W cudacznym korowodzie

Okładka książki W cudacznym korowodzie autora Aldous Huxley,
Okładka książki W cudacznym korowodzie
Aldous Huxley Wydawnictwo: Czytelnik Seria: Nike literatura piękna
428 str. 7 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Nike
Tytuł oryginału:
Antic Hay
Data wydania:
1959-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1959-01-01
Liczba stron:
428
Czas czytania
7 godz. 8 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Bronisław Zieliński
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W cudacznym korowodzie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki W cudacznym korowodzie

Średnia ocen
6,9 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce W cudacznym korowodzie

Sortuj:
avatar
302
267

Na półkach:

Pomimo braku wciągającej fabuły jest to dalej bardzo przyjemna lektura. Ciekawie zarysowane postaci, oraz osobisty aspekt bycia w opisywanym tutaj cudacznym korowodzie czyniły czytanie tej książki bardzo przyjemnym. Do polecenia.

Pomimo braku wciągającej fabuły jest to dalej bardzo przyjemna lektura. Ciekawie zarysowane postaci, oraz osobisty aspekt bycia w opisywanym tutaj cudacznym korowodzie czyniły czytanie tej książki bardzo przyjemnym. Do polecenia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
441
286

Na półkach:

Aż ciężko uwierzyć, że jako pierwsza sygnalizuję istnienie tej książki na tym portalu. No, ale to zawsze kolejny punkt na mojej przydługiej liście zasług dla kultury i społeczeństwa.

Do rzeczy.

Zwykle swoje recenzje rozpoczynam od wstępnego zarysowania fabuły, jednak tym razem sobie to daruję. Powód jest dość prozaiczny – tytuł ten jako-takiego szkieletu wydarzeń po prostu nie ma. Huxley przyjrzał się dokładnie swoim rówieśnikom z artystycznych czy tam intelektualnych kręgów, po czym z niezwykłą szczegółowością odmalował ich portrety w książce o jakże znaczącym tytule. Bohaterowie kroczący „W cudacznym korowodzie” są troszkę dziecinni, bardziej śmieszni, zdecydowanie ekscentryczni, a już z całą pewnością budzący smutek - ich cynizm, samouwielbienie, znudzenie życiem, brak celu, obojętność czy wyrzeczenie się moralnych zasad nieustannie stoi im na drodze do osiągnięcia prawdziwego szczęścia.

Jako entuzjasta pozytywizmu jestem oczarowana tą książką. Niezwykle drobiazgowe, przemyślane i interesujące odmalowanie poszczególnych postaci sprawia, że z prawdziwą przyjemnością obserwuje się ich kolejne, stale przeplatające się nawzajem losy.

Ostrzegam więc lojalnie – nie ma tu emocjonującej fabuły, szokującego punktu kulminacyjnego, powalającego zakończenia. Jest za to piękny język, sterta nawiązań do sztuki, przyjemny klimat i wreszcie dyskretny morał: choć ten cudaczny korowód olśniewa swoją niezwykłością, mądrzej i przyjemniej jest go obserwować z okna, niż ruszyć razem z nim…

Aż ciężko uwierzyć, że jako pierwsza sygnalizuję istnienie tej książki na tym portalu. No, ale to zawsze kolejny punkt na mojej przydługiej liście zasług dla kultury i społeczeństwa.

Do rzeczy.

Zwykle swoje recenzje rozpoczynam od wstępnego zarysowania fabuły, jednak tym razem sobie to daruję. Powód jest dość prozaiczny – tytuł ten jako-takiego szkieletu wydarzeń po...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

130 użytkowników ma tytuł W cudacznym korowodzie na półkach głównych
  • 94
  • 35
  • 1
22 użytkowników ma tytuł W cudacznym korowodzie na półkach dodatkowych
  • 10
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki W cudacznym korowodzie

