Kobieta w Berlinie. Zapiski z 1945 roku.

Okładka książki Kobieta w Berlinie. Zapiski z 1945 roku. autora autor nieznany, 8373913017
Okładka książki Kobieta w Berlinie. Zapiski z 1945 roku.
autor nieznany Wydawnictwo: Świat Książki biografia, autobiografia, pamiętnik
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2004-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-01-01
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
8373913017
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kobieta w Berlinie. Zapiski z 1945 roku. w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kobieta w Berlinie. Zapiski z 1945 roku.

Średnia ocen
7,6 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kobieta w Berlinie. Zapiski z 1945 roku.

Sortuj:
avatar
793
675

Na półkach: ,

Nie da się ocenić tej książki inaczej niż 10. Bo jak można próbować ocenić dramat milionów ludzi, ofiar wojny? Jak można oceniać ich moralność i próbę przetrwania w świecie którego sobie nawet nie wyobrażamy? 😞 Gdzie głód, niezliczone gwałty, śmierć wokół, która w każdej chwili może dotknąć osobiście - jest szarą codziennością... To świat, w którym każdy chce przetrwać i robi wszystko żeby się ocalić. Chwalebne jest, jeśli w tym całym przerażeniu potrafi się pomóc innym, którzy tego potrzebują... Zapiski mimo, że są obrazem przeraźliwych wojennych zbrodni - traktują o wszystkim z pewnym dystansem, chłodem... Może to był właśnie jedyny sposób by to przetrwać? Bo naszej anonimowej bohaterce właśnie się to udało. Polecam gorąco żeby przeczytać!

Nie da się ocenić tej książki inaczej niż 10. Bo jak można próbować ocenić dramat milionów ludzi, ofiar wojny? Jak można oceniać ich moralność i próbę przetrwania w świecie którego sobie nawet nie wyobrażamy? 😞 Gdzie głód, niezliczone gwałty, śmierć wokół, która w każdej chwili może dotknąć osobiście - jest szarą codziennością... To świat, w którym każdy chce przetrwać i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
23
5

Na półkach:

Mocna książka, którą powinien przeczytać każdy przeciwnik feminizmu. Pierwszy raz wojenna rzeczywistość, a nie jakaś opowieść o bohaterach wielkich czynów, bo to właśnie kobiety były największymi ofiarami wojen mężczyzn.

Mocna książka, którą powinien przeczytać każdy przeciwnik feminizmu. Pierwszy raz wojenna rzeczywistość, a nie jakaś opowieść o bohaterach wielkich czynów, bo to właśnie kobiety były największymi ofiarami wojen mężczyzn.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
9
9

Na półkach:

Polecam.

Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

39 użytkowników ma tytuł Kobieta w Berlinie. Zapiski z 1945 roku. na półkach głównych
  • 22
  • 17
9 użytkowników ma tytuł Kobieta w Berlinie. Zapiski z 1945 roku. na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kobieta w Berlinie. Zapiski z 1945 roku.

