Szkarłatny blask

Okładka książki Szkarłatny blask autora Łukasz Henel, 9788377852323
Okładka książki Szkarłatny blask
Łukasz Henel Wydawnictwo: Zysk i S-ka horror
309 str. 5 godz. 9 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Data wydania:
2013-10-21
Data 1. wyd. pol.:
2013-10-21
Liczba stron:
309
Czas czytania
5 godz. 9 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377852323
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szkarłatny blask w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Szkarłatny blask



książek na półce przeczytane 2015 napisanych opinii 2015

Oceny książki Szkarłatny blask

Średnia ocen
6,6 / 10
227 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Szkarłatny blask

avatar
278
265

Na półkach:

6,5/10 ode mnie. Taka "piąteczkowa" książka, dobrze się ją czyta, a scenę nad jeziorem wprost się - nomen omen - chłonie. Zabieram się teraz za "Demona".

6,5/10 ode mnie. Taka "piąteczkowa" książka, dobrze się ją czyta, a scenę nad jeziorem wprost się - nomen omen - chłonie. Zabieram się teraz za "Demona".

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
59
45

Na półkach:

Żadna przekombinowana groza. Prosty, a przyjemny horror. Tylko końcówka trochę poleciała, ale generalnie polecam fanom duchów i nawiedzeń.

Żadna przekombinowana groza. Prosty, a przyjemny horror. Tylko końcówka trochę poleciała, ale generalnie polecam fanom duchów i nawiedzeń.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
106
104

Na półkach:

Zdarza mi się, że już nawet po pierwszych dwóch stronach książki przeczuwam czy będzie ona dobra czy nie. Tu niestety szybko wiedziałam, że nic z tego nie będzie...
Ogólnie książka mogłaby mi się podobać, gdybym miała 16 lat.
Główny bohater wygląda jak sam autor (nawet nosi to samo imię),ma dziewczynę, która jest jednym z najbardziej nieogarniętych stworzeń o jakich słyszałam, a mimo to z jakiegoś powodu rozpacza po byciu porzuconym, no i ta goła baba w drugim rozdziale, którą pocięło jakieś niewidzialne coś...
To po prostu nie dla mnie.

Zdarza mi się, że już nawet po pierwszych dwóch stronach książki przeczuwam czy będzie ona dobra czy nie. Tu niestety szybko wiedziałam, że nic z tego nie będzie...
Ogólnie książka mogłaby mi się podobać, gdybym miała 16 lat.
Główny bohater wygląda jak sam autor (nawet nosi to samo imię),ma dziewczynę, która jest jednym z najbardziej nieogarniętych stworzeń o jakich...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

585 użytkowników ma tytuł Szkarłatny blask na półkach głównych
  • 323
  • 254
  • 8
132 użytkowników ma tytuł Szkarłatny blask na półkach dodatkowych
  • 101
  • 9
  • 6
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Szkarłatny blask

Inne książki autora

Okładka książki Oblicza grozy Sylwia Błach, Robert Cichowlas, Tomasz Czarny, Krzysztof T. Dąbrowski, Łukasz Henel, Karolina Kaczkowska, Dawid Kain, Krzysztof Maciejewski, Graham Masterton, Paweł Mateja, Piotr Mirski, Łukasz Orbitowski, Jacek Piekiełko, Łukasz Radecki, Jacek M. Rostocki, Tomasz Siwiec, Michał Stonawski, Paweł Waśkiewicz
Ocena 5,9
Oblicza grozy Sylwia Błach, Robert Cichowlas, Tomasz Czarny, Krzysztof T. Dąbrowski, Łukasz Henel, Karolina Kaczkowska, Dawid Kain, Krzysztof Maciejewski, Graham Masterton, Paweł Mateja, Piotr Mirski, Łukasz Orbitowski, Jacek Piekiełko, Łukasz Radecki, Jacek M. Rostocki, Tomasz Siwiec, Michał Stonawski, Paweł Waśkiewicz

