmuszało kobiety do szycia ręcznego, a ciągła obawa przed wykryciem przez władze wymagała zachowania najwyższej ostrożności. Historia Kamili to opowieść o sile, odwadze i przedsiębiorczości w świecie pełnym ograniczeń i przemocy. To także obraz kobiet, które mimo represji potrafiły stworzyć coś niezwykłego – nie tylko zapewniły przetrwanie swoim rodzinom, ale i dały nadzieję całej społeczności. Po upadku reżimu talibów Kamila stała się inspiracją dla wielu, angażując się w działalność społeczną i rozwijając swoje przedsiębiorstwo. Gayle Tzemach Lemmon w swojej książce opisuje nie tylko losy Kamili, ale i szerzej – rolę kobiet w strefach konfliktu. Podkreśla ich zaradność, determinację i umiejętność przekształcania najtrudniejszych wyzwań w szanse na lepsze życie. "Kobiety z Kabulu" to lektura pełna uznania dla zwyczajnych bohaterek, które swoją codzienną walką zmieniają świat.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na71 rok temu
Wypalone cienie Kamila Shamsie
Wypalone cienie
Kamila Shamsie
Na początku poznajemy Konrada – Niemca, który przebywa w Nagasaki. Jest rok 1945, po poddaniu się Niemiec ich obywatele w Japonii nie są dobrze odbierani. Z dnia na dzień ludzie, których Konrad traktował jak przyjaciół przestali się do niego odzywać. Jedną z nielicznych przychylnych mu osób jest Hiroko, do której mężczyzna żywi głębsze uczucie, a jak się później okazuje ona do niego również. Dzięki tej kobiecie Konrad widzi promyk nadziei na lepsze życie po zakończeniu wojny. Niestety wybuch bomby odbiera mu życie, a tym samym jego plany na życie obracają się w proch. Następnie poznajemy bliżej samą Hiroko, która stwierdzając, że nie ma czego szukać w Japonii po przeżyciu wybuchu bomby atomowej postanawia wybrać się do Indii, gdzie mieszkają krewni jej niedoszłego męża Konrada. Kobieta nie wie co ze sobą zrobić i ta podróż w nieznane wydaje jej się najlepszą z opcji. Tam poznaje Burtonów, którzy przyjmują ją do swojego domu i goszczą przez dłuższy czas. W związku z tym, że Hiroko ma dryg do języków chce nauczyć się tych, którymi posługują się w Indiach – i tak oto poznaje Sajjada, który jest częstym bywalcem domu Burtonów, a staje się jej nauczycielem. Tych dwoje – mam ma myśli Hiroko i Sajjada – niespodziewanie dla samych siebie zakochują się w sobie i biorą ślub, wyjeżdżają do Pakistanu i tam wiodą swój żywot. Rodzi im się syn – Raza. Czas płynie, a w życiu tych wszystkich ludzi dzieje się wiele rzeczy – tych dobrych i tych złych. Jednak mimo wszystko losy Burtonów oraz Hiroko i Sajjada nieustannie się przeplatają. W tle tego wszystkiego nadal wisi wojna i wszystko co z nią związane – śmierć, tajemnice, ochrona najbliższych. Książka podzielona jest na kilka części. Bardzo dobrze się to czytało. Mimo, iż porusza temat wojny, bomb nuklearnych to pokazuje również tzw. promyki nadziei – zwykłe, w miarę szczęśliwe życie wydawać by się mogło zwykłych ludzi. Ale nikt, podkreślam nikt w tej książce nie był zwykły. Ta pozycja zobrazowała mi to, że ludzie, którzy z pozoru wydają się „jacyś” wcale nie muszą „tacy” być. Każdy z nas kryje tajemnice, każdy w jakimś stopniu – świadomie czy nie – łaknie akceptacji innych. Z pozoru błahe decyzje mogą doprowadzić zarówno co czegoś spektakularnego, jak i wpakować w konkretne bagno. Według mojej oceny książka jak najbardziej warta przeczytania, polecam!