Inne książki autora

autor nieznany
autor nieznany
Książki, których autorów trudno jest ustalić bądź są nieznani, np. w przypadku pism religijnych lub podań ludowych; również książki podpisane Anonim, chyba że osoba taka funkcjonuje również w kontekście innych publikacji pod takim pseudonimem (wtedy funkcjonuje w katalogu autorskim jako osobna pozycja).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nadzieja umiera ostatnia. Wyprawa w przeszłość Halina Birenbaum
Nadzieja umiera ostatnia. Wyprawa w przeszłość
Halina Birenbaum
W zasadzie takim książkom nie powinno wystawiać się ocen, bo niby jaką miarą ocenić ludzkie cierpienie . Zwłaszcza gdy chodzi o cierpienie dziecka. Moja ocena jest zatem bardziej oceną literackiej formy tej książki. Co do treści. Ja tę książkę czytałam ze ściśniętym gardłem i w wielu miejscach z ogromnym wzruszeniem. To bardzo bolesna lektura. Książka została napisana w latach 1964 -1965 przez dorosłą już kobietę, ale zawiera wspomnienia autorki z okresu jej dzieciństwa przypadającego na lata 1939 - 1945. Jej wspomnienia rozpoczynają się bowiem w momencie wybuchu wojny , gdy autorka ma 10 lat a kończą gdy autorka ma 15 lat. Autorka opowiada nam swoją wojenną historię poczynając od wybuchu wojny, poprzez rzeczywistość getta warszawskiego, a następnie kolejnych obozów , w których przebywała po upadku powstania w getcie warszawskim tj. na Majdanku, w Auschwitz, Ravensbruck i wyzwolenie w obozie Neustadt - Glewe. Ogrom cierpień autorki , która w tym czasie była przecież tylko dzieckiem, przerósłby niejednego dorosłego. Ja nie będę tu opowiadać tej historii, dość że powiem , że autorka utraciła praktycznie wszystkich najbliższych. Z jej bliskich przeżył bowiem tylko jeden z jej braci, Marek. Samo zaś przetrwanie Haliny Birenbaum była to w istocie rzeczy, tylko i aż , wypadkowa szczęścia, przypadku , nadziei, odruchów człowieczeństwa przypadkowo spotkanych ludzi, nadludzkiej woli życia autorki , a czasem wręcz kaprysu niemieckiego oprawcy. Dodam, że do książki załączono krótkie wspomnienia autorki z jej pobytu w Polsce po 40 latach od zakończenia wojny, kiedy to w roku 1986 udała się z Izraela do Polski by odwiedzić Majdanek, Auschwitz i Treblinkę .Nie muszę chyba dodawać, że książkę polecam. Z tym, że ostrzegam to nie jest lektura dla ludzi , którzy powinni unikać silnych wzruszeń. Tę pozycję czyta się bowiem z ogromnym bólem.
Marzena - awatar Marzena
oceniła na92 lata temu
Wojna Klary Clara Kramer
Wojna Klary
Clara Kramer Stephen Glantz
W tej książce wszystko idzie nieco pod prąd typowej literatury pisanej przez "ocaleńców" z Holokaustu. Grupę Żydów w Żółkwi pod Lwowem przechowuje bowiem w piwnicy swego domu obywatel II RP pochodzenia niemieckiego. W czasie wojny pan Beck został volksdeutschem, co pozwolił o mu udzielić schronienia w sytuacji braku podejrzeń ze strony Niemców. Ale z drugiej strony do jego domu dokwaterowano Niemców, którzy wieczorami wracali z mordowania Żydów. A ich "bohaterskie" relacje z tego, opijane alkoholem, słyszą świetnie ukryci w piwnicy. Każdy własny odgłos może ich zdradzić. Słyszą zaś m.in. ze Niemcy pytają podczas popijaw Becka, czy przypadkiem nie chowa u siebie Żydów.... A sami ukrywani nie tworzą bynajmniej żadnej jedności. Jest wśród nich antypatyczna para bogaczy, których stać - początkowo - na kupowanie pieczonych kurczaków, którymi.... oczywiście nie dzielą się z towarzyszami niedoli. Dochodzi też do nieporozumień i na innym tle. Raz wynosząc z piwnicy kubeł z nieczystościami w nocy ojciec Klary spotka pijanego Niemca-domownika z góry... A jakby było tego mało, pewnym razem w domu Becków wybucha pożar, który.... ale to już trzeba doczytać! Wspaniała, przerażająca, a zarazem optymistyczna relacja z "czasów pogardy", świetnie spisana przez kilkunastoletnią wtedy Klarę... Must read literatury Holokaustu (zamiast tego "popowego" śmiecia wypełniającego księgarnie)
Łukasz Starzewski - awatar Łukasz Starzewski
ocenił na74 lata temu
Moje skradzione życie Renée Villancher
Moje skradzione życie
Renée Villancher