Inne książki autora

Aldous Huxley
Aldous Huxley
Angielski powieściopisarz, nowelista, eseista, poeta. Jego ojcem był Leonard Huxley, pisarz i wydawca, a dziadkiem, Thomas Huxley, znany biolog i eseista. Matka zmarła w 1908 roku, kiedy Huxley był w wieku 13 lat. Wstępną edukację odbył w domu rodzinnym, a następnie w ekskluzywnej szkole średniej Eton College. Studiował medycynę i filozofię w Oksfordzie. W roku 1911 przerwał naukę, z powodu zagrożenia ślepotą, a nawet nauczył się alfabetu Braille'a. Po dwóch latach mógł kontynuować studia w Oksfordzie, lecz dopiero w roku 1935 odzyskał pełnię wzroku. Także z powodu postępującej ślepoty nie uczestniczył w I wojnie światowej, lecz pracował w administracji państwowej. Po zakończeniu wojny poświęcił się pisarstwu. W roku 1919 związał się z pismem Athenaeum, a następnie został krytykiem teatralnym w Westminster Gazzette. W latach 20. XX wieku wiele podróżował, przez 7 lat mieszkał we Włoszech (1923-1930),potem na południu Francji, w Ameryce Środkowej, w końcu w roku 1937 osiadł w Kalifornii. Początkowo zajmował się poezją wydając większą ilość tomików poetyckich, z czasem jednak jego zainteresowania skierowały się w kierunku prozy. Jego pierwsza powieść wydana w roku 1921 Crome Yellow, została dobrze przyjęta przez krytykę. Kreśli karykaturalny obraz obyczajowy postaci z angielskiej inteligencji ówczesnych czasów, zgromadzonych na letni wypoczynek w wiejskiej posiadłości. Huxley w błyskotliwy i ironiczny sposób uwiecznił swoich gospodarzy z Garsington Manor, gdzie przebywał w czasie wojny. Był propagatorem użytkowania środków psychoaktywnych, z których dwóm: meskalinie i LSD-25, poświęcił wiele czasu bezpośrednich badań. Tuż przed śmiercią, na jego własne życzenie żona podała mu domięśniowo 200 mikrogramów LSD-25 w dwóch dawkach po 100 µg. Powieść, która przysporzyła Huxleyowi największej sławy to antyutopia Nowy, wspaniały świat. Pod koniec życia napisał, jakby w opozycji do niej, powieść Wyspa, prezentującą świat idealny. Największą popularność w filozofii, zwłaszcza wśród naśladowców z nurtu New Age, zdobyło pojęcie filozofii wieczystej opracowane w książce pod tym samym tytułem.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kobiety na tle krajobrazu z rzeką Heinrich Böll
Kobiety na tle krajobrazu z rzeką
Heinrich Böll
Heinricha Bölla znam ze "Zwierzeń klauna" i "Utraconej czci Katarzyny Blum". Acha, jeszcze kiedyś, jedno z jego powiadań ("Mein teures Bein") było pierwszym utworem przeczytanym przeze mnie po niemiecku. Skończyłam je wzruszona (treścią, czy faktem, że zrozumiałam?). Teraz też szkoda mi czytać Bölla w tłumaczeniu, ale jeśli już się trafił. To ostatnia jego książka. Skończył ją tuż przed śmiercią w 1985 roku. Czy jej cień pada na tę powieść w formie dialogów i rozmów z samym sobą? Kto prowadzi te rozmowy? Ludzie władzy i ich żony. Na tle Bonn i płynącego przed ich oczyma Renu, którego krajobraz znam raczej z Bazylei. Ta rzeka, na którą co wieczór patrzą z wysokości swoich tarasów, kusi tym, by zanurzyć się w niej, jak jedna z bohaterek powieści. Uwalniając się od zgiełku ludzkich egoizmów na zawsze. Czytając tę książkę prawie widziałam to kłębiące się towarzystwo zawistników, żądnych władzy, manipulatorów cudzych losów, używających polityki do wypasania swojego ja. Poznajemy ich w urwanych rozmowach, jakby podsłuchanych. Mówią w nich o tym, co się dzieje, ale i o tym, co się działo podczas minionej już czterdzieści lat temu wojny i w głodnych latach w przegranych Niemczech. Życie w cieniu przeszłości. Ktoś z bohaterów nie wkłada już nigdy