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Panowie Salem Rob Zombie
Panowie Salem
Rob Zombie B.K. Evenson
Witajcie moi kochani Czytacie książki, w których występuje motyw wiedźm? Ja bardzo chętnie. I dziś chciałabym przedstawić Wam taką historię. Tytuł: Panowie Salem Autor: Rob Zombie, B.K. Evenson Wydawnictwo: Zysk i S-ka W 1692 roku w Salem przeprowadzano procesy kobiet oskarżonych o konszachty z samym Diabłem. Jednak podczas ich wykonywania pewna kobieta Margaret Morgan poprzysięgła zemstę na potomkach ludzi, którzy przyczynili się do jej śmierci. I tak oto w czasach już współczesnych zło obudziło się ponownie. Pewnego dnia, pracująca w radiostacji, Heidi otrzymała tajemniczą paczkę z nieznanym dotąd symbolem. Okazało się, iż zawiera ona płytę nowo poznanego zespołu o osobliwej nazwie „Panowie”. Nie świadoma zagrożenia, wraz z przyjaciółmi, postanawia otworzyć ją dla swych słuchaczy. I tak oto w Salem ponownie obudziło się długo uśpione zło. To była interesująca lektura. Fabuła okazała się ciekawa oraz wciągająca. Choć muszę przyznać, że po pewnym czasie dość przewidywalna. Jednak nie zmianie to faktu, iż nie mogłam oderwać się od lektury. Historia Salem z 1692 roku oraz procesy czarownic, a na dodatek ich powiązania z czasami współczesnymi zawładnęły mną całkowicie. Kolejnym aspektem, który pozytywnie wpłynął na mój odbiór historii to stopniowo rozwijająca się akcja. Mimo, że rozwija się dość szybko to mające miejsce wydarzenia zostały zrównoważone. Wszystko działo się stopniowo. Zmiany zachodzące w głównej bohaterce Heidi również. Także podczas lektury mogłam obserwować cały proces zmian. Naturalnie domyślałam się jak potoczą się jej losy. Jednak bardzo byłam ciekawa w jaki sposób zostanie to zrealizowane. Wątki oraz postacie drugoplanowe bardzo urozmaiciły lekturę. A przedstawione doświadczenia Heidi w pewnych momentach budziły grozę oraz niepokój. I mimo tego, iż można określić książkę jako niezbyt złożoną lub skomplikowaną, a raczej bezpośrednią, to jestem bardzo zadowolona z lektury. Naturalnie przy danej tematyce zawsze czuję niedosyt. Jednak jestem usatysfakcjonowana. Historia była po prostu interesująca i wciągająca. Dodatkowo została napisana w bardzo przystępny sposób. Dzięki czemu bardzo szybko się ją czytało. Reasumując stwierdzam, że mimo wszystko, nie zawiodłam się na danej historii. Oczywiście powieść nie jest idealna, lecz dla mnie stanowiła świetną rozrywkę. Także „Panowie Salem” to dobra książka o wiedźmach z Salem oraz ich zemście. Polecam, strona.394
strona-394 - awatar strona-394
ocenił na61 rok temu
Cienie w mroku Michelle Paver
Cienie w mroku
Michelle Paver
