Metoda na wnuczkę

Okładka książki Metoda na wnuczkę autora Marta Obuch, 9788380753051
Okładka książki Metoda na wnuczkę
Marta Obuch Wydawnictwo: Filia literatura obyczajowa, romans
460 str. 7 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2017-09-06
Data 1. wyd. pol.:
2017-09-06
Liczba stron:
460
Czas czytania
7 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380753051
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Metoda na wnuczkę w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Metoda na wnuczkę



książek na półce przeczytane 2203 napisanych opinii 1006

Oceny książki Metoda na wnuczkę

Średnia ocen
6,9 / 10
522 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Metoda na wnuczkę

avatar
606
606

Na półkach:

9

9

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1847
848

Na półkach: ,

Jak zwykle lekka i zabawna romantyczna komedia z wątkiem kryminalnym. Moim zdaniem to jedna z lepszych książek tej autorki.

Jak zwykle lekka i zabawna romantyczna komedia z wątkiem kryminalnym. Moim zdaniem to jedna z lepszych książek tej autorki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
392
146

Na półkach:

Moja ulubiona pozycja Marty Obuch. Czytałam kilka razy i za każdym tak samo dobrze się bawiłam. Polecam

Moja ulubiona pozycja Marty Obuch. Czytałam kilka razy i za każdym tak samo dobrze się bawiłam. Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

974 użytkowników ma tytuł Metoda na wnuczkę na półkach głównych
  • 669
  • 292
  • 13
144 użytkowników ma tytuł Metoda na wnuczkę na półkach dodatkowych
  • 70
  • 28
  • 10
  • 10
  • 9
  • 9
  • 8

