rozwińzwiń

Monolog polsko-żydowski

Okładka książki Monolog polsko-żydowski autora Henryk Grynberg, 9788375364637
Okładka książki Monolog polsko-żydowski
Henryk Grynberg Wydawnictwo: Czarne Seria: Esej publicystyka literacka, eseje
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Seria:
Esej
Data wydania:
2012-11-07
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375364637
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Monolog polsko-żydowski w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Monolog polsko-żydowski

Średnia ocen
6,5 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Monolog polsko-żydowski

Sortuj:
avatar
39
39

Na półkach:

"Zabili go i uciekł" to refleksja o autorze, który w sposób specyficzny i emocjonalny napisał "Monolog...". Autor podaje, że pewnego dnia nie wytrzymał, wsiadł w samolot do USA i zostawił Polskę, której kulture kocha.

Jest w niej wiele tez gorzkich, prawdziwych, ale też smutnych (czy doprawdy na twarzach wszystkich Polaków widać 1000 lat alkoholizmu?)

Ja mam wrażenie, ze książka odwierciedla żydowskiego ducha, liberalizm obyczajowy (pogląd o aborcji jako swoisty wybór w najszerszym sensie),przedsiębiorczość jako postawe do świata, i sprzeciw wobec starej Europy (której winą albo jakby Żyd powiedział "błędem" jest Holocaust). Błękit nieba Żydzi chcą mieć na wyłączność.

Dowiedziałem się, że na polskim Greenpoincie nie ma nigdzie takiego antysemityzmu na świecie. Całkiem słuszna jest konstatacja, ze stoi za tym tzw. Polska ekskluzywna, katolicka i prowincjonalna w gruncie rzeczy, która nawet głupiego Żyda nie widziała na oczy. A co dopiero aby go rozumiała.

Książka jest szeregiem wyrzutów do Polaków, ale Grynberg też (albo nawet zwłaszcza) się za Polaka uważa.

"Zabili go i uciekł" to refleksja o autorze, który w sposób specyficzny i emocjonalny napisał "Monolog...". Autor podaje, że pewnego dnia nie wytrzymał, wsiadł w samolot do USA i zostawił Polskę, której kulture kocha.

Jest w niej wiele tez gorzkich, prawdziwych, ale też smutnych (czy doprawdy na twarzach wszystkich Polaków widać 1000 lat alkoholizmu?)

Ja mam wrażenie, ze...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1184
101

Na półkach: ,

Bardzo ciężka książka w moim odczuciu i to z wielu względów.
1. Tematyka związana z narodem żydowskim ich prześladowania itp.
2. Forma literacka - trudno się to czytało.
3. Uczucie że tylko Żydzi są ok, Europa się kończy i zbawcą mogą być USA - to tez tak nie działa.

To tylko moje odczucia i wrażenia. Sporo jest rzeczy bardzo ciekawych, o niektórych nie słyszałem nawet, ale ciężkość tekstu i taki frontalny atak niemal na wszystko jako forma obrony sprawia że osobiście słabo mi się czytało tą pozycję choć samego autora bardzo cenię.
Słusznie autorzy opinii zwracają uwagę że odrzuca to trochę i jest to takie powierzchowne, a ja dodałbym jednostronne.

Bardzo ciężka książka w moim odczuciu i to z wielu względów.
1. Tematyka związana z narodem żydowskim ich prześladowania itp.
2. Forma literacka - trudno się to czytało.
3. Uczucie że tylko Żydzi są ok, Europa się kończy i zbawcą mogą być USA - to tez tak nie działa.

To tylko moje odczucia i wrażenia. Sporo jest rzeczy bardzo ciekawych, o niektórych nie słyszałem nawet,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
981
845

Na półkach:

Książka naładowana emocjami. Bardzo gniewna. I o ile ten gniew, żal wydają się zrozumiałe o tyle rażą uproszczenia, stereotypy i brak zrozumienia dla innych. Ciekawa lektura, ale mocno specyficzna.

