Absurdy Unii Europejskiej

Okładka książki Absurdy Unii Europejskiej autorstwa Tomasz Sommer
Okładka książki Absurdy Unii Europejskiej autorstwa Tomasz Sommer
Tomasz Sommer Wydawnictwo: Vesper rozrywka
248 str. 4 godz. 8 min.
Kategoria:
rozrywka
Format:
papier
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
248
Czas czytania
4 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361524267
Czy wiesz, że...
...Nordycka grupa bojowa wykastrowała lwa, którego miała w herbie po tym, jak żeńska część żołnierzy zaprotestowała przeciwko obnoszeniu się zwierzęcia ze swoją męskością?
...Komisja Europejska chce wprowadzić zakaz jedzenia pałeczkami, bo zwyczaj ten nie pochodzi z Europy? ...według europejskich uczonych arbuz podobnie jak viagra powoduje erekcję, ale (uwaga!) tylko u podnieconych mężczyzna
Chcesz się dowiedzieć więcej? Autor przytacza największe, jego zdaniem, absurdy i kurioza Unii Europejskiej. Cytuje urzędników, powołuje się na nonsensowne przepisy. Do tego wypowiada poglądy skrajnie niepoprawne politycznie. Niniejsza publikacja jednych rozbawi do łez, innych być może oburzy. Dlatego Wydawca ostrzega lojalnie: ta książka naprawdę podnosi ciśnienie!
Średnia ocen
4,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Absurdy Unii Europejskiej w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Absurdy Unii Europejskiej

Średnia ocen
4,7 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Absurdy Unii Europejskiej

avatar
89
61

Na półkach: , ,

Książeczka poprawna, ale niezbyt pasjonująca. Ten zbiór tytułowych absurdów unijnych nadaje się na szybkie przejrzenie, ale do niczego więcej. Myślałem, że doczekamy się jakiejś głębszej analizy, a nie jednozdaniowych ciekawostek. Niemniej nie czytało się tego źle.

Literówek kilka, ale do przetrawienia. Na palcach jednej ręki.

Książeczka poprawna, ale niezbyt pasjonująca. Ten zbiór tytułowych absurdów unijnych nadaje się na szybkie przejrzenie, ale do niczego więcej. Myślałem, że doczekamy się jakiejś głębszej analizy, a nie jednozdaniowych ciekawostek. Niemniej nie czytało się tego źle.

Literówek kilka, ale do przetrawienia. Na palcach jednej ręki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2002
968

Na półkach:

Zbiór ciekawostek o UE. Dziś już nie śmieszy (nie wiem czy kiedykolwiek śmieszyło) tylko przeraża. Jednak nie jest to nic nadzwyczajnego, co można ocenić wyżej. Ładnie wydana, bardzo szybko się czyta. Pozycja dla każdego.

Zbiór ciekawostek o UE. Dziś już nie śmieszy (nie wiem czy kiedykolwiek śmieszyło) tylko przeraża. Jednak nie jest to nic nadzwyczajnego, co można ocenić wyżej. Ładnie wydana, bardzo szybko się czyta. Pozycja dla każdego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
177
177

Na półkach: ,

Każdy, kto miał styczność z europejskim prawem wie, jaka to kopalnia absurdów. Autor zebrał je (absurdy); prawdopodobnie w celach humorystycznych. Mnie to nie śmieszy, może bardziej irytuje. Co gorsza, nie śmieszy mnie nawet rozdział złożony z dowcipów.
Jeśli kogoś pasjonuje śledzenie kolejnych dowodów na głupotę sfery politycznej- może przeczytać. Reszcie odradzam.

Każdy, kto miał styczność z europejskim prawem wie, jaka to kopalnia absurdów. Autor zebrał je (absurdy); prawdopodobnie w celach humorystycznych. Mnie to nie śmieszy, może bardziej irytuje. Co gorsza, nie śmieszy mnie nawet rozdział złożony z dowcipów.
Jeśli kogoś pasjonuje śledzenie kolejnych dowodów na głupotę sfery politycznej- może przeczytać. Reszcie odradzam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

61 użytkowników ma tytuł Absurdy Unii Europejskiej na półkach głównych
  • 36
  • 25
16 użytkowników ma tytuł Absurdy Unii Europejskiej na półkach dodatkowych
  • 9
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Absurdy Unii Europejskiej

