Pan Tygrys dziczeje

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Mr. Tiger Goes Wild
- Data wydania:
- 2015-07-22
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-07-22
- Liczba stron:
- 40
- Czas czytania
- 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788310128317
- Tłumacz:
- Joanna Wajs
Czy czasem nudzi cię bycie grzecznym i poważnym? Pan Tygrys dobrze to rozumie. Tak się złożyło, że mieszka w eleganckim mieście pełnym szykownych dam i dżentelmenów. Pewnego dnia ma jednak dość swoich nienagannych manier i wpada na doprawdy dziki pomysł…
Ta pełna uroku historyjka dla najmłodszych uczy tolerancji i życia w zgodzie z samym sobą.
Ilustracje: Peter Brown
Kup Pan Tygrys dziczeje w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Pan Tygrys dziczeje
Pan Tygrys żył sobie do niedawna w mieście. Jego życie było w pełni ustabilizowane, przewidywalne i aż nazbyt uprzejme. Chodził ubrany, na dwóch łapach, zajmował mieszkanie jak każdy. Pewnego dnia jednak całe to jego ułożone życie zaczęło go mocno uwierać. Postanowił coś z tym zrobić. Pierwszym krokiem był powrót do typowego dla tygrysów oglądania świata z pozycji czterech łap. Już to wzbudziło podejrzenie i niepokój innych zwierzęcych, ucywilizowanych mieszkańców miasta. Pan Tygrys nie poprzestał jednak na tym. Poszedł o wiele dalej … zupełnie zdziczał i zamieszkał w dziczy. Początkowo poczuł szczęście… Później dopadła go tęsknota. Gdy zaś postanowił wrócić do swego miasta i przyjaciół, z radością odkrył, że świat w końcu wrócił do normy i wszystkie dzikie zwierzęta stały się w końcu … dzikie. Pan Tygrys dziczeje to kolejna po Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe książka Peter’a Brown’a, którą wraz z synkiem dane nam było przeczytać. To pełna dowcipu opowieść o tym, że nie warto zmieniać swej natury, nie warto udawać kogoś innego byleby tylko kogoś zadowolić, spełnić pokładane w nas nadzieje, spełnić oczekiwania. To mądra opowiastka dla najmłodszych, że nie zawsze to, co uważają inni jest dla nas samych najlepsze i nie warto zawsze postępować tak, jak chce tego tłum. Warto być sobą, spełniać swe marzenia, jednocześnie nie krzywdząc innych. To książka dająca do myślenia i dzieciom i ich rodzicom. Napisana w prosty, przystępny a do tego zabawny sposób rozbawi nasze pociechy i sporo je nauczy. My, rodzice powinniśmy sobie też wziąć ją mocno do serca i nie realizować na siłę w naszych dzieciach nas samych a pozwolić im dokonywać nawet tych najmniejszych wyborów. Polecam.
Oceny książki Pan Tygrys dziczeje
Poznaj innych czytelników
109 użytkowników ma tytuł Pan Tygrys dziczeje na półkach głównych- Przeczytane 84
- Chcę przeczytać 25
- Posiadam 7
- Dla dzieci 4
- Dziecięce 4
- 2015 3
- Biblioteka 2
- Ulubione 2
- 2018 2
- E2) Podstawówka 1-3 1













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pan Tygrys dziczeje
Nie jestem pewna czy to nie bardziej książka dla rodziców niż dla dzieci. Bo czy nam dorosłych, poważnym i ułożonym ludziom od czasu do czasu nie chciało się wszystkiego rzucić i gdzieś uciec? Niekoniecznie w Bieszczady. Ale na przykład w Tatry.
Na podobny pomysł wpadł Pan Tygrys. Ma już dość eleganckiego, nieco sztywnego miasta pełnego szykownych dam i kulturalnych dżentelmenów. Daje się ponieść emocjom, zapomina o swoich manierach i... Zobaczcie sami co wymyślił.
Książka składa się głównie z ilustracji, tekstu jest tu bardzo mało. Publikacja skierowana jest jednak do młodszego Czytelnika, który bardziej chłonie obraz. A gdyby potrzebował tłumaczenia zachowań zwierząt, jest od tego rodzic.
