ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać5
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać10
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
Żołnierze wyklęci. Niezłomni bohaterowie

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2013-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-01-01
- Liczba stron:
- 424
- Czas czytania
- 7 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378641483
To fascynująca opowieść o żołnierzach antykomunistycznego podziemia niepodległościowego, stawiających opór wobec sowietyzacji Polski i podporządkowania jej ZSRR w latach 40. i 50. XX wieku. Bohaterowie, ścigani i mordowani przez władze komunistyczne.
Niezłomni bohaterowie – ścigani, chwytani, prześladowani, więzieni i mordowani przez władze komunistyczne. Wśród nich m.in. mjr Józef Kuras „Ogień”, rtm. Witold Pilecki „Witold”, Danuta Siedzikówna „Inka”, mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, kpt. Antoni Zubryd „Zuch” i wielu innych. Ostatni „żołnierz wyklęty” zginał w obławie prawie dwadzieścia lat po wojnie – 21 października 1963 r!
Autorka kreśli sylwetki żołnierzy, opowiada o ich dramatycznych losach oraz tłumaczy, dlaczego zostali „wyklęci”.
Kup Żołnierze wyklęci. Niezłomni bohaterowie w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Żołnierze wyklęci. Niezłomni bohaterowie
Nie jest to typowa książka, opowiadająca historię Żołnierzy Wyklętych; jest to bardziej klasyczne „Who is who?” w tytułowym temacie. Po prostu są to krótkie biografie ponad trzydziestu Niezłomnych, którzy przeciwstawili się najpierw nazistowskiemu, a potem komunistycznemu okupantowi, w większości przypłacając swój opór życiem. Niewielu tutaj przedstawionych żołnierzy zmarło śmiercią naturalną. Choćby z tego powodu, przez wzgląd na Ich prawdziwy patriotyzm i poświęcenie, warto sięgnąć po tę pozycję. Jeśli ktoś ma w planach poczytać inne książki o Wyklętych, to właśnie ta jest idealnym „wprowadzeniem” w ten jakże ciekawy i ważny temat!
Oceny książki Żołnierze wyklęci. Niezłomni bohaterowie
Poznaj innych czytelników
1181 użytkowników ma tytuł Żołnierze wyklęci. Niezłomni bohaterowie na półkach głównych- Przeczytane 613
- Chcę przeczytać 538
- Teraz czytam 30
- Posiadam 259
- Historia 39
- Ulubione 23
- 2013 14
- Historyczne 13
- historia 9
- Chcę w prezencie 8
Tagi i tematy do książki Żołnierze wyklęci. Niezłomni bohaterowie
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Żołnierze wyklęci. Niezłomni bohaterowie
Siedzę z oficerem Gestapo. Oni otrzymują listy, a ja nie. A tak bardzo chciałbym otrzymać chociaż parę słów Twoją ręką napisanych (...). Ten ból składam u stóp Boga i Polski (...).
Bogu dziękuję za to, że mogę umierać za Jego wiarę świętą, za moją Ojczyznę i za to, że dał mi taką żonę.
Ppłk. Łukasz Ciepliński " Pług " - z grypsu do żony. 1951 r.
Siedzę z oficerem Gestapo. Oni otrzymują listy, a ja nie. A tak bardzo chciałbym otrzymać chociaż parę słów Twoją ręką napisanych (...). Ten...
Rozwiń Zwiń Wojna się nie skończyła ( ... ).
Nigdy nie zgodzimy się na inne życie, jak tylko w całkowicie suwerennym, niepodległym i sprawiedliwie urządzonym Państwie Polskim.
Daję Wam ostatni rozkaz. Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa.
Gen. bryg. Leopold Okulicki " Niedźwiadek " - fragment ostatniego rozkazu dla oficerów i żołnierzy Armii Krajowej. 1945 r.
Wojna się nie skończyła ( ... ).
Nigdy nie zgodzimy się na inne życie, jak tylko w całkowicie suwerennym, niepodległym i sprawiedliwie...
Sens walki powinien być mierzony nie jej szansami na zwycięstwo, lecz wartościami, w obronie których walka została podjęta.
Prof. Henryk Elzenberg.
