Grobowiec z ciszy

Okładka książki Grobowiec z ciszy autora Tove Alsterdal, 9788377587867
Okładka książki Grobowiec z ciszy
Tove Alsterdal Wydawnictwo: Akurat kryminał, sensacja, thriller
496 str. 8 godz. 16 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
I tystnaden begravd
Data wydania:
2014-09-24
Data 1. wyd. pol.:
2014-09-24
Liczba stron:
496
Czas czytania
8 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377587867
Tłumacz:
Mariusz Kalinowski
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Grobowiec z ciszy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Grobowiec z ciszy



książek na półce przeczytane 517 napisanych opinii 321

Oceny książki Grobowiec z ciszy

Średnia ocen
6,1 / 10
180 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Grobowiec z ciszy

avatar
1074
463

Na półkach:

Nie należy się spodziewać po tej książce fajerwerków. Nie jest rewelacyjnie, ale można przeczytać, jeśli ktoś lubi książki historyczno-obyczajowe. Zagadka kryminalna jest na dalszym planie- na pierwszy wybija się poszukiwanie swoich korzeni i badanie historii rodziny.

Nie należy się spodziewać po tej książce fajerwerków. Nie jest rewelacyjnie, ale można przeczytać, jeśli ktoś lubi książki historyczno-obyczajowe. Zagadka kryminalna jest na dalszym planie- na pierwszy wybija się poszukiwanie swoich korzeni i badanie historii rodziny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
976
892

Na półkach: , ,

Chaotyczna, nudna, przewidywalna. Szkoda czasu. Sięgając po ,,Grobowiec z ciszy '' liczyłem na rasowy skandynawski kryminał. Lepiej wyszło by książce żeby autorka opisała ciekawą opowieść obyczajową z poszukiwaniem krewnych odległej i bliskiej jednocześnie Rosji, tak to mogło by się udać i być nawet ciekawe, interesujące, chwytające za serce, niejedna łezka uleciała by z oczu ze wzruszenia, a tak....szkoda gadać. Nie polecam.

Chaotyczna, nudna, przewidywalna. Szkoda czasu. Sięgając po ,,Grobowiec z ciszy '' liczyłem na rasowy skandynawski kryminał. Lepiej wyszło by książce żeby autorka opisała ciekawą opowieść obyczajową z poszukiwaniem krewnych odległej i bliskiej jednocześnie Rosji, tak to mogło by się udać i być nawet ciekawe, interesujące, chwytające za serce, niejedna łezka uleciała by z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1547
282

Na półkach:

Nie warto sugerować się opiniami, książka Alsterdal to nie jest kryminał tylko powieść obyczajowo-historyczna z wątkiem kryminalnym. Lektura poszerzyła moją wiedzę o skomplikowanej historii relacji rosyjsko-fińsko-szwedzkiej. Wątek poszukiwania rodziny przez szwedzką dziennikarkę w dalekiej Rosji bardzo interesujący i wciągający czytelnika. Polecam!

Nie warto sugerować się opiniami, książka Alsterdal to nie jest kryminał tylko powieść obyczajowo-historyczna z wątkiem kryminalnym. Lektura poszerzyła moją wiedzę o skomplikowanej historii relacji rosyjsko-fińsko-szwedzkiej. Wątek poszukiwania rodziny przez szwedzką dziennikarkę w dalekiej Rosji bardzo interesujący i wciągający czytelnika. Polecam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

461 użytkowników ma tytuł Grobowiec z ciszy na półkach głównych
  • 229
  • 224
  • 8
105 użytkowników ma tytuł Grobowiec z ciszy na półkach dodatkowych
  • 76
  • 8
  • 6
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Grobowiec z ciszy

