Władca Pierścieni. Tom 1-3

Okładka książki Władca Pierścieni. Tom 1-3 autora J.R.R. Tolkien, 9788377583036
Okładka książki Władca Pierścieni. Tom 1-3
J.R.R. Tolkien Wydawnictwo: Muza Cykl: Władca Pierścieni (tom 1-3) fantasy, science fiction
1280 str. 21 godz. 20 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Władca Pierścieni (tom 1-3)
Tytuł oryginału:
The Lord of the Rings
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Liczba stron:
1280
Czas czytania
21 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377583036
Tłumacz:
Maria Skibniewska
Średnia ocen

9,0 9,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Władca Pierścieni. Tom 1-3 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Władca Pierścieni. Tom 1-3



książek na półce przeczytane 1081 napisanych opinii 1081

Oceny książki Władca Pierścieni. Tom 1-3

Średnia ocen
9,0 / 10
70 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Władca Pierścieni. Tom 1-3

avatar
161
158

Na półkach:

Ponieważ jestem ojcem moich córek, zachęcam je łamane zmuszam do zapoznawania się z moimi fenomenami kulturowymi, dzięki którym stałem się takim człowiekiem jakim się stałem (to jest doprawdy banał, wystarczy tysiąc razy zobaczyć bambi disneya i tysiąc razy gwiezdne wojny, i bumc, ja). Dziewczyny potrafią poprawnie wymienić wszystkich x-menów z co ważniejszych składów (na spin offy też przyjdzie pora),wiedzą który trans formers jest który, jak się nazywają żółwie ninja, i całkiem nieźle potrafią zidentyfikować dwadzieścia statków kosmicznych, od uss enterprise po tie interceptora. Lubię im sprzedawać te moje bzdury i patrzeć jak im się zapalają oczy, mogę wtedy trochę przeżyć jeszcze raz ten pierwszy raz, a przecież pierwszy raz tak naprawdę można przeżyć tylko jeden raz. Kupiłem niedawno taki niemożliwy zestaw planszowych gier fabularno- fantastycznych, jako pisklę tak właśnie wyobrażałem sobie ostateczny etap ewolucji wszechświata. Pomyślałem: sprzedam im Tolkiena. To się może wciągną i tym lepiej im wejdzie wcielanie się w druidki i zabójczynie, do czego być może nigdy nie dojdzie. No i zaczęliśmy czytać razem. Wróć. Najpierw przeszedłem ze trzy fora fantastyczne na których ludzie wyzywali się od najpodlejszych kłócą się, czy Łoziński czy Skibniewska. Mam kolosalny sentyment do Skibniewskiej, ale nie jestem głuchy na rozsądne słowa. Wziąłem Łozińskiego.
Niech mnie Elendil bije! Jakie to jest naprawdę bez przesady niezaprzeczalnie wspaniałe. Jak to jest dobrze napisane. Jaki jęk się wydobył z gardeł kiedy w Morii, czy ktoś jeszcze nie wie co w morii? Może ktoś tu trafi przed lekturą, niech wie, że w Morii, och, jej, w tej morii. Więc jęk się wydobył spod kołdry. W Lothorien obydwie mendki zastygły w takim złocistym beztrwaniu, a może mi się tylko tak wydawało. Nad Anduiną przywarły do dna łodzi. Przejął je trupim chłodem upiór z kurhanów. Tylko, ten Boromir, tatko, wszystko jest w porządku z tym Boromirem? Nie wiem, córko, nie wiem. Zobaczy się gdzieś koło Amon Hel. Dziękuję moim córkom, jeżeli kiedykolwiek to przeczytają, ale pewnie nie, za to że sobie to przeżyłem jeszcze raz, a teraz wam o tym opowiadam w gospodzie "pod rozbrykanym kuckiem". A, tłumaczenie. No więc, Łazik jest dla mnie nadal dziwny, też dziwi maniera tłumaczenia niektórych nazwisk a niektórych nie, ja bym wszystko zostawił, z drugiej strony, ja bym tego w ogóle nie tłumaczył, bo to jest pięknie napisane. Ale , z całym szacunkiem dla moich pięknych wspomnień, tłumaczenie Łozińskiego jest bezapelacyjnie lepsze, a ile lepsze to się przekonałem jak kiedyś w aucie polecał audiobook w tłumaczeniu Skibniewskiej właśnie. No, podyskutowali, ale prawda jest z nami. A teraz zjeżdżam poczytać jak ten Frodo to jednak do tego mordoru lezie zamiast do minas tirith, kto to widział, co to będzie, że tego Sama ma chociaż, tyle dobrego.