"Pan [...] powiada, że tu, daleko na Północy, wszystko co martwe trwa latami." "Pozwalam sobie wątpić, czy zdołałby Pan pojąć, jaki wpływ może wywrzeć na człowieka konieczność spędzenia zimy w tamtym rejonie, co mogą z nim uczynić samotność i pustka, i to pomimo wielu wygód dostępnych w naszych czasach. A przede wszystkim jak zniesie niekończącą się ciemność." "Coś czaiło się na skraju skał. Było zupełnie mokre, jakby przed chwilą wyszło z morza. Mimo to nic nie zakłócało ciszy. Nie słyszałem szmeru wody ściekającej na śnieg i kamienie, nie słyszałem szelestu mokrej odzieży, kiedy wyprostowało się, powoli i niezdarnie.Stało twarzą do mnie, zupełnie czarne na tle morza. Ramiona zwisały nieruchomo po bokach, jedno wyraźnie wyższe od drugiego. Głowa była zupełnie okrągła. Od razu się zorientowałem, że to nie traper z sąsiedniego obozu, nie polarna fatamorgana ani nie „złudzenie optyczne". Umysł nie podsuwa wyjaśnień przeczących faktom tylko po to, by zaraz potem je odrzucić. Wiedziałem, co to jest. Wiedziałem - a raczej wiedziała jakaś moja pradawna, ukryta głęboko cząstka - że to coś jest martwe. Skutecznym lekarstwem na chwilową niechęć do czytania jest powrót w znajome regiony literatury. "Cienie w mroku" autorstwa Michelle Paver, czytane kilka lat temu, niegdyś stanowiły dla mnie prawdziwe arcydzieło grozy, dlatego dziś stojąc w zupełnie innym momencie życia, ponownie zabrałem się za dziennik lodowej wyprawy z 1937 roku. Po wszystkich strachach, którymi napełniłem sobie głowę ciężko było oczekiwać, że Cienie będą pozycją, która mnie ruszy, jednak autorka w dalszym ciągu dała radę. Opinie są dość zróżnicowane i sporo osób uważa prezentowaną publikację za przeciętniak, jednak osobiście znalazłem tu wszystko, co kocham w grozie. Stopniowo gęstniejący (zamarzający) klimat; zagrożenie, o którym nie można z pełną świadomością napisać, że jest w pełni realne (może to jedynie skrystalizowana samotność autora?); stopniowe "gotowanie żaby" objawiające się coraz większą manifestacją (tak jakby sama rozmowa powodowała pojawienie się bytu); czy w końcu tajemnica jaką emanuje ta sprawa, sprawiły że w niektórych momentach odwracałem się za siebie. Do elementów, które sprawiły, że prezentowana powieść jest tak dobra, mogę zaliczyć: nieoczekiwaną samotność narratora Jacka Millera, świadomość bezlitosnej i martwej pustki, a także noc polarną, stopniowo coraz mocniej emanującą na narratora. Michelle świetnie uchwyciła zmianę charakteru Millera, zaczynając od biednego i rozgoryczonego biedaka, poprzez badacza-amatora o optymizmie zdolnym do przenoszenia gór, kończąc na złamanym psychicznie odludku, który nie jest w stanie ufać swoim zmysłom. Przed rozpoczęciem powieści dowiadujemy się, że Jack jest racjonalistą wierzącym w fizykę, więc co się stanie, gdy na swojej drodze spotka nagle coś czego jego "Bóg" nie jest w stanie wytłumaczyć. Książka zbiera zróżnicowane opinie, jednak osobiście jestem po tej stronie barykady, która "Cienie w mroku" pokochała całym sercem. Paver zrobiła tu coś, co w mojej opinii jest istotą dobrej grozy, mianowicie podpuściła moją wyobraźnię i pozwoliła płynąc jej swoim rytmem. W tej powieści nie chodziło o to, by oddać klimat mroku (który, mimo wszystko wyszedł idealnie),lecz zaprezentować humanoidalną postać stojącą na tle tej ciemności. Pisząc te słowa, przed oczami mam odosobnioną stację badawczą, przed którą stoi postać niepozostawiająca kroków, i możecie mi wierzyć, że czuję jak na te myśli mózg skacze pod ścianą czaszki. Pisząc swoje wrażenia, nie mogę pominąć kwestii historycznego