Inne książki autora

Tove Alsterdal
Tove Alsterdal
Urodzona w 1960 roku w Malmö szwedzka pisarka. Wcześniej pracowała jako dramaturg i dziennikarz. Jako pisarz zadebiutowała w 2009 roku. Redaktorka książek Lizy Marklund. Mieszka w Sztokholmie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Człowiek mroku Unni Lindell
Człowiek mroku
Unni Lindell
Z balkonu mieszkania na szóstym pietrze wypada 57-letnia kobieta w średnim wieku.Czy to wypadek, czy samobójstwo, ktoś dostrzega cień mężczyzny w czapce za jej plecami.Następnie po jakimś czasie znika w niewyjaśnionych okolicznościach młoda dziewczyna Lili Aniela Rudek sprzątaczka zatrudniona na lato do sprzątania przy kempingu w Moss.Dziewczynę nękało i gnębiono nocami takie złe przeczucie, że jest przez kogoś śledzona.Za jej oknem domku przesuwał się i przechodził tajemniczy cień tego samego mężczyzny.Czy to nie jest czasami przypadek, że właściciel owego kempingu zamieszkuje ten sam blok, co zabita tam starsza kobieta. Cato Isaksen razem z nową jego pracownicą grupy śledczej Marian Dahle podejmuje się prowadzenia sprawy zabójstwa tej kobiety, a Marian Dahle to osoba bardzo impulsywna, empatyczna nie darzy sympatią policjanta Cata Isaksena i nie koniecznie ona uznaje regułę drogi służbowej. Mimo nieporozumień między nimi co wynikają z tego, muszą oni ustąpić i rozwiązać zagadkę kryminalną odnaleźć zabójcę, żeby nikomu nic już nie zrobił i nie zabijał. Po "Miodowej Pułapce", który był bardzo świetnym kryminałem, Unni Lindell zaskoczyła mnie swym genialnym skandynawskim kryminałem,wciągająca historia, trzymająca w doskonałym napięciu..szybko akcja rosła,z każdą stroną czytanej książki, zaskakująca, niezła fabuła..znakomity policjant Cato Isaksen, zaś Marian Dahle to taka wredna, denerwująca idiotka jak mi działała na nerwy, irytująca baba, stale kłóciła się Catem o coś drażniła mnie.Książka wzbudzała we mnie emocje, powodowała mnóstwo strachu, przerażenia. Trochę trudna, zagmatwana zagadka do rozwiązania,z zapartym tchem czytałam ten kryminał. "Człowiek Mroku" to świetny,zdecydowanie mocny kryminał z Czarnej Serii..Lindell i tym razem spisała się rewelacyjnie jest znakomitą norweską pisarką, dla której poświęcił super chwile i zagwarantowała mi moc zagadek, dała mi olbrzymią satysfakcję podczas czytania nie rozczarowała mnie książka przeczytałam ją z zainteresowaniem.
Justyś - awatar Justyś
ocenił na89 lat temu
Laura J.K. Johansson
Laura
J.K. Johansson
Co się stało z Laurą i czy ktokolwiek mówi prawdę. Finlandia. Małe miasteczko, jakich tam pełno; hermetyczne środowisko; sekret, który zdają się znać wszyscy, ale nikt się do tego nie przyznaje przed nikim. W dziwnych okolicznościach znika młoda dziewczyna, a każdy ma własną teorię na ten temat. Spory krąg podejrzanych poszerza się z kolejną przedstawianą nam postacią, a sytuacja wcale nie zmierza do szczęśliwego rozwiązania. Opowieść się sączy, a my obserwujemy, jak nieformalna zmowa milczenia wprowadza śledztwo na mieliznę, jak tajemnica Poliszynela obraca w pył rozwiązanie zagadki. Ja uwielbiam skandynawski klimat w kryminałach, nawet jeśli nie są wylotem na księżyc, ponieważ odnoszę wrażenie, że tam wszystko sprzyja scenom zbrodni. Sama mentalność Skandynawów i ich wyalienowanie (pozorne, stereotypowe, ale pokutujące w świadomości „nie-Skandynawów”) otwiera autorom kryminałów wiele drzwi do budowania postaci, bo nie jest trudno nam uwierzyć, że każdy jest podejrzany. Tak jest też w Laurze. Angażujemy się w sytuacje między mieszkańcami Palokaski, w których narrator nas przekonuje, że są oni zamieszani w zniknięcie dziewczyny, ale też widzimy momenty, w których z kolei odżegnują się od jakiegokolwiek bliższego związku z Laurą. Do tego obie strony są równie wiarygodne jak niewiarygodne. Czytając Laurę miałam ciągłe poczucie, że za oknem jest ciemno – u mnie, u bohaterów – że wszyscy szukamy po omacku, w dodatku w dziwnym poczuciu stresu, obawy nie o to, że nie znajdziemy sprawcy, ale o to, że go znajdziemy. Miałam też poczucie, że uczestnicy tych wydarzeń niczego sami nie mówią wprost – ta książka nie jest bardzo obszerna – a to czytelnik wyciąga wnioski (jak zakładam) błędne. Snujemy domysły w oparciu o coś niesformalizowanego. O plotki, podejrzenia mieszkańców, jakieś zadawnione krzywdy, które w ogóle nie muszą mieć