Ponieważ jestem ojcem moich córek, zachęcam je łamane zmuszam do zapoznawania się z moimi fenomenami kulturowymi, dzięki którym stałem się takim człowiekiem jakim się stałem (to jest doprawdy banał, wystarczy tysiąc razy zobaczyć bambi disneya i tysiąc razy gwiezdne wojny, i bumc, ja). Dziewczyny potrafią poprawnie wymienić wszystkich x-menów z co ważniejszych składów (na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
35
33

Na półkach:

Piękna opowieść o walce dobra ze złem, o wielkich bohaterach i o małych wielkich bohaterach. Męska przygoda pełna przyjaźni i szacunku. Momentami wzrusza do łez. Kto jeszcze nie zna tej historii? 10 na 10.

Piękna opowieść o walce dobra ze złem, o wielkich bohaterach i o małych wielkich bohaterach. Męska przygoda pełna przyjaźni i szacunku. Momentami wzrusza do łez. Kto jeszcze nie zna tej historii? 10 na 10.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
44
34

Na półkach: ,

Co roku wracam czytać to arcydzieło

Co roku wracam czytać to arcydzieło

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

34281 użytkowników ma tytuł Władca Pierścieni. Tom 1-3 na półkach głównych
  • 26 725
  • 6 638
  • 918
10641 użytkowników ma tytuł Władca Pierścieni. Tom 1-3 na półkach dodatkowych
  • 6 781
  • 2 788
  • 389
  • 306
  • 282
  • 52
  • 43