Inne książki autora

Marta Obuch
Marta Obuch
Autorka komedii kryminalnych. Debiutowała w 2007 r. powieścią "Precz z brunetami!".Następna powieść z 2008 to "Odrobina fałszerstwa". Skończyła polonistykę na Uniwersytecie Śląskim, pracowała również jako dziennikarka. Doceniła prozę Joanny Chmielewskiej i poszła jej śladami. Twórczość Marty Obuch znalazła wielu czytelników ze względu na lekką fabułę i zabawne postacie, które wplątują się w najrozmaitsze afery kryminalne.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wesoła rozwódka Iwona Czarkowska
Wesoła rozwódka
Iwona Czarkowska
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Iwony Czarkowskiej rozpoczęłam od książki „Bosonoga bogini” i dopiero w trakcie czytania kolejnej książki zorientowałam się, że to nie jest część pierwsza. Lektura okazała się lekką, łatwą i przyjemną opowieścią o młodej kobiecie, rozwódce, którą przyjaciółki wkręciły do wzięcia udziału w pewnym reality show. Oczywiście główna bohaterka – Alicja – robi wszystko, aby jak najszybciej odpaść z programu, co z jednej strony jest bardzo zabawne, a z drugiej… czasami bywa dramatyczne. Alicja po trzech nieudanych związkach nie ma zamiaru wiązać się z kolejnym mężczyzną, ale czy dotrzyma tego postanowienia, tego nie zdradzę. W trakcie czytania nieźle się ubawiłam, co sprawiło, że moja jesienna chandra na jakiś czas mnie opuściła. Dobrze, że znalazłam te książki wśród innych na „półce wstydu” (wiecie co mam na myśli) bo teraz był odpowiedni czas na ich przeczytanie. Nawet nie pamiętam, kiedy je kupiłam ☹ „Bosonoga bogini” jest trzecią pozycją o przygodach Alicji, ale cieszę się, że kiedyś dawno, dawno temu, na jakichś targach książki zakupiłam wszystkie trzy części, bo teraz bardzo chętnie je przeczytałam i bardzo POLECAM. W „Wesołej rozwódce” trochę drażniły mnie niedopracowania tekstu, zarówno przez samą panią autorkę jak i przez osobę redagującą tekst. Samochód głównej bohaterki raz nazywany był Czarownicą, a innym razem Ścierką, dopiero po dłuższym czasie zorientowałam się, że chodzi o to samo auto. Może to był zabieg zamierzony, ale mnie trochę komplikował czytanie. Tyle razy walczyłam z chandrą, a nie wiedziałam, że jestem w posiadaniu takich perełek jak te trzy powieści zdecydowanie zwalczające chandrę. Pierwsza część, czyli „Wesoła rozwódka” to książka o młodej kobiecie, która rozwodząc się z mężem po informacji, że ten zostanie ojcem dziecka swojej koleżanki z pracy, wynajmuje od przyjaciółki małe mieszkanie. Niestety samotność nie jest Alicji pisana, ponieważ wkrótce dołącza do niej pies-znajda, którego z powodu miłości do pewnego wyrobu wędliniarskiego kobieta nazywa Pasztetem. Pies pewnego dnia przyprowadza rudego kota. Oczywiście imię nadane kolejnemu zwierzęciu również jest bardzo oryginalne – Rudy Sto Dwa. Dlaczego tak? Wszystko wyjaśnione jest w książce 😉 Alicja postanawia założyć firmę i organizować przyjęcia dla… rozwiedzionych kobiet. „wesoła rozwódka” to właśnie nazwa firmy, która świetnie funkcjonuje, a przyjęcia odbywają się… w zakładzie pogrzebowym. To książka świetna na wszelkie smuteczki, pełna dobrego humoru (chociaż momentami trochę infantylnego),ale z pewnością rozbawiającego do łez. Cudownie wykreowane osobowości bohaterów i zabawne dialogi sprawiają, że nie można się nudzić. Główna bohaterka jest osobą trochę zwariowaną, ale tak sympatyczną, że nie można jej nie polubić. Zresztą nie ma chyba w tych powieściach postaci tak negatywnych, żeby poczuć do nich niechęć. Ja polubiłam nawet uciążliwego sąsiada 😉 POLECAM te książki jako terapię, która z pewnością na długo odgoni wszelkie smuteczki.
Ewa - awatar Ewa
oceniła na75 miesięcy temu
Mów mi Katastrofa! Magdalena Wala
Mów mi Katastrofa!
Magdalena Wala
