Autobiografia. Piosenki, które śpiewała mi matka

Okładka książki Autobiografia. Piosenki, które śpiewała mi matka autora Marlon Brando, Robert Lindsey, 837082885X
Okładka książki Autobiografia. Piosenki, które śpiewała mi matka
Marlon BrandoRobert Lindsey Wydawnictwo: Amber biografia, autobiografia, pamiętnik
359 str. 5 godz. 59 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Brando songs my mother taught me
Data wydania:
1995-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1995-01-01
Liczba stron:
359
Czas czytania
5 godz. 59 min.
Język:
polski
ISBN:
837082885X
Tłumacz:
Ewa Pankiewicz
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Autobiografia. Piosenki, które śpiewała mi matka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Autobiografia. Piosenki, które śpiewała mi matka

Średnia ocen
7,0 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Autobiografia. Piosenki, które śpiewała mi matka

avatar
898
204

Na półkach:

Jedna z najciekawszych autobiografii artystów. Jedna z tych, w których autor nie tyle przedstawia koleje losu, co raczej filozofię życia i wartości, którymi się kieruje. Rzadki przykład celebryty, który ma szeroką wiedzę i coś ciekawego do powiedzenia. Dobrego wrażenia nie psują nawet opisy podłego traktowania kobiet, a raczej budzi szacunek, że potrafi przyznać się do takiej ułomności. Przy okazji należy zaznaczyć, że wbrew temu, co podają różne źródła (jak choćby Wikipedia),Brando wcale nie przyznaje się tu do biseksualizmu; podobne deklaracje (dotyczące rzekomo intymnych relacji z Jamesem Deanem czy Wallym Coxem) wcale nie padają, jest za to wiele (często bardzo zabawnych) opisów mniej lub bardziej udanych romansów z reprezentantkami płci pięknej.

Jedna z najciekawszych autobiografii artystów. Jedna z tych, w których autor nie tyle przedstawia koleje losu, co raczej filozofię życia i wartości, którymi się kieruje. Rzadki przykład celebryty, który ma szeroką wiedzę i coś ciekawego do powiedzenia. Dobrego wrażenia nie psują nawet opisy podłego traktowania kobiet, a raczej budzi szacunek, że potrafi przyznać się do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
919
911

Na półkach:

Słyszysz nazwisko, bądź widzisz twarz Marlona Brando, myślisz - legendarny Don Vito Corleone, czyli chyba najbardziej charakterystyczna twarz kina gangsterskiego. Mówi się, że niektórzy gangsterzy wzorowali się na postaci Vito Corleone, co w sumie brzmi trochę absurdalnie, ale tak podobno było.
Jednakże Brando to nie tylko niezapomniana rola w trylogii o Ojcu Chrzestnym. To również takie filmy jak: Tramwaj zwany pożądaniem, Na nabrzeżach, Czas apokalipsy, oraz sporo filmów, których jeszcze nie widziałem, ale z pewnością to nadrobię.
Brando to również filantrop, oraz człowiek angażujący się w różne kampanie społeczne walczące z głodem na świecie, czy skażeniu planety.
Oprócz tego był znanym bawidamkiem (lubię to słowo),miał swoją wyspę wchodzącą w skład archipelagu Tahiti, mówiąc krótko, bardzo nietuzinkowa postać.
Brando nie dbał o pieniądze, gdy zarobił ich dostatecznie dużo, przestawał grać, by potem wracać do filmowego kieratu, aby znowu zapewnić sobie spokojne życie na następne miesiąca.
Reasumując, człowiek- legenda, warto poznać ten życiorys.

Słyszysz nazwisko, bądź widzisz twarz Marlona Brando, myślisz - legendarny Don Vito Corleone, czyli chyba najbardziej charakterystyczna twarz kina gangsterskiego. Mówi się, że niektórzy gangsterzy wzorowali się na postaci Vito Corleone, co w sumie brzmi trochę absurdalnie, ale tak podobno było.
Jednakże Brando to nie tylko niezapomniana rola w trylogii o Ojcu Chrzestnym. To...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
49
8

Na półkach: ,

Stało się. (Nie)stety, ale stało się: o to przewinęła się przed moimi oczami ostatnia strona autobiografii człowieka, który zrobił dla świata więcej, niżeli można sobie wyobrazić. Marlon Brando - tego nazwiska nie trzeba powtarzać dwa razy. Moja podróż przez jego barwne życie dobiegła końca, co wprawiło mnie nie tylko w smutek, ale i w refleksje nad istotą człowieczeństwa i niepojętego przeznaczenia, nad zróżnicowanym mechanizmem ludzkich zachowań i wreszcie nad samym sobą.