Inne książki autora

Okładka książki Gram Vabank Grzegorz Braun, Tomasz Sommer, Marta Warda
Ocena 4,9
Gram Vabank Grzegorz Braun, Tomasz Sommer, Marta Warda
Okładka książki III wojna światowa już trwa Stanisław Michalkiewicz, Tomasz Sommer
Ocena 5,8
III wojna światowa już trwa Stanisław Michalkiewicz, Tomasz Sommer
Okładka książki Jedwabne. Historia Prawdziwa. Marek Jan Chodakiewicz, Tomasz Sommer, Ewa Stankiewicz
Ocena 6,7
Jedwabne. Historia Prawdziwa. Marek Jan Chodakiewicz, Tomasz Sommer, Ewa Stankiewicz
Okładka książki Nowa normalność 2 Grzegorz Braun, Tomasz Sommer
Ocena 4,6
Nowa normalność 2 Grzegorz Braun, Tomasz Sommer
Okładka książki Jedwabne 10 VII 1941. Rekonstrukcja mordu. Marek Jan Chodakiewicz, Tomasz Sommer
Ocena 6,7
Jedwabne 10 VII 1941. Rekonstrukcja mordu. Marek Jan Chodakiewicz, Tomasz Sommer
Okładka książki Nowa normalność Grzegorz Braun, Tomasz Sommer
Ocena 4,8
Nowa normalność Grzegorz Braun, Tomasz Sommer
Tomasz Sommer
Tomasz Sommer
Redaktor naczelny tygodnika Najwyższy CZAS!
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Absurdy Unii Europejskiej przeczytali również

