Opowieści królowej pustyni

Okładka książki Opowieści królowej pustyni autora Gertrude Bell, 9788377857588
Okładka książki Opowieści królowej pustyni
Gertrude Bell Wydawnictwo: Zysk i S-ka Seria: Podróże retro literatura podróżnicza
338 str. 5 godz. 38 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Seria:
Podróże retro
Tytuł oryginału:
Tales from the Queen of the Desert
Data wydania:
2015-11-23
Data 1. wyd. pol.:
2015-11-23
Liczba stron:
338
Czas czytania
5 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377857588
Tłumacz:
Jacek Spólny
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Opowieści królowej pustyni w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Opowieści królowej pustyni

Średnia ocen
6,3 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Opowieści królowej pustyni

avatar
133
59

Na półkach:

Napisane nieźle, tak na 6, ale dodaje gwiazdkę za osobowość pani Bell. Warto się zapoznać z jej postacią. A książka - piękna Syria i Persja. Dobrze wejść w twe świat, bardzo mnie zainteresował, ale sama książka nie porywająca, ma dobre fragmenty, jednak brakowało werwy, co by zapadało w pamięć lub poruszało serce.

Napisane nieźle, tak na 6, ale dodaje gwiazdkę za osobowość pani Bell. Warto się zapoznać z jej postacią. A książka - piękna Syria i Persja. Dobrze wejść w twe świat, bardzo mnie zainteresował, ale sama książka nie porywająca, ma dobre fragmenty, jednak brakowało werwy, co by zapadało w pamięć lub poruszało serce.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
249
247

Na półkach: , , ,

Zaskakująca (negatywnie) pozycja... To chyba powtarzalne odczucie po lekturze. Nie ma w tej pozycji opowieści o fascynujących przeżyciach królowej pustyni (w ogóle o kluczowych momentach jej pobytu na Bliskim Wschodzie). To nie jest więc opis pasjonującej przygody po Bliskim Wschodzie, dokonywanych odkryć, sytuacji politycznej czy mierzenia się przez kobietę z trudami podróży. Przedstawione są fragmenty jej "pamiętnika" - nierówne, bardzo luźno dobrane momenty, gdy już była zadomowiona na Bliskim Wschodzie i miała "swoją renomę" - więc wszyscy byli dla niej "mili i usłużni", a autorka mogła sobie podróżować do ciekawszych miejsc od Teheranu (trochę północnego Iranu),przez Arabię (ale nie Petrę),po Syrię (ale bez Palmiry, bo tam była wcześniej). Niewiele tu o odkryciach najstarszych cywilizacji, które działy się w tym czasie, więcej o post-aleksandryjskich zdarzeniach, około-osmańskich waśniach (ale tak bardzo ogólnie). Końcówka z Syrii trochę jakby ciekawsza, z lepiej opisanymi miejscami i wrażeniami z tych odwiedzin. Bardzo tu dużo nazwisk napotykanych ludzi (z niewielkim wspomnieniem kim oni właściwie są),co potęguje taki ogólny chaos tego fragmentarycznie przedstawionego pamiętnika. Nie ma mapy tej podróży... (pozostaje wiedza lub Internet). Na plus - kilka przemyśleń o Persach, Arabach, ich podejściu do życia i bardziej głębokich tez (których jednak ewidentnie było dziwnie mało, pojawiały się nagle i zanikały niezwłocznie).

Zaskakująca (negatywnie) pozycja... To chyba powtarzalne odczucie po lekturze. Nie ma w tej pozycji opowieści o fascynujących przeżyciach królowej pustyni (w ogóle o kluczowych momentach jej pobytu na Bliskim Wschodzie). To nie jest więc opis pasjonującej przygody po Bliskim Wschodzie, dokonywanych odkryć, sytuacji politycznej czy mierzenia się przez kobietę z trudami...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2220
81