Głośny wywiad Larry'ego Grobela pokazywał wiele na temat życia Marlona, ale nie dawał pełnego obrazu. Jednakże ten wywiad w połączeniu z powyższymi "Piosenkami" tworzy kompletną całość, pokazując tym samym, jakim wspaniałym człowiekiem mimo wad był Marlon Brando i dlaczego warto hołdować nie tylko jemu, ale i wyznawanym przez niego wartościom.

Tu nie ma co ukrywać: płakałem. Płakałem szczerymi łzami, gdy czytałem ostatnie słowa tej publikacji, ponieważ tak mocno mnie poruszyła - to chyba najlepszy komentarz.

Stało się. (Nie)stety, ale stało się: o to przewinęła się przed moimi oczami ostatnia strona autobiografii człowieka, który zrobił dla świata więcej, niżeli można sobie wyobrazić. Marlon Brando - tego nazwiska nie trzeba powtarzać dwa razy. Moja podróż przez jego barwne życie dobiegła końca, co wprawiło mnie nie tylko w smutek, ale i w refleksje nad istotą człowieczeństwa i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

229 użytkowników ma tytuł Autobiografia. Piosenki, które śpiewała mi matka na półkach głównych
  • 130
  • 96
  • 3
52 użytkowników ma tytuł Autobiografia. Piosenki, które śpiewała mi matka na półkach dodatkowych
  • 31
  • 9
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Autobiografia. Piosenki, które śpiewała mi matka