umiejscowienia powieści. Wyprawa odbywa się w wspomnianym 1937 roku i osobiście uważam ten zabieg za strzał w dziesiątkę. Nie mam problemu do grozy podejmującej się przenoszenia strachu na racjonalizm XXI wieku, jednak czerpię większą przyjemność z opowieści, które opowiadają o grozie bez współczesnych nowinek technicznych. Ciężka, nieporęczna radiostacja jako jedyne okno na świat nadała dodatkowego klimatu izolacji. Ciężko żebym pisał, że Paver jest lepsza od Ligottiego, Padgetta, Guni, Bielawskiego, Slatskyego, Majcherowicza i innych, których stawiam na piedestale, jednak kobieta w dalszym ciągu robi na mnie wielkie wrażenie w tym, co robi. Ocenianie grozy to zawsze subiektywna sprawa i w zasadzie ciężko się dziwić, że niektórzy byli rozczarowani, jednak osobiście uważam, że jest to jedna z niewielu książek, którym mogę dać 9/10.
W_witrynach_horroru _ - awatar W_witrynach_horroru _
ocenił na91 rok temu
13 ran Graham Masterton
13 ran
Graham Masterton Stefan Darda Kazimierz Kyrcz jr Łukasz Radecki Robert Cichowlas Aleksandra Zielińska Jonathan Maberry Jack Ketchum Anna Klejzerowicz Magdalena Kałużyńska Edward Lee Rick Hautala Rob Kayman Carlton Mellick III
Witajcie moi kochani Dziś chciałabym zaproponować coś lekkiego do czytania, choć z dreszczykiem emocji. Tytuł: 13 ran Autor: Opracowanie zbiorowe Wydawnictwo: Replika To zbiór opowiadań stworzony przez znakomitych autorów gatunku, jakim jest horror. Antologia zawiera w sobie 13 opowiadań zarówno polskich jak i zagranicznych autorów. Najbardziej przypadły mi do gustu sześć opowiadań: Silniejszy – to historia o rodzinie mieszkającej na wsi, w której ojciec był tyranem i nie stronił od alkoholu oraz przemocy fizycznej. Ponadto o tragedii jaka ich dotknęła oraz o zemście po wielu, wielu latach. Pragnienie – to historia o młodym chłopaku, który ciągle dąży do posiadania idealnej kobiety. Tej idealnej kobiety. Wspaniałe opowiadanie ukazujące proces przemijania i ślepej zachłanności. Pan Kadłubek – historia opowiadająca o Ludzie, który z woli Tego Na Górze wziął sobie za cel tworzenie nowego życia. Dość mroczna, brutalna, fanatyczna, a zarazem filozoficzna historia życia. Mechanik – historia dość tajemnicza opowiadająca los przypadkowego człowieka, który znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. I niestety poniósł tego niewyobrażalne skutki. W tym przypadku uważam, iż potencjał tego opowiadania nie został całkowicie wykorzystany, ponieważ postać mistrza została niewyjaśniona. Kulka – to historia rodziny, która przeprowadza się na wieś z dala od miejskiego zgiełku. Na początku wszystko im się układa, a życie biegnie spokojnie. Jednak pewnego dnia mąż znajduje szklaną kulkę, która wywołuje u niego napady agresji. Lecz to dopiero początek niewyjaśnionych oraz tragicznych w skutkach zdarzeń. Te opowiadania przypomina mi trochę horror Amityville. Duch Greenbriar – to historia Sherlocka Holmesa oraz jego przyjaciela Watsona na tropie mordercy w Hrabstwie Greenbriar. Jak widać nie wszystkie historie przypadły mi do gustu. Jednakże stwierdzam, iż książka stanowi interesujący zbiór opowiadań i na pewno każdy znajdzie tutaj cos dla siebie. Ponadto dostarcza ona niezapomnianych wrażeń oraz wywołuje poczucie grozy, napięcia oraz niepokoju. Stanowi ona idealną propozycję na coś lekkiego oraz niezobowiązującego do czytania. Bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas. Serdecznie polecam strona.394
