Ulica Pogodna

Okładka książki Ulica Pogodna autora Aleksandra Domańska, 9788379433513
Okładka książki Ulica Pogodna
Aleksandra Domańska Wydawnictwo: Świat Książki Seria: Leniwa Niedziela literatura piękna
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Leniwa Niedziela
Data wydania:
2014-02-19
Data 1. wyd. pol.:
2014-02-19
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379433513
Średnia ocen

5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ulica Pogodna w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ulica Pogodna



książek na półce przeczytane 709 napisanych opinii 439

Oceny książki Ulica Pogodna

Średnia ocen
5,8 / 10
225 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ulica Pogodna

avatar
1194
1169

Na półkach: , ,

Nie mogłam się wciągnąć w tę książkę, miałam tak, jakbym nie rozumiała, co czytam. Dopiero później jakoś szło mi lepiej, już bardziej zainteresowała mnie historia Marty. Chciała ona coś zmienić w swoim życiu, no i zmieniła, ale w pewnym momencie jakby w to zwątpiła, no i tego jej zachowania nie zrozumiałam. Ale ogólnie książka mi się podobała ;)

Nie mogłam się wciągnąć w tę książkę, miałam tak, jakbym nie rozumiała, co czytam. Dopiero później jakoś szło mi lepiej, już bardziej zainteresowała mnie historia Marty. Chciała ona coś zmienić w swoim życiu, no i zmieniła, ale w pewnym momencie jakby w to zwątpiła, no i tego jej zachowania nie zrozumiałam. Ale ogólnie książka mi się podobała ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
30
2

Na półkach:

nuda! nie dobrnęłam do końca.

nuda! nie dobrnęłam do końca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
123
11

Na półkach:

Nostalgia, nostalgia i jeszcze raz nostalgia. Książka kompletnie nie przypadła mi do gustu. Jest napisana bardzo prostym językiem, a do tego nie posiada czegoś takiego jak akcja czy ciekawe zakończenie. Jeżeli ktoś chce przeczytać ciekawą książkę to odradzam tę :( Niestety zawiodła moje oczekiwania, ale nie wykluczam tego, że komuś innemu może się spodobać ;)

Nostalgia, nostalgia i jeszcze raz nostalgia. Książka kompletnie nie przypadła mi do gustu. Jest napisana bardzo prostym językiem, a do tego nie posiada czegoś takiego jak akcja czy ciekawe zakończenie. Jeżeli ktoś chce przeczytać ciekawą książkę to odradzam tę :( Niestety zawiodła moje oczekiwania, ale nie wykluczam tego, że komuś innemu może się spodobać ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

