rozwińzwiń

Zryw. Graj, aby żyć

Okładka książki Zryw. Graj, aby żyć autora Dmitrij Rus, 9788379931668
Okładka książki Zryw. Graj, aby żyć
Dmitrij Rus Wydawnictwo: Rea Cykl: Graj aby żyć (tom 1) fantasy, science fiction
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Graj aby żyć (tom 1)
Data wydania:
2016-05-12
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-12
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379931668
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zryw. Graj, aby żyć w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zryw. Graj, aby żyć

Średnia ocen
7,2 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zryw. Graj, aby żyć

avatar
72
25

Na półkach:

Jako byłego gracza książka wciągnęła mnie tak że przeczytałem ją w jeden dzień. Obniżam ocenę tylko z uwagi na to, że przygody głównego bohatera przypominają serię wygranych na loterii.

Jako byłego gracza książka wciągnęła mnie tak że przeczytałem ją w jeden dzień. Obniżam ocenę tylko z uwagi na to, że przygody głównego bohatera przypominają serię wygranych na loterii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2
1

Na półkach:

Cała seria jest świetna pod jednym warunkiem. Ignorujesz przedstawienie rosji. Jest w 5 czy 6 tomie wspomniane że "droid ubrany w szmaty wygląda jak Europejczyk po wysadzeniu gazociągu w 22".
Albo że rosjanie nigdy nikogo nie atakowali jako pierwsi, tylko się bronili.
Często powtarzana fraza to "my nie rozpoczynamy wojen, my je kończymy."
Jak się wytnie całe te bzdury o wspaniałej rosji to książka jest bardzo fajna. I pozwala w bardzo dokładny sposób poznać grę w której żyją bohaterowie.

Cała seria jest świetna pod jednym warunkiem. Ignorujesz przedstawienie rosji. Jest w 5 czy 6 tomie wspomniane że "droid ubrany w szmaty wygląda jak Europejczyk po wysadzeniu gazociągu w 22".
Albo że rosjanie nigdy nikogo nie atakowali jako pierwsi, tylko się bronili.
Często powtarzana fraza to "my nie rozpoczynamy wojen, my je kończymy."
Jak się wytnie całe te bzdury o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
45
10

Na półkach:

Wpadło mi w ręce po "Drodze Szamana". Tematyka podobna. O, Necros w świecie jasnych elfów, pomyślałem - będzie miał facet ciężko - zamajaczyło przygodami. Taki potencjał się zmarnował. Z tego jednego tomu było materiału na dwa albo nawet trzy. Przejście osobistego podziemia było niezłe, chociaż kilka pytań bym miał, co do strategii xD Akcja z patentem fajkowym - faktycznie dziwna. Rozdawnictwo bohatera niezrozumiałe. Sprzyjajace okoliczności losu - niebywałe. Wątki rozpoczęte, rozbabrane i niedokończone. Może znajdują swoje domknięcie w kolejnych tomach? Koniec nielogiczny, chociaż pomysł naprawdę fajny. Można to było ciekawiej rozbudować i do tego punktu doprowadzić.
I dałem się nabrać na napis na okładce "(...) wkrótce następne opowiadania". RPGa serią niżej niż 5 tomów, to szkoda nawet zaczynać, bo potrzeba trochę czasu na rozwinięcie i poprowadzenie ciekawej fabuły. Tutaj ledwie zamajaczył początek, a już przywitała mnie ostatnia strona. Mimo to, mój chomik i tak zatarł łapki, gdy ta pozycja wpadła do mojego koszyka i nie pogardzi podobnymi znaleziskami w przyszłości. Ktoś podzieli się tytułami? ;)

Wpadło mi w ręce po "Drodze Szamana". Tematyka podobna. O, Necros w świecie jasnych elfów, pomyślałem - będzie miał facet ciężko - zamajaczyło przygodami. Taki potencjał się zmarnował. Z tego jednego tomu było materiału na dwa albo nawet trzy. Przejście osobistego podziemia było niezłe, chociaż kilka pytań bym miał, co do strategii xD Akcja z patentem fajkowym - faktycznie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