Książka naładowana emocjami. Bardzo gniewna. I o ile ten gniew, żal wydają się zrozumiałe o tyle rażą uproszczenia, stereotypy i brak zrozumienia dla innych. Ciekawa lektura, ale mocno specyficzna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

137 użytkowników ma tytuł Monolog polsko-żydowski na półkach głównych
  • 85
  • 49
  • 3
33 użytkowników ma tytuł Monolog polsko-żydowski na półkach dodatkowych
  • 24
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Monolog polsko-żydowski

Inne książki autora

Henryk Grynberg
Henryk Grynberg
Henryk Grynberg urodził się w 1936 roku w Warszawie, lecz wychowywał się na wsi, na wschodnim Mazowszu. Lata 1942-44 przeżył w kryjówkach i na tzw. aryjskich papierach. Szkołę średnią ukończył w Łodzi. W latach 1954-58 studiował na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego, po czym został aktorem w Państwowym Teatrze Żydowskim w Warszawie. Pod koniec 1967 roku odmówił powrotu z występów w USA. Odbył studia magisterskie z literatury rosyjskiej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, po czym przez dwadzieścia lat pracował w U.S. Information Agency i Głosie Ameryki w Waszyngtonie. Jest laureatem licznych nagród literackich, m.in. Nagrody Kościelskich (1966),cztery jego książki były nominowane do Nagrody Literackiej Nike (Drohobycz, Memorbuch, Monolog polsko-żydowski, Uchodźcy). Jego proza jest tłumaczona na wiele języków, m.in. angielski, francuski, niemiecki, hebrajski i holenderski. Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Życie przecięte. Opowieści pokolenia marca Joanna Wiszniewicz
Życie przecięte. Opowieści pokolenia marca
Joanna Wiszniewicz
Różnorodność. To pierwsze słowo które się nasuwa w trakcie lektury książki Joanny Wiszniewicz Życie przecięte. Opowieści pokolenia Marca. Jeśli ktokolwiek ma jakiś archetyp Żyda, to koniecznie powinien tę książkę poczytać. Jeśli ma zamiar mówić, “a bo wszyscy Żydzi to…” to równie dobrze może od dziś mówić “a bo wszyscy Polacy to złodzieje” (jak to miało miejsce w Niemczech na początku lat 90. XX wieku),albo “a bo wszyscy Polacy to kombinatorzy”. Joanna Wiszniewicz spisała rozmowy z wielu lat spotkań z osobami, które pod koniec lat sześćdziesiątych miały kilka-kilkanaście lat. Niektórzy właśnie wchodzili w dorosłość, rozpoczynali studia, planowali małżeństwa. Nagle ich rodziny stanęły przed decyzją – wyjeżdżać lub nie z Polski, bo zasugerowano, że nie są mile widziani w kraju. Ojcowie chcieli, matki nie. Dzieci brały udział w tych rozterkach. Często decyzję podejmowane były wbrew ich woli; rozpadały się przyjaźnie i miłości. Część rozmówców wiedziała o swoich korzeniach, inni nie. Część była z rodzin religijnych, inni z jawnie niereligijnych, wielu sympatyzowało z komunizmem. Ale zdarzały się też takie, w którym dziadkowie mieli przeszłość rewolucyjną, ojcowie wrócili do religii buntując się przeciw temu, a synowie znów się buntowali przeciw ojcom. [...] całość: http://www.speculatio.pl/zycie-przeciete-opowiesci-pokolenia-marca/
GZal - awatar GZal
ocenił na88 lat temu
Ocaleni z XX wieku Mikołaj Grynberg
Ocaleni z XX wieku
Mikołaj Grynberg
