rozwińzwiń

Cudne manowce. Wiersze, piosenki, poematy, proza poetycka

Okładka książki Cudne manowce. Wiersze, piosenki, poematy, proza poetycka autora Edward Stachura, 8373110550
Okładka książki Cudne manowce. Wiersze, piosenki, poematy, proza poetycka
Edward Stachura Wydawnictwo: Libros Seria: Seria poetycka [Świat Książki] poezja
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
poezja
Format:
papier
Seria:
Seria poetycka [Świat Książki]
Data wydania:
2001-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2001-01-01
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
8373110550
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Cudne manowce. Wiersze, piosenki, poematy, proza poetycka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Cudne manowce. Wiersze, piosenki, poematy, proza poetycka

Średnia ocen
7,6 / 10
129 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Cudne manowce. Wiersze, piosenki, poematy, proza poetycka

avatar
828
217

Na półkach:

Średni zbiór czego się da Stachury. Na początek może dobry, ale lepiej się dać pochłonąć jednemu z ciekawszych fenomenów literackich w Polsce.

Średni zbiór czego się da Stachury. Na początek może dobry, ale lepiej się dać pochłonąć jednemu z ciekawszych fenomenów literackich w Polsce.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
93
28

Na półkach: , , ,

Nie ma nic bardziej cudownego niż całe dzieciństwo w jednej książeczce... Cudne manowce!!!

Nie ma nic bardziej cudownego niż całe dzieciństwo w jednej książeczce... Cudne manowce!!!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1273
79

Na półkach: ,

Łezka w oku się kręci...
Wspomnienia nocy przy ognisku z wspaniałymi ludźmi...

"A ziemia toczy, toczy swój garb uroczy;
Toczy, toczy się los!"

Bezcenne...

Łezka w oku się kręci...
Wspomnienia nocy przy ognisku z wspaniałymi ludźmi...

"A ziemia toczy, toczy swój garb uroczy;
Toczy, toczy się los!"

Bezcenne...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

319 użytkowników ma tytuł Cudne manowce. Wiersze, piosenki, poematy, proza poetycka na półkach głównych
  • 215
  • 100
  • 4
69 użytkowników ma tytuł Cudne manowce. Wiersze, piosenki, poematy, proza poetycka na półkach dodatkowych
  • 36
  • 12
  • 8
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Cudne manowce. Wiersze, piosenki, poematy, proza poetycka