więcej złotej biżuterii, bo boi się, że ją zrobiono z przetopionych żydowskich zębów. Ktoś boi się wejść pod prysznic. Stracił pewność, że z góry poleci na niego woda, a nie gaz. Ktoś inny nie chce mieć dzieci, bo wciąż jeszcze widzi niemieckie dzieci wieszane przez ojców, tuż przed ich samobójstwem. Zanim armia radziecka wejdzie do zdobytego miasta. W książce motyw porąbanego fortepianu. W proteście przeciwko obłudzie tego świata. Tego na którym może na pewno grał Bach, Beethoven, Brahms czy Wagner. Innym motywem jest, u urodzonego w katolickiej rodzinie jako ósme dziecko Bölla, stosunek do kościoła i do wiary. W kościele się bywa, bo to pomaga w karierze politycznej (czy teraz aby nie przeszkadza?). Równolegle z ostrą krytyką kościoła w książce pojawia się tęsknota za Tym, który pisał na piasku, jak Böll nazywa Tego, który powiedział: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. P.S. Słowo Indie (moja słabość) nie pada w książce, ale znalazłam cytat atakujący brak wrażliwości: "Mówicie o narodach, których członkowie masowo umierają, że mają one po prostu inny stosunek do śmierci." Kopiuję tu moją opinię z blogu Zahry valley-of-dance i z mojej strony nietylkoindie.pl
Tamanna - awatar Tamanna
oceniła na612 lat temu
Spowiedź szaleńca August Strindberg
Spowiedź szaleńca
August Strindberg
„...wczorajsza prawda zmienia się w jutrzejszą bzdurę”. Autobiograficzna powieść Strindberga o piętnastu latach jego burzliwego związku z pierwszą żoną, Siri von Essen (książkowa Maria). Wydaje się być przejmującym lamentem zgorzkniałego mężczyzny, wykorzystywanego i ciężko doświadczonego przez zepsutą i samolubną kobietę. Na ile jest prawdziwa? – trudno powiedzieć, gdyż z rozmysłem uwzględnia wyłącznie jeden punkt widzenia. W tym głośnym konflikcie małżeńskim, plotkarska opinia publiczna żywiąca się życiem innych, stanęła po stronie pani Strindbergowej, toteż dla Strindberga „Spowiedź szaleńca” była tym, czym dla dzisiejszych celebrytów uwikłanych w trudne związki, jest oświadczenie na Facebooku lub Instagramie. Zanim przystąpił do opisywania swoich relacji z późniejszą żoną, Strindberg poświęcił kilka stron powieści na wspomnienia z lat wcześniejszych. Okazuje się, że był on człowiekiem bezpruderyjnym. Dostrzegał wady moralne niektórych kobiet, lecz mu one nie przeszkadzały. Nie tylko akceptował te kobiety, ale nawet idealizował je i adorował. Można zatem rzec, że świadomie oszukiwał siebie bardziej, niż kiedykolwiek zrobiła to jego żona z pierwszego małżeństwa. Co nie oznacza, że opisane przez Strindberga cierpienie, jest z tego powodu mniej bolesne. Oczywiście nie jest. Tyle że wiedząc o tym, trudniej mu współczuć. Książka w absolutnie kapitalny sposób opisuje szaloną miłość Strindberga i przewrotność Siri von Essen. Biorąc pod uwagę tematykę związaną z homoseksualizmem i biseksualizmem (kobiet - w tym przypadku),aż trudno uwierzyć, że została napisana w XIX wieku. „Spowiedź szaleńca” to powieść świetna, ale ciężko się ją czyta. Tyle w niej niegodziwości, dziwactw i niepokoju, że czasem trudno to nagromadzenie perwersji wytrzymać. Jednak Strindberg jest pisarzem wybitnym, co widać zwłaszcza wtedy, gdy z finezją opisuje, jak wszystko bierze w łeb. Wielki samozwańczy pesymista, że tak powiem.
Apelajda Sękliwa - awatar Apelajda Sękliwa
oceniła na71 rok temu
Immoralista i inne utwory André Gide
Immoralista i inne utwory
André Gide