Zawsze mam trudności z oceną książek takich jak "Ocaleni z XX wieku", bo jak właściwie ocenić wspomnienia Ocalałych z Zagłady? Czy w ogóle powinno się to robić? Przecież to, co oni przeżyli, przechodzi ludzkie pojęcie, a zarazem niesamowicie ważne było to, co Grynberg zrobił - starał się zebrać ostatnie wspomnienia, zanim to pokolenie umrze. Oczywiście, mam świadomość, że po tylu latach pamięć bywa zawodna, na wspomnienia wpływ miało też to, co się słyszało o wojnie już po jej zakończeniu. Nie chciałam jednak w żaden sposób weryfikować tych opowieści, ale pozwoliłam im płynąć - okazały się niesamowicie poruszające. Czytałam już wiele wspomnień z czasów Zagłady, a mimo to w książce Grynberga było coś dla mnie nowego. Przede wszystkim bardzo przypadł mi do gustu jego sposób przeprowadzania i zapisywania wywiadów - "Ocaleni z XX wieku" to rozmowy między autorem i Ocalonymi, w których nieraz obie strony dzielą się swoimi przeżyciami i doświadczeniami. Nie tylko wojennymi - Grynberga interesuje całe życie swoich rozmówców: jak wyglądało ono przed wojną, co się działo po wojnie, co i w jaki sposób opowiadają kolejnym pokoleniom... Ludzie też reagują różnie - jedni chcą opowiadać ze wszystkimi szczegółami, bo dotąd mało kto chciał ich słuchać, inni przeskakują duże fragmenty swojego życia, bo nie chcą lub nie są w stanie o nich opowiadać. Autor jest wyrozumiały, nie naciska, pozwala Ocalonym ustalać bieg rozmowy i przyznam, że naprawdę to do mnie trafiło. Jest to już czwarta książka Grynberga, którą przeczytałam i z każdą kolejną lekturą mój szacunek do autora i jego twórczości bardzo wzrasta. "Ocalonych z XX wieku" szczerze polecam - podkreślając, że nie jest to tzw. lektura obozowa. Nie wszyscy ocaleni mają bowiem przeszłość obozową, większość jednak choć przez krótką chwilę była w gettach, doświadczyli ukrywania się, strachu przed szmalcownikami, wywózek na wschód, utraty bliskich. To trudne, ale poruszające historie, o których nie można zapomnieć.
Gabi Zet - awatar Gabi Zet
ocenił na81 rok temu
Jest taki piękny słoneczny dzień ... Losy Żydów szukających ratunku na wsi polskiej 1942 - 1945 Barbara Engelking
Jest taki piękny słoneczny dzień ... Losy Żydów szukających ratunku na wsi polskiej 1942 - 1945
Barbara Engelking
Jak już się przebrnie przez przerażające opisy tego piekła, jakie z reguły – choć nie bez chwalebnych wyjątków - było udziałem Żydów szukających ocalenia po wsiach i lasach w III fazie Holokaustu, nasuwa się taki wniosek. Książka Barbary Engelking dokumentuje to, co fabularnie przedstawił, być może nieco koloryzując, nieszczęsny Jerzy Kosiński w "Malowanym ptaku". Z dzisiejszą wiedzą muszę zrewidować swe opinie co do niego sprzed ponad 30 lat. Chyba już dziś niełatwo zupełnie odmówić tamtej książce pewnej wartości, a że nie są one dokumentalnym zapisem przeżyć Autora to chyba lepiej niż gorzej. Realia – tak precyzyjnie usystematyzowane przez Barbarę Engelking - musiał znać z opowiadań innych przeżywców.... A nie muszę chyba tu pisać, jaka była reakcja chłopów na prośbę złapanego przez nich Żyda, że skoro jest "taki piękny słoneczny dzień", by nie odwozili go na posterunek policji (polskiej policji, a nie żadnej tam „granatowej” ; nie było takiej narodowości - skoro nie wolno dziś pisać, ze wojnę zgotowali nam hitlerowcy, tylko Niemcy). Aha: jak podkreśla Autorka, ukrywających się po wsiach Żydów zabijali nie tylko chłopi (ci zresztą często woleli ich wydać Panom Niemcom, którzy za każdą dostarczoną sztukę kilo cukru dawali…),ale i wszystkie partyzanckie formacje: nie tylko NSZ, ale i AK, Bataliony Chłopskie, a nawet i komunistyczne. Naprawdę nie wiemy, jakie to piekło było tam i wtedy - tromtadracka propaganda państwowych ośrodków skutecznie skrywa wszystko za zasłoną "mgły i nocy"…