Dzikie Pola: Rzeczpospolita w ogniu Jacek Komuda
Dzikie Pola: Rzeczpospolita w ogniu
Jacek Komuda Michał Mochocki Artur Machlowski
Panie i Panowie, pewnie zastanawiaćie się jaką opinię można napisać podręcznikowi do gry fabularnej? Oto świetnemu podręcznikowi można napisać tylko świetną opinię! Autorzy podręcznika ubzdurali sobie w głowach stworzyć grę fabularną osadzoną w realiach Rzeczpospolitej XVII, poczytali źródeł, postudiowali materiałów muzealnych, pewnie odbyli kilka wycieczek turystyczno - krajoznawczych i co im z tego przyszło? A to, że w przystępny sposób, ze swadą i zwadą, pokazali, że można uczyć historii w sposób wspaniały. Komuda wsadził cały talent pisarski w przedstawienie broni, zbroi, dworu, krain, obyczajów i ludzi. Czytając ma się wrażenie, że czas się cofnął, archaiczny język jest żywy i barwny, przez cały czas ma się wrażenie dialogu z osobą oczytaną i inteligentną przedstawiającą świat widziany oczami szlachty a nie matematykiem tworzącym wzory i twierdzenia na własny użytek. Rzeczypospolita jawi się nie jako kraj w którym Pan znęca się na Chamem, ale jako miejsce gdzie każdy mający trochę oleju w głowie i chęci jest się w stanie wybić. Podręcznik czyta się jak powieść i co ciekawe czytanie wciąga a po skończeniu ma się wrażenie niedosytu. Gdzie się podziała owa Wielka Rzeczypospolita gdzie prawem i lewem dochodziło się swoich praw? Gdzie kraj, gdzie barwne postacie? No ale zaraz odezwie się ktoś: jak to przecież Liberum Veto, przekupstwo, niegodziwość, gnębienie słabszego, warcholstwo, pijaństwo, zajazdy i najazdy, wojny. Owszem ale to tylko część tego wspaniałego imperium Sarmackiego. To tylko wycinek firmowany pewnie przez: Żydokomunę, Masonerię, Moskwę, Brukselę i innych pludraków i fałszywych Lutrów i Kalwinów, którzy razi widzą, że Polacy uczą się, że nic wielkiego nie dokonali a na ich koncie zapisuje się same wielkie porażki, klęski i nie mające szans na zwycięstwo powstania. Nikt uczciwie nie uczy Wielkiej Historii: Kłuszyna, Chocimia, Kircholumu, Wiednia, Parkan. Ani słowa o Polskiej załodze na Kremlu, o zajęciu Moskwy, czy o Polskiej Carycy. Ani słowa o tolerancji religijnej. Bo i po co? Lepiej niech polaczki cicho siedzą i chłopską robotą się zajmą a my im z Brukseli czy Moskwy już historię napiszemy. Że niby oni nic i nigdy nie dokonali. Niech głupi będą bo takimi łatwiej się rządzi. Oj ludzie zachwycamy się Wersalem czy inną Wenecją, podczas gdy własnej historii i zabytków nie znamy. O i to są przyczyny upadku Wielkiej Rzeczypospolitej, mieszanie się potęg w wewnętrzne sprawy a nie warcholstwo i swawola. No i jeszcze jedno: dziwimy się pijanym kierowcom, rozbojom, napadom czy zwykłym kibolskim ustawkom. NIE MÓWIĘ, ŻE TO JEST DOBRE. ALE NA BOGA MY TO MAMY WE KRWI. Prali się nasi pradziadowie to i my prać się będziem, z konia po pijanemu kark skręcić? To i pijanym samochód poprowadzę. Sąsiada najechać bo go nie lubię to jak kiboli z przeciwnej drużyny na stadionie prać. Burdę w dyskotece wywołać - to samo po mszy, w karczmach i zajazdach pradziadowie robili. I tylko dobrze, że sztuka władania szablą jakoś nam się zapomniała bo i dziś kto żyw sam by nosa z domu nie wychylił. Oj były czas. Jacka Komudę na ministra edukacji obwołać co by nas jasno w szkołach zaczęli uczyć o tym czegośmy dokonali, a wnioski na co nas stać sami wyciągniemy. I taka to oto recenzja podręcznika do gry fabularnej się napisała.
drobnypijaczek - awatar drobnypijaczek
ocenił na1011 lat temu
Dowcipy PRL-u. Antologia Anna Januszkiewicz
Dowcipy PRL-u. Antologia
Anna Januszkiewicz Ewa Rychlewska
Kto pamięta czasy szarego, przygnębiającego PRL-u, puste półki w sklepach, na których królowały butelki z octem zastępujące brakujące towary spożywcze, ten wie, że Polakom nigdy nie brakowało humoru, nawet jeśli był to czarny humor. Książka zawiera całkiem pokaźny zbiór dowcipów z PRL-u, które jak Polska długa i szeroka, krążyły po kraju w latach 1944-1989, a nawet trochę dłużej. Teksty są różnorodne zarówno pod względem formy jak i tematyki. Nie brakuje tu krótkich kawałów politycznych mających formę zagadek. Bawiły one zaskakująco celną puentą zawartą w odpowiedzi, np. „Co to jest? Krótkie, wesołe i do odsiedzenia? (odp. kawał polityczny) albo „Człowiek w liczbie mnogiej to......?" (odp. kolejka) lub „Jaki jest szczyt bezpłodności?" (odp. 30 lat stosunków z ZSRR). W zbiorze znaleźć można także kawały o milicjantach złośliwie tłumaczące np. dlaczego oni