rozwińzwiń

Gdyby Wenus była chłopcem

Okładka książki Gdyby Wenus była chłopcem autora Luke Sutherland, 8360159092
Okładka książki Gdyby Wenus była chłopcem
Luke Sutherland Wydawnictwo: Vesper literatura piękna
191 str. 3 godz. 11 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Venus as a boy
Data wydania:
2006-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-09-01
Liczba stron:
191
Czas czytania
3 godz. 11 min.
Język:
polski
ISBN:
8360159092
Tłumacz:
Anna Kaniuka
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gdyby Wenus była chłopcem w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Gdyby Wenus była chłopcem

Średnia ocen
6,5 / 10
99 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Gdyby Wenus była chłopcem

avatar
585
573

Na półkach:

Książkę kupiłam ładnych kilka lat temu „na wszelki wypadek” na nadmorskim kiermaszu, w razie gdyby nie było pogody. Zaintrygowała mnie okładką z okienkiem i opisem „W pokoju w londyńskim Soho mężczyzna zmienia się w złoto”… Jednak aura sprzyjała kąpielom słonecznym, więc lektura musiała odczekać swoje.

To historia mężczyzny o imieniu Desiree spisana po jego śmierci z nagrań wspomnień jakie pozostawił dla osoby, która w jakimś stopniu była dla niego ważna. Dla osoby, którą znał ze swoich rodzinnych stron. To opowieść o permanentnym poszukiwaniu miłości i akceptacji. Brzmi dość trywialnie, ale warto przeczytać pamiętnik Desiree zwanej także Kupidynem, by dać się zaskoczyć i przekonać jaka była naprawdę.

Opowieść pisana bardzo ładnym językiem z elementami bajkowymi i czasami nierzeczywistymi, ale przez to pięknymi. Wyjątkowa lektura, raczej nie do kupienia w tradycyjnych księgarniach. Ale może ktoś, na jakiejś aukcji będzie chciał odsprzedać. Polecam, bo warto.

Książkę kupiłam ładnych kilka lat temu „na wszelki wypadek” na nadmorskim kiermaszu, w razie gdyby nie było pogody. Zaintrygowała mnie okładką z okienkiem i opisem „W pokoju w londyńskim Soho mężczyzna zmienia się w złoto”… Jednak aura sprzyjała kąpielom słonecznym, więc lektura musiała odczekać swoje.

To historia mężczyzny o imieniu Desiree spisana po jego śmierci z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
319
315

Na półkach: ,

Poniższa opinia ukazała się również na moim blogu Świat według Lilii: http://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/gdyby-wenus-byla-chlopcem-o-pedalach-transach-i-pozostalych-zbokach-102017/

Nie przyszedłeś na ten świat, by czerpać garściami ze źródła zwanego MIŁOŚCIĄ. Byłeś drabiną, po której liczni kochankowie wspinali się na szczyt ekstatycznego raju.

Otwierałeś umysły zatwardziałych homofobów. Obdarzałeś pieszczotą emocjonalne sieroty. Tuliłeś do nagich piersi przedstawicieli obojga płci, dając z siebie więcej, niż mogli udźwignąć.

Nadałeś sobie rangę Misjonarza Niezaspokojonych Genitaliów i Zagubionych Dusz.

Wciąż ukierunkowany na innych. Otoczony ludźmi, a jednak samotny.

Wenus z penisem między nogami. Nowy Midas, któremu złoto wyżarło ciało.



Niedoceniona. Pozbawiona medialnego szumu. Poruszająca.

Skondensowana, a jednocześnie rozległa. Biseksualna Iliada, w której rolę Konia Trojańskiego odgrywają transwestyci, do broni sięgają zagorzali przeciwnicy wszelkich dewiacji, rasiści i chłopaczki z sąsiedztwa, gwałcący niewinne dziewczynki.

Przerażająca. Bezgranicznie smutna. Literująca na głos słowo AKCEPTACJA. Niby jest przypowieścią, fikcją literacką, z elementami, do których doczepić mogą się niewierzący w cuda.

Obrazoburcza. Zakrawająca o bluźnierstwo. Stawiająca na równi stworzenie i boga. Ewangelia czy mitologia? Kocham, więc cierpię. Poświęcam się dla dobra ogółu. Biblia człowiecza. Słowo jest ciałem, te zaś uchyla nieba.

