Jagiellonowie. Schyłek Średniowiecza
Sławomir Koper znany jest z tego, że potrafi opowiadać. I to tak, że aż chce się tego słuchać. Potrafi porwać niemal każdego czytelnika i z wielką chęcią można nauczyć się historii.
Ja zawsze lubiłam historię i miałam szczęście mieć świetnych nauczycieli, lecz wiem, że zdarzają się i tacy, którzy potrafią zanudzić uczniów na lekcjach historii.
Książka "Jagiellonowie. Schyłek Średniowiecza" może jest bardziej przeznaczona dla młodzieży, ale myślę, że każdemu ponowne poznanie (lub przypomnienie) sobie o Jagiellonach nie wyda się nudne, ale będzie wspaniałą podróżą w czasie po ówczesnej Polsce, Ukrainie czy Białorusi oraz innych miejscach, w które zabiera nas autor w raz ze swoim nastoletnim synem. To właśnie jemu, w czasie wycieczki opowiada historię Polski od roku 1370, czyli od śmierci Kazimierza Wielkiego (ostatniego Piasta) do schyłku Średniowiecza do roku 1493 - wtedy zmarł Kazimierz Jagiellończyk oraz o najważniejszych wydarzeniach mających miejsce za czasów Jagiellonów.
"Kazimierzowi Wielkiemu na ogół dopisywało szczęście, jednak jako dynastia poniósł dotkliwą porażkę, bo chociaż cztery razy był żonaty, to nie doczekał się legalnego następcy tronu."
Zwiedzając miejsca będące areną tamtych wydarzeń, Sławomir Koper opowiada o losach dynastii a także odpowiada na pytania zadawane przez syna.
Ciekawie poprowadzona narracja zachęca do lektury, czyta się tę książkę jak przygodową powieść. Jednocześnie może być ciekawym przewodnikiem turystycznym.
To, że styl pisania autora jest bardziej młodzieżowy czy wręcz dziecinny, zupełnie nie przeszkadza. Uważam, że ma to swój urok i przyjemniej się czyta. Zresztą moi wnukowie bardzo lubią tego typu książki i to za ich namową zabrałam się za tę lekturę. Oglądałam w telewizji film o Jagiellonach, więc moi wnukowie przynieśli mi tę książkę z biblioteki...
"Związek Polski i Litwy przez długie lata przypominał małżeństwo Jadwigi z Jagiełłą. Miłości w nim nie było, ale na pewno był rozsądek i wspólny interes. Dopiero z czasem obie strony zaczęły doceniać korzyści, jakie płynęły z prowadzenia wspólnej polityki."
Już dawno naukę szkolną mam za sobą, lecz bardzo miło mi było poczuć się jak na ciekawej lekcji historii. Gdyby w taki lub podobny sposób nauczano tego przedmiotu, to myślę, że chętniej uczniowie sięgaliby nie tylko po książki historyczne.
Ważne jest również to, że Sławomir Koper jest bezstronny i nie narzuca czytelnikowi swojej oceny.
Mnogość fotografii także uprzyjemnia lekturę, chociaż część z nich jest zbyt mało widoczna a małe mapy nie odzwierciedlają dokładnie opisywanych miejsc.
Zaskoczył mnie także opis wydawcy:
"Wędruj renesansowymi śladami po polskich Kresach, a w Krzemieńcu wraz z królową Boną zaangażuj się w poszukiwania żony dla jej syna, Zygmunta Augusta.", bo przecież królowa Bona a tym bardziej Zygmunt August, to już zupełnie inny czas...
Chronologiczne zestawienie dat, które znajdziemy na końcu książki może być dobrą ściągawką, nie tylko w szkole...
A historia naszej ojczyzny przez wieki była bardzo ciekawa a często też i przewrotna. Warto zatem poznać losy dawnej Polski.
