Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać4
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać442
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Moralność mózgu. Co neuronauka mówi o moralności

- Kategoria:
- popularnonaukowa
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Braintrust: What Neuroscience Tells Us About Morality
- Data wydania:
- 2013-09-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-09-12
- Liczba stron:
- 368
- Czas czytania
- 6 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378860310
- Tłumacz:
- Mateusz Hohol
Skąd bierze się moralność? Czy jej źródeł można poszukiwać w biologii? Jaką rolę odgrywa mózg w kształtowaniu naszych postaw moralnych? Czy moralność jest czymś specyficznie ludzkim?
W Moralności mózgu Patricia Churchland zabiera czytelnika w podróż po świecie najnowszych odkryć neuronauki i ewolucjonizmu. Celem tej niezwykłej podróży jest zrozumienie podstawowych wartości, dzięki którym nasze życie społeczne jest także życiem moralnym. Stawiane przez autorkę śmiałe pytania i udzielane na nie – nieraz jeszcze śmielsze – odpowiedzi, zainteresować powinny wszystkich tych, których nurtuje nie tylko zagadka pochodzenia moralności, ale także chcących zrozumieć naturę ludzką.
Kup Moralność mózgu. Co neuronauka mówi o moralności w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Moralność mózgu. Co neuronauka mówi o moralności
Poznaj innych czytelników
429 użytkowników ma tytuł Moralność mózgu. Co neuronauka mówi o moralności na półkach głównych- Chcę przeczytać 324
- Przeczytane 97
- Teraz czytam 8
- Posiadam 32
- Chcę w prezencie 6
- Filozofia 6
- Psychologia 5
- Do kupienia 4
- Popularnonaukowe 3
- Kognitywistyka 2
Tagi i tematy do książki Moralność mózgu. Co neuronauka mówi o moralności
Inne książki autora
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Moralność mózgu. Co neuronauka mówi o moralności
Choć nie wiemy dokładnie, co nasi przodkowie robili w wolnym czasie, nie byłabym zaskoczona, gdyby przez dużą część historii ludzkości byli oni zbyt pochłonięci narodzinami i śmiercią oraz poszukiwaniem żywności i schronienia, by myśleć o postępie moralnym. Podobnie jak mózg nie wyewoluował, by służyć do czytania, lecz do rozpoznawania złożonych wzorców i by pomagać w kierowaniu działaniem, jest również możliwe, że nie wyewoluował on by faworyzować uniwersalne prawa człowieka. Nie oznacza to, że idea postępu moralnego nie motywuje nas obecnie, ale sugeruje, że powinniśmy zachować ostrożność w przypisywaniu wczesnemu Homo sapiens wartości takich jak idea postępu moralnego. Co za tym idzie, powinniśmy być również ostrożni w określaniu podstaw naszej współczesnej natury.
Choć nie wiemy dokładnie, co nasi przodkowie robili w wolnym czasie, nie byłabym zaskoczona, gdyby przez dużą część historii ludzkości byli ...
Rozwiń ZwińJednocześnie musimy mieć świadomość ciemnej strony procesu uspołecznienia. W wypadku ludzi może się ona okazać bardzo mroczna.
Jednocześnie musimy mieć świadomość ciemnej strony procesu uspołecznienia. W wypadku ludzi może się ona okazać bardzo mroczna.
Neuronalną platformą bolemoralności jest przywiązanie. Wspierane jest ono przez bolesne uczucie rozłąki i przyjemne uczucie towarzystwa, a kontrolowane przez skomplikowane obwody neuronalne i substancje neurochemiczne. Używając słowa przywiązanie, przyjmuję terminologię neuroendokrynologiczną, w której przywiązanie odnosi się do skłonności do rozszerzana opieki na innych, co motywowane jest chęcią do bycia z nimi i bólem odczuwanym w obliczu rozłąki.
Neuronalną platformą bolemoralności jest przywiązanie. Wspierane jest ono przez bolesne uczucie rozłąki i przyjemne uczucie towarzystwa, a k...