Łukasz Starzewski - awatar Łukasz Starzewski
ocenił na83 lata temu
Memorbuch Henryk Grynberg
Memorbuch
Henryk Grynberg
Chyba sporo bardziej lubię książki autora, w których jest obecny on sam, i dzieli się swoimi przeżyciami/wrażeniami/etc. Sam styl i tematyka bardzo pasuje, nie mam z tym zgrzytu, jakby też trochę rodzaj niemal stawiania pomnika poprzez literaturę, takiego mającego w zamyśle odzwierciedlać niegdysiejszą rzeczywistość, trochę przywracać pamięć o osobach, spośród których o części być może się czyta "pierwszy i ostatni raz", duży ciężar gatunkowy na pewno. Idzie w biografie, zwierzenia, do porównania z powieścią, bo fabuła jest i rozbudowana, i zawiła, w pewnym sensie też "mało wiarygodna"... Na pewno uważam, że warto znać "tego typu" perspektywę, gdzie po prostu szczucie w różnych formach niemal się rozlewa poza kartki papieru, osobiście uważam, że tego typu książki mogły być dla mnie przydatne na czasy po liceum, bo nie mam wrażenia, że nic nie zostało po tych czasach, i nie mam na myśli "wąskiego" tematu "kwestii żydowskiej". Momentami może idzie to ociupinkę w stronę manii prześladowczej, tylko, że no, jak często mogła ona być zwyczajnie wywoływana przez okoliczności życia codziennego... Jak dla mnie było niemało nowych rzeczy powiązanych z '68, na pewno też co najmniej trochę mnie zaskoczyła liczebność materiału osób z ówczesnego rządu. Myślę, że przynajmniej do pewnego stopnia, trafnie została pokazana jakaś dynamika continuum, bo jednak ten okres przed, w trakcie, powojenny i okolice '68 i dalej, mocno się różniły, i nawet przy takiej biografii jednej osoby, sporządzonej z niejakim rozmachem, mocno się rzucają w oczy różnice. Ja na pewno chciałabym innej polskiej inteligencji, i w tamtych, i w dzisiejszych czasach, ale, mawia się, o gustach się nie dyskutuje, myślę, że to po prostu dość łatwe zadanie, żeby szacownemu gremium nie odpowiadać, chociaż zapewne pochodzenie nie jest bez znaczenia.
olaleksandra - awatar olaleksandra
oceniła na72 dni temu
Ciągle po kole. Rozmowy z żołnierzami getta warszawskiego Hanka Grupińska
Ciągle po kole. Rozmowy z żołnierzami getta warszawskiego
Hanka Grupińska
W książce zamieszczono zapis rozmów z ocalałymi z Holokaustu członkami żydowskiego ruchu oporu. Publikacja ich była możliwa dopiero po upadku PRLu. Pierwszy wywiad przeprowadzony z Edelmanem przez Grupińską w 1985r został opublikowany w drugim obiegu przez podziemne czasopismo "Czas" ukazujące się w Poznaniu. Wspomnienia to szczególne, bardzo osobiste, przywołujące dawno przeżyty strach, cierpienie, poczucie chaosu, braku akceptacji dla powszechnego okrucieństwa i odczłowieczenia. Trauma, z którą zmagali się przez całe swoje, cudem ocalone życie, została ożywiona na nowo. Czytelnik tej książki staje twarzą w twarz z tamtym światem i pogardą dla ludzkiego życia, której nie da się opisać słowami. Pojawiają się portrety zdrajców, kolaborantów, szmalcowników i tych, którzy bezinteresownie pomagali, ukrywali, karmili dając oparcie i wiarę w człowieczeństwo. Są też portrety oprawców, którym zabijanie nie daje już satysfakcji, stosują więc wymyślne fortele, aby przedłużyć cierpienie, poniżenie ofiar i eskalować okrucieństwo. Poznajemy powstawanie ruchu oporu w getcie, organizowanie pomocy, łączności z innymi gettami w Polsce, gromadzenie zapasów żywności i broni, wykuwanie przejść w