Pranie mózgu. Uwodzicielska moc (bezmyślnych) neuronauk

Okładka książki Pranie mózgu. Uwodzicielska moc (bezmyślnych) neuronauk
Scott O. LilienfeldSally Satel Wydawnictwo: CiS nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Tytuł oryginału:
Brainwashed: The Seductive Appeal of Mindless Neuroscience
Wydawnictwo:
CiS
Data wydania:
2017-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-09-01
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361710240
Tłumacz:
Piotr J. Szwajcer
Tagi:
mózg neuronauka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Zdrowie psychiczne. Mity i fakty Hal Arkowitz, Scott O. Lilienfeld
Ocena 5,9
Zdrowie psychi... Hal Arkowitz, Scott...
Okładka książki 50 wielkich mitów psychologii popularnej Barry L. Beyerstein, Scott O. Lilienfeld, Steven Jay Lynn, John Ruscio
Ocena 6,6
50 wielkich mi... Barry L. Beyerstein...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
253
94

Na półkach: ,

Poszerzająca horyzonty książka. Jako sceptyk z natury zgadzałam się z grubsza ze wszystkimi opiniami autorów i w sumie z nieco złośliwą satysfakcją przyklaskiwałam zjadliwym komentarzom pod adresem zbyt gorliwych neuronaukowców. We wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek i o tym jest ta książka. Absolutnie nie krytykuje ona neuronauk jako takich a jedynie nadmierny entuzjazm co do ich możliwości na dzień dzisiejszy. I to jest mądry głos.

ALE. Prawdą jest, że tekst jest przetłumaczony i zredagowany słabo. Niektóre zdania nie mają zwyczajnie sensu. Były też momenty, kiedy troszkę powątpiewałam w bezstronność autorów. Jakby nie patrzeć opieranie opinii o zdrowiu psychicznym o badania mózgu zamiast o badania człowieka i jego zachowań narusza fundamenty ich własnej pracy (autorzy to psychiatra i psycholog). Wreszcie, czasem argumenty wydawały mi się nieco rozmyte, sugerujące niezbyt dogłębne zrozumienie niektórych zagadnień. Gdyby nie to, że ogólny przekaz wydał mi się słuszny, pewnie bym się czepiała ;)

Niemniej jednak przeczytałam tę książkę szybko. Nie jest przegadana, to popularnonaukowa a nie naukowa książka i tak należy ją traktować. Napisana jest przystępnie i porusza kilka bardzo istotnych kwestii do rozważenia we własnym zakresie. Z tego względu polecam.

Poszerzająca horyzonty książka. Jako sceptyk z natury zgadzałam się z grubsza ze wszystkimi opiniami autorów i w sumie z nieco złośliwą satysfakcją przyklaskiwałam zjadliwym komentarzom pod adresem zbyt gorliwych neuronaukowców. We wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek i o tym jest ta książka. Absolutnie nie krytykuje ona neuronauk jako takich a jedynie nadmierny...

więcej Pokaż mimo to

avatar
16
12

Na półkach:

Krótka, zwięzła książka, która może stanowić inspirację do rozważań dotyczących nie tylko granic neuronauki, ale i nauki w ogóle. To ogromny plus tej pracy - przypomina o tym, by zachować dystans do wypowiedzi naukowców. Choć zabrzmi to paradoksolnie - oto popularnonaukowa książka ucząca czytelnika tego, by nie ufał popularnonaukowym książkom ;)
Komfort czytania obniża tłumaczenie i korekta tekstu. To prztyczek w nos wydawcy. Roi się od błędów ortograficznych, językowych i rzeczowych. Jak można poważnie potraktować wywody naukowców, które podane zostały czytelnikom w aż tak niechlujny sposób...? Poza tym na końcu są bardzo długie i ważne przypisy, których treść, według mnie, powinna zostać zawarta w tekście głównym.
Polecam pasjonatom tematu, którzy czytają o mózgu wszystko bez wybrzydzania. Przyda się czasem jakiś marudny głos w tym nadmiarze zachwytów i optymizmu, jaki towarzyszy tekstom o mózgu i naszych możliwościach poznania go.