Rozwiń Zwiń














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Moralność mózgu. Co neuronauka mówi o moralności
Książka niby na jeden z najbardziej interesujących mnie tematów, a jakoś tak ciężko mi wchodziła. Język wydaje się prosty i zrozumiały ale czegoś brakuje, może polotu (a może to wina tłumaczenia?). A może to chodzi o to, że autorka jest filozofką, a w książce wychodzi poza swoją dziedzinę i wychodzi to jakoś dla mnie niestrawnie... Ponadto mam wrażenie, że książka jest bardziej o zwierzętach niż ludziach, ja rozumiem że to jest w kontekście ewolucji, ale jednak brak mi tego czegoś. No Sapolsky to to nie jest ;) Ani Gazzaniga (mogę to już chyba powiedzieć, bo teraz czytam książkę tego drugiego). Temat jest ciekawy i nie nudziłem się, ale.... o, może tak powiem: nie oceniam całkiem nisko, bo coś na pewno z niej wyciągnąłem... tylko nie umiem powiedzieć co :D
Na koniec jednak dwa cytaty z ciekawymi informacjami, które przykuły moja uwagę, oraz jeden dość zabawny:
"Chcąc wyjaśnić różnice w usposobieniu społecznym, Tost i współpracownicy zasugerowali, że u osobników wyposażonych w allel rs53576A niestandardowe struktury i połączenia pomiędzy podwzgórzem, ciałem migdałowatym i przednią częścią zakrętu obręczy mogą zazwyczaj generować mniej pozytywne, a nawet negatywne uczucia towarzyszące interakcjom społecznym. To, co przez osoby z grupy kontrolnej uznawane jest za umiarkowanie przyjemną interakcję, taką jak rozmowa z nieznajomym w kolejce w sklepie spożywczym lub pomaganie komuś w pozbieraniu rozrzuconych artykułów spożywczych, dla nich okazuje się być nieprzyjemnym. Jest to możliwe, biorąc pod uwagę to, co wiemy na temat ważnej roli ciała migdałowatego w odczuwaniu i reakcjach lękowych, a także w pozytywnych reakcjach społecznych."
(pdf.str.68)
"Problem ten ilustruje włączenie przez Haidta świętości i czystości do grona cnót podstawowych. Jego pomysł jest taki, że podczas ewolucji ludzkiego mózgu religie sprzyjały dobrobytowi osób należących do grupy, które stosowały się do zasad religijnych. A zatem skłonność ta została bezpośrednio wyselekcjonowana w biologicznej ewolucji ludzkiego mózgu. Zgodnie z tym poglądem intuicje dotyczące czystości i niewinności, pierwotnie związane z jedzeniem, w sposób naturalny zostają połączone z lokalnymi obrzędami religijnymi. Jest to zarys tego, co Haidt uznaje za wrodzoną skłonność do przynależności religijnej, a co ma pomóc w wyjaśnieniu powszechności występowania religii."
(pdf.str.131)
- teraz to ma sens, znaczy ta "czystość" wychwalana przez religie.
"Niektórzy ewangeliccy kaznodzieje twierdzą, że posiadają szczególną wiedzę na temat tego, co Jezus chce, abyśmy zrobili w sprawie kontroli broni, projektów wojskowych, premii na Wall Street i AIDS. George W. Bush, gdy był prezydentem Stanów Zjednoczonych, stwierdził, że komunikował się z Bogiem w sprawie niektórych kwestii państwowych. Wszyscy ci, którzy mówią o roszczeniach Boga, podkreślają własną wiarygodność, co sugeruje, biorąc pod uwagę ich wzajemne sprzeczności, że żaden z nich nie odbiera boskich informacji na dobrej częstotliwości."
