rozwińzwiń

Yami no Matsuei. Ostatni synowie ciemności t. 4

Okładka książki Yami no Matsuei. Ostatni synowie ciemności t. 4 autora Yoko Matsushita, 9788389893642
Okładka książki Yami no Matsuei. Ostatni synowie ciemności t. 4
Yoko Matsushita Wydawnictwo: Waneko Cykl: Yami no Matsuei: Ostatni synowie ciemności (tom 4) komiksy
186 str. 3 godz. 6 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Yami no Matsuei: Ostatni synowie ciemności (tom 4)
Tytuł oryginału:
Yami no Matsuei
Data wydania:
2007-06-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-06-01
Liczba stron:
186
Czas czytania
3 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389893642
Tłumacz:
Aleksandra Watanuki
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Yami no Matsuei. Ostatni synowie ciemności t. 4 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Yami no Matsuei. Ostatni synowie ciemności t. 4

Średnia ocen
6,7 / 10
64 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Yami no Matsuei. Ostatni synowie ciemności t. 4

Sortuj:
avatar
1822
968

Na półkach: , ,

Trzy opowiadanka. Pierwsze jest zapchajdziurą.
Drugie to zawody łucznictwa, chociaż bardziej niż łuk wzrok przyciąga Hajime.
A trzecia... zwykły fanserwis, niewiele wnosi.

Poza tym zauważam irytującą tendencję - co rusz przypomina mi się co to Hades, Emancho, że Sekcja odwołań i tak dalej. Hej! W pierwszym tomie już wyjaśniłaś, droga autorko, głupi bezmózg Ja zamapiętać i wiedzieć.

Trzy opowiadanka. Pierwsze jest zapchajdziurą.
Drugie to zawody łucznictwa, chociaż bardziej niż łuk wzrok przyciąga Hajime.
A trzecia... zwykły fanserwis, niewiele wnosi.

Poza tym zauważam irytującą tendencję - co rusz przypomina mi się co to Hades, Emancho, że Sekcja odwołań i tak dalej. Hej! W pierwszym tomie już wyjaśniłaś, droga autorko, głupi bezmózg Ja zamapiętać...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1969
148

Na półkach: ,

W tomiku są 3 niezależne historie.
W pierwszej wszyscy udają się na urlop (rodzaj wycieczki firmowej) który okazuje się bardzo pracowity, ale za to pojawiają się śliczne antropomorfizowane zwierzątka. Szczególnie pan królik wyszedł puchato :)
W drugiej bohaterowie w hakamach strzelają z łuków - pojawia się jeszcze jeden bohater, który jest naprawdę fajny, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się pojawi.
W trzeciej trwa śledztwo w sprawie morderstw w katolickiej męskiej szkole. Najbardziej rozbawiła mnie wizja chrześcijańskiego księdza według autorki - główny bohater, który tym razem udaje księdza ma na głowie fikuśny, przezroczysty haftowany welon. Wygląda w nim zresztą ładnie :)
W tym tomie zamiast dużej historii mamy kilka historyjek, co sprawia że mangę czyta się szybciutko, ale też nie zapowiada jakiegoś większego dalszego ciągu, a więc nie przywiązuje do siebie.

W tomiku są 3 niezależne historie.
W pierwszej wszyscy udają się na urlop (rodzaj wycieczki firmowej) który okazuje się bardzo pracowity, ale za to pojawiają się śliczne antropomorfizowane zwierzątka. Szczególnie pan królik wyszedł puchato :)
W drugiej bohaterowie w hakamach strzelają z łuków - pojawia się jeszcze jeden bohater, który jest naprawdę fajny, mam nadzieję, że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

145 użytkowników ma tytuł Yami no Matsuei. Ostatni synowie ciemności t. 4 na półkach głównych
  • 130
  • 15
95 użytkowników ma tytuł Yami no Matsuei. Ostatni synowie ciemności t. 4 na półkach dodatkowych
  • 49
  • 24
  • 12
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Yami no Matsuei. Ostatni synowie ciemności t. 4

