rozwińzwiń

Eddy Merckx. Kanibal

Okładka książki Eddy Merckx. Kanibal autorstwa Daniel Friebe
Okładka książki Eddy Merckx. Kanibal autorstwa Daniel Friebe
Daniel Friebe Wydawnictwo: Veni Vidi Vici biografia, autobiografia, pamiętnik
306 str. 5 godz. 6 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Eddy Merckx: The Cannibal
Data wydania:
2012-02-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-02-01
Liczba stron:
306
Czas czytania
5 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9780091943165
Tłumacz:
Maria Smulewska-Dziadosz
Z tej książki dowiecie się, że kolarstwo to specyficzny sport, w którym zawodnik może przejechać na rowerze tysiące kilometrów i przez całą swoją karierę nie wygrać ani jednego wyścigu.

Co w takim razie decyduje o tym, że ktoś inny wygrywa ich ponad 500? Pojemność płuc, długość kości udowej, pomoc kolegów z grupy, czy może coś zupełnie innego?

Przedstawiamy historię Eddy'ego Merckxa – gwiazdy światowego kolarstwa, jednego z najbardziej charyzmatycznych i utytułowanych zawodników w historii tego sportu. Fascynująca książka o pasji, nienasyceniu sukcesem, o głodzie „pożerania” tytułów i rywali na trasach kolejnych wyścigów.

Książka o Kanibalu.



Belg Eddy Merckx, jeden z najwybitniejszych kolarzy w historii, miał na początku kariery tak poważne problemy z sercem, że nigdy nie powinien ścigać się na rowerze - twierdzi włoski kardiolog w wydanej właśnie biografii słynnego sportowca.

Książka "Eddy Merckx, The Cannibal", pióra Brytyjczyka Daniela Friebe, zawiera sensacyjną tezę: słynny kolarz przez całą karierę startował nieświadomy śmiertelnego niebezpieczeństwa, którego źródłem była wada serca. Pięciokrotny zwycięzca Tour de France był zaskoczony postawioną w książce tezą. - Zawsze wiedziałem, że mam szczególnie duże serce. Wiem także, że w rodzinie mojego ojca często występowały problemy kardiologiczne. Ojciec i stryjowie zmarli w młodym wieku - powiedział Merckx.

Eddy Merckx jest przez wielu fachowców uważany za najwybitniejszego kolarza w historii, nieporównywalnego z dzisiejszymi mistrzami, ponieważ wygrywał zarówno długie wyścigi wieloetapowe, jak i klasyki. Nazwano go "Kanibalem" ze względu na charakteryzującą go "żarłoczność" na sukcesy i "pożeranie" rywali. Najważniejsze jego triumfy to: pięć zwycięstw w Tour de France (w okresie od 1969 do 1974),pięć w Giro d'Italia (w latach 1968-1974),jedno we Vuelta a Espana (1973),cztery tytuły mistrza świata (jeden zdobył jako amator, trzy jako zawodowiec),siedem zwycięstw w Mediolan-San Remo, pięć w Liege-Bastogne-Liege i trzy w Paryż-Roubaix.
Średnia ocen
7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Eddy Merckx. Kanibal w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Eddy Merckx. Kanibal

Średnia ocen
7,1 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Eddy Merckx. Kanibal

avatar
328
137

Na półkach:

Poprawna ale nie powalająca biografia oszusta bo tak trzeba nazwać działania w osiągnięciu sukcesu.

Poprawna ale nie powalająca biografia oszusta bo tak trzeba nazwać działania w osiągnięciu sukcesu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
11
2

Na półkach:

Książka zawiera bardzo dużo opisów wyścigów. Dla kogoś kto nie ma kilkunasto albo kilkudziesięcioletniego doświadczenia w śledzeniu kolarstwa opisy te niewiele mówią i są zlepkiem nic niemówiących nazwisk. Niemniej opis życiorysu bardzo ciekawy i książka na pewno warta do zapoznania się.

Książka zawiera bardzo dużo opisów wyścigów. Dla kogoś kto nie ma kilkunasto albo kilkudziesięcioletniego doświadczenia w śledzeniu kolarstwa opisy te niewiele mówią i są zlepkiem nic niemówiących nazwisk. Niemniej opis życiorysu bardzo ciekawy i książka na pewno warta do zapoznania się.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
56
5

Na półkach:

Ciekawa książka opisująca świat Eddye'go Merckxa - jednego z najlepszych kolarzy szosowych. Każdy kibic kolarski powinien tę książkę przeczytać.