Sens walki powinien być mierzony nie jej szansami na zwycięstwo, lecz wartościami, w obronie których walka została podjęta.
Pr...





















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Żołnierze wyklęci. Niezłomni bohaterowie
Warta polecenia tym, którzy chcą rozpocząć przygodę z Wyklętymi. Lekko napisana choć temat do najłatwiejszych nie należy.
Warta polecenia tym, którzy chcą rozpocząć przygodę z Wyklętymi. Lekko napisana choć temat do najłatwiejszych nie należy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObowiązkowa lektura każdego Polaka.
Obowiązkowa lektura każdego Polaka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻołnierze wyklęci są ważnymi postaciami dla naszej historii ponieważ gdy wojna się skończyła oni nie złożyli broni ponieważ władze w Polsce przejęli komuniści.
Książka zawiera życiorysy ludzi którzy walczyli z władzą komunistyczną. Co ciekawe znajdziemy też autentyczne wypowiedzi osób opisujących ich poszczególne akcje. Warto wspomnieć, że akcje rozbicia więźnia czy też posterunków MO zrobiły na mnie spore wrażenie. Czytało się to jak powieść szpiegowską a przecież zdarzyło się to naprawdę.
Żołnierze wyklęci są ważnymi postaciami dla naszej historii ponieważ gdy wojna się skończyła oni nie złożyli broni ponieważ władze w Polsce przejęli komuniści.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zawiera życiorysy ludzi którzy walczyli z władzą komunistyczną. Co ciekawe znajdziemy też autentyczne wypowiedzi osób opisujących ich poszczególne akcje. Warto wspomnieć, że akcje rozbicia więźnia czy też...
Polecam dla tych co szukają czegoś z historii i nie boją się prawdy :)
warto poświecić chwilę zatrzymania dla tych co polegli. tym bardziej, że swoich historii już nie są w stanie opowiedzieć...
Szacunek dla Walczących!
Polecam dla tych co szukają czegoś z historii i nie boją się prawdy :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo towarto poświecić chwilę zatrzymania dla tych co polegli. tym bardziej, że swoich historii już nie są w stanie opowiedzieć...
Szacunek dla Walczących!
Książkę ,, Żołnierze Wyklęci. Niezłomni bohaterowie Joanny Wieliczki Szarkowej przeczytałam z dużym zainteresowaniem.Autorka prezentuje sylwetki bardziej i mniej znanych żołnierzy niezłomnych , którzy po wyzwoleniu nie złożyli broni, walczyli nadal tym razem z Sowietami i podległymi im służbami w Polsce. Przez lata nie wspominano o Szarym, Łupaszce, Warszycu, Młocie czy Lalusiu, a jeśli już, to robiono wokół nich czarny PR. Żołnierzy niezłomnych przedstawiano jako bandytów,którzy pili ma umór, mordowali, gwałcili i rabowali. Losy tych ludzi były różne,przeważnie ginęli z rąk ubeków, czasem sami popełniali samobójstwa chcąc uniknąć tortur, nielicznym udało się doczekać wolnej Polski i uniknąć kary.
Książka bardzo mi się podobała, napisana w przystępny sposób, bez zbędnych zawiłości historycznych. Polecam.
Książkę ,, Żołnierze Wyklęci. Niezłomni bohaterowie Joanny Wieliczki Szarkowej przeczytałam z dużym zainteresowaniem.Autorka prezentuje sylwetki bardziej i mniej znanych żołnierzy niezłomnych , którzy po wyzwoleniu nie złożyli broni, walczyli nadal tym razem z Sowietami i podległymi im służbami w Polsce. Przez lata nie wspominano o Szarym, Łupaszce, Warszycu, Młocie czy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiepowtarzalna okazja by poznać tych znanych i mniej znanych żołnierzy. Walczyli w całej Polsce, pełnili różne funkcje, ale byli - byli dla ojczyzny i dla jej wolności. 💔📖
Niepowtarzalna okazja by poznać tych znanych i mniej znanych żołnierzy. Walczyli w całej Polsce, pełnili różne funkcje, ale byli - byli dla ojczyzny i dla jej wolności. 💔📖
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótkie przybliżenie sylwetek najmężniejszych i najbardziej oddanych Patriotów. Moim zdaniem obowiązkowa lektura każdego Polaka.