Inne książki autora

Yoko Matsushita
Yoko Matsushita
Japonka, mangaka.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Paradise Kiss. Tom 5 Ai Yazawa
Paradise Kiss. Tom 5
Ai Yazawa
Piękna Yukari jest uczennicą liceum, która spędza dni na nauce do egzaminów na studia. Każdy jej dzień wygląda tak samo... do momentu, w którym spotyka ekipę młodych ludzi ze szkoły artystycznej zainteresowanych modą. Grupka oferuje Yukari rolę swojej modelki, którą nastolatka po pewnych wątpliwościach przyjmuje. Od tej pory Yukari powoli przestaje być grzeczną, spełniającą oczekiwania matki dziewczyną... Z przeczytaniem piątego tomu "Paradise Kiss" czekałam kilka miesięcy od (nowego) polskiego wydania. Bynajmniej nie dlatego, że seria mi się nie podobała. Przeciwnie — spodobała mi się tak bardzo, że nie potrafiłam się rozstać z jej bohaterami! Śmiało mogę powiedzieć, że manga Yazawy jest jednym z moich ulubionych tytułów. A to wszystko za sprawą ciekawych bohaterów, wciągającej historii oraz przepięknej kreski. Bohaterowie "Paradise Kiss" są nieoczywiści i wielokrotnie zmieniałam, co do nich zdanie. Choć komiks jest dość krótki, charaktery większości z nich mają okazję wybrzmieć. Mangaczka zawarła w opowieści wystarczającą ilość szczegółów dotyczących ich losów, by czytelniczka sama mogła ocenić ich postępowanie. Cieszy mnie również, że wśród postaci znalazła się transpłciowa kobieta, Isabella. Choć nie jest to idealna reprezentacja (czas powstania sporo w tej kwestii tłumaczy),bohaterka jest interesującą, sympatyczną postacią. Historia, choć jest obyczajową joseiką, obfituje w twisty i potrafi zaskoczyć. Większość decyzji fabularnych podobała mi się, zwłaszcza rozwiązanie wątku dotyczącego życia miłosnego Yukari. Jak większość czytelniczek Yazawy dołączam się do zachwytów nad jej stylem rysunku. Kreska autorki przypomina szkice projektów modowych, co idealnie wpisuje się w tematykę mangi. Postaci są ekspresyjnie narysowane, a ich ubrania zachwycają detalami. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, byłaby to postać Arashiego. Wydaje mi się, że mimo wszystko został on finalnie pokazany w nieco zbyt pozytywnym świetle. Również nie wszystkie żarty zestarzały się dobrze (głównie te dotyczące seksualności i płci),ale cóż manga powstawała w późnych latach 90. i wczesnych 00. Hollywoodzkie produkcje wyglądały wtedy podobnie... Bardzo cieszę się, że "Paradise Kiss" powrócił na polski rynek i miałam okazję go przeczytać. To była świetna zabawa! A teraz czekam, aż ktoś wyda "Gokinjo Monogatari".
PaniKiczcock - awatar PaniKiczcock
ocenił na82 lata temu
Paradise Kiss. Tom 1 Ai Yazawa
Paradise Kiss. Tom 1
Ai Yazawa
„Paradise Kiss” Ai Yazawy to pełna wspaniałych kreacji i pokazów mody manga o szukaniu swojego miejsca na ziemi, o pierwszych momentach zakochania, o spełnianiu marzeń. „W osiemnaste lato mojego życia, wreszcie nadeszła moja wiosna. Chyba…” Główna bohaterka, Yukari, cały swój czas poświęca na sprostanie oczekiwań mamy, na naukę na egzaminy, żeby dostać się na dobre studia. Jednak jej monotonne życie zmienia się, gdy poznaje George, Miwako, Arashiego i Isabellę z Technikum Artystycznego Yazawa, a oni proponują jej zostanie modelką na pokaz mody trzecioklasistów. Tak zaczyna się jej poszukiwanie swojej drogi, czas spędzany między Atelier, nauką w bibliotece, szybkimi przejażdżkami z ekscentrycznym Georgem czy spotkaniami na kawę z uroczą, lekko naiwną Miwako, która mówi o sobie w trzeciej osobie i nazywa bohaterkę Caroline. Czy dziewczyna będzie pasować do tego barwnego grona, do marki ParaKiss? „Ile bym się starała, nie jestem w stanie jej doścignąć. Bardzo lubię szyć, jednak projektowanie zupełnie mi nie idzie. Brakuje mi własnych pomysłów.” Do twórczości Ai Yazawy, do takich tytułów jak „Nana” czy właśnie „Paradise Kiss”, zawsze wracam z nostalgią. Na początku potrzebowałam chwilę na wczucie się w język, w tłumaczenie, ale nie było to trudne, zwłaszcza, że czasy gimnazjum nie są mi obce. Pamiętam też poprzednie wydanie i z tego co sprawdzałam, to różni się głównie formatem i nasyceniem druku. „Do tej pory byłam kimś, kto nie oglądając się na nic pędził przez ciemny tunel byle do wyjścia. Okazało się ono jednak tylko białą, pustą plamą, w której nie było nic widać. Ta pustka napawała mnie przerażeniem.” Podobało mi się łamanie czwartej ściany przez autorkę w mowie o długości rozdziałów, oszczędzaniu stron, etc., a także nawiązanie do marki modowej Happy Berry z „Sąsiedzkiej opowieści” o Mikako, siostrze Miwako. Uwielbiam tematy poruszane tutaj, od dorastania, przeżywania drobnych rzeczy, po próbę sprostania oczekiwań dorosłych i pierwszy łyk szampana z alkoholem. Na przykładzie Yukari/Caroline, możemy zauważyć, że czasem warto popełnić parę błędów i zaryzykować, żeby odnaleźć siebie, swoją drogę, przyszłość. „Potrzeba trochę talentu, mnóstwo zapału i wystarczająco wytrwałości. Jeśli tylko masz te trzy cechy, coś na pewno się wydarzy.” [Współpraca z Wydawnictwo Waneko]