W porównaniu do M. Prousta A. Gide być może nie był pierwszorzędnym francuskim pisarzem, ale mimo wszystko wart jest uwagi. Balansuje na granicy niedorzeczności i wciąż zmienia poglądy - to można o nim powiedzieć po przeczytaniu "Immoralisty i innych utworów". Muszę szczerze przyznać, że tytułowe dzieło szczególnie przyciągało mnie do tej pozycji i byłem jego szczególnie ciekaw. Jak większość, spodziewałem się rzeczy szokujących, na granicy estetycznego smaku i pojęcia, jakie może sobie wytworzyć "normalny" człowiek. Ale rozczarowałem się, tyle że pozytywnie. Opowiadanie "Immoralista" wciągnęło mnie chyba najbardziej ze wszystkich utworów. Podobało mi się to, że była tam zawarta cała seria niedomówień, które - dopiero po przeczytaniu całości - mogą zaszokować. Wszystko odbywa się w granicach poprawności i próżno od razu odnaleźć kogoś immoralnego. W zasadzie, śledząc losy bohatera, wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu immoralni. Niby kochamy, ale i czujemy się przytłoczeni miłością. Wierzymy w szczerość naszego uczucia, ale i zdajemy sobie sprawę, że często jest ono wymuszone. Nie chcemy poddawać się konwenansom, ale czynimy to, albo - odwrotnie - wydaje nam się, że jesteśmy wyjątkowi i odporni na naciski innych, a podążamy wedle wcześniej napisanego przez nich scenariusza. Warto przeczytać tę książkę, by poznać - dziś szokującą - prawdę o Michelu, człowieku, który upojenie znalazł w...
GrzegorzDe - awatar GrzegorzDe
ocenił na611 lat temu
Głód Knut Hamsun
Głód
Knut Hamsun
pomiędzy fizycznym głodem a człowieczeństwem - o upodleniu człowieka w Kristianii, o irracjonalnej potencjalności ludzkiej psychiki... prekursor modernistycznej powieści psychologicznej XX wieku - pierwsza nowoczesna powieść norweska (strumień świadomości, monolog wewnętrzny, narracja subiektywna, fragmentaryczna, antyrealistyczna)... pisarz był szczególnie hołubiony w weimarskich Niemczech (tematy ziemskie - Nagroda Nobla w roku 1920 za „Markens Grøde” [„Błogosławieństwo ziemi”]) - Goebbels wspomina w swoich dziennikach (rok 1923) o swoim uwielbieniu do Hamsuna... filozofowie szkoły frankfurckiej pisali przed wojną o misinterpretacji literatury Hamsuna (podobnie jak Dostojewskiego czy Nietzschego),która została wykorzystana przez propagandę narodowosocjalistyczną dla własnych celów - oczywiście zdobycie władzy, władzy absolutnej... po II wojnie światowej dzieła Hamsuna były bojkotowane społecznie w Norwegii z powodu jego jawnego poparcia dla Hitlera i kolaboracyjnego rządu Quislinga - Norwegowie palili jego książki, wyrzucali je z bibliotek i domów... *** znakomita ekranizacja książki z niesamowitą ścieżką muzyczno-sonoryczną Krzysztofa Komedy Sult (1966),reż. Henning Carlsen https://letterboxd.com/film/hunger-1966/ film znajduje się eg. na listach: - Danish Culture Canon, - National Cinematic Heritage, Memory of the World. uważany za pierwszy duński film, który zyskał poważne międzynarodowe zainteresowanie, od czasów kina Carl'a Theodor'a Dreyer'a...
MrOrinow - awatar MrOrinow
ocenił na815 dni temu
Dola człowiecza André Malraux
Dola człowiecza
André Malraux
Nie wiem w jakim wymiarze można traktować tę powieść jako powieść agitującą komunizmowi. Wydaje się to skrajnie powierzchowne. Nie ma w tej powieści niczego, co faktycznie utwierdzałoby czytelnika w przekonaniu, że - mówiąc kolokwialnie - komunizm jest dobry. Komunizm, tak jak zresztą każdy ruch o charakterze - mniej lub bardziej - rewolucyjnym, musi mieć charakter ideowy; tzn. wiadomym jest, że ludziom, którzy chcą zmieniać ogólny porządek świata przyświecają idee sprawiedliwości, równości, braterstwa, itd. Nigdzie jednak autor nie przemyca myśli, jakoby komunizm mógł te wszystkie idee faktycznie zrealizować; nie ma miejsca, w którym partia