Krótkie przybliżenie sylwetek najmężniejszych i najbardziej oddanych Patriotów. Moim zdaniem obowiązkowa lektura każdego Polaka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę otrzymałem w prezencie. Książka - laurka, subiektywna i mocno wybiórcza.
Książkę otrzymałem w prezencie. Książka - laurka, subiektywna i mocno wybiórcza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIdealizm?
Gdyby nie on, być może Polska nadal byłaby komunistyczna. Ten, czasami pogardliwie używany kontrargument w dyskusjach nad wartościami, nad zasadnością podejmowania działań bez szansy powodzenia, był cichą, ale na dłuższą metę, najskuteczniejszą bronią w walce Polaków o wolność. Wiedzieli o tym zaborcy, wiedzieli też komuniści, wyrzucając z toruńskiej uczelni za ten „niepoprawny idealizm” autora powyższych słów, filozofa i etyka – profesora Henryka Elzenberga, którego słowa, między innymi, wprowadzają do tej publikacji. Pozycji ukazującej porażającą siłę idealizmu, który najczęściej łączony jest z mrzonkami romantyków. Monografii o Żołnierzach Wyklętych, będącej zbiorem biografii ujętych trochę w formie encyklopedycznej podającej najważniejsze fakty o pochodzeniu i drodze zawodowej prowadzącej do służby wojskowej i ostatecznie do partyzantki już po oficjalnym rozwiązaniu Armii Krajowej w dniu 19 stycznia 1949 roku, a trochę w formie wspomnieniowej żołnierzy lub świadków wydarzeń opisujących sylwetkę, przesłuchania, działalność w podziemiu czy akcje zbrojne bohaterów konspiracji.
Trzydziestu dwóch wyjątkowych życiorysów bardzo podobnych i powtarzalnych w kilku punktach.
Pierwszym to wartości i ideały przekazywane w rodzinie. Niemalże wszyscy byli spadkobiercami wielopokoleniowych tradycji dziadków i ojców walczących o niepodległość Polski bez względu na pochodzenie społeczne, sięgających czasów Powstania Styczniowego, a nawet XV wieku w przypadku Kazimierza Żebrowskiego „Bąk”, herbu „Jasieńczyk, którym pieczętowali się Żebrowscy z Mazowsza, co od króla Jagiełły mieli nadania, bo ich przodek pod Grunwaldem walczył”. Drugim było całkowite podporządkowanie życia osobistego i rodzinnego zagrożonej ojczyźnie bez względu na to, skąd przychodził wróg – z zachodu czy ze wschodu tak, jak Franciszek Jaskólski „Zagończyk”, który powiedział żonie, że jak przyjdzie mu wybierać między Ojczyzną a rodziną, to wybierze Ojczyznę. I dokładnie tak wybierali. Trzecim i chyba najtrudniejszym do udźwignięcia była świadomość wyboru drogi, na której końcu czekała tylko śmierć, ale wierzyli tak, jak Zdzisław Broński „Uskok”, że "życie poświecić warto jest tylko dla jednej idei, idei wolności! Jeśli walczymy i ponosimy ofiary, to, dlatego, że chcemy właśnie żyć, ale żyć jako ludzie wolni, w wolnej Ojczyźnie. Człowiek idei życiem pogardza!" Wielu z nich te słowa, w sytuacji wyboru – wiezienie czy życie, poparło czynem, popełniając samobójstwo. Woleli zginąć niż dać się pojmać, strzelając sobie w skroń, usta lub rozrywając granatem. Stosowane tortury przez ówczesnych agentów UB Witold Pilecki „Witold”, były więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego, określił słowami – "Oświęcim to była igraszka". Czwartym powtarzającym się faktem w tych wyjątkowych życiorysach było publiczne bezczeszczenie zwłok, brak pochówku i grobu. A jeśli taki był, UB ciało wykopywało i zabierało „donikąd” tak, jak Władysława Łukasiuka „Młota”. Stałe działanie z premedytacją, o którym jeden z ubeków mówił: "zadaniem naszym jest nie tylko zniszczyć was fizycznie, ale my musimy zniszczyć was moralnie w oczach społeczeństwa". Stąd piąty, wspólny punkt życiorysów – określenie „bandyta” używane wobec żołnierzy AK przez propagandę władz komunistycznych, których akt oskarżenia pisany zajadłym językiem nienawiści i kłamstwa zawsze brzmiał tak, jak ten dla Kazimierza Kamieńskiego „Huzara”– "Banda ta składała się z kułacko-faszystowskich niedobitków, b. Członków współpracujących z hitlerowskim okupantem oddziałów Kedywu, konfidentów gestapo i granatowych policjantów, pozostających na usługach kułacko-obszarniczo-klerykalnych elementów, droga najkrwawszych zbrodni i wyzutych ze wszelkich ludzkich skrupułów grabieży i mordów, usiłowała przeciwdziałać przeobrażeniom realizowanym przez władzę ludową w interesie robotników oraz mało- i średniorolnych chłopów. Na czele tej bandy stali: syn kułacki, płód sanacyjnego, faszystowskiego wójta, Kazimierz Kamieński, wyrafinowany zbrodniarz i zdrajca".