Ciekawa książka opisująca świat Eddye'go Merckxa - jednego z najlepszych kolarzy szosowych. Każdy kibic kolarski powinien tę książkę przeczytać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

117 użytkowników ma tytuł Eddy Merckx. Kanibal na półkach głównych
  • 74
  • 41
  • 2
49 użytkowników ma tytuł Eddy Merckx. Kanibal na półkach dodatkowych
  • 41
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Eddy Merckx. Kanibal

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Futebol. Brazylijski styl życia Alex Bellos
Futebol. Brazylijski styl życia
Alex Bellos
(www.bibliotekaswiata.blogspot.com) Przy okazji Argentyny pisałem, że „Gdyby chcieć przedstawić historię jakiegoś kraju poprzez piłkę nożną, to Argentyna byłaby chyba najlepszym wyborem” - i taką książką byli „Aniołowie o brudnych twarzach” Wilsona. Kto wie jednak, czy prawda ta nie pasuje jeszcze bardziej do Brazylii, co znakomicie przedstawia w swojej ksiażce Bellos – brytyjski dziennikarz, który przemierzył Brazylię wszerz i wzdłuż, niczym bracia Grimm zbierający ludowe historie w XIX-wiecznych Niemczech. W „Futebolu..” widać ogrom wykonanej pracy – zebrany materiał składa się na imponującą mozaikę tego, w jak wielu aspektach życia Brazylijczyków i w jak wielu przestrzeniach istnienia całego narodu i kraju funkcjonuje piłka nożna. Nie jest to prosta historia brazylijskiej piłki, choć oczywiście nie zabraknie opisu najważniejszych wydarzeń (przegrane i wygrane finały Mistrzostw Świata),poznamy też najważniejszych piłkarzy (i dowiemy się, dlaczego Pele jest uznawany za najlepszego piłkarza na świecie, ale w samej Brazylii bardziej ceni się Garrinchę, zajrzymy też za kulisy przegranego mundialu z 1998 i dowiemy się, co stało się wówczas Ronaldo i dlaczego w tej sprawie zeznawał przed komisją śledczą),poznamy też źródła popularności tej dyscypliny w Brazylii (okaże się, że piłka nożna jest bardziej brazylijska, niż angielska!). Bellos sięga jednak dalej – pokazuje, że w Brazylii piłka nożna sięga dalej i głębiej, niż gdziekolwiek indziej można byłoby w ogóle pomyśleć. Poznamy więc sekrety piłki guzikowej, samochodowej i błotnej (przyznaję, o żadnej wcześniej nie słyszałem!),spróbujemy rozeznać się w zawiłościach lokalnych lig (właśnie tak!) i tego, jak we wszystko zamieszana jest polityka. Całość uzupełniona jest wykazem startów Brazylii na mundialach i opisem najważniejszych klubów piłkarskich z Brazylii, trzeba jednak zaznaczyć, że „Futebol...” daleki jest od bycia encyklopedią brazylijskiej piłki – to niezwykle wciągający, znakomicie napisany reportaż o kraju, który żyje piłką nożną tak dalece, że wymyśla dla niej coraz to nowe formy zastosowania. Pasjonująca lektura i wspaniała opowieść o Brazylii!
kunieczko - awatar kunieczko
ocenił na811 miesięcy temu
Giro d’Italia. Historia najpiękniejszego kolarskiego wyścigu świata Colin O'Brien
Giro d’Italia. Historia najpiękniejszego kolarskiego wyścigu świata
Colin O'Brien