ciągach kamienic na strychach i w piwnicach, urządzanie bunkrów i schronów, przygotowania do powstania. Z tego chaosu wspomnień o czasach nazwanych przez Z. Baumana "latami niemoralnego rozumu i nielogicznej moralności", wyłania się obraz człowieka, który w obliczu terroru i ekstremalnego zagrożenia, staje po stronie dobra lub zła. Jednak oprócz wspomnień w tych rozmowach pojawiają się pytania o przyczyny. Przewija się wątek antyżydowskiej nagonki rozpętanej w latach 20 i 30. przez polską endecję, publicznie wspieraną przez kościelnych hierarchów i uczelniane elity, które do polskich uczelni wprowadzają getta ławkowe oraz limity przyjęć Żydów, a w ekstremalnych przypadkach w ogóle ich nie przyjmują (taką decyzję podjęły władze KUL-u). Pojawia się też wątek osamotnienia bojowników getta: niechętny stosunek dowództwa AK i skromna pomoc rządu polskiego w Londynie. Wiele jest też rozmów o współczesnym państwie Izrael, jego polityce wobec państw arabskich i odcięciu się od tragedii europejskich Żydów, kiedy to w 1942r. Dawid Ben Gurion, późniejszy premier Izraela, na spotkaniu aktywistów socjalistycznej partii Mapai, publicznie powiedział:"Tragedia, której doświadcza europejskie żydostwo, nie jest bezpośrednio moją sprawą". Tamten Izrael zawiódł chyba najboleśniej, nigdy nie udzielił żadnego wsparcia walczącym o życie europejskim pobratymcom, nawet nie protestował obserwując kolejne akty ludobójstwa. Z wszystkich wywiadów najbardziej poruszyła mnie rozmowa Anki Grupińskiej z Inką (lekarką Adiną Blady Szwajgier),która pomimo wszystko pozostała w Polsce, gdyż ten kraj uważała za swoją ojczyznę. Rozmowa z Inką była dla mnie bardzo ważna. Z pewnością jeszcze kiedyś do niej wrócę. Przeczytane w ramach listopadowego wyzwania LC.
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na92 lata temu
Bohater, spisek, śmierć. Wykłady żydowskie Maria Janion
Bohater, spisek, śmierć. Wykłady żydowskie
Maria Janion
„Bohater, spisek, śmierć. Wykłady żydowskie” to zbiór interesujących tekstów Marii Janion, w których rozpatruje ona trzy wymienione w tytule aspekty w odniesieniu do losów Żydów, a w szczególności polskich obywateli pochodzenia żydowskiego. W książce tej przewija się historia z literaturą, dając czytelnikowi ogromną dawkę wiedzy na temat przeszłości Rzeczpospolitej i jej żydowskich mieszkańców. Punktem wyjścia jest postać Berka Joselewicza, „oficera żydowskiego” z okresu powstania kościuszkowskiego i wojen napoleońskich, który poległ z bronią w ręku za niepodległą Polskę. Jest on stawiany jako wzorcowa postać romantycznego bohatera, którą - mimo jego żydowskich korzeni - dopuszczono do polskiego panteonu narodowego. Spisek, w domyśle żydowski, to natomiast próba wejrzenia w mechanikę tworzenia uprzedzeń i dawania wiary najprymitywniejszym pogłoskom. Rytualne mordy dzieci i wszechobecne spiski żydowskie (głośne Protokoły Mędrców Syjonu) to właśnie efekty od wieków snutych teorii spiskowych, za którymi nie kryje się nic więcej, jak niezdolność do odkrycia skomplikowanych mechanizmów ludzkiego życia. Tym bardziej straszne, że nadal obecne w zdawałoby się przepojonej racjonalnością współczesności. Zdaje się jednak, że spiskowe teorie dziejów będą trwały tak długo, jak długo będą istnieć ludzie gotowi w nie uwierzyć. A tych raczej nigdy nie braknie. Wreszcie trzeci temat – śmierć. Ryzyko śmierci w pogromach towarzyszyło Żydom od wieków, ale los, który spotkał ich