Diabeł na wieży

Okładka książki Diabeł na wieży autora Edgar Allan Poe, 9788327021120
Okładka książki Diabeł na wieży
Edgar Allan Poe Wydawnictwo: Imprint Cykl: Mroczne opowieści [4P Acoustic] (tom 11) literatura piękna
18 str. 18 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
e-book
Cykl:
Mroczne opowieści [4P Acoustic] (tom 11)
Tytuł oryginału:
Devil in the Belfry
Data wydania:
2011-09-22
Data 1. wyd. pol.:
2011-09-22
Liczba stron:
18
Czas czytania
18 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327021120
Średnia ocen

5,7 5,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Diabeł na wieży w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Diabeł na wieży



książek na półce przeczytane 392 napisanych opinii 392

Oceny książki Diabeł na wieży

Średnia ocen
5,7 / 10
248 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Diabeł na wieży

avatar
1164
1132

Na półkach:

Opowiadanie jest opublikowane w 1839 roku. Edgar Allan Poe za pomocą symboli pokazuje życie społeczności ludzkiej. W kręgu wydarzeń jest synekura z holenderskiego miasteczka o długiej i dla mnie osobliwej nazwie – Vondervotteimittis. Pewnego razu dziwnym trafem na wieżę zegarową wkrada się trzynasta godzina – to zasługa diabła. Mieszkańcy są wyczuleni na punkcie czasu; dbają o to, aby ich zegarki były zsynchronizowane i zgadzały się ze sobą co do sekundy. Diabeł burzy uporządkowane życie jakie wiodą ludzie w miasteczku.

Opowiadanie jest opublikowane w 1839 roku. Edgar Allan Poe za pomocą symboli pokazuje życie społeczności ludzkiej. W kręgu wydarzeń jest synekura z holenderskiego miasteczka o długiej i dla mnie osobliwej nazwie – Vondervotteimittis. Pewnego razu dziwnym trafem na wieżę zegarową wkrada się trzynasta godzina – to zasługa diabła. Mieszkańcy są wyczuleni na punkcie czasu;...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
570
395

Na półkach:

satyra drobno/wielko mieszczańska... ;)

Holenderskie miasteczko Vondervotteimittis. Jego dumą jest wspaniały zegar na wieży — największy zegar świata.

Pewnego dnia spokój codziennego, monotonnego życia w miasteczku zaburza tajemnicze wydarzenie — zegar, zamiast dwunastu godzin wybija ich trzynaście. Okazuje się, że sprawcą jest bardzo muzykalny diabeł, który dostał się na zegarową wieżę. Nowela Diabeł na wieży ma charakter satyryczny — wyśmiewa Nowy Jork (pierwotnie zamieszkany przez Holendrów) i metody prezydenta Van Burena. Nowela została opublikowana po raz pierwszy w 1839 roku na łamach czasopisma „Saturday Chronicle and Mirror of the Times”.

https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/diabel-na-wiezy/

satyra drobno/wielko mieszczańska... ;)

Holenderskie miasteczko Vondervotteimittis. Jego dumą jest wspaniały zegar na wieży — największy zegar świata.

Pewnego dnia spokój codziennego, monotonnego życia w miasteczku zaburza tajemnicze wydarzenie — zegar, zamiast dwunastu godzin wybija ich trzynaście. Okazuje się, że sprawcą jest bardzo muzykalny diabeł, który dostał się na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
141
140

Na półkach:

Krótka forma mówiąca o chaosie i porządku. Mamy niemieckie wschodnie miasto wielbiące dwie rzeczy. Porządek i kapuśniak. Jak można się domyślić, diabeł nie ma nic przeciwko temu drugiemu. A jego pojawienie się będzie zwiastować koniec pierwszego. Jednak to reakcje ludzi na to wydarzenie są naprawdę interesujące.