Akcja jest wartka i zaskakująca. Autor wybija nas z utartej, zastanej perspektywy. Pokazuje, że zmiana może być dobra. Pochwala tolerancję, chęć odkrywania własnej drogi i... dzikość. Graaaauuuu!
Nie jestem pewna czy to nie bardziej książka dla rodziców niż dla dzieci. Bo czy nam dorosłych, poważnym i ułożonym ludziom od czasu do czasu nie chciało się wszystkiego rzucić i gdzieś uciec? Niekoniecznie w Bieszczady. Ale na przykład w Tatry.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa podobny pomysł wpadł Pan Tygrys. Ma już dość eleganckiego, nieco sztywnego miasta pełnego szykownych dam i kulturalnych...
Całkiem sympatyczna książeczka z fajnym ilustracjami, dla młodszych dzieci.
Chociaż pytanie czy dzisiaj wciąż potrzeba nam książki o docieraniu do bycia sobą, która w tak ogólny sposób o tym mówi? Jest dużo innych książeczek na ten temat, a młodszemu dziecku zawszę będę wolał dać jakąś ciekawą opowieść i przygodę, niezależnie czy się z niej czegoś nauczy.
Ale każdy kto lubi tygrysy na pewno się odnajdzie :)
Całkiem sympatyczna książeczka z fajnym ilustracjami, dla młodszych dzieci.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChociaż pytanie czy dzisiaj wciąż potrzeba nam książki o docieraniu do bycia sobą, która w tak ogólny sposób o tym mówi? Jest dużo innych książeczek na ten temat, a młodszemu dziecku zawszę będę wolał dać jakąś ciekawą opowieść i przygodę, niezależnie czy się z niej czegoś nauczy.
Ale każdy kto...
Przeurocza, ale moim zdaniem trochę za droga, biorąc pod uwagę ilość tekstu.
Przeurocza, ale moim zdaniem trochę za droga, biorąc pod uwagę ilość tekstu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPan Tygrys zdecydowanie słabiej wypada w porównaniu do Koszmarnych zwierzątek domowych. Rodzic musi się mocno wysilić, żeby dopowiedzieć historię na stronach niemal pozbawionych tekstu. Morał bajki skierowany jest bardziej dla dorosłych niż dla dzieci.
Pan Tygrys zdecydowanie słabiej wypada w porównaniu do Koszmarnych zwierzątek domowych. Rodzic musi się mocno wysilić, żeby dopowiedzieć historię na stronach niemal pozbawionych tekstu. Morał bajki skierowany jest bardziej dla dorosłych niż dla dzieci.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę autor przegiął, praktycznie więcej się namachałam stronami niż naczytałam dzieciom. Trzy słowa nie stanowiące zdania na stronie to trochę za mało. Na każdej stronie Pan Tygrys tu biegnie, tam cylinder zakłada, tu pośród drzew a tu na pustej białej stronie. Może do oglądania Tygrysa jak jakieś dziecko fascynuje fajna książka ale do czytania słaba. Podobne odczucia chyba miały moje dzieci, ani same nie łapały się za nią żeby oglądać, ani mojego czytania jakoś entuzjastycznie nie skomentowały
Trochę autor przegiął, praktycznie więcej się namachałam stronami niż naczytałam dzieciom. Trzy słowa nie stanowiące zdania na stronie to trochę za mało. Na każdej stronie Pan Tygrys tu biegnie, tam cylinder zakłada, tu pośród drzew a tu na pustej białej stronie. Może do oglądania Tygrysa jak jakieś dziecko fascynuje fajna książka ale do czytania słaba. Podobne odczucia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Pan Tygrys dziczeje” to kolejna książka Petera Browna wychodząca naprzeciw potrzebom przedszkolakom, które chętnie sięgają po książkę, ale jeszcze nudzą je długie teksty. Wielość ilustracji sprawia, że dziecko samo może opowiedzieć historię bohatera. Tekst autora może też pomóc rodzicom w opowiedzeniu przygody bohatera. Nietypowy układ, niespodziewany zwrot akcji sprawiają, że zaczynamy patrzeć na świat z innej perspektywy. Z historii Pana Tygrysa dowiemy się, że czasami warto zaszaleć, być dzikim, by poczuć radość. Hamowanie emocji wyrabiane w procesie socjalizacji unieszczęśliwia.
Pan Tygrys żyje w świecie dobrych manier, uprzejmości, co go bardzo nudzi.