Mada_Rita - awatar Mada_Rita
oceniła na71 rok temu
Rewolucjonistka Utena tom 5 Saito Chiho
Rewolucjonistka Utena tom 5
Saito Chiho Be-Papas
Ocena bez 6 tomu, który przede mną jeszcze. Nie sądziłam, że aż tak się wciągnę. To znaczy, kiedyś zaczęłam oglądać anime, ale jakoś w trakcie porzuciłam. Teraz postanowiłam wrócić do Uteny, ale postawiłam na mangę. Wierzyłam, że w tej postaci (i historii) jest wielki potencjał i się nie zawiodłam! Na początku sceptycznie podeszłam do kreski, ale w końcu mnie do siebie przekonała. Teraz z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że mi się podoba. Historia potrafi pochłonąć, chociaż wolałabym żeby była rozpisana na więcej tomów. Czasami można odnieść wrażenie, że coś jest podane za szybko albo za bardzo "po łebkach". [SPOILER]Np. fakt, że wszyscy całują Utenę, a ona też sama nie wie kogo kocha tak naprawdę. A na koniec okazuje się, że wszystko poświęca dla Ancy (i dobrze!). W zasadzie nawet podobało mi się zakończenie. Utena w końcu osiągnęła to o czym marzyła od zawsze (została Księciem),Ancy zapuściła włosy (w końcu!) i ubrała ładny mundurek, jak też dotarło do niej, że najbardziej zależy jej na Utenie i teraz to ona wszystko dla niej rzuciła (takie romantyczne xD)[SPOILER_END] No i tak, jedyne do czego mogę się przyczepić to polskie tłumaczenie. Można przywyknąć i przymykać oko, ale jednak w zestawieniu z tak cudowną kreską i ciekawą historią widać, że coś jest z nim nie tak. Szkoda. W każdym razie, polecam zainteresowanym i tym, którzy się zastanawiają czy warto. BO WARTO!
toiowo - awatar toiowo
ocenił na910 lat temu
Morfina Chika Adachi
Morfina
Chika Adachi Kumiko Saiki
Główna bohaterka dzieła to osoba ciężko doświadczona przez los. Jeszcze jako mała dziewczynka przeżyła tragiczną śmierć swojej matki. Później byłe jeszcze gorzej, ojciec alkoholik wyładowujący swoją frustrację na dzieciach i ciągle powtarzający, że nie dożyją one swoich trzydziestych drugich urodzin, oraz śmierć jej starzej siostry. Piętno tej, która przeżyła i jakoś egzystuje, nieustanny ból, cierpienie i żal do losu, towarzyszą bohaterce nieprzerwanie przez wszystkie lata jej życia. Wszechobecna wokół niej śmierć spowodowała, że powiązała ona nawet z nią swoją karierę zawodową, zajmując się osobami nieuleczalnie chorymi, którzy tylko czekają na swój koniec. Maki stara się sumiennie i wielką dokładnością wykonywać wszelkie swoje obowiązki, tak aby, jak najbardziej ulżyć cierpieniom swoich podopiecznych. Kompletnie nie myśli ona o sobie i swojej przyszłości, nawet kwestia jej ślubu z innym lekarzem, wydaje się dla niej czymś mało istotnym. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje w momencie, kiedy spotyka ona ponownie swojego danego ukochanego, wybitnego pianistę, który cierpi na nieuleczalny guz mózgu. Przez długi czas przebywał on za granicą, ale teraz powrócił do Japonii, aby dokończyć swoje sprawy. Autorzy mangi postanowili przedstawić w swoim dziele nie tylko tematykę bólu, cierpienia i nieuchronnej śmierci, ale również miłości, nadziei i błogiego spokoju, kiedy człowiek godzi się ze swoim losem. Pierwsza część dzieła jest naprawdę trudna w odbiorze, wszechobecny dołujący nastrój, Maki której aż nadto ciąży życie, śmiertelnie chorzy, którzy ze spokojem oczekują swojej ostatniej godziny, która będzie dla nich swoistego rodzaju wyzwoleniem. Jeśli do tego dołożymy wszelkie próby uśmierzania bólu i temat eutanazji, tytuł mangi nabiera mocno bezpośredniego znaczenia. Każdy kolejny rozdział dzieła to jednak kropelka nadziei wlewająca się do pucharu pełnego goryczy, czego zwieńczeniem jest finał, w którym da się wyczuć pewną dozę pozytywnej energii i masę nadziei na przyszłość. Cała recenzja na PopKulturowy Kociołek https://popkulturowy-kociolek.blogspot.com/2020/01/recenzja-morfina.html
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na66 lat temu

Cytaty z książki Yami no Matsuei. Ostatni synowie ciemności t. 4

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Yami no Matsuei. Ostatni synowie ciemności t. 4