Krótka forma mówiąca o chaosie i porządku. Mamy niemieckie wschodnie miasto wielbiące dwie rzeczy. Porządek i kapuśniak. Jak można się domyślić, diabeł nie ma nic przeciwko temu drugiemu. A jego pojawienie się będzie zwiastować koniec pierwszego. Jednak to reakcje ludzi na to wydarzenie są naprawdę interesujące.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

568 użytkowników ma tytuł Diabeł na wieży na półkach głównych
  • 475
  • 93
91 użytkowników ma tytuł Diabeł na wieży na półkach dodatkowych
  • 28
  • 16
  • 9
  • 9
  • 8
  • 8
  • 7
  • 6

Inne książki autora

Edgar Allan Poe
Edgar Allan Poe
Poeta i powieściopisarz amerykański, pracował jako krytyk i redaktor. Przedstawiciel romantyzmu w literaturze amerykańskiej. W jego twórczości dominowały wątki fantastyki i horroru. Zapoczątkował gatunek noweli kryminalnej (Zabójstwo przy Rue Morgue, Złoty żuk). Stworzył także pierwszą w literaturze postać detektywa – C. Auguste Dupina, który rozwiązuje zagadki kryminalne stosując metody dedukcji. Jego prozę charakteryzował silny psychologizm postaci (prekursorski względem późniejszej psychoanalizy) oraz surrealistyczne, skrajnie brutalne opisy makabry, przywołujące na myśl stany epileptyczne czy upojenie alkoholowe. W twórczości Edgara Allana Poe odnaleźć można postawy choroby wieku – neurozy, świadomości dualizmu świata czy też bólu istnienia, które pod koniec XIX wieku stały się sztandarowymi pojęciami nowych nurtów sztuki: dekadentyzmu, ekspresjonizmu oraz symbolizmu. Poe inspirował zarówno Baudelaire'a, Huysmansa, Dostojewskiego, Meyrinka, de Quinceya, Bierce'a, Lovecrafta jak i całą rzeszę poetów surrealistycznych. Stephane Mallarme określił jego poemat Ulallume jako odbiegające od schematów swojej epoki arcydzieło poezji. Za jego przykładem szło wielu twórców, również polskich, np. Stefan Grabiński. Edgarami nazwano po nim nagrody przyznawane przez organizację Mystery Writers of America.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Hop-Frog. Ropuch Edgar Allan Poe
Hop-Frog. Ropuch
Edgar Allan Poe
[...] rara avis in terris. [...] W czasach, do których opowieść niniejsza należy, wesołkowie zawodowi niezupełnie wyszli z obiegu na dworach. 𝐇𝐎𝐑𝐑𝐎𝐑 𝐖𝐈𝐄𝐂𝐙𝐎𝐑𝐎𝐖Ą 𝐏𝐎𝐑Ą ! 🦧 „Hop-Frog” w oryginale "Hop-Frog; Or, the Eight Chained Ourang-Outangs", to opowiadanie opublikowano po raz pierwszy w wydaniu The Flag of Our Union z 17 marca w 1849 roku gazety z Bostonu. Tytułowy bohater, osoba z karłowatością zabrana z ojczyzny, zostaje błaznem króla, który szczególnie lubi płatać figle. Edgar Allan Poe potrafi przekazać tak wiele, przy niewielkim użyciu słów. Opowieść o zemście czy sprawiedliwości ?! To kwestia uznania. Pełna alegorii, krytyki monarchii, niewolnictwa czy alkoholizmu, wydaje się niemal baśniowa. A odrobiną wesołości, która przewija się tu i ówdzie, ma zamaskować opisywane tu okropne rzeczy. Coś co można również odnaleźć w Baśniach Braci Grimm. Pewne jest, że będzie smakować Błaznowi i Czytelnikowi, bo w tym przypadku to czytelnicze danie jest podawane dobrze dobrawione i w odpowiedniej temperaturze 😎 Więc jeśli jesteś fanem Autora tudzież tematyki gotyckiej fikcji czy horroru to jak najbardziej 𝐏𝐎𝐋𝐄𝐂𝐀𝐌 ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 : W liście do przyjaciółki Nancy Richmond Poe napisał: „5 stron prozy, które wczoraj skończyłem, nazywa się — jak myślisz? — Jestem pewien, że nigdy nie zgadniesz — Hop-Frog! Pomyśl tylko o swoim Eddym piszącym historię o takim tytule jak „Hop-Frog”!” Wyjaśnił, że