Zosia idzie do dentysty

Okładka książki Zosia idzie do dentysty autora Susa Hämmerle, 9788328025189
Okładka książki Zosia idzie do dentysty
Susa Hämmerle Wydawnictwo: Wilga opowieści dla młodszych dzieci
24 str. 24 min.
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Sofie geht zum Zahnarzt
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
24
Czas czytania
24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328025189
Tłumacz:
Marta Krzemińska
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zosia idzie do dentysty w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zosia idzie do dentysty

Średnia ocen
7,5 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zosia idzie do dentysty

Sortuj:
avatar
1983
1629

Na półkach: ,

Zosia jest już dużą dziewczynką, która prawie niczego się nie boi. Nie chce jednak iść do pani dentystyki, aby pokaać jej plamkę na zębie. W końcu przekonuje się, że warto dbać o swoje ząbki.

Wizyta u dentysty budzi niepokój przed wieloma osobami, zarówno dziećmi, jak i dorosłymi. Jednak warto badać zęby i leczyć je, jeśli trzeba, przezwyciężając swój strach. Historia Zosi uświadamia, że lęk nie jest niczym złym i może dopaść każdego, ale warto pokonywać swoje słabości, bo niekiedy strach ma wielkie oczy.

Owa opowieść zachęci niejednego dzieciaczka do wizyty u dentysty. Autorka tłumaczy, do czego służą poszczególne narzędzia dentystyczne, a na samym końcu książki znajduje się obrazek wymagający rozróżnienia, jakie produkty są zdrowe dla zębów, a które im szkodzą.

Książka bierze udział w wyzwaniu czytelniczym "WyPożyczone": http://www.rudymspojrzeniem.pl/2018/01/wypozyczone-wyzwanie-czytelnicze-2018.html

Zosia jest już dużą dziewczynką, która prawie niczego się nie boi. Nie chce jednak iść do pani dentystyki, aby pokaać jej plamkę na zębie. W końcu przekonuje się, że warto dbać o swoje ząbki.

Wizyta u dentysty budzi niepokój przed wieloma osobami, zarówno dziećmi, jak i dorosłymi. Jednak warto badać zęby i leczyć je, jeśli trzeba, przezwyciężając swój strach. Historia Zosi...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
571
540

Na półkach: ,

"Zosia idzie do dentysty" to opowieść, która ma za zadanie pokazać dziecku, że w tym przypadku dentysty, nie trzeba się bać. Zosia ma małą dziurkę w zębie. Aby nie zrobiła się ona większa trzeba odwiedzić gabinet stomatologa. Tata Zosi postanawia ją tam zabrać a w nagrodę po badaniu obiecuje dziewczynce wycieczkę do zoo. Oczywiście mała Zosia bardzo się boi, planuje nawet ugryźć panią dentystkę ale ostatecznie tego nie robi. Gabinet stomatologiczny i wszystkie narzędzia dentystyczne wzbudzają w Zosi dużą ciekawość a wizyta przebiega w przyjemnej atmosferze, dlatego Zosia postanawia nie bać się już więcej dentysty.
Książeczka jest niewielka a tekstu jest w niej raptem na kilka minut czytania. Jej karty ozdabiają kolorowe ilustracje, które dzieci tak kochają. Ciekawym pomysłem jest umieszczenie na ich ostatnich stronach obrazków prezentujących przedmioty adekwatne do danego miejsca i tytułu. Stanowią one podsumowanie i pokazują dokładniej narzędzia dentystyczne. Obrazki są natomiast podpisane więc dzieci mają też okazję poznać nowe słówka.
Historyjka przypomina relację z jakiegoś wydarzenia/dnia. Porusza ponadto ważny, wzbudzające często w dzieciach lęk, temat. Dzięki zwyczajnym bohaterom najmłodsi chętniej przyswajają treść a wizja wizyty w gabinecie stomatologicznym nie jest czymś strasznym. W końcu zawsze można skorzystać z doświadczenia małych bohaterów i wyciągnąć wnioski z ich przygód. Myślę, że stworzenie takiej właśnie serii było udanym pomysłem i gorąco zachęcam do sięgnięcia po tenże właśnie z tytuł ;)

