Policjant. Okrutne zbrodnie, głośne śledztwa, o których mówiła cała Polska
O tych zbrodniach mówiła cała Polska!
Bestialskie praktyki „poznańskiego nekrofila”, seryjne zabójstwa chłopców, patologie, wynaturzenia, zuchwała kradzież sarkofagu św. Wojciecha z katedry gnieźnieńskiej…
Poznaj kulisy dramatycznych wydarzeń, które w latach osiemdziesiątych wstrząsnęły opinią publiczną.
Były policjant, emerytowany szef wielkopolskiego CBŚ, wprowadza w tajniki pracy policji, przybliżając czytelnikom trudną pracę zespołu śledczych. Autor, przypominając przebieg wizji lokalnych i treści przesłuchań podejrzanych, starał się nie tylko oskarżyć, ale i zrozumieć psychikę przestępców.
Autor na pytanie, dlaczego napisał tę książkę odpowiada:
27 lat byłem policjantem. Policjantem, który zawsze pracował na pierwszej linii. Miałem szczęście spotkać na swojej drodze fantastycznych ludzi, którzy nauczyli mnie zawodu gliniarza, którzy współpracowali ze mną, a także, których – jak sądzę – nauczyłem być policjantami.
Postanowiłem wszystkim tym osobom oddać szacunek, przywołać w pamięci wspólne dokonania, problemy, sukcesy. Chciałbym pokazać „od kuchni” żmudną, ale jakże ciekawą pracę policjantów śledczych, którzy zmagali się ze złem po to, aby zwykli ludzie mogli bezpiecznie żyć.
Kup Policjant. Okrutne zbrodnie, głośne śledztwa, o których mówiła cała Polska w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Policjant. Okrutne zbrodnie, głośne śledztwa, o których mówiła cała Polska
Poznaj innych czytelników
247 użytkowników ma tytuł Policjant. Okrutne zbrodnie, głośne śledztwa, o których mówiła cała Polska na półkach głównych- Chcę przeczytać 143
- Przeczytane 101
- Teraz czytam 3
- Posiadam 34
- Literatura faktu 4
- Chcę w prezencie 2
- Reportaże 2
- Kryminalistyka 2
- Ha, mam! :) 1
- Książki o policjantach 1
Tagi i tematy do książki Policjant. Okrutne zbrodnie, głośne śledztwa, o których mówiła cała Polska
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Policjant. Okrutne zbrodnie, głośne śledztwa, o których mówiła cała Polska
Oficera śledczego ocenia się po tym, jak radzi sobie z przesłuchaniem podejrzanego i w jaki sposób dokumentuje wykonywane przez siebie czynności.






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Policjant. Okrutne zbrodnie, głośne śledztwa, o których mówiła cała Polska
jest to porządna literatura faktu z troszkę kulejącym warsztatem pisarskim. no, ale to przecież zapiski milicjanta - policjanta, jego swoista relacja z życia, pamiętnik, w którym przedstawił swoją pracę dochodzeniowo-śledczą. myślę więc, że można wybaczyć autorowi styl pisarski i skupić się na sprawach kryminalnych, z którymi zetknął się podczas wykonywania zawodu. dla wielbicieli klimatów kryminalnych to pozycja obowiązkowa.
jak sugeruje podtytuł - "okrutne zbrodnie, głośne śledztwa" - autor przedstawia w książce sprawy nietuzinkowe, dziejące się w Poznaniu. możemy przeczytać m.in. o "poznańskim nekrofilu" oraz o seryjnym zabójstwie pięciu chłopców przez Tadeusza Kwaśniaka - Ręcznikowego dusiciela.