Tagi i tematy do książki Władca Pierścieni. Tom 1-3

Inne książki autora

Okładka książki Legenda o Sigurdzie i Gudrun Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
Ocena 7,3
Legenda o Sigurdzie i Gudrun Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
Okładka książki Upadek króla Artura Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
Ocena 7,4
Upadek króla Artura Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
Okładka książki Dzieci Húrina Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
Ocena 7,7
Dzieci Húrina Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
Okładka książki Zdrada Isengardu Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
Ocena 8,3
Zdrada Isengardu Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
J.R.R. Tolkien
J.R.R. Tolkien
Brytyjski pisarz oraz profesor filologii klasycznej i literatury staroangielskiej na University of Oxford. Jako autor powieści Władca Pierścieni, której akcja rozgrywa się w mitycznym świecie Śródziemia, spopularyzował literaturę fantasy. Jest autorem wielu dzieł rozgrywających się w Śródziemiu: powieści Hobbit, czyli tam i z powrotem, Władca Pierścieni, Silmarillion (nieuporządkowanego jako spójna całość narracyjna przez Ronalda – książkę przygotował do druku jego syn Christopher Tolkien) oraz kilku krótkich form, opowiadań niezwiązanych lub luźno związanych z wielką mitologią, tzw. Legendarium Śródziemia (zawartej w 12-tomowej History of the Middle-earth, opracowanej i wydanej przez Christophera Tolkiena). Opublikował ponad 100 prac z dziedziny filologii i literatury dawnej, współpracował przy powstaniu największego słownika języka angielskiego, wydawanego zaraz po I wojnie, Oxford English Dictionary. Znał (w różnym stopniu) ponad 30 języków m.in. łacinę, nordycki, staroislandzki, anglosaski czy staroirlandzki.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dzieci Húrina J.R.R. Tolkien
Dzieci Húrina
J.R.R. Tolkien Christopher Tolkien
Przeczytałam, żeby się upewnić, że dobrze wszystko zrozumiałam z angielskiego audiobooka. Większość na szczęście zrozumiane, parę fragmentów jednak warto było doczytać po polsku, zwłaszcza te dot. konotacji rodzinnych, geografii i trochę topologii. Odnośnie do samej treści to dość niedawno słuchałam tej opowieści i miałam ją na świeżo, a jednak i tak zdołała mnie w pewnym momencie wciągnąć. Fascynujące w sumie. Wiadomo, że podobała mi się przygodowość tej historii i sama akcja znów mnie zaciekawiła, ale też znów niesamowitym doświadczeniem było dla mnie obserwowanie ile razy Turin, ale też i Morwena i Nienor mogli wyrwać się klątwie Morgotha, a na drodze stawała im wtedy wyłącznie własna duma, pycha, upór, gniew czy po prostu głupie nieprzemyślane decyzje i dalsze trwanie w nich, zamiast ich porzucenie zawczasu. Naprawdę, bardzo dużo razy byłam zła na jedno, drugie, trzecie albo na wszystkich na raz. Faktycznie w ich nieszczęściu był ogrom złej woli Morgotha oraz złego przypadku, ale było też parę takich punktów zwrotnych, w których mieli wolną wolę i inne decyzje podjęte w tych momentach pomogłyby zboczyć ze ścieżki zguby i całkowicie uwolnić wszystkich od cierpienia. Byłam na nich zła (chyba na Morwenę najbardziej - co za uparte, zadufane, oschłe i zimne babsko; serio poczciwe chłopy lubią se dobierać takie kobity) i bardzo żałowałam ich losu, ale nie mogę zaprzeczyć, że obserwowanie, jak pęta przeznaczenia i klątwy coraz bardziej się wokół Turina zaciskają - które wydarzenia sprawiają, że jest kim jest i które decyzje powodują, że coraz bardziej nie ma odwrotu, było dla mnie niezwykle interesujące. Świetnie poprowadzony motyw. Z innej beczki, słucham teraz Silmarillionu i akurat jestem na początku historii Berena i Luthien i teraz widzę, jak Turin był do niego podobny i niepodobny jednocześnie. Widać, że jest coś więcej w tym chłopaku, ale też widać, że jest bardziej narwany, gniewny, dumny i faktycznie naznaczony jakimś cieniem. Z drugiej strony jego skłonność do współczucia i odczuwania żalu nad losem innych zawsze sprawiała, że miękło mi serce. Zaczynam też teraz rozumieć, dlaczego historia Berena i Luthien tak mocno działała na wyobraźnię elfich panien w czasach Turina i dlaczego same marzyły i takiej miłości i romantycznie szukały Berena w Turinie. Nie