(pdf.str.218-219)
:D
(czytana/słuchana: 5-8.05.2025)
3+/5 [6/10]
Książka niby na jeden z najbardziej interesujących mnie tematów, a jakoś tak ciężko mi wchodziła. Język wydaje się prosty i zrozumiały ale czegoś brakuje, może polotu (a może to wina tłumaczenia?). A może to chodzi o to, że autorka jest filozofką, a w książce wychodzi poza swoją dziedzinę i wychodzi to jakoś dla mnie niestrawnie... Ponadto mam wrażenie, że książka jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPatricia Churchland jest filozofką, ale w rzeczonej książce znacznie rozszerza swoje kompetencje. Co więcej – robi to bardzo skrupulatnie, co działa z korzyścią dla edukacyjnych walorów publikacji. Churchland bada moralność, czyli problem par excellence filozoficzny, jednakże jej argumenty zawierają wnikliwe analizy wyników współczesnych badań naukowych. Autorka korzysta z osiągnięć neurobiologii, neuroendokrynologii, biologii ewolucyjnej, psychologii oraz etologii i badań porównawczych nad zwierzętami. Znaczna część książki jest poświęcona filogenetycznemu rozwojowi zachowań moralnych i prospołecznych. Treść całego wywodu uderza w wiele dogmatów zakorzenionych w europejskiej kulturze intelektualnej. Przykładem może być twierdzenie, że moralność zależy od znajomości abstrakcyjnych reguł postępowania i racjonalnego rozumowania, przy zupełnym braku znaczenia procesów emocjonalnych. Kolejnym jest antropocentryczny punkt widzenia zgodnie z którym moralność i tworzenie międzyosobniczego przywiązania są fenomenami wyłącznie ludzkimi, niespotykanymi nigdzie indziej w królestwie zwierząt. Amerykańska filozofka przedstawia tutaj spójną teorię zachowań moralnych, zgodnie z którą wyewoluowały one z troski organizmu o siebie oraz potomstwo, z czasem rozszerzając się na partnerów i osoby niespokrewnione. Ważną rolę pełni tutaj oksytocyna (OXT)– hormon neuropeptydowy, który w biegu rozwoju filogenetycznego pełnił rozmaite funkcje, aż w końcu został zaadaptowany do inicjowania zachowań prospołecznych i troski międzyosobniczej. Wydaje się, że ta publikacja powinna być szerzej dostępna – mogłaby nawet wejść w zakres materiału do nauczania w szkołach średnich, gdyż przedstawia wykorzenioną z przesądów i zabobonów, za to zgodną z naukowym obrazem świata i naturalizmem metodologicznym, wizję ludzkich zachowań moralnych.
Patricia Churchland jest filozofką, ale w rzeczonej książce znacznie rozszerza swoje kompetencje. Co więcej – robi to bardzo skrupulatnie, co działa z korzyścią dla edukacyjnych walorów publikacji. Churchland bada moralność, czyli problem par excellence filozoficzny, jednakże jej argumenty zawierają wnikliwe analizy wyników współczesnych badań naukowych. Autorka korzysta z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie, ciekawa i wartościowa. Wprawdzie sprowadza moralność do chemii i działania hormonów, ale może i tak jest? W każdym razie bardzo interesująca. Kolejna cegiełka do tezy, że człowiek to maszyna biologiczno - chemiczna. Warto przeczytać.
Dla mnie, ciekawa i wartościowa. Wprawdzie sprowadza moralność do chemii i działania hormonów, ale może i tak jest? W każdym razie bardzo interesująca. Kolejna cegiełka do tezy, że człowiek to maszyna biologiczno - chemiczna. Warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoralność mózgu to pozycja książkowa, w której autorka próbuje przytaczać biologiczne podstawy dotyczące funkcjonowania społecznego, zarówno wśród zwierząt jak i ludzi. Dostarcza informacji nt. hormonów takich jak oksytocyna i wazopresyna, a także ich wpływu na zachowanie m.in. opieka nad potomstwem. Ukazuje także, iż nie można wykazać związku przyczynowego między genami a zachowaniem. "Każdy system nerwowy zorganizowany jest tak by dbać o przetrwanie ciała, którego jest częścią".