jest to porządna literatura faktu z troszkę kulejącym warsztatem pisarskim. no, ale to przecież zapiski milicjanta - policjanta, jego swoista relacja z życia, pamiętnik, w którym przedstawił swoją pracę dochodzeniowo-śledczą. myślę więc, że można wybaczyć autorowi styl pisarski i skupić się na sprawach kryminalnych, z którymi zetknął się podczas wykonywania zawodu. dla...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzeczowa i bardzo dobra książka o pracy policji i policjanta. Zdecydowanie lepsza niż pop-kryminały
Rzeczowa i bardzo dobra książka o pracy policji i policjanta. Zdecydowanie lepsza niż pop-kryminały
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótka, dobrze i szybko się czyta. Idealna na niedziele. Lektura obowiązkowa dla adwokatów i sędziów, ponieważ pozwala spojrzeć na to, co myślą i na co zwracają uwagę panowie policjanci…
Krótka, dobrze i szybko się czyta. Idealna na niedziele. Lektura obowiązkowa dla adwokatów i sędziów, ponieważ pozwala spojrzeć na to, co myślą i na co zwracają uwagę panowie policjanci…
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻałuję, że przeczytałem. To nie kryminał, po którym spokojnie można położyć się spać. To reportaż ukazujący ze wszystkimi szczegółami wykolejonych zbrodniarzy. Dla mnie zbyt prawdziwe, zbyt straszne.
Żałuję, że przeczytałem. To nie kryminał, po którym spokojnie można położyć się spać. To reportaż ukazujący ze wszystkimi szczegółami wykolejonych zbrodniarzy. Dla mnie zbyt prawdziwe, zbyt straszne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytane. Temat ciekawy, wciągający. Jako mankament można podać sposób pisania-język taki jakiś dziwny. Czułem się jakbym czytał protokół a nie książkę. Autor był policjantem, więc zrozumiałe jest to, że nie musi pisać językiem elokwentnym. Niestety przez język, jak niektórzy napisali "toporny", książka wiele traci. Ja jednak polecam
Przeczytane. Temat ciekawy, wciągający. Jako mankament można podać sposób pisania-język taki jakiś dziwny. Czułem się jakbym czytał protokół a nie książkę. Autor był policjantem, więc zrozumiałe jest to, że nie musi pisać językiem elokwentnym. Niestety przez język, jak niektórzy napisali "toporny", książka wiele traci. Ja jednak polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziwie się dlaczego ta książka trafiła w moje ręce dopiero teraz. Jednakże mając obecnie bogate doświadczenie w czytaniu zapisków byłych policjantów, mogę śmiało napisać, że "Policjant - okrutne zbrodnie, głośne śledztwa, o których mówiła cała Polska" to porządna literatura faktu, która pomimo ciężkiej tematyki jest napisana przystępnym stylem, który niektórzy mogą wręcz uznać za lekki.
Czytając powyższe dzieło nie było ani jednego momentu, kiedy to byłbym znużony treścią czy też modliłbym się o jej jak najszybszy koniec. Jerzy Jakubowski z niezwykłą skrupulatnością wraca do dawnych spraw, które stara się nam zrelacjonować z oddaniem wszystkich szczegółów. Dzięki temu przeżywamy emocje wspólnie z oficerami prowadzącymi czynności i zgłębiamy wiedzę, by jak najszybciej ustalić sprawcę, do którego możemy odczuwać odrazę. Pozwala to zrozumieć specyfikę pracy śledczego, który zmaga się z najcięższymi przestępstwami, a przy tym musi trzymać emocje na wodzy, by jak najsprawniej dopaść bandytę i udowodnić mu winę. Ponadto autor doskonale prezentuje charakter rasowych dochodzeniowców, którzy muszą niejednokrotnie wykazać się przebiegłością i inteligencją, by przechytrzyć sprawcę i wpłynąć na niego, aby ten przyznał się do zarzucanego czynu, składając wyjaśnienia. Dla niewtajemniczonych wyjaśnia też różnice między działalnością pionu dochodzeniowo-śledczego a kryminalnego.
W książce znajdziemy wiele sentymentalnych powrotów do PRL i do niepisanych zasad, które wówczas obowiązywały w walce MO z przestępcami. Odnoszę jednak wrażenie, że autor celowo pominął wiele wątków, a o niektórych tylko subtelnie wspomniał, co miało na celu wybielenie swych przełożonych. Co prawda opisuje zgrzyty na linii funkcjonariusze - prokuratorzy, ale to nie odzwierciedla rzeczywistego stanu rzeczy oraz wielu patologii, które wtedy doskwierały systemowi. Niemniej jednak zrelacjonowanie przebiegu śledztw, zmian zachodzących w trakcie przemiany ustrojowej, jak również opisy nowych przestępstw zasługują na uznanie.
Jestem ciekaw, czy Jerzy Jakubowski skusi się by opisać jeszcze dalszą karierę zawodową, o czym wspomniał w ostatnim zdaniu książki.