Na półkach: , , , , , ,

https://historia.org.pl/2016/01/29/opowiesci-krolowej-pustyni-g-bell-recenzja/

https://historia.org.pl/2016/01/29/opowiesci-krolowej-pustyni-g-bell-recenzja/

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

109 użytkowników ma tytuł Opowieści królowej pustyni na półkach głównych
  • 80
  • 27
  • 2
20 użytkowników ma tytuł Opowieści królowej pustyni na półkach dodatkowych
  • 12
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Córka pustyni. Niezwykłe życie Gertrude Bell Georgina Howell
Córka pustyni. Niezwykłe życie Gertrude Bell
Georgina Howell
Książka od lat leżała gdzieś w czeluściach biblioteki, gdyż trochę odstraszała jej objętość, drobniutki druk, duża ilość przypisów i innych odnośników jak również sama osoba Gertrude Bell (1868 -1926),brytyjskiej pisarki i podróżniczki, która była kompletnie mi nieznana, stąd też małe zainteresowanie jej biografią. Jednak pomyślałam, że czas wakacji i urlopu nad morzem jest odpowiedni aby sięgnąć po powieść, której akcja w dużej mierze rozgrywa się na pustyni, jest pełna egzotycznych podróży, wykopalisk archeologicznych, a wątek zakazanego romansu dodaje całości nieco pikanterii. Miałam też jakieś przebłyski odnośnie filmu nakręconego o tej kobiecie, ale słabo go pamiętam. Czytelnik od początku ma świadomość, że bohaterka powieści to osoba, która wyprzedza swoją epokę o lata świetlne. Łamała stereotypy dotyczące stylu życia (stara panna),ubioru (jazda na konno w spódnico spodniach),wyboru drogi życiowej (ukończone prestiżowe studia, egzotyczne podróże),niebezpiecznych hobby (alpinizm) i właściwie przewyższała mężczyzn w wielu dziedzinach. Gertrude Bell to córka Hugh i wnuczka Lowthiana. Duży wpływ wywarła na nią macocha Florence, z którą miała bardzo ciepłe relacje. Studiowała na Oxfordzie, co w tamtych czasach można uznać nie lada wyczynem, bo kobiety były na wyższych uczelniach niezwykłą rzadkością. Uważano je za głupsze od mężczyzn a ich rolę ograniczono do zajmowania się domem i rodzenia dzieci bądź ozdobnika u boku mężczyzny. Na uwagę zasługuje skrajnie niebezpieczna pasja czyli alpinizm. Wspinała się w górach na szczyty odwagi, kierując się zasadą: "Gdy już nie może być gorzej, człowiek przestaje się tym przejmować. Zaciska zęby i zmaga się z losem". Należy pamiętać, iż w tamtych latach nie było specjalnego sprzętu czy ubioru do wspinaczki wysokogórskiej, co zwiększało ryzyko wypadku i śmierci, jednak Bell i w tym temacie okazała się prekursorką, wchodząc na szczyty w kombinezonie. Pustynne wyprawy Gertrude zaczęły się gdy miała 32 lata. Była pierwszą kobietą w dziejach, która samotnie jeździła po terytorium Druzów. Zainteresowała się archeologią, a podróżując po pustyni, pojawiało się przed nią coraz więcej wyzwań, takich jak: nauka języków obcych (opanowała między innymi język arabski),kartografia, fotografia, poznawanie miejscowych obyczajów, sztuka dotarcia do celu i przetrwania, fotografowanie i wiele innych. Zazwyczaj po osiągnięciu wysokiego poziomu w jakiejś dziedzinie, zajmowała się kolejną. Co ważne, jej przygody nie miały na celu zdobycia sławy czy wejścia w jakieś określone kręgi towarzyskie. To była samorealizacja, a mogła sobie pozwolić na spełnianie marzeń, gdyż była bogata. Tylko w jednej dziedzinie nie doznała spełnienia a chodzi o miłość. Nie miała męża ani dzieci, za to zakochała się (z wzajemnością) w żonatym mężczyźnie, którym okazał się major Charles Hotham Montagn Doughty Wylie czyli po prostu Dick. Dla mnie sytuacje intymne, w których zachowała