w czasie II wojny światowej, nadał temu zagrożeniu zupełnie nowy wymiar. Maria Janion rozważa problem Holocaustu w oparciu o pamiętnik Calka Perechodnika (myślę, że jest to rzecz warta przeczytania),dedykowany „sadyzmowi niemieckiemu, podłości polskiej i tchórzostwu żydowskiemu”, oraz głośne książki Imre Kertesza. Trzeba przyznać, że tematyka książki dotyka bardzo trudnych problemów, wokół których narosło wiele mitów i nieporozumień. W mojej jednak ocenie, w narracji Marii Janion nie napotkałem jakichś szczególnie kontrowersyjnych treści. To erudycyjne eseje, bazujące na literaturze i faktach historycznych, w których autorka rzuca nowe spojrzenie na tytułową kwestię żydowską. Dla mnie jednak, od strony mechanizmów uprzedzeń wobec Żydów, zabrakło jakiegoś głębszego wytłumaczenia przyczyn tych procesów. Rozumiem jednak, że nie taki był jej cel. Na pewno erudycyjne teksty autorki dały mi sporo nowych inspiracji do kolejnych lektur, a samą książkę czytało mi się naprawdę bardzo dobrze. Napisana z wielkim znawstwem literatury i historii, z dużym talentem do przedstawiania nieznanych szerzej czytelnikowi faktów i idei. Komu można zatem polecić „Wykłady żydowskie”? Przede wszystkim osobom zainteresowanym historią tego narodu, ale także i historią Polski, na której terenach żyli przez dziesięciolecia. To także wskazana pozycja dla czytelników poszukujących ambitniejszej lektury.
PureLogos - awatar PureLogos
ocenił na85 lat temu
Kręgi obcości. Opowieść autobiograficzna Michał Głowiński
Kręgi obcości. Opowieść autobiograficzna
Michał Głowiński
Bardzo lubie tego autora, przeczytalem "Czarne sezony" i "Carska filizanke" i uwazam go za niedoscignionego mistrza jezyka polskiego. "Kregi obcosci" sa troche inne, to nie jest literatura, to sa po prostu dosc pokazne pamietniki. W roku 2010 z pewnoscia odbilo sie duzym echem to, ze autor dokonal w pamietnikach "coming outu", i, choc temat jest traktowany powaznie, jednak ciagle tylko pobieznie. Najwyrazniej, tak jak wszystkie osoby z tego pokolenia oraz generalnie wiekszosc ludzi w Polsce, nie wiedzial jak o tym opowiedziec, czul sie w temacie niezrecznie, to sa wlasnie te kregi obcosci w Polsce. Natomiast, jak sam zauwazyl, dyskusje na tematy zydowskie juz sa w Polsce znormalizowane, akurat w tych sprawach jestesmy juz na innym etapie. Pamietniki Glowinskiego to podroz w wiekszosci po Polsce Ludowej, wspanialy choc "dołujący" przekroj tego co tam sie dzialo, szczegolnie wartosciowy dla osob ktore urodzily sie po 1980. Ta epoka nie byla jednolita i warto miec tego swiadomosc. Generalnie, wydaje mi sie jednak, ze Glowinski planowal cos bardziej osobistego i nie calkiem mu sie to udalo, owszem, te osobiste momenty sa, ale jednak autor zawsze zachowuje elegancki dystans. Jego zaufanie do czytelnika jest ograniczone przez jego wlasne doswiadczenia zyciowe. Poniewaz jest profesorem polonistyki nie czuje sie "uprawniony" by pisac np. o muzyce klasycznej czy sztuce, a wielka szkoda, bo wlasnie w ten sposob poznalibysmy go blizej. Czytelnik musi wczuc sie w jego sytuacje, dziecka ocalonego z Zaglady, potem wyrastajacego w stalinizmie. I zawsze te na kazdym kroku powracajace (i jakze bardzo polskie!) przykrosci ktore go spotykaja, nawet w okresie w ktorym otrzymywal nagrody.
Witoldzio - awatar Witoldzio
ocenił na81 rok temu
Wśród znajomych. O różnych ludziach – mądrych, zacnych, interesujących i o tym, jak czasy swoje urabiali Leszek Kołakowski