Krótka, zwięzła książka, która może stanowić inspirację do rozważań dotyczących nie tylko granic neuronauki, ale i nauki w ogóle. To ogromny plus tej pracy - przypomina o tym, by zachować dystans do wypowiedzi naukowców. Choć zabrzmi to paradoksolnie - oto popularnonaukowa książka ucząca czytelnika tego, by nie ufał popularnonaukowym książkom ;)
Komfort czytania obniża...

więcej Pokaż mimo to

avatar
776
760

Na półkach:

[...]
Autorzy próbują w niej odczarować nieco modę na neuronauki wyjaśniając, co wiemy o funkcjonowaniu mózgu, czego nie wiemy, a co dopiero przypuszczamy. Bardzo krytycznie podchodzą do wszelkiego neuromarketingu, neurodiagnoz przy wykorzystaniu najnowszych urządzeń pokazując krok po kroku, jak trudna i złożona jest interpretacja, a tym samym diagnostyka uzyskiwanych wyników. Mamy słynny przykład z martwym łososiem, u którego zidentyfikowano aktywność nerwową przy użyciu funkcjonalnego rezonansu magnetycznego.

Duża część książki dotyczy również zagadnień etycznych związanych z problemem wolnej woli i rozdziału mózgu od umysłu. Mam czasami wątpliwości związane z jednoznacznymi sądami autorów i zbyt daleko idącej krytyce niektórych stanowisk. Zwłaszcza, że odniosłem wrażenie, że chyba zbyt daleko interpretują intencje i poglądy innych naukowców. Ma to miejsce w stosunku choćby do Davida Eaglemana, którego oskarżają o daleko posunięty redukcjonizm i determinizm próbując przekonać, że zdaniem Eaglemana człowiek nie jest odpowiedzialny za swoje czyny i wybory moralne, bo jest za nie odpowiedzialne chemia mózgu. Odwołują się do książki Eaglemana Mózg incognito. Co ciekawe, Eagleman w tej książce zdaje się stawiać mnóstwo pytań, co do funkcjonowania porządku prawnego w pewnych okolicznościach, a nie jak to starają się przedstawić Satel i Lilienfeld ma jednoznaczne stanowisko.
[...]
całość:
http://www.speculatio.pl/pranie-mozgu/

[...]
Autorzy próbują w niej odczarować nieco modę na neuronauki wyjaśniając, co wiemy o funkcjonowaniu mózgu, czego nie wiemy, a co dopiero przypuszczamy. Bardzo krytycznie podchodzą do wszelkiego neuromarketingu, neurodiagnoz przy wykorzystaniu najnowszych urządzeń pokazując krok po kroku, jak trudna i złożona jest interpretacja, a tym samym diagnostyka uzyskiwanych...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
506
493

Na półkach: , , ,

Niewystarczająco wykorzystany potencjał na przedyskutowanie ciekawego tematu. "Pranie mózgu. Uwodzicielska moc (bezmyślnych) neuronauk" psychiatry Sally Satel i psychologa Scotta Lilienfelda to próba pokazania pułapek zbyt powierzchownego i popularnego traktowania osiągnięć współczesnej neuronauki.

Pierwsze strony, to krótkie zreferowanie rozwoju metod obrazowania mózgu. Niestety autorzy przybliżyli tylko metodę fMRI (rezonansu magnetycznego) i to tak, że wprost nie widać, w czym tkwi sedno jej fizycznych ograniczeń. Zamiast skupić się na istocie, rozpisali się nad pozornym znaczeniu różnicy kolorów na wydruku aktywności mózgu, które to kolory mogą być przecież z dowolnej palety barw (str. 37-38). Na szczęście już samą interpretację wyników przedstawili jasno i przekonująco.