zawsze chodzą na patrole dwójkami lub opisujące jak milicjant robi zakupy w księgarni. Są również bardzo popularne w tamtych czasach kawały, które opowiadały sobie nawet dzieci o Polaku, Rusku i Niemcu. Śmiech zawsze był najlepszą bronią i lekarstwem. Pomagał na nudę, absurdy, na złą władzę i smutki, pozwalał wyartykułować frustracje. W antologii przeważają oczywiście dowcipy ośmieszające głównych bohaterów sceny politycznej – przywódców PZPR – towarzyszy Bieruta, Gomułkę, Cyrankiewicza, gen. Jaruzelskiego oraz przywódców KPZR – Stalina, Berię, Chruszczowa, Breżniewa. Ale obok nich nie brakuje też satyry na zwykłych rodaków spolegliwych wobec władzy. A na deser czytelnik dostaje żarty związane z najsłynniejszą miejscowością w czasach PRL -u (nie zdradzę jej nazwy) oraz dowcipy o radzieckim Jamesie Bondzie, czyli Otto von Stirlitzu i słynnym radiu Erewań. Autorki antologii opatrzyły prezentowane teksty obszernymi komentarzami i wyjaśnieniami, które mogą być pomocne dla młodszych czytelników nie pamiętających tamtych czasów. Dla osób znających kontekst i klimat tamtych lat, wspomniane objaśnienia mogą okazać się nużące.
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na71 rok temu
Gitara dla bystrzaków. Wydanie IV Mark Phillips
Gitara dla bystrzaków. Wydanie IV
Mark Phillips Jon Chappell
Chyba nie ma lepszego uczucia niż spełnione marzenie. Te duże, czy te małe, to nie aż tak istotne. Pamiętam, kiedy zaczęłam stawiać pierwsze kroki w nastoletnim życiu, a przez moja głowę przetaczały się setki celów, pragnień czy marzeń. Były inne niż teraz, czasem bardziej naiwne, nieoparte na wiedzy, która myślę, że mam teraz, i przede wszystkim wszystkie wymagały sporego zastrzyku finansowego, co dla przeciętnego nastolatka może stanowić duży problem. W dodatku pragnienia w tym wieku maja tendencje bardzo ulotną i zmienną, to też rodzice rzadko kiedy podchodzą do nich bardzo poważnie. Nie wiem jak u was, ale tylko kilka moich marzeń z tego okresu przetrwała lub została zrealizowana. Jednym z nich była właśnie umiejętność gry na gitarze. I choć minęło już dobrych kilka lat (około 7-9),ja wreszcie nabyłam swoja gitarę i niejednokrotnie jeszcze rzępoląc staram się dopiąć swego. Tym długim wstępem chciałam wyjaśnić, skąd w ogóle pojawiła się we mnie potrzeba, czy tez chęć sięgnięcia po książkę Gitara dla bystrzaków. Nadal nie jestem milionerem i moja doba ma tylko 24 godziny, dlatego kurs przy pomocy książki i płyty DVD wydał się najbardziej sensowny. Już wam mówię czy to był trafny wybór. Jak sama nazwa wskazuje, ta książka za swą podstawową rolę ma pozwolić w prosty sposób opanować magiczną umiejętność gry na gitarze. Poznajemy stronę teoretyczną, wręcz anatomiczną i tę bardziej praktyczną sześciostrunowego instrumentu. Książka skupia się na podstawowych akordach znanych piosenek, które dzięki płycie DVD możemy starać się naśladować. Gitara dla bystrzaków to takie gitarowe vademecum, które skupia się zarówno na gitarze akustycznej, klasycznej, jak i elektrycznej. Jest idealna dla początkujących adeptów, jak i dla osób, które pierwszą styczność z tym instrumentem już mieli, a chcieliby poćwiczyć lub odświeżyć niezbędną wiedzę. Górnej granicy wiekowej nie ma, ale jeśli chodzi o dolną granicę, skłaniałabym się polecić tę książkę osobom od piątej, może szóstej klasy szkoły podstawowej. Choć wszystko zależy od rozwiniętej umiejętności czytania ze zrozumieniem, nie wspominając już o posiadaniu takich cech jak zawziętość i ambicja. Płyta DVD to nieoceniony atut. Można słuchać, można oglądać instruktora ( z polskimi napisami),jak kto woli. W książce wyraźnie jest wskazane, w których momentach i gdzie znajdziemy, często wybawiające, praktyczne wskazówki. Jednak wyobraźnia i interpretacja tekstu może nie oddać do końca tego, co da filmik. Jako przyszła ekonomistka i studentka nieustannie zwracam uwagę na sprawy typowo finansowe. I muszę przyznać, że chwyciłam się za głowę, kiedy zobaczyłam ceny kursów gitarowych. Od razu wiedziałam, że to nie wypali i nawet gdyby mój portfel nie miał dna to i tak naturalna tendencja do skąpstwa nie skłoniłaby mnie, żeby wydać tyle pieniędzy nawet na spełnienie marzenia. Bo jaka pewność że ta osoba do mnie trafi? Do książek zawsze miałam słabość, bo książki z definicji rozumieją więcej. Nie całe 40 zł, a z jakimiś rabatami, których w księgarniach nie brakuje, jeszcze mniej, to nie jakoś ponad przeciętną kieszeń. Tak sądzę przynajmniej. Skoro ta książka ma uczyć, to warto byłoby powiedzieć na ile w tym prawdy. Jako kompletnie początkująca osoba nadaje się do tego idealnie. Kiedy kupiłam gitarę, nie wiedziałam nawet jak ją poprawnie chwycić, a co dopiero zacząć wydawać czysty dźwięk. Przy pomocy kolorowych karteczek pozaznaczałam sobie, co akurat chcę się nauczyć danego dnia i to właśnie wykonywałam. Dowiedziałam się, jak bardzo jestem nieporęczna lewo ręcznie, jaka różnica jest miedzy słuchać i słyszeć, i przekonałam się, że nawet opuszki palców mogą boleć. Mogę gorąco polecić osobą sumiennym i upartym. Bo zniechęcić się jest łatwo, ale wykonać zamierzony cel, to dopiero sztuka.