się tak a nie inaczej (nie chcę zdarzać o co chodzi) uświadomiły mi, że była też trochę dziwaczką. Niby wyzwolona kobieta, o ponadczasowych poglądach , a w miłości pruderyjna do bólu, co dziwi tym bardziej, że jako ateistka pewnych kwestii nie traktowała w kategorii grzechu. Te fragmenty książki, które dotyczyły życia Gertrude były ciekawe, ale obszerne i niezwykle drobiazgowe opisy arabskiej polityki i rewolty oraz zawiłości związane z tworzeniem się poszczególnych państw Bliskiego Wschodu i wojenek między nimi, potwornie mnie nużyło. Gdyby te informacje były bardziej ogólne, łatwiej byłoby przez nie przebrnąć. Natomiast całość bardzo interesująca, dopracowana, zawierająca mnóstwo informacji z życia Bell oraz egzotyczny, orientalny klimat, powodowały, że biografię czytało się jak książkę przygodową. Poziom literacki również na dobrym poziomie, co ogólnie daje pozytywne wrażenie. Po przeczytaniu książki, zaczęłam szukać w internecie zdjęć Gertrude Bell oraz ciekawostek o niej, co oznacza, że lektura spełniła swoje zadanie i rozbudziła ciekawość dotyczącą życia tej interesującej kobiety o wielu talentach.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na68 miesięcy temu
Nad Nilem Błękitnym i Białym Alan Moorehead
Nad Nilem Błękitnym i Białym
Alan Moorehead
Książka składa się z dwóch, nieco odmiennych w tonie części. Pierwsza ma raczej militarny charakter, opowiada bowiem o zbrojnych ekspedycjach Francuzów do Egiptu, Egipcjan do Sudanu i wreszcie Brytyjczyków do Abisynii. Tematem drugiej jest odkrywanie afrykańskiego interioru przez wszystkie te na pół-straceńcze wyprawy odkrywczo-naukowe, z najbardziej znanymi czyli Livingstone’a i Stanleya na czele. Choć takich obieżyświatów, typów spod bardzo różnych gwiazd, służących czasem skrajnie odmiennym sprawom w historii Afryki było znacznie więcej. Moorehead opisuje po kolei ich losy, często krzyżujące się w dramatycznych okolicznościach, przy okazji przedstawiając czytelnikowi zaskakująco złożoną afrykańską rzeczywistość tuż przed rozpoczęciem wyścigu mocarstw o kolonie na Czarnym Lądzie. Książka ma już kilkadziesiąt lat na karku przez co zdaje się mieć wydźwięk trochę niedzisiejszy, można by nawet rzec, że jest niepoprawna politycznie. Autor prezentuje tu bardzo trzeźwe i krytyczne spojrzenie na pewne sprawy. Chociażby na często przez niego poruszany problem niewolnictwa. Zaskakująco aktualnie książka wypada w tych fragmentach, gdy Moorehead opisuje powstanie Mahdiego, współczesnemu czytelnikowi kojarzące się z wyczynami talibów albo ISIS. W ogóle mało tu "laurkowości", karty książki zapełniają eksploratorzy z krwi i kości - czasem wspaniali i nieugięci ale zazwyczaj zwyczajnie zawzięci, małostkowi i egocentryczni, których wzajemne animozje i antypatie potrafiły doprowadzić do tragedii. Nawet bohaterski Gordon jest u Mooreheada postacią złożoną i nieco niepokojącą. Z kolei w przypadku Arabów autor po najbardziej krwawych opisach ich wyczynów potrafi napisać coś, co pozwala nam momentalnie zmienić perspektywę i spojrzeć na nich w zupełnie innym świetle. Moorehead pisze o tym wszystkim po prostu ...pięknie. Przepraszam za taką banalną reakcję ale naprawdę byłem zaskoczony w jak świetnym stylu, jak bogatym językiem napisana jest ta książka. Chwilami pełna monumentalnych opisów przyrody i zabytków, inteligentnych dygresji i przemyśleń, trochę nawet jakby rozwlekła (ale tak akceptowalnie) i nagle zręcznie sprowadzająca coś do jednego, celnego komentarza. Przykładem niech będzie ten, dotyczący jednego z bohaterów: "był tego typu człowiekiem, który zawsze dostaje najgorszy stolik w restauracji". Krótko i na temat :) Mooreheada wcześnie nie znałem ale po lekturze opowieści o Nilu natychmiast dopisałem do listy książek wszystko to, co zostało wydane po polsku. „Nad Nilem...” polecam. Bardzo dobra książka, taka na kilka długich wieczorów, obowiązkowo z mapą Afryki pod ręką :)