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Andy Warhol. Życie i śmierć Victor Bockris
Andy Warhol. Życie i śmierć
Victor Bockris
Biografia "Andy Warhol. Życie i śmierć" napisana została przez człowieka, który należał do słynnej Fabryki Warhola, znał go osobiście i doświadczył na sobie zmienności i przedmiotowego potraktowania przez swego mistrza, który "potrafił być bardzo czuły, bardzo dobry, bardzo hojny, a jednak zrywał znajomość, gdy nie służyła jego karierze" choć i tak Bockris miał szczęście, że ustrzegł się losu tych, którym chwilowy sukces u boku Warhola zawrócił w głowie do tego stopnia, że zatracili umiejętność trzeźwej oceny rzeczywistości. A przecież chyba nie powinno się być tym wszystkim zaskoczonym. To, że Andy Warhol nie tworzył w pracowni, tylko produkował sztukę metodą taśmową w warsztacie pełnym ludzi, który nazwał Fabryką wydaje się znamienne. Wszakże sama nazwa "Fabryka" nie ma żadnych romantycznych konotacji, a wręcz przeciwnie. Wszyscy wiedzieli na czym to polega, także i ci, którzy padli ofiarą Warhola, a przede wszystkim własnej naiwności i złudzeń, i jeśli już, to sami powinni przeprowadzić rachunek własnego sumienia bo przecież wiedzieli z kim się wiązali, a samooszukiwanie nie jest przecież usprawiedliwieniem. Nie da się ukryć, że Bockris jest krytyczny wobec środowiska Warhola, wiele jego uwag, jak choćby te o "przegiętych ciotach" w ustach kogoś innego zapewne potraktowane byłoby jako homofobiczne. A czego jak czego, to homoseksualizmu bohatera swojej książki i jego otoczenia Bockris nie ukrywał, pisząc o Fabryce jako o świecie mężczyzn homoseksualistów i otwarcie przyznając, że to "przychylne przyjęcie wśród gejowskich odbiorców przyczyniło się głównej mierze do sukcesu" Warhola. Nie ma to jednak charakteru oskarżenia, czy deprecjacji niezależnie, od tego jak bardzo bulwersujące ekscesy z życia Warhola i jego otoczenia opisuje Bockris. Powiedziałbym raczej, że oddaje on sprawiedliwość swojemu ex-mentorowi nie zamiatając brudów pod dywan i dostrzegając w nim postać mimo wszystko rozdartą co widoczne było w jego sztuce. Jednocześnie z jego książki wyraźnie wyłania się obraz Warhola jako człowieka żądnego sławy, pieniędzy i władzy.
krisoporanku - awatar krisoporanku
ocenił na75 miesięcy temu
1001 albumów muzycznych. Historia muzyki rozrywkowej praca zbiorowa
1001 albumów muzycznych. Historia muzyki rozrywkowej
praca zbiorowa Robert Dimery
„1001 albumów...” kupiłem nie dlatego, że jestem miłośnikiem zestawień „best of”, ale dlatego, żeby zderzyć swoje opinie na temat wykonawców i płyt z opiniami autorów i znaleźć inspiracje do dalszych poszukiwań muzycznych perełek. Miałem nadzieję na bardziej encyklopedyczne spojrzenie, którego moim zdaniem brakuje w różnego rodzaju internetowych zestawieniach. I nie zawiodłem się. Oczywiście można narzekać na dobór płyt, ale wybór 1001 płyt marginalizuje ryzyko pominięcia prawdziwych milowych kamieni w historii XX-wiecznej muzyki popularnej. Trudno polecać tą pozycję do czytania od deski do deski. Mnie znużył tez sposób po 30 stronach. Lepiej przyjąć zasadę swobodnego przemieszczania się po ponad 900 stronach, skorzystania z indeksu wykonawców albo skupienia się np. na wybranych latach. Lubię nadal sięgać w wolnej chwili po tą pozycję, zawsze z nadzieją, że znajdę kolejny powód do dania szansy płycie, która wcześniej nie przypadła mi do gustu, a recenzent wychwala ją w notce. Albo żeby trafić na takie zdanie: „Bob Marley, Black Sabbath i Bart Simpson? Zmieszaj ich razem, a otrzymasz Red Hot Chili Peppers”. Moim zdaniem niezbyt w punkt, ale jak to powiedział klasyk: „Pisanie o muzyce, jest jak tańczenie o architekturze”. Zawsze trudno jest opisać muzykę, tym bardziej warto pisać ładnie i ciekawie. Jak w tej książce. Niestety irytujący miejscami przekład przeszkadza w lekturze.
paszczak - awatar paszczak
ocenił na66 lat temu
Nikt nie wyjdzie stąd żywy. Historia Jima Morrisona Jerry Hopkins
Nikt nie wyjdzie stąd żywy. Historia Jima Morrisona
Jerry Hopkins Danny Sugerman
Moja ocena – 8,5/10 Kolejna muzyczna biografia, tym razem Jima Morrisona – legendarnego lidera grupy The Doors, członka tzw. Klubu 27. Niesamowicie ekscentryczna postać, magnetyczna osobowość, zwariowana rockandrollowa dusza, niestroniąca od używek wszelkiego rodzaju. Ta książka to podróż przez szaloną krainę wraz z Królem Jaszczurem. Podczas lektury tej pozycji miejscami człowiek sam czuje się jak na tzw. haju – nie wiadomo, co nas czeka na kolejnej stronie, bo szaleństw w życiu Jima Morrisona nie brakowało. Książka obfituje w wiele zakulisowych smaczków, czytelnik na pewno nie zazna nudy. Napisana jest co prawda dosyć chaotycznie, ale ten styl dobrze komponuje się ze stylem życia lidera The Doors, który stał się symbolem swoich czasów. Król Jaszczur był skomplikowaną i złożoną postacią – miłośnikiem literatury i filozofii, a teksty jego piosenek do dziś są analizowane przez fanów jego twórczości. Prowadził niezwykle bujne życie, a to, jak i dlaczego umarł, w zasadzie do dziś pozostaje zagadką, wokół której narosło wiele teorii. To pozycja, którą koniecznie powinien przeczytać każdy fan muzycznych biografii. Mnie na tyle zainteresowała postać Jima Morrisona, że z pewnością sięgnę po kolejne książki opisujące jego historię oraz dzieje zespołu The Doors. Zapraszam na mój bookstagram https://www.instagram.com/libroholic87/
Kamil - awatar Kamil
ocenił na83 dni temu

Cytaty z książki Autobiografia. Piosenki, które śpiewała mi matka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Autobiografia. Piosenki, które śpiewała mi matka