Aldona jest postacią niezwykle sympatyczną, choć chaotyczną. Wciąż coś jej się przydarza – spóźnienia, pomyłki, drobne katastrofy, które jednak nie gaszą jej pogody ducha. Wśród codziennego zamieszania pojawia się Kamil – tajemniczy mężczyzna, którego bohaterka spotyka w najmniej oczekiwanych momentach. Ich relacja, z początku pełna nieporozumień i śmiesznych sytuacji, stopniowo przeradza się w coś głębszego. W tle natomiast pojawiają się wątki rodzinne – zwłaszcza związane z młodszą siostrą Aldony, która może być w ciąży – co dodatkowo komplikuje życie bohaterki. Jednym z największych atutów książki jest jej lekki, dowcipny język. Magdalena Wala potrafi pisać tak, że czytelnik z uśmiechem śledzi nawet najbardziej absurdalne sytuacje. Dialogi są żywe i naturalne, a postacie drugoplanowe wnoszą mnóstwo kolorytu i humoru, zwłaszcza babcia Aldony. Autorka umiejętnie łączy elementy romansu, komedii i powieści obyczajowej, dzięki czemu całość czyta się z prawdziwą przyjemnością. Książka ma także mocny lokalny klimat. Akcja rozgrywa się w różnych miejscach w Polsce – m.in. we Wrocławiu, Pszczynie i Sandomierzu – co nadaje historii autentyczności. Pojawiają się też wstawki gwarowe i opisy codziennego życia, które sprawiają, że czytelnik łatwo może się utożsamić z bohaterami i ich otoczeniem. Choć fabuła jest momentami przewidywalna i nie zaskakuje oryginalnymi zwrotami akcji, nie to jest jej głównym celem. „Mów mi Katastrofa!” to książka, która ma poprawiać humor, przynieść odrobinę lekkości i pozwolić oderwać się od codzienności. Nie jest to literatura głęboko psychologiczna, ale pełna ciepła i pozytywnej energii. Podsumowując, powieść Magdaleny Wali to idealna propozycja dla czytelników szukających przyjemnej, zabawnej historii o miłości, rodzinie i codziennych potyczkach z losem. Aldona, mimo wszystkich swoich „katastrof”, pokazuje, że z każdej, nawet najbardziej krępującej sytuacji można wyjść z uśmiechem. To książka, która udowadnia, że szczęście często przychodzi wtedy, gdy najmniej się go spodziewamy.
Zaczytanaola90 - awatar Zaczytanaola90
ocenił na75 miesięcy temu
Nic dwa razy się nie zdarzy Joanna Szarańska
Nic dwa razy się nie zdarzy
Joanna Szarańska
Seria Joanny Szarańskiej to jedna z przyjemniejszych komedii pomyłek. Pomysłowa, zabawna, pełna swobodnego lekkiego humoru - nie sposób się od niej oderwać. "Nic dwa razy się nie zdarzy" to trzeci tom serii Kalina w malinach, który jest częścią trzymającą poziom swoich poprzedniczek. Kalina to bohaterka z wigorem. Każdy jej dzień zapowiada się na swobodną sielankę, która pozwoli jej czerpać radość z życia. Tylko, że dni dziewczyny nie są typowe, nie wspominając już o tych, które mają być tymi najpiękniejszymi... Każda część przygód Kaliny zaczyna się bardzo podobnie - wszystko zapowiada się na to, że dany okres będzie w życiu dziewczyny wyjątkowym. I owszem, tak właśnie jest, ale przewrotność losu daje jej zawsze popalić i to tak, że nie sposób się nudzić śledząc jej przygody. Tym razem było dokładnie tak samo: to miał być najpiękniejszy dzień w życiu Kaliny. Już niebawem stanie na ślubnym kobiercu u boku swojego ukochanego Marka. I zrobi wszystko, by tym razem pech i niepowodzenie na moment zapomniały o jej istnieniu. Bo w końcu coś się jej od życia należy, prawda? Perypetie Kaliny to przesympatyczny przykład przewrotności losu, który uwielbia płatać figle tym, którzy nie są na to przygotowani. Autorka fantastycznie zawarła cały sens swojej historii na przykładzie losów głównej bohaterki, bez zbędnego moralizatorstwa. Wiecie jak to jest, gdy coś zawzięcie planujemy a i tak nigdy nie wychodzi po naszej myśli? To właśnie sens życia Kaliny i choć jest mi jej trochę szkoda, to doceniam jej determinację w przeskakiwaniu kolejnych niepowodzeń. Główna bohaterka wcale nie poddaje się tak łatwo i nie daje sobie zajść za skórę, szczególnie że w jej naturze jest pakowanie się w kłopoty, gdy tylko te pojawiają się na horyzoncie. Seria Kalina w malinach utrzymana jest w tonie lekkiej komedii. Sympatyczne poczucie humoru bawi niemal na każdej stronie, podobnie jak sama bohaterka, która zadziornie podnosi głowę i z dumą idzie przez życie. Przede wszystkim to dla niej chce się kontynuować lekturę i sprawdzić czy i tym razem uda jej się ze wszystkiego wywinąć. Ta część serii miała okazać się wynagrodzeniem ostatnich niepowodzeń, bo w końcu ślub to sprawa nadzwyczajna. Jednak nie możemy zapomnieć, że autorka ma pomysł na swoją serię i doskonale potrafi namieszać nawet w najmniej oczekiwanym momencie - tym sposobem przegania ukochanego Kaliny sprzed ołtarza i sprawia, że dziewczyna pozostaje sama. Wyruszając na poszukiwanie przyszłego męża trafia do domu gangstera, a tam - o zgrozo - niedoszły mąż nawet nie wie kim jest Kalina. O co w tym wszystkim chodzi? Na pewno nie o zamążpójście, bo w końcu nie ma z kim... "Nic dwa razy się nie zdarzy" to fantastyczna kontynuacja serii. Joanna Szarańska potrafi rozbawić do łez i zaskoczyć obrotem sytuacji. Autorka ma wielki talent do pisania powieści komediowych, a to nie lada wyczyn - rzadko kiedy można trafić na tak sympatyczną powieść ze szczerym poczuciem humoru, przy której można zaśmiewać się do łez i kibicować głównej bohaterce mimo wszystko. Gorąco polecam - wszystkie tomy!