W niektórych momentach autorka bardzo powierzchownie porusza się po zagadnieniu, nie rozważając go na głębszym poziomie, co daje poczucie niedosytu.
Autorka mimo, iż pisze książkę popularnonaukową nie odnosi się w sposób obiektywny do zagadnienia, co szczególnie jest widoczne w rozdziale: Moralność a religia. Brak rzetelnej dyskusji, a jedynie ukazanie własnych poglądów i opinii autorki.
Moralność mózgu to pozycja książkowa, w której autorka próbuje przytaczać biologiczne podstawy dotyczące funkcjonowania społecznego, zarówno wśród zwierząt jak i ludzi. Dostarcza informacji nt. hormonów takich jak oksytocyna i wazopresyna, a także ich wpływu na zachowanie m.in. opieka nad potomstwem. Ukazuje także, iż nie można wykazać związku przyczynowego między genami a...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKtoś kiedyś powiedział, że nie ma szczęścia - jest tylko matematyka i wynikający z niej rachunek prawdopodobieństwa, a także - nie ma miłości jest tylko chemia oraz - nie ma cudów jest tylko fizyka.
Po przeczytaniu niniejszej pozycji dorzuciłbym do tej trójcy stwierdzenie, że nie ma moralności, jest tylko homeostaza napędzana biochemią organizmu ukształtowaną dziesiątkami tysięcy lat ewolucji.
A zatem - posiadamy moralność, czy tylko kopiujemy z pokolenia na pokolenie zachowania ułatwiające przetrwanie? A może jedno oznacza to samo co drugie?
Jeśli chcecie poznać szczegóły mechanizmów wpływających na kształtowanie się naszych relacji społecznych, to zapraszam do tej bardzo ciekawej lektury.
Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma szczęścia - jest tylko matematyka i wynikający z niej rachunek prawdopodobieństwa, a także - nie ma miłości jest tylko chemia oraz - nie ma cudów jest tylko fizyka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu niniejszej pozycji dorzuciłbym do tej trójcy stwierdzenie, że nie ma moralności, jest tylko homeostaza napędzana biochemią organizmu ukształtowaną dziesiątkami...
T książka nie jest w zasadzie o moralności, to bardziej takie czytadełko, wstęp do ogarnięcia Neuro-Psychologii. Człowiek uświadamia sobie, na jakich bzdurach opiera się Psychologia Freuda i Junga. Że modele osobowościowe, hipotezy mające opisywać części składowe świadomości. Rozbijają się o Neurobiologię.
Nie ma ID, nie ma Ego, Super Ego. Za to są - układ limbiczny, przysadka mózgowa itd. Książka jest dobrym wstępem do zrozumienia właściwego podejścia, do Psychologii w ogóle. Odejścia od poradników Motywacji i podobnych bzdur, a szukanie odpowiedzi w naukach takich jak Neurologia, Endokrynologia, Biochemia.
T książka nie jest w zasadzie o moralności, to bardziej takie czytadełko, wstęp do ogarnięcia Neuro-Psychologii. Człowiek uświadamia sobie, na jakich bzdurach opiera się Psychologia Freuda i Junga. Że modele osobowościowe, hipotezy mające opisywać części składowe świadomości. Rozbijają się o Neurobiologię.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ma ID, nie ma Ego, Super Ego. Za to są - układ limbiczny,...