Wśród znajomych. O różnych ludziach – mądrych, zacnych, interesujących i o tym, jak czasy swoje urabiali
Leszek Kołakowski
Ta niepozorna książeczka pełna jest rozważań o ludziach, świecie, cywilizacji, totalitaryzmie, wzajemnym przenikaniu się dobra i zła, a także o wartościach takich jak: wolność, człowieczeństwo, ojczyzna, patriotyzm, tożsamość, wiara. Przede wszystkim jednak wypełniają ją ciepłe wspomnienia o ludziach, którzy odeszli. Czytanie zgromadzonych tu tekstów było dla mnie powiewem czegoś, czego szukałam od dawna. Dzięki tej książce przypomniałam sobie, jak pięknie jest się zanurzyć w lekturze tekstów autora, dla którego zdania wielokrotnie złożone są standardem, konstrukcje zdań zmieniają się co akapit, a ich bogactwo i różnorodność zachwyca podobnie jak i bogate słownictwo zadziwiające wyjątkową precyzją i trafnością. Wiele przemyśleń Leszka Kołakowskiego zapadło mi głęboko w pamięć i chcę, żeby już ze mną pozostały. Książka prof. Kołakowskiego traktuje – jak czytamy w podtytule – „o różnych ludziach mądrych, zacnych, interesujących i o tym, jak czasy swoje urabiali”. Zbigniew Mentzel złożył w całość profesorskie zapiski, abyśmy w nie wszyscy mieli wgląd. Jest tu kolaż stylów i gatunków literackich: wspomnienia, artykuły, wykłady, rozmowy, wiersze, ekspertyza sądowa i… miniopera. Wszystkie pisane w różnym czasie: stalinowskim, PRL-owskim, obecnym. Zapisy te różni czas powstania, styl i forma, jednak wszystkie łączy to, że głoszą pochwałę człowieka. Często jest to, apoteoza nieobecnych już ludzi, których poprzez ten tekst autor czyni nieśmiertelnymi (np. Słonimskiego, Iwaszkiewicza, Tischnera, Leca, Miłosza, a także osób związanych z antykomunistycznym ruchem "Solidarności"). Dowiadujemy się także sporo o samym filozofie, jego młodości, edukacji, życiu i poglądach. Osobom, które chcą dowiedzieć się czegoś więcej o utworach Czesława Miłosza np. o "Ziemi Urlo", "Piesku przydrożnym" czy "Traktacie teologicznym" szczególnie polecam to dziełko, bowiem autor zamieszcza w nim swoje recenzje tych książek. Na koniec garść ważnych myśli autora: 🔰"... życie jest wędrowaniem, w którym o coś chodzi, nie zaś tylko przypadkowym ruchem przypadkowego ożywionego kawałka materii." 🔰"Oswojenie człowieka w cywilizacji polega nie na tym, żeby spontanicznie wyrażał wszystko, co mu może w danej chwili się spodobać, ale na tym, żeby był czynnym i wartościowym uczestnikiem cywilizacji, w której ludzie są zdolni sobie pomagać, mają poczucie wspólnoty, poczucie związku z tradycją historyczną, poczucie zobowiązań w stosunku do społeczności, w której żyją, a nie tylko potrzebę nieskrępowanego wyrażania instynktów." 🔰"... cnoty mogą przez nadmierną konsekwencję w antycnoty się obracać. Wierność jest cnotą, a ileż zbrodni w jej imieniu popełniono. Przywiązanie do własnego narodu nie jest złem, przeciwnie, jest godziwe i zalecone; jak zdefiniować miejsce, w którym przeobraża się w nienawistny, złowrogi szowinizm? A czy można twierdzić, gdy widzimy codziennie okropności morderczych nacjonalizmów, że w tych wybrykach demonicznych nic nie zostało już z owego godziwego przywiązania? Pewnie zostało coś, choć na złe użyte." 🔰"... wolności można bronić tylko wtedy, kiedy wierzymy, że wolność jest sprawą zbiorową, którą zbiorowo trzeba chronić, zbiorowo przeciwstawiać się jej zagrożeniom." (8) Wyzwanie czytelnicze LC kwiecień 2025: "Przeczytam książkę, której tytuł, imię lub nazwisko autorki/autora zaczyna się na W".
