Pan Tygrys dziczeje

Okładka książki Pan Tygrys dziczeje autora Peter Brown, 9788310128317
Okładka książki Pan Tygrys dziczeje
Peter Brown Wydawnictwo: Nasza Księgarnia literatura dziecięca
40 str. 40 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Mr. Tiger Goes Wild
Data wydania:
2015-07-22
Data 1. wyd. pol.:
2015-07-22
Liczba stron:
40
Czas czytania
40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310128317
Tłumacz:
Joanna Wajs
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pan Tygrys dziczeje w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pan Tygrys dziczeje



książek na półce przeczytane 1057 napisanych opinii 221

Oceny książki Pan Tygrys dziczeje

Średnia ocen
7,2 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pan Tygrys dziczeje

avatar
553
510

Na półkach:

Nie jestem pewna czy to nie bardziej książka dla rodziców niż dla dzieci. Bo czy nam dorosłych, poważnym i ułożonym ludziom od czasu do czasu nie chciało się wszystkiego rzucić i gdzieś uciec? Niekoniecznie w Bieszczady. Ale na przykład w Tatry.

Na podobny pomysł wpadł Pan Tygrys. Ma już dość eleganckiego, nieco sztywnego miasta pełnego szykownych dam i kulturalnych dżentelmenów. Daje się ponieść emocjom, zapomina o swoich manierach i... Zobaczcie sami co wymyślił.

Książka składa się głównie z ilustracji, tekstu jest tu bardzo mało. Publikacja skierowana jest jednak do młodszego Czytelnika, który bardziej chłonie obraz. A gdyby potrzebował tłumaczenia zachowań zwierząt, jest od tego rodzic.
Akcja jest wartka i zaskakująca. Autor wybija nas z utartej, zastanej perspektywy. Pokazuje, że zmiana może być dobra. Pochwala tolerancję, chęć odkrywania własnej drogi i... dzikość. Graaaauuuu!

Nie jestem pewna czy to nie bardziej książka dla rodziców niż dla dzieci. Bo czy nam dorosłych, poważnym i ułożonym ludziom od czasu do czasu nie chciało się wszystkiego rzucić i gdzieś uciec? Niekoniecznie w Bieszczady. Ale na przykład w Tatry.

Na podobny pomysł wpadł Pan Tygrys. Ma już dość eleganckiego, nieco sztywnego miasta pełnego szykownych dam i kulturalnych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
828
217

Na półkach:

Całkiem sympatyczna książeczka z fajnym ilustracjami, dla młodszych dzieci.

Chociaż pytanie czy dzisiaj wciąż potrzeba nam książki o docieraniu do bycia sobą, która w tak ogólny sposób o tym mówi? Jest dużo innych książeczek na ten temat, a młodszemu dziecku zawszę będę wolał dać jakąś ciekawą opowieść i przygodę, niezależnie czy się z niej czegoś nauczy.

Ale każdy kto lubi tygrysy na pewno się odnajdzie :)

Całkiem sympatyczna książeczka z fajnym ilustracjami, dla młodszych dzieci.

Chociaż pytanie czy dzisiaj wciąż potrzeba nam książki o docieraniu do bycia sobą, która w tak ogólny sposób o tym mówi? Jest dużo innych książeczek na ten temat, a młodszemu dziecku zawszę będę wolał dać jakąś ciekawą opowieść i przygodę, niezależnie czy się z niej czegoś nauczy.

Ale każdy kto...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
449
152

Na półkach: , ,

Przeurocza, ale moim zdaniem trochę za droga, biorąc pod uwagę ilość tekstu.