Przewodnim celem Satel i Lilienfelda było pokazanie, że w przestrzeni publiczno-biznesowo-prawnej nadużywa się osiągnięć metod fMRI. Moda, z której korzystają 'neuromarketingowcy' mamiąc firmy wizją możliwego pewnego jakoby ustalenia jakich produktów pożądają klienci, to temat drugiego rozdziału. Okazuje się, że z fMRI nie dowiemy się niemal nic o faktycznych preferencjach zakupowych. Przy okazji ciekawie opisali autorzy historię tzw. reklam podprogowych, które są czystą mistyfikacją (str. 83-85). Kolejny rozdział, cięższej wagi, dotyczy problemu uzależnień narkotykowych i alkoholowych. I tu zawitały techniki fMRI, wypaczając i w sposób nieuprawniony nadinterpretując diagnostykę w procesie leczenia. Zwolennicy nowości doszli bowiem nawet do wniosku, że uzależnienia, to choroba mózg. W efekcie cześć fachowców od uzależnień uznała, że alkoholizm czy narkomanię należy traktować na równi chociażby z klasycznymi schorzeniami o podłożu genetycznym, a nie jako psychosomatyczne zaburzenie (str. 100-102).

Kolejne dwa rozdziały dotyczą wykorzystania neuronauki w ustalaniu wiarygodności zeznań i bardzo frapującego problemu odpowiedzialności moralnej jednostki za czyny, których się dopuściła. Ponieważ sądy amerykańskie zaczęły akceptować pewne wyniki ustaleń wprost z pracy mózgu, to kwestia prawa i jego modyfikacji staje się zagadnieniem nie tylko akademickim.

Ostateczną ocenę 'in plus' książka uzyskała dzięki ostatniemu rozdziałowi o wolnej woli i relacji umysł-świadomość-mózg. Uczciwie zreferowali autorzy całe spektrum teorii. Sami zajęli pośrednie stanowisko między determinizmem, a poglądem o istnieniu bardzo rozbudowanej koncepcji wolnej woli. Wydaje mi się jednak, że nie docenili pewnych materialistycznych konsekwencji i błędnie opisali senes determinizmu. Założyli, że jego istota prowadzi nieuchronnie do usunięcia moralności i w efekcie mógłby on wypaczyć system 'nagrody i kary' budujący relacje kulturowo-społeczne (str. 196). Dla mnie to demonizowanie czegoś, co zapożyczone nieumiejętnie z nauk ścisłych, adaptuje się w język biologii i psychologii bez odpowiedniego kontekstu.

Książka cierpi na typowo ameryko-centryczny opis zjawisk. Gdyby skupili się autorzy na pewnych wyabstrahowanych z kontekstu amerykańskiego przykładach, całość czytałoby się lepiej. Szczególnie fragment o rozwiązaniach prawnych na tym stracił (na przykład str. 150-151, 176-179). Wszystkie opisy orzekania winy z mniej lub bardziej sensownym udziałem dobrodziejstw wariografu, EEG, PET czy fMRI, odwoływały się do sądownictwa USA. Czy my w Europie musimy znać amerykańskie poprawki konstytucyjne i szczegóły procesów w stylu 'X versus Y' opartych na precedensach?

Ogólnie oceniam pracę, jako 'niezbyt gęstą', czyli raczej niewymagającą super skupienia. Całość adresowana jest do amerykańskiego konsumenta, z hasłowym zaleceniem - 'neuronauka jest ok, ale nie ufaj za bardzo szarlatanom i naciągaczom, którzy robią na tym biznes'. Pewne partie syntetyczne (dla mnie zbyt skąpo reprezentowane) są na ciekawym poziomie popularnym. Całość wygląda trochę jak dziennikarski i interwencyjny, a przez to skażony bieżącym stanem diagnozy problemów, raport o ułomnościach recepcji metod neurologii w społeczeństwie USA.

Umiarkowanie polecam, bo lektura niezbyt długa i na czasie (i ewentualny zawód z czytania nie pojawi się po długich godzinach spędzonych z książką) chyba, że ktoś akurat przeczytał coś Dennetta czy Gazzanigi, wtedy będzie niedosyt.

Niewystarczająco wykorzystany potencjał na przedyskutowanie ciekawego tematu. "Pranie mózgu. Uwodzicielska moc (bezmyślnych) neuronauk" psychiatry Sally Satel i psychologa Scotta Lilienfelda to próba pokazania pułapek zbyt powierzchownego i popularnego traktowania osiągnięć współczesnej neuronauki.

Pierwsze strony, to krótkie zreferowanie rozwoju metod obrazowania mózgu....

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pranie mózgu. Uwodzicielska moc (bezmyślnych) neuronauk


Reklama
zgłoś błąd