rozwińzwiń

Narko

Okładka książki Narko autora Danuta (Dana) Łukasińska, Krzysztof Ostrowski, 9788364682698
Okładka książki Narko
Danuta (Dana) ŁukasińskaKrzysztof Ostrowski Wydawnictwo: Krytyka Polityczna komiksy
112 str. 1 godz. 52 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
112
Czas czytania
1 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364682698
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Narko w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Narko

Średnia ocen
6,6 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Narko

avatar
939
807

Na półkach:

Powinna to być lektura obowiązkowa na poziomie szkoły średniej. Mimo dość przeciętnej kreski - sama treść trafiona w sedno i wyjaśniająca zagrożenia z powodu zażywania substancji psychoaktywnych. Polecam dać swoim dzieciakom do przeczytania.

Powinna to być lektura obowiązkowa na poziomie szkoły średniej. Mimo dość przeciętnej kreski - sama treść trafiona w sedno i wyjaśniająca zagrożenia z powodu zażywania substancji psychoaktywnych. Polecam dać swoim dzieciakom do przeczytania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
554
511

Na półkach:

Publikacja cała poświęcona jest narkotykom. Marihuana, LSD, heroina, grzybki, klej... Każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy tu pełen przekrój informacji. Jak szukać, jak brać i co się czuje, przeżywa po zażyciu rozmaitych substancji psychotropowych. Nie ma tu zakazów. Są informacje. Dużo ważnych porad dla nas, naszych przyjaciół, rodzin i nauczycieli. Pokazane są mechanizmy uzależnienia, osobiste doświadczenia, ale także instytucje, które udzielą nam pomocy.

Autorom przewodzi główna myśl - warto wiedzieć, bo środki psychotropowe towarzyszyły ludziom od zarania dziejów. Ludzi z nich korzystali, i nie przestaną mimo sroższych represji prawnych. Warto tu dostosować prawo do możliwości korzystania z nich, jak to ma miejsce w przypadku papierosów i alkoholu. I narkotyków, między innymi w Holandii.



Komiks dość długo czekał na swoją kolej.

Czyta się go szybko. Kreska ciekawa, dopasowana do psychotropowych przeżyć po zażyciu narkotyków. W opowieściach jest sporo teorii dotyczącej narkotyków, czasami trochę przyciężkich. Całość oceniam jednak dobrze - komiks to fajna forma, by przekazać młodzieży ważne informacje.

Publikacja cała poświęcona jest narkotykom. Marihuana, LSD, heroina, grzybki, klej... Każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy tu pełen przekrój informacji. Jak szukać, jak brać i co się czuje, przeżywa po zażyciu rozmaitych substancji psychotropowych. Nie ma tu zakazów. Są informacje. Dużo ważnych porad dla nas, naszych przyjaciół, rodzin i nauczycieli. Pokazane są mechanizmy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
617
586

Na półkach:

Dobrze mi się to czytało, choć temat wiadomo, trudny. Niby wiele rzeczy wiemy o uzależnieniach, ale w tym komiksie udało się zebrać jakby kompendium. Pokazuje, że nie można od tego uciekać i być czujnym, jeśli dzieje się to tuż obok.

Dobrze mi się to czytało, choć temat wiadomo, trudny. Niby wiele rzeczy wiemy o uzależnieniach, ale w tym komiksie udało się zebrać jakby kompendium. Pokazuje, że nie można od tego uciekać i być czujnym, jeśli dzieje się to tuż obok.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