Przeurocza, ale moim zdaniem trochę za droga, biorąc pod uwagę ilość tekstu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

109 użytkowników ma tytuł Pan Tygrys dziczeje na półkach głównych
  • 84
  • 25
25 użytkowników ma tytuł Pan Tygrys dziczeje na półkach dodatkowych
  • 7
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Pan Tygrys dziczeje

Inne książki autora

Peter Brown
Peter Brown
Peter Brown o sobie: Kiedy byłem dzieckiem, pewnego razu znalazłem w lesie żabę i przyniosłem ją do domu. Mama nie była zadowolona i kazała mi odnieść żabę z powrotem. Spytała: "A ty, czy byłbyś szczęśliwy, gdyby jakieś dzikie stworzenie zrobiło sobie z ciebie zwierzątko?". Na co odparłem: "No jasne!".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Duch z butelki Eva Susso
Duch z butelki
Eva Susso
Poznaliście już w książce ,, Yeti’’ tego samego autora Evy Susso sympatyczną parę bohaterów Uno i Matiego. Dziś chłopcy powracają w nowej letniej odsłonie. Książeczka jest równie piękna jak poprzednia. Duży format, twarda oprawa. Zilustrowana tak samo nadzwyczajnie i w tym samym stylu jak ,,Yeti’’, przez Benjamina Chaud’a. Akcja zaczyna się tym, jak rodzeństwo cieszy się z zakupionych skarbów na pchlim targu , poprzedniego dnia. Bracia nabyli zachwycające rzeczy , a mianowicie stare zabawki jak helikopter, supermana, łuk, auto, książkę oraz tajemniczą niebieską butelkę o dziwnym kształcie. Z tych wszystkich nabytków butelka jest najbardziej intrygująca. Uno i Mati odkorkowują butelkę i wtedy dopiero zaczyna się dziać. Z sykiem i świstem oraz leśnym zapachem, z flaszki wylatuje ogromny duch. Przedstawia się jako strażnik cedrowego lasu, więziony w butelce przez 4000 lat. Ma na imię Humbaba. W podziękowaniu ,że chłopcy wyratowali go z tego więzienia proponuje spełnić trzy dowolne bez ograniczeń życzenia. Dzieci jak , to dzieci nie zastanawiają się nad istotą sprawy, że to tylko są trzy prośby do spełnienia i nic poza tym. Prowadzą Humbabę do swojego ogrodu , pokazują mu swój domek na kasztanowcu i wypowiadają pierwsze życzenie. Proszą by cały ogród był pełen ciastek i słodyczy. I za chwilę pierwsza ochota spełnia się na ich oczach. Babeczki, marcepanowa trawa, lizaki, bananowe pianki są wszędzie. Drzewa zamiast liści też są pokryte słodkimi smakołykami. Chłopcy wpadają w amok. Wszystkiego próbują, smakują, objadają się. Resztą wypychają swoje kieszenie . Ogród jest jak zaczarowany . Przychodzi pora na drugie życzenie. Czego dotyczyła kolejna prośba chłopców do strażnika lasu? Jakie niosła za sobą konsekwencje? Czy w rezultacie Humbaba spełnił obiecane trzy życzenia Uno i Matiemu? Wszystkiego dowiecie się z lektury. Będziecie przeżywać z chłopcami świetną przygodę. A obrazki kolorowe zadowolą każdego. W niedzielę pójdziemy z dzieciakami na pchli targ poszukać takiej zakorkowanej niebieskiej butelki. W ostateczności może być czerwona. A może znajdziemy tam jeszcze inne niecodzienne rarytasy i perełki. Już nie możemy się doczekać!
Anka - awatar Anka
oceniła na102 lata temu
Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe Peter Brown
Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe
Peter Brown