Opinie i dyskusje o książce Zagadki kryminalne Rzeczypospolitej szlacheckiej
Tytuł "klikbajtowy", co mnie zawsze wkurza. Książka de facto nie jest o tym, o czym miała być. To po prostu książka historyczna, a sam temat "kryminalny" potraktowany jako pretekst. Nie zawiera tego, czego się spodziewałem i co sugerował tytuł. Miejscami ciekawa, ale zupełnie nie o to chodziło.
Tytuł "klikbajtowy", co mnie zawsze wkurza. Książka de facto nie jest o tym, o czym miała być. To po prostu książka historyczna, a sam temat "kryminalny" potraktowany jako pretekst. Nie zawiera tego, czego się spodziewałem i co sugerował tytuł. Miejscami ciekawa, ale zupełnie nie o to chodziło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tota książka mnie tak irytowała, że to jest cud, że w ogóle ją skończyłam. teraz rozumiem, dlaczego po kupieniu tej książki 4 lata temu i przeczytaniu pierwszych ~10 stron zostawiłam ją na półce i do teraz jej nawet nie tknęłam. z puntu historycznego - ok; historykiem nie jestem, ale p. autor był i na pewno w tym dziele walorów pod względem historycznym jest sporo (chociaż nie wiem, czy rp szlachecka była już w XII/XIII wieku). jednak styl pisania był dla mnie nie do zniesienia i przebrnięcie przez te ~250 stron to była katorga (chociaż był jeden rozdział, który mnie zainteresował),momentami przerywana westchnieniami na widok podawanych źródeł (i <3 źródło: tvn24.pl). tak czy siak, książka ewidentnie nie dla mnie, raczej do niej nie wrócę, ale jak ktoś interesuje się historią polski średniowiecza/nowożytności, to może znajdzie tam coś dla siebie.
ta książka mnie tak irytowała, że to jest cud, że w ogóle ją skończyłam. teraz rozumiem, dlaczego po kupieniu tej książki 4 lata temu i przeczytaniu pierwszych ~10 stron zostawiłam ją na półce i do teraz jej nawet nie tknęłam. z puntu historycznego - ok; historykiem nie jestem, ale p. autor był i na pewno w tym dziele walorów pod względem historycznym jest sporo (chociaż...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo, ale to bardzo chciałam polubić tę książkę. Uwielbiam historię, kocham wszelkie bagna i bagienka, historie kryminalne i śledztwa z przeszłości. Ale ta pozycja mnie znużyła niemiłosiernie. Nie mam zielonego pojęcia co w niej nie wyszło, ale coś na pewno. A może ja miałam słabszy dzień? A raczej pół roku, bo tyle czytam i skończyć nie mogę. Całość jest trochę zbyt rozwlekła, zbyt hipotetyczna by mi odpowiadała. Ciężko się czyta. Stąd z wielkim smutkiem robię DNF. Przykro mi, naprawdę mi przykro.
Bardzo, ale to bardzo chciałam polubić tę książkę. Uwielbiam historię, kocham wszelkie bagna i bagienka, historie kryminalne i śledztwa z przeszłości. Ale ta pozycja mnie znużyła niemiłosiernie. Nie mam zielonego pojęcia co w niej nie wyszło, ale coś na pewno. A może ja miałam słabszy dzień? A raczej pół roku, bo tyle czytam i skończyć nie mogę. Całość jest trochę zbyt...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem przyjemna, lekka lektura. Fajne ciekawostki, przykuwa uwagę.
Całkiem przyjemna, lekka lektura. Fajne ciekawostki, przykuwa uwagę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOsobiśćie spodobały mi się gawędy pana Besali o tajemniczych (?) zgonach monarchów, wodzów. Dobrze się czytało.
Osobiśćie spodobały mi się gawędy pana Besali o tajemniczych (?) zgonach monarchów, wodzów. Dobrze się czytało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrucizny w tamtych czasach były normą. Sięgali po tą broń często i nie miało znaczenie status człowieka, po prostu była trucizna była skuteczna i szybka. Konsekwencję były duże i bolesne jak udało się sprawcze złapać . Kościół straszył piekłem, ale ludzie nie zwracali na to uwagi, pewnie uważali że to konieczność ostateczna i zostanie im to wybaczone.