102 użytkowników ma tytuł Narko na półkach głównych
  • 71
  • 31
32 użytkowników ma tytuł Narko na półkach dodatkowych
  • 15
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Cyberpunk 2077. Big City Dreams Filipe Andrade, Matias Bergara, Alessio Fioriniello, Krzysztof Ostrowski, Bartosz Sztybor, Roman Titov
Ocena 7,0
Cyberpunk 2077. Big City Dreams Filipe Andrade, Matias Bergara, Alessio Fioriniello, Krzysztof Ostrowski, Bartosz Sztybor, Roman Titov
Okładka książki Akt #0 złotych Karol Barski, Paulina Broma, Krzysztof Churski, Michał Gasewicz, Szymon Gumienik, Tomasz Niewiadomski, Krzysztof Ostrowski, Paweł Przygoda, Michał Siromski, Dawid Śmigielski, Ewa Sokołowska, Sławomir Spasiuk, Piotr Wojciechowski, Jarosław Wojtasiński
Ocena 7,3
Akt #0 złotych Karol Barski, Paulina Broma, Krzysztof Churski, Michał Gasewicz, Szymon Gumienik, Tomasz Niewiadomski, Krzysztof Ostrowski, Paweł Przygoda, Michał Siromski, Dawid Śmigielski, Ewa Sokołowska, Sławomir Spasiuk, Piotr Wojciechowski, Jarosław Wojtasiński
Okładka książki Zine Free Zone #2 Filip Bąk, Edyta Bystroń, Łukasz Ciżmowski, Piotr Czarnecki, Pickador Damian Zajko, Marta Falkowska, Piotr Harmaciński, Artur Hejna, Mateusz Heldwein, Monika Jankowska, Grzegorz Kaczmarczyk, Katt Lett, Weronika Kordeusz, Damian Krawczyk, Wojciech Malart, Piotr Marzec, Grzegorz Nita, Jakub Oleksów, Krzysztof Ostrowski, Maciej Pałka, Piotr Paraniak, Alicja Płuciennik, Kuba Ryszkiewicz, Jan Skarżyński, Józef Śliwiński, Dariusz Stańczyk, Marianna Strychowska, Rafał Szłapa, Anna Teodorczyk, Grażyna Warda, Bartosz Wokan, Maciej Zaręba
Ocena 6,5
Zine Free Zone #2 Filip Bąk, Edyta Bystroń, Łukasz Ciżmowski, Piotr Czarnecki, Pickador Damian Zajko, Marta Falkowska, Piotr Harmaciński, Artur Hejna, Mateusz Heldwein, Monika Jankowska, Grzegorz Kaczmarczyk, Katt Lett, Weronika Kordeusz, Damian Krawczyk, Wojciech Malart, Piotr Marzec, Grzegorz Nita, Jakub Oleksów, Krzysztof Ostrowski, Maciej Pałka, Piotr Paraniak, Alicja Płuciennik, Kuba Ryszkiewicz, Jan Skarżyński, Józef Śliwiński, Dariusz Stańczyk, Marianna Strychowska, Rafał Szłapa, Anna Teodorczyk, Grażyna Warda, Bartosz Wokan, Maciej Zaręba
Okładka książki Praga Gada. O pokoju! Mieczysław Gajda, Roman Gajewski, Sławomir Kiełbus, Paweł Mączewski, Przemysław J. Olszewski, Krzysztof Ostrowski, Alberto Pagliaro, Katarzyna Pereta, Tony Sandoval, Salvador Sanz, Miłosz Sitek, Michał Śledziński, Maciej Szymanowicz, Paweł Timofiejuk, Mirosław Urbaniak, Bohdan Wróblewski
Ocena 7,7
Praga Gada. O pokoju! Mieczysław Gajda, Roman Gajewski, Sławomir Kiełbus, Paweł Mączewski, Przemysław J. Olszewski, Krzysztof Ostrowski, Alberto Pagliaro, Katarzyna Pereta, Tony Sandoval, Salvador Sanz, Miłosz Sitek, Michał Śledziński, Maciej Szymanowicz, Paweł Timofiejuk, Mirosław Urbaniak, Bohdan Wróblewski
Okładka książki Praga Gada. O wojnie! Krzysztof Budziejewski, Monika Golińska, Leszek Goliński, Konstantyn Komardin, Przemysław J. Olszewski, Krzysztof Ostrowski, Alberto Pagliaro, Paweł Piechnik, Tony Sandoval, Michał Śledziński, Mateusz Suchecki, Maciej Szymanowicz, Paweł Timofiejuk, Przemysław Truściński
Ocena 7,4
Praga Gada. O wojnie! Krzysztof Budziejewski, Monika Golińska, Leszek Goliński, Konstantyn Komardin, Przemysław J. Olszewski, Krzysztof Ostrowski, Alberto Pagliaro, Paweł Piechnik, Tony Sandoval, Michał Śledziński, Mateusz Suchecki, Maciej Szymanowicz, Paweł Timofiejuk, Przemysław Truściński
Okładka książki Chopin New Romantic Jan-Frederik Bandel, Jacek Frąś, Sascha Hommer, Grzegorz Janusz, Mawil, Andreas Michalke, Patryk Mogilnicki, Agata Nowicka, Krzysztof Ostrowski, Monika Powalisz, Jakub Rebelka
Ocena 4,7
Chopin New Romantic Jan-Frederik Bandel, Jacek Frąś, Sascha Hommer, Grzegorz Janusz, Mawil, Andreas Michalke, Patryk Mogilnicki, Agata Nowicka, Krzysztof Ostrowski, Monika Powalisz, Jakub Rebelka
Krzysztof Ostrowski
Krzysztof Ostrowski
Wokalista zespołu Cool Kids of Death, absolwent ASP w Łodzi, projektant mody, rysownik komiksów, storyboardzista.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