Tragedia w kilku aktach. Teatr zużytych kondomów, zdemolowanych mieszkań, wyszukanych burdeli. Brud i piękno. Naturalizm i liryczna pieszczota.

Mądry Sutherland. Odważny Sutherland. Przepełniony empatią wodzirej zdań. Biedny Dėsirėe. Tchórzliwy Dėsirėe. Klucz do chwilowego zapomnienia. Dawca miłości. Chorągiew uzależniona od kierunku wiatru.

Gej. Pedał. Zbok. Ciota. Homo. Ciepłolubny. Queer. Trans. Bi. Obojnak. Gender.

A w tle piękna, surowa Szkocja. Pełna rozczarowanych życiem bezrobotnych, rabusiów i tanich etatowców. I tytuł, jakże adekwatny do meritum sprawy.

Przeczytaj jeśli masz klapki na oczach, uznajesz podział na to co męskie i żeńskie bez stanów pośrednich, jeśli brak Ci zrozumienia, chęci poznania. Nie wydawaj wyroków. Nie jesteś sędzią. Umiejętność wyciągania wniosków nie czyni z Ciebie osoby na wskroś inteligentnej. Dobrze widzi się tylko sercem. Nie pozwól mu zamienić się w złoto.

Poniższa opinia ukazała się również na moim blogu Świat według Lilii: http://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/gdyby-wenus-byla-chlopcem-o-pedalach-transach-i-pozostalych-zbokach-102017/

Nie przyszedłeś na ten świat, by czerpać garściami ze źródła zwanego MIŁOŚCIĄ. Byłeś drabiną, po której liczni kochankowie wspinali się na szczyt ekstatycznego raju.

Otwierałeś umysły...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
405
359

Na półkach:

Właśnie tak musi wyglądać współczesna powieść o miłości. Jestem pewna.

Właśnie tak musi wyglądać współczesna powieść o miłości. Jestem pewna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