724 użytkowników ma tytuł Ulica Pogodna na półkach głównych
  • 417
  • 301
  • 6
140 użytkowników ma tytuł Ulica Pogodna na półkach dodatkowych
  • 105
  • 14
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Aleksandra Domańska
Aleksandra Domańska
Polska pisarka, reżyser i scenarzystka. Absolwentka Filologii Polskiej UW i Reżyserii Dramatu. W 2020 otrzymała za książkę Bohatyrowicze. Szkice do portetu nagroda im. księdza Józefa Tischnera
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Powrót na Staromiejską Anna Mulczyńska
Powrót na Staromiejską
Anna Mulczyńska
Uwielbiam letnie poranki, szczególnie te sierpniowe, gdzie już delikatnie czuć nadchodzącą jesień. Wstaję szybko, mijając zaspanych domowników, delektując się ciszą i małą chwilą dla siebie. Kawa smakuje wtedy najlepiej. Cisza i spokój pozwalają zatopić się w lekturze. Letni wiaterek zachęca mnie do literatury typowo kobiecej – lekkiej, ciepłej, wypełnionej nadzieją i prawdziwą miłością. Taką książką, która sprawia, że serce robi się cieplejsze, jest „Powrót na Staromiejską” Anny Mulczyńskiej. „Trzymajcie się cieplutko i pamiętajcie: siła tkwi w każdej z nas i w tych, których kochamy!”. Powiecie pewnie teraz, że to banalne i oklepane stwierdzenie. Być może. Ciężko jest jednak wypracować w samym sobie siłę, by doceniać każdy nowy dzień, by uśmiechać się, bez większych powodów, by kochać tą małą codzienność całym sobą. Anna Mulczyńska swoim dziełem uczy nas, że można, a nawet trzeba walczyć z przeciwnościami losu, zdobywając na każdym kroku iskierki nadziei. Nadzieja jest fundamentem. To dzięki niej człowiek jest w stanie przenieść góry i iść do przodu pewniejszym krokiem. Nadzieja jest fundamentem miłości, a więc też szczęścia. Weronika po kilku latach spędzonych w Szwecji wraca na ulicę Staromiejską. To podróż wspomnień do dawnego zakładu zegarmistrzowskiego odziedziczonego po kochanym dziadku. Przyjeżdża tutaj, by wyleczyć swoje złamane serce. Zamknięta na wszelkie związki skupia się na nowym interesie. Otwiera „Robótkowo”, czyli miejsce dla miłośniczek rękodzieła. Jej artystyczna dusza przyciąga Edzia. Jest on właścicielem restauracji. Był również znakomitym przyjacielem dziadka Weroniki. Jak na typowo miłosną obyczajówkę przystało, pośród przyjaźni, pasji, smutku, szczęścia i masy rozczarowań prym wiedzie miłość. Choć zakończenie tak przewidywalne, klimat opowieści nie pozwala się od niej oderwać. „Powrót na Staromiejską” przyciąga swoim pięknem dzięki wyjątkowym miejscom. „Robótkowo” to raj dla miłośników ręcznych robótek, a że ja uwielbiam wszystko, co związane z tym, poczułam chęć zamieszkania obok tego sklepiku. Byłabym stałą klientką i z chęcią zapisałabym się na zajęcia u Weroniki. Jej ciepło, delikatność oraz subtelność dodają uroku miejscu, w którym pracuje i gdzie spełnia swoje zawodowe marzenia. To odskocznia od świata korporacji i wiecznego biegu za czymś i donikąd. Smaku dodaje restauracja Edzia i potrawy w niej przyrządzane. Zapach pasji unosi się na całej Staromiejskiej. Czytając na chwilę przeprowadziłam się w tą przyjemną okolicę i nie chciałam wyjeżdżać do rzeczywistości. Układałam w swojej głowie, niczym kawałki patchworkowej kołdry Dear Jane, plany na swoje życie. Poczułam przypływ siły i pasji, by działać i spełniać swoje marzenia – natychmiast. Za to pragnę podziękować autorce. „Przyjaciółki ze Staromiejskiej” nie będą czekać długo w mojej czytelniczej kolejce. Nie mogę się doczekać, mając nadzieję, że nie zawiodę się i po raz kolejny wrócę w spokojny świat ulicy z marzeń.
PokójGeeka - awatar PokójGeeka
oceniła na76 lat temu
Kilka przypadków szczęśliwych Magdalena Zimny-Louis
Kilka przypadków szczęśliwych
Magdalena Zimny-Louis