Giro d'Italia - jeden z najpiękniejszych i najtrudniejszych wyścigów kolarskich na świecie. Każdy ma jakieś skojarzenia z majem, miesiącem pełnym wiosennych zachwytów, pełnym ciepła i zwiastunem rychłego lata. I właśnie wtedy rozpoczyna się coroczna przygoda z Giro. Kolarze niczym antyczni gladiatorzy na arenach ówczesnego Cesarstwa Rzymskiego rozpoczynają zmagania na 21 arenach na jakie podzielone jest obecnie Giro. To zmagania z rywalami, to zmagania z własnymi słabościami, ze sprzętem, pogodą i tifosi - czyli najwierniejszymi kibicami. To trzytygodniowy spektakl gdzie radości towarzyszy smutek, gdzie zwycięstwa jednych są porażkami innych, gdzie kolorowy peleton niczym mityczna armia nie bierze jeńców, a w bitewnym amoku rodzą się nowi bohaterzy. Jednego w Giro nie brakuje - wysiłku i uporu ludzi - wydawać by się mogło, że ponad ludzkie możliwości. Giro to też ta ciemna strona, układy, doping, a czasem... śmierć. Ale niezaprzeczalnie Giro d'Italia to magiczny wyścig dla którego warto czekać na każdy kolejny maj... W książce Autor przedstawił kilka historii wielkich triumfów i spektakularnych porażek, narodzin gwiazd i upadków legend, smaku zwycięstwa i goryczy porażki... Niezaprzeczalnie każdy kto startuje ma marzenie żeby w Maglia Rosa wznieść Trofeo Senza Fine i przejść do historii jako współczesny Gladiator...
Piotr - awatar Piotr
ocenił na73 lata temu
Futbol w cieniu Holokaustu. Ajax, Holendrzy i wojna. Simon Kuper
Futbol w cieniu Holokaustu. Ajax, Holendrzy i wojna.
Simon Kuper
Co futbol ma wspólnego z Holokaustem? Cóż, gra nie zawsze jest tylko grą, Simonowi Kuperowi jednak bardziej chodziło o opisanie tego, jak zachowywali się Holendrzy podczas II wojny światowej, w szczególności wobec Żydów, których żyło przed wojną w Holandii sporo. Co przeciętny Polak w ogóle wie na temat II wojny światowej w Holandii? Holokaustu w Holandii? Zgoła nic. Holandia raczej nie kojarzy się nam z tym tematem (bo z piłką nożną już bardziej). Temat zatem oryginalny z mojej perspektywy - właśnie jako że kultura holenderska jest szczególnie nasycona futbolem, a w Holandii w czasie wojny piłka nożna stała się popularna jak nigdy wcześniej, stąd spojrzenie na II WW właśnie przez tę soczewkę. Celem Kupera było odbrązowienie tego wizerunku Holandii, jako państwa "dobrego", które stawiło Niemcom opór i w ogóle to się nacierpiało. Taa, a Żydzi, których w Holandii było wielu, to zniknęli nie wiadomo gdzie... wszak Annie Frank prawie udało się uratować. Prawie czyni wielką różnicę - i w tym przypadku dosłownie: między życiem a śmiercią. Futbol w Holandii był też ucieczką od monotonii, jak pisze autor, gdyż w tym kraju podczas wojny nie za wiele się działo. Więc w tej książce jest też dużo o futbolu, o tym, jak ta dziedzina wyglądała przed wojną, o legendarnych holenderskich klubach Ajaxie, Sparcie, Feyenordzie, o tym, jak to Niemcy marzyli o tym, żeby wygrać w piłkę z Austrią (!),co Hitler myślał o futbolu i skąd wziął się tak dobrze znany dziś niemiecki styl grania w piłkę. Kuper wspomina też pewnego śląskiego (świetnego) piłkarza, który podpisał kenkartę i grał w fusbal dla III Rzeszy i dlatego próżno szukać go dziś w kronikach polskiego futbolu. Kończy tę książkę autor już w czasach współczesnych (książka napisana w 2003 roku, wydanie polskie i angielskie 10 lat później),zauważając, że dzisiejsza Holandia stała się o wiele mniej tolerancyjna, wraz ze wzrostem nastrojów antyimigranckich; co więcej na stadiony powracają przyśpiewki antyżydowskie - nie tylko antysemickie, ale i jakby nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, skoro Żydów w Holandii już nie ma… Podobnie zresztą zdumiewają autora antysemickie przyśpiewki polskich kibiców. Myślę, że ten temat się nie zdezaktualizował. Rzecz jasna mity i stereotypy mają to do siebie, że trzymają się dobrze. Świat nadal ma o Holandii bardzo dobre zdanie, jako o ostoi tolerancji i postępu. W porównaniu z nastrojami w takiej Polsce, to i tak pewnie nie ma o czym