wiem czy wspomniałam poprzednio, ale uwielbiam postać Belega, jego oddanie Turinowi i wierną przyjaźń, jaką mu okazywał. To mój ulubiony bohater w tej historii. I znów mnie bardzo wzruszył jeden fragment, którego nie będę tu spojlerować. Po prostu bardzo mocno mi było żal w tamtym momencie. Jedyne, co w sumie nie wiem czy to jest wadą czy to po prostu taki styl, są samospojlerujące tytuły rozdziałów. No serio: "Upadek jakiegoś miasta", "Śmierć tego i tamtego" xD w sumie nie wiem, czy to mnie bardziej irytuje, czy śmieszy, czy może jednak jest w tym jakiś klimacik opowieści o baśniowości. Ewentualnie jest to przypadek "Granicy" Nałkowskiej, że wiemy, co się stanie na końcu i pozostaje czytelnikowi tylko usiąść wygodnie w fotelu i obserwować, jak do tego doszło. Wiem, że gdy pierwszy raz zapoznawałam się z tą historią jeszcze w audiobooku, to jechałam autem i wtedy usłyszałam przeczytane głosem sir Christophera Lee : "Chapter nine. The death of XXX" i sir Christopher czytał dalej, a ja go zagłuszałam krzycząc: "Nieeeeeeeeeeeeee..." przez pół minuty. Straszne. Dobrze, że nie stałam wtedy w korku i inni ludzie tego nie widzieli i nie słyszeli. Pomyśleliby, że już całkiem zwariowała od tych wiecznych remontów dróg. Książkę polecam mocno. Powinni zacząć ekranizować historie z Silmarillionu takie jak ta, a nie kolejne popłuczyny po Władcy Pierścieni oblane dużą dozą swojej radosnej twórczości, o które nikt nie prosił. Bo niestety nie mam złudzeń co do Hunt for Gollum i tego drugiego projektu o córce Sama i naszej paczce hobbitów, za które biorą się Andy Serkis i Peter Jackson.
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na811 dni temu
Coś się kończy, coś się zaczyna Andrzej Sapkowski
Coś się kończy, coś się zaczyna
Andrzej Sapkowski
„Coś się kończy, coś się zaczyna” to zbiór opowiadań Andrzeja Sapkowskiego, który pozwala spojrzeć na autora z nieco innej strony niż w sadze wiedźmińskiej. Książka zawiera teksty różnorodne tematycznie i stylistycznie, wśród których znajdują się zarówno opowiadania fantasy, jak i utwory humorystyczne oraz pastisze. Dzięki temu czytelnik ma okazję poznać szerokie spektrum twórczości Sapkowskiego. Największą uwagę przyciągają opowiadania związane ze światem Wiedźmina, które stanowią ciekawostkę i literacki dodatek dla fanów sagi. Szczególnie tytułowe opowiadanie, będące alternatywną wizją losów Geralta i Yennefer, ma charakter symboliczny i sentymentalny, choć autor podkreśla jego żartobliwy i niekanoniczny wymiar. Teksty te pokazują dystans Sapkowskiego do własnej twórczości oraz jego charakterystyczne poczucie humoru. Książka wyróżnia się lekkością stylu, ironią oraz swobodą narracyjną. Nie jest to zbiór wymagający, lecz raczej literacka ciekawostka, która sprawdzi się jako uzupełnienie znajomości świata Wiedźmina i twórczości autora. Dla czytelników oczekujących spójnej fabuły może być mniej satysfakcjonująca, jednak dla fanów stanowi miły powrót do znanych motywów i bohaterów. „Coś się kończy, coś się zaczyna” to pozycja, która zamyka pewien etap i jednocześnie pokazuje, że literatura Sapkowskiego potrafi bawić, zaskakiwać i prowokować do refleksji. To książka szczególnie polecana osobom, które chcą spojrzeć na świat Wiedźmina z przymrużeniem oka i lepiej poznać warsztat autora.
stanislaw.fluksikf794 - awatar stanislaw.fluksikf794
ocenił na92 miesiące temu
Gra o tron George R.R. Martin
Gra o tron
George R.R. Martin
Rozsławiona serialową ekranizacją powieść fantasy z akcją w fantastycznym świecie ze średniowieczną technologią. Gra o tron to długa lektura, w której przeplatają się równolegle wątki grup postaci - w szczególności rodów Starków, Lannisterów i Targaryenów. Najpierw poznajemy tych pierwszych - na terenach zimnej Północy panuje lord Stark, któremu wizytę składa sam król Siedmiu Królestw - Robert Baratheon. Prosi on przyjaciela o pomoc w panowaniu nad królestwem ze stolicy w King’s Landing. Stark trafia tam na ślad intrygi, której rozstrzygnięcie zmienia porządek świata przedstawionego. Świat Gry o tron zasłynął swoją brutalnością - dobrze radzą sobie przebiegli i źli, a szlachetni płacą wysoką cenę za próby wprowadzenia szlachetności i sprawiedliwości. Książka składa się z równoległych wątków osób dramatu - odniosłem wrażenie, że postaci