chociaż „The Flag of Our Union” nie jest szanowanym czasopismem „pod względem literackim”, to płaci się za nie bardzo dużo. Historia tu zawarta, podobnie jak „ The Cask of Amontillado ”, jest jedną z opowieści zemsty Poego , w której morderca najwyraźniej ucieka bez kary. W „The Cask of Amontillado” ofiara nosi pstrokaty strój; w „Hop-Frog” morderca również zakłada taki strój. Jednak podczas gdy „The Cask of Amontillado” jest opowiadana z punktu widzenia mordercy, „Hop-Frog” jest opowiadana z punktu widzenia niezidentyfikowanego narratora trzecio-osobowego. Opowieść jest prawdopodobnie autobiograficzna w innych aspektach. Błazen Hop-Frog, podobnie jak Poe, zostaje „porwany z domu i przedstawiony królowi” (swojemu bogatemu ojcu zastępczemu Johnowi Allanowi),„nosząc imię nie nadane mu na chrzcie, lecz 'nadane mu'” i jest podatny na wino... gdy jest obrażany i zmuszany do picia, popada w obłęd ze złości”. Podobnie jak Hop-Frog, Poe był nękany przez tych, którzy namawiali go do picia, mimo że jeden kieliszek wina sprawił, że się upił. Poe mógł oprzeć tę historię na Balu Ardents na dworze Karola VI we Francji w styczniu 1393 roku. Na sugestię normandzkiego giermka król i pięciu innych przebranych za Dzikich Ludzi w wysoce łatwopalne stroje wykonane ze smoły i lnu. info. wiki
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na71 rok temu
Opowieści fantastyczne Fiodor Dostojewski
Opowieści fantastyczne
Fiodor Dostojewski
Kiedyś byłam zachwycona powieściami Dostojewskiego, szczególnie „Idiotą”. Jednak opowiadania to nie moja bajka. Okazuje się, że Dostojewski przez całe życie prowadził „Dziennik pisarza”, w którym notował różne własne spostrzeżenia, a także puszczał wodze fantazji, pisząc opowiadania. Może to były pomysły do wykorzystania później, a może to była odskocznia od dłuższych form. „Opowiadania fantastyczne” nie są fantastyką, jak dzisiaj ją rozumiemy. Te opowiadania dzieją się na pograniczu snu i jawy. Tak jak w opowiadaniu „Bobek”, gdzie bohater, siedząc na jednym z grobów, na cmentarzu przysłuchuje się rozmowom ostatnio zmarłym. Jednak tematy tych rozmów, jak tematy innych opowiadań są typowe dla prozy Dostojewskiego. Porusza w nich problemy dotyczące XIX- wiecznej Rosji, nędzy, brudu, wyzysku, alkoholizmu większości społeczeństwa. Świetnie to widać w najlepszym opowiadaniu w zbiorze „Potulna”. Spowiedź człowieka, którego żona popełniła samobójstwo. Spowiedź przekształca się w analizę psychologiczną ich związku, a także obraz, w jaki sposób traktowane są kobiety w Rosji. W opowiadaniach „Chłop Mareusz” i „Stuletnia” oddaje hołd ludziom prostym, doświadczonym przez długie życie, którzy przekazują prawdy moralne młodszemu pokoleniu. W „Stuletniej” porusza też temat śmierci. „Sen śmiesznego człowieka” jest alegorią życia. Nawet znaną baśń Andersena „Dziewczynkę z zapałkami” przenosi do realiów rosyjskich, tworząc „Chłopczyk na gwiazdce u Pana Jezusa”. W porównaniu z powieściami autora, te opowiadania są dość przeciętna, ale mogą być pewnego rodzaju wstępem dla twórczości autora, dla tych, którzy jeszcze nie zetknęli się z jego twórczością. Dla mnie to było po długich latach powrót do twórczości fantastycznego autora.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na74 miesiące temu
Demon ruchu Stefan Grabiński
Demon ruchu
Stefan Grabiński