Inne książki autora

Edward Stachura
Edward Stachura
Urodził się jako Jerzy Edward, a w merostwie (urodził się na terenie Francji) zapisano to jako Georges Edouard. Kolejność imion zmienił dopiero 18 IV 1974. Dla przyjaciół - Sted (przydomek utworzony z pierwszych dwóch liter nazwiska i imienia),polski poeta, pisarz, pieśniarz i wędrowiec (outsider). Przez krótki czas należał do tzw. Orientacji Poetyckiej Hybrydy. Ucieleśnia mit poety-cygana, wiecznego tułacza, wagabundy. Wizerunek Steda z gitarą, chlebakiem i butelką wina okazał się trwalszy i bardziej popularny od jego utworów, znanych najczęściej jedynie dzięki sentymentalnym piosenkom Starego Dobrego Małżeństwa. Za poetę kultowego został uznany już za życia, przed swoją samobójczą śmiercią. Mówiono, że Sted miał wieczne wakacje. Nie interesowała go praca etatowa, utrzymywał się z pisania, czasami dorywczo pracował fizycznie lub grał w pokera. Pieniądze nie miały dla niego wartości, bardzo często rozdawał je znajomym. Nazywano go współczesnym św. Franciszkiem (głównie z powodu jego zamiłowania do przyrody). Towarzyszył mu prymitywny portret poety "młodzieżowego", skłóconego z życiem, ale jednocześnie łagodnego i pełnego miłości dla bliźnich.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wszystkie wiersze Halina Poświatowska
Wszystkie wiersze
Halina Poświatowska
Halina Poświatowska to poetka, której twórczość wymyka się prostym klasyfikacjom. Choć często zestawiano ją z poetami egzystencjalnymi, jej głos pozostaje przede wszystkim osobny. Nie buduje wielkich systemów ani filozoficznych traktatów; mówi językiem jednostki, kobiety, osoby bardzo wrażliwej i zakochanej w świecie, nawet gdy ten świat ją rani. Dzięki temu jej poezja jest bliska czytelnikowi: nie musimy mieć doświadczenia choroby, by odnaleźć w niej odłamki siebie. Wystarczy, że znamy smak miłości i chronicznego lęku przed stratą. To właśnie sprawia, że jej wiersze tak dobrze rezonują z dzisiejszym odbiorcą. W epoce przyspieszenia, przesytu informacji i pozornej obojętności jej głos przypomina, że człowiek wciąż tęskni za tym, co autentyczne – dotykiem, czułym spojrzeniem, dobrym słowem. Poświatowska mówi o tym bez upiększeń, ale i bez patosu: prosto, a jednocześnie z niezwykłą siłą. Nowe wydanie jej wszystkich wierszy jest czymś więcej niż literackim wydarzeniem; to zaproszenie do intymnego spotkania, które odbywa się ponad czasem i przestrzenią. Czytelnik, sięgając po ten zbiór, staje się rozmówcą poetki. Choć wie, że ona już dawno odeszła, słyszy jej głos żywy, czuły i nieustannie obecny.Poświatowska to jedna z tych poetek, których głos pozostaje niezmiennie aktualny, niezależnie od upływu rzeki czasu. Jej twórczość wyrasta z doświadczenia choroby serca i świadomości przedwczesnej, nieuchronnej śmierci, ale nade wszystko z niezwykłej umiejętności trwania w życiu i czerpania z niego tego, co fundamentalne. Wydawnictwo Literackie, podejmując się zadania zebrania wszystkich jej wierszy w jednym, pięknie wydanym tomie, ofiarowało czytelnikom nie tylko literacką całość, ale również zwierciadło, w którym można przejrzeć własne jestestwo, miłość i trudy codzienności. W poezji Poświatowskiej nieustannie powracają trzy motywy: bezdenny ból, piękno istnienia i utrata. Obok tego wszystkiego rozbrzmiewa zachwyt – nad efemeryczną chwilą, urodą ciała, ciepłem rąk, nad samym faktem bycia. Miłość w tych wierszach nie jest dodatkiem do ziemskiej drogi, lecz jej istotą. To ona nadaje sens, wypełnia czas, łagodzi cierpienie, staje się koniecznością. Poświatowska pisze o miłości zmysłowej i duchowej, pełnej radości, ale i bólu. Jej słowa nie boją się czułości, ale też nie uciekają od egzystencjalnej samotności. Wśród najsilniejszych tekstów znajdziemy „Jestem Julią” – jedno z najbardziej przejmujących połączeń afirmacji życia z jego nieuchronnym końcem. „Jeszcze zdążę” to krzyk i modlitwa zarazem, wyznanie