190 użytkowników ma tytuł Gdyby Wenus była chłopcem na półkach głównych
  • 127
  • 61
  • 2
81 użytkowników ma tytuł Gdyby Wenus była chłopcem na półkach dodatkowych
  • 65
  • 10
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Luke Sutherland
Luke Sutherland
Pisarz, muzyk. Pierwsza powieść "Jelly Roll" była nominowana do nagrody Whitbread za debiut.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Biegając z nożyczkami Augusten Burroughs
Biegając z nożyczkami
Augusten Burroughs
Rodzice trzynastoletniego Augustena - znużony, wiecznie nieobecny alkoholik oraz niedoszła egzaltowana poetka - przechodzą przez rozwód. Ojciec w ogóle nie interesuje się chłopcem i odchodzi do nowej rodziny, matka zaś popada w kryzys psychiczny i postanawia oddać syna pod opiekę swojemu psychiatrze, doktorowi Finchowi, przy którym Timothy Leary mógłby uchodzić za eksperta z Radia Maryja. Rodzina Finchów żyje w brudzie, bez żadnych reguł, dzieci nie muszą chodzić do szkoły, sprzątać, myć się, mogą za to palić trawkę, upijać się i uprawiać seks z dorosłymi. Dr Finch uważa, że trzynastolatek jest już dorosłym, więc nie należy przeszkadzać mu w zażywaniu narkotyków ani w "związku" z ponad połowę starszym chłopem. Zamiast zająć się dziećmi, woli szukać znaków od Boga we własnym stolcu albo oddawać się masturbacji w specjalnie przeznaczonym do tego pokoju. Z kolei Deirdre Burrougs oddaje się pasji pisarskiej, wypierdując swoje żenujące poematy, albo wdając w romanse, o których opowiada synowi prosząc, by mówił jej na "ty". W takich warunkach spragniony stabilizacji i normalności Augusten będzie musiał spędzić kolejną dekadę swojego życia. Nie wiem jakim cudem ta pozycja znalazła się w bibliotece dla dzieci i młodzieży - owszem, autor opowiada o byciu nastolatkiem, jednak w książce roi się od ostrych scen erotycznych, gdzie czytamy co kto komu i w jaki sposób robi, np jak Augusten widzi swoją matkę uprawiającą seks oralny z inną kobietą. Opisano także seksualną relację trzynastoletniego Augustena z trzydziestoletnim mężczyzną - nie potrafię zrozumieć, czemu osoby piszące o książce nazywają to "związkiem" i "romansem", nie można mówić o żadnym związku, gdy stary dziad uprawia seks z chłopcem, który jest jeszcze w podstawówce. Już sama ta zawartość mogłaby być zrozumiałym powodem, dla którego Biegając z nożyczkami była głośną książką. Kolejny jest pozew sądowy, który autorowi wytoczyła rodzina doktora Rodolpha H. Turcotte'a - przedstawionego w książce jako dr Finch. Rodzina Turcotte uważa, że Burroughs większość scen ze swojego pamiętnika zmyślił i nie miały one miejsca. Co gorsza, mieli pretensje, że przez książkę (a potem również przez adaptację filmową) byli szykanowani i atakowani. Jako bohater-narrator Burroughs stara się pokazać swoją przemianę na przestrzeni lat. Opowieść zaczyna zagubione dziecko spragnione reguł, porządku i stabilizacji, potem kontynuuje są nastolatek zafascynowany rzeczami, które może odkrywać dzięki zaniedbaniu przez dorosłych i które go pochłaniają - kończy dorastający młody mężczyzna, powoli zaczynający rozumieć, że to, co przeżył, nie było miłością, tylko przemocą i szukający swojego miejsca w świecie. Z jednej strony Augusten wciąż tęskni za jakimś porządkiem i normalnością, z drugiej ma poczucie, że nie pasuje do tego, co uchodzi za normalne (np. szkoła) i że nie umie dostosować się do tego, jak żyją inni. Przypominały mi się wspomnienia Christiane, berlińskiej narkomanki, której również rodzice pozwalali na wszystko w imię uszanowania jej "wolności" i której tak samo przyniosło to więcej szkody niż pożytku - zresztą Burroughs ostatecznie został osobą uzależnioną tak samo jak Christiane. Augusten stwierdza w pewnym momencie, że "gdy nikt nie mówi ci co masz robić, nikt też nie mówi ci czego masz nie robić". Biegając z nożyczkami odbieram jako krytykę całego pokolenia lat 60., które nie potrafiło dorosnąć i zmusiło swoje dzieci do tego, by wychowywały się same. Książka Burroughsa jest ciekawa, ale momentami tak niesmaczna, że nie wzruszył mnie nawet znaleziony między stronami zasuszony gryzek. Raczej nie będę do niej wracać, nastomiast mogę z czystym sumieniem polecić film na jej podstawie, gdzie na szczęście oszczędzono widzowi oglądania genitaliów w akcji. Jedyna wada jest taka, że filmowy Augusten wygląda na dorosłego chłopaka, a w rzeczywistości miał zaledwie trzynaście lat.