Książka do kupienia w fajnej cenie na platon24

http://testowanieartdzieciece.blogspot.com/

"Zosia idzie do dentysty" to opowieść, która ma za zadanie pokazać dziecku, że w tym przypadku dentysty, nie trzeba się bać. Zosia ma małą dziurkę w zębie. Aby nie zrobiła się ona większa trzeba odwiedzić gabinet stomatologa. Tata Zosi postanawia ją tam zabrać a w nagrodę po badaniu obiecuje dziewczynce wycieczkę do zoo. Oczywiście mała Zosia bardzo się boi, planuje nawet...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

10 użytkowników ma tytuł Zosia idzie do dentysty na półkach głównych
  • 9
  • 1
8 użytkowników ma tytuł Zosia idzie do dentysty na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Marysia idzie do cyrku Alexis Nesme
Marysia idzie do cyrku
Alexis Nesme
Dzieci z natury są ciekawe świata, chętnie odwiedzają nowe miejsca i uczą się nowych rzeczy. Myślę, że każdy maluch z ochotą poszedłby do ogrodu zoologicznego i cyrku. Te dwa miejsca należą zdecydowanie do tych uwielbianych przez najmłodszych. Jeśli więc chcielibyście pokazać każde z tych miejsc swoim dzieciom jeszcze zanim zobaczą je na żywo proponuję zajrzeć wraz z nimi do książeczek z serii Marysia. Ta mała, rezolutna dziewczynka w każdej z książeczek przeżywa nową przygodę, odwiedza ciekawe miejsca i wspaniale się w nich bawi. Zabiera ona dzieci do cyrku. Jakież to niezwykłe miejsce. Wielki namiot, egzotyczne zwierzęta, klauni ta wyjątkowa atmosfera zachwycą nie tylko Marysię. Każda z historyjek o Marysi przypomina relację z jakiegoś wydarzenia/dnia. Autorka porusza w nich bardzo zwyczajne tematy, z którymi dzieci mogą się w prosty sposób identyfikować. Dzięki temu cała seria jest bardzo atrakcyjna a przy tym ma niezliczone walory edukacyjne. Tekstu nie ma tutaj zbyt wiele, za to czcionka jest duża i wyraźna, dzięki czemu z powodzeniem mogą ćwiczyć przy niej czytanie maluchy, które dopiero się tego uczą. Poza tym, ciekawym pomysłem jest umieszczenie u dołu każdej strony z tekstem wyrazów z obrazkami. Dzieci utrwalają w ten sposób ciekawsze słówka, zwroty adekwatne do tematu lektury. Na sąsiednich stornach znajdują się natomiast proste, duże i kolorowe ilustracje uprzyjemniające przygodę z lekturą. Maluchy z takich właśnie opowieści uczą się jak zachowywać się w danym miejscu lub czego możemy się spodziewać idąc do ZOO. W końcu zawsze mogą skorzystać z doświadczenia Marysi i wyciągnąć wnioski z jej przygód. Myślę, że stworzenie takiej właśnie serii było udanym pomysłem i gorąco zachęcam do sięgnięcia po książeczkę;) http://testowanieartdzieciece.blogspot.com/
emik84 - awatar emik84
ocenił na710 lat temu
Królik Franek i tajemnica dobrej zabawy Marta Krzemińska
Królik Franek i tajemnica dobrej zabawy
Marta Krzemińska Ewelina Jaślan-Klisik
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2018/04/historie-z-moraem-krolik-franek-marta.html Staram się ograniczać swoje nabytki książkowe, jednak dziecięcym lekturom nie potrafię odmówić, dlatego biblioteczka mojego syna rozrasta się w ekspresowym tempie. Jednak kiedy docierają do nas takie cudowne lektury, jak seria o Króliku Franku, to nawet brak miejsca nie jest nam straszny. Franek jest mistrzem gry w memo, czym lubi się chwalić. Kiedy wygrywa jest zachwycony, ale nie zawsze można być zwycięzcą, co spotyka się z dezaprobatą króliczka. Można wtedy grać w pojedynkę, nieustannie wygrywając, ale czy nie lepiej rywalizować z kimś i spędzać miło czas w czyimś towarzystwie? Ta krótka historia w wymowny sposób pokazuje, że nie zawsze wygrywamy, a ogromnym sukcesem jest zaakceptowanie swojej przegranej. Nie wolno obrażać się na innych, kiedy sami poniesiemy porażkę. To normalne, że czujemy się źle, gdy przegrywamy, ale jeżeli notorycznie będziemy unosić się dumą, to szybko nikt nie