sięgające do rdzenia ludzkiej wrażliwości. „Oda do rąk” to hymn na cześć cielesności, dotyku, bliskości, ale też świadomości ich przemijalności. Takich momentów refleksji jest niezliczenie wiele. Poświatowska potrafiła uchwycić człowieka w całej jego złożoności: jako istotę zmysłową, namiętną, ustawicznie tęskniącą, bojącą się i pragnącą zarazem. Jej poezja jest poruszająca i wzruszająca, bo nie pozwala na obojętność. Zmusza do konfrontacji z tym, co w nas najprawdziwsze. Dzięki temu nowemu wydaniu można w pełni wejść w ten świat i odkryć, że Halina Poświatowska nie jest jedynie poetką choroby czy śmierci, jak często próbowano ją wielokrotnie postrzegać. Jest poetką życia, które ma smak miłości, bliskości, zachwytu i bólu. Polecam każdą komórką mojego ciała.
Efemerycznoscchwil - awatar Efemerycznoscchwil
ocenił na106 miesięcy temu
Piórka Jan Izydor Sztaudynger
Piórka
Jan Izydor Sztaudynger
Miły czytelniku, upraszam cię wielce, Nie pij fraszek haustem – sącz je po kropelce. Wbrew prośbie autora połknąłem jego fraszki na raz, ekspresowo i trochę nieuważnie. Nie przeszkodziło mi to w docenieniu ich uroku. Te literackie drobiazgi wpisały się już na stałe w krajobraz polskiej literatury. Pierwsze nasze skojarzenie z fraszkami to oczywiście Jan Kochanowski, ale już drugie to właśnie Sztaudynger (notabene też Jan). Poeta, satyryk i tłumacz (urodzony i zmarły w Krakowie, ale związany również z Łodzią czy Zakopanem) zasłynął oczywiście z wydanych w 1954 r. "Piórek". Niniejszy wybór (dokonany przez córkę autora Annę) został poszerzony o teksty z późniejszych lat (pochodzące m.in. z "Kropel lirycznych", "Krakowskich piórek", "Piórek z gór"). Co wyróżnia epigramaty Sztaudyngera? Błyskotliwość, lekki dowcip i przenikliwa znajomość natury ludzkiej. Mają one wymiar uniwersalny, ale stanowią też trafny komentarz do polskiej rzeczywistości z pierwszych dekad po wojnie (zwłaszcza w aspekcie obyczajowym). Z obszernego zbioru wypisałem 40 fraszek, które szczególnie chciałbym zapamiętać. Część dotyczy stosunków damsko-męskich (w tych autor celował),inne mają charakter bardziej refleksyjny i dotykają tematu przemijania. Zabawne, oryginalne, mądre. Oparte na grze słów i pomysłowych skojarzeniach. Wciąż aktualne i warte cytowania – Fraszki Jana Sztaudyngera Piekło Piekło na człowieka W jego sercu czeka. Złe słowo Zastąpić umie bombę atomową. Rześki staruszek Na stare lata – Na młode lata… Bajka o cyniku Mistyk wystygł. Wynik: cynik! Rzadko Rzadko pełnia Marzenia spełnia. Marzenie i zdarzenie Kiedyż was pożenię?! Dojrzewanie i dojrzałość Trzeba dojrzeć Aby dojrzeć… Poezja Łapanie tęczy Do sieci pajęczej. Natura ludzka Więcej się stłucze niż sklei Za pomocą idei. Memento mori Memento mori między osłami Brzmi: Salami! Pierwsze pytanie Kiedy stworzył Bóg Adama, On zapytał się – A dama? Po zjedzeniu jabłka Adam ujrzawszy, że Ewa jest naga, Innego raju już się nie domaga. Rajska depesza Jabłek nie jadam. Zmądrzałem. Adam. Trudności z ocaleniem Jak ocalić takie jagnię, Które samo wilka pragnie? Męska stałość On był stały – Tylko one się zmieniały. Obwieszczenie Na buzi plakat – Że w sercu vacat. Plażowa rewelacja Najlepiej to widać na plaży, Że kobieta nie ma twarzy. Zmajoryzowany Gdzie rządzą żądze, Tam ja nie rządzę. O czterech szczeblach Jej drabina do kariery Ma cztery litery. Agnes Twoim imieniem się pieszczę, Gdyby tak tobą jeszcze? Nie z tobą Nie z tobą się żenię, Poślubiam me marzenie... Alea iacta est Rzekł ktoś rzucając chudą żonę: – Kości zostały rzucone! Dobra żona Żona mi odpowiada, Bo mi nie odpowiada. Sukcesy Nigdy mi nie odmówiły Te, które mi się śniły. Oda o młodości Młodość jest wyborną rzeczą, Tylko młodzi temu przeczą. Granice świata Zakreślany własnym nosem Mikrokosmos jest kosmosem. Rada Nie narzucaj światu Swojego formatu. Niczym Niczym się ludzie tak nie nudzą Jak szczęściem własnym i niedolą cudzą. Wynalazek Bóg mowę