Pewnego dnia wpada na straszny pomysł...
...i zaczyna zachowywać się inaczej…
...coraz bardziej kontrowersyjnie…
To oburza mieszkańców miasta i radzą mu zamieszkanie w dziczy.
Pan Tygrys odkrywa, że dzicz to wspaniałe miejsce, ale…
Nie ma w niej jego przyjaciół.
Kiedy wraca do miasta jest ono już zupełnie inne
Staje się miastem jego marzeń
Jest i miasto i dzikość
A Pan Tygrys w końcu może być sobą
Książkę polecam przedszkolakom, dla których będzie interesującą przygodą.
U nas opowieści Petera Browna cieszą się bardzo dużym powodzeniem.
„Pan Tygrys dziczeje” to kolejna książka Petera Browna wychodząca naprzeciw potrzebom przedszkolakom, które chętnie sięgają po książkę, ale jeszcze nudzą je długie teksty. Wielość ilustracji sprawia, że dziecko samo może opowiedzieć historię bohatera. Tekst autora może też pomóc rodzicom w opowiedzeniu przygody bohatera. Nietypowy układ, niespodziewany zwrot akcji...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótka historia o tygrysie, który poczuł potrzebę odnalezienia siebie i odstresowania się, temat ważny i na czasie :)
Bardzo dobre ilustracje przyciągają uwagę dziecka, dobrze oddają historyjkę, nastroje tytułowego Pana Tygrysa i co najważniejsze - bawią.
Krótka historia o tygrysie, który poczuł potrzebę odnalezienia siebie i odstresowania się, temat ważny i na czasie :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobre ilustracje przyciągają uwagę dziecka, dobrze oddają historyjkę, nastroje tytułowego Pana Tygrysa i co najważniejsze - bawią.
Mieliście kiedyś ochotę zostawić wszystko i uciec gdzieś daleko? Odpocząć, wyluzować i trochę się zabawić. Właśnie taki dzień przytrafił się Panu Tygrysowi. Znudzony swoim życiem pod linijkę oraz byciem ą i ę każdego dnia rusza do dziczy by poczuć się lepiej.
anu Tygrysowi, podobnie jak i innym bohaterom, autor nadał cechy ludzkie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, w końcu to częsty środek literacki, gdyby nie umieszczenie wszystkich zwierząt w czasach odległych on współczesności. Fraki, strojne suknie, etykieta na każdym kroku. Z takimi ograniczeniami muszą zmagać się bohaterzy tej historii. Pan Tygrys postanowił odmienić swój los i zamieszkał w dziczy. Wszystko byłoby wspaniale gdyby nie tęsknota za przyjaciółmi, za miastem i za swoim domem. Postanowił więc wrócić. Jednak nic już nie było takie samo. Jesteście ciekawi jak zmieniło się miasto i jego mieszkańcy? Zobaczcie sami.
Autora tej historii, Petera Browna, mieliście już okazję poznać czytając książkę Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe. Tu podobnie jak w poprzedniej jego publikacji, wydanej przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia, poczujemy klimat retro za sprawą rodzaju papieru oraz wyjątkowych ilustracji.
Peter Brown ma lekkość tworzenia pozycji, które skradną serce nie tylko dziecka ale i rodziców. Oli bardzo ją polubił. Sam ją wybiera do oglądania i czytania. Poza tym mu posmakowała i dziś uparcie próbował ulżyć swoim zębom gryząc jej okładkę.
Mieliście kiedyś ochotę zostawić wszystko i uciec gdzieś daleko? Odpocząć, wyluzować i trochę się zabawić. Właśnie taki dzień przytrafił się Panu Tygrysowi. Znudzony swoim życiem pod linijkę oraz byciem ą i ę każdego dnia rusza do dziczy by poczuć się lepiej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toanu Tygrysowi, podobnie jak i innym bohaterom, autor nadał cechy ludzkie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, w końcu to...