Polecam!
Dziwie się dlaczego ta książka trafiła w moje ręce dopiero teraz. Jednakże mając obecnie bogate doświadczenie w czytaniu zapisków byłych policjantów, mogę śmiało napisać, że "Policjant - okrutne zbrodnie, głośne śledztwa, o których mówiła cała Polska" to porządna literatura faktu, która pomimo ciężkiej tematyki jest napisana przystępnym stylem, który niektórzy mogą wręcz...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo książki zabrałem się nie z zamiarem odkrycia porażających krew w żyłach historii i fabularyzowanych opowieści o zbrodniarzach ściganych przez policjantów, ale z zamiarem dowiedzenia się czegoś konkretnego o pracy i strukturze biura śledczego ze źródła, czyli pracownika tegoż biura.
Pod tym kątem jako laik sporo się dowiedziałem i jestem zadowolony, gdyż moje zamierzenia zostały spełnione. Co prawda praca policjanta opisana jest tylko z punktu widzenia oficera śledczego, nie ma tam wiele o pracy prokuratorów lub biegłych, ale nie to było celem tej książki, więc nie mam autorowi pod tym względem nic do zarzucenia.
Książka pod względem pisarskim ma sporo wad. Można Panu Jakubowskiemu głównie zarzucić wtrącanie 'ni z gruszki ni z pietruszki' pewnych myśli lub opisów stanowisk policyjnych w momentach, które się do tego wg mnie nie nadają (np. opisy przesłuchań podejrzanych przerwane przedstawieniem stanowiska) przez co książka trochę traci na poczytności i spójności.
Mimo tych wad, gdy wydzielimy z tych części te bezpośrednio związane ze śledztwem, to łatwo można się wciągnąć w książkę i pochłonąć rozdział niczym dobry kryminał. Polecam wszystkim, którzy nie nastawiają się na powieść kryminalną ale bardziej na próbę zrozumienia działań i pracy oficerów policyjnych.
Do książki zabrałem się nie z zamiarem odkrycia porażających krew w żyłach historii i fabularyzowanych opowieści o zbrodniarzach ściganych przez policjantów, ale z zamiarem dowiedzenia się czegoś konkretnego o pracy i strukturze biura śledczego ze źródła, czyli pracownika tegoż biura.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPod tym kątem jako laik sporo się dowiedziałem i jestem zadowolony, gdyż moje zamierzenia...
KSIĄŻKOWE 997.
Nieustanna presja ze strony przełożonych, medialna nagonka, sprawy obciążające ludzką psychikę oraz oczekiwania wymieszane z niechęcią społeczeństwa – to wszystko składa się na niełatwy zawód policjanta. Emerytowany poznański policjant spróbował w swojej książce przychylić policyjnego świata laikowi i pokazać ważniejsze sprawy od kulis. Wyszło mu to tylko połowicznie.
Jerzy Jakubowski podjął się próby pokazania polskiemu czytelnikowi jak, tak naprawdę, wyglądało życie policjanta śledczego na przełomie ostatnich trzech dekad XX wieku. Oczywiście wiązały się z tym kwestie polityczno-historyczno-społeczne, takie jak odmienny od dzisiejszego stosunek do kary śmierci, stan wojenny, obalenie komunizmu i zmiana struktur w krajowej policji. Wszystko to jest jednak tłem do skrupulatnej, szczegółowej i często jakże żmudnej pracy, jaką wykonać muszą wszyscy stróże prawa zajmujący się badaniem zabójstw oraz ściganiem przestępców.