mówić... Nie chodzi o to, żeby teraz wszyscy myśleli, że Holendrzy (czy jakiś inny naród) są źli i nietolerancyjni (i byśmy mogli się poczuć lepsi od nich),tylko o to, że jak zwykle to jest kwestia, której nigdy nie da się jednoznacznie rozstrzygnąć, bo świat nie jest czarno-biały, jak to usilnie chce nam wmówić coraz więcej osób. Nie chodzi też o to, żeby ktoś się poczuł urażony, tylko o to, żeby mówić prawdę, nawet kiedy ta prawda jest nieprzyjemna. I żeby pamiętać o ofiarach, a nie udawać, że ich nie było. A to dlatego, że przeszłość rzutuje przyszłość. Mieliśmy kilkadziesiąt lat pokoju w Europie, bo II wojna światowa tak wszystkich przeraziła. Ale słusznie autor zauważa, że dziś niestety pamięć o tragediach II wojny światowej, ogromnych cierpieniach, szkodach jakie wyrządził nacjonalizm, rasizm - zanika. Dorosły kolejne pokolenia, dla których to są już tylko daty w podręcznikach, jeśli w ogóle chce im się ten podręcznik otworzyć. Futbol holenderski nie znajduje się na liście moich zainteresowań, więc książka leżała w mojej biblio kupę lat (a trafiła do niej nie pamiętam jak),a tymczasem okazała się przeciekawa, co zawdzięcza też wyjątkowo lekkiemu stylowi autora. Polecam zarówno osobom interesującym się historią II wojny światowej, jak i fanom futbolu, bo poszerza obydwie te perspektywy. I oczywiście miłośnikom Holandii.
joly_fh - awatar joly_fh
ocenił na86 miesięcy temu
Wyścig kłamstw. Upadek Lance'a Armstronga Juliet Macur
Wyścig kłamstw. Upadek Lance'a Armstronga
Juliet Macur
Mało kto wzniósł się tak wysoko, aby następnie równie spektakularnie upaść. Wszyscy kojarzymy nazwisko Lance’a Armstronga – jeśli nie jako kolarza, którego błyskotliwe wyniki zapisały się w historii turnieju Tour de France (wygranym przez niego rekordowe siedem razy!) lub społecznika, dzięki swojej fundacji Livestrong podnoszącego ogólną świadomość na temat chorób nowotworowych, to jako człowieka, którego twarz mogłaby uosabiać rzeczownik „oszustwo” w każdym słowniku świata. W swojej biograficznej książce „Wyścig kłamstw. Upadek Lance’a Armstronga” jej autorka – Juliet Macur – drobiazgowo ujawnia bezwzględność poczynań kolarza, których rozmach i bezczelność w swoim czasie wstrząsnęły nie tylko sportowym światem. Choć nie uważam się za specjalistkę w tej dziedzinie, przeczytałam w swoim życiu dość znaczną liczbę książek biograficznych i to, co uderza mnie w tej pozycji, to nieukrywana antypatia, wręcz niechęć, jaką jej autorka wykazuje w stosunku do jej bohatera. Macur – na co dzień redaktorka  kolumny sportowej „New York Timesa”, bazując na swej długoletniej, choć stricte zawodowej, znajomości z Armstrongiem, pozostaje wobec niego bezlitosna. By nie być w swej awersji gołosłowną, wylicza przykłady zachowań kolarza, które nie pozostawiają w czytelniku wątpliwości – Lance to nie tylko nieuczciwy sportowiec, ale i najzwyczajniej w świecie mało sympatyczny człowiek. Nie posądzając Macur o zbytni obiektywizm, dość szybko połykamy rzucony przez nią haczyk i dajemy się porwać opowiadanej przez nią historii, której koniec wszyscy przecież znamy. Autorka posiada ten rzadki dar interesującego snucia opowieści, od której trudno się oderwać, mimo iż co chwilę rzuca naszej pamięci wyzwanie, wzbogacając wiodący wątek o kolejne nazwiska i fakty. Ten sposób przedstawiania znanej wszystkim historii uświadamia nam, jaki ogrom pracy został włożony w powstanie tej książki i pozwala nam sądzić, iż jej lektura pozwoli nam wyrobić