Książka ma postać składanki jak kryminał, romans, powieść obyczajowa z odpowiednią dawką humoru, opasaną lekką ironią. Trzeba przyznać ,że robi wrażenie. Trafiłam na nią przez zupełny przypadek ,gdyż dostałam ją jako gratis przy zakupie większej ilości książek. Lektura zachwyca treścią, olśniewa i jest bardzo wciągająca. Wartka akcja i chce się naprawdę czytać aż do samego końca. Występują ciekawe postacie i bardzo kolorowe. Chwilami styl przypomina Joannę Chmielewską. Przynajmniej ja mam takie odczucie osobiste . Akcja toczy się w Anglii i w Polsce. Wszystkie zdarzenia są ze sobą powiązane jedną nicią i każde kolejne następujące, jest pociągane za sznurki poprzez poprzednie. Wszystko byłoby takie normalne powiecie ,ale właśnie nie jest. Chodzi o to ,że to jest forma zwykłego przypadku ,że losy bohaterów zaczynają się gmatwać i zależą od zwykłego zrządzenia losu czyli zakupu porcelanowego kubka przez Jose Torresa w Barcelonie. Niby mało ważny epizod ,ale lawina rusza w dół. Odtąd następuje dziwny łańcuch stochastyczny incydentów z morderstwem w tle. Wszystko jest genialnie nieprzewidywalne. Ma o to chodzić właśnie. Barwne postacie i nietuzinkowe jak Emma Duda, Florian Duda, Damian Rogalik, Monta Kolaczenko niejednym was zaskoczą. Na pewno nie wieje nudą ani trochę. Fabuła dzieje się w tempie błyskawicy. Do tego autorka przedstawiła zgrabnie obraz polskich emigrantów w Londynie jakby w krzywym zwierciadle. Udało jej się to niezmiernie. Książka jest świetna, nieprzeciętna. Dobrze się bawiłam, a przeczytałam przez zupełny przypadek, który można by potwierdzić tytułem ,, Kilka przypadków szczęśliwych’’. Spotkanie z lekturą uważam za szczęśliwie udane.
Anka - awatar Anka
oceniła na102 lata temu
Szczęście w twoich oczach Caroline Leavitt
Szczęście w twoich oczach
Caroline Leavitt
Powieści obyczajowe to rodzaj książek, które dość łatwo zepsuć. Wystarczy temat, który zostanie poprowadzony zbyt lekko albo też naiwna akcja. Zawsze podchodzę do nich z pewną obawą – chyba, że sięgam po sprawdzonych autorów, np. Jodi Picoult lub Richard Paul Evans. Na dodatek książki z serii „Leniwa Niedziela” nie wywarły na mnie oszołamiającego wrażenia. Przed „Szczęściem w twoich oczach” Caroline Leavitt stało, więc trudne zadanie. Isabelle oraz April to dwie kobiety żyjące w jednym mieście, których drogi możliwe, że przecięły się, gdy robiły zakupy w tym samym supermarkecie lub spacerowały po plaży. Do pewnego dnia nie miały o sobie świadomości. Każda z nich prowadziła swoje życie. Isabelle żyła u boku Luka i pracowała w studiu fotograficznym. Jej życie wydawało się ułożone do momenty, gdy dowiedziała się, że mąż ma kochankę i na dodatek będzie miał z nią dziecko. Postanawia odejść od niewiernego mężczyzny i ta podróż zmienia jej życie na zawsze… April ma męża Charliego i synka Sama. Pracuje, jako kelnerka i lubi swoją pracę. Całą swoją energię koncentruje na tym, aby życie jej syna, który ma astmę było jak najłatwiejsze i najmniej odbiegało od życia rówieśników. Charlie myślał, że są szczęśliwi. Nigdy nie podejrzewał, że jedna kłótnia może doprowadzić żonę do ucieczki… Ucieczki, która zmienia życie jego oraz syna raz na zawsze. „Szczęście w twoich oczach” to książka dość specyficzna, ale jednocześnie zwyczajna. Myślę, że w pewien sposób jest również magiczna. Dwie kobiety, dwie rodziny, które żyły w jednym mieście połączył tragiczny los. Los, który pozostawił pytanie: Dlaczego ona, a nie ja? Bez żadnej odpowiedzi. Isabelle oraz April to zupełnie dwie różne bohaterki. Widać to od razu po ich życiach rodzinnych. Isabelle nie ma udanego małżeństwa, problemy w kontaktach z matką. April jest żoną i matką, czyli ma wszystko, czego pragnie Isabelle. April lubi swoją pracę, a Isabelle czuje, że się dusi w małym miasteczku i nierozwojowym studiu fotograficznym, w którym pracuje. Chociaż, gdy poznamy historię lepiej i dobrniemy do jej końca jesteśmy też wstanie stwierdzić, że bohaterki miały również cechy wspólne. Na początku nie