jest zbyt wiele, a symbolem przesady autora jest opis herbów poszczególnych rodów. Powieści brakuje także wyrazistego finału, sprawia wrażenie odcinka serii, a ciąg dalszy jest koniecznością. Świat czy historia stoją na wysokim poziomie - geografia czy zależności polityczne są bogate, autor zawarł pamiętne zwroty akcji. Jednak spodziewałem się czegoś więcej, w szczególności opowieści zamykającej się w długim tomie. Wątki poboczne rozbudowują obraz świata, zamiast rozwijać akcję naprzód. Niezależnie od podzielonej na sceny formy powieściowej, Gra o tron to już klasyka fantasy, jedno z uniwersów, które przekroczyły czas, w którym powstawały.
Clausewitz - awatar Clausewitz
ocenił na72 dni temu
Ostatnie Życzenie. Miecz Przeznaczenia Andrzej Sapkowski
Ostatnie Życzenie. Miecz Przeznaczenia
Andrzej Sapkowski
Jeśli ktoś kojarzy wiedźmina tylko z gry albo serialu, to "Ostatnie życzenie" i "Miecz przeznaczenia" są najlepszym miejscem, żeby zobaczyć, o co w tym świecie naprawdę chodzi. A jeśli nie kojarzysz wcale... tym bardziej 😉 Dla mnie to przede wszystkim klimat. Brudny, trochę cyniczny, ale jednocześnie zaskakująco ludzki. Andrzej Sapkowski pisze tak, że dialogi brzmią naturalnie, często sarkastycznie, czasem filozoficznie, ale nie nadęcie. Geralt nie jest typowym herosem z plakatu. To zmęczony życiem profesjonalista, który niby ma nie mieć emocji, a jednak wpakowuje się w sprawy, które go przerastają. „Ostatnie życzenie” ma w sobie więcej luzu i zabawy konwencja, baśnie wywrócone na drugą stronę, moralne szarości, potwory, które nie zawsze są najgorsze w danej historii. „Miecz przeznaczenia” jest już cięższy emocjonalnie. Mniej mrugania okiem, więcej refleksji o przeznaczeniu, relacjach i o tym, że nie wszystko da się załatwić mieczem ⚔️ Czy to książki idealne? Nie. Czasem tempo jest nierówne, nie każda opowieść trafia tak samo mocno. Ale jako całość - wciągają. Czyta się szybko, a potem zostaje z tyłu głowy kilka myśli, które nie chcą odpuścić. Jeśli lubisz fantasy, które nie traktuje cię jak dziecka i nie podaje świata w czarno-białych barwach to spróbuj. A jeśli nie lubisz fantasy… to też spróbuj 😉 Możliwe, że po prostu nie trafiłeś wcześniej na to właściwe 📖📚 ❤️
CzytamBoNieMusze - awatar CzytamBoNieMusze
ocenił na81 miesiąc temu
Legenda o Sigurdzie i Gudrun J.R.R. Tolkien
Legenda o Sigurdzie i Gudrun
J.R.R. Tolkien Christopher Tolkien
Żadne to zaskoczenie, gdy napisze, że książka ta jak każda spod pióra Tolkiena jest wyjątkowa, bo pomijając znakomity warsztat autora, to Tolkien niezmiennie zaskakuje kreatywnością i działa na mnie inspirująco, a podróż na surową Północ gdzie przeznaczenie jest znacznie silniejsze, niż wola bohaterów jest czystą przyjemnością. Fascynacja autora mitologią nordycką nie jest zaskakująca, a jego rekonstrukcje mitu jest bogata i pełna literackiego kunsztu. 
Sigurd jest postacią totalnie bezbronną wobec przeznaczenia, a jego relacja z walkirią i Gudrun nie jest klasyczna, a bardziej stworzona z magii, dramatu i manipulacji. Pisarz znakomicie pokazuje, jak zgubna może być miłość i prowadzić do zguby, a Sigurd bohater utkany z dumy i będący iście niezwyciężonym polega w starciu i intryga i zapisanym losem. Historia Gundrun jest już tragedią w czystej postaci. Po śmierci Sigurd kobieta zawierając małżeństwo wbrew własnej woli staje się bezwzględna mścicielka. Tutaj otrzymałam historie bez kompromisów, gdzie honor i krew są odporne na litość. Przyznam szczerze, że Lubie te dodatkowe opracowania Christophera Tolkiena, ponieważ jego komentarze i wstawki dają pełniejszy obraz działa i wiele pozwalają lepiej zrozumieć i mówiąc wprost jeszcze bardziej zafascynować się autorem, ponieważ jego zaangażowanie w literaturę nordycką i jego świadomość literacką zasługują na najwyższe laury. Co ciekawe to pokazuje też, jak bardzo to literackie wejście w te światy pozwalało Tolkienowi w sposób przemyślany budować swoje legendarzu. Jestem niezmiennie zachwycona Tolkienem, jego kunsztem, umiejętnością budowania atmosfery, gdzie można odnieść wrażenie, że czyta się legendy zapisane na skałach, a ich ciężar i brzemię ciążą niesamowicie. Piękna surowa historia, o miłości, zdradzie i przeznaczenie, które pomimo zadawana ciosów nie jest w stanie pozbawić dumy bohaterów.