sobie na wiadomy temat rzetelną i wszechstronną opinię. Nie będąc fanką kolarstwa, a z nazwiskiem Armstronga stykając się tylko pobieżnie, czułam, iż Macur wyciąga do mnie przysłowiową rękę i zapewnia, że nie muszę się własnej ignorancji obawiać, gdyż ona wszystko od podstaw mi wytłumaczy. I tak rzeczywiście się dzieje; choć trudno posądzać kogokolwiek o umiejętność zsyntezowania dziejów całej dyscypliny na 400 stronach, autorka umiejętnie przedstawia cały dziejowy kontekst, dotyczący zarówno kolarstwa, jak i samego Armstronga. Bardzo szybko zaczynamy rozumieć powody jej antypatii do bohatera swojej książki, jak i pobudki, które skłoniły ją do poświęcenia czasu i energii na pisanie o kimś, kogo tak bardzo nie lubi. Trochę przebrzmiałe ze względu na upływ czasu świństwa Lance’a uderzają w nas z podwójną siłą. Jeśli ktoś nie jest fanem tej sportowej dyscypliny, nie musi się tej książki obawiać. Bardziej niż o kolarstwie jest to bowiem opowieść o wielkim ego i żądzy wygrywania, które potrafią uśpić każdy moralny kompas. Cyniczny i butny obraz Lance’a Armstronga, jaki wyłania się z tej książki, wywołuje w nas niedowierzanie nie większe niż całościowy wizerunek jego sportowej dyscypliny – skalanej na zawsze systemowością dopingu, zhańbionej wyłudzeniami i oszustwem. Książka Macur pozwala nam pamiętać o czymś, co – w ramach przestrogi – zapomniane być nigdy nie powinno.
dem___olka - awatar dem___olka
oceniła na73 lata temu
Spalony Krzysztof Stanowski
Spalony
Krzysztof Stanowski Andrzej Iwan
Andrzej Iwan świetny piłkarz ale też człowiek, który miał wiele problemów życiowych począwszy od kontuzji do których doprowadził go Piechniczek wystawiając w meczach kadry przez hazard gdzie zaczynał grać będąc piłkarzem Wisły Kraków skończywszy na alkoholu, który toczył się przez jego życie. Postać tragiczna bądź co bądź polskiej piłki nożnej ale w tym tragizmie był też osobą wesołą, śmieszną potrafiącą rzucać świetne teksty typu reklamowanie przez Luke Modricia Jastrzębi z Zoo! Ajwen z Krzyśkiem zrobili świetną książkę nie mogłem od niej oderwać się choćby na pięć minut i przeczytałem ją w ciągu dwóch dni (dziwne jak na mnie). Książka sama w sobie to spowiedź z tych wszystkich tragicznych spraw potraktować ją trzeba bardziej jako pamiętnik niż autobiografie. Czytając ją czułem się jak na kolejce w wesołym miasteczku wygląda tak bardzo jak rollercoaster emocjonalny, że bardziej się nie da. Kilka razy poleciała mi łza, bo pamiętam jego programy w Weszło gdzie świetnie analizował mecze czy to Ekstraklasy, czy to Reprezentacji w Piłce Nożnej. Kupiłem ją dawno temu dokładniej 3/4 lata temu przeczytałem ją teraz było warto szkoda mi tylko, że nie kupiłem z autografem Pana Andrzeja. Myślałem, że będzie spotkanie autorskie wraz z Krzysztofem i Andrzejem ale niestety takiego spotkania nie było bardzo teraz żałuję, że nie kupiłem z autografem. Wracając do samej książki jak przedstawiłem wyżej książka jest spowiedzią z alkoholu, prób samobójczych (które w tej książce się pojawiły),hazardu oraz życia piłkarza TOPOWEGO piłkarza jak na tamte czasy. Świetnie została napisana, a Epilog, który się w tej książce pojawił chwyta za serce. Wywiady przeprowadzone też pokazują, że problem główny Ajwena był bagatelizowany czyli ten wstrętny alkohol. Miał pomoc od rodziny Bartka Iwana (syna),córki i Pani Basi. Szkoda, że tak to się potoczyło ale niestety... Ajwen zapadnie w mojej pamięci z tego tekstu o tym Jastrzębiu (najlepsza jego wypowiedź). Książkę oceniam na 10/10