komunistyczna wygrywa i wszystko płynie "mlekiem i miodem". Jeżeli już to Malraux schlebia wszelkim - ogólnie rzecz biorąc - aktywnym postawom względem rzeczywistości (w tym również rewolucyjnym, jako zamykającym spektrum). Można powiedzieć, że autor pochwala (jeśli już) próby zmiany, aktywność ludzi, którzy chcą wpływać na otaczający ich świat; chcących być podmiotem, a nie wyłącznie przedmiotem historii. Widziałem opinię jednego z użytkowników, który stwierdził, że "czyny bohaterów książki są usprawiedliwiane", jako przykład padł zamach dokonany przez Czena. W mojej opinii wybrzmiewa coś niemal przeciwnego. Czen bowiem, co sugeruje autor, posuwa się do tego czynu (samobójczego zamachu) niemal z przyczyn egoistycznych. Jego czyn będzie miał znaczenie dla "towarzyszy" - to oczywiste, jednakże przede wszystkim czyn ten nada znaczenia (i sensu) JEGO życiu. Czen robi to przede wszystkim dla siebie, dla sensu własnego życia. Katow ostatecznie nie dociera do Czena, ażeby ostrzec go, że jego kolejna próba najprawdopodobniej nie wypali, lecz czy ktokolwiek ma wątpliwości co do tego, że Czen powstrzymałby się, gdyby Katow rzeczywiście przedstawił mu swoje argumenty? To był czyn fanatyczny, niemalże w pełni egoistyczny. Katow kierował się osobistą zemstą (osobistymi traumami),Clappique był oportunistą, który tak naprawdę nie wiedział sam w co właściwie się wplątuje, Hemmelrich sam nie wiedział czego do końca chce, zdawał się być zupełnie zagubiony, rozdarty (w liście do May sam wspomina, że dopiero praca jako monter w elektrowni w końcu pozwoliła mu pracować nie myśląc wyłącznie o tym aby "zdechnąć"),stary Gisors, nałogowy palacz opium, który był zupełnie wycofany z jakichkolwiek wojen ideologicznych, wspierał syna wyłącznie "duchowo". Na koniec Kyo, jako jedyny był ideowcem, który jednakże był "spoza środowiska", nie miał faktycznego interesu w uczestnictwie w tym rewolucyjnym ruchu. Jedyne co, to przyświecała mu młodzieńcza idea zmian i wpływu (choć i tak może być przedstawiany jako największky agitator komunizmu). Czy naprawdę ktoś uważa, że takie właśnie "figury", czy też twarze ruchu rewolucji komunistycznej wykreowałby ktoś, kogo celem byłoby ślepe agitowanie komunizmowi? Moim zdaniem jest to powieść przede wszystkim egzystencjalna. W wycinkach z żyć bohaterów pokazuje ich przede wszystkim jako ludzi (nawet "partnerka" Ferrala - Waleria, mimo że pojawia się bardzo rzadko, to daje się poznać przede wszystkim jako człowiek "z krwi i kości") którzy mierzą się z własnym losem w tych - bez podziału na sympatie polityczne - z pewnością nieprzyjaznych czasach. Jest to powieść o ludziach, którzy chcą działać, chcą lepszego jutra dla siebie i innych. Roztrząsamy problemy bohaterów, rozterki, które wydarzają się w sytuacjach absolutnych - na skraju życia i śmierci; porażki i zwycięstwa. Powieść jest z całą pewnością niejednowymiarowa, pozwalająca na mnogość odniesień. Jeżeli ktoś sprowadza ją do miana powieści propagandowej, to widocznie nie przeczytał tej powieści w jakimkolwiek skupieniu. Uważam, że jest ona - powiedzmy - "uczciwa intelektualnie". Kiedyś przeczytałem o tym, że w momencie kiedy czytamy jakąś książkę, od razu można rozpoznać, czy dany pisarz jest - wyłącznie - pisarzem czy też literatem. Po przeczytaniu "Doli człowieczej" stwierdzam, że bez wątpienia Malraux jest literatem i to przez wielkie "L".
Igor Baran - awatar Igor Baran
ocenił na81 miesiąc temu

Cytaty z książki W cudacznym korowodzie

Więcej
Aldous Huxley W cudacznym korowodzie Zobacz więcej
Aldous Huxley W cudacznym korowodzie Zobacz więcej
Więcej