W moim odczuciu książka „Policjant. Okrutne zbrodnie, głośne śledztwa o których mówiła cała Polska” jest w znacznej mierze pamiętnikiem śledczym, w którym autor faktycznie opisywał – bestialskie i wywołujące niejednokrotnie wewnętrzny okrzyk oburzenia – akty przemocy, niemniej jednak często większą uwagę skupiał na wspominaniu oraz hołdzie dla pracy swojej i współpracowników, aniżeli na brutalnych opisach i detalach poszczególnych zbrodni. Co prawda dzięki tej lekturze mój rządny kryminalnej wiedzy umysł troszkę się najadł, bo dowiadujemy się z tej niedługiej (ok. 190 stron) książki całkiem niemało o działaniach policji na konkretnych przykładach, nie jest to jednak wiedza, której człowiek choć trochę interesujący się kryminologią i kryminalistyką by już nie znał. Znacznie większą kopalnię wiedzy stanowi opis interesujących i jednocześnie budzących przerażenie morderców oraz dość szczegółowe relacje z przesłuchań tych, siejących postrach w latach osiemdziesiątych w Polsce, bandytów. Za te części książki panu Jerzemu Jakubowskiemu należą się brawa, bo te fragmenty skupione stricte na analizowaniu dowodów, łapaniu podejrzanych, przesłuchiwaniu i ich powolnym, ale skutecznym łamaniu są doprawdy świetne i czyta się je jak rasowy kryminał. Jednak autor ani na moment nie pozwala czytelnikowi zapomnieć, że to wszystko działo się naprawdę, bardzo często przywołując konkretne daty, nazwiska, oraz miejsca.
Podobało mi się – zarówno w osobie autora jak i wśród jego częściej wymienianych współpracowników – że ci policjanci rzeczywiście podchodzili do swoich obowiązków z najwyższą starannością i (z całą pewnością dotyczy to autora) robili to, co mieli wyznaczone. Wszelkie myślenie i osądzanie zostawiali innym. To sztuka niezwykle trudna i za to należy się im duży szacunek. Równie wielkie uznanie dla pana Jerzego Jakubowskiego za to, że w kilku miejscach dość jasno wyraził się na temat nierzadkich ingerencji przedstawicieli kościoła lub świata polityki w pracę policji. Nie każdego na to stać, nawet jeśli jest się już na zasłużonej emeryturze.
Nie podobało mi się natomiast to, że autor momentami jest zbyt wylewny i drobiazgowy w wymienianiu hierarchii w krajowej policji oraz w punktowaniu zasług przełożonych, kolegów oraz swoich. Nie ujmując nic twórcy książki, w niektórych momentach można odnieść wrażenie, że autor nie jest osobą, która miewa problemy z poczuciem własnej wartości. Kolejnym minusem jest dość toporny styl, który sprawia, że mniej więcej 190-stronicowe dzieło czyta się dość długo i trzeba sobie książkę dawkować, i to nie ze względu na trudność czy brutalność poruszanej tematyki. Tu nasuwa się nieuniknione skojarzenie z inną książką poruszającą problematykę pracy policji – mianowicie „Gliniarz” Krzysztofa Liedela, który bardzo dobrze wyszedł na tym, że poprosił o współpracę i pomoc przy spisywaniu wspomnień znanego polskiego pisarza sensacyjnego – Marcina Ciszewskiego. Uważam, że gdyby Jerzy Jakubowski pokusił się o podobny zabieg, tylko by na tym zyskał, zarówno ze względów prozatorskich jak i marketingowych.
„Policjant. Okrutne zbrodnie, głośne śledztwa o których mówiła cała Polska” to książka napisana z pasji i chęci przypomnienia młodszym pokoleniom – mających w głowach przeświadczenie, że policja to źródło wszelkiego zła – że zawód policjanta to ciężka, obciążająca psychicznie praca, dająca jednak wiele satysfakcji, bo jej wyniki nierzadko widać gołym okiem i jest to rzecz warta rozwagi w myśleniu o przyszłości. Nie jest to książka dla wszystkich, bowiem ludzie o słabych nerwach nie przebrną przez brutalne, choć już i tak wygładzone opisy aktów przemocy. I choć toporny styl może odpychać – warto zapoznać się z tym fragmentem polskiej historii widzianym oczyma zasłużonego policjanta.
KSIĄŻKOWE 997.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieustanna presja ze strony przełożonych, medialna nagonka, sprawy obciążające ludzką psychikę oraz oczekiwania wymieszane z niechęcią społeczeństwa – to wszystko składa się na niełatwy zawód policjanta. Emerytowany poznański policjant spróbował w swojej książce przychylić policyjnego świata laikowi i pokazać ważniejsze sprawy od kulis. Wyszło mu to tylko...
„27 lat byłem policjantem (…),który zawsze pracował na pierwszej linii. (...)Chciałbym pokazać żmudną, ale jakże ciekawą pracę policjantów śledczych, którzy zmagali się ze złem po to, aby zwykli ludzie mogli bezpiecznie żyć.”