odzwierciedlenia w tej historii, ale tkwią tak głęboko w tej społeczności, że właśnie przy takiej tragedii wychodzą na jaw. I mimo, że niewiele tu się dzieje, nie ma wielu warstw, w których poznajemy dziesiątek osób i ich powiązań, koligacji rodzinnych i nie buduje się narracji na poziomie biblijnym, to jednak zawieszona ciągle siekiera spina do dalszego czytania i nie pozwala spokojnie odłożyć książki. Ciekawą rzeczą jest to, że ja nie lubię bohaterów tej powieści. Żadna z tych postaci nie jest tą, z którą bym się utożsamiła. Jednak nie uznaję tego za wadę – uważam, że to celowy zabieg, żeby do końca trzymać mnie w szachu, w przekonaniu, że nie ma tutaj kryształowych postaci. Wszyscy kłamią? Czy wszyscy mówią prawdę, a ja widzę tylko jej część? A może nikt nie zna prawdy, a ubiera konfabulacje w rzeczowe zapewnienia? Autorzy wyzywają czytelnika na pojedynek, czy damy się ograć czy na jesteśmy odporni na blef. Po tym tomie bardzo widać, że historia Laury to początek większej całości i że całą tajemnicę Palokaski poznamy z jej końcem. Ale moim zdaniem warto. Ta powieść naprawdę wciąga, kupuje klimatem, intryguje normalnością. Polecam!
fmds - awatar fmds
ocenił na64 lata temu
Białe piekło Melanie McGrath
Białe piekło
Melanie McGrath
Morderczy mróz, społeczność żyjąca według pierwotnych zasad, gdzie najważniejsze to chronić się przed zimnem, i oni – obcy, bez szacunku do reguł rządzących tym regionem, zwyczajów tych ludzi, a swoje interesy traktujący jako najważniejsze na świecie. Innuici to niewielka społeczność żyjąca na biegunie i zajmująca się głównie polowaniami. To doskonale znająca się grupa ludzi; to miejsce, w którym wszyscy wszystko o sobie wiedzą; gdzie nikt nie zamyka domów, a zimno jest tak niewyobrażalne, że standardowe metody ochrony przed nim zawodzą. Miejsce, gdzie władzą wykonawczą i ustawodawczą jest rada starszych złożona wyłącznie z mężczyzn i namaszczona przez miasteczko do decydowania w sposób arbitralny co komu wolno a co nie. Miejsce, gdzie ludzie kierują się wartościami humanizmu: przede wszystkim człowiek; gdzie pieniądze nie stanowią o niczym; gdzie przez większą część życia ludzie skazani są na siebie i od siebie zależni. Miejsce, gdzie relacje buduje się chyba najtrudniej na Ziemi, bo nie ma dokąd uciec od toksycznych znajomości, a także nie ma okazji, żeby poznać kogoś nowego. Miejsce trudne pod każdym względem i w każdym aspekcie życia. Główna bohaterka Edie jest przewodniczką wycieczek. Któregoś dnia jeden z uczestników jej wyprawy ginie w dziwnych, jak na to miejsce, okolicznościach. Edie zostaje obarczona odpowiedzialnością za wypadek i pozbawiona dalszej możliwości pełnienia swojej funkcji. Jednak nie wszystko jest tak oczywiste, jak się wszystkim wydaje. Wypadek to działanie pozorowane, komuś zależy żeby pewna tajemnica nie wyszła na jaw, a wewnątrz społeczności ostatecznie udaje się zachować pozory dla wartości o wiele bardziej prymitywnych niż humanizm. Fabuła książki pozornie skupiona jest na rozwiązaniu zagadki śmierci turysty, ale tak naprawdę intryga jest zbudowana dużo ciekawiej i jest bardziej skomplikowana. Z oczywistych powodów autorka nieco poszerzyła pole działania i na moment uciekła z bieguna, nieco nabudowując rozwiązanie, ale w ogóle nie miałam poczucia, że odrealniła tę sytuację. Opisy w powieści czyta się tak, że równie dobrze akcja mogłaby dziać się na Marsie – krajobrazy, styl życia bohaterów, ich charaktery, są tak totalnie niewiarygodnie (nie mówię, że nieprawdziwe, ale zupełnie inne od tego, co możemy sobie wyobrażać),że gdyby rzecz działa się na innej planecie, to ja nie byłabym zaskoczona. Mnie zafascynował ten świat, te zwyczaje. Miałam jednak poczucie nieustającego smutku, który towarzyszył bohaterom, ponieważ chyba tylko na Marsie trudniej o dobrą relację, szczęśliwy związek, jakąkolwiek socjalizację. Autorka pokazuje w bardzo obrazowy sposób jak radzą sobie ludzie na końcu świata i nie jest to wizja radosna. Wpadają w alkoholizm, narkotyki, są skazywani na ostracyzm, a ich trudny stan pogłębia się w dwójnasób. W takie błędne koło wpada nasza bohaterka, której wypadek z turystą nie pomaga w radzeniu sobie z depresją. Edie (dzięki śmierci pewnej bliskiej osoby w dalszej części powieści) znajduje w sobie siłę do działania i staje do walki nie tylko z