Byli wyklęci przez komunistyczny rząd polski, bo byli bardzo niebezpieczni dla nowych władz i socjalistycznego ustroju. Zajadłość w tępieniu moralnym i fizycznym akowców w oczach Polaków była bezkompromisowa i brutalna nie tylko w postaci morderstw fizycznych popełnianych rękami agentów UB, prokuratorów i sędziów, ale i tych dokonywanych słowem – "pisali oszczercze książki, wiersze, reżyserowali i kręcili tendencyjne filmy, rzeźbili pomniki zbrodniarzy". A mimo to, a może właśnie dlatego, idealizm wiary w wolną, niepodległą Polskę, której byli wiernymi nosicielami, zdołali przekazać dalej. Bez tej postawy nie byłoby komu podać pałeczki dziedzictwa następcom. Bez nich nie byłoby Solidarności. Jednak to nie koniec walki.
Bieg w sztafecie nadal trwa.
Mamy niepodległy kraj, za który tylu położyło bez wahania na szali swoje życie, ale też i obowiązek wychowania kolejnych spadkobierców. Wprawdzie nie walką fizyczną z bronią w ręku, ale ideową o młode umysły najmłodszych pokoleń, ich świadomość, skąd przychodzą i dokąd prowadzi wspólna droga w naszym kraju.
Jedną z jej form jest ta publikacja.
Nie tylko przypominająca najważniejszych dowódców Powstania Antykomunistycznego (dla mnie to zupełnie nowe pojęcie i bardziej adekwatne niż „podziemie antykomunistyczne”),ale najważniejsze rocznice upamiętniające ich działalność (1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych) oraz konieczność zbudowania Pomnika Żołnierzy Wyklętych.
Można zapytać – po co to wszystko? Po co kolejny pomnik, kolejna tablica upamiętniająca, kolejne święto i zawracanie głowy martyrologią przeszłości, kiedy trzeba iść do przodu i patrzeć w przyszłość?
A chociażby po to, by raz na zawsze zakończyć zażarte spory na temat zasadności powojennej walki (dotyczy to również Powstania Warszawskiego),które są "zatrutym plonem w postaci niezrozumienia powojennej walki, uznawania jej w najlepszym razie za „bezsensowną”, traktowania jak „walki bratobójczej” czy „wojny domowej”". I chociażby po to, by wiedzieć, jak było naprawdę, czytając w Internecie bzdury. By mieć własne zdanie, które każdy Polak będzie umieć poprzeć argumentem w postaci faktu historycznego, zamiast wzruszeniem ramion i określeniem „nie wiem”. I wreszcie po to, by po tylu latach nieświadomość i niewiedza współczesnych Polaków nie wyklęła po raz drugi tych, "którzy w warunkach sowieckiej okupacji nie zawahali się rzucić swego życia na stos…"
By idealizm trwał.
