Zepha, potworna kałamarnica

Okładka książki Zepha, potworna kałamarnica autorstwa Adam Blade
Okładka książki Zepha, potworna kałamarnica autorstwa Adam Blade
Adam Blade Wydawnictwo: Cykl: Na tropie bestii. Złota zbroja fantasy, science fiction
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Na tropie bestii. Złota zbroja
Tytuł oryginału:
Beast Quest. The Golden Armour. Zepha, the Monster Squid
Data wydania:
2014-03-26
Data 1. wyd. pol.:
2014-03-26
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324519989
Tłumacz:
Sergiusz Olejnik
Po tym jak Tom uwolnił Bestie od złego zaklęcia, za sprawą okrutnego czarodzieja Malvela Avantię opanowują kolejne potwory. Strzegą one sześciu wykradzionych elementów magicznej Złotej Zbroi, które Tom musi odzyskać, by ocalić królestwo.

Pierwsza część cyklu "Złota Zbroja"

Zły czarodziej Malvel wykradł magiczną złotą zbroję, a jej części rozrzucił po całej Avantii. Tom poprzysiągł , że odnajdzie wszystkie elementy, jednak strzeże ich sześć przerażających Bestii. Czy Tom zwycięży w walce z potworną kałamarnicą Zephą?
Średnia ocen
8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zepha, potworna kałamarnica w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zepha, potworna kałamarnica

Średnia ocen
8,2 / 10
26 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Zepha, potworna kałamarnica

Sortuj:
avatar
495
220

Na półkach:

Kontynuacja przygód Toma. Ciekawie się zapowiada

Kontynuacja przygód Toma. Ciekawie się zapowiada

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1350
357

Na półkach: , , , , , ,

Nie odbiega od poprzedniego cyklu. Może jedynie, jest bardziej brutalna. Tu już zauważyłam, że zdarza się, że ludzie umierają przez bestię, wcześniej dawały im w kość, ale nie odbierały życia.

Nie odbiega od poprzedniego cyklu. Może jedynie, jest bardziej brutalna. Tu już zauważyłam, że zdarza się, że ludzie umierają przez bestię, wcześniej dawały im w kość, ale nie odbierały życia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

51 użytkowników ma tytuł Zepha, potworna kałamarnica na półkach głównych
  • 30
  • 21
12 użytkowników ma tytuł Zepha, potworna kałamarnica na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy Zepha, potworna kałamarnica przeczytali również