Najsłynniejszy tytuł polskiej grozy wszechczasów (nawet nie ma o czym dyskutować),tak naprawdę jedyny światowej klasy przyczynek polski do literatury gatunku, zbiór na wskroś oryginalnych, powiązanych ze sobą tak otoczeniem (specyficzny romantyzm otaczający kolej żelazną na początku XX wieku) jak i tematycznie (mania, obsesja ruchu i pędu, przekraczanie granic życia i śmierci). Nikt wcześniej nigdzie nie pisał w takim stylu, nie potrafił wywołać takiego nastroju, trochę rozlewnego liryzmu niczym z nokturnów Chopina, trochę mroku i osnutej mgłą (i parą z lokomotyw) tajemnicy. KAŻDY fan grozy MUSI nie tylko znać, ale posiadać w swych domowych zbiorach, ten niewielki tomik. + Jak wspomniałem, naczelnym tematem spinającym kolejne opowiadania “Demona Ruchu” jest szczególna obsesja kolejowa, połączenie uwielbienia dla jazdy pociągami, samej instytucji kolei, oraz fascynacji dzikim pędem, niekończącym się ruchem. Głęboka, obsesyjna miłość tkwi w sercu starego, kalekiego dróżnika, który odnawia i utrzymuje w sprawności martwy odcinek toru (“Głucha Przestrzeń”). Podobna miłość, tęsknota do jazdy pociągiem zmusza ubogiego (nie stać go na drogie bilety kolejowe) urzędnika do wysiadywania na dworcach i fantazjowania o podróżach w szeroki świat (“Wieczny Pasażer”). Obłęd związany z ruchem wywołany przezeń, przenika myśli maszynisty (“Maszynista Grot”),pędzącego skradzioną lokomotywą na zatracenie, ten sam obłęd prowadzi do morderstwa bohaterów opowiadań “W Przedziale” czy tytułowego “Demona Ruchu” (choć tutaj mamy do czynienia raczej ze szczególną, “demoniczną" metaforą). Granice między życiem i śmiercią, temat, który Grabiński przejął od samego E.A. Poego stanowią temat słynnego “Ślepego Toru”. Oto grupa podróżnych dobrowolne decyduje się pozostać w pędzącym na zatracenie pociągu, by poznać tajemnicę skrywaną poza granicami powszedniości. Tę samą metaforę - śmierć jako przystanek na drodze do poznania Niepoznanego, zawiera opowiadanie “Dziwna Stacja”. Temat świadomości istniejącej poza granicami życia podejmuje również “Ultima Thule”, romantyczna opowieść o przyjaźni dwu kolejarzy “Ultima Thule”, przyjaźni, która przetrwa śmierć. Trzecia grupa tematyczna, skupiająca uwagę Grabińskiego to kolejowe katastrofy, tragiczne i często niesamowite okoliczności do nich prowadzące. Oto kolejarz bada tzw. “Fałszywe alarmy”, nieprawdziwe informacje telegraficzne zapowiadające katastrofy na torach. Pewnego dnia jednak nadmierne zaufanie do opracowanej metody przyniesie tragiczny rezultat. W “Błędnym Pociągu” dochodzi do czołowego zderzenia składu kolejowego z widmowym pociągiem. W pamięci fana grozy najdłużej pozostaną dwa opowiadania najlepsze w całym “Demonie Ruchu”; przewrotny, złowrogi "Smoluch" z samospełniającą się przepowiednią katastrofy, i klasyczna, bardzo zgrabna ghost story “Sygnały”, w której upiór dróżnika bezskutecznie usiłuje ostrzec żywych przed tragedią. + Łącząc wszystkie utwory wspólnym mianownikiem uzyskał Grabiński niezwykły efekt spójności artystycznej, powodując, że, jak to często bywa, całość jest większa od sumy części składowych. Stąd największe wrażenie robi "Demon Ruchu" czytany w wydaniach całościowych. Wszystkie teksty ujmują pięknem języka, śmiałością wyobraźni Autora i tym niezwykłym dziś romantyzmem kolejowym. Aż trudno sobie dziś wyobrazić tak niezwykłe, fantastyczne podejście do czegoś tak na pozór przyziemnego jak jazda pociągiem. Ot, wsiadamy w Pendolino i za parę godziny jesteśmy u celu. Cały "romantyzm" to czy gdzieś w polu nie staniemy i się na spotkanie nie spóźnimy....
Galfryd - awatar Galfryd
ocenił na101 miesiąc temu
Córka Ewy Honoré de Balzac
Córka Ewy