Kiedy sięgam po książkę popularnonaukową i coś w niej mi nie do końca leży, zawsze długo zastanawiam się, czy książka od samego początku taka jest, czy też nie podchodzi mi styl tłumaczenia i jego redakcja. „Moralność mózgu” jest pozycją bardziej naukową niż popularną, wymaga od czytelnika pewnego oczytania. Czytałem dość długo, z przerwami. Język wydaje się prosty i zrozumiały, ale tekst jest jakby bez polotu (tłumaczenie?),brak jest polemicznej werwy dobrych popularyzatorów nauki. Spodziewałem się jakiegoś wyraźniejszego stanowiska autorki w najważniejszych kwestiach dotyczących źródeł moralności i neurobiologicznych jej mechanizmów. Tytuł wyraźnie sugeruje, że rzecz będzie o biologicznych podstawach ludzkich postaw etycznych. Niby cała książka o tym jest, ale autorka dość niewyraźnie dotyka na przykład tematów ewolucyjnych. Owszem, obszernie omawia wpływ niektórych neuroprzekaźników (zwłaszcza oksytocyny i wazopresyny) na ludzkie i zwierzęce zachowania, ale częściej podkreśla obecny mechanizm neurochemiczny tych zachowań niż snuje domysły, dlaczego i kiedy mogły one wyewoluować. Gdzieś to między wierszami się pojawia, ale mało wyraźnie. Autorka bardziej skupia się na stanie obecnym niż na mechanizmach, które mogły zachowania moralne ukształtować, dokonuje przeglądu dzisiejszego stan wiedzy, nie deklaruje się, ku którym teoriom sama się najbardziej skłania. Przez taki dość asekurancki sposób pisania książka wydaje się chwilami nie do końca spójna. Nie odczuwa się wyraźnej, logicznej kontynuacji wątków z rozdziału na rozdział. Rozdziały można by czytać w dowolnej kolejności. Taki temat jak teoria umysłu praktycznie jest w książce tylko liźnięty, niemal zlekceważony a przecież niewątpliwie istotny dla rozważania kiedy pierwociny moralności mogły się pojawić. Praktycznie nigdzie nie pada konkretna definicja moralności czy zachowań moralnych. A od tego przecież zależy, czy daną teorię warto w ogóle rozpatrywać, czy nie. Fakt, że neuroprzekaźniki czy jakieś obwody w naszym mózgu wpływają na nasze zachowanie wiadomo od dawna. Ale jak to się ma do pojęcia moralności – tu autorka unika własnych deklaracji. Właściwie książkę należało by zacząć czytać od rozdziału siódmego, gdzie mamy przedstawione pewne dylematy dotyczące kilku generalnych reguł postępowania i ewentualnych odeń wyjątków. Dopiero tam możemy zastanowić się, jak szeroko lub wąsko rozumieć moralność i zachowania moralne. A to powinno znaleźć się właśnie na początku książki.
Teraz odrobina hejterstwa ;-)
Kiedy biorę do ręki czytadło, nie zwracam większej uwagi na drobne literówki czy błędy językowe. Nie to, że mi one nie przeszkadzają, ale… trochę się już przyzwyczaiłem, że wiele wydawnictw zleca korektę i redakcję komu popadnie, byleby taniej i szybciej wypchnąć tytuł na rynek. W przypadku tytułów popularnonaukowych oczekuję jednak wysokiego poziomu nie tylko tłumaczenia, ale i redakcji. Niestety w tekście sporo jest drobnych literówek, ale i znaczących błędów gramatycznych i stylistycznych. Nie brakuje również zdań, które… hmm… praktycznie są zupełnie niezrozumiałe. Poniżej kilka wybranych przykładów:
Str. 93: tu mamy dwukrotnie popełniony błąd praktycznie ortograficzny. Dwie łacińskie nazwy rodzajowe pewnego gatunku gryzoni zapisane są małą literą. To się rzuca w oczy.
Str. 135: Zdanie iście kuriozalne, którego nie sposób zrozumieć. „W biologii, jak dobrze wiadomo, krzywa ∩ [tu wstawiony jest znaczek odwróconego dużego U – krzywa dzwonowa??] - odnosząca się do maksymalnej efektywności – często nie osiąga ani minimum, ani maksimum.”
Zabawne twierdzenie, bo jeśli to krzywa dzwonowa to jak najbardziej ma maksimum. Absolutnie każda! Z kontekstu pobliskich zdań również trudno zawyrokować, co autorka miała na myśli.