David Boring Daniel Clowes
David Boring
Daniel Clowes
Daniel Clowes jest twórcą znanym z takich komiksów jak „Ghost World”, „The Black Hole” czy „Niczym aksamitna rękawica odlana z żelaza”. Omawiany tutaj komiks w 2005 r. został wpisany na listę 10 najlepszych powieści graficznych wszechczasów w magazynie „Time”. Czy rzeczywiście jest to istotny klasyk? Tytułowy bohater jest młodym niespełnionym filmowcem, który szuka kobiety idealnej. Pewnego dnia wydaje mu się, że ją odnalazł. Jednakże sprawy przybierają dziwny obrót. W trakcie lektury odnosiłem wrażenie, że scenarzysta sam nie wie w jaką stronę chce poprowadzić historię. Początkowo jest to opowieść o nieszczęśliwej miłości, by potem wprowadzić wątki postapokaliptyczne, a następnie kryminał. Na dodatek przewijają się tutaj różne wątki poboczne, z których wiele nie ma satysfakcjonującego finału. Być może miało to podkreślać bezsens i chaos ludzkiej egzystencji. Również bardzo znamienne jest nazwisko głównego bohatera, które po polsku znaczy „nudny". Sam nie wie czego chce w życiu, a jego pasje i poszukiwanie idealnej kobiety wydają się tylko fasadą. W trakcie fabuły nie rozwija się i niczego się nie uczy. W tym komiksie po raz pierwszy zauważyłem pewien mankament rysunków Daniela Clowesa. Postacie w jego wykonaniu są zbyt podobne do siebie, więc łatwo można się pogubić w tej i tak już niejasnej historii. Domyślam się, że chaos i pewne dłużyzny były tu celowym zabiegiem. Uważam jednak, że można to było przedstawić bardziej pomysłowy sposób.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na66 miesięcy temu
Bóg we własnej osobie Marc-Antoine Mathieu
Bóg we własnej osobie
Marc-Antoine Mathieu
Komiks Marca-Antoine Mathieu przypomniał mi o słynnym obrazie Williama Blake'a pt. „Urizen stwarzający świat”. Namalowana postać tworzy swoje największe dzieło za pomocą cyrkla, który symbolizować ma doskonałość zrodzonego, a wręcz wyłonionego z mroku świata. Współczesnym efektom tych prac daleko do malarskiej wizji Blake'a, w czym dobitnie utwierdza zawartość pozycji ze zdjęcia. „Bóg we własnej osobie” to świetna satyra społeczeństwa, w której przy pomocy Stwórcy rozwiązano wszelkie wątpliwości co do sprawczej siły człowieka, jego poczucia władzy i nieograniczonej możliwości naginania rzeczywistości dla własnych potrzeb. W komiksie Marca–Antoine Mathieu Boga pozbawiono wszechmocy oraz innych atrybutów, które stawiają go na samym szczycie ludzkiej hierarchii wartości. Ukazany jako chwyt marketingowy, dźwignia handlu, przedmiot prac laboratoryjnych, oskarżony w procesie karnym pod zarzutem wszelkich niegodziwości, jakie spotkały człowieka, Stwórca zepsutego świata potwierdza fakt niezrozumienia przez ludzkość prawdziwej istoty wiary. Uspokajając