Renegi Grene - awatar Renegi Grene
ocenił na61 rok temu
Cukiereczki Mian Mian
Cukiereczki
Mian Mian
Zakazując powieść"Cukiereczki", chińska cenzura wyrządziła jej autorce Mian Mian jednocześnie i przysługę, i krzywdę. Przysługę, ponieważ uznając książkę za skandaliczną, i wywrotową, władze ChRL przyciągnęły uwagę opinii publicznej do powieści. Krzywdę w tym zmaczeniu, że opinia i czytelnicy skupili się w "Cukiereczkach" na tym, co może szokować, co spowodowało taką a nie inną decyzję cenzury chińskiej - na seksie, narkotykach, alkoholu. Tymczasem, w mojej opinii, powieść Mian Mian jest ważna nie ze względu na to, o czym pisze autorka, lecz JAK pisze. A pisze Mian Mian językiem pięknym, miejscami poetyckim wręcz, a jednocześnie brutalnym, bezpośrednim, prawdziwym. Skojarzenia z "My, dzieci z dworca zoo" Very Felscherinow, nasuwają się same. Jednakże istnieje fundamentalna różnica między tymi tytułami. "Dzieci z dworca zoo" - to reportaż. Jako reportaż odzwierciedlający fakty, napisanym bardzo prostym językiem, pozbawionym ornamentyki. Natomiast "Cukiereczki" są literacką fikcją, dobrze skomponowaną, z wyrazistym przesłaniem o samotności młodego pokolenia w czasach wielkich przeobrażeń społecznych i ekonomicznych, gdy ich rodzice zajęci są sobą i robieniem pieniędzy. Jest powieścią o dramatycznych następstwach społecznych takich przełomów. Powieść może nie jest doskonała. Lecz na pewno jest wybitna. Zadziwiająco udana, zważywszy na młody wiek pisarki.
Jacek Jarosz - awatar Jacek Jarosz
ocenił na94 lata temu
Dziewczyny, wyjdźcie z szafy Anna Laszuk
Dziewczyny, wyjdźcie z szafy
Anna Laszuk
Książka sprzed prawie dwóch dekad. Zapewne w momencie wydania była prekursorska i jedyna w swoim rodzaju. Dzisiaj wybór książek o tematyce LGBT+ się znacznie poszerzył, ale nie żałuję, że trafiłam na tę książkę, bo ciekawie było się przyjrzeć z lotu ptaka społeczności nieheteronormatywnych kobiet, zwłaszcza, że książka zawiera różnorodne historie, w tym takie z czasów, kiedy jedynym sposobem na poznanie innej nieheteronormatywnej kobiety było skorzystanie z rubryki z ogłoszeniami "Pani szuka przyjaciółki" w gazecie (ciekawe swoją drogą, że nie było rubryki "Pan szuka przyjaciela"). Bardzo ciekawie było przyjrzeć się kobietom zajmującym się drag kingiem. Ciekawy był też wywiad z Marzeną, która mówiła o teorii queer i o tym, jak dwie szufladki z napisem "kobieta" i "mężczyzna" nie zawsze wystarczają do opisu rzeczywistości - świetny dowód na to, że niebinarność wcale nie jest wymysłem ostatnich kilku lat, tylko teraz mamy lepszy aparat pojęciowy do jej opisu. Trochę smutne, że mimo upływu czasu polska społeczność LGBT+ ma te same problemy, co kiedyś, dalej widać skutki pychy polityków, którzy czują się panami cudzych sumień, dalej wielu osobom jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się emigracja. Chociaż widzimy, że powoli jednak coś się zmienia, np przed wydaniem książki władze Poznania zakazały Parady Równości, a obecnie Poznań stał się czymś w rodzaju tęczowej stolicy Polski. Całość zamyka kalendarium, gdzie możemy się dowiedzieć np że dopiero w latach 70. XX wieku w polskiej prasie ukazał się pierwszy artykuł o homoseksualności (a więc duża część ludzi z pokolenia "boomerów" za młodu nie miała nawet szans nazwać tego, kim są). Plus znalazłam kilka nowych rzeczy do obejrzenia i przeczytania na przyszłość, np. książkę "Związki miłosne między kobietami od XVI do XX wieku" Bonnet.
ForeverFailure - awatar ForeverFailure
ocenił na71 rok temu
Ja czyli 66 moich miłości Bartosz Żurawiecki
Ja czyli 66 moich miłości
Bartosz Żurawiecki