Pojawiająca się tutaj opinia o książeczce dla dzieci musi mieć swoje wyjaśnienie. Ma to związek z pewnym projektem, który się dzieje i zwie Biblioteką Małego Człowieka. Projekt jest domowy i polega z grubsza na tym, żeby skompletować biblioteczkę dla potomnych. Na razie owi są w planach, zapas książek jednak się dzieje. Wciągnęły mnie te cudowności, od "Map" Mizielińskich zaczynając, i wpadłam w ciąg kupowania i zbierania literatury dla potomnych. Ogarnął mnie paniczny strach, że wydadzą, nakład się skończy, a to taka fajna książka! Kurczowo trzymam się myśli, że większość czytających przyszłych matek tak po prostu ma. Książki nie będą oceniane, jedynie opisywane na gorąco, kilkoma słowami. Sama szukałam niedawno opinii o literaturze dziecięcej, więc nikt się pewnie o to nie obrazi. Szczególnie, że większość blogerek, które znam albo mamami zaraz zostaną, albo już nimi od (nie)dawna są! Nie mam na stanie małego testera, który oceni brutalnie czy to się w ogóle do czytania nadaje, jednak dużo frajdy sprawia mi odmładzanie mózgu. Dzisiaj na ruszcie opowiastka o przecudnym tytule "Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe". Inspiracją dla autora było autentyczne przeżycie z dzieciństwa, kiedy to zapragnął przygarnąć żabę. Historia niedźwiedzicy - Lucyny Beaty Niedźwiedzińskiej (love!),która pewnego dnia w lesie znajduje małego chłopca Piskacza i zabiera go go domu. Piskacz, jak to zwierzak z lasu, ani kuwety obsłużyć nie umie, ani zachować się na proszonych herbatkach też nie za bardzo. Historyjka przewrotna, zabawna, a przede wszystkim przeurocza. Fajna jest też kreska Petera Browna - nieco geometryczna, ale też mocno retro. Oddanie rysunkiem entuzjazmu Lusi jest bezbłędne. Sporo tu smaczków, które pewnie wpadną w oko dokładnym oglądaczom. No czytałabym i do tego właśnie zachęcam! Opinia ukazała się uprzednio na moim blogu: bazgradelko.blogspot.com
orchisss - awatar orchisss
ocenił na810 lat temu
Przekroje: owoce i warzywa Agnieszka Sowińska
Przekroje: owoce i warzywa
Agnieszka Sowińska
Czytałam tę publikację kilka razy, robiłam na jej podstawie zajęcia, posiadam ją we własnym księgozbiorze. Mój syn ją uwielbia, gorzej z warzywami ;) I wiecie co? Nadal mnie zachwyca. Wszyscy myślą, że warzywa i owoce to zdrowie... ale to tak nudnie brzmi. Zastanawialiście się co w nich "siedzi"? Wiemy o witaminach, białkach, błonniku i innych poważnie brzmiących słowach. Ale czy potrafimy wyjaśnić, jak one działają na nasz organizm i co robią w jarzynach? Ta książka ułatwi Wam zadanie. Poznacie Biało Roślinne z ciut innej strony - to siłacz, który czasami lubi poleżeć na kanapie. Błonnik choć cienki i niepozorny, to pod wpływem wody nabiera masy. Spotkacie go w wannie. A witamina C to złota rączka, wszędzie jej pełno i wszystko naprawi. Sprawdźcie kogo można jeszcze spotkać w zdrowych warzywnych i owocowych mieszkankach. Książka zawiera wierszyk o witaminkach autorstwa Agnieszki Frączek. Autorka publikacja przedstawia nam na dwóch stronach bohaterów opowieści. A dalej mamy wielkie, kolorowe ilustracje przedstawiające najpopularniejsze owoce i warzywa. Każde z nich wypełnione jest szczegółami z życia witamin, pektyn i... Odbiorcą tej zdrowej książki są młodsze dzieci, ale myślę że starsze też coś znajdą dla siebie - bo jest tu sporo ważnych informacji. Wszystko jednak przedstawione jest w ciekawy, nietuzinkowy i zabawny sposób. Precz z nudnymi listami! Precz z tabelkami! Wejdźmy w świat koloru i obrazu, gdzie zaspokoimy swą ciekawość.
Apo - awatar Apo
ocenił na81 rok temu
Kupa siku Stephanie Blake
Kupa siku
Stephanie Blake