kulturowa_anihilacja - awatar kulturowa_anihilacja
oceniła na71 miesiąc temu
Atlas Śródziemia Karen Wynn Fonstad
Atlas Śródziemia
Karen Wynn Fonstad
„Atlas Śródziemia” Karen Wynn Fonstad to książka, którą nie tylko się czyta i ogląda, to pozycja, którą się zwiedza. Od pierwszej chwili miałam wrażenie, że trzymam w rękach przedmiot, który mógłby leżeć na biurku samego Bilba, nie jako pamiątka z podróży, lecz jako narzędzie planowania kolejnych. Fonstad nie proponuje zwykłego zestawu map. Proponuje geograficzną wycieczkę przez Erę za Erą, gdzie każda strona odsłania nie tylko przestrzeń, ale i pamięć świata. To trochę tak, jakby Śródziemie nagle uznało, że czas opowiedzieć swoją własną wersję wydarzeń, w języku rzek, przełęczy i granitowych grzbietów. Najbardziej zachwyciło mnie to, że autorka nie traktuje map jak ilustracji. Każdy diagram i każdy szkic są jak osobny rozdział historii. Wędrówki bohaterów rozpisane dzień po dniu wyglądają, jakby ktoś prześledził je z lupą w ręku, próbując ustalić, w którym momencie hobbitom kończyły się zapasy. Szczegółowość bywa wręcz przewrotna, tutaj kilometraż, tam rekonstrukcja bitwy, dalej profil zboczy, a w kolejnym miejscu klimat i roślinność. Człowiek zaczyna patrzeć na Śródziemie z taką samą powagą, z jaką patrzyłby na mapę Alp czy Kaukazu. To, co działa na wyobraźnię najmocniej, to poczucie realności, świat który oddycha. Fonstad tworzy wrażenie, że Beleriand, Rohan czy Gondor naprawdę mogłyby istnieć, każde z miejsc ma własną geologię, swoją pogodę, logikę migracji i rytm historii. Śródziemie zaczyna zachowywać się jak kraina, której moglibyśmy szukać na mapie Europy, gdyby tylko było odpowiednio ukryte przed to śmiertelnikami. Oczywiście, jak każdy atlas, zwłaszcza tak ambitny, również i ten ma swoje kaprysy. Kolorystyka bywa czasem nazbyt stonowana, przez co niektóre plany bitew trzeba oglądać niemal pod lampą górniczą. Tłumaczenie również może zaskoczyć tych, którzy przywykli do jednego konkretnego przekładu Tolkiena. Ale te drobiazgi nie są w stanie podważyć faktu, że to dzieło jest gigantycznym wysiłkiem kartograficznym, takim, który przetrwa próbę czasu, nawet jeśli któryś odcień beżu okaże się o ton zbyt podobny do brązu. Dla kogo jest ten atlas? Dla początkujących, bo to świetna linia życia, dzięki której „Silmarillion” przestaje być labiryntem bez wyjścia. Dla wyjadaczy Tolkiena, ponieważ będzie to wspaniała okazja, by odkryć szczegóły, które umykały mimo dziesiątej lektury. Dla marzycieli, bo to drzwi wejściowe do świata, który niby jest fikcyjny, a jednak wydaje się bardziej prawdziwy niż niejeden kraj na szkolnej mapie. „Atlas Śródziemia” to książka, która nie tylko opisuje świat Tolkiena, ale także go ożywia. Sprawia, że szlaki Bractwa Pierścienia nabierają konkretnych kształtów, lasy pachną igliwiem, a góry mają ciężar, który czuje się aż w łokciach. To nie jest dodatek do lektury, to jej równorzędny towarzysz, a może nawet przewodnik w świecie, gdzie kompasem jest wyobraźnia, a każdy krok prowadzi głębiej w historię, którą wielu z nas zna na pamięć, choć dopiero teraz może zobaczyć ją w pełnej krasie. Jeśli Śródziemie jest miejscem, do którego lubisz wracać – Fonstad właśnie uchyliła Ci bramę szerzej, niż kiedykolwiek wcześniej.
BookandGame_Paradise - awatar BookandGame_Paradise
ocenił na83 miesiące temu

Cytaty z książki Władca Pierścieni. Tom 1-3

Więcej
J.R.R. Tolkien Władca Pierścieni Zobacz więcej
J.R.R. Tolkien Władca Pierścieni Zobacz więcej
J.R.R. Tolkien Władca Pierścieni Zobacz więcej
Więcej