Heather - awatar Heather
ocenił na88 miesięcy temu
Tylko dobre wiadomości Agnieszka Krawczyk
Tylko dobre wiadomości
Agnieszka Krawczyk
„Tylko dobre wiadomości” Agnieszki Krawczyk to pełna ciepła i optymizmu powieść obyczajowa, która opowiada o sile przyjaźni, odwadze w podejmowaniu życiowych zmian oraz poszukiwaniu nowych dróg po zawodowych i osobistych zakrętach. Główne bohaterki to dwie przyjaciółki: Izabela Oster – charyzmatyczna dziennikarka telewizyjna, która traci pracę w wyniku zmian w stacji, oraz Kamila Rudnicka-Clement – spokojna tłumaczka, która niespodziewanie dziedziczy podupadające pismo dla kobiet. Kamila proponuje Izabeli współpracę przy reaktywacji magazynu, co wiąże się z przeprowadzką do Krakowa i rozpoczęciem nowego rozdziału w ich życiu. Wspólnie stawiają czoła wyzwaniom zawodowym, odkrywają uroki Krakowa i Wenecji oraz doświadczają niespodzianek, jakie niesie ze sobą życie. A. Krawczyk znana jest z lekkiego, pełnego humoru stylu pisania, który sprawia, że jej książki czyta się z przyjemnością. W „Tylko dobre wiadomości” autorka tworzy ciepłą atmosferę, w której nie brakuje malowniczych opisów Krakowa i Wenecji, sympatycznych postaci oraz wątków związanych z miłością do zwierząt. Książka porusza tematy przyjaźni, miłości, zawodowych wyzwań i życiowych zmian, pokazując, że warto być otwartym na nowe możliwości i nie bać się podejmować odważnych decyzji. „Tylko dobre wiadomości” to idealna lektura dla osób poszukujących pozytywnych, inspirujących historii o życiu, przyjaźni i miłości. Książka przypomina, że nawet po trudnych doświadczeniach można odnaleźć szczęście i spełnienie, jeśli tylko odważymy się otworzyć na nowe możliwości. To ciepła, relaksująca opowieść, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom literatury obyczajowej.
Camilla - awatar Camilla
oceniła na78 miesięcy temu
Ławeczka pod bzem Agnieszka Olejnik
Ławeczka pod bzem
Agnieszka Olejnik
„Ławeczka pod bzem” to historia o przyjaźni, marzeniach i o tym, jak wielka wygrana może zmienić życie. Iga i Agata, przyjaciółki od lat, dla żartu obiecują sobie, że jeśli kiedyś wygrają w lotto, podzielą się pieniędzmi. Los sprawia, że to właśnie Idze trafia się 20 milionów. Nagle jej codzienność wywraca się do góry nogami. Pojawiają się pytania o lojalność, uczciwość i to, czy pieniądze naprawdę dają szczęście. Iga zaczyna spełniać swoje marzenia – kupuje dom i tworzy wymarzoną ławeczkę pod bzem, która staje się symbolem spokoju i refleksji. Relacja między Igą a Agatą zaczyna się komplikować. Tajemnice, niedopowiedzenia i zazdrość powoli wkradają się do ich przyjaźni. Dodatkowo wokół Igi pojawia się kilku mężczyzn i trudno nie zadać sobie pytania, czy interesują się nią, czy jej pieniędzmi. Jeden z nich wyraźnie podoba się także Agacie, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację. W tle pojawia się też wątek małej dziewczynki, który wnosi do historii dużo ciepła i pokazuje, że pieniądze mogą stać się narzędziem do czynienia dobra. To dość gruba i momentami „ciężka” książka – jest w niej sporo opisów i refleksji, które u mnie zawsze czyta się trochę wolniej. Mimo to historia wciąga, bo zmusza do zastanowienia się, co sami zrobilibyśmy na miejscu Igi. Okładka jest delikatna i klimatyczna, dobrze oddaje spokojny, trochę nostalgiczny charakter powieści. To nie jest tylko opowieść o wygranej na loterii, ale przede wszystkim o relacjach, wartościach i wyborach, które mają swoje konsekwencje. Autorka pokazuje, że pieniądze mogą ułatwić życie, ale nie zastąpią zaufania, szczerości i bliskości. Książka skłania do refleksji nad tym, co tak naprawdę daje poczucie spełnienia i czy w pogoni za marzeniami nie gubimy tego, co najważniejsze. Chętnie sięgnę po kolejne tomy, żeby zobaczyć, jak dalej potoczą się losy bohaterów.
Zaczytanaola90 - awatar Zaczytanaola90
ocenił na726 dni temu

Cytaty z książki Metoda na wnuczkę

Więcej
Marta Obuch Metoda na wnuczkę Zobacz więcej
Marta Obuch Metoda na wnuczkę Zobacz więcej
Marta Obuch Metoda na wnuczkę Zobacz więcej
Więcej