Pan Tygrys żył sobie do niedawna w mieście. Jego życie było w pełni ustabilizowane, przewidywalne i aż nazbyt uprzejme. Chodził ubrany, na dwóch łapach, zajmował mieszkanie jak każdy. Pewnego dnia jednak całe to jego ułożone życie zaczęło go mocno uwierać. Postanowił coś z tym zrobić. Pierwszym krokiem był powrót do typowego dla tygrysów oglądania świata z pozycji czterech łap. Już to wzbudziło podejrzenie i niepokój innych zwierzęcych, ucywilizowanych mieszkańców miasta. Pan Tygrys nie poprzestał jednak na tym. Poszedł o wiele dalej … zupełnie zdziczał i zamieszkał w dziczy. Początkowo poczuł szczęście… Później dopadła go tęsknota. Gdy zaś postanowił wrócić do swego miasta i przyjaciół, z radością odkrył, że świat w końcu wrócił do normy i wszystkie dzikie zwierzęta stały się w końcu … dzikie.
Pan Tygrys dziczeje to kolejna po Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe książka Peter’a Brown’a, którą wraz z synkiem dane nam było przeczytać. To pełna dowcipu opowieść o tym, że nie warto zmieniać swej natury, nie warto udawać kogoś innego byleby tylko kogoś zadowolić, spełnić pokładane w nas nadzieje, spełnić oczekiwania. To mądra opowiastka dla najmłodszych, że nie zawsze to, co uważają inni jest dla nas samych najlepsze i nie warto zawsze postępować tak, jak chce tego tłum. Warto być sobą, spełniać swe marzenia, jednocześnie nie krzywdząc innych. To książka dająca do myślenia i dzieciom i ich rodzicom. Napisana w prosty, przystępny a do tego zabawny sposób rozbawi nasze pociechy i sporo je nauczy. My, rodzice powinniśmy sobie też wziąć ją mocno do serca i nie realizować na siłę w naszych dzieciach nas samych a pozwolić im dokonywać nawet tych najmniejszych wyborów. Polecam.
Pan Tygrys żył sobie do niedawna w mieście. Jego życie było w pełni ustabilizowane, przewidywalne i aż nazbyt uprzejme. Chodził ubrany, na dwóch łapach, zajmował mieszkanie jak każdy. Pewnego dnia jednak całe to jego ułożone życie zaczęło go mocno uwierać. Postanowił coś z tym zrobić. Pierwszym krokiem był powrót do typowego dla tygrysów oglądania świata z pozycji czterech...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByłam bardzo ciekawa, co ma do zaproponowania najmłodszym czytelnikom autor książki cieszacej się ogromną popularnością "Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe".
Mimo zapowiedzi, że jest to historyjka dla najmłodszych jej prawdziwe przesłanie zrozumieją raczej te starsze dzieciaki, młodszym b edzie podczas lektury trzeba ciut więcej wytłumaczyć, ale tym niemniej przesłanie książki powinno trafić zarówno do jednych jak i drugich.
O czym jest historia? O Panu Tygrysie, statecznym mężczyźnie w kapeluszu i garniturze, którego uwikłanie w świcie zwierzęcych konwenansów i norm rodem z XIX w. zaczyna trochę męczyć. Tym samym poddając się "dzikiej myśli" kiełkującej w jego głowie zamienia sztywną postawę na cztery łapy, zaczyna brykać, ryczeć i szaleć, by w końcu poczuć się sobą. Zgorszone tym zachowaniem zwierzęta wysyłają go do dziczy, gdzie wygnaniec mógł szaleć do woli. Jednak pojawiła się tęsknota i...to już musicie przeczytać i zobaczyć sami, gdyż nie chcę psuć puenty, tym który razem ze swoimi pociechami jeszcze tej książki nie czytali.
Bardzo fajny pomysł autora, jak w prosty sposób przekazać uniwersalne prawdy o byciu sobą, poszukiwaniu swojej drogi i tym co w życiu ważne. No i oczywiście o odrobinie szaleństwa, które w rozsądnym wymiarze przyda się każdemu, bo jak twierdzi autor - "specjalista w tej dziedzinie"- "każdy od czasu do czasu powinien trochę zdziczeć". Więc drodzy rodzice pozwólcie swoim dzieciom czasem poszaleć, ot tak dla równowagi ;)
Byłam bardzo ciekawa, co ma do zaproponowania najmłodszym czytelnikom autor książki cieszacej się ogromną popularnością "Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo zapowiedzi, że jest to historyjka dla najmłodszych jej prawdziwe przesłanie zrozumieją raczej te starsze dzieciaki, młodszym b edzie podczas lektury trzeba ciut więcej wytłumaczyć, ale tym niemniej przesłanie...