Trucizny w tamtych czasach były normą. Sięgali po tą broń często i nie miało znaczenie status człowieka, po prostu była trucizna była skuteczna i szybka. Konsekwencję były duże i bolesne jak udało się sprawcze złapać . Kościół straszył piekłem, ale ludzie nie zwracali na to uwagi, pewnie uważali że to konieczność ostateczna i zostanie im to wybaczone.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpodziewałam się czegoś innego. Zarówno z zakresie historycznym, jak i treściowym. Czy czasy Kazimierza Sprawiedliwego to już Polska szlachecka? Coś mi tu nie pasuje. Jeśli chodzi o treść, też oczekiwałam nie tego, co dostałam. Za dużo historii ogólnie dotyczącej czasów i sytuacji politycznej, a za mało dotyczących samych zbrodni. Nastawiłam się na coś w rodzaju śledztwa, badań i dociekań historyków-detektywów. A przeczytałam praktycznie to samo, co w innej książce tego autora, dotyczącej małżeństw królewskich. Chyba wystarczy zapoznać się z jedną pozycją autora, bo reszta to już tylko powtórki.
Spodziewałam się czegoś innego. Zarówno z zakresie historycznym, jak i treściowym. Czy czasy Kazimierza Sprawiedliwego to już Polska szlachecka? Coś mi tu nie pasuje. Jeśli chodzi o treść, też oczekiwałam nie tego, co dostałam. Za dużo historii ogólnie dotyczącej czasów i sytuacji politycznej, a za mało dotyczących samych zbrodni. Nastawiłam się na coś w rodzaju śledztwa,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHmm. Mam mieszane uczucia, z jednej strony bogactwo wiedzy, a z drugiej niestety, ale mnie się czytało fatalnie. Wykład jest niby spójny, logiczny, poprawny merytorycznie, ale jest pewien problem. Nie minął miesiąc od przeczytania i jakoś mi nie zostało wiele.
Hmm. Mam mieszane uczucia, z jednej strony bogactwo wiedzy, a z drugiej niestety, ale mnie się czytało fatalnie. Wykład jest niby spójny, logiczny, poprawny merytorycznie, ale jest pewien problem. Nie minął miesiąc od przeczytania i jakoś mi nie zostało wiele.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzeczowo i rzetelnie opisane wydarzenia z historii Polski, które ze zrozumiałych względów otacza aura tajemniczości. Niektóre z zagadek nie rozwiązane do dzisiaj, autor podaje wiele hipotez i domysłów popartych źródłami lub rozważaniami innych historyków. Jednak język i narracja mnie nie zachwycił, zbyt akademicki, sztywny i trochę męczący.
Rzeczowo i rzetelnie opisane wydarzenia z historii Polski, które ze zrozumiałych względów otacza aura tajemniczości. Niektóre z zagadek nie rozwiązane do dzisiaj, autor podaje wiele hipotez i domysłów popartych źródłami lub rozważaniami innych historyków. Jednak język i narracja mnie nie zachwycił, zbyt akademicki, sztywny i trochę męczący.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku zaskoczyło mnie to, że autor usadowił Polskę szlachecką już w XII w., ale w moim przypadku dało to się "przełknąć".
Przyciągnięcie czytelnika przystępnym językiem to cenna rzecz u każdego autora, ale tutaj autor trochę przesadził z gawędziarstwem.
Na początku zaskoczyło mnie to, że autor usadowił Polskę szlachecką już w XII w., ale w moim przypadku dało to się "przełknąć".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyciągnięcie czytelnika przystępnym językiem to cenna rzecz u każdego autora, ale tutaj autor trochę przesadził z gawędziarstwem.