Honoré de Balzac
Historia o naiwnej, rozbuchanej wyobraźni, która doprowadza bohaterkę do zdrady małżeńskiej (wciąż dosyć niewinnej, bo ograniczonej do ukradkowego trzymania się za ręce). Amantem jest charyzmatyczny pisarz o ambicjach większych niż duchowa dyscyplina i biografii podejrzanie podobnej do samego Balzaca (przynajmniej jeśli chodzi o problemy finansowe). Jego miałkość, niewątpliwie celowa, odziera wątek miłosny z heroicznych złudzeń, nawet jeśli uczucie, jakie na chwilę łączy bohaterów, jest silne i nieudawane. Cała czystość i szlachetność pozostaje jednak po stronie tytułowej "córki Ewy", czyli Marie-Angelique de Vandenesse, niewinnej nawet w swych występkach. Mnóstwo postaci znanych już z innych części "Komedii ludzkiej" - to jedna z tych książek, w których widać, jak Balzac budował swój alternatywny Paryż. Lekturę utrudnia rozbudowany wątek ambicji politycznych Nathana i najróżniejszych machinacji finansowych, pożyczek, zastawów, weksli śmakich i owakich, dosyć mozolnie się to czytało. Na osłodę zostaje postać niemieckiego nauczyciela muzyki i jego przepysznie zapyziałego mieszkanka z rewelacyjnym kotem. W takich opisach Balzac był bezsprzecznie najlepszy, tak że wybaczam mu nawet niezrozumiały "niemiecki" akcent tej postaci. Zakończenie niespodziewanie krzepiące (a może tylko mnie się tak wydaje, bo Nathan jakoś wyjątkowo mnie mierził?). Wszystko dzięki Marie-Eugenie, ostrożniejszej, mniej łatwowiernej i przenikliwszej niż siostra, może dlatego, że za męża ma drańskiego bankiera, a nie pobłażliwego papę Vandenesse'a.
OZM - awatar OZM
ocenił na71 rok temu
Cień Bafometa Stefan Grabiński
Cień Bafometa
Stefan Grabiński
“Laudetur, laudetur! Maledicatur autem Satanas, creatura Gehennae (łac.) - Zelżony zaś niech będzie szatan, nędzny pomiot piekła.” „Niebezpiecznie jest mieszkać w przestrzeni wypełnionej po brzegi ludzką myślą.” „Wywabiony z zaułków, wywołany z głuchych ostępów diabeł zdawał mścić się za przerywanie mu wiekowej drzemki i rozpuścił z pasją swe wściekłe zagony.” „Umbra benedicentis Maledictus adumbratur. (łac.) - Cień (ręki) błogosławiącego rysuje (postać, kontur) Przeklętego.” „Cień Bafometa” padł na moją twarz, zachęcając do ponownej lektury powieści Grabińskiego. Wprawdzie nie minęło dużo czasu odkąd czytałem wersję z wydawnictwa C&T jednak zwyczajnie nie mogłem przejść obojętnie obok prezentowanego wydania z IX, stanowiącego kolejny tom zwartej serii dzieł zebranych autora. Prezentowana powieść to efekt i następstwo starcia ideowego dwóch odmiennych żywiołowych dusz, będąca przykładem historii, którą śmiało można opisać słowami „śmierć to dopiero początek” oraz „uważaj czego sobie życzysz”. Narrator - artysta Tadeusz Pomian, stający w obliczu śmierci swojego zaciekłego przeciwnika Kazimierza Pradery, dostaje dokładnie to, o czym skrycie marzył od lat, jednak szybko zrozumie, że nagła i nieoczekiwana śmierć jego nemesis niczego nie skończyła, a zamiast tego rozpoczęła wir wydarzeń, w który zostanie wciągnięty Pomian. Historia zaczynająca się od dość niecodziennego akcentu, mianowicie spisywania testamentu oraz przygotowań do pojedynku honorowego obu Panów, trwale została naznaczona przez pocałunek śmierci, która już do ostatniej strony będzie towarzyszyła Tadeuszowi. W każdym kolejnym kroku, w zakamarku miasta, podczas codziennych czynności - cień snuje się tuż za jego plecami, odliczając kolejne minuty do nieuchronnego fatum. Pisząc o powieści Grabińskiego, warto się skupić na ideologicznej walce