ewentualnych strażników chrześcijaństwa, dla których pobożność wymaga manifestacji podczas nabożeństw lub bezrefleksyjnego uznawania za niepodważalne słów kościelnych hierarchów, dodam, że autor załączonej pozycji zręcznie omija sferę sacrum. Jakkolwiek tytułowym bohaterem komiksu jest sam Bóg, tak jego postać nie została znieważona albo, co gorsza, sprofanowana, albowiem celem Marca-Antoine Mathieu pozostaje wyjaśnienie boskiej tożsamości oraz jej prawidłowego pojmowania przez ludzkość. Można się nie zgadzać z artystyczną wizją autora, aczkolwiek nie sposób zarzucać mu obrazę cudzych uczuć religijnych, czym zazwyczaj wycierają sobie twarze wszyscy, którzy z imieniem Boga na ustach dopuszczają się czynów całkowicie sprzecznych z biblijnym, a niekiedy moralnym nakazem miłowania bliźniego jak siebie samego.
dyrektor_negacja - awatar dyrektor_negacja
oceniła na63 lata temu
Albert i Alina Guy Delisle
Albert i Alina
Guy Delisle
Nie ukrywam, że lubię oszczędna kreskę Delisle i jego poczucie humoru. Tym razem czuję się jednak nieco zaskoczona. Publikacja składa się z pięćdziesięciu dwóch historii o relacjach damsko-męskich i o relacjach międzyludzkich w ogóle. Serię otwierają migawki z życia Alberta. Nijaki, przygarbiony facet. Otwiera po kolei szafy i szafeczki, wybiera ubranie - bokserki, skarpety, koszulę, spodnie, marynarkę. Zjada posiłek. Otwiera kolejną szafę, a tu zamiast części garderoby stoją piękne kobiety. Wybiera jedną, ale po zastanowieniu zamienia na inną i w jej towarzystwie idzie do sypialni. Z jednej strony to zabawne... Z drugiej prawdziwe - świat tak się zmienił, że wybór skarpet i kobiety (mężczyzny pewnie też) jest jak wybór potrawy z menu (życia). Przede wszystkim jest to jednak smutne. Tragizm polega na tym, że tak wyglądają nasze "związki". Są płytkie, oparte na seksie z brakiem więzi i bliskości z drugim człowiekiem. Ale to nie koniec. Dalej nie jest lepiej. Mamy między innymi Barbarę. Kobietę otyłą, która postanawia się zmienić. Ćwiczy do upadłego, by osiągnąć idealną sylwetkę. Spotyka mężczyznę i próbuje z nim tworzyć "bliskość", ale nie do końca się to udaje. Pojawiają się też związki z rodzicem a dzieckiem - toksyczna więź. Dużo jest tu relacji fizycznych, próby stworzenia bliskości poprzez seks. Komiks jest erotyczny, makabryczny i ku...wsko smutny. Autor pokazuje jakie beznadziejne tworzymy relacje, płytkie, miałkie, sztuczne. Publikacja jest uniwersalna. Łatwa do odczytania na całym świecie. Brak liter pozwala skupić się na obrazie i jego przekazie.
Apo - awatar Apo
ocenił na71 rok temu
Tysiąc Sztormów Tony Sandoval
Tysiąc Sztormów
Tony Sandoval