Damien - awatar Damien
ocenił na109 miesięcy temu
Tor! Historia niemieckiego futbolu Ulrich Hesse
Tor! Historia niemieckiego futbolu
Ulrich Hesse
Przeczytałem wersję ebookową. Książka zaczyna się ciekawą przedmową Mateusza Borka, po czym - zgodnie z nazwą polskiego wydawnictwa - otrzymujemy istną kopalnię wiedzy nt. niemieckiego futbolu. Wydawało mi się, że co nieco wiem na ten temat, byłe jednak w srogim błędzie. Autor zawarł historię niemieckiego futbolu od zarania jej dziejów, przez obie wojny światowe, finały MŚ i ME, powstanie Bundesligi, rywalizacje niemieckich klubów w pucharach (ale także między sobą, jak np. Bayernu z Borussią Mönchengladbach),po rok 2013. Język jest przystępny, gratulacje dla tłumacza, Piotra Żelaznego. Na końcu dołączono trochę statystyk (mistrzowie Niemiec, finały europejskich pucharów z udziałem niemieckich drużyn itp.). Zdarzyły się niestety Autorowi 2 pomyłki, spieszę z wyjaśnieniem: str. 83 - może nie błąd sensu stricte, ale sposób, w jaki Autor opisał mecz z Anglią na Wembley w 1972, sugeruje, że był to turniej finałowy Euro, a w rzeczywistości było to 1. spotkanie z dwumeczu w ramach eliminacji (ćwierćfinał). Wygrana RFN nie dawała im jeszcze awansu do turnieju finałowego (choć, oczywiście, znacznie ją przybliżyła). str. 261 - wg Autora Niemcy na mundialu w 1990 od ćwierćfinału nie zdobyli bramki z gry; nie jest to prawda, udała im się ta sztuka w półfinale z Anglią (1:1, k. 4:3) Polecam tę książkę każdemu entuzjaście historii piłki nożnej.
Darosław - awatar Darosław
ocenił na911 miesięcy temu
Aniołowie o brudnych twarzach. Piłkarska historia Argentyny Jonathan Wilson
Aniołowie o brudnych twarzach. Piłkarska historia Argentyny
Jonathan Wilson
Pierwsze podejście miałem do tej książki tuż przed pandemią. Nie przerwałem wtedy lektury z powodu kiepskiej jakości książki czy też nudy, byłem wręcz zachwycony tą książką. Książkę jednak czytałem w trakcie codziennych przejazdów pociągiem, których jednak nagle zaprzestałem. Świat się wówczas zatrzymał. Tak samo zatrzymała się moja przygoda z tą lekturą. Wróciłem po kilku latach i tego nie żałuję. Ani tego, że zauważalną część książki przeczytałem drugi raz. Po treści widać ogromny nakład pracy autora w postaci prześledzenia tysięcy woluminów różnego rodzaju archiwów i przeprowadzenia setek rozmów z bohaterami nieco już zapomnianymi. Trudno się jakkolwiek przyczepić do autora w aspekcie przygotowań do pisania. Książka jest nieco nierówna, część rozdziałów zniewala. Odpowiednia dynamika, odniesienia do kultury i historii pojawiają się non stop. Inne rozdziały nieco się dłużą i trochę brakuje im rytmu. Może to zabieg niczym słynna "la pausa", z której słynęli argentyńscy piłkarze? Nie jestem przekonany, że istnieje jakiś drugi kraj, którego historię dałoby się tak dobrze opisać pisząc o futbolu czy o jakimkolwiek innym sporcie. Losy Argentyny i argentyńskiej piłki nożnej są jednak tak silnie ze sobą splecione, niczym partnerów w tangu, że w tym przypadku jest to możliwe. Co więcej, potrafi wręcz zachwycić.
Tomeczeg - awatar Tomeczeg
ocenił na92 miesiące temu

Cytaty z książki Eddy Merckx. Kanibal

Więcej

Kolarstwo to sport gloryfikujący cierpienie, poświęcenie i wytrzymałość. To swego rodzaju prywatne męczeństwo.

Kolarstwo to sport gloryfikujący cierpienie, poświęcenie i wytrzymałość. To swego rodzaju prywatne męczeństwo.

Daniel Friebe Eddy Merckx. Kanibal Zobacz więcej
Więcej