Killick - awatar Killick
ocenił na95 lat temu
Miasto dżinów. Rok w Delhi William Dalrymple
Miasto dżinów. Rok w Delhi
William Dalrymple
Delhi ma długą i bogatą historię. Miasto było świadkiem wielu cywilizacji, imperiów, inwazji i rewolucji, które pozostawiły swoje ślady w architekturze, kulturze i religii. Delhi jest miastem kontrastów i zaskoczeń, które sprawiają, że jest ono niezwykle fascynujące i tajemnicze. Miasto łączy w sobie nowoczesność i tradycję, bogactwo i ubóstwo, piękno i brzydotę, harmonię i chaos. Delhi jest miastem pełnym życia i kolorów, ale też cierpienia i przemocy. Miasto to wywiera silne wrażenie na każdym, kto je odwiedza lub zamieszkuje. Delhi jest więc miastem warstw, w którym każda epoka ma swoje własne duchy i opowieści. Jest miastem legend i mitów, które łączą się z rzeczywistością. Jedną z takich legend jest ta o dżinach, czyli ognistych duchach, które według islamu zamieszkują świat równoległy do ludzkiego. Dżiny mogą być dobre lub złe, a niektóre z nich są czczone przez mieszkańców Delhi jako opiekunowie miasta. Według legendy, Delhi jest chronione przez 124 tysiące dżinów, które zapewniają jego odrodzenie się po każdej katastrofie. Książka Williama Dalrymple to połączenie dziennika i reportażu.. Autor z pasją i erudycją opisuje stolicę Indii. Dalrymple odkrywa warstwy historii Delhi, od czasów starożytnych po współczesne, odwiedza ruiny, pałace, świątynie i bazar. Spotyka się z różnymi ludźmi, od ostatniej mogolskiej księżniczki po eunuchów i medyków. Przedstawia bogactwo kultur, religii i języków, które współistnieją w Delhi.
Krystian Ozon - awatar Krystian Ozon
ocenił na62 lata temu
Pacyfik i jeszcze dalej Rafał Sigiel
Pacyfik i jeszcze dalej
Rafał Sigiel
OCENA - 8/10 REWELACJA Nie wszystkim przypadła do gustu książka „PACYFIK I JESZCZE DALEJ” Rafała Sigiela, o czym świadczy niska średni nota na LC bo tylko 6,4. No cóż z gustami czytelniczymi i nie tylko się nie dyskutuje. Mnie natomiast ta opowieść pochłonęła i oczarowała, jej fenomen tkwi w zwariowanej oraz chaotycznej treści, bowiem przemieszczamy się w różne zakątki świata bez zaplanowanej chronologii na wariata i to jest piękne. Ta relacja jest niczym nurt rzeki tuż po powodzi lub potężnej ulewie, gdzie woda może w każdej chwili wystąpić niespodziewanie z koryta w dowolnym miejscu i nas zaskoczyć. Jej wartość poznawcza jest przeogromna i bardzo ciekawa, czytelnik dryfuje po różnych zakątkach świata i przemierza ogromny obszar naszej planety z wytrzeszczonymi oczyma. Ta książka jest genialna, pełna humoru, metafor, ciekawych porównań, pełna pasji i miłości do wielkiej przygody, którą czuje się na każdym kroku chłonąc jej treść. Gdzie ja nie byłem wraz z autorem, nawet nie będę wymieniał, ponieważ warto sięgnąć po tę lekturę i ją przeczytać. Brawo panie Rafale chylę czoła za styl i tekst, trzeba mieć żyłkę globtrotera aby pisać interesująco o tym co się widziało i przeżyło, a panu to się udało po stokroć. Dzięki tej relacji przeżyłem wielką przygodę bez wychodzenia z domu i za to dziękuję szczególnie. Moja wyobraźnia działała na pełnych obrotach, czytając nie mogłem się oderwać od lektury i zarwałem noc, ale wybaczam bo było warto. POLECAM. Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na83 lata temu