Często się słyszy, że do Rosji (a kiedyś tym bardziej do Związku Radzieckiego) łatwo jest wjechać, ale trudniej stamtąd wyjechać. Bohaterka tego reportażu utknęła tam na ... 57 lat i dopiero po takim czasie mogła ponownie postawić nogę na ojczystej, francuskiej ziemi. Wydaje się to nieprawdopodobne, a przecież w tamtych czasach nie był to wcale odosobniony przypadek, o czym świadczy fakt, iż dziennikarze z Francji poszukiwali takich osób po całym terenie Rosji. Pomimo iż książka objętościowo niewielka, to zawiera tragiczną, trudną do ogarnięcia rozumem historię życia francuskiej kobiety – Rene Villancher. Francuska dziewczyna, mając 19 lat poznaje rosyjskiego żołnierza i zachodzi z nim w ciążę, czym nie jest specjalnie zachwycony. Jednak tuż po II wojnie światowej, Rene wyjeżdża z nim, swoją matką i dwutygodniową córeczką do Związku Radzieckiego mając nadzieję na szczęśliwe życie. Na miejscu okazuje się, że Iwan ma już żonę, która odnosi się do Rene bardzo wrogo. Wszyscy mieszkają „na kupie” w małym pomieszczeniu, śpią na podłodze, jedzą z jednej, wspólnej dla wszystkich miski. Kobieta nie może przywyknąć do takich warunków życia i stwierdza, że: „ Mój Boże, to już musi być piekło. Żyję tu, w tej osadzie pośród bydła! To nie są istoty ludzkie; to jest bydło.” Sytuacji nie ułatwia fakt, że mąż Iwan okazuje się sadystą i pijakiem. Jednak rodzi mu kolejne dzieci, podejmuje pracę w kołchozie, bo w ZSRR panuje zasada, że kto nie pracuje ten nie je. Gdy zapada żelazna kurtyna, ,kobieta traci możliwość wyjazdu do ojczystej Francji, chociaż podejmowała rozpaczliwe próby wyrwania się z sowieckiej ziemi i powrotu do Francji, ale szybko je udaremniono. Po jakimś czasie wychodzi drugi raz za mąż i przeprowadza się ze znienawidzonego Morozowa do Sołncewa, gdzie od władz otrzymuje parterowy domek i znajduje lepiej płatną pracę. Rodzi kolejne dzieci. Końcówka książki niezwykle wzruszająca. Dobrzy ludzie z Francji, dowiedziawszy się o losie rodaczki, organizują specjalny komitet na rzecz zebrania pieniędzy dla Rene, aby umożliwić jej u schyłku życia (miała wówczas 76 lat) podróż do ojczyzny i rodzinnej miejscowości. Niezwykła opowieść, bardzo emocjonalna. Plus za to, że w książce nie ma taniego sentymentalizmu. Wszystko jest opisane „na chłodno”, a mimo to, w wielu momentach łzy same cisną się do oczu. Ciężko uwierzyć, że ta historia wydarzyło się naprawdę. Jak widać – życie potrafi pisać niesamowite scenariusze...
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na73 miesiące temu
Świat w mroku. Pamiętnik ojca dziewczynki w zielonym sweterku Ignacy Chiger
Świat w mroku. Pamiętnik ojca dziewczynki w zielonym sweterku
Ignacy Chiger
Swoje wspomnienia z przetrwania piekła podzielił Ignacy Chiger na etapy. Pierwszy to sowiecka okupacja Lwowa, która, aczkolwiek przykra i obfitująca w straszne wydarzenia, okazała się zaledwie przedsionkiem niewyobrażalnej żydowskiej drogi przez mękę pod rządami Niemców. W mieście mieszkało sto pięćdziesiąt tysięcy Żydów, mniej jedynie niż w Warszawie i Łodzi. Gettem rządzili kolejno coraz więksi zwyrodnialcy. Strzelali do ludzi na ulicach, urządzali tzw. akcje deportacyjne, w wyniku których różne grupy trafiały do obozu zagłady w Bełżcu lub na pobliskie Piaski, gdzie wszyscy byli rozstrzeliwani. Gdy najgorszy z panów życia i śmierci, Josef Grzymek, zarządził dla niepoznaki koncert i przedstawienie teatralne, po czym rozprawił się z żydowskimi policjantami, wiadomo było, czym się to skończy. Ignacy Chiger, kochający mąż, Pauliny, i ojciec siedmioletniej Krysi oraz czteroletniego Pawełka, był człowiekiem przedsiębiorczym i zaradnym. Trochę też w podbramkowych, groźnych sytuacjach sprzyjało mu szczęście. Przed likwidacją getta zbudował kilka bunkrów, w których mogli chować się zagrożeni egzekucjami i wywózkami. Wraz z kilkoma osobami przebili się do kanału ściekowego, aby przygotować sobie i rodzinom drogę ucieczki przed ostateczną zagładą. Zanim jeszcze zeszli pod ziemię, odkryli ich trzej kanalarze. Głównie dzięki jednemu z nich, Leopoldowi Sosze, do tragedii nie doszło. Kanalarze przyrzekli, że pomogą im urządzić się i przetrwać najgorsze. I tak się stało. W kanałach