Na swój sposób podtrzymuję go, stosując niezawodną metodę, czyli krecią robotę wśród mojej zaprzyjaźnionej młodzieży. Nie, nie podsuwam im tym razem patriotycznych książek, bo w tak delikatnej sprawie nie tędy droga, ale w dniach świąt narodowych wpinam sobie dyskretnie tam, gdzie żołnierze AK przypinali ryngraf, biało-czerwoną wstążeczkę. I ona sobie tam jest cały dzień, prowokując pierwsze pytanie – A z jakiej to okazji? Czasami na nim się kończy, a czasami staje się prologiem do dalszej rozmowy. Sieję ziarno i wiem, że ono kiedyś wykiełkuje, bo ze mną było podobnie. Bo ci, którzy byli przede mną siali je we mnie zapamiętale i bez umiaru z nieodłączną muzyką Fryderyka Chopina w tle, wbrew mnie i niezgodnie z moją wolą. Jak ja tego nie cierpiałam. Było nudno, sztywno, patriotycznie i patetycznie.
A teraz…
Wzruszam się jak Lech Wałęsa, kiedy słyszę hymn państwowy, a szopenowskie dźwięki są jedynymi, sięgającymi najgłębszych pokładów emocji, których sama do końca nie rozumiem, nie potrafiąc ich ogarnąć i nazwać. Jednak może między innymi tak właśnie odczuwa się miłość do Ojczyzny w czasach pokoju? Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała zdawać z niej egzaminu praktycznego. Niewielu go zdawało. Wystarczy poznać te życiorysy zdradzonych o świcie, jak pisał Zbigniew Herbert, by się przekonać, jak piekielnie jest trudny i ile trzeba mieć w sobie idealizmu, by wytrwać, by powiedzieć tak, jak siedemnastoletnia Danka Siedzikówna „Inka” przed rozstrzelaniem – "Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się, jak trzeba".
Dzisiaj mogę powiedzieć z czystym sumieniem zaciągniętego długu życia, tym którzy odeszli, nie zostawiając po sobie grobu, tylko ideę najwyższych wartości niczym cenne ziarno, że zachowuję się, jak trzeba.
Sieję idealizm.
maostrzuksiazki.pl
Idealizm?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby nie on, być może Polska nadal byłaby komunistyczna. Ten, czasami pogardliwie używany kontrargument w dyskusjach nad wartościami, nad zasadnością podejmowania działań bez szansy powodzenia, był cichą, ale na dłuższą metę, najskuteczniejszą bronią w walce Polaków o wolność. Wiedzieli o tym zaborcy, wiedzieli też komuniści, wyrzucając z toruńskiej uczelni za...
Zakłamywana lub przemilczana w PRL-u i na początku III RP historia żołnierzy wyklętych, stała się od kilkunastu lat modna. Pojawiło się wiele publikacji różnej jakości. Ta pozycja niestety do najlepszych nie należy. Z jednej strony autorka stara się unikać encyklopedycznej sztancy, wykorzystuje wiele źródeł, wspomnienia, donosy, listy, grypsy, raporty UBP, jednak zbiór biogramów antykomunistycznych partyzantów zaczyna w pewnym momencie nużyć. Nie jest to oczywiście kwestia życiorysów bohaterów, których tragiczne losy stały się już kanwą wielu powieści i filmów, ale po prostu skomasowania ich w jednym miejscu.
W tych opowieściach uderzyło mnie jedno, na co nie zwróciłem uwagi wcześniej. Otóż kilka z opisanych historii kończy się tragiczną śmiercią bohaterów, nie w walce, ale w przygotowanych przez UBP i/lub KBW zasadzkach na chcących się przedostać na Zachód. Czasami operacje te miały miejsce już poza granicami Polski. To najlepszy dowód na to, że komunistycznym władzom nie tyle zależało na „przywróceniu spokoju” w Polsce, ale na fizycznej eksterminacji swoich przeciwników. Do takich działań nie posuwał się nawet generał Franco w trakcie wojny domowej w Hiszpanii.
Zakłamywana lub przemilczana w PRL-u i na początku III RP historia żołnierzy wyklętych, stała się od kilkunastu lat modna. Pojawiło się wiele publikacji różnej jakości. Ta pozycja niestety do najlepszych nie należy. Z jednej strony autorka stara się unikać encyklopedycznej sztancy, wykorzystuje wiele źródeł, wspomnienia, donosy, listy, grypsy, raporty UBP, jednak zbiór...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to