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na811 miesięcy temu
Żyj i pozwól żyć Agata Bielik-Robson
Żyj i pozwól żyć
Agata Bielik-Robson Michał Sutowski
Nie spodziewałem się aż takiej jazdy. Dużo się działo w życiu tej pani i dzięki temu, że zdecydowała się trochę o tym pogadać, również i w moim życiu psychicznym dużo i intensywnie się działo przez te dwa czy trzy wieczory z książką. *filozofia i nauka *środowiska opozycyjne (opozycyjne wobec "komuny) *emigracja i tematyka z tym związana *religia!!!! *polska polityka *ploteczki (ballady i romanse) *żydowscy mędrcy *angielska working class *polscy neurotycy i ich kompleksy *negatywność, nieskończoność, dialektyka, witalność *i o wiele więcej Książka zawiera również trochę zdjęć ABR Nieuk się niejednego tu może nauczyć a takoż i niewiasta dowiedzieć. :) Frapująca i sexy książka. Jest potencjał by do tego wracać. Stosunkowo lekko się czyta, choć od refleksji gęsto. Przy jej poważnych tekstach pewnie bym zasnął na pierwszej stronie. A wywiady-rzeki żywe, bystry nurt. Trzeba płynąć, ruch jest. Są paradoksy (to komplement!) Dużo można przy tym pływaniu i nurkowaniu w wirach przeoczyć - fakt. Ale nikt nie broni się zatrzymać, wyleźć na kamień, na słoneczko i przemyśleć, odpocząć, może i zawrócić. Można nawet zrobić notatki i gdzieniegdzie risercz w necie ponieważ nagromadzenie koncepcji i osób jest bardzo duże. Takoż i emocji. Aż się w głowie kręci. Drażni, irytuje, pobudza. Jątrzy, smaga, kręci, wierci. Nieraz i zawstydza.
sztrucla - awatar sztrucla
oceniła na104 lata temu
Jesteśmy. Rozstania '68 Teresa Torańska
Jesteśmy. Rozstania '68
Teresa Torańska
To już 49 lat upływa od chwili, gdy urocza starsza Pani, bibliotekarka na Wydziale Chemii, zwróciła się do mnie z wyrzutem: "Panie Wojtku, pan tu, a w s z y s c y są już w auli!" No to poszedłem, potem wyszliśmy i poszliśmy na UW, krzycząc "Polska czeka na Dubczeka!". Potem.... wszyscy wiedzą.. a wieczorem dowiedziałem się, że ja Polak, który wyssał antysemityzm z piersi matki, wspieram paskudnych syjonistów, takich jak Beynar – Jasienica (tak było! Nawet z Jasienicy od Łupaszki, zrobiono Żyda!!). Po strajku na PW i obronie pracy magisterskiej (koniec marca '68) przyszedł czas na tytułowe "Rozstania '68", które objęły również dziekana mojego Wydziału, wspaniałego człowieka, przyjaciela ludzi, szczególnie studentów, wielkiego popularyzatora nauki, twórcę "Problemów|" i telewizyjnej "Eureki", prof. dr Józefa Hurwica, (1911 – 2016),którego miała szczęście przyjąć Marsylia. (u Torańskiej s. 120, 122). Miałem przyjemność oceniać Torańskiej: "My" (10 gwiazdek),"Są" (10) oraz "Smoleńsk" (9),a teraz zabrakło mnie skali i muszę poprzestać na 10. Rok 1968 w nieodwracalny sposób zniszczył polską naukę i kulturę, a paradoksem jest, że symbolem tego antysemickiego wandalizmu pozostaje działacz od 1926 roku żydowskiej KPP, mąż żydowskiej działaczki KPP - Liwy Szoken, niejaki Gomułka, co świadczy o jego horyzontach umysłowych. Książka Torańskiej to nie tylko bolesne wspomnienia, lecz przede wszystkim starannie opracowany, opatrzony wieloma zdjęciami, jak najbardziej wiarygodny, dokument epoki. Chwała jej!
Wojciech Gołębiewski - awatar Wojciech Gołębiewski
ocenił na109 lat temu

Cytaty z książki Monolog polsko-żydowski

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Monolog polsko-żydowski