będzie chciał przebywać w naszym towarzystwie. Dodatkowym atutem tej książeczki jest pokazanie, jaką frajdą jest spędzanie wolnego czasu z rodziną - nie przed telewizorem i ze smartfonami w dłoniach, ale podczas wspólnego grania w planszówki. To naprawdę buduje i wzmacnia więzi rodzinne, które należy pielęgnować. Mam nadzieję, że niejedna rodzina dzięki tej lekturze zapoczątkuje weekendowe czy wieczorne maratony gier. Mam nadzieję, że Marta Krzemińska planuje wydanie kolejnych książek w tej serii, bo zdecydowanie stała się ona jedną z moich ulubionych. Prosty tekst z dużą czcionką, bogata kolorystyka i delikatne ilustracje, a do tego to, co najważniejsze - ciekawa historia z morałem! Te lektury przydadzą się nie tylko w każdym domu, ale także w pracy nauczyciela wychowania przedszkolnego i wczesnoszkolnego. Na dwóch ostatnich stronach znajdują się pytania dotyczące przeczytanej opowieści, ale nie dotyczą one ściśle wysłuchanego tekstu, a raczej emocji, jakie targają człowiekiem w danej sytuacji. To idealna okazja do przeprowadzenia rozmowy z dzieckiem - wysłuchania jego poglądów, zrozumienia oraz ewentualnego pokierowania na odpowiednie tory.
prozaczytana - awatar prozaczytana
oceniła na87 lat temu
Ania i Maks idą do lekarza Susa Hämmerle
Ania i Maks idą do lekarza
Susa Hämmerle
"Ania i Maks idą do lekarza" to historia rodzeństwa, które mama zaprowadza do lekarza. Ania ma umówioną wizytę kontrolną, Maks rozchorował się więc przy okazji towarzyszy siostrze. Dziewczynka obawia się tej wizyty, nie wie co może ją spotkać w przychodni dlatego brat pokazuje jej w domu swój zestaw lekarski. Małymi kroczkami dziewczynka przełamuje strach, pojmując, że wizyta u lekarza wcale nie jest czymś strasznym. Książeczka jest niewielka a tekstu jest w niej raptem na kilka minut czytania. Jej karty ozdabiają kolorowe ilustracje, które dzieci tak kochają. Ciekawym pomysłem jest umieszczenie na ich ostatnich stronach obrazków prezentujących przedmioty adekwatne do danego miejsca i tytułu. Stanowią one podsumowanie i pokazują dokładniej narzędzia lekarskie. Obrazki są natomiast podpisane więc dzieci mają też okazję poznać nowe słówka. Historyjka przypomina relację z jakiegoś wydarzenia/dnia. Porusza ponadto ważny, wzbudzające często w dzieciach lęk, temat. Dzięki zwyczajnym bohaterom najmłodsi chętniej przyswajają treść a wizja wizyty w gabinecie lekarskim nie jest czymś strasznym. W końcu zawsze można skorzystać z doświadczenia małych bohaterów i wyciągnąć wnioski z ich przygód. Myślę, że stworzenie takiej właśnie serii było udanym pomysłem i gorąco zachęcam do sięgnięcia po tenże właśnie z tytuł ;) Książeczka do nabycia w fajnej cenie na Platon24 http://testowanieartdzieciece.blogspot.com/
emik84 - awatar emik84
ocenił na810 lat temu
Maja idzie do szpitala Susa Hämmerle
Maja idzie do szpitala
Susa Hämmerle
"Maja idzie do szpitala" to historia dziewczynki, która podczas zajęć gimnastycznych łamie nogę. Maja jest przerażona. Boli ją noga a w dodatku nie ma przy niej rodziców. Co gorsza musi jechać bez nich do szpitala karetką pogotowia. Na szczęście w szpitalu na Maję czeka jej tata i dziewczynka troszkę się uspokaja. Niestety konieczna jest operacja i kilkudniowy pobyt w szpitalu. Maję na początku bardzo to przeżywa ale okazuje się, że i w szpitalu może być fajnie. Są tu inne dzieci, zabawki, czasem przychodzi nawet klaun a wszyscy są dla niej mili i opiekuńczy... Książeczka jest niewielka a tekstu jest w niej raptem na kilka minut czytania. Jej karty ozdabiają kolorowe ilustracje, które dzieci tak kochają. Ciekawym pomysłem jest umieszczenie na ich ostatnich stronach obrazków prezentujących przedmioty adekwatne do danego miejsca i tytułu. Stanowią one podsumowanie i pokazują dokładniej wszystko to na co natknąć