Tybet. W drodze do Kumbum Elżbieta Sęczykowska
Tybet. W drodze do Kumbum
Elżbieta Sęczykowska
Subiektywnie o Tybecie. Sęczykowska w sposób niezwykle emocjonalny (co wcale nie dziwi biorąc pod uwagę to, czego doświadczyła podczas podróży) relacjonuje swoje zmagania z trudami wędrówki przez tę nieprzyjazną, w sensie geograficznym, krainę. Jej mieszkańcy natomiast, jakby w kontraście do surowego klimatu, często ofiarują niespodziewanym przybyszom ciepło oraz pomoc, z których europejscy turyści, pomimo dobrego przygotowania do wyprawy, często są zmuszeni korzystać. Jednak Tybetańczycy nie zawsze byli tak pokojowo nastawionym ludem, co też podkreśla Sęczykowska i przypomina czasy ich krwawych porachunków i napaści. Wraz z ugruntowaniem się buddyzmu kształtowała się postawa cierpliwości i pokory, jednak dawna moc nie zniknęła, a tylko została ukierunkowana na samodoskonalenie i rozwój. Ogromnej siły bowiem, zarówno fizycznej, jak i psychicznej, wymaga nie tylko przetrwanie w tak ekstremalnie ciężkich warunkach, ale też poddanie się rytuałom religijnym i inicjacjom na drodze do zostania oświeconym. Jak pisze Sęczykowska niemal każda rodzina stara się posłać na naukę do klasztoru przynajmniej jednego syna, który oprócz utrwalania cnót męskich i zdobywania wykształcenia, zagwarantowane ma również przeżycia metafizyczne, które niestety czasem doprowadzają do obłędu młodego lamę. Sama Sęczykowska podczas podróży daje się ponieść wyobraźni, ulega urokowi tej niesamowitej krainy i również doznaje metafizycznych uniesień. Do tego aż dwa razy dosłownie ledwo umyka śmierci, co dodatkowo wzmacnia wrażenie oddziaływania magicznych sił. I to jest prawdziwy survival, na głodzie, w zimnie, bez możliwości umycia się czy nawet zmiany bielizny, w towarzystwie pątników, insektów i gotowanych psów, a nie pospolity obóz harcerski dla wydelikatnionej młodzieży sprzedawany pod tym szumnym hasłem. Ciekawa lektura dla tych, którzy jeszcze mało wiedzą o Tybecie.
Mamalea - awatar Mamalea
oceniła na84 lata temu
Kumin, kakao i karawana. Odyseja aromatyczna Gary Paul Nabhan
Kumin, kakao i karawana. Odyseja aromatyczna
Gary Paul Nabhan
"Kumin, kakao i karawana. Odyseja aromatyczna" to, jak zdradza nam tytuł, pełna orientalnych smaków i zapachów wyprawa śladami dawnych kupców korzennych. Podróżujemy więc dawnymi szlakami handlowymi, odkrywając pochodzenie różnych przypraw i ich wpływ na globalną politykę. Autor ma bliskowschodnie korzenie, ale mieszka w Stanach Zjednoczonych, gdzie prowadzi gospodarstwo i uprawia przyprawy. Jego dziadkowie i rodzice zajmowali się handlem przyprawami. Ta podróż ma więc dla niego również wymiar biograficzny, podróżuje do swoich korzeni i dowiaduje się więcej o życiu swoich przodków. Historia handlu przyprawami przedstawiona jest z perspektywy arabsko-muzułmańskiej. Śledzimy więc najdawniejszą historię świata aż do czasów hiszpańskiej inkwizycji, ale możemy poznać inną, nieeuropocentryczną, wersję wydarzeń. Autor próbuje udowodnić, że globalizacja rozpoczęła się tak naprawdę już w starożytności, a jej zalążkiem stał się właśnie handel przyprawami. W książce znajdziemy opis jego podróży wraz z wieloma ciekawostkami o odwiedzonych miejscach, obszerny kontekst historyczny, dawne przepisy pochodzące z odwiedzonych miejsc, ze szczególnym naciskiem na użyte w nich przyprawy, a także krótkie charakterystyki poszczególnych przypraw. Język autora