nieprzychylną społecznością innuicką. Autorka w bardzo sprytny sposób opisała swoją bohaterkę, ponieważ czytelnik nie skupia się na współczuciu, ale kibicuje jej. Nie roztrząsamy, czy jej działanie jest słuszne, czy nie, bo wiemy że tylko dzięki niej poznamy prawdę. Przy okazji w książce nie brakuje humoru i sarkazmu. Wiele dialogów jest dość zabawnych i widać, że dystans do siebie to recepta na radzenie sobie w tym trudnym miejscu. Oczywiście czegoś jednak brakuje w tej powieści – między innymi psychologii postaci. Dobrze poznajemy właściwie tylko Edie, cała reszta bohaterów jest pokazana dość tendencyjnie i oszczędnie. Inna sprawa, to taka, że jeśli kogoś nie zainteresuje życie Innuitów, to może szybko dojść do wniosku, że jest tego za dużo i że zajmuje to w książce miejsce na sedno fabuły. Ja nie miałam takiego poczucia, ponieważ ja byłam urzeczona tymi opisami, ale rozumiem, że niektórych może to nużyć. Rzecz jasna jest w niej też kilka scen rodem z Bonda, ale moim zdaniem można to autorce wybaczyć, tym bardziej że to jej debiut. Ja już mam na półce kolejną książkę McGrath i zamierzam się za nią zabrać w najbliższym czasie, bo pozytywnie mnie zaskoczyła i zachęciła do powrotu na biegun (tego książkowego powrotu). Polecam!
fmds - awatar fmds
ocenił na74 lata temu
Ostatni Lapończyk Olivier Truc
Ostatni Lapończyk
Olivier Truc
Dla mnie to jedno z arcydziel gatunku. I oto dlaczego: Paradoks: czytam bardzo wiele powieści sensacyjnych (kryminałów, szpiegowskich, thrillerów),ale niezbyt je lubię, gdyż rzadko kiedy można napotkać na coś godnego uwagi. W większości powieści kryminalne są schematyczne, głupie, źle napisane i naiwne. A te braki, zwielokrotnione często elementarną literacką nieporadnością, autorzy usiłują nadrabiać piętrzeniem absolutnie niewiarygodnej – historycznie, psychologicznie, geografinie.. - fabuły lub, co gorsza, epatowaniem okrucieństwem. Najczęściej też autorzy takich powieści nie mają na dobrą sprawę nic do powiedzenia. Oczywiście, nie ma to przełożenia na komercyjny wymiar, niekiedy nawet odnoszę wrażenie, że im głupsza, prosta do prostactwa myśli i słowa, i gorsza powieść, tym więcej zdobywa czytelników. I, logiczne, tym chętniej wydawnictwa takie badziewie tłuką. Więc nawet autorzy bardziej ambitni zniżają się do poziomu komercyjnie opłacalnego. Od tych wszystkich wad wolna jest powieść „Ostatni Lapończyk” Oliviera Truca. Najpierw o autorze. Olivier Truc to francuski dziennikarz, mieszkający od ponad 20 lat w Szwecji, specjalizujący się, najogólniej, w problemach Arktyki i Północy. Zna region, jego problemy, zna mechanizmy polityki światowej (pisuje nawet do „Le Monde”) i społeczne realia krajów skandynawskich. Gdy więc osadza akcję swojej powieści kryminalnej „Ostatni Lapończyk” w realiach północnej Norwegii, w społeczności tubylczej ludności Saamów, to jesteśmy pewni, że wie, o czym pisze. I obraz społeczeństwa Saamów, opis obyczajów, wierzeń, problemów politycznych i społecznych – dokładny, dziennikarski – jest absolutnie wielką zaletą tej powieści. To nie jest durna opowieść w stylu „zabili go i uciekł”. To rzetelne studium. Atrakcyjne, urzekające, fantastyczne. Intrygę powieści (jest, oczywiście, morderstwo, jest historia sięgająca dziesięciolecia wstecz, jest tajemnica i trochę magii, a wszystko to we wspaniale opisanej surowej scenerii Dalekiej Północy) zagmatwał Olivier Truc wystarczająco zawile, ale nie cudacznie. Bohaterowie „Ostatniego Lapończyka” z zagadkową, mroczną postacią Aslaka, pasterza reniferów, oraz dwójką policjantów – Klemetem i Niną, wyraziści, zróżnicowani, psychologicznie (w sensie literackim) spójni. Rozwiązanie tajemnicy morderstwa i skradzionego artefaktu – zaskakujące, a zarazem logiczne i wiarygodne. Nie mam słów uznania dla takiego sposobu pisania. Czekam z niecierpliwością aż na napisanie czegoś podobnego stać będzie któregoś z polskich autorów kryminałów. Nie bardzo tylko pasuje do tej wyjątkowej powieści sposób jej reklamowania – banalny, płaski i wręcz mylący – z jakim się spotkałem. No bo napisać o takiego poziomu powieści słowa: „mrożący krew w żyłach thriller…”, to nic nie powiedzieć.
Jacek Jarosz - awatar Jacek Jarosz
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Grobowiec z ciszy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Grobowiec z ciszy