Pies Miha Mazzini
Pies
Miha Mazzini
„Boimy się tylko tego, co jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, a wierzymy tylko w to, co potrafimy zrozumieć”. Kto by pomyślał, że tak głęboka myśl może zrodzić się w tak brzydkim mężczyźnie. Przecież żył w społeczeństwie, którego oczekiwania w stosunku do pojedynczych osobników sprowadzały się do jednego – „głupi mają być brzydcy mężczyźni i piękne kobiety”. Główny bohater był brzydki. Bardzo brzydki. No dobrze, nie będę delikatna – ohydny i odrażający. Jego widok zawsze przyciągał ciekawski wzrok, by po chwili zamienić się w wyraz obrzydzenia. Ewidentnie zakłócał poczucie estetyki patrzącego. Każde spojrzenie na niego „wyrażało zdziwienie, jak może istnieć coś tak potwornie szkaradnego i dlaczego t o stoi przed nim, psując mu widok”. W jego pracy brzydota była jednak atutem. Należał do świty Maestra. Miejscowego mafiosa świata przestępczego. Człowiekiem niezastąpionym w wymuszaniu długów i haraczy. Wystarczyło, że stanął pod drzwiami lokalu dłużnika i chwilę popatrzył, by natychmiast otrzymać żądaną kwotę. To pozwalało mu na prowadzenie niezależnego, ustabilizowanego życia z dala od ludzi, w którym rutyna była tym, co cenił sobie najbardziej. Aż do nietypowego zlecenia. Maestro powierzył jego pieczy młodą kobietę Hanę. Bardzo ważnego świadka będącego alibi dla szefa. Miał opiekować się nią i pilnować do rozprawy sądowej. Tylko tydzień i aż tydzień! Relacjonowany przez głównego bohatera, dzień po dniu i godzina po godzinie, przypominający formą narracji dziennik, stał się historią przemiany bezwzględnego, brutalnego, cynicznego, pełnego nienawiści do ludzi autsajdera w człowieka, który odkrył w sobie pozytywne uczucia. Wśród nich największe – miłość do swojego pracodawcy. Kochał go tak, jak pies swojego właściciela. Tej dramatycznej, a momentami komicznej, przemianie towarzyszył koktajl emocji przeżywanych i opisywanych przez głównego bohatera, który bardzo mało mówił i tylko, kiedy musiał, ale za to bardzo dużo myślał. Jego wewnętrzne monologi, komentarze, wnioski, wspomnienia z przeszłości stanowiły swoistą mieszankę filozofii, sarkazmu, ironii, moralizatorstwa i czarnego humoru przez łzy, by ostatecznie pozostawić mnie z myślami pełnymi goryczy. Dotyczącymi współczesnego społeczeństwa. Tak naprawdę ta opowieść o losach jednego człowieka wyrzuconego przez ostracyzm na margines społeczny była pretekstem do zawarcia w niej krytyki ludzkiego systemu wartości hołdującemu urodzie, konsumpcjonizmowi, globalizacji i wychowującemu jeden pożądany model obywatela – niezauważalnego. „Człowieka, który nie będzie się głośno śmiał, płakał, skakał, nie będzie hiperaktywny, tylko będzie siedział na jednym, odgórnie przydzielonym miejscu i robił swoje. Niewzruszony lub – jak zwykło się to określać – kulturalny i dobrze ułożony. Niczym nie wolno mu się wyróżniać”, za to żyć długo i płytko. Miał być wierny jak pies. Tylko takim przeciętniakom, miernym, biernym, ale wiernym, społeczeństwo daje szansę wolności wyboru. Problem w tym, że tacy ludzie nie potrafią z niej korzystać, bo gdyby potrafili, nie byliby przeciętni. Wielu tkwi w tej społecznej pułapce tak, jak tytułowy pies i jak pies traktowanych. Cokolwiek by nie zrobili dla swojego pana. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na76 lat temu
Uśmiech Cezary Harasimowicz
Uśmiech
Cezary Harasimowicz
„Uśmiech” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Cezarego Harasimowicza i śmiało mogę powiedzieć, że nie ostatnie. Dlaczego wybrałam „Uśmiech”, bo to książka o emocjach, takich z ciemnej szuflady, do których nie zaglądamy codziennie, bo są dla nas trudne, smutne. I właśnie takie emocja otrzymała Tekla. Nie prosiła o nie, nie zabiegała. Same przyszły, zabierając tym samym kogoś bardzo ważnego w jej życiu … mamę. „Najbardziej beznadziejne było to, że moja mama wpadała pod samochód. Od tego momentu nie tylko ja całkowicie przestałam się uśmiechać. Przestał się też uśmiechać tata. Nasze uśmiechy na zawsze poleciały za nią do nieba …”. . To wydarzenie bardzo mocno wpłynęło na zachowanie Tekli. Nie uśmiecha się, nie bawi z rówieśnikami, nie jest wesoła. Życie jest pełne smutku, nostalgii i wspomnień. I kiedy widzi w metrze plakat reklamowy, na którym jest widoczna bardzo