Dziś podzielę się książką, która wywołała u mnie spazmy śmiechu, a w Heli obudziła jakiś wielki czytelniczy szał. Wierzcie mi, “Kupa Siku” Stephanie Blake, wydawnictwa Dwóch Sióstr, jest czytana na okrągło od jakiegoś tygodnia. Córka, stoi przy mnie z książeczką po kilka razy dziennie. Czasami przyłapuję ją, jak siedzi na kanapie i sama wertuje strony, by dotrzeć do ostatniej, która wywołuje w niej najweselszy rechot (wybaczcie, nie będę spoilerować i opowiadać treści). Coś czuję, że ten śmiech będzie jeszcze głośniejszy, za rok, dwa, gdy zacznie odnajdywać nowe sensy w tej wesołkowatej opowieści. O czym jest ta książka? Niech was nie zmyli tytuł. To NIE jest lektura w temacie odpieluchowania i nauki siadania na nocniku. Oooj daleko jej do tych tematów 😉 To o czym może być książeczka dla dzieci o tytule “Kupa siku”? No właśnie, dobre pytanie. Jest to przezabawna historyjka o mówieniu brzydkich słów. Bez moralizatorskiego tonu, ale za to ze szczerbatym rozbrajająco uśmiechniętym Królikiem Heniem w roli głównej. Heniem – czyli właściwie kilkuletnim dzieckiem, które miewa swoje fascynacje słowami, nierzadko brzydkimi lub wśród dorosłych uznawanymi za wstydliwe. Zastanawiam się, dlaczego ta książka jest tak urocza. Prawdopodobnie dlatego, że jest tak bardzo prawdziwa, w swoim absurdzie. Jest nieugładzona, jest niepedagogiczna (sic!)… … i kompletnie nie po stronie rodzica. Autorka zdecydowanie trzyma sztamę z dziećmi. Traktuje o dziecięcych igraszkach, psotach, odkrywaniu własnych i cudzych granic, rozwoju własnego ja. To historia, która również w świetny sposób obrazuje drogę do uświadamiania własnej sprawczości. Proszę, pozwólcie dzieciom czytać “Kupę siku”. Może i nie ma morału, ale czytanie jej ma inny głęboki sens, którego nie znajdziecie w innych książkach. Poza tym, królik Henio sprawi, że w mig zapomnicie o smutkach 😀 https://karmionekultura.pl/kupa-siku-stephanie-blake/
Karmione_Kulturą - awatar Karmione_Kulturą
ocenił na87 lat temu
O chłopcu, który wpadł do książki Peter Carnavas
O chłopcu, który wpadł do książki
Peter Carnavas
To historia nieprzeciętna. To historia, która skłoni nas do zatrzymania się i do refleksji. To historia o szukaniu tego co w życiu najważniejsze. "O chłopcu, który wpadł do książki" będę długo pamiętać. Czytając ją po raz pierwszy, po ostatniej stronie miałam lekki "zawias". Czytając drugi raz zdałam sobie sprawę z wielu - jak dotąd pomijanych lub wypaczanych - kwestii w moim życiu. Lubię zaczytywać się w książki dla dzieci, ale nigdy nie trafiłam na tak mądrą, pouczającą i metaforyczną opowieść, która z jednej strony jest opisana w sposób krótki, łatwy i przyjemny, z drugiej jednak zostawia czytelnika w osłupieniu i z wieloma pytaniami, na które każdy powinien odpowiedzieć sobie sam. Ta książka to uczyniła. Cała fabuła opiera się na życiu jednego bohatera -małego chłopca, który na przestrzeni całej książki staje się dorosły. Zmierzamy z nim świat, obserwujemy zwierzęta i przyrodę, podziwiamy piękno otaczającego świata, doświadczamy z nim cudownych chwil. Towarzyszymy mu w najpiękniejszych dniach w Jego życiu - podczas dorastania, ślubu, narodzin dzieci, wybudowania domu. Bohater dojrzewa i starzeje się na naszych oczach. Zadaje pytania o sens istnienia, ucieka na momencik, aby powrócić i docenić to co ma i czego dokonał. Cudowna, symboliczna, poruszająca serca, pokrzepiająca opowieść o dorastaniu, o samoświadomości, o rodzinie, przemijaniu i docenieniu najważniejszej wartości -ŻYCIA. Bogato i przejmująco ilustrowana, z krótkimi i mądrym hasłami. Można ją czytać i oglądać na okrągło i za każdym razem wyniesiemy z niej coś nowego i innego. Jestem pod wrażeniem tej opowieści. Będzie idealnym prezentem na święta dla dużego i małego czytelnika. Razem z dzieckiem można podjąć dyskusje na trudne, życiowe tematy, bo książka do tego skłania. Polecam opowieść "O chłopcu, który wpadł do książki" każdemu, kto w literaturze szuka czegoś więcej niż tylko blichtru i łatwych przekazów. Tu przekaz będzie emocjonalny i wartościowy.
Czesia - awatar Czesia
oceniła na86 lat temu

Cytaty z książki Pan Tygrys dziczeje

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pan Tygrys dziczeje