110 użytkowników ma tytuł Zryw. Graj, aby żyć na półkach głównych
  • 58
  • 50
  • 2
38 użytkowników ma tytuł Zryw. Graj, aby żyć na półkach dodatkowych
  • 27
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wieczny Dwór Dave Rudden
Wieczny Dwór
Dave Rudden
Denizm po wydarzeniach z końcówki pierwszego tomu dostaje oficjalne zaproszenie od Bezkresnego Króla, a to nigdy nie oznacza nic dobrego. Rycerze mają się spotkać ze swoim największym wrogiem. Wydarzenia z sierocińca to nic do tego co czeka go teraz. Wszystko się komplikuje, a wrogowie nie próżnują. Czego chce Bezkresny Król? Jakie niebezpieczeństwa czekają na bohaterów? Długo zbierałam się na przeczytanie tej książki, przez co nie wszystko pamiętałam. Na szczęście autor chyba to przewidział, bo często przypominał poprzednie wydarzenia i łatwo dało się wszystko ogarnąć (na moje szczęście!). Książka od razu przechodzi do akcji. Bohaterowie zaczynają ćwiczyć, a Denizm próbuje zrozumieć swoje nowe umiejętności i je uporządkować. Nie jest to proste, bo jego umiejętności przekraczały zdolności wszystkich innych. Nic nie staje się prostsze, ponieważ nie ma zbyt wiele czasu. Bohaterowie zdecydowanie się zmienili, ponieważ w pierwszym tomie jakoś szczególnie mi nie przypadli do gustu. Teraz lekko dorośli i podejmowali lepsze decyzje. Denizm chyba najbardziej się zmienił. Poznanie kilku osób w podobnym do jego wieku i poznanie matki, bardzo go zmieniły. Zaczyna zmieniać swoje podejście i bardzo spodobało mi się to, że nie dał wpoić sobie kilku zasad, które mają Rycerze. Dzięki temu miał bardziej otwarty umysł i gotowy na alternatywne rozwiązania. Książkę czytało się o wiele lepiej niż poprzedni tom. Styl stał się lżejszy i bardziej angażujący. Bardzo szybko wciągnęłam się w fabułę i trudno było się od niej oderwać. Tutaj zdecydowanie widać poprawę w stylu i lekkości w powieści. Liczę na to, że kolejny tom będzie jeszcze lepszy. Podsumowując ta książka jest o wiele lepsza, na szczęście nie mamy tutaj "klątwy drugiego tomu". To powieść, która Was wciągnie, zaskoczy i zmusi do myślenia. Mamy tutaj zalążek trudnych problemów rodzinnych, problemy ze stereotypami i próbę pójścia do przodu. Dlatego jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z tą historią to dajcie jej szansę, ponieważ im dalej tym lepiej!
Miasto Książek - awatar Miasto Książek
ocenił na65 lat temu
Wilk Arkady Saulski
Wilk
Arkady Saulski
Arkady Saulski „Wilk” – czyli Kroniki Czerwonej Kompanii tom II! Arkady Saulski po raz drugi zabiera mnie do swojego uniwersum sci-fi, po tomie pierwszym, który był w mojej opinii nieco pogmatwany przez liczne „wstawki” z wywiadów z fikcyjnymi naukowcami. Ograniczenie tego do minimum wyszło powieści na zdrowie. Muszę przyznać, że ten tom o wiele przyjemniej się słuchało od poprzedniczki, obstawiam, że autor odczuwał większą przyjemność z pisania przez co tekst jest atrakcyjniejszy dla ucha. Jedynie co mnie dziwi to fakt, iż drugi tom pojawił się w tym samym roku co pierwszy, więc pan Arkady zrobił błyskawiczny postęp jakościowy! Dla mnie Kroniki powinny być od początku nastawione na swobodną przygodę okraszoną fantastyką naukową i tom drugi daje frajdę z czytania. Rzecz jasna koneserzy sci-fi mogą przecież sięgnąć po książki Lema lub Sławka Nieściura i powinni być zadowoleni, a ja tymczasem mogę oświadczyć publicznie, że dobrze się bawiłem przy tym tomie. Co mi się podobało (wypunktuje pod myślników, bo jestem troszkę dziś leniwy)? – ciekawie poprowadzony wątek z Alo, – wątek z uwięzionym Shephardem, – nawiązanie kontaktu z obcą cywilizacją, – Kera Puławska dostała nieco po głowie. Podsumowując jeśli ktoś szuka przyjemnej lektury na jeden, góra dwa wieczory, to z przyjemnością polecam „Wilka” oraz poprzedni tom (wypijcie przy jedynce parę piw za zdrowie Arkadego!)!
Karol Król - awatar Karol Król
ocenił na95 lat temu
Trollhunters. Łowcy trolli Guillermo del Toro
Trollhunters. Łowcy trolli
Guillermo del Toro Daniel Kraus