Str. 171: „[…] gdy myszy nauczą się kojarzyć położenie z łagodnym kopnięciem prądu.” – zaskakujący kolokwializm nie pasujący zupełnie do skądinąd poważnej książki.
Str. 211; „[…] status społeczny dziedziczony jest w sposób matrylinearny, co oznacza, ze rodowód przechodzi z matki na córkę.” Rodowód to nie jest coś, co może przechodzić z kogoś na kogoś. Rodowodu również nie można dziedziczyć. Wiem, co autorka miała na myśli, ale tu albo poległa językowo ona, albo tłumacz. Albo oboje. A redakcja nie zauważyła ;-)
Podsumowując: „Moralność mózgu” nie jest pozycją, do której kiedykolwiek wrócę z miłą chęcią. Przeczytane, zaliczone, można odstawić na półkę a najlepiej sprzedać.
P.S.
Jeszcze jeden kwiatek…
Str. 204/205: „Zmiany te nie byłyby interesujące, gdyby nie fakt, że sygnał BOLD koreluje ze średnim poziomem aktywności komórek w tkance nerwowej, o rzędzie wielkości sięgającym mniej niż jeden milimetr sześcienny – w zależności od siły zastosowanego magnesu.”
Nie wiedziałem, że aktywność komórek można mierzyć w milimetrach sześciennych. Zapewne chodziło o rozdzielczość metody a nie samą aktywność. Kto poległ? Autorka, tłumacz, czy redakcja?
Kiedy sięgam po książkę popularnonaukową i coś w niej mi nie do końca leży, zawsze długo zastanawiam się, czy książka od samego początku taka jest, czy też nie podchodzi mi styl tłumaczenia i jego redakcja. „Moralność mózgu” jest pozycją bardziej naukową niż popularną, wymaga od czytelnika pewnego oczytania. Czytałem dość długo, z przerwami. Język wydaje się prosty i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka została napisana przystępnym językiem. Pierwsza część zawiera przegląd myśli najważniejszych filozofów na temat natury umysłu. W kolejnych rozdziałach autorka mierzy się z takimi zagadnieniami jak:
- ewolucja moralności na przestrzeni ostatnich kilkuset tysięcy lat,
- związek pomiędzy postawami moralnymi a poziomem niektórych neuroprzekaźników w mózgu (opis zawężono głównie do oksytocyny),
- wpływ genów na postawy moralne,
- warunki kooperacji na przykładzie wybranych zagadnień teorii gier.
Po jej przeczytaniu czułem pewien niedosyt informacji, które potencjalnie można było zawrzeć w książce o takim tytule. Odniosłem wrażenie, że autorka niepewnie stąpa po nieco obcym dla niej gruncie genetyki i neurologii. Jej spostrzeżenia nie są zbyt odważne w porównaniu do innych autorów książek ewolucyjnego nurtu.
Jedną z zalet książki jest spora liczba odwołań do aktualnych wyników badań z ostatniego dziesięciolecia. Książkę polecam szczególnie tym czytelnikom, którzy nie zapoznali się jeszcze z popularnonaukowymi publikacjami Stevena Pinkera, Daniela Dennetta i Matta Ridleya.
Książka została napisana przystępnym językiem. Pierwsza część zawiera przegląd myśli najważniejszych filozofów na temat natury umysłu. W kolejnych rozdziałach autorka mierzy się z takimi zagadnieniami jak:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- ewolucja moralności na przestrzeni ostatnich kilkuset tysięcy lat,
- związek pomiędzy postawami moralnymi a poziomem niektórych neuroprzekaźników w mózgu (opis...
Dość dobrze napisana, czyta się przyjemnie, a treść przedstawiona jest przystępnie. Brakuje mi w niej kilku rzeczy, ale to wciąż całkiem niezła pozycja.
Dość dobrze napisana, czyta się przyjemnie, a treść przedstawiona jest przystępnie. Brakuje mi w niej kilku rzeczy, ale to wciąż całkiem niezła pozycja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to