uśmiechniętą Panią promująca szeroki uśmiech i pastę do zębów, to w jakiś magiczny sposób zaczyna z nią rozmawiać. Rozmowa to początek znajomosci, dziwnych wydarzeń, irracjonalnych zwrotów akcji. Do tego stopnia, że znana aktora z plakatu „schodzi” z reklamy i wkracza do życia Tekli. Bo jak się póżniej okaże, to szczęcie również miewa czarne strony … . Emocje, to wbrew pozorom bardzo trudny temat, i łatwo tutaj przekroczyć granicę, po której czytelnik nie ma ochoty na dalszą lekturę. Tutaj w niebywały sposób został przedstawiony Smutek i Radość. Bardzo pięknie i literacko zobrazowany wręcz niekonwencjonalny i zarazem dość mocno wpływający na podświadomość. „I wtedy znowu to się wydarzyło. Smuga światła wkradła się przez uchylone drzwi, a w tej smudze pojawiła się cień … (SMUTEK)”. . Niestety czasami tak bywa, że kiedy w naszym życiu wydany się coś złego, smutnego, to zazwyczaj sięgamy do imaginacji. Do tego „czegoś”, co sprawi, że sobie z tym poradzimy, że to „przepracujemy”, czy to za sprawą farmakologii czy bliskiej osoby, czy właśnie wyobraźni. A wszytko po to, aby ponownie odszukać w sobie UŚMIECH!
Bożenka Wykurz - awatar Bożenka Wykurz
ocenił na84 lata temu
Jestem Anna Sępińska-Radecka
Jestem
Anna Sępińska-Radecka
Książka opowiada o losach skrzywdzonej przez męża kobiety. 39-letnia Basia jest rozwódką, samotnie wychowuje trójkę dzieci. Dwoje z nich jest w trudnym okresie dorastania, a najmniejszy synek wymaga opieki starszych osób. Basia wychodząc za mąż sądziła, że znalazła swojego „Księcia na białym koniu” i odtąd będzie żyła długo i szczęśliwie. Jednak życie bywa przewrotne. Sielanka szybko się skończyła i rozpoczął się horror. Awantury, przemoc, alkohol i wieczne wyrzuty sprawiły, że jej życie był gehenną. Przestała dbać o siebie, bo po co? Skoro nie ma, komu się podobać. Zależało jej tylko na tym, aby nikt nie skrzywdził ich dzieci. Kiedy myślała, że nic się nie wydarzy, nikt nie wyciągnie pomocnej ręki. Nagle jej mąż podjął decyzję o wyprowadzce. Było to dla niej ogromnym zaskoczeniem. I w głębi ducha zastanawiała się, czy, aby na pewno ten okrutnik odszedł, czy może jest to jego kolejna gra. Z biegiem czasu zrozumiała, że mężowi na niej nie zależało i nie wróci do niej. Mogła wreszcie spokojnie żyć, jej pociechy były bezpieczne. Nie musiały nasłuchiwać kroków pijanego ojca, awantur i obelg. Mogły spokojnie żyć i rozwijać się. Basia była matką, ojcem, powiernikiem, pocieszycielem i doradcą. Pracowała bardzo ciężko, aby wyżywić najbliższych. Całą siebie oddawała ukochanym ludziom. Pewnego dnia skontaktowała się z nią jej dawna przyjaciółka ze szkoły i zaprosiła na imprezę. Wywołała tym samym konsternację u bohaterki, która odwykła od przyjęć. Ale namówiona przez bliskich i koleżankę, zgodziła się jednak wyjść. Owa uroczystość stała się przełomowym momentem w jej życiu. Zmieniło się wszystko począwszy od rzeczy błahych skończywszy na tych dużych. Basia została zmuszona do zmiany swego nastawienia i akceptacji zmian jakie przyniosła ta rewolucja. Jak mawiają klasycy „nic już nie będzie takie same”. W wielu książkach opisywano los kobiet, które borykały się z pijącymi mężczyznami, dziećmi, które cierpiały z tego powodu oraz rozpadające się w związku z tym rodziny. Każda ta historia wywołuje poruszenie i przerażenie. Wszyscy w takich momentach dziękują niebiosom, za własny dom - może nie idealny, ale przede wszystkim bezpieczny, gdzie każdy był traktowany z szacunkiem, gdzie można było liczyć na dobre słowo i wsparcie. Bohaterka powieści została tego pozbawiona. Swego męża znała od dłuższego czasu, nie była to miłość ślepa. Myślała, że wiążąc się z tym człowiekiem, będzie szczęśliwa i pozwoli jej to na realizowanie się jako matka, żona i kobieta. Niestety, jej małżonek z czasem zaczął nadużywać alkoholu. W tej pozycji autorka w sposób dosadny poruszyła kwestię patologii społecznej. Muszę przyznać, że dokonała to w sposób skrupulatny. Zmusiła czytelnika do refleksji. Nie wiem jak inni, ale ja odczułam ogromną sympatię do głównej bohaterki, podejrzewam, że wpłynęła na to po części jej trudna sytuacja rodzinna. Basia i jej dzieci stały się ofiarami przemocy domowej doświadczyły najgorszych z możliwych uczuć, lęku, cierpienia, bezsilności i rozpaczy. Kobieta nie była