Wyobraźcie sobie, że nagle zostajecie w środku nocy wyrwani ze swojego łóżka i budzicie się w nieznanym miejscu. Tak właśnie Jim Strugers dowiaduje się, że potwory naprawdę istnieją i zostaje wrzucony w świat, którego istnienia nawet nie podejrzewał. By nie dopuścić do powrotu nienasyconego Gunmara, wraz ze swoim przyjacielem Tubem i niespodziewanymi przyjaciółmi muszą stanąć do walki o swoje miasto. Po książkę "Trollhunters. Łowcy trolli" Daniela Krausa i Guillermo del Toro sięgnęłam po obejrzeniu adaptacji Netflixa pod tym samym tytułem. Bajka wciągnęła mnie ogromnie swoim magicznym klimatem, epickim bitwami i ciekawą fabułą, więc jeśli była opcja by jeszcze raz spotkać się z tymi bohaterami, nie mogłam sobie tego odpuścić. Chociaż historia mocno się różni od tej którą znałam z serialu, to i tak było ciekawie. Widać tu coś jakby prototyp znanej mi historii, bo i tak jest - książka miała premierę na rok przed serialem. Dzięki temu jednak wiele rzeczy jest nowych i bardzo zaskakuje, a znowu niektóre, choć trochę inne, są tak bardzo znajome i przeze mnie lubiane♥️ Bardzo spodobały mi się znajdujące się w książce kolorowe grafiki - tworzą one świetny klimat! Całość czyta się lekko i szybko. Intryguje i nie nudzi, a historia jest czymś nowym. Powiem wam, że ta wersja, choć skierowana do młodzieży, jest mroczniejsza niż serialowa. Tutejsze trolle nie jedzą skarpetek, a porywają dzieci z ulic by zaspokoić swój głód. Kolejną różnicą są tu bohaterowie - choć są charakterem bardzo podobni do tych już nam znanych,w wielu rzeczach się różnią. Blinkus jest tutaj Mrugusiem, i choć też ma tu wiele oczu i rąk, to wygląda zdecydowanie inaczej, tak samo Gunmar czy Aaargh!. Na szczęście Tubb nie traci swojego humoru, zawsze jest u boku Jima, i był tu chyba moją ulubioną postacią. To historia dla fanów serialu i dla młodszej młodzieży. Jeśli znacie już ją z Netflixa, na pewno was zainteresuje. a odkryjecie też coś nowego. Jeśli jednak dopiero co chcielibyście odkryć świat trolli, to jest to bardzo przyjemna młodzieżówka, choć może trochę krwawa, która jednak wciąga od pierwszych stron, co już samo w sobie dobrze o niej świadczy ;) Książkę oceniam na 6/10, była naprawdę niezła.
Bookedparadise - awatar Bookedparadise
ocenił na64 lata temu
Orzeł Biały Marcin S. Przybyłek
Orzeł Biały
Marcin S. Przybyłek
„Orzeł biały” Marcina Sergiusza Przybyłka to postapokaliptyczna saga, w której pogańska Polska jest ostatnią ostoją ludzkości. Chroniona przez dzielnych wojów z elitarnego oddziału Orzeł Biały, staje się twierdzą, która musi stawić czoła hordom zielonoskórych orków - zmutowanych ludzi, będących efektem katastrofalnego eksperymentu. Wszystko zaczęło się od cudownego leku N-gen, który miał zatrzymać proces starzenia. Zamiast tego zamienił ludzi w krwiożercze, brutalne bestie: zielonych orków, zwanych Grunami. Od tego momentu świat pogrążył się w chaosie, a Polska, trzymająca się swoich dawnych, pogańskich korzeni, stała się ostatnim bastionem cywilizacji. Powieść jest pełna akcji i absurdalnego humoru. Autor nie szczędzi bijatyk, wulgaryzmów, krwi: czerwonej i seledynowej, ani dosadnych opisów, również tych związanych z sek*sem. Jednak w tej brutalności jest sporo przerysowanego komizmu: dialogi są celowo „mięsiste”, bohaterowie rzucają ciętymi ripostami, a absurd miesza się z epickimi starciami. Początkowo można czuć się przytłoczonym tą stylistyką, ale szybko okazuje się, że w chaosie kryje się pomysłowa satyra na współczesność. Przybyłek często bawi się popkulturą i odnosi do znanych postaci lekko zmieniając nazwiska, ale łatwo odgadnąć, o kogo chodzi. To daje dodatkową frajdę podczas czytania. Choć początkowo jest „tylko” wulgarnie i śmiesznie, z czasem zaczynamy lepiej poznawać bohaterów i… zaczyna zależeć nam na ich losach. To sprawia, że każda śmierć w tej książce boli a tru*pów jest naprawdę sporo. Lepiej się nie przywiązywać, bo Przybyłek nie oszczędza nikogo. W tle dynamicznej akcji autor przemyca kilka ważnych przesłań: pokazuje, jak istotna jest praca zespołowa, jak ważne jest dbanie o sprzęt i ludzi oraz że naiwna wiara w zewnętrzną pomoc może skończyć się tragicznie. „Orzeł biały” to książka, która nie jest dla każdego ze względu na wysoki poziom wulgaryzmów, brutalności i dosadnego humoru. Jednak jeśli lubisz postapo w krzywym zwierciadle, pełne krwawej akcji, rubasznego żartu i bohaterów z pazurem, saga Marcina Przybyłka może okazać się strzałem w dziesiątkę.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na77 miesięcy temu

Cytaty z książki Zryw. Graj, aby żyć

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zryw. Graj, aby żyć