Panów Pomiana i Pradery, a także gorącej nienawiści, która wyrosła między nimi niczym mur. Podczas trwania narracji minister Kazimierz Pradera był już martwy, jednak nie przeszkodziło to autorowi, by w niesamowicie sugestywny sposób oddać ich walkę, kontrasty, odmienne żywioły a także nienawiść, przebijającej się przez śmierć i naszą rzeczywistość. Pomian, artysta z krwi i kości, wrażliwy na świat zewnętrzny nieświadomie reprezentował tu siły, które znacznie wybiegają poza nasze pojmowanie. Na osobną uwagę zasługuje postać żony Kazimierza Pradery, piękna temme fatale, która pojawia się w życiu Tadeusza, z niejasno określonymi zadaniami i w atmosferze nieoczekiwania. Amelia, bo tak na imię ma owa gwiazda z nieba, niesie za sobą początkowo dobrze ukryty erotyzm powieści, wulgarność połączoną z delikatnością pięknego kwiatu, ostatecznie reprezentując wewnętrzne rozdarcie, które przypieczętowało jej losy. Nie będę wam mówił o co dokładnie mi chodzi, ale myślę, że tak jak ja, będziecie zafascynowani ich dynamiczną relacją. „Cień Bafometa” to połączenie grozy, kryminału i dramatu psychologicznego, więc zakładam, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, odbierając powieść na swój indywidualny sposób. Mniej intensywna niż opowiadania Grabińskiego, zawieszona pomiędzy rzeczywistością a międzywojennym snem, w dalszym ciągu może was zaintrygować i ostatecznie zachwycić. Polecam. Grabiński to mistrz grozy, który robi wrażenie nawet dziś. Gwarantuje że nie znajdziecie piękniejszego wydania niż prezentowana seria z Wydawnictwo IX. p.s. Przez całą powieść mówi się o Bafomecie. Gdzie on jest? Ciężko powiedzieć. Trzeba przeczytać.
W_witrynach_horroru _ - awatar W_witrynach_horroru _
ocenił na97 miesięcy temu
O duchach opowieści prawdziwe Herbert George Wells
O duchach opowieści prawdziwe
Herbert George Wells Bram Stoker Oscar Wilde Edgar Allan Poe Charles Dickens Jerome K. Jerome William Somerset Maugham Rudyard Kipling Ladislav Klíma Mór Jókai F. Anstey Leo Perutz Ryūnosuke Akutagawa Edward Frederick Benson E.F. Baconsky Richard Hughes Anatole le Braz Andre Pieyre de Mandiargues A.T. Quiller-Couch Jean Ray A.E.D. Smith Henry S. Whitehead Władimir Odojewski Ann Bridge
Antologia różnych opowiadań o duchach. Podejście do tematu było bardzo różne, ale wydaje mi się, że im dalej tym gorzej. Nie wiem, czy to moje zmęczenie czy też po prostu spadała jakość. Jednak o dziwo, pierwsze i ostatnie opowiadanie zasługuje na najwięcej uwagi. No i może drugie. Pierwsze opowiadanie autorstwa Edgara Allana Poe opiera się na panice związanej z odkryciem w XIX wieku, że istnieje coś takiego jak śpiączka. Na niektórych zabytkowych cmentarzach wciąż można znaleźć dzwonki nad grobami, którymi mieli trząść przypadkiem obudzeni w grobach. Natomiast ostatnie Oscara Wilde'a na początku przypomina co nieco premise *Soku z żuka* i nie zdziwiłbym się gdyby to była inspiracją dla filmu. Nie oglądałem jednak filmu, więc nie mogę porównywać więcej. Z kolei H.G. Wellsa zwyczajnie przedstawia ciekawą sytuację, co by było gdyby scjentystyczne teorie na temat świata duchów z XIX wieku okazały się prawdziwe. Z powyższego przenika jednak jeden wniosek. Z czasem wrażliwość i atrakcyjność niektórych narzędzi narracyjnych się zmienia. Dlatego to pomysł jest tym, co musi wciągnąć czytelnika.
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na64 miesiące temu

Cytaty z książki Diabeł na wieży

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Diabeł na wieży