bierną ofiarą próbowała działać, wielokrotnie rozmawiała z mężem na temat tego co robi. Mówiła mu o swoich cierpieniu i krzywdzie, próbowała wzbudzić w nim wyrzuty sumienia jednak ten pozostał nieugięty. Nie reagował na jej żale. Widać w tej sytuacji typowe zachowanie sprawcy przemowy domowej. Pozycja uczy jak wielką determinacją należy się wykazać, aby uciec od prześladowcy, tej najbliższej osoby. Pomaga zrozumieć co czuje ofiara i jak trudno jej się wyplątać z tej zawiłej sieci kłamstw. Jednak samo „wyjście na świat”, to tylko niewielka część walki jaką będzie musiała podjąć bohaterka. Przecież zostając z małymi dziećmi, jest zobligowana do zapewnienia im bezpieczeństwa. Pragnie, aby normalnie żyły, rozwijały się i czuły się kochane. Z jednej strony musi być matką, z drugiej ojcem. Gdzie czas dla siebie? Czas na realizowanie swoich pragnień i marzeń? Trzeba je początkowo odsunąć na bok i zatroszczyć się o tych, których się kocha. Bohaterka tak bardzo poświęciła się bliskim, że zapomniała o sobie. Dopiero wpływ przyjaciółki otworzył jej oczy. Powzięła decyzję o zmianach. Na początku nie było to łatwe, jednak przy dopingu swoich pociech i przyjaciółki kroczyła dumnie do przodu. Z wielką przyjemnością sięgnęłam po tą pozycję, bardzo przyjemną i porywającą. Autorka w porównaniu z innymi pisarkami nie cukruje, pisze prosto i dosadnie. Nie próbuje ukrywać pewnych elementów. Oczywiście, sama tematyka jest niezwykle trudna, jednak pisarka nie ukazuje jedynie tyranii, przedstawia również siłę kobiety i jej dzieci. Zachowano zdrowy umiar, akcja od samego początku wciąga. Spełnia oczekiwania wielu czytelników. Powieść wyrywa nas z naszego wygodnego świata. Sprawia, że stykamy się z problemami innych ludzi. Z troskami, z którymi niejednokrotnie nie mieliśmy styczności. Wiele słyszy się o przemocy rodzinnej, w wyniku, której jeden z rodziców samotnie wychowuje dzieci. Gdzieś z tyłu głowy rodzi się wówczas przeświadczenie „patologia”. Wcale nie musi tak być, zdarza się tak, że samotny rodzic lepiej sobie radzi niż oboje rodziców. Nie można kierować się stereotypami i oceniać innych. Bo rzeczywistość może być zupełnie inna. „Jestem”, to wzruszająca historia, podczas czytania towarzyszyło mi wiele sprzecznych emocji. Byłam wściekła na męża Basi – mężczyznę, dla którego własna wygoda i opinia jest cenniejsza niż życie najbliższych. Przecież nic, nawet pieniądze nie zastąpią rodzinnego ciepła. Oprócz tego, że skrzywdził swoją żonę, wyrządził ogromną krzywdę swoim dzieciom. Zasługiwały one na spokojne i beztroskie dzieciństwo, życie. A on zgotował, im taki los. Autorce udało się ciekawie wykreować postać Basi – kobiety samotnej i poszukującej poczucia własnej wartości, o wielkiej sile i determinacji. Przeżycia Basi powodują, że nie ufa mężczyznom. Uważa, że każdy z nich jest taki sam. Woli być sama niż zaufać kolejnemu. Mimo tego nie poddaje się i jest gotowa do walki o lepsze jutro. Książka jest niezwykle prawdziwa. Mimo pewnych niedociągnięć i pewnej powtarzalności niektórych uczuć, czuje się, że pisana była z serca dla innego serca. Autorka użyła najczulszych terenów duszy kobiety, przekazała wiele emocji. Brakuje mi, jednak pewnych metafor, może tajemniczości. Wszystko dostajemy za darmo, wszelkie odczucia bohaterów opisano prosto. Podejrzewamy jakie będzie zakończenie. Może, gdyby pojawiły się pewne niedomówienia, pewne komplikacje byłoby ciekawie. Za krótka, ledwo się zaczęła i już koniec – takie były moje pierwsze odczucia po przeczytaniu. Jednak po zastanowieniu to pozycja poruszająca wrażliwe serce, ale nie ma w sobie ckliwości, czy kiczowatej historii. Muszę przyznać, że przeczytałam ją szybko, z wypiekami na twarzy, ciekawa, czy Basia ułoży sobie życie i będzie gotowa na kolejny ważny krok w swoim życiu. Opowieść o zaufaniu, miłości, oddaniu, ale również o podejmowaniu na wiele rozmaitych sposobów próbach przetrwania, które różnie mogą się kończyć. Chociaż temat, jaki jest poruszany w lekturze może nie łatwy sprawia, że czyta się ją jednym tchem i nie sposób się od niej oderwać. Polecam lekturę tej książki.
Natalia - awatar Natalia
oceniła na611 lat temu

Cytaty z książki Zepha, potworna kałamarnica

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zepha, potworna kałamarnica