Jerzy Jakubowski, poznański policjant, dziś na zasłużonej emeryturze, przedstawia w swojej książce historię swojej pracy policji w Wydziale Dochodzeniowo-Śledczym. Kiedy wstąpił w szeregi ówczesnej milicji obywatelskiej był rok 1978. Karierę rozpoczął od stanowiska referenta, potem inspektora w sekcji kryminalnej, aż do naczelnika wydziału. W bardzo prosty i przystępny sposób autor opisuje najgłośniejsze, niejednokrotnie najbardziej okrutne zbrodnie, jakie wydarzyły się w latach 80-tych XX wieku. W szczegółowy sposób opisuje pracę policjantów, techników, lekarzy sądowych, prokuratorów. Mamy możliwość zapoznać się z metodami działania organów ścigania w czasach, kiedy o komputerowej bazie danych milicja nawet nie marzyła, to czasy kiedy nie obowiązywała ochrona danych osobowych i wizerunku i policja bez problemu mogła pokazać zdjęcie poszukiwanego przestępcy w telewizji czy powiesić na przystankach komunikacji miejskiej plakaty ostrzegające przed niebezpiecznym człowiekiem. I zaskakujące jest to, że pomimo braku bardzo wielu możliwości milicja, a następnie policja była bardzo skuteczna.
Jakubowski opisuje czasy, kiedy milicjant wzbudzał powszechny szacunek. W trudnych sprawach niejednokrotnie stróże prawa prosili o pomoc społeczeństwo i mogli na nie naprawdę liczyć. Ale nie doszukujmy się tu umieszczenia na piedestale samego siebie, bo autor sobie poświęca bardzo niewiele miejsca, tylko tyle, aby zapoznać czytelnika z powodami, dla których postanowił swoje życie zawodowe związać z policją.
Coś, co wzbudziło mój ogromny szacunek do autora, to jego podejście do osób podejrzanych o najgorsze zbrodnie w trakcie wielogodzinnych przesłuchań. Jakubowski był zwyczajnie ludzki w stosunku do zwyrodnialców. Był ich spowiednikiem, zwierzali mu się nie tylko z motywów czy przebiegu morderstwa, oni opisywali swoje dzieciństwo, dorosłe życie, problemy z jakimi się na co dzień borykali.
Szczegółowość opisów każdego z postępowań, które miały miejsce w latach 80-tych robi duże wrażenie, ale nie tylko to. Jakubowski otwarcie pisze o tym, jaki ma stosunek do kary śmierci, której jest zwolennikiem, jak i polityki czy Kościoła, które próbują ingerować w rzetelną pracę organów ścigania.
„Policjant” to nie tylko książka dla fanów kryminałów, to również dobrze opisana i wyjaśniona terminologia, jaką posługują się funkcjonariusze. Z każdej strony powieści uderza uznanie dla współpracowników, mentorów i nauczycieli, dla zawodu, który był wykonywany przez Jerzego Jakubowskiego z wielkim oddaniem, wreszcie są to bardzo emocjonalne wspomnienia, które stały się ukoronowaniem wieloletniej walki ze złem.
Artykuł opublikowany na portalu http://dlalejdis.pl/artykuly/policjant_recenzja
„27 lat byłem policjantem (…),który zawsze pracował na pierwszej linii. (...)Chciałbym pokazać żmudną, ale jakże ciekawą pracę policjantów śledczych, którzy zmagali się ze złem po to, aby zwykli ludzie mogli bezpiecznie żyć.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJerzy Jakubowski, poznański policjant, dziś na zasłużonej emeryturze, przedstawia w swojej książce historię swojej pracy policji w...
Książka pośrednio mówiąca o tym, że kiedyś to aparat prawa był taaaki wydolny. Może zbrodnie bardziej porypane, brak sprzętu, biurokracja ale wykrywalność imponująca, wszystko cacy, a na imieninach szefa nikt nie pił wódki, nie to co teraz korupcja i nieudolność...
Książka pośrednio mówiąca o tym, że kiedyś to aparat prawa był taaaki wydolny. Może zbrodnie bardziej porypane, brak sprzętu, biurokracja ale wykrywalność imponująca, wszystko cacy, a na imieninach szefa nikt nie pił wódki, nie to co teraz korupcja i nieudolność...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to