usiłowało się chronić wiele setek nieszczęśników. Umierali z głodu i wyczerpania, wychodzili w końcu na powierzchnię, licząc na cud. Zginęło trzy tysiące osób. W getcie też nikt nie przeżył. Leopold Socha, Stefek Wróblewski i Jerzy Kowalow pomogli grupie około dwudziestu, która potem stopniała do jedenastu. Kupowali im żywność, a gdy pojawiały się nowe zagrożenia, wynajdywali kolejne miejsca. Mimo że wszystkie były cuchnące, wilgotne i pełne szczurów, przetrwali, czternaście miesięcy, aż do wyzwolenia Lwowa przez armię radziecką. Zapiski z kolejnych kręgów piekła prowadził Ignacy Chiger regularnie, ale przy przeprowadzce z Polski do Izraela wszystkie zaginęły. Ostateczna wersja wspomnień jest więc zapisem przefiltrowanym przez pamięć, i to po trzydziestu latach. Ukończył Pamiętnik w 1975 roku, sześć miesięcy przed swoją śmiercią. Drukiem ukazał się Świat w mroku dopiero w roku 2011. Wcześniej, w 1990 roku, na podstawie Pamiętnika Chigera, uzupełnionego przez relacje pięciorga wówczas jeszcze żyjących oraz dzieci niektórych innych przymusowych mieszkańców lwowskich ścieków, brytyjski dziennikarz Robert Marshall napisał In the Sewers of Lvov (W kanałach Lwowa). To na tej książce oparła Agnieszka Holland scenariusz filmu W ciemności (wszedł na ekrany w 2011). Przedtem, w 2008 roku, we współpracy z Amerykaninem Danielem Paisnerem, Krystyna Chiger opublikowała po angielsku swoją Dziewczynkę w zielonym sweterku. Ale w rzeczywistości jedną z najwcześniejszych relacji z czternastu miesięcy koszmaru w kanałach, które przyniosły cud ocalenia, złożyła ośmioletnia Krysia przed wysłanniczką Żydowskiej Komisji Historycznej w Krakowie. Tata Krzysi, bo tak się do niej zwracał, przytacza w całości protokół z tego zeznania we Wstępie. Wspomina również, że historią ich pobytu w kanale ściekowym zainteresował się już w 1945 roku radziecki publicysta Włodzimierz Biełajew. Nie tylko pisał o kanalarzach i ich podopiecznych w gazetach, chciał nawet kręcić z Amerykanami film na ten temat. Zimna wojna zniweczyła te plany. Kończy się Świat w mroku opisami późniejszych losów niektórych uczestników wojennych wydarzeń oraz krótką historią Żydów we Lwowie. Choć także u Ignacego Chigera kulminacją jest walka w kanałach o życie, w odróżnieniu od dwóch innych wspomnianych książek i filmu, jego opis mrocznego świata obejmuje, objętościowo mniej więcej podobne, trzy etapy. Jest to przy tym relacja surowa, nie ubarwiona żadnymi fabularnymi elementami. Nie stroni jednak autor od surowych ocen i to nie tylko dwóch okupantów, zarówno konkretnych ludzi, często bestii, z którymi los go zetknął, jak i ich mocodawców. Pisze dużo o strasznych zachowaniach Ukraińców, pod obydwoma okupacjami, i o polskich antysemitach, którzy według jego obserwacji, także po wojnie bez żadnych zahamowań demonstrowali swój stosunek do Żydów, zupełnie jakby w pełni podzielali ideologię i sposób jej wdrażania w życie wobec narodu żydowskiego przez hitlerowskich okupantów. Nie pomija również niegodziwych zachowań w getcie niektórych Żydów, na czele z policją żydowską (używa nazwy milicja). Bez skrępowania szafuje opiniami, czasami bardzo krytycznymi, pod adresem współtowarzyszy kanałowej niedoli. Zdaniem niektórych rozmówców Roberta Marshalla nie wszystkie negatywne oceny są sprawiedliwe, mogą wynikać z nieznajomości pewnych faktów. Dla Ignacego Chigera absolutnie niekwestionowanym bohaterem był Leopold Socha. A jedyną świętość w życiu, dla której gotów był na wszelkie poświęcenia, stanowiła jego rodzina. Mimo, a może dzięki niewyszukanemu stylowi narracji, Pamiętnik jest niesamowitym, przejmującym świadectwem, Zagłady i Ocalenia, nieludzkiej bestialskiej podłości i zwykłej człowieczej przyzwoitości. Aby ocenić inne spojrzenia, człowieka z zewnątrz i pamięć dziecka, konieczne jest przeczytanie także dwóch pozostałych książek o tym, jak we Lwowie śmierdzące kanały stały się sanktuarium życia.
Nina - awatar Nina
oceniła na87 lat temu

Cytaty z książki Kobieta w Berlinie. Zapiski z 1945 roku.

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kobieta w Berlinie. Zapiski z 1945 roku.