Szczęśliwa skóra. Naturalny program domowej EKOpielęgnacji

Okładka książki Szczęśliwa skóra. Naturalny program domowej EKOpielęgnacji
Adina Grigore Wydawnictwo: Galaktyka poradniki
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
poradniki
Wydawnictwo:
Galaktyka
Data wydania:
2015-09-10
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-10
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375794397
Tagi:
poradnik zdrowie pielęgnacja kosmetologia medycyna naturalna dermatologia ekologia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
148 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
126
53

Na półkach:

Fantastyczna książka! Uświadomiła mi, jak wiele czynników wpływa na kondycję naszej skóry oraz to, że im mniej, tym lepiej. U mnie się to sprawdza. :) Natomiast kompletnie do mnie nie trafiły zawarte w książce przepisy na kosmetyki naturalne. Autorka ma podobno najwrażliwszą skórę ever, dlatego trudno mi uwierzyć, że te kosmetyki, na które podaje własne receptury, jej nie szkodzą. Ja nie mam aż tak wrażliwej cery, a jednak mnie większość z nich strasznie podrażniała i wysuszała.

Fantastyczna książka! Uświadomiła mi, jak wiele czynników wpływa na kondycję naszej skóry oraz to, że im mniej, tym lepiej. U mnie się to sprawdza. :) Natomiast kompletnie do mnie nie trafiły zawarte w książce przepisy na kosmetyki naturalne. Autorka ma podobno najwrażliwszą skórę ever, dlatego trudno mi uwierzyć, że te kosmetyki, na które podaje własne receptury, jej nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
681
234

Na półkach: , ,

Ten poradnik daje nieco inne spojrzenie na własne zdrowie. Mimo że to książka o skórze, połowę objętości zajęły rozważania na temat zdrowego odżywiania i to ta część była dla mnie ciekawsza od drugiej – typowo kosmetycznej. Z drugiej wynika głównie tyle, że należy zapomnieć o wszystkich kosmetykach z laboratorium, a już najlepiej zamienić się w wiedźmę, która samodzielnie warzy (tak, przez er zet) mikstury w kuchennym kociołku. Wymiękłam gdzieś w okolicach maski z majonezu. Zajmuję się tematem świadomej pielęgnacji od wielu lat i wiem, że nie zawsze w pełni naturalne składy są w stanie rozwiązać wszystkie nasze problemy. Zwykle kremy na olejowej bazie są za tłuste pod makijaż, a znalezienie naturalnego kosmetyku do włosów, który sprawiałby, że włosy będą... po prostu ładne, graniczy z cudem (u mnie ten cud jeszcze nie nastąpił, a przetestowałam ich wiele). Warto pamiętać o tym, że książka została napisana w Stanach, gdzie wciąż mnóstwo syfu znajduje się w drogeryjnych kosmetykach (o czym zresztą pisała autorka). W Europie jest pod tym względem dużo lepiej, naprawdę, a poza tym coraz więcej firm dąży do tego, żeby składy były dobre, nietoksyczne, a przy tym skuteczne (co nie zawsze oznacza, że każdy składnik musi być naturalny). Nie byłoby dobrze, gdyby każda kobieta, która przeczyta tę książkę, nagle w panice pozbyła się wszystkich kosmetyków, które do tej pory jej służyły, i przerzuciła na własnoręcznie robione mieszanki miodu manuka, oleju jojoba i octu jabłkowego. Warto obserwować składy i trzymać się z daleka od pewnych naprawdę niefajnych dla naszej skóry substancji, ale nie dajmy się zwariować. Znam przypadki, w których dziewczyny wymieniały całą pielęgnację na w 100% naturalną i dopiero wtedy zaczynały się problemy i wielomiesięczna frustracja.

Moim zdaniem korzystanie z takich poradników nie powinno polegać na przejmowaniu stylu życia autora 1:1, to nie ma sensu. Cenne jest przede wszystkim to, co taka książka robi z naszym postrzeganiem rzeczywistości. Na pewno warto wziąć sobie do serca porady żywieniowe (choć właściwie nie ma w nich nic odkrywczego, to raczej taki dietetyczny coaching) i w pełni się zgadzam z tym, że to, co jemy, wpływa na nas całościowo, w tym na naszą skórę. Zmianami w diecie możemy wyraźnie poprawić stan cery i do tego warto dążyć.

A z części o pielęgnacji skóry warto przyjąć jedną cenną uwagę: zwykle używamy dużo więcej kosmetyków, niż faktycznie potrzebujemy. Co nie znaczy, że – jak mocno poleca autorka – zacznę myć twarz wodą :).