strona-394 - awatar strona-394
ocenił na71 rok temu
17 szram Graham Masterton
17 szram
Graham Masterton Mort Castle Michał Gacek Dawid Kain Kazimierz Kyrcz jr Łukasz Radecki Robert Cichowlas F. Paul Wilson Aleksandra Zielińska Jacek M. Rostocki Ramsey Campbell Krzysztof Maciejewski Joseph Nassise Washington Irving Robert Ziębiński Carlton Mellick III Paweł Waśkiewicz
1. KOMPLEKS KASANDRY - 6/10 2. ROZPRUWACZ - 7/10 3. A CZERWIEC BYŁ PIĘKNY TEGO ROKU - 6/10 4. Z PERSPEKTYWY CZASU - 5/10 - niestety nie do końca zrozumiałem końcówkę. 5. KAROLINA - 5/10 6. SKORODOWANY - 4/10 7. CZERWONY ŚWIAT - 9/10 - kolejne przeczytane przeze mnie bizzaro Mellicka i kolejna petarda :) 8. BIEL ŁABĘDZIA, BIEL ŁABĘDZIA - 4/10 9. W OBRONIE ROGERA HERRINGSA - 3/10 10. EMPATRON - 8/10 - brutalny, ciekawy, wciąga. 11. CIAŁO/KREW - 7/10 12. PORADA - 6/10 - ducha moze zobaczyć tylko ten kto przyczynił się do śmierci dziecka. A psychologa odwiedza dużo duchów dzieci. Krótki, ale mocny. 13. 18+ - 8/10 - wciągnęło mocno. Dużo filmów porno, snuff i morderstw. Pokazane jak filmiki ryją banie. 14. PRZEJŚCIA - 6/10 15. SYRENI ŚPIEW - 7/10 - Nawiązanie do tekstu Lovecrafta. Czy fale rzeczywiście były prawdziwe czy on to wszystko zmyślił na podstawie książki? Dobrze się czytało, Lovecraft w każdej postaci jest dobry ;) 16. OUIJA - 5/10 - Proste jak budowa cepa. Nic nowego. 17. LEGENDA O SLEEPY HOLLOW - 8/10 - dobre, starsze opowiadanie, bez dialogów, mroczne. Niestety strasznie nierówna kolejna część cyklu. Tylko 4 bardzo dobre opowiadania nie ratują zbioru. Mimo wszystko myślę, że warto, każdy znajdzie coś dla siebie.
Damian Polakowski - awatar Damian Polakowski
ocenił na64 lata temu
Zombie.pl Łukasz Radecki
Zombie.pl
Łukasz Radecki Robert Cichowlas
Solidny zombie stomp, początkowo klasycznie, wręcz generycznie ogrywający schematy zombie-kalipsy, w drugiej części skręcający w nietypowe, dość zaskakujące rozwiązania fabularne, wprawdzie niezbyt przekonujące ale za to odświeżające znane formuły i patenty. + Po mocno zakrapianej, zakończonej urwaniem filmu, imprezie bohater budzi się w gdańskim hotelu. Jak się okazuje, w trakcie jego pijackiego snu świat jaki znał się skończył - nastała apokalipsa zombie. Po opustoszałych ulicach snują się nieruchawe żywe trupy, stoją puste samochody, wszędzie widać krew i zwłoki pomordowanych ofiar (pamiętacie "28 Dni Później”? Bo autorzy wyraźnie, do granic cytatu, pamiętali). Zaczyna się rasowy, dobrze napisany zombie stomp. Nasz skacowany bohater dołącza do grupki ocalałych zabarykadowanych w jednym z gdańskich kościołów. Próba przebicia się do śródmieścia w poszukiwaniu lepszej broni kończy się, na skutek zdrady wewnątrz drużyny, pojmaniem przez grasującą na pomartwisku bandę. Bohaterowie koniec końców uwalniają się i dochodzi do