Natalia Książkoholiczka - awatar Natalia Książkoholiczka
oceniła na910 lat temu
Jak zostałem premierem. Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju Mariusz Cieślik
Jak zostałem premierem. Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju
Mariusz Cieślik Robert Górski
Książka "Jak zostałem premierem. Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju" Roberta Górskiego i Mariusza Cieślika to humorystyczny zbiór anegdot, wspomnień oraz refleksji, który przedstawia zarówno kabaretowy, jak i prywatny świat jednego z najbardziej rozpoznawalnych satyryków w Polsce. Robert Górski, znany z prowadzenia Kabaretu Moralnego Niepokoju, uchyla przed czytelnikami drzwi do swojego życia, marzeń i drogi zawodowej. Na początek warto zauważyć, że tytuł książki oraz humorystyczny wstęp sugerują dystans autora do samego siebie i swojej kariery. Górski nie traktuje się śmiertelnie poważnie, co od razu nadaje książce lekkości. Przez stronice przewijają się zarówno wyznania o dziecięcych marzeniach o zostaniu kierowcą autobusu czy piłkarzem, jak i opowieści o drodze do stworzenia jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich kabaretów. Górski daje nam wgląd w to, jak przez zbieg różnych okoliczności zamiast poetą, stał się liderem kabaretu i autorem programów satyrycznych. Książka ta nie jest jedynie autobiografią, ale raczej swoistą rozmową – pełną zabawnych przemyśleń, dialogów, a przede wszystkim specyficznego humoru, który jest znakiem rozpoznawczym Górskiego. Wiele z przedstawionych sytuacji stanowi swoistą refleksję na temat absurdów polskiej rzeczywistości oraz polityki. Autor z humorem i ironią opisuje, jak wygląda praca satyryka w Polsce, ile wyzwań przynosi bieżąca polityka oraz jak zmieniało się postrzeganie humoru i satyry na przestrzeni lat. Wspomnienia i rozmowy z Górskim przesiąknięte są też autoironią. Autor zdradza, dlaczego nie został poetą, oraz w jaki sposób odnajduje się w roli „najśmieszniejszego człowieka w Polsce.” Jednym z głównych wątków książki jest osobista droga Górskiego do satyry i humoru. Autor opisuje tu swoje inspiracje, przeszkody, ale także ludzi, którzy byli dla niego ważni – jednym z takich bohaterów jest tajemniczy Badyl, który również stanowi część kabaretowego świata Górskiego. Książka z pewnością przypadnie do gustu wielbicielom Kabaretu Moralnego Niepokoju, ale też każdemu, kto interesuje się kulisami pracy satyryka oraz obserwacją polskiej sceny politycznej i społecznej z przymrużeniem oka. Styl książki jest lekki, bezpretensjonalny, a Górski pisze tak, jakby siedział z czytelnikiem przy kawie. Zresztą sama forma – wzbogacona zdjęciami i fragmentami dialogów – sprzyja szybkiemu czytaniu. Jednym z walorów tej pozycji jest także jej uniwersalność. Górski, w typowy dla siebie sposób, odwołuje się do problemów, które dotyczą nas wszystkich, prezentując je w humorystycznym ujęciu. Mówi o absurdach polskiej rzeczywistości, a także o przyzwyczajeniach, wadach i zaletach rodaków. Z książki wyłania się portret człowieka, który mimo sukcesu, zachował dystans do siebie i otaczającego świata, co stanowi o jej autentyczności. "Jak zostałem premierem. Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju" to lektura lekka, ale niepozbawiona głębi, idealna zarówno na wieczór w domu, jak i do poczytania w drodze. Jest pełna satyry, humoru i refleksji nad naszą rzeczywistością. Robert Górski udowadnia, że potrafi rozbawić czytelnika także na papierze, co sprawia, że książka ta może być świetnym początkiem przygody z jego twórczością dla tych, którzy dotąd kojarzyli go jedynie z telewizji.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na61 rok temu

Cytaty z książki Absurdy Unii Europejskiej

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Absurdy Unii Europejskiej