Ten poradnik daje nieco inne spojrzenie na własne zdrowie. Mimo że to książka o skórze, połowę objętości zajęły rozważania na temat zdrowego odżywiania i to ta część była dla mnie ciekawsza od drugiej – typowo kosmetycznej. Z drugiej wynika głównie tyle, że należy zapomnieć o wszystkich kosmetykach z laboratorium, a już najlepiej zamienić się w wiedźmę, która samodzielnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
783
504

Na półkach: ,

To miała być książka o skórze, więc zaskoczenie, bo większa część jest o odżywianiu. To jednak plus, bo to jej najmocniejsza część. Czytałam z przyjemnością i z pewnością pewne rady wezmę sobie do serca. Część o skórze a w zasadzie o kosmetykach jest nudna. Temat potraktowany pobieżnie, mnóstwo przepisów. Nie ze wszystkimi radami się zgadzam.
Można przeczytać, ale nic odkrywczego.

To miała być książka o skórze, więc zaskoczenie, bo większa część jest o odżywianiu. To jednak plus, bo to jej najmocniejsza część. Czytałam z przyjemnością i z pewnością pewne rady wezmę sobie do serca. Część o skórze a w zasadzie o kosmetykach jest nudna. Temat potraktowany pobieżnie, mnóstwo przepisów. Nie ze wszystkimi radami się zgadzam.
Można przeczytać, ale nic...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
297
44

Na półkach: , ,

Bardzo specyficzna książką. Z jednej strony dobrze się ją czyta, jest napisana prostym językiem, niemal wciąga. Traktuje pielęgnację holistycznie, jako dbanie o cały organizm (dieta, sen, kosmetyki), a nie tylko o twarz. Z drugiej strony, trochę oderwana od rzeczywistości. Osobiście nie wyobrażam sobie siebie przygotowującej wszystkie kosmetyki w domu, znajdującej na to czas co kilka dni, od pasty do zębów po szampon do włosów. Książka daje do myślenia, jeśli chodzi o ilość produktów, które używamy (czy na pewno nie "męczymy" skóry nadmiarem kosmetyków? czy może fajnie dać jej odpocząć?) oraz zwraca uwagę na zdrową i niezdrową żywność. Dobra na początek przygody z naturalną pielęgnacją, ale jeśli ktoś już trochę umie czytać składy i zna podstawy zdrowego żywienia, Ameryki nie odkryje. Trochę drastyczna jest zasada "przestań się malować i używać jakichkolwiek kosmetyków", szczególnie we współczesnym świecie i narracji, która w jakiś sposób wymusza pewne oczekiwania (szczególnie jeśli chodzi o kobiety). Pomysł dobry do przetestowania, ale na kwarantannie ;)

Bardzo specyficzna książką. Z jednej strony dobrze się ją czyta, jest napisana prostym językiem, niemal wciąga. Traktuje pielęgnację holistycznie, jako dbanie o cały organizm (dieta, sen, kosmetyki), a nie tylko o twarz. Z drugiej strony, trochę oderwana od rzeczywistości. Osobiście nie wyobrażam sobie siebie przygotowującej wszystkie kosmetyki w domu, znajdującej na to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
60
53

Na półkach: , ,

Jak często wierzymy, że kolejny zakupiony specyfik to już na pewno nam pomoże. Zdziała cuda etc.? Wierzymy ślepo w reklamy. Próbujemy nowości raz za razem. Czasem jesteśmy zadowoleni (ale jakoś krótkotrwale) no bo przecież skończylibyśmy poszukiwania kosmetyków, gdyby one faktycznie działały. Autorka to pogromca mitów kosmetycznych. Kosmetycznego marketingu, który ma się dobrze. Obala kosmetyczne mity. Uświadamia, że kolejny kosmetyk od cudów, ten pięknie zapakowany, to tylko zwykła i przypadkowa chemia, która nie zawsze jest dobrze sprawdzona pod kątem bezpieczeństwa czy skuteczności. Poleca nam holistyczne podejście w dbaniu o skórę. Ważne jest to co jemy, jak się zachowujemy czy dużo się stresujemy czy ćwiczymy. A pielęgnacja? A i owszem ale wg autorki najcenniejsza będzie skromna i naturalna z naturalnych produktów, a najlepiej to robić sobie jakiś czas detoks od pielęgnacji a zwłaszcza takiej opartej na kupowanych kosmetykach w drogerii. Moim zdaniem autorka ma dużo racji, pisze bardzo przekonująco, jednak czy taka minimalistyczna pielęgnacja oparta na kuchennych produktach jest skuteczna? No nie wiem bo się jeszcze nie odważyłam na nią i jej nie sprawdziłam. Na pewno rozsądniej podchodzę do kupowania drogeryjnych nowinek i ślepo wierzenia, że one mi pomagają bo to wiem, że nie.

Jak często wierzymy, że kolejny zakupiony specyfik to już na pewno nam pomoże. Zdziała cuda etc.? Wierzymy ślepo w reklamy. Próbujemy nowości raz za razem. Czasem jesteśmy zadowoleni (ale jakoś krótkotrwale) no bo przecież skończylibyśmy poszukiwania kosmetyków, gdyby one faktycznie działały. Autorka to pogromca mitów kosmetycznych. Kosmetycznego marketingu, który ma się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
367
276

Na półkach: , ,

Bardzo mi się podobała ta książka i wiele się z niej dowiedziałam. Robiłam notatki i zawarte treści dostarczyły mi wielu inspiracji do dalszych poszukiwań. Lektura podzielona jest na 8 głównych rozdziałów, co bardzo przypadło mi do gustu. Autorka zachęci Was do prowadzenia dzienniczka żywności oraz dziennika kosmetycznego. Przedstawi dokładny opis składników odżywczych wraz z ich działaniem (jest to przedstawione w fantastycznej tabeli do której będę wracać). Jest też lista zdrowego jedzenia, jest mowa o wodzie której ciągle za mało piję (autorka udowodni Wam że jesteście odwodnieni,bo jeśli tak jak w moim przypadku budzicie się ze spierzchniętymi ustami to coś jest nie tak).