nam wymyślił Dla ukrywania myśli. Pozwól Pozwól nie tęsknić mi, Boże, Do tego, co być nie może. Dni Dni mnie oszukały, Znienacka w lata się zmieniały. Obliczanie lat Źle się oblicza wiek człowieka, Człowiek ma tyle lat, wiele go jeszcze czeka. Wzajemność My zabijamy czas, A on zabija nas. Czas Czas krok po kroku nam zmienia Gorycz pamięci – w słodycz zapomnienia. Spodziewana niespodzianka Nie zbudzę się pewnego ranka, Ot, spodziewana niespodzianka. Tranzyt Nie boję się nie niebytu, Boję się chwili tranzytu. Każdy ma Każdy ma całą śmierć, Choćby miał życia tylko ćwierć. Wieczność Wieczność przed nami i wieczność za nami, A dla nas chwila między wiecznościami. Trema Śmierci nie ma – Jest tylko przed nią trema. Testament mój Żyłem z wami, kochałem i cierpiałem z wami, Teraz żyjcie, kochajcie, cierpcie sobie sami.
Wojtek Kusiński - awatar Wojtek Kusiński
ocenił na61 rok temu
Widok z ziarnkiem piasku. 102 wiersze Wisława Szymborska
Widok z ziarnkiem piasku. 102 wiersze
Wisława Szymborska
"Wysoko sobie cenię dwa małe słowa 'nie wiem'. Małe, ale mocno uskrzydlone. Rozszerzające nam życie na obszary, które mieszczą się w nas samych, i obszary, w których zawieszona jest nasza nikła Ziemia". Tak mówiła poetka, gdy odbierała Literacką Nagrodę Nobla w 1996r. Jej poezja jest właśnie taka, nieustannie zadziwiona światem. Podmiot liryczny zadaje z pozoru naiwne pytania, aby poruszyć sprawy, które wydają się już dawno zbadane i wyjaśnione. Czy na pewno wszystko już na ten temat wiemy? Poetka reinterpretuje od nowa elementy otaczającego nas świata. W jej wierszach ten świat zaczyna być tajemniczy, ciekawy, nigdy do końca nie zgłębiony. Podziwiam w utworach Szymborskiej ironię, sceptycyzm, szacunek wobec przyrody, poczucie humoru i dystans jaki miała wobec siebie samej. Zawsze też imponowała mi jako osoba, ceniłam jej skromność, zwyczajność, niechęć do bycia na świeczniku i to, że przyznanie jej najważniejszej nagrody literackiej nazywała z humorem"tragedią sztokholmską", która ją dotknęła. Ta mistrzyni poetyckiego paradoksu i lapidarności doprowadziła do perfekcji umiejętność zawarcia w kilku słowach treści, o których można by było pisać elaboraty. Szymborska tworzyła wiersze zdyscyplinowane, powściągliwe emocjonalnie, ale nie wyzute z emocji. Każde słowo w jej utworach jest na swoim miejscu, każde jest odpowiednie, nigdy nie uprawiała poetyckiego gadulstwa (co zdarzało się w późnych wierszach innych poetów np. u Różewicza, Miłosza, Herberta). Nigdy nie pisała z rozpędu, unikała jak ognia patosu. Udowodniła, że poezja tworzona przez kobietę, nie musi być "omdlewająca", czym dokonała przełomu we współczesnej polskiej poezji "kobiecej", która od czasów Haliny Poświatowskiej była zaetykietowana właśnie jako "omdlewająca"(termin pożyczony od Agaty Puwalskiej). Kiedyś Wisława Szymborska powiedziała tak o swojej poezji: "Zawsze, kiedy piszę, mam uczucie, jakby ktoś za mną stał i stroił błazeńskie miny. Dlatego bardzo się pilnuję i unikam, jak mogę wielkich słów." I taka jest właśnie jej poezja opisująca zwyczajnymi słowami rzeczywistość, która pozostaje nieoczywista i zawsze coś nieoczekiwanego można w niej dostrzec. Przyznaję, że straciłam kontakt z twórczością poetki powstałą po "tragedii sztokholmskiej", ale z pewnością to nadrobię. Mam wiele ulubionych wierszy Wisławy Szymborskiej i często do nich powracam, ale chyba najbardziej przenikliwym i przerażającym jest utwór "Nienawiść". Zawiera on uniwersalne memento szczególnie ważne dla nas, żyjących obecnie w tak "ciekawych czasach". Jest w tym wierszu ostrzeżenie, które budzi grozę i którego nie można zbagatelizować. NIGDY. ( 12)
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na102 lata temu

Cytaty z książki Cudne manowce. Wiersze, piosenki, poematy, proza poetycka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Cudne manowce. Wiersze, piosenki, poematy, proza poetycka