Fascynacja twórczością Sandovala trwa u mnie w najlepsze. Z każdym kolejnym komiksem coraz bardziej. Próżno szukać podobnie opowiadanych i rozrysowanych graficznych powieści. Tysiąc Sztormów do krótki wycinek z życia Lisy - młodego dziewcza - introwertyczki, samotniczki, która miast z rówieśnikami czas spędzać, chodzi po łąkach, lasach i zbiera różne takie, co natura przyniosła. Kości, czaszki, kamyczki. I w zupełnie nieoczekiwanym momencie - jak to u Sandovala często bywa - nastaje… fantastyczność fantastyczna. Lekkość z jaką autor opowiada tą pełną oniryzmu, surrealizmu i baśniowości opowieść wbija w fotel. Nie jest to komiks dynamiczny, raczej powolny, wprowadzający bardzo delikatnie coraz to kolejne niuanse, jednocześnie prowadząc gdzieś obok - również częsty u Sandovala - wątek przemijającej młodości, pierwszych młodzieńczych fascynacji pocałunkiem, dotykiem i poznanymi dopiero co uczuciami, które towarzyszą dojrzewaniu. Chociaż 1000 Sztormów ma bardziej zwięzłą, zrozumiałą i „czystszą” fabułę, to przypomniał mi Mrok W Różu (Sandoval, wydawnictwo Timof) - wszystko za sprawą specyficznych i przepięknych rysunków wykonanych akwarelą. Ale i nie tylko, bo mamy tutaj - również, po raz trzeci - znaną u Sandovala zmienność stylistyczną. Z biegiem całej lektury można podziwiać niesamowity warsztat meksykańskiego artysty. 1000 Sztormów to nie jest komiks dla każdego - zupełnie się nie zdziwię, jeśli ktoś oszacuje go jako „nudne, zbyt mozolne, mało intrygujące” - tutaj nie ma typowej struktury fabularnej, która mogłaby wessać czytelnika na dobre. To bardziej taka „poetycko-baśniowa bajenda” z tłem dojrzewania, doświadczania świata, metafory i wrażliwości. Chociaż jak wspomniałem - jest bardziej klarownie niż Mrok w Różu, który jest już surrealem pełną parą. I to widać nie tylko w narracji ale w ilustracjach. Rysunki Sandovala są specyficzne. Wariacka wręcz anatomia - przesadnie chude kończyny, jajowate głowy, absurdalnie wielkie nosy - wszystko to rysowane kreską lekką, wręcz zwiewną - ma się wrażenie, że gdyby ten komiks wystawić na działanie wiatru - rysunki mogłby ulecieć wraz z nim do Limbo. Postaci fantastyczne wyglądają jak żywcem wyjęte z ludowych baśni albo.. dziecięcych koszmarów. Horrorowe w funkcji, baśniowe w formie - skrajność, która niesamowicie cieszy oko. W sferze wizualnej twórczość Sandovala to jest absolutny majstersztyk. Styl wyjątkowy, niepowtarzalny i przepiękny. Perła wśród komiksowych artystów. Uwielbiam i już uwielbiać będę chyba zawsze. Wartością dodaną jest wysoki współczynnik powrotu do komiksów Tony’ego. 1000 Sztormów się w tym przypadku nie różni. Zdecydowanie komiks na niejedną lekturę. więcej na IG @znakiem_tego
ZnakiemTego - awatar ZnakiemTego
ocenił na93 miesiące temu

Cytaty z książki Narko

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Narko