bardzo przypadła mi do gustu Isabelle, bo wydawało mi się osobą wiecznie narzekającą i z niczego niezadowoloną. Z czasem jednak, gdy poznałam bliżej April to właśnie matka Sama zaczęła być dla mnie tą bardziej irytującą. Jej zachowanie było kompletnie absurdalne. Nie rozumiałam jej zachowania, jako matki i tego, co chciała zrobić własnemu dziecku. Odniosłam wrażenie, że ona i Charlie za szybko wzięli ślub, że April była po prostu niedojrzała. Kochała syna, bo poświęcała wszystko żeby wyleczyć go z astmy, ale to, co chciała zrobić było bardzo egoistyczne. Caroline Leavitt stworzyła powieść o tym jak ludzie radzą sobie z żałobą, ale również jak wygląda życie osób, które przeżyły wypadki samochodowe. Byłam wstanie poczuć strach Isabelle po wypadku, gdy wsiadała do auta. Rozumiałam pragnienie Sama. Postać chłopca była najbardziej realistyczna. Byłam nim oczarowana. Tym jak się zachowywał i jego dziecięcą wiarą. Czasami tęsknie za tymi dziecięcymi marzeniami i wiarą, że wszystko jest możliwe. Oczywiście każdy również inaczej przechodzi żałobę, ale pokazane jest to, że rodzice nie mają czasu na zbyt długie bycie w strefie straty. Szybko muszą się ogarnąć, bo czekają na nich dzieci. Trochę pewnie Wam zdradziłam z treści, ale trudno jest przy tej książce tego nie zrobić. Zakończenie książki bardzo mnie zaskoczyło. Spodziewałam się czegoś innego. Miałam też zupełnie na coś innego nadzieję. Jednak, gdy piszę tę recenzję kilka dni po przeczytaniu „Szczęścia w twoich oczach” uważam, że jest ono dobre i pasujące do treści. Nieprzesadzone, ale realne. Moim jednym zarzutem jest to, że momentami książka jest zbyt nużąca. Ciężko się też w nią wchodzi. Osobiście polecam i jest to jedna z lepszych książek z serii „Leniwa Niedziela” jakie do tej pory przeczytałam. Warta uwagi i warta, żeby o niej mówić. Nie jest łatwa, ale porusza ważny temat. Proszę czytajcie tę książkę! "Możesz hojnie obdarowywać innych troską i miłością. Możesz przestrzegać wszystkich przykazań, które uważasz za słuszne, a świat mimo to daje ci po głowie. Nie ma przyczyny i skutku. Nie ma żadnej karmy." ~ Caroline Leavitt, Szczęście w twoich oczach, Warszawa 2013, s. 85-86.
Adrianna__ - awatar Adrianna__
ocenił na86 lat temu
Poszukiwany Colin Firth Mia March
Poszukiwany Colin Firth
Mia March
Poszukiwany Colin Firth to typowa obyczajówka, która umili jesienne wieczory. Płynie z niej kobiecość, ciepło, rozterki życia codziennego i słodki zapach ciast pieczonych przez jedną z bohaterek. Nie liczcie na zaskakującą fabułę, ponieważ jej nie znajdziecie. Powiedziałabym, że ta historia jest przewidywalna, ale to kompletnie w niczym nie przeszkadza. Dlaczego? Bo wciąga. Odrywa od rzeczywistości i po prostu daje przyjemność z czytania. Takie książki są ideale na reset – czytasz i oczyszczasz głowę, bez zbędnej analizy. Oczywiście można się przyczepić do niewykorzystanego potencjału na naprawdę dobra historię z adopcją na pierwszym planie. Można wytknąć kilka błędów logicznych czy powtarzalność niektórych zwrotów, ale broni się tym, że czyta się ją szybko i przyjemnie, a do tego porusza ważny temat. Macierzyństwo w każdym wieku może być szokiem i wiązać się z całą gamą wątpliwości i emocji. Mamy tutaj zderzenie różnych światów i temat macierzyństwa pokazany z różnych stron. Jest też temat adopcji, który nie należy do najłatwiejszych. Myślę, że ta „banalność” równoważy trudne tematy i sprawia, że książkę obiera się lekko. Podsumowując: przyjemny i lekki literacki średniaczek. Dla relaksu idealna, ale jeśli szukacie czegoś, co was zaskoczy na tyle, że będziecie zbierać zęby z podłogi, to sobie darujcie. Mnie wciągnęła, ale takiej książki było mi potrzeba akurat w tym czasie.
Magdalena T - awatar Magdalena T
ocenił na63 lata temu

Cytaty z książki Ulica Pogodna

Więcej
Aleksandra Domańska Ulica Pogodna Zobacz więcej
Więcej