się można w szpitalu. Obrazki są podpisane więc dzieci mają też okazję poznać nowe słówka. Historyjka przypomina relację z jakiegoś wydarzenia/dnia. Porusza ponadto ważny, wzbudzające często w dzieciach lęk, temat. Dzięki zwyczajnym bohaterom najmłodsi chętniej przyswajają treść a wizja wizyty w którymkolwiek z opisanych miejsc nie jest czymś strasznym. Maluchy z takich właśnie opowieści mają możliwość dowiedzenia się co czeka je na oddziale szpitalnym. W końcu zawsze mogą skorzystać z doświadczenia małych bohaterów i wyciągnąć wnioski z ich przygód. Myślę, że stworzenie takiej właśnie serii było udanym pomysłem i gorąco zachęcam do sięgnięcia po każdy z tytułów ;) Książeczka do nabycia w fajnej cenie na Platon24 http://testowanieartdzieciece.blogspot.com/
emik84 - awatar emik84
ocenił na810 lat temu
Czarownica i zimowe szaleństwa Maja Strzebońska
Czarownica i zimowe szaleństwa
Maja Strzebońska
„Czarownica i pierniki” oraz „Czarownica i zimowe szaleństwa” to doskonałe książki na święta. Pełno w nich obrazów srogiej, ponurej i chłodnej zimy, która przy odpowiednim nastawieniu sprawia, że nasze życie zostaje wzbogacone o kolejne zabawy, którymi nie możemy cieszyć się w ciepłe dni. Przyjazna czarownica przypomina troszkę moją babcię, z którą w dzieciństwie w jesienne dni piekłam pierniki. Ich zapach unosił się w całym domu, a kolejne ciasteczka były następnym materiałem na niepowtarzalne dzieło sztuki, które należało stworzyć z dostępnych materiałów. Ceremoniał mieszania składników, obserwowania jak ciasto lekko rośnie pod przykryciem przez całą noc, a później całodniowe pieczenie i obserwowanie jak różnorodne kształty zmieniają się w apetyczne ciasteczka, które po wystygnięciu należy ozdobić towarzyszył wszystkim świętom dopóki babcia miała jeszcze energię na takie wyczyny. „Czarownica i pierniki” to właśnie opowieść o kobiecie, która w bajkach kojarzy się ze złą mocą. W chłodne dni jej dom poddawany jest próbom wytrzymałości. Bohaterka ze swoimi kotami chowa się pod ciepłą pierzynę, ale jak długo można tam leżeć? Całej zimy się nie da tak spędzić. To właśnie motywuje wiedźmę do wstania i zabrania się do przygotowywania wspaniałych pierników, które mają ozdobić jej chatkę, przez co ma stać się bajeczna. Czarownicę z tej bajki od tej z „Jasia i Małgosi” różni to, że wcale się nie gniewa na zwierzęta podjadające słodkie elementy dekoracji. Może i chatka tylko przez chwilę wygląda wspaniale, ale za to sprawiła wiele radości innym. W „Czarownicy i zimowych szaleństwach” mamy do czynienia z kolejnym niepoprawnym i niedorosłym podejściem do życia: zamiast siedzieć w domu i narzekać na śnieg, który zasypał chatkę bohaterka z przyjaciółmi zjeżdża na różnorodnych dziwnych przedmiotach i lepi tłumy bałwanów, które może obserwować z ciepłej chatki podczas delektowania się ciepłym kakao. Pięknie ilustrowane książki z dużą czcionką i pozytywną bohaterką polecam wszystkim maluchom. Jest to doskonała bajka, w której temat przemocy, walki dobra ze złem zostaje zastąpiony opowieścią z codzienności pełnej radosnej zabawy. Przez ten uśmiech każda chwila staje się piękniejsza. Duża czcionka zachęci małych czytelników do samodzielnego czytania, a żywa historia oraz pełne ekspresji ilustracje sprawią, że nasze pociechy chętnie będą poznawały czarownicę i jej świat. Książki szczególnie polecam przedszkolakom, ale powinny też (ze względu na czcionkę) zachęcić i troszkę starsze dzieci do sięgania po książki. Nam marzy się cała seria książek z Czarownicą i wiele , wiele więcej opowieści z nią. Czekamy na kolejne książki Mai Strzebońskiej.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na1010 lat temu

Cytaty z książki Zosia idzie do dentysty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zosia idzie do dentysty