Baardzo spodobał mi się rozdział - Brzydota przemysłu kosmetycznego. Poznałam najgorsze składniki w historii co pozwoliło mi na przeanalizowanie składu kilku moich kosmetyków. Niestety nie zakończyło się to pozytywnie, bo odkryłam, że krem do rąk i wszystkie balsamy do ciała zawierają okropną ropę naftową!

W skrócie: dużo wartościowej wiedzy, przyjemny język, czyta się lekko i szybko. Polecam!

Bardzo mi się podobała ta książka i wiele się z niej dowiedziałam. Robiłam notatki i zawarte treści dostarczyły mi wielu inspiracji do dalszych poszukiwań. Lektura podzielona jest na 8 głównych rozdziałów, co bardzo przypadło mi do gustu. Autorka zachęci Was do prowadzenia dzienniczka żywności oraz dziennika kosmetycznego. Przedstawi dokładny opis składników odżywczych wraz...

więcej Pokaż mimo to

avatar
641
230

Na półkach: , , , ,

Nie oceniam tej książki pod kątem kunsztu literackiego :) Aczkolwiek oddać autorce trzeba lekkość pióra i dawanie poczucia, że nie mamy do czynienia z poradnikiem a...lekką pogawędką przy kawie :)
Treść jednak to skarbnica wiedzy. Wszystko wyjaśnione jak na tacy choć żaden z poruszanych przez Adinę tematów nie jest mi obcy. Sposób jednak ich uporządkowania, ubrania w proste słowa, odrobina badań na potwierdzenie tez i...ja zmieniłam podejście do kwestii pielęgnacji swojej problematycznej cery. Mam nadzieję, że z czasem w pełni wprowadzę w życie rady autorki dzięki czemu będę mogła nareszcie cieszyć się skórą na jakiej mi zależy i którą podobno już...mam :)

Nie oceniam tej książki pod kątem kunsztu literackiego :) Aczkolwiek oddać autorce trzeba lekkość pióra i dawanie poczucia, że nie mamy do czynienia z poradnikiem a...lekką pogawędką przy kawie :)
Treść jednak to skarbnica wiedzy. Wszystko wyjaśnione jak na tacy choć żaden z poruszanych przez Adinę tematów nie jest mi obcy. Sposób jednak ich uporządkowania, ubrania w proste...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1147
96

Na półkach: , , ,

Książka zdecydowanie nie jest biblią tego jak powinno się dbać o swoją cerę ale jest dość wartościowym dopełnieniem wiedzy i ciekawostką:)

Plusy:
przyjemny do czytania styl,
autorka zwraca się do ciebie w sposób bezpośredni,
holistyczne podejście do zdrowia i zdrowej skóry, łączenie wiedzy z różnych dziedzin (dietetyka, chemia)
stosunkowo zdroworozsądkowe podejście
przepisy na maseczki,
autorka podpowiada jak zidentyfikować produkty, które są szkodliwe dla naszego zdrowia/skóry

Minusy:
definitywne opinie na pewne tematy,
wymyślne półprodukty, których należy używać

Książka zdecydowanie nie jest biblią tego jak powinno się dbać o swoją cerę ale jest dość wartościowym dopełnieniem wiedzy i ciekawostką:)

Plusy:
przyjemny do czytania styl,
autorka zwraca się do ciebie w sposób bezpośredni,
holistyczne podejście do zdrowia i zdrowej skóry, łączenie wiedzy z różnych dziedzin (dietetyka, chemia)
stosunkowo zdroworozsądkowe...

więcej Pokaż mimo to

avatar
203
110

Na półkach:

Poradnik, napisany w całkiem ,,przyjazny" dla odbiorcy sposób. Lektura lekka i śmiało można po nią sięgać. Rewolucji w naszej pielęgnacji raczej nie dokona, ale zapoznać się jak zaw2sze warto ;)

Poradnik, napisany w całkiem ,,przyjazny" dla odbiorcy sposób. Lektura lekka i śmiało można po nią sięgać. Rewolucji w naszej pielęgnacji raczej nie dokona, ale zapoznać się jak zaw2sze warto ;)

Pokaż mimo to

avatar
393
333

Na półkach:

Dobra, zwłaszcza da początkujących w etacie naturalnych kosmetyków,

Dobra, zwłaszcza da początkujących w etacie naturalnych kosmetyków,

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Szczęśliwa skóra. Naturalny program domowej EKOpielęgnacji


zgłoś błąd