sprawia, że całość czyta się z ogromną przyjemnością, niemal jak powieść przygodową. Towarzyszymy mu w zwiedzaniu suków i targów, przeżywamy niedogodności w podróży, niemal możemy odczuć kołysanie wielbłąda i ciepłe promienie słoneczne na skórze. Główny moim zastrzeżeniem jest ułożenie tekstu - zdjęcia, przepisy i opisy przypraw umieszczone są w ramkach dość losowo wpasowanych w treść rozdziału, nierzadko dosłownie w połowie zdania, co bardzo wybija z rytmu czytania i wymaga ciągłego przerzucania kartkami. Dużo bardziej czytelnie byłoby, gdyby umieszczono je na końcu lub na początku rozdziału. Odnoszę wrażenie, że momentami autor dobiera niektóre opisywane wydarzenia historyczne pod swoją tezę o globalizacji, choć stara się zachować obiektywizm. Mimo wszystko, jest to jednak świetna książka o historii Arabów, powstania i rozwoju ich imperium oraz ekspansji islamu. A wszystko to osadzone w historii przypraw. Fascynująca lektura!
miserycardia - awatar miserycardia
oceniła na82 lata temu
Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach Mikołaj Golachowski
Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach
Mikołaj Golachowski
*pisk ekscytacji* MOJA UKOCHANA KSIĄŻKA DOCZEKAŁA SIĘ WZNOWIENIA! 🐧❄️ Mikołaj Golachowski zabiera nas w podróż w najzimniejsze rejony naszej planety - do Arktyki i na Antarktydę, a kto jak kto, ale on wie o czym mówi. Autor, a na codzień biolog i przewodnik po mroźnych krainach spędził część swojego życia w miejscach, które my widujemy tylko w telewizji🐧❄️ Autor od najmłodszych lat otaczał się zwierzętami i fascynował zimnem, więc decyzja o wyjeździe na rok na Antarktydę była prosta. Pytanie tylko co spakować? I jak najlepiej badać słonie morskie, żeby przy tym nie ucierpieć?🐧❄️ Chochrałem antarktycznego słonia to opowieść o zwierzętach, ale i ludziach, którzy pierwsi pojawili się w tych dwóch zimnych krainach (historie odkryć),o ludziach, którzy ciągle tam jeżdżą i wracają w te rejony, a także historie o turystach, którzy pojawiają się na statkach wycieczkowych 🐧❄️ Autor z wielkim szacunkiem opowiada o zwierzętach, które spotyka na swojej drodze (m.in. o niedźwiedziach polarnych, całej gamie waleni, słoniach morskich czy pingwinach),dzieli się ciekawostkami (np. pingwiny tak naprawdę powinny nazywać się bezlotki!),a także smutną historią o ludzkim bestialstwie (m.in. wielorybnictwo i jej skutki, które odczuwamy do dzisiaj) ❄️🐧 Mikołaj, jeszcze jako biolog spędził na Antarktydzie dwa zimowania, w tym jedno jako kierownik stacji. W skrócie opisuje jak przebiega podróż na takie zimowania (kilkotygodniowa podróż statkiem z Polski),jak wyglądają przygotowania i co spakować (na miejscu nie ma sklepu, żadnego!),jak przebiegają badania oraz o niecodziennych sąsiadach i międzynarodowych spotkaniach z okazji różnych większych i mniejszych świąt (tylko na Antarktydzie Polska sąsiaduje z Argentyną, Brazylią czy Chile) ❄️🐧 Mimo, że książka jest dość długa (ponad 500 stron) czyta się ją tak, jak słucha się opowieści o szalonych przygodach przyjaciela, a po przekręceniu ostatniej strony można tylko wymamrotać: ale jak to koniec? Ja chcę jeszcze! 🐧❄️ Jeśli mielibyście przeczytać tylko jedną książkę z mojego polecenia, to niech to będzie ta książka 🐧❄️
ksiazkowa_dieta - awatar ksiazkowa_dieta
oceniła na101 miesiąc temu

Cytaty z książki Opowieści królowej pustyni

Więcej
Gertrude Bell Opowieści królowej pustyni Zobacz więcej
Gertrude Bell Opowieści królowej pustyni Zobacz więcej
Gertrude Bell Opowieści królowej pustyni Zobacz więcej
Więcej