walki, z której wychodzą zwycięsko, jednak nie bez strat własnych, bo to i z gangusami i z zombiakami była sprawa. Ostatecznie Karol, nasz bohater, wraz z towarzyszącą mu striptizerką Samantą wydostaje się z Gdańska opancerzonym autobusem, z zamiarem dotarcia do Poznania, gdzie zostali jego żona i kilkuletni synek. W podróży czekają ich walki z kolejnymi watahami zombie, objazdy i zatkane autostrady, które na koniec zmuszą ich do objazdu wiodącego do Malborka (nieźle ich zniosło, tak btw…) A tam powieść mocno zmienia tonacje, z zombie stompu robi się lekko odjechane post-apo. Oto w malborskim zamku siedzi grupa pogańskich Słowian, planująca Nowy Początek Pogańskiej Cywilizacji, w sąsiadującym kościele zabarykadowani katolicy złorzeczący rodzimowiercom a wszędzie włóczą się coraz liczniejsze i agresywniejsze zombiaki. Tymczasem do miasta zbliża się wojskowa kolumna pancerna, niekoniecznie z pokojowymi wobec innych ludzi planami… + Zacznijmy od najlepszego. Cichowlas i Radecki to doświadczeni, bardzo sprawni warsztatowo autorzy, “Zombie.pl” czyta się zatem dobrze, przyjemnie i z zaciekawieniem. Narracja jest precyzyjna, akcja szybko mknie przed siebie, bohaterowie są naszkicowani grubą kreską, ale wystarczająco interesująco, żeby przyciągać uwagę czytelnika. Od strony fabularnej najpierw mamy kompetentny, nawet jeśli bardzo “by the numbers” zombie stomp, dużo przygód, ciekawe zwroty akcji i sporo efektownego gore. W Malborku opowieść zmienia swój klimat (byłby w tym miejscu “szew” narracyjny, połączenie między dwoma autorami?),zamiast rasowego zombie horroru wchodzi, powiedzmy, społeczne sf. Fabularnie jest nieco inaczej, z jednej strony gorzej, bo sprawna, prosto zmierzająca przed siebie akcja grzęźnie w serii dość dziwnych, nieprzekonujących rozwiązań, z drugiej lepiej, bo generyczne, typowe dla gatunku patenty zastępują świeże, zaskakujące pomysły. Dodatkowe kudosy dla autorów, że nie próbują na siłę dodawać do fabuły czarnego humoru - nieumiejętnie stosowane, nieśmieszne żarciochy to częsta wada polskiej młodej grozy, doświadczony tandem Cichowlas - Radecki uniknął tej pułapki. Są też w powieści wady. Przede wszystkim - ani słowa autorzy nie poświęcają przyczynie zombie-kalipsy! Ona po prostu “następuje”. Niby wszyscy fani doskonale znają zombiakową formułę i żaden “macguffin” nie jest tu potrzebny, nie ale jednak… no coś, cokolwiek (!) by wypadało napisać… Tak jak nie ma żadnego wyjaśnienia, skąd wziął się zombiaki, tak nie ma też żadnego końca! Powieść urywa się, dosłownie, w pół zdania, niczego nie zamykając ani nie klamrując. Finału nie można nawet nazwać “cliffhangerem”, bo finału po prostu nie ma! To spory, trochę rozczarowujący zonk. Ale też prawda, że jest część druga historii, “Zombie.pl 2”. Miejmy nadzieję, że tam domkną się wątki fabularne, że tam się znajdzie jakieś wyjaśnienie przyczyn kataklizmu. Podsumowując, na fanów zombie czeka dobra zabawa i sporo udanych mocnych scen. Porządna robota.
Galfryd - awatar Galfryd
ocenił na65 miesięcy temu

Cytaty z książki Szkarłatny blask

Więcej
Łukasz Henel Szkarłatny blask Zobacz więcej
Więcej