dag_mara_m - awatar dag_mara_m
ocenił na104 miesiące temu
Pieśń kolibra Ana Veloso
Pieśń kolibra
Ana Veloso
Czym jest wolność? Czy dla każdego to słowo ma ten sam wydźwięk i sens? Okazuje się, że nie do końca. Lua - młoda brazylijska służąca nie odczuwała swego zniewolenia w jakiś szczególny sposób. Prawdopodobnie dlatego, że urodziła się już w niewoli i spotkał ją nieco lepszy los niż pozostałych. Była służącą panienki Eulálii, którą znała od dzieciństwa. Dzięki temu miała okazję uczestniczyć w naukach, które pobierała, w skutek czego nauczyła się pisać i czytać. Nie było to pochwalane, więc utrzymywała swoje umiejętności w tajemnicy. Pewnego popołudnia Eulàlia otrzymała w prezencie zaręczynowym Zè - silnego, czarnoskórego niewolnika. W wyniku małego zamieszania, które uczynił, zebrała się grupa obserwatorów, wśród których była Lua. Zwrócił jej uwagę swoją siłą, sprytem, umięśnionym ciałem i przystojną twarzą, spojrzeniem zaś oczarował. Przy ich pierwszym potajemnym spotkaniu, na którym mieli okazję w końcu ze sobą porozmawiać, mężczyzna zaczął opowiadać jej o byciu wolnym oraz jego małym marzeniu, którym było założenie osady dla zbiegłych niewolników. Zaproponował ucieczkę, na co Lua zareagowała gniewem. Jednak uczucie, które zakiełkowało, gdy pierwszy raz ich spojrzenia się spotkały, wciąż rosło. Wkrótce po pierwszej nocy, jaką ze sobą spędzili, Zè uciekł. Pomogła mu w tym Imaculada - stara afrykanka, której wszyscy w wiosce się lękali. To właśnie ona skłoniła podstępem również i Luę do ucieczki. Dziewczyna jednak nie była w stanie poradzić sobie na wolności tak dobrze jak inni, co poskutkowało jej szybkim powrotem. Została skaza na prace polowe, do których zupełnie się nie nadawała, więc wkrótce przydzielono ją do pralni. Druga ucieczka, która była zupełnie spontaniczna, okazała się udana. Pomógł jej Zè, który po założeniu maleńkiej osady postanowił po nią wrócić. Droga, którą przebyli była bardzo długa i wyczerpująca, przez co nie zamienili ze sobą zbyt wielu słów. Po przybyciu do wioski Lua czuła się... rozczarowana. Nie tak wyobrażała sobie wolność. Czuła się bezużyteczna. W dodatku jej relacja z Zè zupełnie podupadła, więc pewnego dnia po prostu odeszła. Ukryła się na plaży nieopodal Très Marias - fazendy, gdzie jej dawna właścicielka zamieszkała po zaślubinach. Pewnego dnia zauważyła ją spacerującą po brzegu. Postanowiła zaryzykować i poprosić o przyjęcie z powrotem na służbę. Eulàlia nie mogła jednak tego uczynić. Jej słowo w ogóle się nie liczyło w nowym domu, a ze swoją rodziną była skłócona. Sama chętnie by stamtąd uciekła. W miarę możliwości postanowiła jednak pomóc. Niedługo po spotkaniu Eulàlii odwiedziła ją Imaculada. Przyniosła Lui jedzenie i poprosiła, by dokończyła spisywać jej historię, którą potajemnie jej opowiadała jeszcze zanim Zè przybył do wioski. To dzięki niej Zè odnalazł ukochaną. I to w momencie, gdy Lua postanowiła się zabić. Zaopiekował się nią i poczekał aż odzyska siły. Przy następnej wizycie starej afrykanki chłopak dowiedział się o ciąży Lui, którą przed nim ukrywała. Imaculada dokończyła swoją i historię i przedstawiła im plan, który miał uczynić ich wolnymi ludźmi. Pomocy miała udzielić im Eulàlia. Jednak zrodziły się wątpliwości: czy ich nie wyda? Czy na pewno mogą na nią liczyć? Ta opowieść jest jedną z najpiękniejszych i najbrutalniejszych, jakie ostatnio miałam okazję przeczytać. Szczególnie poruszyła mnie historia Kasindy (aby dowiedzieć się kto to, musisz przeczytać książkę),która doświadczyła w swoim życiu ogromnych cierpień. Zniewolenie, okrucieństwo i śmierć spotyka się z wolnością, miłością i oddaniem. To czyni tę historię jednocześnie piękną i straszną. Mimo wszystko wartą uwagi i zapamiętania. Chciałabym, aby ta pozycja zaszczyciła kiedyś listę lektur szkolnych. :)
aleksandram45 - awatar aleksandram45
ocenił na95 lat temu

Cytaty z książki Dzień miodu

Więcej
Annia Ciezadlo Dzień miodu. Opowieść o jedzeniu, miłości i wojnie Zobacz więcej
Annia Ciezadlo Dzień miodu. Opowieść o jedzeniu, miłości i wojnie Zobacz więcej
Annia Ciezadlo Dzień miodu. Opowieść o jedzeniu, miłości i wojnie Zobacz więcej
Więcej