Skarga Utraconych Ziem: Sill Valt

56 str. 56 min.
- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Skarga Utraconych Ziem (tom 8)
- Tytuł oryginału:
- La Complainte des Landes Perdues: Sill Valt
- Data wydania:
- 2014-12-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-12-08
- Liczba stron:
- 56
- Czas czytania
- 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328102217
- Tłumacz:
- Wojciech Birek
Ostatni akt dramatycznej walki o życie czarodziejki Sanctus. Choć młodemu Seamusowi udało się ją ocalić, ciemne siły nie zaprzestały swych bezwzględnych i uporczywych łowów. Zaś Rycerz Łaski Sill Valt wyrusza na straceńcze spotkanie z Gwineą Lordem, wojownikiem, którego podobno nie można pokonać. Jego droga wiedzie do zamku tajemniczej, pięknej i okrutnej Pani z Gronostajem. To tam Sill Valt szuka sposobu na pokonanie przeciwnika. To tam, do siedziby swej matki, udaje się odrzucony przez władczynię Morigan Saavardę Gwinea Lord. To tam dojdzie do ostatecznej konfrontacji...
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Skarga Utraconych Ziem: Sill Valt w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Skarga Utraconych Ziem: Sill Valt
Poznaj innych czytelników
80 użytkowników ma tytuł Skarga Utraconych Ziem: Sill Valt na półkach głównych- Przeczytane 57
- Chcę przeczytać 23
- Komiksy 16
- Posiadam 16
- Komiks 8
- Komiksy 2015 2
- Fantasy 2
- J: Polski 1
- Ocenione 8 - 9 Bardzo dobre 1
- Komiksy 2024 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Skarga Utraconych Ziem: Sill Valt
Końcówka już słabiej, ale nadal ciekawie. Przeczytałam tego prequela bez znajomości głównej historii, ale co zrobić, jak tamtego prawie nie da się dostać. Genialne rysunki, chyba poszukam innych prac tego autora, bo to prawdziwa uczta dla oczu.
Końcówka już słabiej, ale nadal ciekawie. Przeczytałam tego prequela bez znajomości głównej historii, ale co zrobić, jak tamtego prawie nie da się dostać. Genialne rysunki, chyba poszukam innych prac tego autora, bo to prawdziwa uczta dla oczu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajsłabsza odsłona cyklu. Od strony wizualnej (mimo zmiany rysownika) nadal na wysokim poziomie, ale mam wrażenie, że część artystyczna przesłoniła część literacką. Treści jak na lekarstwo,a scenarzysta ostatkiem sił dotrwał do finału. I mimo wyjaśnienia kilku wątków, które pojawiły się w poprzednich zeszytach, ta część niewiele wnosi do cyklu. Najlepsze pomysły skończyły się niestety już na Gwinei Lordzie, którego tożsamość, ujawniona w scenach finałowych może i zaskakuje, ale i trochę rozczarowuje. Nie tak wyobrażałam sobie tego wielkiego, niepokonanego władcę.
Dobrą ocenę daję głównie za grafikę, która jest świetna.
Najsłabsza odsłona cyklu. Od strony wizualnej (mimo zmiany rysownika) nadal na wysokim poziomie, ale mam wrażenie, że część artystyczna przesłoniła część literacką. Treści jak na lekarstwo,a scenarzysta ostatkiem sił dotrwał do finału. I mimo wyjaśnienia kilku wątków, które pojawiły się w poprzednich zeszytach, ta część niewiele wnosi do cyklu. Najlepsze pomysły skończyły...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSmutne i straszne. Bynajmniej nie ze względu na grozę opowiadanej historii, tylko na haniebne zmarnowanie pomysłu kontynuacji naprawdę ciekawej serii Rosińskiego i Dufaux. Dziwię się ogromnie, że Dufaux tak bezwstydnie zarżnął własne dziecko. Komiks jest o niczym, zawiera dosłownie kilka wydarzeń, przeplatanych scenami zupełnie zbędnego seksu, a kończy się wyjaśnieniem pozostałych wydarzeń, jakby robił o przysłowiowy chłop krowie na rowie. Widać ewidentnie, że scenarzysta nie miał pomysłu na zakończenie serii prequelowej, a może nawet i nie miał w ogóle pomysłu na całą tę kontynuację.
W czasie rysowanie tej części zmarł rysownik Delaby, będący jak dla mnie jedyną mocną stroną serii, uważam, że lepiej oddał ten świat niż Rosiński.
Nastąpiła moda na kontynuowanie na siłę, lub wymyślanie na siłę prequeli do monumentalnych serii komiksowych z lat 90. W ten sposób został bestialsko zarżnięty Thorgal, a wspaniale odświeżona Pelissa. Czyli efekt może być dwojaki.
W przypadku "Skargi utraconych ziem" powstała piękna czterotomowa historia, marnująca ciekawy temat. Oczywiście piękna tylko z wyglądu. A dla mnie to za mało.
Smutne i straszne. Bynajmniej nie ze względu na grozę opowiadanej historii, tylko na haniebne zmarnowanie pomysłu kontynuacji naprawdę ciekawej serii Rosińskiego i Dufaux. Dziwię się ogromnie, że Dufaux tak bezwstydnie zarżnął własne dziecko. Komiks jest o niczym, zawiera dosłownie kilka wydarzeń, przeplatanych scenami zupełnie zbędnego seksu, a kończy się wyjaśnieniem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to