Dla wielu ludzi nie istnieje już tylko codzienne zwykłe życie: poranne wstawanie, szkoła, praca, rodzina, obowiązki, książki, hobby. Od pewnego czasu, wraz z rozwojem techniki, udało się stworzyć nową, wirtualną rzeczywistość, nowy świat, w którym wszystko jest lepsze, prostsze, można być tym,kim się jest tylko w marzeniach. W tym prawdziwym świecie, cokolwiek sobie pomyślę, to, to mam, nie potrzeba żadnej magicznej różdżki, by spełniały się życzenia. Mogę zbudować sobie swój własny dom, zgromadzić w nim wszystkie przedmioty, których posiadanie wydaje mi się niezbędne, mogę otoczyć się rzeczami, które tylko widziałem w marzeniach, teraz są w zasięgu ręki i są takie, jakie chciałbym, by były. Ale to tylko jeden wymiar, drugim jest to, że mogę w tym świecie być tym, kim chciałbym być, a więc wyglądać tak, żeby przyciągać wzrok, bo moje ciało będzie piękne i zadbane a ja ten stan osiagam bez żadnego trudu, nie muszę chodzić na siłownię, nie muszę stosować żadnych diet, nie muszę się odchudzać. W tym świecie jestem idealny, doskonały, jestem spełnieniem swoich marzeń i jestem spełnieniem marzeń kogoś innego, kto właśnie takiego mnie chcę znać. Posiadam również te cechy, które ułatwiają mi takie super życie, jestem więc komunikatywny, otwarty, umiem zagadać i mam zawsze coś ciekawego do powiedzenia, pobyt w moim towarzystwie jest pożądany, a czas spędzony ze mną jest samą przyjemnością. Czy nie byłoby fajnie mieć takie drugie życie i taki swój własny świat? Pewnie że tak. Jest jednak małe ale, a mianowicie, jak wszystko w moim świecie, to jaki jestem, jak wyglądam, jak się zachowuje, gdzie mieszkam i czym się otaczam, to wszsytko jest prawdziwe w tym internetowym wymiarze, a na zewnątrz jestem zahukanym, zakompleksionym, bez perspektyw, tym, który boi się przyszłości, bo ta jest jednym wielkim znakiem zapytania, więc budzi tylko lęk. Pobyt w tamtym świecie to ucieczka, dopóki przebywam tam wszystko jest ok, ale jako człowiek mam w sobie zakodowaną potrzebę obecności drugiego człowieka. Ta naturalna siła w nas, zwana zmysłowością i cielesnością, jest nieposkromionym żywiołem. I kiedy, od czasu do czasu się odzywa, muszę zostawić swój bezpieczny świat i wyruszyć na poszukiwanie drugiego człowieka. Pewnie też takiego samego jak ja fantastę, który nie umie już oddzielać tych światów, w których żyje. I tu rozpoczyna się największa skala problemu, jak nawiązać prawdziwe znajomości w tym wirtualnym świecie, jak poznać przyjaciół, jak się zakochać. Jeśli jest to jedyna dostępna w tej chwili współczesna forma poznawania ludzi, zwłaszcza dla kogoś kto tam bardziej żyje niż w realu, a sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej kiedy obiektem westchnień i marzeń o byciu razem nie jest dla faceta kobieta lecz mężczyzna. W otaczającym nas realnym świecie żyje coraz więcej nie ukrywających swej orientacji gejów, którzy tak jak heterycy też szukają swojej drugiej połówki, prawdziwej miłości, szukają seksu i zabawy. I oni również tworzą swój wirtualny świat, może jeszcze bardziej fantastyczny, bo realny świat często ich zbyt mocno boli i dotyka, więc tylko tam mogą znaleźć swoje szczęście. A że są tak jak wszyscy naturalnym elementem życia, i jako ludzie mają te same cechy,: dobre i złe, więc i ich poszukwiania i zachowania w niczym nie odbiegają od tych, z którymi mamy do czynienia, jedyna różnica to obiekt pożądania. Autor bardzo odważnie i bez pruderii opowiada o współczesnym świecie polskich gejów, którzy coraz odważniej i widoczniej są częścią zewnętrznego świata uczuć i emocji, i tak samo tworzą w necie swoją alternatywną rzeczywistość. A ponieważ net gwarantuje anonimowość więc i oni nakładają szereg masek, pod którymi skrywają lęk przed zranieniem i odrzuceniem, i z jednej strony broniąc się kłamią i oszukują, by się chronić przed nietolerancyjnymi działaniami, a z drugiej odsłaniają swoją wrażliwość i głębię, licząc, że zrealizują swoje marzenia, do których też mają prawo. Geje są wokół nas, poznajmy ich w ich spojrzeniu na siebie samych, by ich lepiej poznać i zrozumieć i dać im szansę i okazję do prezentacji, bo zawsze wszystko co nieznane budzi niepokój, a co oswojone uczy tolerancji. Ciekawa lektura.
Antoni Leśniak - awatar Antoni Leśniak
ocenił na812 lat temu

Cytaty z książki Gdyby Wenus była chłopcem

Więcej
Luke Sutherland Gdyby Wenus była chłopcem Zobacz więcej
Luke Sutherland Gdyby Wenus była chłopcem Zobacz więcej
Luke Sutherland Gdyby Wenus była chłopcem Zobacz więcej
Więcej